baasil
18.09.07, 09:37
Cytuję nie po to, by zwolnić kogokolwiek z myślenia,ale by do niego
pobudzić(czytanie nieobowiązkowe)
"Co głownie przeszkadza nam w bezpośrednim odczuwaniu
rzeczywistości?
Utożsamienie z własnym umysłem,które sprawia ,że myślenie staje się
rodzajem przymusu.Nie móc przestać myślec to straszliwa
przypadłość ,nie zdajemy sobie jednak z niej sprawy,bo prawie
wszyscy na nią cierpią,więc uchodzi za stan normalny.Ten nieustanny
zgiełk umysłu uniemożliwia nam dotarcie do sfery wewnętrznego
bezruchu i ciszy,nieodzownie związanej z istnieniem.Stwarza też
fałszywe ,z umysłu zrodzone"ja",rzucające cień lęku i cierpienia...
...Kartezjusz był przekonany,że odkrył najbardziej podstawową
prawdę,gdy wygłosił swoje słynne twierdzenie:"Myślę więc jestem".W
rzeczywistości dał jedynie wyraz najbardziej podstawowemu spośród
błędnych przekonań:poglądowi zrównującemu myślenie z Istnieniem,a
tożsamość -z myśleniem.Ktoś ,kto ulega przymusowi myślenia-czyli
prawie każdy-żyje w stanie pozornej odrębności,w obłędnie zawiłym
świecie ciągłych problemów i konfliktów.Swiat ten jest zwierciadłem
umysłu,rozpadającego się na coraz drobniejsze cząstki...
Zauważ :umysł jest wspaniałym narzędziem,jeśli ktoś odpowiednio
nim sie posługuje.Gdy jednak zastosowania są niewłaściwe,narzędzie
zaczyna działać straszliwie niszczycielsko.Mówiąc ściślej ,nie
chodzi o to,że robisz z umysłu niewłaściwy użytek:zazwyczaj w ogole
go nie używasz.To on używa ciebie.I na tym właśnie polega
choroba.Wierzysz,że jesteś swoim umysłem.A to już urojenie.Znaczy
ono,że narzędzie przejęło nad tobą władzę...
Czy myślenie nie jest niezbędnym warunkiem przetrwania w tym
świecie?
Twój umysł to instrument,narzędzie.Istnieje po to,żebyś używał go
do konkretnych zadań,a kiedy zadanie wykonasz,pora narzędzie
odłożyć.Zaryzykowałbym twierdzenie,że u większości ludzi
osiemdziesiąt do dziewięćdziesięciu procent myślenia polega na
międleniu w kółko tego samego;co więcej,ponieważ myślenie to ma
charakter zaburzony,a często wręcz negatywny,jest w znacznej mierze
szkodliwe.Stąd duży ubytek energii życiowej.Obserwuj swój umysł,a
przekonasz się,że tak własnie sprawy się mają.
Takie natrętne myślenie jest w istocie nałogiem.A na czym polega
nałóg?To proste:nałogowiec nie czuje już,że w każdej chwili może
przestać.Wydaje mu się,że przyzwyczajenie jest od niego
silniejsze.Czerpie z nałogu pozorną przyjemność,z ktorej
nieuchronnie rodzi się ból..."
zainteresowanym mogę podać tytuł i autora.