Dodaj do ulubionych

Dowcip na rozruch

26.09.07, 22:56
przypomnial mi sie stary, doscy zabawny dowcip, ktory bardzo pieknie
oddaje sposob zachowania na forum jarasa, rauchen ( na porzyklad
insynuacje typu ile wypiles, do pubu czy z pubu itp)


Kowalski zaprosil Nowaka na urodziny. Po pary tygodniach spotyka go
na ulicy.
- wiesz Kowalski, po tej twojej ostatnie wizycie zginelo nam 200
zlotych
- nie no jak to, ja nie wzialem
- no nie, nie, potem sie znalazlo, ale jednak niesmak pozostal.

Obserwuj wątek
    • tenjaras Re: Dowcip na rozruch 26.09.07, 23:12
      a ten znasz:

      wchodzi do sklepu monopolowego facet, wyciąga dowód osobisty i mówi:
      - nazywam się Jan Kowalski, poproszę pól litra
      ekspedientka podaje i przy wydawaniu reszty mówi:
      - tu nie trzeba się przedstawiać
      - a, bo ja nie jestem anonimowy alkoholik
    • tenjaras Re: Dowcip na rozruch 26.09.07, 23:14
      Pewna para byla swiezo po slubie - dwa tygodnie temu bylo wesele.
      Maz jakkolwiek wielce w malzonce zakochany, nabral ochoty, by
      spotkac sie ze starymi kumplami i poimprezowac w ich ulubionym
      barze.
      Zaczal sie wiec ubierac i mowi do zony:
      -Kochanie wychodze, ale wroce niedlugo.
      -A dokad idziesz misiaczku? - zapytala zona.
      -Ide do baru slicznotko. Mam ochote na male piwko.
      -Chcesz piwo moj ukochany? - zona podeszla do lodowki, otworzyla
      drzwi i zaprezentowala mu 25 roznych rodzajow piwa z 12 krajow:
      Niemiec, Holandii, Anglii i innych.
      Maz stanal zaskoczony i jedynie co zdolal z siebie wydusic to:
      -Tak, tak cukiereczku... ale w barze... no wiesz... te schlodzone
      kufle...
      Nie zdazyl skonczyc gdy zona mu przerwala:
      -Chcesz do piwa schlodzony kufel? Nie ma problemu... - i wyjela z
      zamrazarki wielki oszroniony kufel.
      Ale maz, choc nieco juz blady z wrazenia, nie dawal za wygrana:
      -No tak skarbie, ale w barach maja takie naprawde swietne i pyszne
      przystawki... Nie bede dlugo. Wroce naprawde szybko, obiecuje.
      -Masz ochote na przystawki niedzwiadku? - Zona otworzyla drzwi
      szafki a tam: slone paluszki, orzeszki, czipsy, pieczone skrzydelka,
      marynowane grzybki i wiele innych smakolykow.
      -Ale kochanie... w barze... no wiesz... te meskie gadki,
      przeklinanie, niewyszukany jezyk...
      -Chcesz przeklenstw moje ciasteczko? Zatem pij to ku..kie piwo z
      ..ego zmrozonego kufla i zryj te pie..ne przystawki!!! Jestes
      teraz, do ch..a ciezkiego, zonaty i nigdzie, ku.., nie wyjdziesz!!!
      Pojales sku..elu?!
    • tenjaras Re: Dowcip na rozruch 27.09.07, 00:13
      Facet budzi się koło 13.00. na potwornym kacu. Patrzy, na stole
      cztery schłodzone butelki piwa i list następujacej tresci:
      "Kochanie, wypoczywaj, jakbys czegos potrzebował to zadzwon, zwolnię
      się z pracy i przyjadę. Twoja kochajaca żona"
      On na to pyta syna co się stało, czy wrócił wczoraj z kwiatami,
      pierścionkiem lub czymś w tym rodzaju, bo nic nie pamięta. Syn na to:
      - Coś ty, przyszedłes o piatej nad ranem kompletnie pijany,
      awanturowałeś się, a gdy matka ściągała ci spodnie powiedziałes:
      "Spie..j ty stara ku.., ja jestem żonaty".
    • tenjaras chciałbym wreszcie wytrzeźwieć 29.09.07, 16:03
      Facet dał ogłoszenie do gazety - "Szukam żony". Jeszcze tego samego
      dnia otrzymał mnóstwo odpowiedzi. Zdecydowana większość zaczynała
      się słowami - "Weź pan moją".
    • tenjaras nie ma sprawiedliwości 30.09.07, 12:58
      - Codziennie wieczorem wracasz pijany!
      - Jesteś niesprawiedliwa! Ciągle ganisz mnie za to, że przychodzę do
      domu pijany, a jeszcze nigdy nie pochwaliłaś mnie za to, że wychodzę
      trzeźwy!
      • ariel48 Re: nie ma sprawiedliwości 30.09.07, 13:05

        Stoi pijany mężczyzna na dachu nagle się potknął. Zdesperowany mówi: Panie Boże
        nie będę pił, nie będę bił żony, będę grzeczny. Gdy spadł powiedział: co ten
        człowiek w stresie nie powie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka