Dodaj do ulubionych

Objawy zdrowienia.

02.11.07, 20:16

Obserwuj wątek
    • ela_102 Re: Objawy zdrowienia. 02.11.07, 20:32
      Zdrowienie z choroby alkoholowej jest procesem,ktory obejmuje:

      1.Utrzymanie abstynecji od uzalezniajacych srodkow chemicznych.
      2.Systematyczna poprawe jakosci zycia.


      Pierwszym warunkiem zdrowienia jest uswiadomienie sobie faktu,ze
      uzalezniony cierpi na wyniszczajaca zagrazajaca zyciu chorobe,ktora
      ogranicza zdolnosc prowadzenia trzezwego i normalnego zycia.

      Drugim warunkiem jest calkowita abstynecja od alkoholu oraz
      wszelkich substancji zmieniajacych nastroj.

      trzecim warunkiem jest zrozumienie koniecznosci stosowania na
      codzien programu zdrowienia, aby zapewnic sobie stale opracie i
      pomoc w zachowaniu trzezwosci.
      Objawy choroby alkoholowej mozna zatrzymac tylko wtedy gdy
      zdrowienie zostalo rozpoczete i trwa caly czas..
      Zdrwienie dokonuje sie wewnatrz czlowieka uzaleznionego i obejmuje
      pozytywna zmiane we wszystkich najwazniejszych sferach zycia
      ludzkiego-fizycznej,psychicznej duchowej i spolecznej.
      Te pozytywne zmiany sa objawami zdrowienia z choroby alkoholowej.

      Trzezwosc to podstawa zdrowia...
      a zdrowie jest podstawa trzezwosci...

      Zdrowienie jest procesem wieloetapowym.
      Na kazdym z etapow ludzie zdobywaja pewnien zasob wiedzy,dochodza do
      okreslonego zrozumienia swojej choroby,siebie samego i procesu
      zdrowienia.
      Potem wprowadzaja te wiedze w zycie i stosuja w codziennej praktyce.
      Gdy sie im to powiedzie zaczynaja odzyskiwac wewnetrzny spokoj do
      czasu,az pojawi sie potzreba nowych zmiani przejscia do nastepnego
      etapu zdrowienia.
      • ela_102 Re: Objawy zdrowienia. 07.11.07, 11:17

        a moze by tak...jeszcze raz;-)
      • beka.smiechu-w.sali.obok Moj cud 07.11.07, 12:35
        Chcialam napisac o swoim cudzie.

        Pilam lat nascie ostro i bez przerw- niemal.
        Pojechalam do Lichenia. Modlilam sie zarliwie, jak na upadla
        pijaczke przystalo. Kleczalam w kaplicy cala noc. Nad ranem
        uslyszalam glos- nie pytajcie jak, to byl cud, po prostu uslyszalam
        glos
        "beata, jestes zdrowa".
        Minelo dwa lata i nie pije nic. Nie mam ochoty.
        I tu pojawia sie problem, bo czytam ze jestem jednak chora i musze
        nadal zdrowiec. Mam powiem szczerze silne wyrzuty sumienia. Konflikt
        wartosci. No bo jak- skoro sama Matka Boza w Licheniu mnie
        uzdrowila, nawet przemowila do mnie- to co ja mam teraz kwestionowac
        jej wyroki?
        Mam mowic, ze ja jestem madrzejsza, jak cale zycie czynilam? Jako
        pijaczka chcialam miec zawsze racje, zeby moje bylo na gorze. I co
        znowu mam zrobic to samo? Matka Boza mowi ze jestem zdrowa, a ja mam
        sie upierac, ze jestem chora i musze do konca zycia zdrowiec?
        Nie pojmuje tego, droga Elu prosze wyjasnij mnie ten problem.
        dziekuje
        • zyg_zyg_zyg Re: Moj cud 07.11.07, 12:41
          No bo jak- skoro sama Matka Boza w Licheniu mnie
          > uzdrowila, nawet przemowila do mnie- to co ja mam teraz
          kwestionowac
          > jej wyroki?

          jeśli chodzi o boskie interwencje, to one są traktowane zupełnie
          odrębnie - jest na to specjalny paragraf :-)
        • ariel48 Re: Moj cud 07.11.07, 12:44
          Beczusia :

          Matka Boza mowi ze jestem zdrowa, a ja mam
          > sie upierac, ze jestem chora i musze do konca zycia zdrowiec?

          Wierzyłabym temu , kto jest dla Ciebie większym autorytetem ... :-))

          ************************************************

          To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
        • tenjaras Re: Moj cud 07.11.07, 13:54
          pierwsze co mi się nasuwa, to pytanie, czy ela jest Twoim głosem
          sumienia? masz lepsze znajomości więc z nich korzystaj, nie pozwól
          by ktoś budził Twoje wątpliwości tylko dlatego, że ma swoje zdanie

          druga rzecz, to, czy oprócz doprowadzenia do warunków tej
          interwencji poświęciłaś od siebie więcej czasu i energii dla
          zachowania stanu, który został Ci darowany?

          po pierwsze - zachowujesz abstynencję od środków zmnieniających
          świadomość?
          po drugie - czy pracujesz nad poprawą jakości własnego życia?

          od siebie podpowiem Ci przeczytanie książki "Anonimowi Alkoholicy"
          tam jest opisany podobny przypadek, poza tym inne, niekoniecznie
          przeżywające nagłe przebudzenie duchowe, ale stopniowe, no i sporo
          jest o tym co teraz robić z trzeźwością, by wytrwać i jak pomagać
          innym w osiągnięciu wolności od nałogu, co jest istotnym elementem
          programu wyzdrowienia AA

          nie odpowiadaj mi na żadne z tych pytań, rozważ je jednak
          właściwie ;-)
        • ela_102 Re: Moj cud 07.11.07, 14:47

          Beka:-)
          "idż niewiasto...Twoja wiara Cie uzdrowila" tak Jezus rzekl do
          kobiety ktorej wiara byla OGROMNA...a On ja w tłumie ludzi wyczuł po
          tym jak dotkneła fredzli jego płaszcza...

          Przypowieść ta dotrwala do dzis...
          wierzacym przypomina o istnieniu cudu...

          Kwestia co ta kobieta zrobila potem...
          do samej smierci swiadczyla na rzecz Boga...
          Dostala chorobe...
          dostala zdrowie...
          poczula wlasne powolanie...

          a Ty?
          Przeciez to co dziala u ciebie nie musi u innych..
          Ja osobiscie uwazam ze czlowiek bez wzgledu na to w jakim miejscu
          swojego zycia sie znajduje...powienien poszukiwac odpowiedzi na
          wazne pytania...poszukiwac wlasnego miejsca...wlasnego powolania..
          i cigale sie rozwijac...
          stagnacja i poczucie ze sie juz wszystko osiagnelo...to smierc za
          zycia.

          Zdrowienie to bardzo szeroki wymiar..
          to droga poszukiwan...i rozwoju,
          i nie trzeba byc alkoholikiem aby mialo to zastosowanie w moim zyciu,

          tyle Ja..
          • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Moj cud 07.11.07, 16:53
            Elu wymigujesz sie od odpowiedzi ogolnikami i niejaki Ten Jaras
            rowniez, jakie macie prawa by negowac istnienie mojego cudu oraz
            kwestionowac sile Boga i Matki Bozej???? kim wy jestescie u cholery
            by zasiewac watpliwosci w moc boska, jestescie silniejsi od boga? ja
            chcialam byc cale zycie i nic tysiace miliony moich dzialan nic nie
            daly przez nascie lat a jedna interwencja Maryi odmienila wszystko w
            jedna noc wiec nie mowcie mi ze ja teraz mam znowu robic po swojemu
            i szukac dziury w calym, zyje dzieki opiece boskiej a nie swoich
            srodkom, powiedziano mi "jestes zdrowa" a nie "zdrowiej| w tym
            drugim przypadku byloby czesciowe uzdrowienia, ale ja slyszalam
            wyraznie jestes ZDROWA. pozdrawiam
            • aaugustw Do Beki... 07.11.07, 17:13
              beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
              > Elu wymigujesz sie od odpowiedzi ogolnikami i niejaki Ten Jaras
              > rowniez, jakie macie prawa by negowac istnienie mojego cudu oraz
              > kwestionowac sile Boga i Matki Bozej????
              _________________________________________.
              Beczko, nikt z Ciebie sie nie smieje, przytoczonae slowa
              Eli i Jarasia maja pokrycie nie tylko tu, na FU, lecz takze
              w realu. (Biblia mowi takze o takich cudach).
              Sam spotykam sie w Carlsbergu z kims, ktoremu objawil sie
              sam Jezus. Nie pije takze od tamtej pory (ok. 3 lata).
              Z poczatku myslalem, ze facet ma cos z lokciem... -
              Zmienilem zdanie, kiedy poznalem go blizej...!
              A...
              Ps. Nie kwestionuj tych wypowiedzi poprzednikow, bo
              zamienisz te dyskusje w beczke smiechu- w saliobok...!
              • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Do Beki... 07.11.07, 17:17
                Do Augusta W.:

                Ja nie powiedzialam ze oni siemja sie ze mnie tylko ze smieja sie z
                matki bozej, to taka przenosnia oczywiscie bo oni smieja sie nie w
                prost tylko neguja jej moc a jest to innymi slowami nasmiewanie sie-
                tak jak ja jak mowie ze jakis lekarz jest slabym lekarzem to sie
                nasmiewam z niego.
            • ela_102 Re: Moj cud 07.11.07, 17:17

              Twoje uzdrowienie dotyczy nie picia?
              czy rozumienia tekstu?
              • magtomal Re: Moj cud 07.11.07, 17:31
                Beka, nie złość się i nie wdawaj się w niepotrzebne dyskusje. Najważniejsze jest
                to, co Ty czujesz i to, w co Ty wierzysz. Czujesz się zdrowa, nie potrzebujesz
                już alkoholu - to jest najważniejsze. Powtarzaj to sobie i tego się trzymaj. Ale
                zachowaj też ostrożność - w tym wszystkim potrzebna jest też Twoja wytrwałość i
                silna wola.

                Oni negują wszystko, co nie mieści się w ich schematycznym i wąskim myśleniu.
                Nie przejmuj się nimi. Wytrwałości i konsekwencji życzę!
                • tenjaras Re: Moj cud 07.11.07, 17:37
                  > Oni negują wszystko

                  z wytrwałością znacznie lepiej współpracuje wolna wola, gdy robię
                  coś bo chcę albo mogę, jest mi znacznie łatwiej niż wtedy, gdy muszę
              • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Moj cud 07.11.07, 17:36
                Elu moze sie nieco zdenerwowalas ale ozumiem cie, tez kiedys taka
                bylam dopkoki nie uwierzylam w pelni, nie mozna wierzyc troche albo
                troche niewierzyc, trzeba sie poddac Bogu calkowicie a nie tu mu
                pozwolic decydowac a tam nie, ty na razie niby troche sie poddalas a
                niby nie do konca i dlatego jestes nieszczesliwa, ale to sie moze
                zmienic, wystarczy prosty kro poddac sie kompletnie, podrawiam.
                • tenjaras Re: Moj cud 07.11.07, 17:39
                  napisz mi beka, którymi słowami Cibie lub Twoją Siłę sprawczą
                  zanegowałem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka