Dodaj do ulubionych

Po co jestem na forum?

13.11.07, 13:02
bardzo mnie to ciekawi...
a najbardziej uczciwe wypowiedzi...

jestem dlatego ze przerazil mnie rodzaj "przeslania" jaki stad
plynie w strone osob uzaleznionych wspoluzaleznionych i DDA...
rozumiem ze net ma moc...
chce w niej uczestniczyc...
Nigdy nie szukalam tutaj towarzystwa dla siebie...
choc kilka osOb znam osobiscie...
Zawsze ile razy ktos napisze ze alkoholizm to pesta...
bede oponowala...
Bo to smiertelna choroba..
chce jak najmiej towarzyszyc w pogrzebach moich przyjaciol...
i szczegolnie blisko jest mi los DDA...
jezeli rodzic mowi takiemu "ze nic sie nie stalo"
to zasluguje na baty:-((((

wszystko:-)
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: Po co jestem na forum? 13.11.07, 13:14
      ela_102 napisała:
      Po co jestem na forum?
      ___________________________.
      Odpowiem najkrocej jak moge:
      Aby i tu sluzyc innym i Bogu, (jakkolwiek Go ja rozumiem).
      A...
      Ps. Przed chwila otrzymalem ciekawostke o tym, jak
      pozdrawiaja sie szkoccy aowcy:
      > "Pamietaj abys zrobil wszystko by byc o 30 minut wczesniej
      w niebie, zanim diabel dowie sie o Twojej smierci!" < ;-))
      • ariel48 Re: Po co jestem na forum? 13.11.07, 14:38
        Gucio :
        > Odpowiem najkrocej jak moge:
        > Aby i tu sluzyc innym i Bogu, (jakkolwiek Go ja rozumiem).

        Sobie ...Gucio ... sobie ... :-)))
        Gdybyś tutaj chciał pomagać innym - to przede wszystkim pisałbyś o sobie.
        A Ty co ? Gonisz ..gonisz ... i nie dogonisz - tego mozesz byc pewnym.
        ************************************************

        To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
    • e4ska Re: Po co jestem na forum? 13.11.07, 14:12
      Myślałam, ze po to, aby eska miała więcej roboty... przy wentylacji:)
      • ela_102 Re: Po co jestem na forum? 13.11.07, 14:21
        Eska Juz napisalam gdzie trzeba...
        w kwestii tego pijackiego wentylowania:-)
        • e4ska Re: Po co jestem na forum? 13.11.07, 14:34
          Napisałaś "gdzie trzeba", że tak powiem - TRADYCYJNIE...

          Moderatorzy widzą skasowane teksty, droga Elu. Jeszcze mi wczoraj mignął taki
          twój wpisik z "gównami"... Poszukam, poszukam... i spłuczę:)
          • ela_102 Re: Po co jestem na forum? 13.11.07, 14:38
            A ja pogrzebie w twoich i przesle tam gdzie trzeba:-)
            • e4ska Re: Po co jestem na forum? 13.11.07, 14:51
              Chyba sie napiję... ze strachu.

              Pijak, który kpi z nauk terapeutycznych oraz absolwentów STUszkółek, a siłę
              powyższą ma za nic, powinien być zesłany do ojczyzny AA, by tam kulturalnie
              wykonano wyrok... bo w Europie już nie wolno:(((

              Co powiesz na ten pomysł? przecież taka eska uśmierca kogo sie da! Tranzyt
              jeszcze sie trzyma, ale jak sie puści... oooooo(((((
              • ela_102 Re: Po co jestem na forum? 13.11.07, 15:10
                Eska:

                Ty rob swoje..a ja swoje..
    • szacki Re: Po co jestem na forum? 13.11.07, 14:55
      przychodze tutaj dlatego:

      1. ze czuje sie tu dobrze
      2 bo sobie nie radze sam ze soba
      3 bo pisanie pozwala mi zrozumiec samego siebie chociaz troche
      4 bo lubie ludzi ktorzy tu przychodza
      5 bo nigdzie indziej nie moge sie wygadac do konca
      6 bo sie uzaleznilem od tego cholernego forum
      7 bo gdzie mam pojsc?
      8 bo forum jest stałe i sie nie zmienia a ja nie lubie zmian

      mikołaj
      • ela_102 Re: Po co jestem na forum? 13.11.07, 15:08
        Szacki:-)

        fakt stale jest...
        zawsze wiadomo co kto wpisze:-)
      • e4ska Re: Po co jestem na forum? 13.11.07, 15:18
        Ciekawie czytać Szackiego - który buja się od aprobaty do dezaprobaty - od
        komplementu zgrabnego do obrazy... itd... a tekst o wielebnym - świetny:)

        Fajnie, że ja nie jadę na prochach... ja i bez prochów trochę nieteges... w
        siódmym niebie... ale mocno na ziemi:)
        • szacki eska 15.11.07, 08:57
          jak lubisz czytac o wielebnych napisalem Ci jeszcze dwie historyjki
          na dzwiekowstrecie nei wiem czy o to Ci chodzilo bo ja o tym
          nieszczesnym wielebnym w swoich postach wspominam dosc czesto.

          Z jeden strony fajnie ze nie jedziesz na prochach a drugiej nie
          fajnie bo moglibysmy razem zazucac i jechac na tym samym wozku a tak
          to jedziesz po wozem ;- ) ( dobry zart tymfa wart)

          przesyłam Ci całusa na dzien dobry Eseczko
    • gocharl Re: Po co jestem na forum? 13.11.07, 15:39
      ela_102 napisała:

      > bardzo mnie to ciekawi...
      > a najbardziej uczciwe wypowiedzi...
      >
      Witam...jestem a raczej chciałam tu bywać aby zobaczyć problem z
      drugiej strony...poczytać wypowiedzi osób uzależnionych,którzy piszą
      o sobie...niestety...mało takich osób i jeśli już są to krytyka jaka
      Ich spotyka, mnie na Ich miejscu zniechęciłaby do pisania...czyli
      uczciwość pisania o sobie nie popłaca bez narażania się na
      dowalanie...a tak tu niestety jest...szkoda...naprawdę szkoda...

      Mam prośbę...proszę o powstrzymanie się kąśliwych uwag na temat tego
      co napisałam...jeśli takie będą to będzie to wyłącznie świadectwo
      świadczące o piszącym...może już dosyć ?....może doczekam się
      wypowiedzi osób które potrafią używać argumentów w
      dyskusji...argumentów...nie uwag...ojej ...na co ja liczę?...chyba
      to nie jest możliwe...

      Pozdrawiam Wszystkich bez wyjątku
      Gocha
    • anciax Re: Po co jestem na forum? 13.11.07, 16:09
      *bo zyskałam tu pomoc :)
      *bo mogę wyrzucić z siebie wiele,
      *bo mogę poczytać i zastanowić się nad ta chorobą
    • tenjaras Re: Po co jestem na forum? 13.11.07, 17:53
      przychodzę tutaj, bo jak zwykle w miejscach związanych z niesieniem
      pomocy w uzależnieniach, spodziewam się, że mogę pomóc sobie oraz
      innym w podobnych problemach, które sam już rozwiązałem

      tu mam ciekawostkę, której próżno szukać gdzie indziej -
      "twardzieli", którzy mi pokazują jak nie robić by zachować
      trzeźwość i się tym szczycą, dziękuję, to musi być bardzo trudne
      • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Po co jestem na forum? 15.11.07, 11:03
        Dlaczego tu przychodze?
        A raczej- dlaczego tu wracam?

        Szczerze jak na spowiedzi.
        Raczej nikomu nie chce pomagac, bo nie czuje sie do tego ani
        upowazniony ani przygotowany.
        Sam tez nie szukam ani wskazowek ani duchowych rad.

        Jestem tu z powodow:
        1. bo ciekawia i baiwa mnie wpisy niektorych forumowiczow
        2. bo czasem daje mi adrenaline
        3. bo nie lubie fanatyzmu i dogmatyzmu i lubie je zwalczac gdzie sie
        da
        4 bo sie przyzwyczailem
        5 bo sie przyzwyczailem do pewnych ludzi, sa to takie
        specyficzne "przyjaznie"
        6 bo mam stala lacze i komputer 2 metry od lozka i czesto wlaczony
        7 bo ucze sie tutaj dyskutowania, argumentowania itp ( od pewnych
        osob)
        • gocharl Re: Po co jestem na forum? 15.11.07, 11:42
          beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
          > Raczej nikomu nie chce pomagac, bo nie czuje sie do tego ani
          > upowazniony ani przygotowany.

          To rozumiem....

          beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
          > 3. bo nie lubie fanatyzmu i dogmatyzmu i lubie je zwalczac gdzie
          sie
          > da

          Czyli do zwalczania fanatyzmu i dogmatyzmu czujesz się upoważniony i
          przygotowany ?

          Pozdrawiam Gocha

          • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Po co jestem na forum? 15.11.07, 14:15
            gocharl napisała:

            >
            > Czyli do zwalczania fanatyzmu i dogmatyzmu czujesz się upoważniony
            i
            > przygotowany ?
            >
            > Pozdrawiam Gocha


            Jak najbardziej.

            Nie wiem, czym jest naprawde alkoholizm, nie wiem jak sie go
            skutecznie leczy- zreszta chyba nikt nie wie.
            Na ten temat mowie tylko w charakterze albo hipotez albo szukania
            jakichs logicznych zaleznosci, ale nie mowie nikomu co ma robic, bo
            nie wiem.
            Natomiast potrafie zdiagnozowac postawy fanatyczne i dlatego czuje
            sie upowazniony do ich pietnowania. Wiem, jakie sa podstawy
            fanatyzmu, objawy, skutki.

            Oczywiscie mozna sie zadyskutowac na smierc gdzie sie na przyklad
            konczy zaangazowanie czy wiara a zaczyna fanatyzm- tak czy owak
            chodzi o prosta rzecz- wciskanie innym czegos na sile i nawracanie
            ich wbrew ich woli, uznawanie tylko jednej slusznej drogi i
            polewanie tego metafizycznym sosem jest dla mie typowym przykladem
            fanatyzmu.
            • gocharl Re: Po co jestem na forum? 15.11.07, 16:32

              beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
              > Oczywiscie mozna sie zadyskutowac na smierc gdzie sie na przyklad
              > konczy zaangazowanie czy wiara a zaczyna fanatyzm

              Ano właśnie...można...a co z tej dyskusji wyniknie?...kto kogo
              przekona swoimi argumentami ?...wiesz to?

              beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
              wciskanie innym czegos na sile i nawracanie
              > ich wbrew ich woli, uznawanie tylko jednej slusznej drogi i
              > polewanie tego metafizycznym sosem jest dla mie typowym przykladem
              > fanatyzmu.


              Fanatyzmu ?...a może idei ?...doskonalenie i samodoskonalenie
              człowieka jest stara jak kultura, natomiast istotą fanatyzmu jest
              to, że jest on rujnujący....wpływa na uczucia... idea ma charakter
              intelektualny i różni się od uczucia ,więc wyrażanie idei w
              odróżnieniu od wyrażania uczucia wyklucza fanatyzm...przecież nikt
              tu nie ma zamiaru oddawać życia za ideę...to dopiero byłby
              fanatyzm...tutaj Ci nazywani przez Ciebie fanatykami mówią o tym co
              Im pomaga....w czym się realizują....w czym chcą żyć...piszesz,że
              chcą na siłę kogoś zmieniać...czyż to możliwe ?...możliwym jest
              zmiana kogoś na siłę lub wyleczenie na siłę ?...Ty decydujesz o tym
              co bierzesz do siebie...i co z tym zrobisz...tylko Ty masz na to
              wpływ...nikt inny....więc nie rozumiem po co zwalczać coś co Tobie
              nie szkodzi...

              Pozdrawiam Gocha

          • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Po co jestem na forum? 15.11.07, 14:19
            Podam jeszcze prosty przyklad.

            Gdy biore do reki gitare, stroje ja wedle stroika, sprawdzam na
            sluch, wiem ze gitara ma sprawne podzespoly, znam akordy- to mam 99%
            pewnosc, ze jak zagram akord E-dur to zabrzmi akord E-dur.
            ten 1% to ewentualny blad reki, rozstrojenie gitary, silny wiatr
            ktory zwali mnie z nog itp.

            Moge wiec powiedziec, ze wiem jak sie gra na gitarze.

            Kiedy jako terapeuta biore alkoholika i "stroje" go wedlug stroika i
            na ucho, sprawdzam podzespoly, uderzam akord, E-dur- to mam pewnoscw
            granicach 25% czy tam mniej, ze zabrzmi akord E-dur.

            Moge wiec powiedziec, ze nie wiem jak gra sie na alkoholiku.
            • rauchen Re: Po co jestem na forum? 15.11.07, 14:50
              to idz addi na takie forum
              gdzie mozesz sobie podyskutowac na temat e-dura.
              • e4ska Re: Po co jestem na forum? 15.11.07, 15:06
                Czemu ty, Rauchen, chciałabyś zamknąć Addiemu możliwość pisania na FU? To już
                tradycja Rauchenowska jest: Addi, idź i nie wracaj! W dodatku twój wpis jest
                zupełnie pozbawiony sensu... w takim razie ci, którzy opisują refleksje koguta,
                bohatera z aowskiej bajeczki, powinni pisać na forum dla ślepych kur?

                Niestety - Addi ma rację: całe te nauki o alkoholizmie to zbiór życzeń i równie
                pobożnych hipotez... - różnie z niego wyjść możesz, ale zawsze musisz chcieć.
                Zaś na to, by kto chciał, nie znaleziono jeszcze metody.
                • rauchen Re: Po co jestem na forum? 15.11.07, 18:29
                  tak, tak eska
                  wszystko co nie wymyslone przez ciebie,
                  to zbior poboznych zyczen.
                  A co do teorii,
                  to najbardziej mi sie spodobalo porownanie alkoholizmu do
                  odchudzania, z grozba wystapienia efektu jojo.
                  jak myslisz, nie powinnismy wystapic o przyznanie ci nobla??
              • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Po co jestem na forum? 15.11.07, 17:07
                he, Eska trafilas w 10, jak zmusic kogos by chcial?
                Bo tylko to mozna nazwac "skutecznym wyleczeniem alkoholizmu"?
                Leczyc takiego co sam chce to zadna sztuka.

                Rauchen, na forum o Durach tez jestem.
                I na molach.
                A Ty powinnas byc tez na forum o schodach ruchomych, poszukaj linka
                przez strony Politechniki Warszawskiej.
                • rauchen Re: Po co jestem na forum? 15.11.07, 18:31
                  no chyba nobla bedziesz musial podzielic z eska;
                  • e4ska Re: Po co jestem na forum? 15.11.07, 18:51
                    Bo największy jest ambaras,
                    Żeby dwoje chciało naraz...

                    Nobla, oczywiście:)
                    • ela_102 Re: Po co jestem na forum? 15.11.07, 18:54

                      To jest dopiero dobre...
                      To co dotyczy seksu nie ma odniesienia do Nobla...
                      chyba ze Jobla:-( giganta...
                      • e4ska Re: Po co jestem na forum? 15.11.07, 20:10
                        Nie jest to tekst erotyczny, Elu, gdyż Addi jest dla mnie za stary i za
                        biedny... za daleko mieszka, a poza tym - leczony. I to leczenie przekreśla jego
                        szanse u Eski, natomiast otwiera u Rauchen. Ale przypadającą na Addiego część
                        Nobla za chciejstwo oddam rzetelnie, gdyż uczciwa ze mnie kobieta. Przynajmniej
                        od czasu do czasu :-)
                        • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Po co jestem na forum? 15.11.07, 20:20
                          Eska-
                          leczony
                          ale nie wyleczony,
                          wiec nie jest tak zle.
                          Ziarno trafilo miedzy wieprze.

                          hrum hrum dobre ziarenko, dobre.



                        • ela_102 Re: Po co jestem na forum? 15.11.07, 20:44

                          Adi poprostu nie do tego doktora poszedl co trzeba..
                          ale widze ze z tranzytem juz sie dogadali wiec sobie pogadaja...
                          czy leczyc lęk przed alkoholizmem...wpadajac w niego...
                          czy moze zajac sie wlasna nie dojrzalosci emocjonalna...
                          i poprostu wydoroslec...
                          maja swoja mini grupe samopomocowa...
                          swoj zawsze do swego po swoje...
                          toc oni ani alkoholiki...ani abstyneci...
                          takie nie wiadomo co;-)
                • tranzyt80 Re: Po co jestem na forum? 15.11.07, 19:07
                  Addi,nie uwazasz,ze to "najczysciejsza klasyka",

                  krem_della_krem,poczytaj sam:

                  > Witam tez jestem nowa.Tez chodzę na terapie,nie pije 7.5
                  miesiąca.Niestety
                  > ciągnie mnie nadal,nie rozumiem dlaczego tak długo...Bez terapii i
                  mitingów nie
                  > dałabym rady.Ale trwam nie pije...
                  > Do AA należę od niemal 2 lat.

                  Witam Cie,
                  czy moze byc, ze nie zrobilac uczciwego remanentu zyciowego i nie
                  posprzatalas po nietrzezwej przeszlosci?
                  Na pewno bedzie Cie ciagnelo na zasadzie skojarzen.
                  Jesli pilas piwo do telewizorka, ogladanie filmu skojarzy Ci sie z
                  piciem. Znajdz cos innego, co mozesz saczyc, gryzc, zuc przy
                  filmach.
                  Jesli bywasz w knajpach, gdzie wczesniej pilas, pozostalo
                  skojarzenie. Nie wahaj sie zmienic radykalnie przyzwyczajen
                  gastronomicznych, wybierz bary mleczne lub ciastkarnie bezalkoholowe
                  na spotkania z przyjaciolmi.
                  Jesli wypijalas do pewnych potraw, postaraj sie narazie ich
                  zaniechac. Nie ma silnych, aby Ci sie nie kojarzyly z alkoholem.
                  No i najtrudniejsze: znajomi. Juz sam widok czy glos przez telefon
                  osob, z ktorymi popijalas bedzie Ci sie kojarzyl z
                  dawna "przyjemnoscia". Nie ma silnych, to jest zaprogramowane i
                  trzeba wiele czasu aby zaniklo. Zrob przeglad tych znajomych, odrzuc
                  tych, co do ktorych stwierdzisz, ze byli tylko kompanami do picia.
                  Wazne tez, aby starac sie nabyc nowych przyzwyczajen. Nowych
                  skojarzen. Wcinaj lody z przyjaciolka (pal licho te trzy kilo i
                  sukienke, ktora sie nie dopnie...). Rob cos innego. Nie pozwol, aby
                  wspomnienie alkoholu wkradalo sie w Twoja wyobraznie tylnymi
                  drzwiami.

                  I jeszcze jedno: nie miej najmniejszych skrupolow wobec pijacych
                  znajomych powiedziec im w duchu: zegnajcie. Chodzi o Twoje zycie i
                  zdrowie a nie o to, co ktos sobie o Tobie pomysli.

                  Takie moje rady z wlasnego doswiadczenia....
                  Z kregu dawnych, licznych znajomych zostal mi jeden, ktory akurat
                  pic nie umie, wiec nie pije. Reszta, ta popijajaca, gdzies zaginela
                  w przestrzeni. Nie zaluje... Wierz mi. A czasem ktorys z nich zapuka
                  po latach, prosi o chwile rozmowy i pyta: stary, jak Ty to zrobies..
                  Wtedy siadam z nim i mowie: po pierwsze, przestalem spotykac sie z
                  Toba :-) A po drugie... i rozmowa sie toczy, albo i nie.


                  -Przyznam szczerze,ze taki text,dziala dziala na mnie jak czerowna plachta na
                  byka? Gdyby bylo to skierowane bezposrednio do mnie,od razu,wrecz z kopyta,ide
                  na piwo.Tego typu texty,jak dla mnie sa najlepszym wyzwalaczem! ;))
                  • tenjaras Re: Po co jestem na forum? 15.11.07, 19:37
                    > Tego typu texty,jak dla mnie sa najlepszym wyzwalaczem! ;))

                    każdy bierze w AA to, co mu pomaga osiągnąć swoje cele ;-)
                    w AA nikt Ci nie powie co masz robić, sam dokonujesz wyborów i
                    zawsze otrzymasz życzenia powodzenia :-P

                    smacznego
                    • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Po co jestem na forum? 15.11.07, 20:04
                      Tranzyt,
                      W barach mlecznych urzeduje zulerka najwyzszej klasy, w warszawskiej
                      Zlotej Kurce spotyka sie pol Dworca centralnego:)

                      No i sam pomysl- bar mleczny zamiast dyskoteki.
                      Siedzac w tym barze nad talerzem zurku i kubkiem kawy zbozowej w
                      wyszczrbionym kubku dopiero na wlasne oczy zobaczylbym, co trace!
                      I prosto do knajpy!

                      potwrierdzam, ze ten tekst to dla mnie wyzwalacz. Jest nas juz dwoje-
                      Tranzyt i ja.
                      W zwiazku z tym czy mozemy takie teksty dopisac do listy wyzwalaczy,
                      na zasadzie jak dopisuje sie pozostale wyzwalacze ( doswiadczenia
                      alkoholikow)?




                      • ela_102 Re: Po co jestem na forum? 15.11.07, 20:19
                        Adi:-)

                        szukacie tekstow w necie aby Was wyzwolily od abstynecji?
                        • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Po co jestem na forum? 15.11.07, 20:22
                          ela_102 napisała:

                          > Adi:-)
                          >
                          > szukacie tekstow w necie aby Was wyzwolily od abstynecji?

                          No co ty Ela, od abstynencji to sie wyzwalam w prostszy sposob.
                          Ide do sklepu, gines z przeceny i po abstynencji.
                          Ja nie jestem abstynentem. Chcialbym kiedys byc, ale nie jestem.
                          Chcialbym byc tez wegetarianinem i byc bogaty.
                        • beka.smiechu-w.sali.obok Jaras 15.11.07, 20:24
                          "zapytaj barmana"

                          "w drodze do pubu czy z pubu"

                          " po ile gines"

                          Wuielbiam gdy sie przelamujesz i tak piszesz.
                          Na krotkie chwile znika wtedy ten piekny mondry Jaras i pojawia sie
                          taka mala zlosliwa pchelka, ale przynajmniej ma cechy ludzkie, a nie
                          jak ten latajacy duch w bialym przescieradle.

                          zdrowas Mario Laskis pelna, pan z toba
                          blogoslawiona tys miedzy niewiastami
                          wygonic Zydow
                          i blogoslawiony owoc zywota Twojego Jezus
                          • tenjaras Re: Jaras 15.11.07, 20:41
                            jak tańcować na alkoholiku wiem, bo kiedyś, i piłem, i barmanem
                            byłem...

                            > zdrowas Mario Laskis pelna, pan z toba
                            > blogoslawiona tys miedzy niewiastami
                            > wygonic Zydow
                            > i blogoslawiony owoc zywota Twojego Jezus

                            ale co do Twoich deliriów, nie podejmuję dyskusji
            • tenjaras Re: Po co jestem na forum? 15.11.07, 19:30
              > Moge wiec powiedziec, ze nie wiem jak gra sie na alkoholiku.

              zapytaj barmana
              • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Po co jestem na forum? 15.11.07, 20:05
                tenjaras napisał:

                > > Moge wiec powiedziec, ze nie wiem jak gra sie na alkoholiku.
                >
                > zapytaj barmana
                >

                Oytalem, barman tez nie wie.
                Co prawda wie wiecej niz terapeuci, ale tez niewiele.
                • ela_102 Re: Po co jestem na forum? 15.11.07, 20:28

                  Gitarke stroje bez Kamertonu...na ucho...
                  gram sobie piknie...jak przyjdzie mi ochota...lub obowiazek;-)

                  bywa ze na dwie gitary z synem...
                  fajnie nam to idzie...

                  z mojej wiedzy muzycznej jak i doswiadczenia wlasnego...wiem gitara
                  wcale nie musi byc nastrojona poprawnie aby na niej "grac"
                  jest cala masa "muzykow" samozwancow...ktorym sie prawdziwie wydaje
                  ze graja i to piknie...podczas gdy małżowiny uszne sluchajacych
                  zwijaja sie w ruloniki...

                  to sama z alkoholikiem...
                  jak nastrojony i dzwieczny...milo posluchac...
                  jak rozstrojony i falszywy...lepiej spylac...bo struna naciagnieta
                  zbyt mozna tylko w oko dostac...lub w inna znaczaca część ciala;-)

                  mam w domu fajna gitarke...
                  mam w domu fajnego alkoholika...

                  wszystko gra:-)
                  • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Po co jestem na forum? 15.11.07, 22:32
                    No i na desres zostala Ela.

                    Ela uwaza, ze mozna grac na rozstrojonej gitarze.
                    Mozna zapytac, co takiego mozna grac?

                    Moge sobie wyobrazic wyjatkowo sprawnego jazzmana, ktory potrafilby
                    jakos szybko opanowac stroj nierozstrojonej gitary, przeliczyc
                    pozycje i cos zagrac, choc byloby to trudne a nierozstrojenie tez
                    musialoby byc wedlug pewnego schematu.

                    Ale coz, mozna stroic z ucha albo grac na rozstrojonej- to teoria
                    Eli.
                    Wlasciwie nie za bardzo dziwna. Palula jak ulal do
                    Aowskich "medrcow". Wystarczy przeczytac dwie ksiazki w zyciu i juz
                    mozna na mownice sie wgramolic i mowic o "swientym duchu".

                    Dziekuje Ci Elu wiec za te piekna metafore- nienastrojona gitara
                    jako symbol Medrca Samozwancy, Henka Wiertarki.
                    I klaskanie dzikiego tlumu- do nieparzystego rytmu.
                    I spiew do nienastrojonej gitary.

                    Oto i caly mityng AA.

                    Powiem Ci Ela jeszcze, ze w moim swiecie sa nieco inne zasadfy.
                    Jak sie wchodzi na scene to trzeba jednak chociaz nastroic gitare.
                    Ale jak sie nie umie czegos sensownie zabrzdakac to niestety,
                    butelki leca. Trzeba sie z tym pogodzic.

                    A jak stroisz gitare z ucha?
                    Masz sluch bezwgledny?
                    czy tak "na oko" :)
                    Trzezwiejesz tez tak "na oko"?:)

                    kocham Cie Elu
                    • ela_102 Re: Po co jestem na forum? 15.11.07, 23:03

                      Swiadomosc...ze sa tacy i tacy...i jeszcze zupelnie inni...
                      Ci co stroja i nie stroja...Ci co pojmuja i nie...
                      Ci co pija i przestali...ci co dopiero zaczna...ci co zyja i
                      umarli...
                      Ci co kocaha i nienawidza...daje i spokoj...i akceptacje.
                      Ja wybieram z ktorymi przystaje...
                      i to tez jak wiemy jest zmienne..
                      raz bylam z tym co pija...
                      teraz z nimi nie jestem...
                      bo nie maja mi juz nic do zaproponowania...

                      spokoj zapewnia mi brak checi walki o swoje..
                      wystraczy ze ja wiem o co mi chodzi...
                      • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Po co jestem na forum? 15.11.07, 23:13
                        ela_102 napisała:

                        >
                        > Swiadomosc...ze sa tacy i tacy...i jeszcze zupelnie inni...
                        > Ci co stroja i nie stroja...Ci co pojmuja i nie...
                        > Ci co pija i przestali...ci co dopiero zaczna...ci co zyja i
                        > umarli...
                        > Ci co kocaha i nienawidza...daje i spokoj...i akceptacje.
                        > Ja wybieram z ktorymi przystaje...
                        > i to tez jak wiemy jest zmienne..
                        > raz bylam z tym co pija...
                        > teraz z nimi nie jestem...
                        > bo nie maja mi juz nic do zaproponowania...
                        >
                        > spokoj zapewnia mi brak checi walki o swoje..
                        > wystraczy ze ja wiem o co mi chodzi...
                        >
                        >
                        >


                        A ja wybieram takich, co stroja gitare.
                        Wiesz, z dwoch powodow.
                        Po pierwsze- bo ladniej brzmi muzyka z nastrojonej gitary.
                        Dwa- jak ktos stroi gitare, chociaz to, to znaczy ze mnie szanuje.
                        Jak ktos chce mi rzepolic na rozstrojonym pudle to znaczy, ze ma
                        mnie za debila.

                        A takiemu co?
                        Kopa w dupe.
                        • ela_102 Re: Po co jestem na forum? 16.11.07, 08:55

                          A ja wybieram tez takich ktorym nalezy pomoc w strojeniu gitary;-)
                          choc uwielbiam tez z wirtuozem podobnym do mnie posiedziec:-)
                          byle nie z takim ktory mysli ze umie stroic...ze umie grac...
                          a ani jednego ani drugiego ..ni ma:-(

                          ale nie kopa...
                          w tyl zwrot...z info...ze wedlug mnie nie potrafi:-)
                    • ela_102 Re: Po co jestem na forum? 16.11.07, 09:04
                      Adi:
                      ze w moim swiecie sa nieco inne zasadfy.
                      Jak sie wchodzi na scene to trzeba jednak chociaz nastroic gitare.

                      w tym swiecie...ktory znam doskonale...muzyk stroi gitare...jak sam
                      sie wzmocni silnym wzmacniaczem...i nastoi
                      flaszeczka...narkotyczkiem...jak kamertonikiem;-)
                      w demol...
                • tenjaras Re: Po co jestem na forum? 15.11.07, 20:44
                  barman ma słuchać, w chwilach kryzysu zagajać, a przede wszystkim
                  polewać - i kasować i kasować...

                  wiesz jakim rajem dla barmana jest drżąca ręka... każdy zamawiał
                  klinika i również dla mnie ;-) szef nie do końca był z tego
                  zadowolony, ale z upływem stawał się coraz bardziej niezrozumiały...
                  • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Po co jestem na forum? 15.11.07, 22:18
                    jaras, znowu strzal kula w plot.
                    moja drzaca reka nie tylko nie dawala barmanowi zarobku, ale go
                    odejmowala. z racji tego, ze to nie bylo drzenie deliryczne jak u
                    ciebie tylko fobiczne, to rece drzaly na trzezwo, przed piciem a nie
                    po.
                    wiec, zeby wyeliminowac ewentualny obciach, trzeby bylo strzelic
                    pare browcow "przed".
                    A w srodku zamowic odpowienio mniej.
                    Wynik dla barmana: klient bardziej pijany i klopotliwy, a zarobek
                    mniejszy.

                    takze- sorry gregpory, jak zwykle- chcialoby sie powiedziec- kula w
                    plot. na nic twe madrosci o duchu.

                    (bialy duch- Jaras, lata nad glowa "uuuu uuu" straszy, w pewnej
                    chwili zlapalem za polac tkaniny i przescieradlo zsunelo sie- i
                    oczom mym ukazala sie twarz niepospolita, szara, z gnijacym
                    uzebieniem i wonia z ust nieprzyjemna).


                    Pic czy nie pic- oto jest pytanie?

                    Gdu porownam ze soba wpisy Jarasa i Szackiego-
                    niepijacego alko i aktywnego cpuna
                    zabawne inspirujace poetyckie podroze kontra smety nawiedzonego
                    moralisty

                    to odpowiedz nasuwa sie jedyna: cpac, cpac, cpac, pic pic pic!!!

                    ( choc umowmy sie, wiemy ty i ja, ze to osobowosc a nie zawartosc
                    alkoholu we krwi o tym decyduje. osobowosc w przypadku jarasa mocno
                    okaleczona- bo widac, ze facet jest inteligentny i moglby byc nawet
                    lepszy niz Szacki, gdyby nie trzezwial- a tak to do piet mu nie
                    dorasta).



                    • tenjaras Re: Po co jestem na forum? 16.11.07, 11:55
                      niejasnośc wynika z rozbicia tematu na dwa wpisy - ja byłem tym
                      barmanem, któremu ręka drżała

                      a o Twoim stosunku do mnie pogadamy jak wyzbędziesz się lęków wobec
                      mnie, czy postawy życiowej jaką tutaj reprezentuję
        • ariel48 Re: Po co jestem na forum? 15.11.07, 21:22
          Po co jestem na forum ...
          Hmmm ...
          Na innym forum była kiedyś taka informacja - zaproszenie :
          Zapraszamy WSZYSTKICH , którzy poradzili sobie z nałogiem
          do podzielenia się z innymi swoimi refleksjami .... itd.itp.
          / mniej więcej taki sens - dokładnie nie pamiętam / .
          Nie wymieniono żadnych dróg , ani metod...
          Zapraszano wszystkich .
          Mam nadzieję , że to forum powstało również w tym celu.


          ************************************************

          To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
          • tenjaras Re: Po co jestem na forum? 16.11.07, 11:58
            jeśli masz taką nadzieję, to dlaczego więcej uwagi poświęcasz
            krytykowaniu innych niż dzieleniu się swoimi refleksjami?

            to od Ciebie zależy jak wygląda to forum - między innymi, rzecz
            jasna i na szczęście całe... uuf
            • e4ska Re: Po co jestem na forum? 16.11.07, 12:08
              "dlaczego więcej uwagi poświęcasz
              krytykowaniu innych niż dzieleniu się swoimi refleksjami?"

              Po co ty zmyślasz, jaras? Ktoś się na to nabierze? Na twoje "refleksje"
              przepisywane ze ściąg alkoholicznych? Czemu sie tak bezmyślnie ośmieszasz? co z
              tego masz? - oprócz nerwów, złości i zazdrości?

              Ariel to bardzo ciepła osoba - ale czego ty się możesz od niej nauczyć? Jesteś
              samotny i wydaje ci się, że relacje z drugim człowiekiem zbudujesz np. dzięki
              NLP czy cóś... nie zbudujesz, jaras, nie zbudujesz... dorobisz się może złotych
              okularków na kształt augusta, będziesz prowadzać kolegów na lotnisko, będziesz
              dożywotnim alkoholikiem, ale nigdy człowiekiem w Ariel stylu... to ci sie nie
              uda - taki masz charakter.

              Pokory więcej, jaras - nie wobec butelki czy twoich terapek, ale wobec ludzi.
              • ela_102 Re: Po co jestem na forum? 16.11.07, 13:03
                Eska:
              • tenjaras Re: Po co jestem na forum? 16.11.07, 14:04
                eska...

                oczywiście, że nie będę taki jak Ariel, ani Ariel, taką jak ja - to
                jest właśnie bogactwo ludzi

                pisałem już kilkakrotnie, że jestem człowiekiem, który co kilka lat
                mieszka gdzieś indziej, a co za tym idzie, nie spotykam wciąż tych
                samych ludzi w sklepach, ale na bycie samemu nigdy nie cierpiałem, a
                gdy chciałem pobyć sam, to się raczej nie dawało...

                to, że będę dożywotnim alkoholikiem w niczym mi nie przeszkadza, bo
                jestem trzeźwą osobą i ten brak umiaru w piciu, który kryje się za
                tym określeniem mnie nie boli, uwolniłem się od tamtego siebie

                i nie przypisuj mi własnego postępowania, o zasadzie luster pogadaj
                ze znawczynią magtomal, wyjaśni Ci o co chodzi

                > Po co ty zmyślasz, jaras? Ktoś się na to nabierze? Na
                twoje "refleksje"
                > przepisywane ze ściąg alkoholicznych? Czemu sie tak bezmyślnie
                ośmieszasz? co z
                > tego masz? - oprócz nerwów, złości i zazdrości?

                a jeśli chodzo o moje pojmowanie pokory... wpisz do googla pokora, a
                zostaniesz oświecona ;-)
                • magtomal Re: Po co jestem na forum? 16.11.07, 15:30
                  tenjaras napisał:


                  > i nie przypisuj mi własnego postępowania, o zasadzie luster pogadaj
                  > ze znawczynią magtomal, wyjaśni Ci o co chodzi

                  Zawsze chętnie pogadam z Eską. Ale na teorii luster lepiej zna się Elka - tylko
                  ona interpretuje tę teorię (jak wiele innych) w zależności od tego, do kogo ją
                  odnosi i na to trzeba wziąć poprawkę.
              • adam-mark Re: Po co jestem na forum? 10.12.07, 20:37
                widzę tematyka nlp'u jest obecna nadal na gazeta.pl:-) Poczytam sobie wasze
                wypowiedzi w tym temacie.
    • ela_102 Re: Po co jestem na forum? 15.11.07, 19:32

      To sa właśnie objawy fanatyzmu..
      Skoro nie wierze w Boga...
      to bede szukac dowodow na jego nie istnienie..
      lub szukac "dewotow" ktorzy mi tego Boga zbrzydzą...

      nie pojde do tych ktorzy pomogliby mi Boga poszukac...
      bo przy takich czuje "niepokoj" i "rozdraznienie"
      bo zdaje sie ze bywaja madrzejsi odemnie...
      a to przeciez nie jest do zaakceptowania..:-)

      no...teraz wyląnia sie ze swoich norek krecich...cos zaczyna sie
      dziac:-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka