beka.smiechu-w.sali.obok
03.01.08, 12:11
istnieje ponoc jakos tam od polowy lat 80.
zacczynalo od kilku grup, na poczatku lat 90 bylo ich juz ponoc
kilkaset a po paru latach tyle co dzis.
powiedzmy- w latach 90 bylo mniej wiecej tak samo z dostepem do
terapii i Aa jak dzis- nawet paradoksalnie lepiej, bo nie bylo netu
gdzie sie mozna zaczaic.
Jarasy i inne Ele i Raucheny pily kasacyjnie przez te lata 90 i byly
slepe na Aa i terapie. Nie wierze, ze taki Jaras nigdy nie slyszal o
AA. Slyszal setki tysiace razy- ale tam nie poszedl.
Moze by napisal dlaczego?
Albo Rauchen?
Ela?
Dlaczego nie poszliscie do AA od razu?
Co Was na poczatku odstraszalo?
Dlaczego nie chcieliscie, opieraliscie sie tyle razy?
Ponoc Jaras byl wiele razy na detoksie- no to nigdy slowem nikt mu
nie napomknal o terapii, AA? Nie bylo emisariuszy- Augustow?
Wiec pytam- czy zanim przestaliscie pic- slyszeliscie w ogole o AA i
o terapiach?
Czy to bylo tak, ze 1 raz w zyciu uslyszeliscie i od razu
przyjeliscie?