tenjaras
07.03.08, 19:13
Moze wystapic jako jeden z objawow odstawieniowych, u osob
uzaleznionych od alkoholu. Mniej, niz stopien uzaleznienia, znaczacy
jest tu okres intensywnego picia, po ktorym redukujemy spozycie lub
odstawiamy alkohol.
Dla dotknietych atakiem nie jest on odczuwalny w jakis szczegolny
sposob. Po prostu w pewnym momencie budzimy sie jakby z jakiegos
ciezkiego snu, bez pojecia, co sie wlasciwie stalo.
Atak ten moze nas "zlapac" wszedzie, od pierwszych godzin po
zredukowaniu picia do nawet dwoch tygodni od zaprzestania spozywania
alkoholu.
Dla postronnych przezentujemy widok dosc przerazajacy: w pewnym
momencie zaczynamy wbijac wzrok w przestrzen, trzasc sie, zataczamy
sie, przewracamy, spadamy z krzesla. Nastepnie cale nasze cialo
zaczyna tezec, szamoca nim potezne drgawki, z ogromna sila prezymy
konczyny, zamiatamy nimi przestrzen. Glowa wywijamy na boki i
tluczemy w podloge lub ulice. Z ust zaczyna sie nam toczyc piana,
siniejemy, wargi staja sie fioletowe. Zaczynamy charczec. Po kilku
minutaz stezenie opada, nasze cialo sie uspokaja, oddech staje sie
ciezki, lapczywy, powoli zaczynamy spogladac na otoczenie, wracac do
rzeczywistosci, bez zrozumienia, co sie stalo.
Otoczenie w rozne sposoby star sie nam pomoc. Bledem jest
przytrzymywanie naszych konczyn (moga zostac nawet polamane!!) czy
proby wkladania nam czegos do ust (mozemy nawet odgryzc pomagajacemu
palec!!!), najlepsza pomoca jest szybkie odsuniecie od nas wszelkich
przedmiotow, o ktore mozemy sie skaleczyc, oraz chronienie naszej
glowy (w podobnych przypadkach siadalem szybko na podlodze a glowe
chorego delikatnie kladlem i przytrzymywalem na moich udach,
pozwalajac mu jednak na wykonywanie ruchow drgawkowych!!! - nie
przytrzymywac sila w nieruchu!!!), oraz zawiadomienie lekarza.
Mysle, ze dobrze jest, gdy decydujemy sie na picie, lub wiemy, ze
zaczynamy ciag, lub nawet wiedzac, ze nie chronimy sie przed wpadka,
dopuszczamy mozliwosc intensywnego picia, zadbac o to, aby nasze
otoczenie bylo uswiadomione i przygotowane na mozliwosc padaczki i
sposob postepowania. Oszczedzi im to przynajmniej czesci
przerazenia, gdyz beda wiedzieli, dlaczego taki atak, a takze beda
wiedzieli, jak nam pomoc i - co tez wazne - jak nam nie zaszkodzic.
Naturalnie najlepszym srodkiem prewencyjnym jest abstynencja, trwala
trzezwosc. Jesli jednak nie decydujemy sie uzyskac jej wszelkimi
mozliwymi srodkami, jesli nie szukamy i nie przyjmujemy skutecznej
pomocy, powinnismy przynajmniej zachowac sie przyzwoicie wobec
naszych bliskich, znajomych, ludzi w naszym otoczeniu.
Kazdy pijacych alkohol w sporych ilosciach i przez dluzsze okresy
czasu moze ulec atakowi padaczki. Wiedzac o tym, podzielmy sie ta
wiedza z naszym otoczeniem. Niech zony i dzieci, przyjaciele,
znajomi, nie beda calkowicie zaskoczeni, niech wiedza, ze taki atak
to tylko jedna z konsekwencji picia meza i ojca, lolegi, kolezanki.
Podobnie, jak prosimy ich przed impreza o przetrzymanie kluczykow,
odwiezienie do domu, ulozenie w lozku, poprosmy ich, aby tylko
odsuneli krzesla, stoly, podlozyli nam duza poduszke pod glowe i
zawiadomili lekarza, zachowujac spokoj. Uswiadommy ich, ze to tylko
objaw spadania poziomu alkoholu we krwi, po dluzszym piciu. Ze za
kilka czy kilkanascie godzin, po zmyciu z ust piany, po umyciu sie i
przebraniu bedziemy znow usmiechnietymi tatusiami czy mamusiami,
kochajacymi matkami czy ojcami, sympatycznymi kolegami czy
wspolpracownikami, co najwyzej z kilkoma siniakami na ciele.
uzależniony