Dodaj do ulubionych

bardzo mi się spodobał ten tekst

07.03.08, 19:13
Moze wystapic jako jeden z objawow odstawieniowych, u osob
uzaleznionych od alkoholu. Mniej, niz stopien uzaleznienia, znaczacy
jest tu okres intensywnego picia, po ktorym redukujemy spozycie lub
odstawiamy alkohol.

Dla dotknietych atakiem nie jest on odczuwalny w jakis szczegolny
sposob. Po prostu w pewnym momencie budzimy sie jakby z jakiegos
ciezkiego snu, bez pojecia, co sie wlasciwie stalo.

Atak ten moze nas "zlapac" wszedzie, od pierwszych godzin po
zredukowaniu picia do nawet dwoch tygodni od zaprzestania spozywania
alkoholu.

Dla postronnych przezentujemy widok dosc przerazajacy: w pewnym
momencie zaczynamy wbijac wzrok w przestrzen, trzasc sie, zataczamy
sie, przewracamy, spadamy z krzesla. Nastepnie cale nasze cialo
zaczyna tezec, szamoca nim potezne drgawki, z ogromna sila prezymy
konczyny, zamiatamy nimi przestrzen. Glowa wywijamy na boki i
tluczemy w podloge lub ulice. Z ust zaczyna sie nam toczyc piana,
siniejemy, wargi staja sie fioletowe. Zaczynamy charczec. Po kilku
minutaz stezenie opada, nasze cialo sie uspokaja, oddech staje sie
ciezki, lapczywy, powoli zaczynamy spogladac na otoczenie, wracac do
rzeczywistosci, bez zrozumienia, co sie stalo.

Otoczenie w rozne sposoby star sie nam pomoc. Bledem jest
przytrzymywanie naszych konczyn (moga zostac nawet polamane!!) czy
proby wkladania nam czegos do ust (mozemy nawet odgryzc pomagajacemu
palec!!!), najlepsza pomoca jest szybkie odsuniecie od nas wszelkich
przedmiotow, o ktore mozemy sie skaleczyc, oraz chronienie naszej
glowy (w podobnych przypadkach siadalem szybko na podlodze a glowe
chorego delikatnie kladlem i przytrzymywalem na moich udach,
pozwalajac mu jednak na wykonywanie ruchow drgawkowych!!! - nie
przytrzymywac sila w nieruchu!!!), oraz zawiadomienie lekarza.

Mysle, ze dobrze jest, gdy decydujemy sie na picie, lub wiemy, ze
zaczynamy ciag, lub nawet wiedzac, ze nie chronimy sie przed wpadka,
dopuszczamy mozliwosc intensywnego picia, zadbac o to, aby nasze
otoczenie bylo uswiadomione i przygotowane na mozliwosc padaczki i
sposob postepowania. Oszczedzi im to przynajmniej czesci
przerazenia, gdyz beda wiedzieli, dlaczego taki atak, a takze beda
wiedzieli, jak nam pomoc i - co tez wazne - jak nam nie zaszkodzic.

Naturalnie najlepszym srodkiem prewencyjnym jest abstynencja, trwala
trzezwosc. Jesli jednak nie decydujemy sie uzyskac jej wszelkimi
mozliwymi srodkami, jesli nie szukamy i nie przyjmujemy skutecznej
pomocy, powinnismy przynajmniej zachowac sie przyzwoicie wobec
naszych bliskich, znajomych, ludzi w naszym otoczeniu.

Kazdy pijacych alkohol w sporych ilosciach i przez dluzsze okresy
czasu moze ulec atakowi padaczki. Wiedzac o tym, podzielmy sie ta
wiedza z naszym otoczeniem. Niech zony i dzieci, przyjaciele,
znajomi, nie beda calkowicie zaskoczeni, niech wiedza, ze taki atak
to tylko jedna z konsekwencji picia meza i ojca, lolegi, kolezanki.
Podobnie, jak prosimy ich przed impreza o przetrzymanie kluczykow,
odwiezienie do domu, ulozenie w lozku, poprosmy ich, aby tylko
odsuneli krzesla, stoly, podlozyli nam duza poduszke pod glowe i
zawiadomili lekarza, zachowujac spokoj. Uswiadommy ich, ze to tylko
objaw spadania poziomu alkoholu we krwi, po dluzszym piciu. Ze za
kilka czy kilkanascie godzin, po zmyciu z ust piany, po umyciu sie i
przebraniu bedziemy znow usmiechnietymi tatusiami czy mamusiami,
kochajacymi matkami czy ojcami, sympatycznymi kolegami czy
wspolpracownikami, co najwyzej z kilkoma siniakami na ciele.

uzależniony
Obserwuj wątek
    • beka.smiechu-w.sali.obok Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 07.03.08, 19:46
      a co tak bardzo ci sie w nim spodobalo?
    • nikolinaa Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 07.03.08, 22:36
      O tak i zadbamy o komfortowe dla was warunki gdy bedzie was meczyl
      kac po ostrzejszej imprezie. Rosolek, woda oraz duzo, duzo milosci i
      wyrozumienia. Gdyz ten stan(kac, delirka czy padaczka) jest tylko
      nastepstwem tej strasznej choroby jaka jest alkoholizm. Na ktora
      zapada sie tak "niechcacy" jak na cukrzyce.
      • beka.smiechu-w.sali.obok Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 07.03.08, 22:44
        nikolinaa napisała:

        > O tak i zadbamy o komfortowe dla was warunki gdy bedzie was meczyl
        > kac po ostrzejszej imprezie. Rosolek, woda oraz duzo, duzo milosci
        i
        > wyrozumienia. Gdyz ten stan(kac, delirka czy padaczka) jest tylko
        > nastepstwem tej strasznej choroby jaka jest alkoholizm. Na ktora
        > zapada sie tak "niechcacy" jak na cukrzyce.



        tu na forum jest taki jeden nazywa sie aaugust co od samiutkiego
        poczatku nie lubil a musial pic wiesz?
        od samego pierwszzego kieliszka nie mial wolnej woli wobec alkoholu
        bo byl ciezko chory ale tego nie rozumial.
        dopiero po kilkudziesieciu latach tej meczarni, picia na sile,
        wlewania w gardlo na przymus, poszedl na terapie, bo sie
        zorientowal, ze on tyle lat cos na sile robi! 5 lat nie pil, ale
        znowu zaczal na sile, wbrew sobie pic, znowu przymusowe wlewanie do
        gardla, zno0wu cierpienia.
        teraz ten czlowiek jest w AA, ktore uwolnilo go od przymusu picia i
        moze sie w koncu rozwijac, co jest od poczatku jego powolaniem i
        czyms czego w odroznienia od picia nie musi tylko chce.
        ale on biedny tego 50 lat nie wiedzial.
        • nikolinaa Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 07.03.08, 22:56
          >teraz ten czlowiek jest w AA, ktore uwolnilo go od przymusu picia i
          > moze sie w koncu rozwijac, co jest od poczatku jego powolaniem i
          > czyms czego w odroznienia od picia nie musi tylko chce.

          Gdybym byla alkoholiczka to mysle ze wolalabym pogadac z kims, kto
          wie o co chodzi, kto przez to przeszedl niz jaks milutka pania
          psycholog ktora wyuczyla sie teorii na studiach.

          > ale on biedny tego 50 lat nie wiedzial.
          Lepiej pozno niz wcale.

          • beka.smiechu-w.sali.obok Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 07.03.08, 23:01
            nikolinaa napisała:

            > >teraz ten czlowiek jest w AA, ktore uwolnilo go od przymusu picia
            i
            > > moze sie w koncu rozwijac, co jest od poczatku jego powolaniem i
            > > czyms czego w odroznienia od picia nie musi tylko chce.
            >
            > Gdybym byla alkoholiczka to mysle ze wolalabym pogadac z kims, kto
            > wie o co chodzi, kto przez to przeszedl niz jaks milutka pania
            > psycholog ktora wyuczyla sie teorii na studiach.

            Hehe przeszedl, co to znaczy przeszedl?


            >
            > > ale on biedny tego 50 lat nie wiedzial.
            > Lepiej pozno niz wcale.
            >


            powiedzial dziadek i spoznil sie na pociag.
            >
            • nikolinaa Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 07.03.08, 23:39
              Przez co przeszedl?
              Nie jestem taka dobra i wyuczona w "teorii alkoholizmu" jak stali
              bywalcy FU. Moge jedynie wyciagac wnioski z moich obserwacji w realu.

              Ktos pije sobie pare ladnych lat "normalnie",ze jest fajnie, jest co
              opowiadac znajomym , sa imprezy, wyscigi kto ma "mocniejsza glowe",
              no dobra zabawa jest i tyle.
              Inna opcja to to ze ludzie pija z powodu swoich problemow. Biora sie
              za ich rozwiazywanie od dupy strony. Roznie sie w zyciu dzieje,kazdy
              ma swoje mniejsze lub wieksze tragedie.(Ja tez mam chec rozladowac
              czasem napiecie alkoholem- uwalic sie w trupa i nic nie pamietac,
              ale na szczescie szybko mi to przechodzi)
              Po jakims tam dluzszym okresie spozycia czlowiek uzaleznia sie
              (wiem ze to tak w skrocie ,glupio napisalam ale tak jest)
              Jak ten ktos dojdzie juz do takiego stopnia uzaleznienia ze zauwazy
              juz swoj problem.Meczy go to. Traci prace, rodzine itd.
              widzi co traci i stara sie cos z tym zrobic. A tak po prostu nie
              pic -wydaje mi sie strasznie trudne i wymagajace poswiecenia. I na
              pewno trudno dzis powiedziec sobie -nie pije i sie nie napic. Wiem
              bo pale i tez nie umiem rzucic nalogu.

              I dlatego dobrze obgadac sprawe z kims kto wie o co chodzi. Moj maz
              zanim sie nachlal wydzwanial do swojego kumpla ktory tez jest alko..
              ale nie pije .Chcial z nim chyba pogadac bo czul co nastapi (albo
              kompletowal "zaloge")
              • daleh Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 07.03.08, 23:48
                nikolinaa...
                I dlatego dobrze obgadac sprawe z kims kto wie o co chodzi. Moj maz
                zanim sie nachlal wydzwanial do swojego kumpla ktory tez jest alko..
                ale nie pije .Chcial z nim chyba pogadac bo czul co nastapi (albo
                kompletowal "zaloge")
                --------------------
                Moja mama rzuciła palenie ponad 15 lat temu,a paliła ponad 30 lat.
                Ja również pale i przy każdej okazji mama sugeruje mi abym rzucił,
                ze można itd. Ale ja przyznaje jej racje choć rzucić nie chce...
                Nie widzę powodu dla którego miałbym odbierać sobie ta przyjemność...
                • nikolinaa Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 07.03.08, 23:54
                  daleh napisał:
                  > Ja również pale i przy każdej okazji mama sugeruje mi abym rzucił,
                  > ze można itd. Ale ja przyznaje jej racje choć rzucić nie chce...
                  > Nie widzę powodu dla którego miałbym odbierać sobie ta
                  przyjemność...
                  Ja juz nie widze w tym przyjemnosci. Cera mi sie psuje...zeby
                  zolkna...eh. A teraz i tak nie rzuce dzieki mojej drugiej polowce,
                  ktora tak dba o moje zdrowie psychiczne.Pare miesiecy temu nie
                  palilam przez ok 2 tygodnie (i do dzis sie zastanawiam jak ja to
                  zrobilam)
                  • daleh Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 00:01
                    nikolaa...
                    A teraz i tak nie rzuce dzieki mojej drugiej polowce,
                    ktora tak dba o moje zdrowie psychiczne.
                    -------------------
                    Ja sam muszę zadbać o swoje zdrowie psychiczne,co w praktyce oznacza,
                    ze nie mogę dopuścić do sytuacji kiedy zabrakłoby mi papierosów...ha,ha.ha...
                    • nikolinaa Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 00:14
                      do daleh
                      Hehe.
                      Jak nie wolno od razu odstawic alkoholu po dluzszym ciagu
                      tak dluzsza przerwa w dostawie nikotyny do organizmu moglaby wywolac
                      niepozadane dzialania
                  • tenjaras Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 11:53
                    daleh napisał:
                    > Nie widzę powodu dla którego miałbym
                    > odbierać sobie ta przyjemność...

                    nikolinaa napisała:
                    > Ja juz nie widze w tym przyjemnosci. Cera mi sie psuje...zeby
                    > zolkna...eh.

                    otóż, jak każdy nałóg, odstawia się używkę w trosce o siebie, ale do
                    tego trzeba mieć dla siebie wystarczający szacunek

                    producenci papierosów robią co mogą by was zniewolić, uzależnić,
                    mają was za dostawców szmalu, macie na nich pracować, pocić się i
                    chorować, wtedy podadzą wam środki z nikotyną, byście im się nie
                    wymknęli z rąk

                    dokumenty koncernów tytoniowych

                    a wy myślicie, że to przyjemność, ktoś z was robi głupców, a wy się
                    na to uśmiechacie ...
                    • nikolinaa Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 13:16
                      ile czasu zajelo ci zanim doszles do tego ze producenci napojow
                      alkoholowych
                      >robią co mogą by cie zniewolić, uzależnić,
                      > mają cie za dostawce szmalu, masz na nich pracować, pocić się i
                      > chorować,
                      • tenjaras Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 13:46
                        jedną chwilę - przedtem o tym nie wiedziałem, uzależnienie to
                        samozakłamanie, wszystko polega na właściwym wykorzystywaniu
                        możliwości wyboru, a nie zdolności charakteru

                        jedną decyzją zmieniłem sytuację - ale nie znaczy to, że nie byłem
                        determinowany osiągnięciem dna, czyli takiego miejsca, do którego
                        zrobię wszystko, by nie powrócić ;-)

                        z papierosami było inaczej, najpierw ktoś mi podrzucił robaka, który
                        mnie drążył, były to słowa "ktoś kto pali, nie jest do końca
                        trzeźwy", a trzeźwość stała się moim celem, doskonałością, do której
                        dążę, stąd "robak" ;-)

                        na tyle mam dla siebie szacunku, by alkohol i papierosy odstawić ;-)
                        ale to nie znaczy, że jestem lepszy od tych, którzy jeszcze tego nie
                        zrobili, natomiast jestem zawsze gotów pomóc zdecydowanym, bo wiem
                        jak to zrobić ;-) choć moje sposoby nie są dla każdego...
                • aaugustw Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 16:52
                  daleh napisał:
                  > Ja również pale i przy każdej okazji mama sugeruje mi abym rzucił,
                  > ze można itd. Ale ja przyznaje jej racje choć rzucić nie chce...
                  Nie widzę powodu dla którego miałbym odbierać sobie ta przyjemność.
                  _______________________________________________________.
                  Przyjemnosc...!? - Jaka przyjemnosc...!?
                  To zwyczajne oszukiwanie siebie... - Kazdy terapeuta ci to powie, ze
                  takie zachowanie, to nietrzezwe zachowanie...!
                  A...
                  • daleh Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 20:20
                    august...
                    Przyjemnosc...!? - Jaka przyjemnosc...!?
                    To zwyczajne oszukiwanie siebie... - Kazdy terapeuta ci to powie, ze
                    takie zachowanie, to nietrzezwe zachowanie...!
                    -----------------------
                    Gdyby to mi przeszkadzało w życiu,to pewnie bym pomyślał aby rzucić
                    palenie...Opinie kogokolwiek w tym i podobnych tematach nie maja znaczenia...
                    • aaugustw Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 21:14
                      daleh napisał:
                      > Gdyby to mi przeszkadzało w życiu,to pewnie bym pomyślał aby rzucić
                      > palenie...Opinie kogokolwiek w tym i podobnych tematach nie maja
                      znaczenia...
                      ____________________________________________.
                      Nie mowilem o zadnym znaczeniu, lecz o trzezwosci,
                      a raczej jej braku u ciebie...!
                      A... ;-))
                      • beka.smiechu-w.sali.obok Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 21:30
                        aaugustw napisał:

                        > daleh napisał:
                        > > Gdyby to mi przeszkadzało w życiu,to pewnie bym pomyślał aby
                        rzucić
                        > > palenie...Opinie kogokolwiek w tym i podobnych tematach nie maja
                        > znaczenia...
                        > ____________________________________________.
                        > Nie mowilem o zadnym znaczeniu, lecz o trzezwosci,
                        > a raczej jej braku u ciebie...!
                        > A... ;-))


                        popatrz, jak cwana jucha daleha podpuszcza "no co odpowiesz na to a
                        co "
                        a daleg juz tam jajka znosi niemal i zaraz posta na 100 zdan
                        wywinie, na co august znowu prowokacja, hehe kiedys tez tak sie
                        dawalem podprowadzac, np rauchen czy tez pokorze janowskiemu
                        augustowi

                        ale Rauchen! zobacz, ja tez sie rozwijam- patrz beka a patrz wolny-
                        zupelnie dwie inne osoby!

                        A beka pije a wolny nie pil- i ile krokow milowych, gdyby beka nie
                        pila to dopiero bylby rozwoj!
                        :)
                        • daleh Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 21:58
                          beka...
                          popatrz, jak cwana jucha daleha podpuszcza "no co odpowiesz na to a
                          co "
                          -------------------
                          Jezeli ktoś mnie w tej chwili podpuszcza to Ty...Bo Ciebie traktować mogę
                          poważnie,a August dobry na nudę...
                          • 1962wolf Re: daleh 08.03.08, 22:10
                            zauwazyłem to zarówno na mityngach jak i na terapiach.
                            nawet na tej w której teraz uczestniczę-jest kilku takich
                            potłuczonych przez zycie i siłę wyższą-wrócili do
                            standardowej psychologii i terapii dla własnego dobra mimo
                            wieloletniej abstynencji
                            dobranoc daleh
                            • aaugustw Re: daleh 08.03.08, 22:14
                              1962wolf napisał:
                              > zauwazyłem to zarówno na mityngach jak i na terapiach.
                              > nawet na tej w której teraz uczestniczę-jest kilku takich
                              > potłuczonych przez zycie i siłę wyższą-wrócili do
                              > standardowej psychologii i terapii dla własnego dobra mimo
                              > wieloletniej abstynencji dobranoc daleh
                              ________________________________________.
                              Bzdury, chyba ze to ci wiecznie terapeutyzujacy sie...!
                              To ludzie przeterapeutyzowani, nie mogacy samem uchwycic
                              tego zycia w realu...! - Zagubieni na zawsze, biedni...
                              A...
                              • daleh Re: daleh 08.03.08, 22:18
                                august...
                                Bzdury, chyba ze to ci wiecznie terapeutyzujacy sie...!
                                To ludzie przeterapeutyzowani, nie mogacy samem uchwycic
                                tego zycia w realu...! - Zagubieni na zawsze, biedni...
                                -----------------------
                                Ty to już przemitingowany jesteś,a o jakim realnym życiu wspominasz...
                                Porażka...
                                • 1962wolf Re: august jastrzębiu 08.03.08, 22:44
                                  aaugust nabazgrał :
                                  "..........Bzdury, chyba ze to ci wiecznie terapeutyzujacy sie...!
                                  To ludzie przeterapeutyzowani, nie mogacy samem uchwycic
                                  tego zycia w realu...! - Zagubieni na zawsze, biedni..."


                                  wrecz odwrotnie mój pajacyku-wrecz odwrotnie-całe swoje zycie
                                  złozyli w rece wspólnoty i wyglądają teraz smutno
                                  przerobili 1012 kroków
                                  w każdym poranku zamiast kawy , rano czytali refleksje na
                                  kązdy dzień
                                  i co Ciekawe.............alkoholizm nadal traktują jak
                                  wybawienie i swego rodzaju wyróżnienie
                                  jednak jest dla nich nadzieja---w odróznieniu od Ciebie
                                  i mocno wierze ,że im się uda stanąć na własnych nogach
                                  zreszta całkiem fajni z nich ludzie przy bliższym poznaniu
                                  nie pozwalamy im tylko w kuchni się rozpedzac w nawracaniu
                                  nas.bo bysmy głodni chodzili zamiast trzeźwi.
                                  • aaugustw Re: august jastrzębiu 09.03.08, 12:47
                                    1962wolf napisał:

                                    > aaugust nabazgrał :
                                    > "..........Bzdury, chyba ze to ci wiecznie terapeutyzujacy sie...!
                                    > To ludzie przeterapeutyzowani, nie mogacy samem uchwycic
                                    > tego zycia w realu...! - Zagubieni na zawsze, biedni..."
                                    - - - - - - - - - - - - - - - -
                                    > wrecz odwrotnie mój pajacyku-wrecz odwrotnie-całe swoje zycie
                                    > złozyli w rece wspólnoty i wyglądają teraz smutno
                                    > przerobili 1012 kroków w każdym poranku zamiast kawy , rano
                                    czytali refleksje na kązdy dzień i co Ciekawe.............alkoholizm
                                    nadal traktują jak wybawienie i swego rodzaju wyróżnienie...
                                    ____________________________________________________.
                                    Z tego widac, ze ty nie odrozniasz szkoly terapeutycznej,
                                    od szkoly realnego zycia, jaka daja Mityngi AA...!
                                    Wiec o czym z toba dalej dyskutowac...!? :-((
                                    A...
                                    • tenjaras Re: august jastrzębiu 09.03.08, 12:50
                                      o nocach w jarzębinie
                                    • daleh Re: august jastrzębiu 09.03.08, 13:41
                                      august...
                                      Z tego widac, ze ty nie odrozniasz szkoly terapeutycznej,
                                      od szkoly realnego zycia, jaka daja Mityngi AA...!
                                      ---------------------------
                                      Tobie zabrały realne życie,choć pewnie nie zdajesz sobie z tego sprawy...
                                      • aaugustw Re: august jastrzębiu 09.03.08, 15:17
                                        daleh napisał:

                                        > august...
                                        > Z tego widac, ze ty nie odrozniasz szkoly terapeutycznej,
                                        > od szkoly realnego zycia, jaka daja Mityngi AA...!
                                        ---------------------------
                                        (daleh):
                                        > Tobie zabrały realne życie,choć pewnie nie zdajesz sobie z tego
                                        sprawy...
                                        _____________________________________________.
                                        Popatrz, popatrz... - Co ty nie powiesz...!?
                                        Moglbys mnie oswiecic i podpowiedziec przykladem,
                                        w ktorym bedzie mozna wyczytac, ze Mityngi AA
                                        zabrały mi moje realne życie...!????
                                        A... ;-))
                                        • 1962wolf Re: ubaw po pachy 09.03.08, 16:22
                                          gdy tak sobie czytam nikolinaa i aaugusta-coraz bardziej mnie
                                          nachodzi mysli ,ze aaugust się nam rozmnozył jak chleb i
                                          ryby nad jeziorem genazareth-gada sam ze sobą i się sobą
                                          zachwyca-raz jako aaugust-raz jako nikolinaa

                                          niemal identyczna składnia
                                          prawie te same bezpodmiotowe zdania
                                          nie mówiąc już o pewnych charakterystycznych chwytach rodem z
                                          taniej literaturki aa.
                                          taki powiastki wspierające ułomnych duchem i rozumem

                                          ps-by uninąć niedomówień-nie wszystko co się dzieje wokół AA
                                          jest cieniutkie. lecz nagłosniej klaszczą tam pajace- trzeźwych
                                          mało co widać i słychać
                                          albo robią swoje, albo wytrzeźwieli na tyle ,by o tym, nie
                                          zapewniać na każdym kroku.
                                          • nikolinaa Re: ubaw po pachy 09.03.08, 19:05
                                            1962wolf napisał:

                                            > gdy tak sobie czytam nikolinaa i aaugusta-coraz bardziej mnie
                                            > nachodzi mysli ,ze aaugust się nam rozmnozył jak chleb i
                                            > ryby nad jeziorem genazareth-gada sam ze sobą i się sobą
                                            > zachwyca-raz jako aaugust-raz jako nikolinaa

                                            Ok, przytocz konkretny cytat. Ja mam wlasne opinie na pewne tematy,
                                            a ze to sie pokrywa ze zdaniem innych, to nie moja wina.

                                            1962wolf napisał:
                                            >nie mówiąc już o pewnych charakterystycznych chwytach rodem z
                                            > taniej literaturki aa.

                                            No tak..Ty jestes wtajemniczony w te najskrytsze prawdy...
                                            I"Alkoholizm tylko dla znawcow".
                                            Sory ze mam wlasne zdanie i strasznie mi przykro ze ono w ciebie tak
                                            uderza. hahaha
                                            • aaugustw Re: ubaw po pachy 09.03.08, 19:29
                                              nikolinaa napisała (do wolficka):
                                              > Sory ze mam wlasne zdanie i strasznie mi przykro ze ono w ciebie
                                              tak uderza. hahaha
                                              ____________.
                                              Ha, ha, ha... ;-))))
                                              A... ;-))
                                              • 1962wolf Re: ubaw po pachy 09.03.08, 19:42
                                                nikolinaa-daj sobie spokój
                                                zajmij sie ala-nonem -nic mi do tego
                                                a ,że oboje z aaugustem nadajecie na tej samej fali -to
                                                Wasze prawo
                                                i nie turbuj sobie głowy , czy Twoja prawda we mnie uderza-
                                                bo Ci się Twoja prawda kiedyś rozbije o kosz ze smieciami-
                                                w środku którego znajdziesz aaugusta

                                                poprostu nikolinoo-poczytaj czasami sama siebie-zastanów się .
                                                wygłaszasz Tu zdania i opinie niczym nieudowodnione-i czynisz
                                                to w sposób naiwnie uroczy.........rozumiem ,że niektóre osoby
                                                mają problem z odróznianiem netu od realu i gogotwe są
                                                twierdzić ,że widziała św. graala na pokładzie pojazdu
                                                kosmitów ,którzy ich porwali w celu badań daktyloskopijnych
                                                vaginy.
                                                • aaugustw Re: ubaw po pachy 09.03.08, 20:08
                                                  1962wolf napisał zdenerwowany (do Nikoliny):
                                                  > ... oboje z aaugustem nadajecie na tej samej fali -to
                                                  > Wasze prawo i nie turbuj sobie głowy , czy Twoja prawda
                                                  we mnie uderza- bo Ci się Twoja prawda kiedyś rozbije o kosz
                                                  ze smieciami-> w środku którego znajdziesz aaugusta...
                                                  - - - - - - - - - - - -
                                                  Wolfik, powiedz sam; Czy to jest trzezwa wypowiedz...!?
                                                  (to pytanie jest pytaniem retorycznym...!) ;-))
                                                  ______________________________________________________.
                                                  1962wolf napisał zdenerwowany dalej (do Nikoliny):
                                                  > ... wygłaszasz Tu zdania i opinie niczym nieudowodnione-i czynisz
                                                  > to w sposób naiwnie uroczy.........
                                                  - - - - - - - - - - - - - -
                                                  O jakie dowody tobie chodzi...!? - Ze jestes wydany pewnej Sile,
                                                  na ktora nie masz wplywy, ktora dziala na ciebie, bezwzgledu na to,
                                                  czy ty w Nia wierzysz, czy nie...? - A moze chodzi ci o dowody na to
                                                  zes nawalony?, ze balakasz?, ze Wspolnota AA moze pomoc kazdemu
                                                  pijakowi, pomimo ze nikomu ona tego nie gwarantuje?, ze alkoholizm
                                                  to choroba psychiczna (duchowa)?, ze nie ma na nia lekarstwa w
                                                  aptekach?, ze tylko przemiany duchowe (moralne) moga tu pomoc?, ze
                                                  rzadko się zdarza, by doznał niepowodzenia ktoś, kto postępuje
                                                  zgodnie z tym duchowym programem...? - Ze to funkcjonuje nie tylko w
                                                  AA, ale i w Al-Anon...!? Itd..., itp...
                                                  A...
                                                • nikolinaa Re: ubaw po pachy 09.03.08, 20:19
                                                  1962wolf napisał:
                                                  > wygłaszasz Tu zdania i opinie niczym nieudowodnione-i czynisz
                                                  > to w sposób naiwnie uroczy........

                                                  Jezeli wyglaszam jakies opinie, to sa moje osobiste opinie i jak sie
                                                  ktos nie zgadza to jego sprawa.

                                                  A ja naiwnie myslalm ze fora internetowe sluza wymianie wlasnych
                                                  pogladow, przemyslen...Jak chcesz sobie po kims pojechac to idz
                                                  poszczekac na czaterii.

                                                  1962wolf napisał:

                                                  > nikolinaa-daj sobie spokój
                                                  > zajmij sie ala-nonem

                                                  Bede sie zajmowala tym na co mam aktualnie ochote.

                                                  1962wolf j napisał:

                                                  > gdy tak sobie czytam nikolinaa i aaugusta-coraz bardziej mnie
                                                  > nachodzi mysli ,ze aaugust się nam rozmnozył jak chleb i
                                                  > ryby nad jeziorem genazareth-gada sam ze sobą i się sobą
                                                  > zachwyca-raz jako aaugust-raz jako nikolinaa

                                                  1962wolf napisał:

                                                  > nikolinaa-daj sobie spokój
                                                  > zajmij sie ala-nonem -nic mi do tego
                                                  > a ,że oboje z aaugustem nadajecie na tej samej fali -to
                                                  > Wasze prawo

                                                  Takze nie bede prowadzila dalej glupiej pyskowki z kims kto sam
                                                  sobie zaprzecza.
                                                  Bo chyba nie temu sluzy to forum.

                                                  • tenjaras Re: ubaw po pachy 09.03.08, 20:27
                                                    > Jak chcesz sobie po kims pojechac to idz
                                                    > poszczekac na czaterii.

                                                    do tego potrzebna jest odwaga, tutaj wie, że będzie tolerowany, co
                                                    najwyżej moderatorzy mu wytną to czy owo, ale co tam moderatorzy, w
                                                    sumie wywalają to czego by się musiał wstydzić ...
                                        • daleh Re: august jastrzębiu 09.03.08, 16:44
                                          august...
                                          daleh):
                                          > Tobie zabrały realne życie,choć pewnie nie zdajesz sobie z tego
                                          sprawy...
                                          _____________________________________________.
                                          Popatrz, popatrz... - Co ty nie powiesz...!?
                                          Moglbys mnie oswiecic i podpowiedziec przykladem,
                                          w ktorym bedzie mozna wyczytac, ze Mityngi AA
                                          zabrały mi moje realne życie...!????
                                          ----------------------
                                          Gdybyś Ty trzeźwo potrafił myśleć to nie potrzebowałbyś przykładów...
                            • daleh Re: daleh 08.03.08, 22:15
                              1962wolf napisał:

                              > zauwazyłem to zarówno na mityngach jak i na terapiach.
                              > nawet na tej w której teraz uczestniczę-jest kilku takich
                              > potłuczonych przez zycie i siłę wyższą-wrócili do
                              > standardowej psychologii i terapii dla własnego dobra mimo
                              > wieloletniej abstynencji
                              > dobranoc daleh
                              ---------------------------
                              Do następnego...
                    • tenjaras palenie 09.03.08, 11:39
                      > takie zachowanie, to nietrzezwe zachowanie...!
                      > -----------------------
                      > Gdyby to mi przeszkadzało w życiu,to pewnie bym pomyślał aby rzucić
                      > palenie...Opinie kogokolwiek w tym i podobnych tematach nie maja
                      znaczenia...

                      daleh, palenie, jak każdy nałóg, to samozakłamanie - nawet nie wiesz
                      jak śmierdzisz

                      jeżeli odrzucasz opinię innych, to po prostu chcesz śmierdzieć, a
                      nie, że jest Ci przyjemnie

                      paliłem i nie palę, przed rzuceniem miałem największą obawę właśnie
                      w tym, że to mi sprawiało przyjemność, dopiero potem zorientowałem
                      się jaka jest prawda

                      możesz więc sobie pisać, myśleć i krzyczeć jaką Ci to sprawia
                      przyjemność - ja i każdy kto rzucił palenie, wie, jak jest
                      rzeczywiście
                      • daleh Re: palenie 09.03.08, 12:34
                        jaras...
                        możesz więc sobie pisać, myśleć i krzyczeć jaką Ci to sprawia
                        przyjemność - ja i każdy kto rzucił palenie, wie, jak jest
                        rzeczywiście
                        -------------------
                        Rzuć jeszcze bzykanie,to tez uzależnienie...
                        • tenjaras Re: palenie 09.03.08, 12:39
                          Ty mi będziesz pisał o odpowiedzialności w związku?
                          • daleh Re: palenie 09.03.08, 13:38
                            jaras...
                            Ty mi będziesz pisał o odpowiedzialności w związku?
                            ---------------
                            Ty wogole napisałeś to zdanie bez związku z moim postem...
                            Chcesz coś napisać o swoim związku to pisz,a nie szukaj pretekstu czy
                            usprawiedliwienia,aby to zrobić...
                            • tenjaras Re: palenie 09.03.08, 20:15
                              ok, wybrnąłeś

                              ale nie próbuj ze mną gierek na przeszłość, bo z nas dwóch wstydzi
                              się tylko ten, który próbuje o niej zapomnieć, a nie ten, który się
                              z nią rozliczył

                              podobnie traktuj mistyczne dla Ciebie zjawisko trzeźwości - jesteś
                              uzależniony i chełpisz się tym, jakby było czym

                              dla mnie to jednoznaczne działanie i tak Cię odczytuję
                              • daleh Re: palenie 09.03.08, 21:50
                                jaras...
                                ale nie próbuj ze mną gierek na przeszłość, bo z nas dwóch wstydzi
                                się tylko ten, który próbuje o niej zapomnieć, a nie ten, który się
                                z nią rozliczył
                                ------------------------
                                Ty nie możesz sie wstydzić czegoś co jest dla Ciebie powodem do dumy...
                                Alkoholizm Cie wyzwolił z tak niepopularnych uczuć...Czy ktoś kto ma raka
                                wstydzi sie tego ze cierpi...Ty w jakimś stopniu masz uszkodzony mozg i to nie
                                tylko od chlania...Jesteś śmieszny,kiedy z takim przekonaniem piszesz o swojej
                                wyższości.A to ze tak bardzo błądzisz wysoko w chmurach w przekonaniu o swojej
                                nieomylności,moze grozić Ci ciężkim upadkiem na ziemie,czego naprawdę Ci nie
                                życzę...
                                • tenjaras Re: palenie 09.03.08, 22:18
                                  nic nie rozumiesz - moja przeszłość nie jest moim powodem do dumy, a
                                  to, że potrafiłem się z nią rozliczyć

                                  nie wstydzę się siebie, bo nie mam sobie nic do zarzucenia i
                                  zapewniam Cię, moje pomyłki nie służą mi dalszemu dowalaniu sobie, a
                                  kształtowaniu lepszego postępowania

                                  i nie udaję cwaniaka, jaki to ze mnie macho, gdy jedyne co potrafię
                                  to szukać zabijacza czasu innego niż alkohol, w zamian, bo ja
                                  poszedłem zupełnie inną ścieżką, jaką sugerują ludzie, których Ty
                                  nazywasz oszołomami, a którym zawdzięczasz życie, moja ścieżka to
                                  rozwój osobisty i niepoprzestawaniem na tym co osiągnąłem, ale co ja
                                  Ci będę pisał, te mistyczne bzdury, czy Ty chociaż dbasz o czystość
                                  swojej popielnicy?
                      • beka.smiechu-w.sali.obok Re: palenie 09.03.08, 16:42
                        tenjaras napisał:

                        >
                        >
                        palenie, jak każdy nałóg, to samozakłamanie - nawet nie wiesz
                        > jak śmierdzisz

                        samozaklamanie?
                        nie sadze, by ktos palacy nie wiedzial, jaki ma zapach tyton, pety.
                        oczywiscie ma nieco znieczulony smak i powonienie- naciagajac mozna
                        nazwac to samozaklamaniem, ale wtedy tez takowym nalezaloby nazwyac
                        jedzenie pikantnych potraw.
                        >
                        > jeżeli odrzucasz opinię innych, to po prostu chcesz śmierdzieć, a
                        > nie, że jest Ci przyjemnie


                        a moze raczej ZGADZASZ SIE smierdziec a nie od razu CHCESZ?

                        >
                        > paliłem i nie palę, przed rzuceniem miałem największą obawę
                        właśnie
                        > w tym, że to mi sprawiało przyjemność, dopiero potem zorientowałem
                        > się jaka jest prawda


                        prawda?

                        a skad wiesz, moze wlasnie teraz mowisz nieprawde, bo naprawde ci
                        smakowalo a teraz myslisz ze ci nie smakowalo, jak odrozniasz tu
                        prawde od nieprawdy?


                        >
                        • tenjaras Re: palenie 09.03.08, 20:22
                          > jak odrozniasz tu
                          > prawde od nieprawdy?

                          piszę właśnie, że dopóki paliłem, myślałem, że jest ok, nie paliłem
                          śmierdzieli więc na pewno nie śmierdziałem, poza tym długo jeszcze
                          dym mi nie przeszkadzał, minęło jednak trochę czasu jak się
                          pokapowałem jak było naprawdę i teraz mnie nikt nie wykręci głodną
                          gadką

                          > a moze raczej ZGADZASZ SIE smierdziec a nie od razu CHCESZ?

                          a tu się z Tobą zgodzę - gdyby ktoś chciał śmierdzieć, to byłby
                          uczciwy wobec siebie, a nie zakłamany...

                          chylę czoła Addi
                          • beka.smiechu-w.sali.obok Re: palenie 09.03.08, 22:13
                            tenjaras napisał:

                            > > jak odrozniasz tu
                            > > prawde od nieprawdy?
                            >
                            > piszę właśnie, że dopóki paliłem, myślałem, że jest ok, nie
                            paliłem
                            > śmierdzieli więc na pewno nie śmierdziałem, poza tym długo jeszcze
                            > dym mi nie przeszkadzał, minęło jednak trochę czasu jak się
                            > pokapowałem jak było naprawdę i teraz mnie nikt nie wykręci głodną
                            > gadką
                            >

                            Ty to sie w ogole ze wszystkim jakos pozno pokapowujesz:)

                            > > a moze raczej ZGADZASZ SIE smierdziec a nie od razu CHCESZ?
                            >
                            > a tu się z Tobą zgodzę - gdyby ktoś chciał śmierdzieć, to byłby
                            > uczciwy wobec siebie, a nie zakłamany...
                            >
                            > chylę czoła Addi


                            czyli jak pije, to chce miec kaca?
                            czy raczej pije mimo tego, ze bedzie kac?

                            a jak grubas je to znaczy, ze chce byc gruby?
                            pragnie jak powietrza otylosci, niczego bardziej, sni po nocach o
                            przybywajacych kilogramach- no i je bez umiaru.

                            chyle czola.
                            >

                            • tenjaras Re: palenie 09.03.08, 22:22
                              > Ty to sie w ogole ze wszystkim jakos pozno pokapowujesz:)

                              może późno, a może we właściwej chwili, skoro potem nie mam już z
                              tym kłopotów i się to nie powtarza ;-)

                              a to z tym piciem i jedzeniem, to już gdybanie - wiesz, że będziesz
                              mieć kaca, wiesz, że nim ryzykujesz, więc co robisz, że jednak
                              pijesz?

                              odpowiedź jest prosta, znasz ją i nie potrzeba tu niczego dopowiadać
                              • beka.smiechu-w.sali.obok Re: palenie 09.03.08, 22:27
                                tenjaras napisał:

                                > > Ty to sie w ogole ze wszystkim jakos pozno pokapowujesz:)
                                >
                                > może późno, a może we właściwej chwili, skoro potem nie mam już z
                                > tym kłopotów i się to nie powtarza ;-)


                                Nic w zyciu sie nie powtarza, zawsze sa nowe okolicznosci, to tylko
                                nam wie wydaje, ze jest "tak samo". Ale nigdy nie jest. Chociazby
                                bylo nawet identycznie- to przez sama powtarzalnosc nie jest.
                                >
                                > a to z tym piciem i jedzeniem, to już gdybanie - wiesz, że
                                będziesz
                                > mieć kaca, wiesz, że nim ryzykujesz, więc co robisz, że jednak
                                > pijesz?
                                >
                                > odpowiedź jest prosta, znasz ją i nie potrzeba tu niczego
                                dopowiadać

                                Oczywiscie, ze jest prosta- pije nie dlatego, ze chce miec kaca,
                                tylko mimo tego. Objadam sie nie dlatego, ze bede otyly, tylko mimo
                                tego.

                                A skad sie niby biora iluzje i zaprzeczenia? Wlasnie z tego, zeby to
                                co niechybnie nastapi i jest niepozadane ( przeciwienstwo checi)
                                jakos przyklepac.
                                >
                                • tenjaras Re: palenie 09.03.08, 22:38
                                  > Nic w zyciu sie nie powtarza...

                                  rozmawiamy o nałogach, bez filozofii okolicznościowej, a w nałogach
                                  jest obłęd, albo go nie ma i wtedy mamy szansę się uwolnić od
                                  naszych zachowań doprowadzających na powrót do obłędnego zachowania,
                                  powtarzania tych samych czynności z nadzieją innego efektu

                                  a człowiek uzależniony nie pije mimo kaca, jeśli tak twierdzi to
                                  kłamie, bo boi się kaca jak największej zmory i zrobi wszystko by
                                  obśmiać i ominąć swój strach, a tak naprawdę krzywdzi siebie z
                                  uśmiechem na ustach - nazywasz to normalnym zachowaniem? czy chorym?
                                  • beka.smiechu-w.sali.obok Re: palenie 09.03.08, 22:53
                                    tenjaras napisał:

                                    > > Nic w zyciu sie nie powtarza...
                                    >
                                    > rozmawiamy o nałogach, bez filozofii okolicznościowej,



                                    hehe kto to mowi:)

                                    a w nałogach
                                    > jest obłęd, albo go nie ma i wtedy mamy szansę się uwolnić od
                                    > naszych zachowań doprowadzających na powrót do obłędnego
                                    zachowania,
                                    > powtarzania tych samych czynności z nadzieją innego efektu


                                    e tam, przesadzasz, poza tym medal ma 2 strony- ja bym np.
                                    powiedzial, ze pije wlasnie dlatego, ze chce bardzo okreslonego
                                    efektu, jaki znam, nie chce zadnego innego.

                                    >
                                    > a człowiek uzależniony nie pije mimo kaca, jeśli tak twierdzi to
                                    > kłamie,




                                    bo boi się kaca jak największej zmory

                                    tak tylko przed chwila pisales, ze wrecz chce miec kaca?


                                    i zrobi wszystko by
                                    > obśmiać i ominąć swój strach, a tak naprawdę krzywdzi siebie z
                                    > uśmiechem na ustach - nazywasz to normalnym zachowaniem? czy
                                    chorym?
                                    >
                                    wesze jakas zluzje, ale moze zbednie- tak czy owak- na pewno pijac
                                    krzywdzimy siebie, szczegolnie gdy mamy "tendencje"
                                    ale z drugiej strony- co w takim smiechu zlego- zakladajac, ze ktos
                                    i tak musi sie napic- leiej niech to robi z falszywym smiechem na
                                    ustach niz z prawdziwym smutkiem i nienawiscia do siebie
                                    ( z tego co wiem to na tym wlasnie polega aowskie
                                    odbieranie "komfortu" co sie konczy licznymi powieszeniami)

                                    wiec juz leiej ten usmiech- oczywiscie z 2ga zlego, bo najlepiej nie
                                    pic wcale.
                                  • arielka49 Re: palenie 10.03.08, 14:18
                                    Jaras :

                                    > a człowiek uzależniony nie pije mimo kaca, jeśli tak twierdzi to
                                    > kłamie,

                                    Własnym oczom nie wierzę .
                                    Ja piłam - MIMO KACA .
                                    Nie kłamię .


                                    ***********************************************
                                    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                  • daleh Re: palenie 10.03.08, 20:13
                                    jaras...
                                    powtarzania tych samych czynności z nadzieją innego efektu
                                    ---------------------------
                                    Do uprawiania seksu tez odnosi sie ta mądrość...jeśli tak to moze rozwiniesz
                                    temat...???
                                • nikolinaa Re: palenie 10.03.08, 13:35
                                  > pije nie dlatego, ze chce miec kaca,
                                  > tylko mimo tego. Objadam sie nie dlatego, ze bede otyly, tylko
                                  mimo
                                  > tego.
                                  Oj beko, nie dosc ze jestes pijany to jeszcze gruby :)?
              • aaugustw Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 16:46
                nikolinaa napisała:
                > Przez co przeszedl? Nie jestem taka dobra i wyuczona w "teorii
                alkoholizmu" jak stali bywalcy FU. Moge jedynie wyciagac wnioski z
                moich obserwacji w realu.
                _________________________________________.
                Ty Nikolinaa masz doskonala intuicje... -
                Tylko w realu mozna trzezwiec...!!!
                A...
          • beka.smiechu-w.sali.obok Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 07.03.08, 23:05
            nikolinaa napisała:

            > >> Gdybym byla alkoholiczka to mysle ze wolalabym pogadac z kims,
            kto
            > wie o co chodzi, kto przez to przeszedl niz jaks milutka pania
            > psycholog ktora wyuczyla sie teorii na studiach.
            >

            widzisz, to tez nie jest regula, takiego goscia tutaj z forum (
            ksywa tenJaras) nie przekonal zaden wiekowy oliwa
            a mlode terapki wziely go w obroty i popatrz jak dzis wzorowo spiewa!
            • tenjaras Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 11:58
              beka, Ty jeszcze długo będziesz cierpiał, jak Ty myślisz, że ktoś
              coś za kogoś robi - to JA się wziąłem za siebie, a terapka mi przy
              tym pomagała, wiedziała co powinienem w tym momencie robić i mi to
              podpowiadała, a nie robiła tego za mnie, tak samo 12 Kroków AA, nie
              służą do przyglądania się im i teoretyzowania wokół
              • beka.smiechu-w.sali.obok Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 15:02
                tenjaras napisał:

                > beka, Ty jeszcze długo będziesz cierpiał, jak Ty myślisz, że ktoś
                > coś za kogoś robi - to JA się wziąłem za siebie, a terapka mi przy
                > tym pomagała, wiedziała co powinienem w tym momencie robić i mi to
                > podpowiadała, a nie robiła tego za mnie, tak samo 12 Kroków AA,
                nie
                > służą do przyglądania się im i teoretyzowania wokół
                >



                ja nie mowie, ze ktos za kogos, ja mowie ze to Ty tak mowisz, mnie
                wlasnie od terapii odrucilo to robienie i decydowanie za mnie a nie
                odwrotnie.
                • 1962wolf Re: do beki 08.03.08, 16:41
                  "...mnie
                  wlasnie od terapii odrucilo to robienie i decydowanie za mnie a nie
                  odwrotnie...."
                  boś źle trafił, lub słabo szukałeś.
                  ja wiem sam po sobie, uznałem ,że skoro na 2 pierwszych
                  terapiach gdzie poszedłem , decydują i robią za mnie siły
                  nadprzyrodzone , oraz kilku niedouczonych abiturientów
                  uniwersytetu dla "podeliryjnych" magistrów-uznałem dość
                  błędnie ,że cały obszar terapii w polsce jest właśnie taki
                  trzeba szukać ,a nie skupiac się na oszołomskich
                  gawędziarzach.
                  wiem tez na przykład /co prawda to już z innej beczki/ ,że
                  w warszawie są 2,3 grupy AA ,w których mógłbym iść na
                  mityng i szlag by mnie nie trafił. ale mi się nie chce-mam
                  mozliwość pogadac i spotkać się z tymi ludxmi , lub
                  innymi którzy mi pasują w zupełnie innej scenerii i całkiem
                  innych okolicznościach..jak pisał Potocki w jednej ze swych
                  powieśći/szkoda tylko ,że po francusku pisał/
                  hej beka
                  dasz se radę, jesli zechcesz
                  gorzej jak trafisz nogą w gó..
                  trzymaj się
          • daleh Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 07.03.08, 23:08
            nikola...
            Gdybym byla alkoholiczka to mysle ze wolalabym pogadac z kims, kto
            wie o co chodzi, kto przez to przeszedl niz jaks milutka pania
            psycholog ktora wyuczyla sie teorii na studiach.
            ------------------------
            Dzieki takiej milutkiej paniusi jak ja określasz udało mi sie przestać
            pic...Poza tym abyś cokolwiek mogla wolec musiałabyś najpierw chcieć przestać
            pic...Gdybym trafił na takich nawiedzonych oszołomów,to bałbym sie przestać
            pic,aby sie do nich nie upodobnić...
            • beka.smiechu-w.sali.obok Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 07.03.08, 23:19
              ja tam nie mam watpliwosci, jakas milutka panienka prosto po
              studiach, byle jakich, skutecznie wyleczylaby mnie z wszelkich
              nalogow.:)
              • daleh Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 07.03.08, 23:30
                beka.smiechu-w.sali.obok napisała:

                > ja tam nie mam watpliwosci, jakas milutka panienka prosto po
                > studiach, byle jakich, skutecznie wyleczylaby mnie z wszelkich
                > nalogow.:)
                ------------------------
                To ryzykowne stwierdzenie...Pracoholizm to raz - koszty utrzymania wzrastają
                odwrotnie proporcjonalnie do wieku panienki...
                Seksoholizm ze zrozumiałych względów...
                • aaugustw Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 16:44
                  daleh napisał:
                  > To ryzykowne stwierdzenie...Pracoholizm to raz - koszty utrzymania
                  wzrastają odwrotnie proporcjonalnie do wieku panienki...
                  > Seksoholizm ze zrozumiałych względów...
                  ________________________________________.
                  Czy moglbys daleh to samo napisac troche trzezwiej...!?
                  A... ;-))
                  • tenjaras Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 16:56
                    nie za wiele wymagasz? ;-)
                  • daleh Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 20:15
                    august...
                    Czy moglbys daleh to samo napisac troche trzezwiej...!?
                    ------------
                    Kiedy zdobędziesz sie na odwagę i wrócisz do realnego życia,to zrozumiesz o czym
                    pisze...
            • nikolinaa Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 07.03.08, 23:47
              daleh napisał:
              ...Gdybym trafił na takich nawiedzonych oszołomów,to bałbym sie
              przestać
              pic,aby sie do nich nie upodobnić...

              Dlaczego? Tacy ludzie chca chyba pomoc, nie poprzestaja tylko
              na "niepiciu", nie spoczywaja ma laurach ale staraja sie udzielac,
              sluza doswiadczeniem ...
              • daleh Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 07.03.08, 23:56
                nikolaa...
                Dlaczego? Tacy ludzie chca chyba pomoc, nie poprzestaja tylko
                na "niepiciu", nie spoczywaja ma laurach ale staraja sie udzielac,
                sluza doswiadczeniem ...
                --------------
                Sa i tacy,nie przeczę...Ale ci nawiedzeni misjonarze trzeźwości,
                mylą pojecie pomocy z narzucaniem swoich wzorców postępowania i życia...Które są
                nie do przyjęcia przez normalnie myślących ludzi...
                • nikolinaa Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 00:06
                  daleh napisał:

                  > Sa i tacy,nie przeczę...Ale ci nawiedzeni misjonarze trzeźwości,
                  > mylą pojecie pomocy z narzucaniem swoich wzorców postępowania i
                  życia...Które s
                  > ą
                  > nie do przyjęcia przez normalnie myślących ludzi...

                  Mozliwe... W sumie to nie znam osobiscie ani tych ani tamtych. Znam
                  tylko tych wiecznie probujacych, ktorzy i tak dlugo nie wytrzymuja i
                  w koncu "zaskakuja".
                  Maz opowiadal mi o jednym takim niepijacym kilkanascie lat, ktory
                  wlasnie szeroko sie udziela i to co tamten mu mowil wydawalo sie
                  sensowne.
                  • daleh Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 00:16
                    nikolaa...
                    Maz opowiadal mi o jednym takim niepijacym kilkanascie lat, ktory
                    wlasnie szeroko sie udziela i to co tamten mu mowil wydawalo sie
                    sensowne.
                    --------------------------
                    Najsensowniej rozmawia sie o trzeźwości od następnego dnia przy kolejnym
                    piwie...A tak serio,to od czegoś trzeba zacząć...Moze być rozmowa,ale za tym
                    musi stać decyzja o zaprzestaniu picia,a to nie takie proste...
                    • nikolinaa Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 00:29
                      daleh
                      Wydawalo mi sie i jemu tez( dopiero potem wyszlo ze mu sie jednak
                      tylko wydawalo) ze on podjal te decyzje. Nie pil 15 miesiecy,
                      zapil...nie pil znow kilka miesiecy i znowu zapil..Zawsze mowil ze
                      ma juz ma dosc, zapalal sie do terapii i gasl...Dopiero potem sie
                      przyznal ze robi to dla nas, szedl na terapie zeby zalagodzic sprawy
                      miedzy nami.
                      To wszystko bez sensu. Wydawalo mi sie ze on naprawde chce, a teraz
                      minal chyba tydzien albo i nie i...nie ma go. Od paru godzin.
                      Znow ma wszystko w dupie.Zawsze sie awanturowalam, bylo pieklo.
                      Ostatnio nie zrobilam nic, przekonana bylam, ze przez pare miesiecy
                      bedzie spokoj. Ale nie mam juz sily na awantury. Wypalilam sie, moze
                      poddalam, nie wiem. Mam metlik w glowie. Czuje jakbym chora byla.
                      Wszystko mnie boli
                      • daleh Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 00:42
                        nikolinaa...
                        www.forum.akcjasos.pl/viewforum.php?f=12
                        To forum dla współuzależnionych,gdzie jak sadze możesz znaleźć wiele odpowiedzi
                        na dręczące Cie pytania...Milo sie z Toba rozmawia,ale ja
                        znam problem widziany oczami tego co tak wywijał przez cześć życia...
                        • nikolinaa Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 00:57
                          daleh dzieki. Chcialabym po prostu zeby on nie pil, bo nie jest zlym
                          czlowiekiem. Tylko mam po prostu dosc. Idz juz spac bo pozno jest.
                          Nie mecze cie juz :)
                          • daleh Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 01:05
                            nikolinaa...
                            Chcialabym po prostu zeby on nie pil, bo nie jest zlym
                            > czlowiekiem.
                            -----------------------
                            Pewnie on tez chciałby nie pic i zdaje sobie sprawę z tego co sie z nim
                            dzieje,skoro podejmował takie próby aby odstawić alko...
                            Zycze wam obojgu,aby udało mu sie zatrzymać to blednę kolo...
                            Powodzenia...
                    • aaugustw Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 17:00
                      daleh napisał:
                      > ... serio,to od czegoś trzeba zacząć...Moze być rozmowa,ale za tym
                      > musi stać decyzja o zaprzestaniu picia,a to nie takie proste...
                      _____________________________________________.
                      Nie pouczaj i nie dawaj rad "prof. poradniku"...!
                      A...

                      • daleh Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 20:23
                        august...
                        Nie pouczaj i nie dawaj rad "prof. poradniku"...!
                        A...
                        ----------------------
                        Rady to Twoja specjalność...To luźna rozmowa,ale Ty tego nie rozumiesz...
                  • aaugustw Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 16:57
                    nikolinaa napisała:
                    > Maz opowiadal mi o jednym takim niepijacym kilkanascie lat, ktory
                    > wlasnie szeroko sie udziela i to co tamten mu mowil wydawalo sie
                    > sensowne.
                    ___________________________________________.
                    Takim zwyciezcom trzeba wierzyc... - Oni nie tylko dali
                    sobie rade z samym soba, oni juz sluza innym...!
                    A... ;-))
                    Ps. Zaloze sie, ze taki takze nie pali juz papierosow...! ;-))
                    • 1962wolf Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 17:10
                      kilkunastoletni staż w niepiciu -nie jest dowodem na
                      normalność
                      najlepszym tego przykładem sa osoby zaangażowane niezwykle we
                      wszystkie mozliwe dziedziny zycia naokoło-ale z kompletnie nie
                      rozwiązanymi sprawami własnej przeszłości
                      i niestety takie osoby potrafia wokół siebie wytwarzać nimb
                      zwyciężcy-znacznie jednak gorzej wygląda ich obraz , gdy
                      spotkac się z ich rodzinami.
                      tak się jakoś złozyło......ze spotakałem ostatnio kilka na raz
                      takich osób w jednym miejscu----------wszelkie wspólnoty,
                      komitety pomocy i rozwiązywania problemów innych ludzi mieli8
                      w małym palcu............a gdy zapytano ich czy chcą
                      zaproszemnie dla swoich rodzin w celu wspólnej terapii ,lub
                      zwykłego spotkania, okazało się ,że wokół nich jest pustka.
                      dodam jedynie ,że te własnie osoby wróciły po wielu latach
                      do medycyny konwencjonalnej.
                      nawet bóg chrześcijan wysyła ich wpierw do lekarza, zanim im
                      zesle łaskę wspracia leczenia.
                      sama modlitwa bez machania łopata we włsnej głowie---------nic
                      nie pomoże.
                      dlategołatwiej się schować w quasirozwojowych wspólnotach na
                      resztę życia-niz poddac się chocby na moment, twardym
                      kryteriom madyczno-naukowym.
                      alkoholizm to choroba/dość specyficzna, ale choroba/-kiedyś
                      temu przeczyłem-byłem w błędzie

                      choroby się leczy, a nie łazi do wiejskich bab
                      odczyniających uroki....no można ostatecznie do wiejskiej
                      wiedźmy łazić,ale dopiero po wizycie u psychiatry , lub
                      psychologa,a nie na odwrót.

                      powodzenia
                      • aaugustw Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 19:39
                        1962wolf napisał:
                        > kilkunastoletni staż w niepiciu -nie jest dowodem na
                        > normalność najlepszym tego przykładem sa osoby zaangażowane
                        niezwykle we wszystkie mozliwe dziedziny zycia naokoło-ale z
                        kompletnie nie rozwiązanymi sprawami własnej przeszłości
                        > i niestety takie osoby potrafia wokół siebie wytwarzać nimb
                        > zwyciężcy-znacznie jednak gorzej wygląda ich obraz , gdy
                        > spotkac się z ich rodzinami.
                        - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                        Tu sie zgadzam z toba... - To sa osoby, ktore przestaly
                        tylko pic i nic wiecej ze soba potem nie robily...!
                        (wiekszosc z nich zyje na dupscisku, a nie rozliczona
                        przeszlosc lezy dalej w gruzach!).
                        __________________________________________.
                        1962wolf napisał dalej:
                        > alkoholizm to choroba/dość specyficzna, ale choroba/-kiedyś
                        > temu przeczyłem-byłem w błędzie
                        - - - - - - - - - - - - - - -
                        Jutro (kiedy juz wytrzezwiejesz) powiesz to samo o innych
                        sprawach, o ktorych dzisiaj balakasz...
                        A...
                        • 1962wolf Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 19:49
                          jakie sprawy masz na mysli?
                          bo ja pisałem o alkoliźmie mój drogi pajacu-gdy leczę
                          cokolwiek , chodze do lekarza, lub nigdzie nie chodze.
                          jak będę odczuwał potrzebę posiadania duszy--------to też
                          znajdę miejsce gdzie to dają.
                          a siłe wyższą mam na codzień-waży 28 kg ,biega z predkością w
                          porywach do 50 km/h i ma uścisk kłów, jakieś pół tony na 20 cm
                          kwadratowych.
                          nawet w książeczce szczepień ma wpisane:
                          rasa-bullterier
                          płeć -suka
                          umaszczenie-tarant
                          nazwa nadana przez właściciela- Dezyderata

                          • 1962wolf Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 19:51
                            "....................(wiekszosc z nich zyje na dupscisku, a nie
                            rozliczona
                            przeszlosc lezy dalej w gruzach!)............."
                            to dokładnie jak u Ciebie
                            hehehe
                            • aaugustw Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 19:57
                              1962wolf napisał:
                              > "....................(wiekszosc z nich zyje na dupscisku, a nie
                              > rozliczona przeszlosc lezy dalej w gruzach!)............."
                              > to dokładnie jak u Ciebie hehehe
                              _________________________________.
                              To zostawie tez bez komentarza, bo tego nie tylko ze nie
                              potrafilbys zrozumiec, ale nigdy jeszcze w swym rozwoju
                              nie byles z uczuciami tak daleko...!
                              A...
                              Ps. ladny masz usmiech, ale to tylko karnawalowa maska...!
                              • daleh Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 20:27
                                august...
                                To zostawie tez bez komentarza, bo tego nie tylko ze nie
                                potrafilbys zrozumiec, ale nigdy jeszcze w swym rozwoju
                                nie byles z uczuciami tak daleko...!
                                ------------------------
                                Sadze ze większość tutaj potrafi zrozumieć,ze jedyna drogę jaka odnalazłeś aby
                                nie pic,to swoje życie całkowicie podporządkowałeś swojej trzeźwości...
                                • beka.smiechu-w.sali.obok Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 20:36
                                  daleh i wolf- dwie ofiary najnowsze augusta, pisza z nim zawziecie a
                                  on jak rasowy pasozyt- nie da im zyc ale nie da i umrzec.
                                  august- huba przykleil sie,, kiedy sie odklei?
                                  jak mu drzewo powie "spadaj":)
                                  • 1962wolf Re: baDaleh 08.03.08, 20:51
                                    aaugustowi się tylko wydaje ,że on podporządkował zycie
                                    trzeźwości-on je podporządkował własnym zachciankom i kaprysom-
                                    a potem nazwał to rozwojem i siłą wyższa.
                                    a na zwykłe proste pytanie:
                                    "jakie sprawy masz na mysli aauguscie?"-nie potrafi
                                    odpowiedzieć.
                                    dziecko w podstawówce by odpowiedziało>
                                    uczucia, obowiązki,praca,rodzina,inni ludzie wokół itd itd
                                    dla aaugusta-alkoholizm to zjawisko z rodzaju paranornalnych-
                                    cos w rodzaju nirwany u buddystów
                                    on został alkoholikiem w nagrodę-żeby mógł w ten spsosób
                                    wstąpić na wyższy stopien rozwoju
                                    to wśród aaowców dość pospolite schorzenie--------w ten
                                    sposób potrafią wyjasnić wszystkie swoje zaniedbania przez 15
                                    lat abstynencji
                                    • daleh Re: baDaleh 08.03.08, 21:53
                                      wolf...
                                      on został alkoholikiem w nagrodę-żeby mógł w ten spsosób
                                      wstąpić na wyższy stopien rozwoju
                                      to wśród aaowców dość pospolite schorzenie--------w ten
                                      sposób potrafią wyjasnić wszystkie swoje zaniedbania przez 15
                                      lat abstynencji
                                      ----------------------
                                      Ja zaobserwowałem ten sposób rozumowania w realu na mitingach,Ty z obserwacji
                                      zachwan na Fu czyli coś w tym jest...
                          • aaugustw Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 19:53
                            1962wolf napisał:
                            > jakie sprawy masz na mysli?
                            ____________________________.
                            Tak przypuszczaölem, ze tego juz nie pokumasz...
                            (poczekam pare miesiecy).
                            A...
                    • nikolinaa Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 09.03.08, 00:32
                      Do augusta
                      Ha ha. Rzucil palenie rzeczywiscie. Maz byl nim zachwycony, mowil ze
                      bije od niego taka radosc zycia.
                      Wiem ze jego zona prowadzi Al-Anon. Zglosze sie tam. Juz
                      zdecydowalam. Czytajac to forum i inne, dla wspoluzaleznionych,
                      zauwazylam ze tylko powielam schematy. Historie zon alkoholikow to
                      moje historie. Nic dodac- nic ujac. Takie same zachowania, uczucia.
                      Powoli dojrzewa chyba we mnie jakas powazniejsza decyzja...
                      • tenjaras Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 09.03.08, 11:46
                        > Powoli dojrzewa chyba we mnie jakas powazniejsza decyzja...

                        gratuluje odwagi, życzę wytrwałości i cierpliwości ;-)
                      • aaugustw Do Nikoliny...! ;-)) 09.03.08, 12:50
                        nikolinaa napisała:

                        > Do augusta
                        > Ha ha. Rzucil palenie rzeczywiscie. Maz byl nim zachwycony, mowil
                        ze bije od niego taka radosc zycia.
                        > Wiem ze jego zona prowadzi Al-Anon. Zglosze sie tam. Juz
                        zdecydowalam. Czytajac to forum i inne, dla wspoluzaleznionych,
                        > zauwazylam ze tylko powielam schematy. Historie zon alkoholikow to
                        > moje historie. Nic dodac- nic ujac. Takie same zachowania,
                        uczucia. Powoli dojrzewa chyba we mnie jakas powazniejsza decyzja...
                        _________________________________________________________.
                        ;-)))))))) - Ciesze sie wraz z Toba...!!
                        (choc nie wiem kim Ty jestes...!?) ;-))
                        A...
              • aaugustw Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 16:49
                nikolinaa napisała:

                > daleh napisał:
                > ...Gdybym trafił na takich nawiedzonych oszołomów,to bałbym sie
                > przestać pic,aby sie do nich nie upodobnić...
                - - - - - - - - - - - -
                > Dlaczego? Tacy ludzie chca chyba pomoc, nie poprzestaja tylko
                > na "niepiciu", nie spoczywaja ma laurach ale staraja sie udzielac,
                > sluza doswiadczeniem ...
                ___________________________________________________.
                Nikolinaa, nie przejmuj sie nim... - Jemu nie dane
                bylo (przynajmniej po dzien dzisiejszy) zrozumiec tego...!
                A... ;-))
            • aaugustw Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 16:42
              daleh napisał:
              > Dzieki takiej milutkiej paniusi jak ja określasz udało mi sie
              przestać pic..
              ____________________.
              Ale nie trzezwiec...!
              A...
          • aaugustw Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 16:40
            nikolinaa napisała:
            > Gdybym byla alkoholiczka to mysle ze wolalabym pogadac z kims, kto
            > wie o co chodzi, kto przez to przeszedl niz jaks milutka pania
            > psycholog ktora wyuczyla sie teorii na studiach.
            _________________________________________________.
            "Praktyka czyni mistrzem"...!
            To co teraz napisalas Nikolinaa, uratowalo mi zycie...! ;-))
            A...
        • aaugustw Re: bardzo mi się spodobał ten tekst 08.03.08, 16:36
          beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
          > tu na forum jest taki jeden nazywa sie aaugust co od samiutkiego
          > poczatku nie lubil a musial pic wiesz?
          > od samego pierwszzego kieliszka nie mial wolnej woli wobec
          alkoholu bo byl ciezko chory ale tego nie rozumial.
          __________________________________________________.
          Widze beka, ze ty zaczynasz sie bawic wtedy, kiedy
          mnie nie ma...! ;-)) (przelecialem szybko ten watek
          i znowu wszedzie ten A...) ;-))
          Ale do rzeczy:
          Tak, beko ladnie to napisales; "byl chory"... -
          Szkoda, ze tego samego nie mozesz o sobie napisac! :-((
          A... ;-))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka