Dodaj do ulubionych

Forum dla czynnych alkoholików

03.08.08, 16:38
Piszę to głównie do cienkiejbolki bo z jej wywodów sugeruje że jest
alkoholiczką która ma jeszcze daleką droge przed sobą.Każdy trzeżwieje dla
siebie jeśli chce pięknie i twórczo żyć.Zdrowa i odpowiedzialna osoba nie
obwinia drugiej osoby za swoje niepowodzenia czy alkoholizm.Bo czy np słona
przepieprzona zupa pomidorowa jest powodem do tego aby sprać żone albo
trzasnąć drzwiami i iść pić?No chyba że alkoholik uważa się za kogoś lepszego,
kogoś kto nie popełnia błędów,taki chodzący ideał prawie bóg.Wiele razy
słyszałam że zdrowiejący alkoholicy stają się lepszymi ludzmi bardziej
wyrozumiali na ludzkie słabosci.Bo przecież tyle w zyciu przeszli nie jedno
widzieli a tymczasem twierdzisz że ja chcę aby mój mąż pił.Nie masz pojęcia
ile razy się bałam człowieka który jest ojcem mojego dziecka ile razy bałam
się o dziecko.Nie masz pojęcia bo może jesteś znieczulona.Wytrzeżwiej i wtedy
do mnie napisz.Napisz co widzisz słyszysz i czujesz głównie czujesz.




























forum dla




forum dla
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: Forum dla czynnych alkoholików 03.08.08, 20:15
      Filipinka1212 napisała:
      > Piszę to głównie do cienkiejbolki...
      - - - - - - - - - - - - - - - - - -
      Majac na uwadze moje slowa, w innym Twoim watku, gdzie zaszlo
      nieporozumienie, i ja Filipinko poczulem sie adresatem Twoich slow...
      Teraz dopiero rozumiem Twoja sytuacje...!
      ________________________________________.
      Filipinka1212 napisała dalej:
      > ...czy np słona przepieprzona zupa pomidorowa jest powodem do tego
      aby sprać żone albo trzasnąć drzwiami i iść pić?
      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
      Dla alkoholika - tak...!
      I ja mialem sytuacje takie, kiedy chcialo mi sie cholernie pic, wiec
      prowokowalem awanture o byle co, tylko po to, zeby sie poklocic i
      pojsc pic...!
      ______________________________________________.
      Filipinka1212 napisała dalej:
      > No chyba że alkoholik uważa się za kogoś lepszego,
      > kogoś kto nie popełnia błędów,taki chodzący ideał prawie bóg.
      - - - - - - - - - - - - - - -
      Nic z tych rzeczy. Tu chodzi tylko o powod do picia, a Ty
      zachowujesz sie jak typowa wspoluzalezniona, ktora za niepowodzenia
      zaraz wine bierze na siebie...
      ______________________________________________________.
      Filipinka1212 napisała dalej:
      > Wiele razy słyszałam że zdrowiejący alkoholicy stają się lepszymi
      ludzmi bardziej wyrozumiali na ludzkie słabosci.Bo przecież tyle w
      zyciu przeszli...
      - - - - - - - - - - - - - - - - -
      Nie maja innego wyjscia... - Ci, ktorzy nic sie nie zmienia, pija
      dalej...
      ___________________________________________.
      Filipinka1212 napisała dalej:
      > ... ile razy się bałam człowieka który jest ojcem mojego dziecka
      ile razy bałam się o dziecko...
      - - - - - - - - - - - - - - - -
      Wybacz, ale tego zrozumiec nie moge, zeby bac sie kogos, kto zle
      postepuje... - Dla mnie to juz "mala" patologia...
      Moja zona by mnie na snie zabila, gdybym byl zagrozeniem dla dzieci
      (i dla niej). Nie pozwol sobie na to - Filipinko...
      Ty masz "drapac i kopac", aby nie dopuscic do tego, aby jemu
      bezkarnie uchodzily jego "wystepki"...!
      A...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka