Dodaj do ulubionych

Gdzie w AA bezalkoholowy Sylwester w Warszawie ?

12.11.08, 15:00
I Kto ewentualnie z nami chciałby pójść. My, małżeństwo koło 40stki,
sympatyczne, Mąż A , ja abstynentka z wyboru.
Pozdrowionka.
Obserwuj wątek
    • jerzy30 podam Ci jak sie dowiem 12.11.08, 18:05
      od wielu lat na takie imprezy ganiamy z zona - jest zawsze fajnie, dobra muzyka
      i cudo zarcie, brak pijanych natretnych facetow - na pewno bedzie z 10 takich
      miejsc.
      • daleh Re: podam Ci jak sie dowiem 12.11.08, 18:13
        jerzy30 napisał:

        > od wielu lat na takie imprezy ganiamy z zona - jest zawsze fajnie, dobra muzyka
        > i cudo zarcie, brak pijanych natretnych facetow - na pewno bedzie z 10 takich
        > miejsc.
        -------------------------
        Ja tez chętnie z Twojej informacji skorzystam...
        • jerzy30 Re: podam Ci jak sie dowiem 12.11.08, 19:31
          Rok temu bylem na sylwka w szkole podstawowej zorganizowanego na Siekierkach,
          dwa lata temu w szkole na Mokotowie [w okolicach Dolnej], na karnawal bylem w
          Nowym Dworze [bylo tam z 500 osob]. Sa tez sylwki w klubie na Poznanskiej
          "Mawik". Poprzednio to juz nie pamietam gdzie balowalem - juz 16 sylwkow tak
          spedzilem. Za kazdym razem przy tych ostatnich moich sylwkach byla dobra muzyka
          - didzeja jednego z naszych AA. Jak go spotkam na mityngu w sobote na Nowym
          Zjezdzie :Klub u Pima' to sie dowiem. Mityng jest o 18,30 - zapraszam - to dobra
          grupa.
          Duze sie fajnych ludzi spotyka. Trzezwienie to tez dobra zabawa do bialego rana
          [bez gorzaly - z poczatku troche dziwnie - impreza bez gorzaly !!!!!!!!!!!!!!!
          ale potem jest megaszalowo]. Polecam.
          • daleh Re: podam Ci jak sie dowiem 12.11.08, 20:30
            jerzy...
            :Klub u Pima' to sie dowiem. Mityng jest o 18,30 - zapraszam - to dobra
            grupa.
            -------------------------
            Chodziłem na mityng u Pima ,kiedy jeszcze był o 20,30...
            Zawsze tam była świetna atmosfera i fajni ludzie...
            • aaugustw Re: podam Ci jak sie dowiem 12.11.08, 20:35
              daleh napisał:
              > Chodziłem na mityng u Pima ,kiedy jeszcze był o 20,30...
              > Zawsze tam była świetna atmosfera i fajni ludzie...
              _____________________________________________________.
              Z tego widac, ze chodzisz na Mityngi dla atmosfery i "fajnych ludzi"!
              Ode mnie zalezy, jaki jest kazdy z Mityngow AA, na ktory ide...!
              A...
              • jerzy30 jakis .......... wycial mojego maila 13.11.08, 21:16
                zatem powtarzam - daleh-u olewaj wypowiedzi ............. - ten osobnik jak
                widzisz czepia sie ze chadzasz na mityngi dla "fajnych ludzi" - czepia sie
                wszystkiego i wszystkim przysrywa.
                Od NIEGO zalezy jaki jest kazdy z mityngow - ale jaja !!!!!!!!!!!!!!!!, jak
                berety - jak mozna miec takie mniemanie o sobie.
                To typowy antyprzyklad Aowca - na kazdym mityngu bylby natychmias wykasowany -
                niestety na tym forum nie ma dobrego moderatora.
                Na tym beznadziejnym forum FU nie ma zadnych regul i zadnej etyki - przykladem
                jest ......... ktory lamie wszelkie zasady AA - zatem i ja jestem zwolniony z
                etyki i dobrego zachowania i bede pisal co uwazam - w tym slowa nieprzyzwoite -
                a jak ktos znowu te moje wypowiedzi wykasuje to wpisze je znowu - i tak bez
                konca - poprostu dlatego ze to forum juz dawno utracilo sens istnienia.
                Czasami tu zagladam

                • daleh Re: jakis .......... wycial mojego maila 13.11.08, 22:02
                  jerzy...
                  ktory lamie wszelkie zasady AA
                  --------------
                  Aby cokolwiek mógł łamać ten oszołom ze swoja sfora ,to najpierw musiałby to mieć...
                  To ludzie bez zasad i honoru...
                  • 1962wolf Re: jakis .......... wycial mojego maila 13.11.08, 22:45
                    z klubem "mawik" nie wiadomo co będzie- podobnie jak z
                    koncertami corocznymi "wdzęczni za trzeźwość" czy jakoś tak---
                    główny odpowiedzialny sie wściekłe i poszedł " w polske".
                    taka to już paskuda ten alkoholizm
                    • jerzy30 z Piotrkiem N pogdam - muzykiem 14.11.08, 08:59
                      on bedzie na pewno wiedzial bo na pewno gdzies zagra lub poprowadzi
                      DJ. Jet tez Betania co takie impry organizuje. Sie dowiem.
                  • aaugustw Re: jakis .......... wycial mojego maila 14.11.08, 08:49
                    daleh napisał:

                    > jerzy...
                    > ktory lamie wszelkie zasady AA
                    --------------
                    > Aby cokolwiek mógł łamać... to najpierw musiałby to mieć...
                    _______________________________.
                    Mowicie o moderatorze tego FU...!?
                    Czemu nie jestescie zgodni ze soba...!?
                    Ma on te zasady w koncu, czy ich nie ma...!?
                    A...
                    Ps. Jerzyku, jezeli dalej bedziesz pisal w taki wulgarny sposob, to
                    oni wytna tobie nie tylko maila i bedzie po balowaniu w Sywlestra.
                    A´propos: Wy lepiej poszukajcie sobie sylwestrowego maratonu
                    Mityngow AA, a nie myslcie o zakrecaniu swoich glowek...
                    • daleh Re: jakis .......... wycial mojego maila 14.11.08, 22:31
                      august...
                      Mowicie o moderatorze tego FU...!?
                      Czemu nie jestescie zgodni ze soba...!?
                      Ma on te zasady w koncu, czy ich nie ma...!?
                      A...
                      Ps. Jerzyku, jezeli dalej bedziesz pisal w taki wulgarny sposob, to
                      oni wytna tobie nie tylko maila i bedzie po balowaniu w Sywlestra.
                      A´propos: Wy lepiej poszukajcie sobie sylwestrowego maratonu
                      Mityngow AA, a nie myslcie o zakrecaniu swoich glowek...
                      ------------------------
                      Lepiej to na Twoj temat sie nie wypowiadać...
                      • jerzy30 sylwestrowy maraton mityngow AA 14.11.08, 22:40
                        - pęc ze smiechu mozna - takiego czegos w Polsce nie ma i nie bylo. Polacy i
                        polskie AA to ludzie trzezwi a nie [pijani] by sie mityngowac na sylwestra.
                        Ludzie z polskiego AA sie po prostu bawia. W Warszawie balow sylwestrowych AA
                        jest co najmniej ze 30 - kazdy klub impreze robi. Nikt sobie d u p y mityngami w
                        noc sylwestrowa nie zawraca.
                        Widac jakie masz pojecie o polskim AA. Zerowe.
                        O nasze glowki bac sie nie tzreba.
                        Wulgarnie to ja zaczne pisac.
                        • freddy-0 Re: sylwestrowy maraton mityngow AA 26.12.08, 23:33
                          czy może znacie miejsce gdzie mógłbym z żoną pobawić się na
                          sylwestra bez alkoholu Artur
                          • aaugustw Re: sylwestrowy maraton mityngow AA 27.12.08, 17:55
                            freddy-0 napisał:
                            > czy może znacie miejsce gdzie mógłbym z żoną pobawić się na
                            > sylwestra bez alkoholu Artur
                            ____________________________________________________________.
                            Dla siebie znalazlem juz takie miejsce, gdzie bede sie bawil
                            ze swoja zona na Sylwestra... - Miejsce to zarezerwowane jest
                            tylko dla nas dwoch.
                            A... ;-)
    • abstynentka Re: Gdzie w AA bezalkoholowy Sylwester w Warszawi 14.11.08, 22:09
      Do jerzy 30

      napisałam pytanie do Ciebie na priw, na maila gazetowego.
      • jerzy30 jutro bede w dwu klubach AA - na przeszpiegi 14.11.08, 22:42
        to sie dowiem kto robi sylwka i do kogo sie zglosic.
        Podam Ci namiary.
        • daleh Re: jutro bede w dwu klubach AA - na przeszpiegi 14.11.08, 22:55
          jerzy30 napisał:

          > to sie dowiem kto robi sylwka i do kogo sie zglosic.
          > Podam Ci namiary.
          ---------------------------

          Ja tez jutro podzwonię po znajomych i może tez uzyskam jakieś konkretne
          informacje...
          Pozdrawiam...
    • daleh Re: Gdzie w AA bezalkoholowy Sylwester w Warszawi 15.11.08, 14:26
      W przyszłym tygodniu dostane konkretne namiary na zabawy sylwestrowe w W-wa...
      • jerzy30 jade do pima - moze wpadniesz i rozweselimy 15.11.08, 15:17
        towarzycho [dzis na 18.30]
        • aaugustw Re: jade do pima - moze wpadniesz i rozweselimy 15.11.08, 20:44
          jerzy30 napisał (do daleh...):
          > jade do pima - moze wpadniesz i rozweselimy towarzycho [dzis na
          18.30]
          _____________________________________________________________.
          Jedzcie tam, im tez sie cos nalezy, a nie tylko ciagle wszystko
          nam...!
          A... ;-))
    • jerzy30 dalech-u 15.11.08, 23:03
      dalech-u - mawik zamkniety na cztery spusty, u pima - remoncik [ale mityngi sa]
      - ponadto mieli 10-ta rocznice - impra jest [sobota wieczor] w Karuzeli na
      Jelonkach - bylem chwile - tlum ludzi, muzyka, zarcie, wesolo - wszyscy sie
      bawia przy muzyce.
      O sylwku niec zatem jeszcze nie wiem.
      Moze jutro na mityngu na Siekierkach cos sie dowiem [19,30]
      PS.
      AAbredni nie otwieram i nie czytam, wiec aaguscie na nic warte twoje aawypociny
      i aabelkot.
      • daleh Re: dalech-u 15.11.08, 23:54
        jerzy30 napisał:

        > dalech-u - mawik zamkniety na cztery spusty, u pima - remoncik [ale mityngi sa]
        > - ponadto mieli 10-ta rocznice - impra jest [sobota wieczor] w Karuzeli na
        > Jelonkach - bylem chwile - tlum ludzi, muzyka, zarcie, wesolo - wszyscy sie
        > bawia przy muzyce.
        > O sylwku niec zatem jeszcze nie wiem.
        > Moze jutro na mityngu na Siekierkach cos sie dowiem [19,30]
        > PS.
        > AAbredni nie otwieram i nie czytam, wiec aaguscie na nic warte twoje aawypociny
        > i aabelkot.
        ---------------------------
        Ostatnio bylem na basenach przy Prymasa 1000-lecia...
        Super było ,ale sporo wody w Wiśle upłynęło od tego czasu...
        • jerzy30 baseny - niestety daaaleko bylem wtedy 16.11.08, 16:48
          ale poprzednie milo wspominam - to sie chyba nazywa OD-DO czy tak jakos - fajna
          atmosfera, licytacja gadzetow, kielbaski z grilla, dobra muzyka naszego ziomala,
          tlum naszych
      • aaugustw Re: dalech-u 16.11.08, 10:01
        jerzy30 napisał:
        > dalech-u - mawik zamkniety na cztery spusty, u pima - remoncik
        [ale mityngi sa]
        > - ponadto mieli 10-ta rocznice - impra jest [sobota wieczor] w
        Karuzeli na Jelonkach - bylem chwile - tlum ludzi, muzyka, zarcie,
        wesolo - wszyscy sie bawia przy muzyce.
        > ...aaguscie na nic warte twoje aawypociny i aabelkot.
        _________________________________________.
        Wy nie szukacie trzezwosci, lecz imprez aowskich, aby na friko
        zdobyc jedzenie i muzyke z pieniedzy aowskich...
        A...
        Ps. Jerzyku, skoro mnie nie czytasz, skad wiesz, ze cos pisalem do
        ciebie...!?
        • daleh Re: dalech-u 16.11.08, 10:35
          august...
          Wy nie szukacie trzezwosci, lecz imprez aowskich, aby na friko
          zdobyc jedzenie i muzyke z pieniedzy aowskich...
          ------------------------
          Na tym miedzy innymi polega Twoje postrzeganie innych ,ze przypisujesz im swoje
          zachowania...Samofinansowanie AA nie polega W Polsce na sponsorowaniu alko tego
          typu imprez.Sa to imprezy całkowicie finansowane przez uczestników ...Przeglądy
          piosenki abstynenckiej dofinansowywane są ,może inne tego typu imprezy tez...
          Wiele razy Ci pisałem ,ze tak zajęty jesteś kultem alkoholu ,ze poza czubkiem
          własnego nosa nic nie jesteś wstanie dostrzec...
          Zrozumiesz innych alko kiedy zaczniesz sie cieszyć ,ze potrafisz normalnie żyć
          bez alkoholu...
          Chyba ,ze wolisz być smutas...
          • aaugustw Re: dalech-u 16.11.08, 11:00
            daleh napisał:
            > ...Samofinansowanie AA nie polega W Polsce na sponsorowaniu alko
            tego typu imprez.Sa to imprezy całkowicie finansowane przez
            uczestników ...Przeglądy piosenki abstynenckiej dofinansowywane
            są ,może inne tego typu imprezy tez...
            > tak zajęty jesteś kultem alkoholu ,ze poza czubkiem
            > własnego nosa nic nie jesteś wstanie dostrzec...
            _________________________________________________.
            Tyle tez wiem, ale te pieniadze trzeba najpierw zebrac na Mityngach
            AA i to grubo wczesniej przed impreza poza-aowska, a jezeli ty nie
            chodzisz na mityngi AA, znaczy sie ze idziesz tylko na konsumpcje,
            na koszt innych, ktorzy nie tylko dali pieniadze, ale rowniez
            poswiecili swoj czas, wiec nie mow mi tu nic o czubku nosa -
            czubku...
            A...
            • daleh Re: dalech-u 16.11.08, 11:13
              aaugustw napisał:

              > daleh napisał:
              > > ...Samofinansowanie AA nie polega W Polsce na sponsorowaniu alko
              > tego typu imprez.Sa to imprezy całkowicie finansowane przez
              > uczestników ...Przeglądy piosenki abstynenckiej dofinansowywane
              > są ,może inne tego typu imprezy tez...
              > > tak zajęty jesteś kultem alkoholu ,ze poza czubkiem
              > > własnego nosa nic nie jesteś wstanie dostrzec...
              > _________________________________________________.
              > Tyle tez wiem, ale te pieniadze trzeba najpierw zebrac na Mityngach
              > AA i to grubo wczesniej przed impreza poza-aowska, a jezeli ty nie
              > chodzisz na mityngi AA, znaczy sie ze idziesz tylko na konsumpcje,
              > na koszt innych, ktorzy nie tylko dali pieniadze, ale rowniez
              > poswiecili swoj czas, wiec nie mow mi tu nic o czubku nosa -
              > czubku...
              > A...
              ----------------------
              Na tego typu imprezę może pójść każdy kto wykupi bilet ,a ewentualne dochody tez
              nikt nie bierze do kieszeni,ale z kim ja o tym rozmawiam...Idz do swojej
              kapliczki alko pomodlić sie ,abyś nie zapomniał kim jesteś...Niedziela jest w
              końcu...
              Więcej pokory Auguscie...
              • jerzy30 daleh-u - nie odpowiadaj na zaczepki 16.11.08, 16:55
                aaczubka, on nic a nic nie kojarzy.
                Tylko go nakrecasz.
                Wczoraj byla darmowa impreza w karuzeli - nazarlem sie do syta i zabawilem za
                wszystkie czasy. A ile wypilem na krzywy ryj !!!!!!!!!!!
                • ela_102 Re: daleh-u - nie odpowiadaj na zaczepki 16.11.08, 16:58
                  jerzy:
                  nazarlem sie do syta i zabawilem za wszystkie czasy. A ile wypilem
                  na krzywy ryj !!!!!!!!!!!

                  jezusie co za slownictwo, aż się odechciewa być w takich miejscach:-(
                  • jerzy30 nie musisz bywac :) - uprzedze jak sie 16.11.08, 20:14
                    bede mial zamiar pojawic na ktorej z aowskich imprez z moim krzywym ryjkiem -
                    wlasnie sie zbliza sylwek i okres karnawalu - bedzie wiele okazji.
                    Jakie forum takie slownictwo - nie przyjmuj jednak tego wprost - aowcy tez maja
                    prawo do swobody, do zartow i do kpin.
                    Pogody ducha.
                  • aaugustw Uroda jerzyka 16.11.08, 20:22
                    ela_102 napisała:

                    > jerzy:
                    > nazarlem sie do syta...
                    > A ile wypilem na krzywy ryj !!!!!!!!!!!
                    - - - - - - - - - - - - - -
                    > jezusie co za slownictwo...
                    ____________________________________.
                    Taka tez jego uroda (i trzezwosc)...!
                    A... ;-))
          • jerzy30 tiaaaaaaaaaaa daleh-u 16.11.08, 16:52
            najbardziej [przyznasz w 1000%] smakuja nam te DARMOWE i na KRZYWY RYJ
            kielbaski, napitki, salatki i DARMOWA calkiem muzyka. Lubie to - narzynac
            biednych "aowcow", nazrec sie i napic - kosztem AA.
            Robie tak od 20-tu lat.
            Daleh-u my to sie musimy znac osobiscie bo sie obracamy w tym samym towarzystwie
            AA. Czy bywales w PETRZE ???
            • daleh Re: tiaaaaaaaaaaa daleh-u 16.11.08, 17:58
              jerzy...
              Czy bywales w PETRZE ???
              --------------------
              Chodziłem i tam i w wiele innych miejsc...Ostatnio bylem związany z
              Goplanska...Teraz jest w instytucie mityng...
              • jerzy30 w instytucie czyli na Sobieskiego 16.11.08, 20:10
                znam, kiedys, kiedys bywalem - chyba we wtorki jest mityng. Zawsze Tomka mile
                wspominam - dziala tam ostro.
                Ale Petry to nic nie zastapi niestety.
                A Goplanska - tez te katy odkurzalem swoja obecnoscia.
                • aaugustw Re: w instytucie czyli na Sobieskiego 18.11.08, 20:12
                  jerzy30 napisał:
                  > znam, kiedys, kiedys bywalem - chyba we wtorki jest mityng. Zawsze
                  Tomka mile wspominam - dziala tam ostro...
                  __________________________________________.
                  Czuje, ze ja pierwszy bede wiedzial o te zabawie...!
                  Czy mowisz o Tomku "DeDektywie"?
                  A... ;-))
                  • jerzy30 tia [jesli to ten Tomek co pracowal w Petrze 19.11.08, 08:10
                    to moj miszcz i nauczyciel z pierwszych moich krokow bez flaszki
                    • 1962wolf Re: tia [jesli to ten Tomek co pracowal w Petrze 19.11.08, 08:24
                      najprościej zorganizować bezalkoholowy bal sylwkowy- wespół z
                      innymi znajomymi którzy nie pija, lub zwyczajnie nie
                      potrzebują alkoholu do dobrej zabawy. czy sie zrobi to u
                      kogoś w domu, czy w wynajetym lokalu, itd etc-to tylko
                      logistyka, nic więcej. i odrobina własnego wkładu.
                      w ostateczności można pojechać pod most kolejowy na annopolu- i
                      tam spędzić sylwka.
                      • aaugustw Re: tia [jesli to ten Tomek co pracowal w Petrze 19.11.08, 09:35
                        1962wolf napisał:
                        > najprościej zorganizować bezalkoholowy bal sylwkowy- wespół z
                        > innymi znajomymi którzy nie pija, lub zwyczajnie nie
                        > potrzebują alkoholu do dobrej zabawy...
                        ________________________________________.
                        Rewelacja...!
                        Na to bym nigdy nie wpadl...! :-((
                        A... ;-))
                        • 1962wolf Re: tia [jesli to ten Tomek co pracowal w Petrze 19.11.08, 09:44
                          czego się czepiasz Auguście---pozwoliłem sobie poprostu
                          skomentować nieco złosliwie-Wasze dywagacje i "bardzo" odkrywcze
                          informacje. to , ze kogoś tam znacie z reala- to Wasza sprawa-
                          ja też sie "pochwaliłem" informacja ,że na klub "mawik" nie
                          ma co liczyć w tym roku. z przyczyn banalnych wśród
                          alkoholików. a swoja drogą zadawanie tego typu pytań, na
                          forach publicznych zawsze mi się kojarzy z zadawaniem pytania
                          z gatunku:
                          "zna ktoś telefon na pogotowie? "

                          właściwie to ja też zadam teraz pytanie , równie "ważne"
                          i " istotne" dla sylwestrowej tradycji abstynenckiej:
                          "co podac jako menu na abstynenckim sylwestrze?"

                          • aaugustw Re: tia [jesli to ten Tomek co pracowal w Petrze 19.11.08, 14:00
                            1962wolf napisał:
                            > ...zadam teraz pytanie , równie "ważne"
                            > i " istotne" dla sylwestrowej tradycji abstynenckiej:
                            > "co podac jako menu na abstynenckim sylwestrze?"
                            ____________________________________.
                            Wielka Ksiege, w twardych okladkach,
                            ulozonej w blasku swiecy, w poswiacie
                            ksiezycowej oraz wilczym z dala ujadaniu...
                            A...
                    • aaugustw Re: tia [jesli to ten Tomek co pracowal w Petrze 19.11.08, 09:33
                      jerzy30 napisał:
                      > to moj miszcz i nauczyciel z pierwszych moich krokow bez flaszki
                      _______________________________________.
                      Ha... - To mamy wspolnych znajomych...! ;-))
                      W przyszlym roku jesienia przyjedzie on juz
                      jako Delegat na Europejski Mityng Sluzb (EMS)
                      do Frankfurtu nad Menem, gdzie (chyba) sie
                      tam spotkamy!
                      Pozdrow go ode mnie...!
                      A...
                      • jerzy30 wolfie - znamy i sie tym szczycimy 19.11.08, 09:54
                        bo to wlasnie oni pokazali nam droge bez flaszki - bedziemy
                        wymieniac ich ksywki i nazwiska - bo to wazne by ich "reklamowac"
                        takich ludzi - pomogli nam [w kazdym razie mnie] u jestem za to
                        wdzieczny - to wskazowka dla nowicjuszy [ktorzy z nimi tez mopga
                        miec aktualnie kontakt] ze sa skuteczni i wspierajacy - co do sylwka
                        to chyba jest normalne ze sie szuka info gdzie taki sylwek jest - co
                        do sylwka w chacie prywatnej to osobiscie robilem takiego 6 lat z
                        rzedu - jednak sylwek w sali w wiekszej grupie ludzi jest
                        niepowtarzalny - co do sylwka pod mostem to za zimno jest
                        • 1962wolf Re: wolfie - znamy i sie tym szczycimy 19.11.08, 10:12
                          powiem szczerze. pytanie było proste:
                          "gdzie sylwek w AA i kto z nami pójdzie-jestesmy małżeństwem
                          lat 40 .itd etc ?"
                          odpowiedzi kilka padło i git
                          zatem pozostałe mogłem uznac za dygresje na temat dygresji-i
                          postapiłem własnie tak jak wyglada reszta wpisów.
                          a co do znajomości.............owszem rozumiem. masz taką
                          potrzebę. ja tylko napisałem ,że to Wasza sprawa-nie
                          komentowałem tego w żaden sposób. stwierdziłem fakt.
                          dla mnie faktem jest, że za własną abstynencję, jestem
                          wdzięczny przede wszystkim sobie, żonie, dzieciom, wymiarowi
                          sprawiedliwości, komornikowi, podupadłemu zdrowiu itp.
                          osobom trzecim , ani innym rzeczom--w tym wzglęzie niczego
                          nie zawdzięczam. terapeuci wykonuja swój zawód, aowcy byc
                          może niosa posłannictwo. zatem wniosek prosty:
                          dla mnie oczywiście.
                          zawodowym fachowcom od alkoholizmu- nieczego nie zawdzieczam-
                          choć bardzo ich szanuję.; bo to im się należy . za
                          profesjonalizm.
                          posłannikom z AA------niestety za nic dziekowac nie będę, bo
                          nie mam za co.
                          a prawdę mówiąc. wszelkie pochwały wygłaszane w
                          necie............jakoś tak, trącą mi szarlatanerią. bo ani je
                          zweryfikować, ani ocenić kto zacz po drugiej stronie
                          monitora. itd etc
                          rozwaga i rozsądek............to moje cechy główne .
                          wiara, nadzieja, itp ............jakoś nie bardzo mi się
                          mieści w tych kategoriach
                          • jerzy30 tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym miejsc 19.11.08, 12:25
                            zawodowi terapeuci a jednoczesnie aowcy - w Petrze [a bylo to lat
                            temu.........] potem byla zona, rodzina, komornik, szef w pracy,
                            wymiar sprawiedliwosci, szpital itp. - SAM sobie w ten sposob
                            pomagalem ze walilem z flaszki coraz wiecej i coraz dluzej [a trwalo
                            to z 6 latek] - rozne sa drogi dojscia do tej sciezki bez flaszek -
                            jeden idzie sam i sie mu to udaje, drugiemu pomaga rodzina [wspiera
                            go], trzeci lata co chwila na mityngi AA, czwarty na te mityngi
                            chodzi jak go w dolku sciska, inny dostaje laski niewiadomo od
                            czego, czesc korzysta z pomocy zawodowych terapeutow [jak lekarzy]
                            • 1962wolf Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 12:35
                              ja dość precyzyjnie odróżniam- wdzięczność od
                              porady "ambulatoryjnej"
                              wdzięczność to dla mnie kategoria bardzo osobista-
                              nie jestem wdzieczny ani policjantom za to ,ze są, ani
                              strażakom, ani lekarzom...i nic w tym się nie kryje.
                              wdzieczność okazuję tylko w sytuacjach gdy ktoś zrobił coś-
                              czego nie musiał.
                              komornik nie musiał mi iść na rękę-----a poszedł / bo byłem
                              na tyle trzeźwy, by umieć z nim rozmawiać-to w pewien
                              sposób i moja zasługa/
                              sąd mógł mi zgodnie z paragrafem-dać popalić-ale dał mi szansę
                              rodzina...........jako czynnil najbardziej dla mnie ważny-
                              musiała mniej niz zero.
                              terapeuci------zrobili tylko to co do nich należało- nic
                              ponad to..........ale poraz kolejny dodam ,że bardzo ich za
                              to szanuję i cenię ich pracę.
                              hej

                              tylko tak sobie myslę: czemu sylwek pod mostem miałby byc
                              za zimny? temepratura imprez moim zdaniem nie zalezy od
                              termometra-tylko do ludzi na imprezie.
                              osobiście nigyd nie piłem na krzywy ryj, ani nie jadłem
                              czegoś , za co sam nie zapłaciłem ani grosza. dlatego pewnie
                              xle się czułem w AA.

                              • aaugustw Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 13:50
                                1962wolf napisał:
                                > osobiście nigyd nie piłem na krzywy ryj, ani nie jadłem
                                > czegoś , za co sam nie zapłaciłem ani grosza. dlatego pewnie
                                > xle się czułem w AA.
                                ________________________________________.
                                Wierze ci, ze zle sie tam czules, bo tam
                                sumienie kaze zaplacic rowniez za tych,
                                ktorych nie stac na to jedzenie... - A ty
                                placisz, (bo musisz i laski nikomu nie robisz),
                                tylko za siebie...!
                                A...
                                • 1962wolf Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 14:04
                                  zatem za Wasza trzeźwość-powinienem uznać-gadanie nie na
                                  temat-przechwałki, kto kogo zna w realu i gdzie bywa , gdy
                                  chce się za darmo najeść i napić-do tego powinienm uznać, że
                                  odpowiedx na pytanie: "gdzie spedzić sylwestra AA itd etc ?"--
                                  najmniej Was interesuje .choć podobno macie jako trzeźwi-
                                  wiele do powiedzenia w tej kwestii.

                                  i tak na przyszłość Auguście-jesli już koniecznie chcesz być
                                  zgryxliwy wobec mnie-to się postaraj. osobiście mogę
                                  potwierdzić/ co w necie jest samo w sobie idiotyzmem-ale nie
                                  ja to stosuję najczęsciej/ -otóż potwwierdzic mogę, że
                                  wydawanie pieniędzy na jedzenie dla alkoholików----nawet
                                  trzeźwych-to dla mnie strata czasu i nieadekwatność trzeźwości---
                                  natomiast bardzo prywatnych duzo pieniedzy wydałem na jedzenie
                                  i leki dla dzeiciaków w afryce------bo one nie mają żadnej
                                  szansy-w odróznieniu do wielu pasozytujących w europie
                                  alkoholików--nawet takich co mienią się trzeźwymi nad podziw.
                                  czego bywam tu niekiedy świadkiem.
                                  • 1962wolf Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 14:11
                                    no i widzisz August-nasze posty się minęły w czasie
                                    a sens gdzie odjechał na madagaskar
                                    powinines pamietac co piszesz do mnie minute wczsniej.
                                    pytałem o tradycję abstynencką-----nie o tradycje w AA.
                                    dlatego Twoja sugestia ,że Ty gadasz o trzeźwości , ja o
                                    obstynencji -jest jak najbardziej na miejscu-------tyle ,że w
                                    kolejnym zaraz poście piszesz coś zupełnie odwrpotnego------ale
                                    mniejsza o detale.
                                    jesli symbolem trzeźwej odpowiedzi -na moje zwyczajne
                                    spostrzeżenie, że lepiej zrobić prywatkę-jest zgryźliwa
                                    odpowiedź : nie wpoadłbym na taki pomysł"
                                    ja w takiej sytuacji chwale sobie- swoją abstynencję-----i od
                                    trzeźwości w Twoim wykonaniu------trzymam się jak najdalej.
                                    choc mam wiele zrozumienia, dla tak zwanej metafory i
                                    przenośni.
                                    ale................metafora jest trzeźwa , wtedy gdy ma powód
                                    zaistnieć- inaczej jest zwykłym kabotyńskim wugłupem
                                    podstarzałego zfrustrowanego gościa.
                                    hej
                                  • aaugustw Identyfikacja... 19.11.08, 14:12
                                    1962wolf napisał:
                                    > wydawanie pieniędzy na jedzenie dla alkoholików----nawet
                                    > trzeźwych-to dla mnie strata czasu i nieadekwatność trzeźwości---
                                    > natomiast bardzo prywatnych duzo pieniedzy wydałem na jedzenie
                                    > i leki dla dzeiciaków w afryce
                                    _____________________________________________________.
                                    Juz po tym widac, czyja rodzina jest tobie blizsza...!
                                    A... ;-))
                                • daleh Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 14:27
                                  aaugustw napisał:

                                  > 1962wolf napisał:
                                  > > osobiście nigyd nie piłem na krzywy ryj, ani nie jadłem
                                  > > czegoś , za co sam nie zapłaciłem ani grosza. dlatego pewnie
                                  > > xle się czułem w AA.
                                  > ________________________________________.
                                  > Wierze ci, ze zle sie tam czules, bo tam
                                  > sumienie kaze zaplacic rowniez za tych,
                                  > ktorych nie stac na to jedzenie... - A ty
                                  > placisz, (bo musisz i laski nikomu nie robisz),
                                  > tylko za siebie...!
                                  > A...
                                  ------------------------
                                  Niekonsekwentny jesteś...Juz na wstępie twierdziłeś ,ze chcemy za darmo sie
                                  zabawić z Jerzym ...
                                  • 1962wolf Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 14:31
                                    do daleha-------to nie było nic osobistego z tym "krzywym
                                    ryjem"
                                    poprostu spotkałem w AA -zbyt wielu naciagaczy i ewidentnych
                                    pasozytów, którzy ze swojej rzekomej słabości , ze swoje
                                    trzeźwości uczynili sposób na zycie przy minimum nakładów
                                    własnych........oczywiście zdaję sobie sprawe ,że jest to
                                    pewna niesprawiedliwa generalizacja-ale zastapiłem ją
                                    konkretnymui kontaktami z poszczególnymi ludxmi z tego
                                    środowiska------a środowisko jako takie-omijam szerokim łukiem
                                    zbyt sobie cenię swoja abstynencję.
                                    hej
                                    • aaugustw Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 14:37
                                      1962wolf napisał:
                                      > do daleha-------to nie było nic osobistego z tym "krzywym
                                      > ryjem" poprostu spotkałem w AA -zbyt wielu naciagaczy i
                                      ewidentnych pasozytów...
                                      _______________________.
                                      Aha... - Tu was mam...!!! :-((
                                      A...
                                      • daleh Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 14:51
                                        August...
                                        Aha... - Tu was mam...!!! :-((
                                        A...
                                        --------------------
                                        Czyżbyś poczuł sie pasożytem AA...Nie wierze przecież wszystko co robisz we
                                        wspólnocie ,jest bezinteresowne...
                                        Mam pytanie na jakich zasadach była finansowana impreza AA w Jastrzebiej Gorze ???
                                        • aaugustw Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 14:56
                                          daleh napisał:
                                          > Mam pytanie na jakich zasadach była finansowana impreza AA w
                                          Jastrzebiej Gorze
                                          > ???
                                          ____________________.
                                          Na zdrowych zasadach!
                                          A... ;-))
                                          Ps. Hugo zaplacil...!
                                          • daleh Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 14:58
                                            aaugustw napisał:

                                            > daleh napisał:
                                            > > Mam pytanie na jakich zasadach była finansowana impreza AA w
                                            > Jastrzebiej Gorze
                                            > > ???
                                            > ____________________.
                                            ----------------
                                            Brak odpowiedzi tez jest odpowiedzią...
                                            > Na zdrowych zasadach!
                                            > A... ;-))
                                            > Ps. Hugo zaplacil...!
                                        • 1962wolf Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 14:56
                                          niestety musze wyjść
                                          ale byłbym jednak wdzieczny- gdyby August wyjasnił
                                          swoją "definicję mojej rodziny". i te dziwne sugestie, których
                                          nie zrozumiałem.

                                          o ile nie przemyslał teraz wszystkiego i nie postanowił
                                          się chyłkiem wycofać z idiotycznej pozycji..............tak
                                          czesto postepował i nie sadze by się coś zmieniło.
                                          gdy się zagalopuje-------czeka na "zapomnienie"

                                          szkoda tylko ,że jak zwykle, gdziekolwiek się August pojawi-
                                          zaraz robi się przykra atmosfera------mnie ona zasadniczo nie
                                          przeszkadza, jestem odporny---ale autentycznie szkoda mi
                                          osób, które moga tu przypadkiem szukac
                                          pomocy...........cokolwiek to znaczy.
                                          hej
                                          • daleh Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 15:01
                                            Wolf...
                                            szkoda tylko ,że jak zwykle, gdziekolwiek się August pojawi-
                                            zaraz robi się przykra atmosfera------mnie ona zasadniczo nie
                                            przeszkadza, jestem odporny---
                                            ----------------------
                                            To jest nas dwóch ,a wogole na FU jeszcze kilku może to stwierdzić...
                                            • aaugustw Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 15:13
                                              daleh napisał:

                                              > Wolf...
                                              > ------mnie ona zasadniczo nie przeszkadza, jestem odporny---
                                              ----------------------
                                              > To jest nas dwóch ,a wogole na FU jeszcze kilku może to
                                              stwierdzić...
                                              _________________________________.
                                              Odpornych na co, na trzezwosc...!? :-(
                                              A... ;-))
                                              • daleh Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 16:27
                                                august...
                                                Odpornych na co, na trzezwosc...!? :-(
                                                A... ;-))
                                                -----------------
                                                Na bredzenie oszołomów...
                                                • aaugustw Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 16:59
                                                  daleh napisał:

                                                  > august...
                                                  > Odpornych na co, na trzezwosc...!? :-(
                                                  -----------------
                                                  > Na bredzenie oszołomów...
                                                  ______________.
                                                  Znowu klamiesz!
                                                  A...
                                                  • daleh Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 17:02
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > daleh napisał:
                                                    >
                                                    > > august...
                                                    > > Odpornych na co, na trzezwosc...!? :-(
                                                    > -----------------
                                                    > > Na bredzenie oszołomów...
                                                    > ______________.
                                                    > Znowu klamiesz!
                                                    > A...
                                                    ---------------------
                                                    Ale Ty to gllllluuuuupppiiiii.... jesteś...Przecież nic innego nie robie...
                                                  • aaugustw Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 18:28
                                                    daleh napisał:

                                                    > > August:
                                                    > > Znowu klamiesz!
                                                    - - - - - - - - - - - - -
                                                    > Ale Ty to gllllluuuuupppiiiii.... jesteś...Przecież nic innego nie
                                                    robie...
                                                    _______________________________________________.
                                                    Wiem o jednym i drugim, dlatego z taka latwoscia
                                                    moglem cie rozszyfrowac, kombinatorze...!
                                                    A... ;-))
                                                  • daleh Re: nie wierze... 19.11.08, 19:23
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > daleh napisał:
                                                    >
                                                    > > > August:
                                                    > > > Znowu klamiesz!
                                                    > - - - - - - - - - - - - -
                                                    > > Ale Ty to gllllluuuuupppiiiii.... jesteś...Przecież nic innego nie
                                                    > robie...
                                                    > _______________________________________________.
                                                    > Wiem o jednym i drugim, dlatego z taka latwoscia
                                                    > moglem cie rozszyfrowac, kombinatorze...!
                                                    > A... ;-))
                                                    ---------------------------
                                                    Cholera to coś nowego u Ciebie...Ty wiesz ,ze jesteś głupi...
                                                    Eureka !!!
                                                  • aaugustw Re: nie wierze... 19.11.08, 20:30
                                                    daleh napisał:
                                                    > Cholera to coś nowego u Ciebie...Ty wiesz ,ze jesteś głupi...
                                                    ______________________________________.
                                                    Inaczej nie pisalbym z toba, gdybym nie
                                                    mogl sie przy tobie dowartosciowac...!
                                                    A... ;-))
                                                    Ps. Jak mam ci to jeszcze inaczej przekazac,
                                                    zebys zrozumial to co od dawna juz pisze...(!?) :-((
                                                    (ide pokibicowac... - A ty spij spokojnie i niczym sie nie martw,
                                                    madrosc ci nie grozi, pij tylko wiecej, bo rozum ci sie kurczy
                                                    i wysycha do reszty...!) :-((
                                                  • 1962wolf Re: nie wierze... 19.11.08, 20:53
                                                    spotkałem dziś kumpla z AA------na takim jednym spotkaniu .
                                                    no i se pogadaliśmy.
                                                    ani razy nie wspomniał o swojej trzeźwości, ani pracy nad nią.
                                                    a ja jednak odniosłem wrażenie, że facet wykonał bardzo duzo
                                                    pracy nad samym sobą- i to widać. nawet dla takiego gościa jak
                                                    ja, co z AA niezbyt dobre ma wspomnienia.
                                                    owszem ten mój kumpel powiedział kilka zdań na temat programu
                                                    12 kroków-niezbyt go wtedy słuchałem zainteresowany. ale jak
                                                    zaczął mówić o tym jak to wygląda realnie - wtedy naprawdę
                                                    wiedziałem ,że to o czym mówi-jest tym o czym mówi naprawde.
                                                    i naprawde ani razy nie uzył pojęcia "trzeźwość"...........parę
                                                    razy tylko wspomniał o trzeźwej ocenie sytuacji zyciowej.
                                                  • aaugustw Fajne to...! ;-)) 19.11.08, 21:30
                                                    1962wolf napisał:
                                                    > spotkałem dziś kumpla z AA... ani razy nie wspomniał o swojej
                                                    trzeźwości, ani pracy nad nią...

                                                    > owszem ten mój kumpel powiedział kilka zdań na temat programu
                                                    > 12 kroków... jak zaczął mówić o tym jak to wygląda realnie - wtedy
                                                    naprawdę wiedziałem ,że to o czym mówi-jest tym o czym mówi naprawde.
                                                    > i naprawde ani razy nie uzył pojęcia "trzeźwość"...........
                                                    ____________________________.
                                                    No tak, zeby oceniac trzezwosc, trzeba byc trzezwym,
                                                    a niby skad mialoby sie to brac u abstynenta...(!?) :-((
                                                    A... ;-))
                                                    Ps. Juz ten kolegoa wiedzial, dlaczego on nawiazal
                                                    do duchowego Programu Krokow AA...!
                                                    (na pewno nie po to, aby sie chwalic swoja trzezwoscia!).
                                                  • 1962wolf Re: Fajne to...! ;-)) 19.11.08, 21:52

                                                    gdybyś czasami chciał pogadać Auguście, o zyciu, niepiciu, to
                                                    ja bardzo chętnie....ale dopiero jak wytrzeźwiejesz.
                                                    z pijanymi nie gadam od pewnego czasu z zasady.
                                                    szkoda na to mojego czasu.
                                                    hej
                                                  • daleh Re: nie wierze... 19.11.08, 21:26
                                                    august...
                                                    Inaczej nie pisalbym z toba, gdybym nie
                                                    mogl sie przy tobie dowartosciowac...!
                                                    A... ;-))
                                                    -----------------------
                                                    Ośmieszyć chyba...
                                                    1 - 0 dla Polski...!!!
                                    • daleh Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 14:46
                                      Wolf...
                                      poprostu spotkałem w AA -zbyt wielu naciagaczy i ewidentnych
                                      pasozytów, którzy ze swojej rzekomej słabości , ze swoje
                                      trzeźwości uczynili sposób na zycie przy minimum nakładów
                                      własnych.......
                                      -----------------------------
                                      W tym to jestem podobnego zdania i wiem z życia ,ze sie zdarza...
                                  • aaugustw Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 14:36
                                    Czy ty naprawde myslisz, ze ty i jerzy to jeden wilczek...!?
                                    (ja pisze do wolfika, nie do was - daleh...!!)
                                    A... ;-))
                                    _________________________________________________.

                                    daleh napisał:

                                    > aaugustw napisał:
                                    >
                                    > > 1962wolf napisał:
                                    > > > osobiście nigyd nie piłem na krzywy ryj, ani nie jadłem
                                    > > > czegoś , za co sam nie zapłaciłem ani grosza. dlatego pewnie
                                    > > > xle się czułem w AA.
                                    > > ________________________________________.
                                    > > Wierze ci, ze zle sie tam czules, bo tam
                                    > > sumienie kaze zaplacic rowniez za tych,
                                    > > ktorych nie stac na to jedzenie... - A ty
                                    > > placisz, (bo musisz i laski nikomu nie robisz),
                                    > > tylko za siebie...!
                                    > > A...
                                    ------------------------
                                    > Niekonsekwentny jesteś...Juz na wstępie twierdziłeś ,ze chcemy za
                                    darmo sie zabawić z Jerzym ...

                              • daleh Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 14:24
                                Wolf...
                                osobiście nigyd nie piłem na krzywy ryj, ani nie jadłem
                                czegoś , za co sam nie zapłaciłem ani grosza. dlatego pewnie
                                xle się czułem w AA.
                                ----------------------------
                                Tego typu imprezy ,są składkowe...
                            • daleh Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 14:22
                              jerzy...
                              czwarty na te mityngi
                              chodzi jak go w dolku sciska,
                              ---------------------------
                              Byl taki okres w którym bardzo często chodziłem na mityngi z podobnej
                              przyczyny...Dzis idę przy każdej okazji dla przyjemności ,aby spotkać starych
                              znajomych...
                          • aaugustw My o wozie... - On o kozie... 19.11.08, 13:43
                            1962wolf napisał:
                            > ...za własną abstynencję, jestem wdzięczny przede wszystkim sobie,
                            żonie, dzieciom...
                            _______________________________________.
                            Alez my tu mowimy o trzezwosci, a nie o
                            abstynencji, czy przerwach w piciu...!!
                            A...
                        • daleh Re: wolfie - znamy i sie tym szczycimy 19.11.08, 14:18
                          jerzy...
                          co do sylwka pod mostem to za zimno jest
                          ----------------------
                          Cholera zachciało nam sie wytrzeźwieć...Inaczej problemu z zimnem ,by nie było
                          ...ha ha ha...
                          • 1962wolf Re: wolfie - znamy i sie tym szczycimy 19.11.08, 14:27
                            przyznam ,że nie zrozumiałem Auguście Twego skojarzenia z
                            rodziną?
                            jaka moja rodzina?................nie mam rodziny ani w afryce
                            ani moja rodzina nie cierpi na brak środków do zycia-poza
                            tym za zaszczyt sobie poczytuję, to, ze moja abstynencja
                            komus uratowała zycie.
                            jesli masz jakiś inne wyjasnienie dla "rodziny"-to chętnie je
                            przeczytam.
                            wyjasnie tylko od razu----------alkoholicy nie sa moją rodziną
                            in gremio----mam do tego prawo .
                            natomaist kilku alkoholików jest bardzoi blisko związanych
                            od pewnego czasu z moja rodziną-----ale w sposób selekcjonowany
                            też mam do tego prawo
                            a nie obowiązek -------obowiązki w etyce nie istnieja mój
                            drogi. istnieje tylko potrzeba własna .
                            • jerzy30 daleh-u i wolfie i aaguscie 19.11.08, 23:02
                              "poprostu spotkałem w AA -zbyt wielu naciagaczy i ewidentnych
                              pasozytów, którzy ze swojej rzekomej słabości , ze swoje
                              trzeźwości uczynili sposób na zycie przy minimum nakładów
                              własnych......."
                              Przeciez AA to kawalek świata jak kazdy inny z tym ze w tym kawalku sa ludzie z
                              problemem z gorzala - jedyna roznica. Wszak poza tym "swiatem" tez sa naciagacze
                              i oszusci. Czy dajemy im sie wykorzystywac ?? Nie widzimy ich wprost bo sie z
                              nimi tak nie spotykamy [mamy raczej swoje kregi znajomych, wspolpracownikow].
                              Trzeba to oddzielac i oszustom i naciagaczom dac odpor.
                              Chadzam na AA dla [przypominania sobie jak gorzala jest grozna [bo ludzka pamiec
                              ulotna jest i dramatow picia stara sie zapomniec, chadzam jak mnie w dolku
                              sciska, chadam by podzielic sie wiedza i doswiadczeniem [to forma zaplaty za AA
                              - nie musi byc to kasa do kapelusza], chadzam tez na zwykle plotki.
                              • daleh Re: daleh-u i wolfie i aaguscie 19.11.08, 23:14
                                Jerzy nie w tym rzecz,jak już zauważyłem to jest margines ,który tak naprawdę
                                nie ma wpływu na całość...August i tak mi nie odpowiedział jakie były zasady
                                finansowania spotkania w Jastrzebiej Gorze...
                                A co do tematu ,to ma byc swietna impreza noworoczna na Siekierkach...
                                Konrad organizuje...
                                Pozdrawiam...
                                • yuraathor Re: daleh-u i wolfie i aaguscie 20.11.08, 10:34
                                  Dalehu wszystko jest do sprawdzenia,
                                  w Jastrzębiej Górze
                                  akredytowało się znaczy wniosło opłatę w wysokości 15 zł - 1403 osoby
                                  1403 razy 15=21045,00
                                  z kapelusza wpłynęło 1311,45
                                  razem przychody-22356,45

                                  koszty:
                                  butony-1352,48
                                  identyfikatory-264,81
                                  foldery,zaproszenia-1818
                                  materiały dekoracyjne-20,80
                                  koszty przejazdów organizatorow-1028,40
                                  telefony-812,31
                                  stempel okolicznościowy-72,00
                                  nagrody dla dzieci-35,00literatura-49,50
                                  koszty przygotowania akredytacji-56,02
                                  wynajem sal na mityngi-2410,00
                                  zakwaterowanie zaproszonych gości-656,00
                                  zakwaterowanie organizatorów-534,00
                                  oprawa muzyczna(zespół)-2700,00
                                  inne(koszty nagrywania)-632,35
                                  sprzątanie-2000,00
                                  razem koszty-14441,65

                                  jesteśmy samowystarczalni
                                  • aaugustw I co ty na to - daleh...!? 20.11.08, 12:08
                                    yuraathor napisał:
                                    > Dalehu wszystko jest do sprawdzenia, akredytowało się znaczy
                                    wniosło opłatę w wysokości...
                                    ____________________________.
                                    I co daleh... slinka leci po brodzie, ze nie byles na takiej
                                    imprezie...!?
                                    A...
                                    Ps. Yuraa... - Ten obiad (ryba i dodatki) byl tak smaczny, ze
                                    jeszcze dzisiaj go wspominam ... (z Udo przy jednym stole...!) ;-))
                                    • daleh Re: I co ty na to - daleh...!? 20.11.08, 13:03
                                      aaugustw napisał:

                                      > yuraathor napisał:
                                      > > Dalehu wszystko jest do sprawdzenia, akredytowało się znaczy
                                      > wniosło opłatę w wysokości...
                                      > ____________________________.
                                      > I co daleh... slinka leci po brodzie, ze nie byles na takiej
                                      > imprezie...!?
                                      > A...
                                      > Ps. Yuraa... - Ten obiad (ryba i dodatki) byl tak smaczny, ze
                                      > jeszcze dzisiaj go wspominam ... (z Udo przy jednym stole...!) ;-))
                                      --------------------------------
                                      Nie będę sie z Toba licytował,ale tez bylem w tych okolicach w sierpniu,gdzie
                                      moglem poznać w realu przyjaciół z forum...
                                      Ja rozumiem ,ze jesteś typem człowieka który jeśli nie czuje sie dostatecznie
                                      podziwiany i doceniony,to zrobi wszystko ,aby bez żadnych argumentów
                                      przedstawiać innych w złym świetle...
                                      Myślisz ze na tym wybudujesz zaufanie i szacunek innych...
                                  • daleh Re: daleh-u i wolfie i aaguscie 20.11.08, 12:54
                                    yuaathor...
                                    jesteśmy samowystarczalni
                                    ------------------------
                                    Tego nie kwestionowałem...
                                    Ta polemika była związana z zarzutem Augusta,ze szukamy darmowej imprezy ,z kasy
                                    wspólnoty...
                                    Pozdrawiam...
                                    • aaugustw Re: daleh-u i wolfie i aaguscie 20.11.08, 13:00
                                      daleh napisał:
                                      > Ta polemika była związana z zarzutem Augusta,ze szukamy darmowej
                                      imprezy ,z kasy wspólnoty...
                                      ___________________________.
                                      A nie szukasz...!?
                                      A...
                                      • daleh Re: daleh-u i wolfie i aaguscie 20.11.08, 13:04
                                        aaugustw napisał:

                                        > daleh napisał:
                                        > > Ta polemika była związana z zarzutem Augusta,ze szukamy darmowej
                                        > imprezy ,z kasy wspólnoty...
                                        > ___________________________.
                                        > A nie szukasz...!?
                                        > A...
                                        ---------------------------
                                        Rozumie grzybie ,ze sie nudzisz i chcesz sobie pogadać...
                                        Prześpij sie lepiej...
                                        • aaugustw Re: daleh-u i wolfie i aaguscie 20.11.08, 14:17
                                          daleh napisał:
                                          > Rozumie grzybie ,ze sie nudzisz i chcesz sobie pogadać...
                                          > Prześpij sie lepiej...
                                          ___________________________________________.
                                          Czemu sie denerwujesz... - Trafilem cie...!? :-((
                                          A... ;-))

                          • jerzy30 tia - lyk gorzaly i nawet minus 40 19.11.08, 23:04
                            by nie bylo straszne :).
                            A tak szukamy wygod i dobrego jedzenia.
    • centymetka Re: Gdzie w AA bezalkoholowy Sylwester w Warszawi 20.11.08, 06:57
      a może by tak samemu/samej coś sobie zorganizować a nie czekać na
      gotowca? :)))
      • 1962wolf Re: Gdzie w AA bezalkoholowy Sylwester w Warszawi 20.11.08, 07:23
        to ,że AA jest częścią społeczności wiekszej-to nie do końca
        prawda. jest to bardzo specyficzna grupa, dlatego wystepuje w
        niej dużo bardziej intensywnie wiele takich zjawisk, których w
        normalnym zyciu nie spotyka się w : jednym miejscu i czasie.
        w dodatku nie uważam ,, by sam fakt przyznania się do
        alkoholizmu, miał być jakimkolwiek wyróżnieniem zwalniającym z
        obowiązków, odpowiedzialności, przyzwoitości, dbałości o wiele
        spraw itd etc.
        uznaję AA- jako ruch bardzo ważny i pozyteczny-ale nie dla
        wszystkich. i nie ma to nic wspólnego , czy ktoś osiagnął
        ową trzeźwość, czy nie.
        a jak napisała centymetka / ja zreszta wczesniej tez/ zamiast
        szukać gotowego- mozna samemu coś przygotować.
        amen
        • jerzy30 tu sie nie zgadzam 20.11.08, 08:55
          "i nie ma to nic wspólnego , czy ktoś osiagnął
          ową trzeźwość, czy nie".
          Ruch ten istnieje ponad 60 lat - ma sie coraz lepiej w coraz
          wiekszej liczbie krajow - jak obserwuje na przykladzie Polski
          [Warszawy] to 20 lat temu bylo chyba w Warszawie 5 grup a teraz jest
          ok 100 i tlumy ludzi [W Polsce ok 2000]. Wiec ma to cos wspolnego z
          uzyskiwaniem trzezwosci. AA po prostu pomaga - jak dobry lekarz.
          A ludzie sa z ulicy - jak kazdy z nas.
          A specyficzna jest ta grupa tylko dlatego ze ma problem z flaszka.
          I nikt nikogo w AA nie zwalnia z obowiazkow ani nie wyrozni, nie
          nagradza. Wprost przeciwnie - uczy powrotu do zycia, podejmowania
          waznych decyzji, przywraca przywoitosc, dbalosc o siebie.
          Nie tylko oducza chwytania za flaszke [to moze z 5% tego co AA robi]
          Moze za malo znasz ten ruch i ludzi z tego ruchu.
          Co do sylwka zorganizowania to jestem zbyt leniwy i zbyt cenie sobie
          spotknia ze starymi znajomymi ktorzy na takim sylwku [zbiorowym]
          pojawiaja sie masowo. Byles kiedys ????
          • aaugustw Tu sie zgadzam...! 20.11.08, 10:17
            jerzy30 napisał:
            > "i nie ma to nic wspólnego , czy ktoś osiagnął ową trzeźwość, czy
            nie". Ruch ten istnieje ponad 60 lat - ma sie coraz lepiej w coraz
            > wiekszej liczbie krajow - jak obserwuje na przykladzie Polski
            > [Warszawy] to 20 lat temu bylo chyba w Warszawie 5 grup a teraz
            jest ok 100 i tlumy ludzi [W Polsce ok 2000]. Wiec ma to cos
            wspolnego z uzyskiwaniem trzezwosci. AA po prostu pomaga - jak dobry
            lekarz....
            ___________________________________________________.
            Mala poprawka: Ruch ten ma ponad 73 lata...!
            A poza tym wszystko mi sie zgadza.... - To znaczy i to,
            ze sie odrozniasz od tych dwoch niewyparowanych jeszcze
            i to mi sie zgadza, ze oni nie moga sie pogodzic z tym,
            ze nie sa jeszcze trzezwymi...! :-((
            A... ;-))
            • jerzy30 intensywnosc parowania zalezy 20.11.08, 13:33
              od wielkosc powierzchni na ktorej parowanie zachodzi - z flaszki
              parowanie jest bardzo powolne, z ciala rozlozonego na plask
              parowanie jest wieksze - a ja parowaniu poddalem sie w petrze
              obustronnemu i pomagali mi w tym juz czesciowo odparowani - jak
              TOMEK np., Teresa, Ela, Wojtek [śp. - niestety]
              • daleh Re: intensywnosc parowania zalezy 20.11.08, 14:52
                jerzy...
                od wielkosc powierzchni na ktorej parowanie zachodzi - z flaszki
                parowanie jest bardzo powolne, z ciala rozlozonego na plask
                parowanie jest wieksze
                --------------------------
                Chcesz powiedzieć ,ze czym większe gabaryty parującego tym szybszy efekt...
                Szczupli w tym ukldzie maja przechlapane...
                • 1962wolf Re: intensywnosc parowania zalezy 20.11.08, 22:41
                  napisałem trochę wczesniej coś -o moim bliskim znajomym z AA-
                  stanowiło to pewnien wykładnik- ale mniejsza o to Jerzy.
                  ja leniwy nie jestem z natury-choć pracowac na darmo nie
                  cierpię. na sylwestrach zbiorowych -źle się czułem zawsze-
                  dobrze sie czuję tylko pośród wybranej przez mnie grupy
                  ludzi, którym ufam i oni mogą ufac mnie. ale nie czuję się
                  przyjacielem wszystkich ludzi wokół i wszystkich alkoholikó
                  nie uważam za "swoją rodzinę "-dlatego między innymi na
                  mityngach czułem się fatalnie-a poziom merytoryczny mityngów-
                  czy tak zwany "trzeźwy" na moje własne potrzeby -oceniłem
                  jako :
                  " snucie mitów na potrzeby mitomanów".......
                  poprostu mam inne potrzeby. i tyle- i powiem coś co może
                  Ciebie zdziwi------zanim wszedłem w jakikolwiek "spór" z
                  filoaakolegami..........zostałem przez nich oceniony - tak jak
                  im pasowało. więc zwyczajnie i jak najbardziej normalnie-
                  wyącinałem z tego wnioski
                  nie jestem wrogiem AA...........ake jesli jakiś alkoholik
                  szukający pomocy zapyta mnie:
                  "a co sądzisz o AA?"..............powiem:
                  "trzymaj się od nich z daleka , dla własnego dobra.
                  idź na terapię, albo do diabła."
                  • jerzy30 snucie mitow i gledzenie - duzo w tym 21.11.08, 08:32
                    prawdy. Widocznie tak musza i maja potrzebe - snuc mity, marudzic.
                    Kiedys mi to przeszkadzalo - teraz nie bo dosedlem do wniosku ze nie
                    musze tego sluchac [jednym uchem wpada, drugim wypada], moge
                    przsiewac informacje i zapamietywac to co dla mnie jest wazne [w
                    kazdym snuciu znajdzie sie zlota mysl]. AA to wymian mysli
                    doswiadczen, szansa na wygadanie sie - jak u terapeuty.
                    Zgdam sie z tym ze samo AA niewiele daje - musi byc uzupelnione
                    terapia u specjalistow. Bo samo chodzenie na mityngi AA to jak
                    chodzenie do lekarza do poczekalni jedynie i wysluchiwanie co
                    powiedza inni oczekujacy.
                    Tez mam grupewybrnych przyjaciol - na mityngi wpadam i wypadam -
                    witjac sie ze znajomymi. 99% to obcy ludzie ktorych znac nie chce i
                    nie zmierza - byli, sa, beda - jak ludzie na ulicy.
                    • 1962wolf Re: snucie mitow i gledzenie - duzo w tym 21.11.08, 08:42
                      Jerzy----ja nie jestem propagatorem terapeutyzowania się.
                      prawde mówiąc, uważam ,że metoda jaką alkoholik, czy inny
                      uzalezniony -wybierze to jego sprawa i w pewien sposób powinność
                      wobec otoczenia, ale:
                      na w miare przyzwoitej terapii, psychpoterapeuta po to jest na
                      miejscu-by chłodnym okiem z bokuy ocenić i w miarę
                      konieczności przerwać słowotok jałowy, własnie dla dobra innych
                      uczestników , lub pozostałych członków jakiejś grupy
                      terapeutrycznej.
                      a na mityngach ........./przynajmniej ja takie miałem
                      doświadczenia/ - słowa lały się potokiem, mity urastały do
                      rangi faktów, bełkot -czasami gorszy niż u pijanego----------
                      trwał i trwał.
                      wiem ,że prowqdzący mityng ma prawo -przerwac idiotyczna
                      wypowiedź, nawet spikerską------ale w praktyce wygląda to
                      niestety tak, że alkoholicy "niewygadani" gadaja, gadają,
                      gadają- bez sensu i długo-z takich wypowiedzi niczego się
                      nie wyniesie dla siebie........mozna się tylko znudzic, lub
                      uznać, że ma się więcej szczęścia i mózg mniej przeżarty
                      gorzałą.
                      mnie to poprostu nie bawi, ani ciekawi.
                      • jerzy30 tym sie rozni terapia zawodowca od AA gledzenia 21.11.08, 11:27
                        czasami
                        Zawodowa terapia to konkrety i na gledzenie nie ma czasu ani
                        mozliwosci - gledzenie w AA sie zdarza czesto [ale to na tym polega -
                        by sie wygledzic], mnie to tez przeszkadza[lo] - teraz juz nie bo
                        wybieram dobre mityngi i takich prowadzacych co te gledzenie
                        przerywaja - sa takie mityngi w warszawie. Gledzenie jest jednak
                        potrzebne na poczatku drogi bo wygledzic sie trzeba - lepsze to od
                        picia i gledzenia do flaszki.
                        Fakt - czasami straaaaaaaaaaaaaaasznie gledza.
                        • aaugustw Re: tym sie rozni terapia zawodowca od AA gledzen 21.11.08, 11:37
                          jerzy30 napisał (do wilczka):
                          > Fakt - czasami straaaaaaaaaaaaaaasznie gledza.
                          ______________________________________________________.
                          A wy dwaj co tu robicie...? - Tylko gledzicie wkolo...! :-((
                          A... ;-))

                          • 1962wolf Re: tym sie rozni terapia zawodowca od AA gledzen 21.11.08, 11:45
                            w odróznieniu od mityngu Guciu-------rozmawiamy
                            odpowiadamy na swoje pytania-wymieniamy sie spostrzeżeniami.
                            na tym polega róznica .
                            nie musimy się we wszystkim zgadzać.............ale nie
                            wystepuje tu zjawisko ,że jeden gada......a drugi śpi.
                            a swoją drogą?...........co Cię tak zainteresowało w naszym
                            ględzeniu ,że postanowiłeś zareagować?
                            jakieś konkrety poproszę--------w dodatku osobiste, nie cytaty
                            z wielkiej księgi i inne literatury AA.
                            bo jak się "wkurzę" w znaczeniu wirtualnym to zacytuje pewien
                            fragment z bodaj tradycji, czy innej dezyderaty-wedle którego
                            kwalifikujesz się do grupy owych nieszczęśników- którym nie
                            dane będzie wtrzeźwieć
                            amen
                            • aaugustw Re: tym sie rozni terapia zawodowca od AA gledzen 21.11.08, 11:57
                              1962wolf napisał:
                              > ... co Cię tak zainteresowało w naszym ględzeniu ,że postanowiłeś
                              zareagować?
                              _______________________.
                              Kiedy wreszcie skonczycie...!
                              A...

                              • 1962wolf Re: tym sie rozni terapia zawodowca od AA gledzen 21.11.08, 12:04
                                to zalezy w dużej mierze od Jerzego...........i w pewnej
                                mierze ode mnie.
                                • aaugustw Re: tym sie rozni terapia zawodowca od AA gledzen 21.11.08, 13:07
                                  1962wolf napisał:
                                  > to zalezy w dużej mierze od Jerzego...........i w pewnej
                                  > mierze ode mnie.
                                  ___________________________________.
                                  Chcialbys, a tu figa z makiem... Ani jedno, ani drugie... - Tak ty
                                  sie mylisz i w swoim zyciu...!
                                  To zalezalo nie od was, tylko ode mnie, zeby te wasze pier-doly sie
                                  zakonczyly... - To samo dotyczy Mityngow AA i gledzenia na nich...
                                  A...
                                  • 1962wolf Re: tym sie rozni terapia zawodowca od AA gledzen 21.11.08, 13:19
                                    a jaki masz wpływ na to , czy moja rozmowa z Jerzym się
                                    potoczy dalej i w jakim kierunku ?
                                    masz tu nic do gadania mój drogi
                                    co własnie widać.............chcą nie chcąc- sam bierzesz
                                    udział w ględzeniu , które podobno ja uprawiam z Jerzym.

                                    istnieje co prawda na Ciebie bardzo prosty sposób
                                    pacyfikacji-wystarczy wspomnieć kogoś z reala kogo znasz-------
                                    i zaraz jak to u rasowego pijaka -zaczynasz snuć
                                    wspomnienia, napawac się dumą ,że tez tam byłes, "miód i
                                    wino piłes" itd etc.
                                    poprostu Auguście---jesteś przeiwdywalny jak każdy pijany
                                    i tyle
                                    dodatkowo -jedyne co Ciebie tu wyróżnia-------to
                                    pieniactwo, "bycie za wszelką cenę" i jakikolwiek brak
                                    osobistych odniesień do jakiegokolwiek tematu.
                                    jesli cokolwiek nieawanturnego piszesz-to tylko jako cytat
                                    z "Bila, Boba itp----a wiesz jak to jest?........podpinanie
                                    się ciagle pod cudze osiągi-to nie to samo , co mieć je
                                    samemu.
                                    i nie zasłonisz własnej niemocy -czy to intelektualnejm
                                    czy "trzeźwej"............cytując chocby najabardziej trzexwe
                                    fragmenty W.K .
                                    niejeden tak już próbował-------i tylko sam się osmieszył.
                                    amen
                                    • jerzy30 to ja w uzupelnieniu do wypowiedzi wolf podam kole 21.11.08, 14:43
                                      kolejny przyklad dla aagusta by sie mogl dopiesic i docenic.
                                      aa guscie wszak byles na kogresie AA w Toronto w 2005 roku gdzie
                                      przez kilka dni gledzilo sobie cos z 60 tys luda z calego swiata -
                                      gledzilo w kazdym jezyku swiata i nawt sie spotkalo na stadionie
                                      [prazem wszyscy]. masz jaki wazny jestes - a kongresie byles.
                                      W przeciwienstwie do ciebie nie ublizam i nie lamie zasad AA.
                                      W przeciwienstwie do ciebie chode nie tylko na gledzace mityngi AA -
                                      ale i na mityngi bez gledzenia.
                                      Pomogli mi tez fachowcy terapeuci z PRO, Asertywnosci itp.
                                      Z wolfem bede sobie gledil az nam sie nie znudzi.
                                      Cos cie to nasze gledzenie wali po krzyzu - widocznie gledzimy sobie
                                      prawde.
                                      Bil i Bob zyli trzysta lat temu w zamierzchlych anachronicznych
                                      czasach - co bylo dobre wtedy nie musi byc dobre teraz.
                                      Psychologia robi postepy - w przeciwienstwie do niektorych
                                      zawodowych aowcow. jak odstawili flasze to stoi ona w poblizu a oni
                                      ani kroku, tak sie boja te flaszke stracis z zasiegu wzroku.
                                      Odstawienie flaszki to 10 % - reszta to zycie - zycie poza AA.
                                      • daleh Re: to ja w uzupelnieniu do wypowiedzi wolf podam 21.11.08, 16:59
                                        Jerzy...
                                        Bil i Bob zyli trzysta lat temu w zamierzchlych anachronicznych
                                        czasach - co bylo dobre wtedy nie musi byc dobre teraz.
                                        Psychologia robi postepy - w przeciwienstwie do niektorych
                                        zawodowych aowcow. jak odstawili flasze to stoi ona w poblizu a oni
                                        ani kroku, tak sie boja te flaszke stracis z zasiegu wzroku.
                                        Odstawienie flaszki to 10 % - reszta to zycie - zycie poza AA.
                                        ---------------------------
                                        Od czasu jak sie pojawiłem na FU ,a będzie ok. roku...
                                        Powtarzam ta prawdę którą powyżej napisałeś...
                                        Nie robie tego dla Augusta,bo to jego życie i gdyby odważył sie je zmienić ,to
                                        pewnie marnie by skończył o czym sam pisze...
                                        Nie dostrzega tego ,ze opisuje działanie wspólnoty AA na zasadach sekty...A
                                        przecież nikt o tym sie nie przekona ,ze tak nie jest,
                                        ponieważ po jego wpisach w tym temacie nikt w miarę normalny nie pójdzie tego
                                        sprawdzić...
                                        Pozdrawiam...
                                        • 1962wolf Re: to ja w uzupelnieniu do wypowiedzi wolf podam 21.11.08, 17:44
                                          ja co prawda niczego nie wiem jescze konkretnie o sylwku
                                          bezalkoholowym
                                          ale wiem, że w jednym miejscu w warszawie-----będzie
                                          organizowany składkowo oczywiście-przy wspólnym nakładzie
                                          własnej pracy, ze względu na to ,że są wśród nas osoby o
                                          niebyt różowej sytuacji materialnej----łatwiej zrobić coś samemu-
                                          niż wyłozyć trochę grosza w grudniu. w dodatku grosza
                                          przeznaczonego na impreze.
                                          w przyszłym tygodniu będę wiedział konkretnie co i jak
                                          dam znać

                                          pisze tak naokoło--------bo nie czuję się , by samemu
                                          decydować w imieniu reszty-ale wiem ,że co roku taka impreza
                                          jest organizowanai spotykają się na niej ludzie z różnych
                                          środdowisk alkoholowych.
                                          • jerzy30 zawsze sylwki byly skladkowe 21.11.08, 18:35
                                            albo organizowane przez grupe ludzi w wynajetej najlepiej sali - kazdy cos
                                            przynosil do jedzenia i popijania, takze muzyka [mam plyty CD + glosniki 350
                                            Wat, wzmacniacz, CDplayer]
                                            Albo organizowane przez organizatora - oplacona kuchnia, sala, muzyka.
                                            Zawsze sie doskadalem, skladalem organizowalem.
                                            Ostatnio na sylwkach i imprezach AA robie za fotografa - potem fotki na CD i
                                            rozdaje te CD ziomalom i ziomalkom z balu.
                                • odwrotnef0esermop1kurnajaktodo Re: tym sie rozni terapia zawodowca od AA gledzen 30.12.08, 10:55
                                  Poszedlbym na abstynenckiego sylwestra, a tak niewiadmo czy mordki nie zloje ;( Strach wychodzic gdziekolwiek i kogos wpuszczac ;(
            • jerzy30 trzezwym to jest sie dopiero na tym drugim swiecie 20.11.08, 13:34
              chociaz i to jest watpliwe [w tamtym swiecie tez wole "trzezwiec" do
              konca swiata
    • bodehaa Re: Gdzie w AA bezalkoholowy Sylwester w Warszawi 06.12.08, 10:42
      Witam
      W klubie u Pima odbedzie sie sylwester z tego co wiem to ma byc
      przeniesiony byc moze do Karuzeli tam gdzie byla organizowana 10
      rocznica(ze wzgledu na duze zainteresowanie w klubie jest mało
      miejsca)
      Wszystkie informacje dotyczace wydarzen i mityngow sa na stronie
      klubowej upima.org mamy tez forum , skoro tu tak brzydko to
      zapraszam:)
      ps:Wigilia ma byc na 21.12
      PD
      • jerzy30 no to zamawiam dwa bilety 06.12.08, 15:24
        fajnie bedzie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka