abstynentka 12.11.08, 15:00 I Kto ewentualnie z nami chciałby pójść. My, małżeństwo koło 40stki, sympatyczne, Mąż A , ja abstynentka z wyboru. Pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jerzy30 podam Ci jak sie dowiem 12.11.08, 18:05 od wielu lat na takie imprezy ganiamy z zona - jest zawsze fajnie, dobra muzyka i cudo zarcie, brak pijanych natretnych facetow - na pewno bedzie z 10 takich miejsc. Odpowiedz Link Zgłoś
daleh Re: podam Ci jak sie dowiem 12.11.08, 18:13 jerzy30 napisał: > od wielu lat na takie imprezy ganiamy z zona - jest zawsze fajnie, dobra muzyka > i cudo zarcie, brak pijanych natretnych facetow - na pewno bedzie z 10 takich > miejsc. ------------------------- Ja tez chętnie z Twojej informacji skorzystam... Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 Re: podam Ci jak sie dowiem 12.11.08, 19:31 Rok temu bylem na sylwka w szkole podstawowej zorganizowanego na Siekierkach, dwa lata temu w szkole na Mokotowie [w okolicach Dolnej], na karnawal bylem w Nowym Dworze [bylo tam z 500 osob]. Sa tez sylwki w klubie na Poznanskiej "Mawik". Poprzednio to juz nie pamietam gdzie balowalem - juz 16 sylwkow tak spedzilem. Za kazdym razem przy tych ostatnich moich sylwkach byla dobra muzyka - didzeja jednego z naszych AA. Jak go spotkam na mityngu w sobote na Nowym Zjezdzie :Klub u Pima' to sie dowiem. Mityng jest o 18,30 - zapraszam - to dobra grupa. Duze sie fajnych ludzi spotyka. Trzezwienie to tez dobra zabawa do bialego rana [bez gorzaly - z poczatku troche dziwnie - impreza bez gorzaly !!!!!!!!!!!!!!! ale potem jest megaszalowo]. Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
daleh Re: podam Ci jak sie dowiem 12.11.08, 20:30 jerzy... :Klub u Pima' to sie dowiem. Mityng jest o 18,30 - zapraszam - to dobra grupa. ------------------------- Chodziłem na mityng u Pima ,kiedy jeszcze był o 20,30... Zawsze tam była świetna atmosfera i fajni ludzie... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: podam Ci jak sie dowiem 12.11.08, 20:35 daleh napisał: > Chodziłem na mityng u Pima ,kiedy jeszcze był o 20,30... > Zawsze tam była świetna atmosfera i fajni ludzie... _____________________________________________________. Z tego widac, ze chodzisz na Mityngi dla atmosfery i "fajnych ludzi"! Ode mnie zalezy, jaki jest kazdy z Mityngow AA, na ktory ide...! A... Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 jakis .......... wycial mojego maila 13.11.08, 21:16 zatem powtarzam - daleh-u olewaj wypowiedzi ............. - ten osobnik jak widzisz czepia sie ze chadzasz na mityngi dla "fajnych ludzi" - czepia sie wszystkiego i wszystkim przysrywa. Od NIEGO zalezy jaki jest kazdy z mityngow - ale jaja !!!!!!!!!!!!!!!!, jak berety - jak mozna miec takie mniemanie o sobie. To typowy antyprzyklad Aowca - na kazdym mityngu bylby natychmias wykasowany - niestety na tym forum nie ma dobrego moderatora. Na tym beznadziejnym forum FU nie ma zadnych regul i zadnej etyki - przykladem jest ......... ktory lamie wszelkie zasady AA - zatem i ja jestem zwolniony z etyki i dobrego zachowania i bede pisal co uwazam - w tym slowa nieprzyzwoite - a jak ktos znowu te moje wypowiedzi wykasuje to wpisze je znowu - i tak bez konca - poprostu dlatego ze to forum juz dawno utracilo sens istnienia. Czasami tu zagladam Odpowiedz Link Zgłoś
daleh Re: jakis .......... wycial mojego maila 13.11.08, 22:02 jerzy... ktory lamie wszelkie zasady AA -------------- Aby cokolwiek mógł łamać ten oszołom ze swoja sfora ,to najpierw musiałby to mieć... To ludzie bez zasad i honoru... Odpowiedz Link Zgłoś
1962wolf Re: jakis .......... wycial mojego maila 13.11.08, 22:45 z klubem "mawik" nie wiadomo co będzie- podobnie jak z koncertami corocznymi "wdzęczni za trzeźwość" czy jakoś tak--- główny odpowiedzialny sie wściekłe i poszedł " w polske". taka to już paskuda ten alkoholizm Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 z Piotrkiem N pogdam - muzykiem 14.11.08, 08:59 on bedzie na pewno wiedzial bo na pewno gdzies zagra lub poprowadzi DJ. Jet tez Betania co takie impry organizuje. Sie dowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: jakis .......... wycial mojego maila 14.11.08, 08:49 daleh napisał: > jerzy... > ktory lamie wszelkie zasady AA -------------- > Aby cokolwiek mógł łamać... to najpierw musiałby to mieć... _______________________________. Mowicie o moderatorze tego FU...!? Czemu nie jestescie zgodni ze soba...!? Ma on te zasady w koncu, czy ich nie ma...!? A... Ps. Jerzyku, jezeli dalej bedziesz pisal w taki wulgarny sposob, to oni wytna tobie nie tylko maila i bedzie po balowaniu w Sywlestra. A´propos: Wy lepiej poszukajcie sobie sylwestrowego maratonu Mityngow AA, a nie myslcie o zakrecaniu swoich glowek... Odpowiedz Link Zgłoś
daleh Re: jakis .......... wycial mojego maila 14.11.08, 22:31 august... Mowicie o moderatorze tego FU...!? Czemu nie jestescie zgodni ze soba...!? Ma on te zasady w koncu, czy ich nie ma...!? A... Ps. Jerzyku, jezeli dalej bedziesz pisal w taki wulgarny sposob, to oni wytna tobie nie tylko maila i bedzie po balowaniu w Sywlestra. A´propos: Wy lepiej poszukajcie sobie sylwestrowego maratonu Mityngow AA, a nie myslcie o zakrecaniu swoich glowek... ------------------------ Lepiej to na Twoj temat sie nie wypowiadać... Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 sylwestrowy maraton mityngow AA 14.11.08, 22:40 - pęc ze smiechu mozna - takiego czegos w Polsce nie ma i nie bylo. Polacy i polskie AA to ludzie trzezwi a nie [pijani] by sie mityngowac na sylwestra. Ludzie z polskiego AA sie po prostu bawia. W Warszawie balow sylwestrowych AA jest co najmniej ze 30 - kazdy klub impreze robi. Nikt sobie d u p y mityngami w noc sylwestrowa nie zawraca. Widac jakie masz pojecie o polskim AA. Zerowe. O nasze glowki bac sie nie tzreba. Wulgarnie to ja zaczne pisac. Odpowiedz Link Zgłoś
freddy-0 Re: sylwestrowy maraton mityngow AA 26.12.08, 23:33 czy może znacie miejsce gdzie mógłbym z żoną pobawić się na sylwestra bez alkoholu Artur Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: sylwestrowy maraton mityngow AA 27.12.08, 17:55 freddy-0 napisał: > czy może znacie miejsce gdzie mógłbym z żoną pobawić się na > sylwestra bez alkoholu Artur ____________________________________________________________. Dla siebie znalazlem juz takie miejsce, gdzie bede sie bawil ze swoja zona na Sylwestra... - Miejsce to zarezerwowane jest tylko dla nas dwoch. A... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
abstynentka Re: Gdzie w AA bezalkoholowy Sylwester w Warszawi 14.11.08, 22:09 Do jerzy 30 napisałam pytanie do Ciebie na priw, na maila gazetowego. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 jutro bede w dwu klubach AA - na przeszpiegi 14.11.08, 22:42 to sie dowiem kto robi sylwka i do kogo sie zglosic. Podam Ci namiary. Odpowiedz Link Zgłoś
daleh Re: jutro bede w dwu klubach AA - na przeszpiegi 14.11.08, 22:55 jerzy30 napisał: > to sie dowiem kto robi sylwka i do kogo sie zglosic. > Podam Ci namiary. --------------------------- Ja tez jutro podzwonię po znajomych i może tez uzyskam jakieś konkretne informacje... Pozdrawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
daleh Re: Gdzie w AA bezalkoholowy Sylwester w Warszawi 15.11.08, 14:26 W przyszłym tygodniu dostane konkretne namiary na zabawy sylwestrowe w W-wa... Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 jade do pima - moze wpadniesz i rozweselimy 15.11.08, 15:17 towarzycho [dzis na 18.30] Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: jade do pima - moze wpadniesz i rozweselimy 15.11.08, 20:44 jerzy30 napisał (do daleh...): > jade do pima - moze wpadniesz i rozweselimy towarzycho [dzis na 18.30] _____________________________________________________________. Jedzcie tam, im tez sie cos nalezy, a nie tylko ciagle wszystko nam...! A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 dalech-u 15.11.08, 23:03 dalech-u - mawik zamkniety na cztery spusty, u pima - remoncik [ale mityngi sa] - ponadto mieli 10-ta rocznice - impra jest [sobota wieczor] w Karuzeli na Jelonkach - bylem chwile - tlum ludzi, muzyka, zarcie, wesolo - wszyscy sie bawia przy muzyce. O sylwku niec zatem jeszcze nie wiem. Moze jutro na mityngu na Siekierkach cos sie dowiem [19,30] PS. AAbredni nie otwieram i nie czytam, wiec aaguscie na nic warte twoje aawypociny i aabelkot. Odpowiedz Link Zgłoś
daleh Re: dalech-u 15.11.08, 23:54 jerzy30 napisał: > dalech-u - mawik zamkniety na cztery spusty, u pima - remoncik [ale mityngi sa] > - ponadto mieli 10-ta rocznice - impra jest [sobota wieczor] w Karuzeli na > Jelonkach - bylem chwile - tlum ludzi, muzyka, zarcie, wesolo - wszyscy sie > bawia przy muzyce. > O sylwku niec zatem jeszcze nie wiem. > Moze jutro na mityngu na Siekierkach cos sie dowiem [19,30] > PS. > AAbredni nie otwieram i nie czytam, wiec aaguscie na nic warte twoje aawypociny > i aabelkot. --------------------------- Ostatnio bylem na basenach przy Prymasa 1000-lecia... Super było ,ale sporo wody w Wiśle upłynęło od tego czasu... Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 baseny - niestety daaaleko bylem wtedy 16.11.08, 16:48 ale poprzednie milo wspominam - to sie chyba nazywa OD-DO czy tak jakos - fajna atmosfera, licytacja gadzetow, kielbaski z grilla, dobra muzyka naszego ziomala, tlum naszych Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: dalech-u 16.11.08, 10:01 jerzy30 napisał: > dalech-u - mawik zamkniety na cztery spusty, u pima - remoncik [ale mityngi sa] > - ponadto mieli 10-ta rocznice - impra jest [sobota wieczor] w Karuzeli na Jelonkach - bylem chwile - tlum ludzi, muzyka, zarcie, wesolo - wszyscy sie bawia przy muzyce. > ...aaguscie na nic warte twoje aawypociny i aabelkot. _________________________________________. Wy nie szukacie trzezwosci, lecz imprez aowskich, aby na friko zdobyc jedzenie i muzyke z pieniedzy aowskich... A... Ps. Jerzyku, skoro mnie nie czytasz, skad wiesz, ze cos pisalem do ciebie...!? Odpowiedz Link Zgłoś
daleh Re: dalech-u 16.11.08, 10:35 august... Wy nie szukacie trzezwosci, lecz imprez aowskich, aby na friko zdobyc jedzenie i muzyke z pieniedzy aowskich... ------------------------ Na tym miedzy innymi polega Twoje postrzeganie innych ,ze przypisujesz im swoje zachowania...Samofinansowanie AA nie polega W Polsce na sponsorowaniu alko tego typu imprez.Sa to imprezy całkowicie finansowane przez uczestników ...Przeglądy piosenki abstynenckiej dofinansowywane są ,może inne tego typu imprezy tez... Wiele razy Ci pisałem ,ze tak zajęty jesteś kultem alkoholu ,ze poza czubkiem własnego nosa nic nie jesteś wstanie dostrzec... Zrozumiesz innych alko kiedy zaczniesz sie cieszyć ,ze potrafisz normalnie żyć bez alkoholu... Chyba ,ze wolisz być smutas... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: dalech-u 16.11.08, 11:00 daleh napisał: > ...Samofinansowanie AA nie polega W Polsce na sponsorowaniu alko tego typu imprez.Sa to imprezy całkowicie finansowane przez uczestników ...Przeglądy piosenki abstynenckiej dofinansowywane są ,może inne tego typu imprezy tez... > tak zajęty jesteś kultem alkoholu ,ze poza czubkiem > własnego nosa nic nie jesteś wstanie dostrzec... _________________________________________________. Tyle tez wiem, ale te pieniadze trzeba najpierw zebrac na Mityngach AA i to grubo wczesniej przed impreza poza-aowska, a jezeli ty nie chodzisz na mityngi AA, znaczy sie ze idziesz tylko na konsumpcje, na koszt innych, ktorzy nie tylko dali pieniadze, ale rowniez poswiecili swoj czas, wiec nie mow mi tu nic o czubku nosa - czubku... A... Odpowiedz Link Zgłoś
daleh Re: dalech-u 16.11.08, 11:13 aaugustw napisał: > daleh napisał: > > ...Samofinansowanie AA nie polega W Polsce na sponsorowaniu alko > tego typu imprez.Sa to imprezy całkowicie finansowane przez > uczestników ...Przeglądy piosenki abstynenckiej dofinansowywane > są ,może inne tego typu imprezy tez... > > tak zajęty jesteś kultem alkoholu ,ze poza czubkiem > > własnego nosa nic nie jesteś wstanie dostrzec... > _________________________________________________. > Tyle tez wiem, ale te pieniadze trzeba najpierw zebrac na Mityngach > AA i to grubo wczesniej przed impreza poza-aowska, a jezeli ty nie > chodzisz na mityngi AA, znaczy sie ze idziesz tylko na konsumpcje, > na koszt innych, ktorzy nie tylko dali pieniadze, ale rowniez > poswiecili swoj czas, wiec nie mow mi tu nic o czubku nosa - > czubku... > A... ---------------------- Na tego typu imprezę może pójść każdy kto wykupi bilet ,a ewentualne dochody tez nikt nie bierze do kieszeni,ale z kim ja o tym rozmawiam...Idz do swojej kapliczki alko pomodlić sie ,abyś nie zapomniał kim jesteś...Niedziela jest w końcu... Więcej pokory Auguscie... Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 daleh-u - nie odpowiadaj na zaczepki 16.11.08, 16:55 aaczubka, on nic a nic nie kojarzy. Tylko go nakrecasz. Wczoraj byla darmowa impreza w karuzeli - nazarlem sie do syta i zabawilem za wszystkie czasy. A ile wypilem na krzywy ryj !!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ela_102 Re: daleh-u - nie odpowiadaj na zaczepki 16.11.08, 16:58 jerzy: nazarlem sie do syta i zabawilem za wszystkie czasy. A ile wypilem na krzywy ryj !!!!!!!!!!! jezusie co za slownictwo, aż się odechciewa być w takich miejscach:-( Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 nie musisz bywac :) - uprzedze jak sie 16.11.08, 20:14 bede mial zamiar pojawic na ktorej z aowskich imprez z moim krzywym ryjkiem - wlasnie sie zbliza sylwek i okres karnawalu - bedzie wiele okazji. Jakie forum takie slownictwo - nie przyjmuj jednak tego wprost - aowcy tez maja prawo do swobody, do zartow i do kpin. Pogody ducha. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Uroda jerzyka 16.11.08, 20:22 ela_102 napisała: > jerzy: > nazarlem sie do syta... > A ile wypilem na krzywy ryj !!!!!!!!!!! - - - - - - - - - - - - - - > jezusie co za slownictwo... ____________________________________. Taka tez jego uroda (i trzezwosc)...! A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 tiaaaaaaaaaaa daleh-u 16.11.08, 16:52 najbardziej [przyznasz w 1000%] smakuja nam te DARMOWE i na KRZYWY RYJ kielbaski, napitki, salatki i DARMOWA calkiem muzyka. Lubie to - narzynac biednych "aowcow", nazrec sie i napic - kosztem AA. Robie tak od 20-tu lat. Daleh-u my to sie musimy znac osobiscie bo sie obracamy w tym samym towarzystwie AA. Czy bywales w PETRZE ??? Odpowiedz Link Zgłoś
daleh Re: tiaaaaaaaaaaa daleh-u 16.11.08, 17:58 jerzy... Czy bywales w PETRZE ??? -------------------- Chodziłem i tam i w wiele innych miejsc...Ostatnio bylem związany z Goplanska...Teraz jest w instytucie mityng... Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 w instytucie czyli na Sobieskiego 16.11.08, 20:10 znam, kiedys, kiedys bywalem - chyba we wtorki jest mityng. Zawsze Tomka mile wspominam - dziala tam ostro. Ale Petry to nic nie zastapi niestety. A Goplanska - tez te katy odkurzalem swoja obecnoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: w instytucie czyli na Sobieskiego 18.11.08, 20:12 jerzy30 napisał: > znam, kiedys, kiedys bywalem - chyba we wtorki jest mityng. Zawsze Tomka mile wspominam - dziala tam ostro... __________________________________________. Czuje, ze ja pierwszy bede wiedzial o te zabawie...! Czy mowisz o Tomku "DeDektywie"? A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 tia [jesli to ten Tomek co pracowal w Petrze 19.11.08, 08:10 to moj miszcz i nauczyciel z pierwszych moich krokow bez flaszki Odpowiedz Link Zgłoś
1962wolf Re: tia [jesli to ten Tomek co pracowal w Petrze 19.11.08, 08:24 najprościej zorganizować bezalkoholowy bal sylwkowy- wespół z innymi znajomymi którzy nie pija, lub zwyczajnie nie potrzebują alkoholu do dobrej zabawy. czy sie zrobi to u kogoś w domu, czy w wynajetym lokalu, itd etc-to tylko logistyka, nic więcej. i odrobina własnego wkładu. w ostateczności można pojechać pod most kolejowy na annopolu- i tam spędzić sylwka. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: tia [jesli to ten Tomek co pracowal w Petrze 19.11.08, 09:35 1962wolf napisał: > najprościej zorganizować bezalkoholowy bal sylwkowy- wespół z > innymi znajomymi którzy nie pija, lub zwyczajnie nie > potrzebują alkoholu do dobrej zabawy... ________________________________________. Rewelacja...! Na to bym nigdy nie wpadl...! :-(( A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
1962wolf Re: tia [jesli to ten Tomek co pracowal w Petrze 19.11.08, 09:44 czego się czepiasz Auguście---pozwoliłem sobie poprostu skomentować nieco złosliwie-Wasze dywagacje i "bardzo" odkrywcze informacje. to , ze kogoś tam znacie z reala- to Wasza sprawa- ja też sie "pochwaliłem" informacja ,że na klub "mawik" nie ma co liczyć w tym roku. z przyczyn banalnych wśród alkoholików. a swoja drogą zadawanie tego typu pytań, na forach publicznych zawsze mi się kojarzy z zadawaniem pytania z gatunku: "zna ktoś telefon na pogotowie? " właściwie to ja też zadam teraz pytanie , równie "ważne" i " istotne" dla sylwestrowej tradycji abstynenckiej: "co podac jako menu na abstynenckim sylwestrze?" Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: tia [jesli to ten Tomek co pracowal w Petrze 19.11.08, 14:00 1962wolf napisał: > ...zadam teraz pytanie , równie "ważne" > i " istotne" dla sylwestrowej tradycji abstynenckiej: > "co podac jako menu na abstynenckim sylwestrze?" ____________________________________. Wielka Ksiege, w twardych okladkach, ulozonej w blasku swiecy, w poswiacie ksiezycowej oraz wilczym z dala ujadaniu... A... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: tia [jesli to ten Tomek co pracowal w Petrze 19.11.08, 09:33 jerzy30 napisał: > to moj miszcz i nauczyciel z pierwszych moich krokow bez flaszki _______________________________________. Ha... - To mamy wspolnych znajomych...! ;-)) W przyszlym roku jesienia przyjedzie on juz jako Delegat na Europejski Mityng Sluzb (EMS) do Frankfurtu nad Menem, gdzie (chyba) sie tam spotkamy! Pozdrow go ode mnie...! A... Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 wolfie - znamy i sie tym szczycimy 19.11.08, 09:54 bo to wlasnie oni pokazali nam droge bez flaszki - bedziemy wymieniac ich ksywki i nazwiska - bo to wazne by ich "reklamowac" takich ludzi - pomogli nam [w kazdym razie mnie] u jestem za to wdzieczny - to wskazowka dla nowicjuszy [ktorzy z nimi tez mopga miec aktualnie kontakt] ze sa skuteczni i wspierajacy - co do sylwka to chyba jest normalne ze sie szuka info gdzie taki sylwek jest - co do sylwka w chacie prywatnej to osobiscie robilem takiego 6 lat z rzedu - jednak sylwek w sali w wiekszej grupie ludzi jest niepowtarzalny - co do sylwka pod mostem to za zimno jest Odpowiedz Link Zgłoś
1962wolf Re: wolfie - znamy i sie tym szczycimy 19.11.08, 10:12 powiem szczerze. pytanie było proste: "gdzie sylwek w AA i kto z nami pójdzie-jestesmy małżeństwem lat 40 .itd etc ?" odpowiedzi kilka padło i git zatem pozostałe mogłem uznac za dygresje na temat dygresji-i postapiłem własnie tak jak wyglada reszta wpisów. a co do znajomości.............owszem rozumiem. masz taką potrzebę. ja tylko napisałem ,że to Wasza sprawa-nie komentowałem tego w żaden sposób. stwierdziłem fakt. dla mnie faktem jest, że za własną abstynencję, jestem wdzięczny przede wszystkim sobie, żonie, dzieciom, wymiarowi sprawiedliwości, komornikowi, podupadłemu zdrowiu itp. osobom trzecim , ani innym rzeczom--w tym wzglęzie niczego nie zawdzięczam. terapeuci wykonuja swój zawód, aowcy byc może niosa posłannictwo. zatem wniosek prosty: dla mnie oczywiście. zawodowym fachowcom od alkoholizmu- nieczego nie zawdzieczam- choć bardzo ich szanuję.; bo to im się należy . za profesjonalizm. posłannikom z AA------niestety za nic dziekowac nie będę, bo nie mam za co. a prawdę mówiąc. wszelkie pochwały wygłaszane w necie............jakoś tak, trącą mi szarlatanerią. bo ani je zweryfikować, ani ocenić kto zacz po drugiej stronie monitora. itd etc rozwaga i rozsądek............to moje cechy główne . wiara, nadzieja, itp ............jakoś nie bardzo mi się mieści w tych kategoriach Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym miejsc 19.11.08, 12:25 zawodowi terapeuci a jednoczesnie aowcy - w Petrze [a bylo to lat temu.........] potem byla zona, rodzina, komornik, szef w pracy, wymiar sprawiedliwosci, szpital itp. - SAM sobie w ten sposob pomagalem ze walilem z flaszki coraz wiecej i coraz dluzej [a trwalo to z 6 latek] - rozne sa drogi dojscia do tej sciezki bez flaszek - jeden idzie sam i sie mu to udaje, drugiemu pomaga rodzina [wspiera go], trzeci lata co chwila na mityngi AA, czwarty na te mityngi chodzi jak go w dolku sciska, inny dostaje laski niewiadomo od czego, czesc korzysta z pomocy zawodowych terapeutow [jak lekarzy] Odpowiedz Link Zgłoś
1962wolf Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 12:35 ja dość precyzyjnie odróżniam- wdzięczność od porady "ambulatoryjnej" wdzięczność to dla mnie kategoria bardzo osobista- nie jestem wdzieczny ani policjantom za to ,ze są, ani strażakom, ani lekarzom...i nic w tym się nie kryje. wdzieczność okazuję tylko w sytuacjach gdy ktoś zrobił coś- czego nie musiał. komornik nie musiał mi iść na rękę-----a poszedł / bo byłem na tyle trzeźwy, by umieć z nim rozmawiać-to w pewien sposób i moja zasługa/ sąd mógł mi zgodnie z paragrafem-dać popalić-ale dał mi szansę rodzina...........jako czynnil najbardziej dla mnie ważny- musiała mniej niz zero. terapeuci------zrobili tylko to co do nich należało- nic ponad to..........ale poraz kolejny dodam ,że bardzo ich za to szanuję i cenię ich pracę. hej tylko tak sobie myslę: czemu sylwek pod mostem miałby byc za zimny? temepratura imprez moim zdaniem nie zalezy od termometra-tylko do ludzi na imprezie. osobiście nigyd nie piłem na krzywy ryj, ani nie jadłem czegoś , za co sam nie zapłaciłem ani grosza. dlatego pewnie xle się czułem w AA. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 13:50 1962wolf napisał: > osobiście nigyd nie piłem na krzywy ryj, ani nie jadłem > czegoś , za co sam nie zapłaciłem ani grosza. dlatego pewnie > xle się czułem w AA. ________________________________________. Wierze ci, ze zle sie tam czules, bo tam sumienie kaze zaplacic rowniez za tych, ktorych nie stac na to jedzenie... - A ty placisz, (bo musisz i laski nikomu nie robisz), tylko za siebie...! A... Odpowiedz Link Zgłoś
1962wolf Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 14:04 zatem za Wasza trzeźwość-powinienem uznać-gadanie nie na temat-przechwałki, kto kogo zna w realu i gdzie bywa , gdy chce się za darmo najeść i napić-do tego powinienm uznać, że odpowiedx na pytanie: "gdzie spedzić sylwestra AA itd etc ?"-- najmniej Was interesuje .choć podobno macie jako trzeźwi- wiele do powiedzenia w tej kwestii. i tak na przyszłość Auguście-jesli już koniecznie chcesz być zgryxliwy wobec mnie-to się postaraj. osobiście mogę potwierdzić/ co w necie jest samo w sobie idiotyzmem-ale nie ja to stosuję najczęsciej/ -otóż potwwierdzic mogę, że wydawanie pieniędzy na jedzenie dla alkoholików----nawet trzeźwych-to dla mnie strata czasu i nieadekwatność trzeźwości--- natomiast bardzo prywatnych duzo pieniedzy wydałem na jedzenie i leki dla dzeiciaków w afryce------bo one nie mają żadnej szansy-w odróznieniu do wielu pasozytujących w europie alkoholików--nawet takich co mienią się trzeźwymi nad podziw. czego bywam tu niekiedy świadkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
1962wolf Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 14:11 no i widzisz August-nasze posty się minęły w czasie a sens gdzie odjechał na madagaskar powinines pamietac co piszesz do mnie minute wczsniej. pytałem o tradycję abstynencką-----nie o tradycje w AA. dlatego Twoja sugestia ,że Ty gadasz o trzeźwości , ja o obstynencji -jest jak najbardziej na miejscu-------tyle ,że w kolejnym zaraz poście piszesz coś zupełnie odwrpotnego------ale mniejsza o detale. jesli symbolem trzeźwej odpowiedzi -na moje zwyczajne spostrzeżenie, że lepiej zrobić prywatkę-jest zgryźliwa odpowiedź : nie wpoadłbym na taki pomysł" ja w takiej sytuacji chwale sobie- swoją abstynencję-----i od trzeźwości w Twoim wykonaniu------trzymam się jak najdalej. choc mam wiele zrozumienia, dla tak zwanej metafory i przenośni. ale................metafora jest trzeźwa , wtedy gdy ma powód zaistnieć- inaczej jest zwykłym kabotyńskim wugłupem podstarzałego zfrustrowanego gościa. hej Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Identyfikacja... 19.11.08, 14:12 1962wolf napisał: > wydawanie pieniędzy na jedzenie dla alkoholików----nawet > trzeźwych-to dla mnie strata czasu i nieadekwatność trzeźwości--- > natomiast bardzo prywatnych duzo pieniedzy wydałem na jedzenie > i leki dla dzeiciaków w afryce _____________________________________________________. Juz po tym widac, czyja rodzina jest tobie blizsza...! A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
daleh Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 14:27 aaugustw napisał: > 1962wolf napisał: > > osobiście nigyd nie piłem na krzywy ryj, ani nie jadłem > > czegoś , za co sam nie zapłaciłem ani grosza. dlatego pewnie > > xle się czułem w AA. > ________________________________________. > Wierze ci, ze zle sie tam czules, bo tam > sumienie kaze zaplacic rowniez za tych, > ktorych nie stac na to jedzenie... - A ty > placisz, (bo musisz i laski nikomu nie robisz), > tylko za siebie...! > A... ------------------------ Niekonsekwentny jesteś...Juz na wstępie twierdziłeś ,ze chcemy za darmo sie zabawić z Jerzym ... Odpowiedz Link Zgłoś
1962wolf Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 14:31 do daleha-------to nie było nic osobistego z tym "krzywym ryjem" poprostu spotkałem w AA -zbyt wielu naciagaczy i ewidentnych pasozytów, którzy ze swojej rzekomej słabości , ze swoje trzeźwości uczynili sposób na zycie przy minimum nakładów własnych........oczywiście zdaję sobie sprawe ,że jest to pewna niesprawiedliwa generalizacja-ale zastapiłem ją konkretnymui kontaktami z poszczególnymi ludxmi z tego środowiska------a środowisko jako takie-omijam szerokim łukiem zbyt sobie cenię swoja abstynencję. hej Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 14:37 1962wolf napisał: > do daleha-------to nie było nic osobistego z tym "krzywym > ryjem" poprostu spotkałem w AA -zbyt wielu naciagaczy i ewidentnych pasozytów... _______________________. Aha... - Tu was mam...!!! :-(( A... Odpowiedz Link Zgłoś
daleh Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 14:51 August... Aha... - Tu was mam...!!! :-(( A... -------------------- Czyżbyś poczuł sie pasożytem AA...Nie wierze przecież wszystko co robisz we wspólnocie ,jest bezinteresowne... Mam pytanie na jakich zasadach była finansowana impreza AA w Jastrzebiej Gorze ??? Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 14:56 daleh napisał: > Mam pytanie na jakich zasadach była finansowana impreza AA w Jastrzebiej Gorze > ??? ____________________. Na zdrowych zasadach! A... ;-)) Ps. Hugo zaplacil...! Odpowiedz Link Zgłoś
daleh Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 14:58 aaugustw napisał: > daleh napisał: > > Mam pytanie na jakich zasadach była finansowana impreza AA w > Jastrzebiej Gorze > > ??? > ____________________. ---------------- Brak odpowiedzi tez jest odpowiedzią... > Na zdrowych zasadach! > A... ;-)) > Ps. Hugo zaplacil...! Odpowiedz Link Zgłoś
1962wolf Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 14:56 niestety musze wyjść ale byłbym jednak wdzieczny- gdyby August wyjasnił swoją "definicję mojej rodziny". i te dziwne sugestie, których nie zrozumiałem. o ile nie przemyslał teraz wszystkiego i nie postanowił się chyłkiem wycofać z idiotycznej pozycji..............tak czesto postepował i nie sadze by się coś zmieniło. gdy się zagalopuje-------czeka na "zapomnienie" szkoda tylko ,że jak zwykle, gdziekolwiek się August pojawi- zaraz robi się przykra atmosfera------mnie ona zasadniczo nie przeszkadza, jestem odporny---ale autentycznie szkoda mi osób, które moga tu przypadkiem szukac pomocy...........cokolwiek to znaczy. hej Odpowiedz Link Zgłoś
daleh Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 15:01 Wolf... szkoda tylko ,że jak zwykle, gdziekolwiek się August pojawi- zaraz robi się przykra atmosfera------mnie ona zasadniczo nie przeszkadza, jestem odporny--- ---------------------- To jest nas dwóch ,a wogole na FU jeszcze kilku może to stwierdzić... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 15:13 daleh napisał: > Wolf... > ------mnie ona zasadniczo nie przeszkadza, jestem odporny--- ---------------------- > To jest nas dwóch ,a wogole na FU jeszcze kilku może to stwierdzić... _________________________________. Odpornych na co, na trzezwosc...!? :-( A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
daleh Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 16:27 august... Odpornych na co, na trzezwosc...!? :-( A... ;-)) ----------------- Na bredzenie oszołomów... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 16:59 daleh napisał: > august... > Odpornych na co, na trzezwosc...!? :-( ----------------- > Na bredzenie oszołomów... ______________. Znowu klamiesz! A... Odpowiedz Link Zgłoś
daleh Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 17:02 aaugustw napisał: > daleh napisał: > > > august... > > Odpornych na co, na trzezwosc...!? :-( > ----------------- > > Na bredzenie oszołomów... > ______________. > Znowu klamiesz! > A... --------------------- Ale Ty to gllllluuuuupppiiiii.... jesteś...Przecież nic innego nie robie... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 18:28 daleh napisał: > > August: > > Znowu klamiesz! - - - - - - - - - - - - - > Ale Ty to gllllluuuuupppiiiii.... jesteś...Przecież nic innego nie robie... _______________________________________________. Wiem o jednym i drugim, dlatego z taka latwoscia moglem cie rozszyfrowac, kombinatorze...! A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
daleh Re: nie wierze... 19.11.08, 19:23 aaugustw napisał: > daleh napisał: > > > > August: > > > Znowu klamiesz! > - - - - - - - - - - - - - > > Ale Ty to gllllluuuuupppiiiii.... jesteś...Przecież nic innego nie > robie... > _______________________________________________. > Wiem o jednym i drugim, dlatego z taka latwoscia > moglem cie rozszyfrowac, kombinatorze...! > A... ;-)) --------------------------- Cholera to coś nowego u Ciebie...Ty wiesz ,ze jesteś głupi... Eureka !!! Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: nie wierze... 19.11.08, 20:30 daleh napisał: > Cholera to coś nowego u Ciebie...Ty wiesz ,ze jesteś głupi... ______________________________________. Inaczej nie pisalbym z toba, gdybym nie mogl sie przy tobie dowartosciowac...! A... ;-)) Ps. Jak mam ci to jeszcze inaczej przekazac, zebys zrozumial to co od dawna juz pisze...(!?) :-(( (ide pokibicowac... - A ty spij spokojnie i niczym sie nie martw, madrosc ci nie grozi, pij tylko wiecej, bo rozum ci sie kurczy i wysycha do reszty...!) :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
1962wolf Re: nie wierze... 19.11.08, 20:53 spotkałem dziś kumpla z AA------na takim jednym spotkaniu . no i se pogadaliśmy. ani razy nie wspomniał o swojej trzeźwości, ani pracy nad nią. a ja jednak odniosłem wrażenie, że facet wykonał bardzo duzo pracy nad samym sobą- i to widać. nawet dla takiego gościa jak ja, co z AA niezbyt dobre ma wspomnienia. owszem ten mój kumpel powiedział kilka zdań na temat programu 12 kroków-niezbyt go wtedy słuchałem zainteresowany. ale jak zaczął mówić o tym jak to wygląda realnie - wtedy naprawdę wiedziałem ,że to o czym mówi-jest tym o czym mówi naprawde. i naprawde ani razy nie uzył pojęcia "trzeźwość"...........parę razy tylko wspomniał o trzeźwej ocenie sytuacji zyciowej. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Fajne to...! ;-)) 19.11.08, 21:30 1962wolf napisał: > spotkałem dziś kumpla z AA... ani razy nie wspomniał o swojej trzeźwości, ani pracy nad nią... > owszem ten mój kumpel powiedział kilka zdań na temat programu > 12 kroków... jak zaczął mówić o tym jak to wygląda realnie - wtedy naprawdę wiedziałem ,że to o czym mówi-jest tym o czym mówi naprawde. > i naprawde ani razy nie uzył pojęcia "trzeźwość"........... ____________________________. No tak, zeby oceniac trzezwosc, trzeba byc trzezwym, a niby skad mialoby sie to brac u abstynenta...(!?) :-(( A... ;-)) Ps. Juz ten kolegoa wiedzial, dlaczego on nawiazal do duchowego Programu Krokow AA...! (na pewno nie po to, aby sie chwalic swoja trzezwoscia!). Odpowiedz Link Zgłoś
1962wolf Re: Fajne to...! ;-)) 19.11.08, 21:52 gdybyś czasami chciał pogadać Auguście, o zyciu, niepiciu, to ja bardzo chętnie....ale dopiero jak wytrzeźwiejesz. z pijanymi nie gadam od pewnego czasu z zasady. szkoda na to mojego czasu. hej Odpowiedz Link Zgłoś
daleh Re: nie wierze... 19.11.08, 21:26 august... Inaczej nie pisalbym z toba, gdybym nie mogl sie przy tobie dowartosciowac...! A... ;-)) ----------------------- Ośmieszyć chyba... 1 - 0 dla Polski...!!! Odpowiedz Link Zgłoś
daleh Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 14:46 Wolf... poprostu spotkałem w AA -zbyt wielu naciagaczy i ewidentnych pasozytów, którzy ze swojej rzekomej słabości , ze swoje trzeźwości uczynili sposób na zycie przy minimum nakładów własnych....... ----------------------------- W tym to jestem podobnego zdania i wiem z życia ,ze sie zdarza... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 14:36 Czy ty naprawde myslisz, ze ty i jerzy to jeden wilczek...!? (ja pisze do wolfika, nie do was - daleh...!!) A... ;-)) _________________________________________________. daleh napisał: > aaugustw napisał: > > > 1962wolf napisał: > > > osobiście nigyd nie piłem na krzywy ryj, ani nie jadłem > > > czegoś , za co sam nie zapłaciłem ani grosza. dlatego pewnie > > > xle się czułem w AA. > > ________________________________________. > > Wierze ci, ze zle sie tam czules, bo tam > > sumienie kaze zaplacic rowniez za tych, > > ktorych nie stac na to jedzenie... - A ty > > placisz, (bo musisz i laski nikomu nie robisz), > > tylko za siebie...! > > A... ------------------------ > Niekonsekwentny jesteś...Juz na wstępie twierdziłeś ,ze chcemy za darmo sie zabawić z Jerzym ... Odpowiedz Link Zgłoś
daleh Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 14:24 Wolf... osobiście nigyd nie piłem na krzywy ryj, ani nie jadłem czegoś , za co sam nie zapłaciłem ani grosza. dlatego pewnie xle się czułem w AA. ---------------------------- Tego typu imprezy ,są składkowe... Odpowiedz Link Zgłoś
daleh Re: tak sie sklada ze mnie pomogli na pierwszym m 19.11.08, 14:22 jerzy... czwarty na te mityngi chodzi jak go w dolku sciska, --------------------------- Byl taki okres w którym bardzo często chodziłem na mityngi z podobnej przyczyny...Dzis idę przy każdej okazji dla przyjemności ,aby spotkać starych znajomych... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw My o wozie... - On o kozie... 19.11.08, 13:43 1962wolf napisał: > ...za własną abstynencję, jestem wdzięczny przede wszystkim sobie, żonie, dzieciom... _______________________________________. Alez my tu mowimy o trzezwosci, a nie o abstynencji, czy przerwach w piciu...!! A... Odpowiedz Link Zgłoś
daleh Re: wolfie - znamy i sie tym szczycimy 19.11.08, 14:18 jerzy... co do sylwka pod mostem to za zimno jest ---------------------- Cholera zachciało nam sie wytrzeźwieć...Inaczej problemu z zimnem ,by nie było ...ha ha ha... Odpowiedz Link Zgłoś
1962wolf Re: wolfie - znamy i sie tym szczycimy 19.11.08, 14:27 przyznam ,że nie zrozumiałem Auguście Twego skojarzenia z rodziną? jaka moja rodzina?................nie mam rodziny ani w afryce ani moja rodzina nie cierpi na brak środków do zycia-poza tym za zaszczyt sobie poczytuję, to, ze moja abstynencja komus uratowała zycie. jesli masz jakiś inne wyjasnienie dla "rodziny"-to chętnie je przeczytam. wyjasnie tylko od razu----------alkoholicy nie sa moją rodziną in gremio----mam do tego prawo . natomaist kilku alkoholików jest bardzoi blisko związanych od pewnego czasu z moja rodziną-----ale w sposób selekcjonowany też mam do tego prawo a nie obowiązek -------obowiązki w etyce nie istnieja mój drogi. istnieje tylko potrzeba własna . Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 daleh-u i wolfie i aaguscie 19.11.08, 23:02 "poprostu spotkałem w AA -zbyt wielu naciagaczy i ewidentnych pasozytów, którzy ze swojej rzekomej słabości , ze swoje trzeźwości uczynili sposób na zycie przy minimum nakładów własnych......." Przeciez AA to kawalek świata jak kazdy inny z tym ze w tym kawalku sa ludzie z problemem z gorzala - jedyna roznica. Wszak poza tym "swiatem" tez sa naciagacze i oszusci. Czy dajemy im sie wykorzystywac ?? Nie widzimy ich wprost bo sie z nimi tak nie spotykamy [mamy raczej swoje kregi znajomych, wspolpracownikow]. Trzeba to oddzielac i oszustom i naciagaczom dac odpor. Chadzam na AA dla [przypominania sobie jak gorzala jest grozna [bo ludzka pamiec ulotna jest i dramatow picia stara sie zapomniec, chadzam jak mnie w dolku sciska, chadam by podzielic sie wiedza i doswiadczeniem [to forma zaplaty za AA - nie musi byc to kasa do kapelusza], chadzam tez na zwykle plotki. Odpowiedz Link Zgłoś
daleh Re: daleh-u i wolfie i aaguscie 19.11.08, 23:14 Jerzy nie w tym rzecz,jak już zauważyłem to jest margines ,który tak naprawdę nie ma wpływu na całość...August i tak mi nie odpowiedział jakie były zasady finansowania spotkania w Jastrzebiej Gorze... A co do tematu ,to ma byc swietna impreza noworoczna na Siekierkach... Konrad organizuje... Pozdrawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
yuraathor Re: daleh-u i wolfie i aaguscie 20.11.08, 10:34 Dalehu wszystko jest do sprawdzenia, w Jastrzębiej Górze akredytowało się znaczy wniosło opłatę w wysokości 15 zł - 1403 osoby 1403 razy 15=21045,00 z kapelusza wpłynęło 1311,45 razem przychody-22356,45 koszty: butony-1352,48 identyfikatory-264,81 foldery,zaproszenia-1818 materiały dekoracyjne-20,80 koszty przejazdów organizatorow-1028,40 telefony-812,31 stempel okolicznościowy-72,00 nagrody dla dzieci-35,00literatura-49,50 koszty przygotowania akredytacji-56,02 wynajem sal na mityngi-2410,00 zakwaterowanie zaproszonych gości-656,00 zakwaterowanie organizatorów-534,00 oprawa muzyczna(zespół)-2700,00 inne(koszty nagrywania)-632,35 sprzątanie-2000,00 razem koszty-14441,65 jesteśmy samowystarczalni Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw I co ty na to - daleh...!? 20.11.08, 12:08 yuraathor napisał: > Dalehu wszystko jest do sprawdzenia, akredytowało się znaczy wniosło opłatę w wysokości... ____________________________. I co daleh... slinka leci po brodzie, ze nie byles na takiej imprezie...!? A... Ps. Yuraa... - Ten obiad (ryba i dodatki) byl tak smaczny, ze jeszcze dzisiaj go wspominam ... (z Udo przy jednym stole...!) ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
daleh Re: I co ty na to - daleh...!? 20.11.08, 13:03 aaugustw napisał: > yuraathor napisał: > > Dalehu wszystko jest do sprawdzenia, akredytowało się znaczy > wniosło opłatę w wysokości... > ____________________________. > I co daleh... slinka leci po brodzie, ze nie byles na takiej > imprezie...!? > A... > Ps. Yuraa... - Ten obiad (ryba i dodatki) byl tak smaczny, ze > jeszcze dzisiaj go wspominam ... (z Udo przy jednym stole...!) ;-)) -------------------------------- Nie będę sie z Toba licytował,ale tez bylem w tych okolicach w sierpniu,gdzie moglem poznać w realu przyjaciół z forum... Ja rozumiem ,ze jesteś typem człowieka który jeśli nie czuje sie dostatecznie podziwiany i doceniony,to zrobi wszystko ,aby bez żadnych argumentów przedstawiać innych w złym świetle... Myślisz ze na tym wybudujesz zaufanie i szacunek innych... Odpowiedz Link Zgłoś
daleh Re: daleh-u i wolfie i aaguscie 20.11.08, 12:54 yuaathor... jesteśmy samowystarczalni ------------------------ Tego nie kwestionowałem... Ta polemika była związana z zarzutem Augusta,ze szukamy darmowej imprezy ,z kasy wspólnoty... Pozdrawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: daleh-u i wolfie i aaguscie 20.11.08, 13:00 daleh napisał: > Ta polemika była związana z zarzutem Augusta,ze szukamy darmowej imprezy ,z kasy wspólnoty... ___________________________. A nie szukasz...!? A... Odpowiedz Link Zgłoś
daleh Re: daleh-u i wolfie i aaguscie 20.11.08, 13:04 aaugustw napisał: > daleh napisał: > > Ta polemika była związana z zarzutem Augusta,ze szukamy darmowej > imprezy ,z kasy wspólnoty... > ___________________________. > A nie szukasz...!? > A... --------------------------- Rozumie grzybie ,ze sie nudzisz i chcesz sobie pogadać... Prześpij sie lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: daleh-u i wolfie i aaguscie 20.11.08, 14:17 daleh napisał: > Rozumie grzybie ,ze sie nudzisz i chcesz sobie pogadać... > Prześpij sie lepiej... ___________________________________________. Czemu sie denerwujesz... - Trafilem cie...!? :-(( A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 tia - lyk gorzaly i nawet minus 40 19.11.08, 23:04 by nie bylo straszne :). A tak szukamy wygod i dobrego jedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
centymetka Re: Gdzie w AA bezalkoholowy Sylwester w Warszawi 20.11.08, 06:57 a może by tak samemu/samej coś sobie zorganizować a nie czekać na gotowca? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
1962wolf Re: Gdzie w AA bezalkoholowy Sylwester w Warszawi 20.11.08, 07:23 to ,że AA jest częścią społeczności wiekszej-to nie do końca prawda. jest to bardzo specyficzna grupa, dlatego wystepuje w niej dużo bardziej intensywnie wiele takich zjawisk, których w normalnym zyciu nie spotyka się w : jednym miejscu i czasie. w dodatku nie uważam ,, by sam fakt przyznania się do alkoholizmu, miał być jakimkolwiek wyróżnieniem zwalniającym z obowiązków, odpowiedzialności, przyzwoitości, dbałości o wiele spraw itd etc. uznaję AA- jako ruch bardzo ważny i pozyteczny-ale nie dla wszystkich. i nie ma to nic wspólnego , czy ktoś osiagnął ową trzeźwość, czy nie. a jak napisała centymetka / ja zreszta wczesniej tez/ zamiast szukać gotowego- mozna samemu coś przygotować. amen Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 tu sie nie zgadzam 20.11.08, 08:55 "i nie ma to nic wspólnego , czy ktoś osiagnął ową trzeźwość, czy nie". Ruch ten istnieje ponad 60 lat - ma sie coraz lepiej w coraz wiekszej liczbie krajow - jak obserwuje na przykladzie Polski [Warszawy] to 20 lat temu bylo chyba w Warszawie 5 grup a teraz jest ok 100 i tlumy ludzi [W Polsce ok 2000]. Wiec ma to cos wspolnego z uzyskiwaniem trzezwosci. AA po prostu pomaga - jak dobry lekarz. A ludzie sa z ulicy - jak kazdy z nas. A specyficzna jest ta grupa tylko dlatego ze ma problem z flaszka. I nikt nikogo w AA nie zwalnia z obowiazkow ani nie wyrozni, nie nagradza. Wprost przeciwnie - uczy powrotu do zycia, podejmowania waznych decyzji, przywraca przywoitosc, dbalosc o siebie. Nie tylko oducza chwytania za flaszke [to moze z 5% tego co AA robi] Moze za malo znasz ten ruch i ludzi z tego ruchu. Co do sylwka zorganizowania to jestem zbyt leniwy i zbyt cenie sobie spotknia ze starymi znajomymi ktorzy na takim sylwku [zbiorowym] pojawiaja sie masowo. Byles kiedys ???? Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Tu sie zgadzam...! 20.11.08, 10:17 jerzy30 napisał: > "i nie ma to nic wspólnego , czy ktoś osiagnął ową trzeźwość, czy nie". Ruch ten istnieje ponad 60 lat - ma sie coraz lepiej w coraz > wiekszej liczbie krajow - jak obserwuje na przykladzie Polski > [Warszawy] to 20 lat temu bylo chyba w Warszawie 5 grup a teraz jest ok 100 i tlumy ludzi [W Polsce ok 2000]. Wiec ma to cos wspolnego z uzyskiwaniem trzezwosci. AA po prostu pomaga - jak dobry lekarz.... ___________________________________________________. Mala poprawka: Ruch ten ma ponad 73 lata...! A poza tym wszystko mi sie zgadza.... - To znaczy i to, ze sie odrozniasz od tych dwoch niewyparowanych jeszcze i to mi sie zgadza, ze oni nie moga sie pogodzic z tym, ze nie sa jeszcze trzezwymi...! :-(( A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 intensywnosc parowania zalezy 20.11.08, 13:33 od wielkosc powierzchni na ktorej parowanie zachodzi - z flaszki parowanie jest bardzo powolne, z ciala rozlozonego na plask parowanie jest wieksze - a ja parowaniu poddalem sie w petrze obustronnemu i pomagali mi w tym juz czesciowo odparowani - jak TOMEK np., Teresa, Ela, Wojtek [śp. - niestety] Odpowiedz Link Zgłoś
daleh Re: intensywnosc parowania zalezy 20.11.08, 14:52 jerzy... od wielkosc powierzchni na ktorej parowanie zachodzi - z flaszki parowanie jest bardzo powolne, z ciala rozlozonego na plask parowanie jest wieksze -------------------------- Chcesz powiedzieć ,ze czym większe gabaryty parującego tym szybszy efekt... Szczupli w tym ukldzie maja przechlapane... Odpowiedz Link Zgłoś
1962wolf Re: intensywnosc parowania zalezy 20.11.08, 22:41 napisałem trochę wczesniej coś -o moim bliskim znajomym z AA- stanowiło to pewnien wykładnik- ale mniejsza o to Jerzy. ja leniwy nie jestem z natury-choć pracowac na darmo nie cierpię. na sylwestrach zbiorowych -źle się czułem zawsze- dobrze sie czuję tylko pośród wybranej przez mnie grupy ludzi, którym ufam i oni mogą ufac mnie. ale nie czuję się przyjacielem wszystkich ludzi wokół i wszystkich alkoholikó nie uważam za "swoją rodzinę "-dlatego między innymi na mityngach czułem się fatalnie-a poziom merytoryczny mityngów- czy tak zwany "trzeźwy" na moje własne potrzeby -oceniłem jako : " snucie mitów na potrzeby mitomanów"....... poprostu mam inne potrzeby. i tyle- i powiem coś co może Ciebie zdziwi------zanim wszedłem w jakikolwiek "spór" z filoaakolegami..........zostałem przez nich oceniony - tak jak im pasowało. więc zwyczajnie i jak najbardziej normalnie- wyącinałem z tego wnioski nie jestem wrogiem AA...........ake jesli jakiś alkoholik szukający pomocy zapyta mnie: "a co sądzisz o AA?"..............powiem: "trzymaj się od nich z daleka , dla własnego dobra. idź na terapię, albo do diabła." Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 snucie mitow i gledzenie - duzo w tym 21.11.08, 08:32 prawdy. Widocznie tak musza i maja potrzebe - snuc mity, marudzic. Kiedys mi to przeszkadzalo - teraz nie bo dosedlem do wniosku ze nie musze tego sluchac [jednym uchem wpada, drugim wypada], moge przsiewac informacje i zapamietywac to co dla mnie jest wazne [w kazdym snuciu znajdzie sie zlota mysl]. AA to wymian mysli doswiadczen, szansa na wygadanie sie - jak u terapeuty. Zgdam sie z tym ze samo AA niewiele daje - musi byc uzupelnione terapia u specjalistow. Bo samo chodzenie na mityngi AA to jak chodzenie do lekarza do poczekalni jedynie i wysluchiwanie co powiedza inni oczekujacy. Tez mam grupewybrnych przyjaciol - na mityngi wpadam i wypadam - witjac sie ze znajomymi. 99% to obcy ludzie ktorych znac nie chce i nie zmierza - byli, sa, beda - jak ludzie na ulicy. Odpowiedz Link Zgłoś
1962wolf Re: snucie mitow i gledzenie - duzo w tym 21.11.08, 08:42 Jerzy----ja nie jestem propagatorem terapeutyzowania się. prawde mówiąc, uważam ,że metoda jaką alkoholik, czy inny uzalezniony -wybierze to jego sprawa i w pewien sposób powinność wobec otoczenia, ale: na w miare przyzwoitej terapii, psychpoterapeuta po to jest na miejscu-by chłodnym okiem z bokuy ocenić i w miarę konieczności przerwać słowotok jałowy, własnie dla dobra innych uczestników , lub pozostałych członków jakiejś grupy terapeutrycznej. a na mityngach ........./przynajmniej ja takie miałem doświadczenia/ - słowa lały się potokiem, mity urastały do rangi faktów, bełkot -czasami gorszy niż u pijanego---------- trwał i trwał. wiem ,że prowqdzący mityng ma prawo -przerwac idiotyczna wypowiedź, nawet spikerską------ale w praktyce wygląda to niestety tak, że alkoholicy "niewygadani" gadaja, gadają, gadają- bez sensu i długo-z takich wypowiedzi niczego się nie wyniesie dla siebie........mozna się tylko znudzic, lub uznać, że ma się więcej szczęścia i mózg mniej przeżarty gorzałą. mnie to poprostu nie bawi, ani ciekawi. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 tym sie rozni terapia zawodowca od AA gledzenia 21.11.08, 11:27 czasami Zawodowa terapia to konkrety i na gledzenie nie ma czasu ani mozliwosci - gledzenie w AA sie zdarza czesto [ale to na tym polega - by sie wygledzic], mnie to tez przeszkadza[lo] - teraz juz nie bo wybieram dobre mityngi i takich prowadzacych co te gledzenie przerywaja - sa takie mityngi w warszawie. Gledzenie jest jednak potrzebne na poczatku drogi bo wygledzic sie trzeba - lepsze to od picia i gledzenia do flaszki. Fakt - czasami straaaaaaaaaaaaaaasznie gledza. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: tym sie rozni terapia zawodowca od AA gledzen 21.11.08, 11:37 jerzy30 napisał (do wilczka): > Fakt - czasami straaaaaaaaaaaaaaasznie gledza. ______________________________________________________. A wy dwaj co tu robicie...? - Tylko gledzicie wkolo...! :-(( A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
1962wolf Re: tym sie rozni terapia zawodowca od AA gledzen 21.11.08, 11:45 w odróznieniu od mityngu Guciu-------rozmawiamy odpowiadamy na swoje pytania-wymieniamy sie spostrzeżeniami. na tym polega róznica . nie musimy się we wszystkim zgadzać.............ale nie wystepuje tu zjawisko ,że jeden gada......a drugi śpi. a swoją drogą?...........co Cię tak zainteresowało w naszym ględzeniu ,że postanowiłeś zareagować? jakieś konkrety poproszę--------w dodatku osobiste, nie cytaty z wielkiej księgi i inne literatury AA. bo jak się "wkurzę" w znaczeniu wirtualnym to zacytuje pewien fragment z bodaj tradycji, czy innej dezyderaty-wedle którego kwalifikujesz się do grupy owych nieszczęśników- którym nie dane będzie wtrzeźwieć amen Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: tym sie rozni terapia zawodowca od AA gledzen 21.11.08, 11:57 1962wolf napisał: > ... co Cię tak zainteresowało w naszym ględzeniu ,że postanowiłeś zareagować? _______________________. Kiedy wreszcie skonczycie...! A... Odpowiedz Link Zgłoś
1962wolf Re: tym sie rozni terapia zawodowca od AA gledzen 21.11.08, 12:04 to zalezy w dużej mierze od Jerzego...........i w pewnej mierze ode mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: tym sie rozni terapia zawodowca od AA gledzen 21.11.08, 13:07 1962wolf napisał: > to zalezy w dużej mierze od Jerzego...........i w pewnej > mierze ode mnie. ___________________________________. Chcialbys, a tu figa z makiem... Ani jedno, ani drugie... - Tak ty sie mylisz i w swoim zyciu...! To zalezalo nie od was, tylko ode mnie, zeby te wasze pier-doly sie zakonczyly... - To samo dotyczy Mityngow AA i gledzenia na nich... A... Odpowiedz Link Zgłoś
1962wolf Re: tym sie rozni terapia zawodowca od AA gledzen 21.11.08, 13:19 a jaki masz wpływ na to , czy moja rozmowa z Jerzym się potoczy dalej i w jakim kierunku ? masz tu nic do gadania mój drogi co własnie widać.............chcą nie chcąc- sam bierzesz udział w ględzeniu , które podobno ja uprawiam z Jerzym. istnieje co prawda na Ciebie bardzo prosty sposób pacyfikacji-wystarczy wspomnieć kogoś z reala kogo znasz------- i zaraz jak to u rasowego pijaka -zaczynasz snuć wspomnienia, napawac się dumą ,że tez tam byłes, "miód i wino piłes" itd etc. poprostu Auguście---jesteś przeiwdywalny jak każdy pijany i tyle dodatkowo -jedyne co Ciebie tu wyróżnia-------to pieniactwo, "bycie za wszelką cenę" i jakikolwiek brak osobistych odniesień do jakiegokolwiek tematu. jesli cokolwiek nieawanturnego piszesz-to tylko jako cytat z "Bila, Boba itp----a wiesz jak to jest?........podpinanie się ciagle pod cudze osiągi-to nie to samo , co mieć je samemu. i nie zasłonisz własnej niemocy -czy to intelektualnejm czy "trzeźwej"............cytując chocby najabardziej trzexwe fragmenty W.K . niejeden tak już próbował-------i tylko sam się osmieszył. amen Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 to ja w uzupelnieniu do wypowiedzi wolf podam kole 21.11.08, 14:43 kolejny przyklad dla aagusta by sie mogl dopiesic i docenic. aa guscie wszak byles na kogresie AA w Toronto w 2005 roku gdzie przez kilka dni gledzilo sobie cos z 60 tys luda z calego swiata - gledzilo w kazdym jezyku swiata i nawt sie spotkalo na stadionie [prazem wszyscy]. masz jaki wazny jestes - a kongresie byles. W przeciwienstwie do ciebie nie ublizam i nie lamie zasad AA. W przeciwienstwie do ciebie chode nie tylko na gledzace mityngi AA - ale i na mityngi bez gledzenia. Pomogli mi tez fachowcy terapeuci z PRO, Asertywnosci itp. Z wolfem bede sobie gledil az nam sie nie znudzi. Cos cie to nasze gledzenie wali po krzyzu - widocznie gledzimy sobie prawde. Bil i Bob zyli trzysta lat temu w zamierzchlych anachronicznych czasach - co bylo dobre wtedy nie musi byc dobre teraz. Psychologia robi postepy - w przeciwienstwie do niektorych zawodowych aowcow. jak odstawili flasze to stoi ona w poblizu a oni ani kroku, tak sie boja te flaszke stracis z zasiegu wzroku. Odstawienie flaszki to 10 % - reszta to zycie - zycie poza AA. Odpowiedz Link Zgłoś
daleh Re: to ja w uzupelnieniu do wypowiedzi wolf podam 21.11.08, 16:59 Jerzy... Bil i Bob zyli trzysta lat temu w zamierzchlych anachronicznych czasach - co bylo dobre wtedy nie musi byc dobre teraz. Psychologia robi postepy - w przeciwienstwie do niektorych zawodowych aowcow. jak odstawili flasze to stoi ona w poblizu a oni ani kroku, tak sie boja te flaszke stracis z zasiegu wzroku. Odstawienie flaszki to 10 % - reszta to zycie - zycie poza AA. --------------------------- Od czasu jak sie pojawiłem na FU ,a będzie ok. roku... Powtarzam ta prawdę którą powyżej napisałeś... Nie robie tego dla Augusta,bo to jego życie i gdyby odważył sie je zmienić ,to pewnie marnie by skończył o czym sam pisze... Nie dostrzega tego ,ze opisuje działanie wspólnoty AA na zasadach sekty...A przecież nikt o tym sie nie przekona ,ze tak nie jest, ponieważ po jego wpisach w tym temacie nikt w miarę normalny nie pójdzie tego sprawdzić... Pozdrawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
1962wolf Re: to ja w uzupelnieniu do wypowiedzi wolf podam 21.11.08, 17:44 ja co prawda niczego nie wiem jescze konkretnie o sylwku bezalkoholowym ale wiem, że w jednym miejscu w warszawie-----będzie organizowany składkowo oczywiście-przy wspólnym nakładzie własnej pracy, ze względu na to ,że są wśród nas osoby o niebyt różowej sytuacji materialnej----łatwiej zrobić coś samemu- niż wyłozyć trochę grosza w grudniu. w dodatku grosza przeznaczonego na impreze. w przyszłym tygodniu będę wiedział konkretnie co i jak dam znać pisze tak naokoło--------bo nie czuję się , by samemu decydować w imieniu reszty-ale wiem ,że co roku taka impreza jest organizowanai spotykają się na niej ludzie z różnych środdowisk alkoholowych. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 zawsze sylwki byly skladkowe 21.11.08, 18:35 albo organizowane przez grupe ludzi w wynajetej najlepiej sali - kazdy cos przynosil do jedzenia i popijania, takze muzyka [mam plyty CD + glosniki 350 Wat, wzmacniacz, CDplayer] Albo organizowane przez organizatora - oplacona kuchnia, sala, muzyka. Zawsze sie doskadalem, skladalem organizowalem. Ostatnio na sylwkach i imprezach AA robie za fotografa - potem fotki na CD i rozdaje te CD ziomalom i ziomalkom z balu. Odpowiedz Link Zgłoś
odwrotnef0esermop1kurnajaktodo Re: tym sie rozni terapia zawodowca od AA gledzen 30.12.08, 10:55 Poszedlbym na abstynenckiego sylwestra, a tak niewiadmo czy mordki nie zloje ;( Strach wychodzic gdziekolwiek i kogos wpuszczac ;( Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 trzezwym to jest sie dopiero na tym drugim swiecie 20.11.08, 13:34 chociaz i to jest watpliwe [w tamtym swiecie tez wole "trzezwiec" do konca swiata Odpowiedz Link Zgłoś
bodehaa Re: Gdzie w AA bezalkoholowy Sylwester w Warszawi 06.12.08, 10:42 Witam W klubie u Pima odbedzie sie sylwester z tego co wiem to ma byc przeniesiony byc moze do Karuzeli tam gdzie byla organizowana 10 rocznica(ze wzgledu na duze zainteresowanie w klubie jest mało miejsca) Wszystkie informacje dotyczace wydarzen i mityngow sa na stronie klubowej upima.org mamy tez forum , skoro tu tak brzydko to zapraszam:) ps:Wigilia ma byc na 21.12 PD Odpowiedz Link Zgłoś