Dodaj do ulubionych

Trich i ja

22.01.09, 17:18
Kochani!
Odwiedzalam to forum wielokrotnie w nadziei na jakis skuteczny
sposob pozbycia sie tego odruchu wyrywania wlosow.
Wyrywalam wlosy z glowy 28 lat.
Probowalam "leczyc" to chipnoza, psychoterapia, lekami u psychiatry,
reiki itp. Kazda kolejna terapia pomagala na jakis okres czasu,
maksymalnie jeden rok.
Staralam sie dotrzec do przyczyny tego wyrywania. Odnalazlam kilka -
w skrocie - przykre przezycia miedzy 9 a 12 rokiem zycia. Mysle, ze
sie zsumowaly i rezultatem tej traumy bylo wyrywanie. W procesie
psychoterapii jakos uporalam sie z tymi przezyciami, ale wyrywanie
pozostalo. Kazda sytuacja stresowa nasilala odruch. miesiacami
wyrywalam wlosy nieomal garsciami, mialam lyse placki, to bylo nie
do zniesienia; latami bylam w depresji.
Caly czas zsukalam sposobu na zaprzestanie wyrywania.
Moje wnioski:
- koniecznie zaakceptowac siebie taki jakim sie jest,
- koniecznie budowac poczucie wlanej wartosci i pewnosci siebie bez
wzgledu na wszystko i wszystkich,
- byc uczciwym wobec siebie - rozpoznac swoje problemy i slabosci i
akceptowac je! Nikt nie jest doskonaly,
- przyjac do wiadomosci, ze mamay kontrole nad soba, wlasnym zyciem
i nad wyrywaniem tez!
- nie zrazac sie porazkami,
- pamietac, ze pewnego dnia wlosy przestaja odastac - naprawde!
cebulki maja ograniczona zywotnosc,
- kupic sobie kilka peruk - peruki sa piekne, a zycie toczy sie
dalej!
Polecam serdecznie kurs kontroli umyslu Metoda Silvy - tu znalazlam
rozwiazanie.
NIE WYRYWAM!!!
Powodzenia, trzymam za Was kciuki!
Obserwuj wątek
    • 7zahir Re: Trich i ja 22.01.09, 19:01
      Poczytaj tu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=82477988

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka