Dodaj do ulubionych

Miłość zagości

09.02.09, 05:39
Ale nie zagościła.Okazało się że żyłam fantazjami.Miłość odeszła.Mąż nie chce
terapii tak jak by nic się nie stało...A ja nie mogę nawet ostatnio znieść
kiedy stoi obok mnie.Dobrze chociaż że ja naprawdę trzeżwieję.Ktoś mi
powiedział że mężczyzna który jest dobrym człowiekiem ,kocha żone i dziecko
będzie chciał się zmieniać.Mąż zakręcił tylko butelkę...no cóż
Obserwuj wątek
    • ela_102 Re: Miłość zagości 09.02.09, 13:10
      Daria :-)
      Nie zapominaj tylko o jednym - to Ty go wybrałaś, to Ty powiedziałaś
      mu TAK, nikt Cię do tego nie zmusił.
      Skupiaj się na konsekwencjach wlasnych czynów i bierz za nie
      odpowiedzialność. Taplanie się w poczuciu krzywdy nie uczyni Twojego
      życia lepszym. Piszę tak nie dlatego, żeby Ci "dokopać" ale
      dlatego,że ja tak rozbiłam przez lat 14 i bardzo kiepsko na tym
      wyszłam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka