daria1968
15.02.09, 14:39
Dziś wiem ,że najlepiej jest pomóc alkoholikowi tylko wtedy gdy sam zechce
przestać pić.Na nic przymus(policja, przymusowe leczenie ucieczki z domu)aby
pokazać jaki jest ogromny problem.Nie zamknełam się w czterech ścianach
patrząc jak alkohol zabija mi męża.Poszłam prosić o pomoc...Dziś mąż nie pije
ale słysze pretensje ...Jestem wrogiem numer jeden to tak jakby chciał mi
powiedzieć ''Zabrałaś mi to co kocham najbardziej''Najlepiej gdybym znikła bo
nie pozwalam mu żyć tak jak on chce.Bardzo go skrzywdziłam...Czy był jakiś
inny sposób?Tak ,nie robić nic pozwolić mu nawet się zapić jesli taka była
jego wola.A drugi odejść skoro było tak żle.