xix2
03.08.09, 13:57
Witam
Od dłuższego czasu podpatruje to forum próbując przyznać się przed
sama sobą ze alkoholizm stał się problemem mojej rodziny.
Chyba przyszła pora, żeby spojrzeć prawdzie prosto w oczy i nazwać
to po imieniu. Może gdzies w głębi serca liczę, ze mnie zakrzyczycie
i nazwiecie histeryczka ale będę bardzo wdzięczna, za wszelkie rady.
W skrócie.
Problemem jest mój maz, który od kilku lat (ok. 4) wypija codziennie
co najmniej 4 piwa. Ostatnio minimum to 6 . Pojawienie się alkoholu
w domu zawsze wiąże się z szybkim (wieczornym) opróżnieniem butelki.
Może to być wino, dwa ,trzy.
Na początku picie szło w parze z problemami w małżeństwie. Był
romans (było ciężko, ale wybaczyłam), teraz został alkohol i
problemy które narastają. Coraz trudniej nam się porozumieć nawet w
najbłahszych sprawach, każda moja uwaga jest przez niego traktowana
jak atak, a zwrócenie uwagi na ilość wypijanego piwa powoduje
absolutna obrazę
Mamy dzieci. Dla obserwatorów jesteśmy „idealna rodziną” ale ja już
nie mam siły szarpać się i patrzeć jak ten fajny i mądry facet
gdzieś mi ucieka i zamienia się…
Nie wiem co robić. Na co zwrócić uwagę aby potwierdzić moje obawy,
co robić dalej.
Histeryzuje?