Dodaj do ulubionych

Chelatacja ołowiu

20.02.11, 14:08
zacząłem ten wątek bowiem warty jest pewnych informacji, które nie znalazłem w polskojęzycznej sieci,
po drugie właśnie zaczeliśmy pierwszy cykl chelatacji ołowiu.

z quanteca wyszło nam silne zatrucie ołowiem i to zarówno w organizmie ( głównie w kościach ) jak i w mózgu. zgadzałoby się to u mojego syna, bowiem miał on swój okres fiksacji oralnych, keidy to zjadał ciastolnę, kredki, świecówki, farby. a te własnie posiadają duże ilości toksycznych metali.


potwierdzałoby się to -zdaje się bowiem to jest główny powód jego luk w pamięci i zawieszania się podczas rozmowy ( jakby nie mógł sobie przypomnieć słów ). oczywiśce te wszystkie suplementy, które mu daje poprawiły mu te funkcje na tyle, że w miarę funkcjonuje. ale problem został jakby to powiedzieć "zamieciony pod dywan ".

Wiele osób powie że klasycznym chelatorem ołowiu jest DMSA a później DMPS. otóż to jest częściowa prawda. bowiem DMA chelatuje TYLKO układ krwionośny, czyli to co krąży we krwi.

Potwierdziły to także badania które jakiś czas temu podawałem, że DMSA chelatuje tylko przez pierwszy tydzień, później nie zauważono już usuwania metali ciężkich z moczem, co oznacza że układ krwionośny został oczyszczony i to.... wszystko. a ołów sobie całkiem dobrze siedzi dalej w tkankach, w kościach, w mózgu. Ołów bowiem ma to do siebie że jesli nie zostanie w ciągu 40 dni usunięty naturalnie przez organizm to zaczyna się kumulować- głównie w układzie nerwowym i w kościach, bowiem organizm często myli wapń z ołowiem, stąd następuje wypieranie wapnia przez ołów. skutkiem tego są w późniejszym okresie bóle stawów, mięśni, kości które moga doprowadzić do poważnych chorób ukladu kostnego i stawowego ( np reumatyzm w wieku nastoletnim )

W sieci piszą też o wpływie na układ nerwowy i mózg, że

"Związki ołowiu utrudniają działanie enzymów wewnątrzkomórkowych i co się z tym wiąże - powstrzymują syntezę kwasów nukleinowych. Wywołują niepożądane zakłócenia w psychice i układzie nerwowym, co objawia się agresywnością i zaburzeniem w odbieraniu wrażeń "

lub

"Zatrucie ołowiem powoduje niszczenie komórek mózgu i całego układu nerwowego, w konsekwencji prowadzi do zaburzeń w zachowaniu (agresja),
OSŁABIENIA KONCENTRACJI ORAZ MOŻLIWOŚCI PRAWIDŁOWEGO MYŚLENIA I WYSŁAWIANIA SIĘ."

Objawy jak ulał wystepują identycznie u mojego syna !

No i co teraz zrobić można zadać pytanie ?


o ile z tkanek może pomalutku schodzić przez kilkanaście lat o ile nie jest zakłócony mechanizm detoksykacyjny i nie jest się narażonym na środowiskowe zanieczyszczenia ( co swoją drogą jest b. trudne bo byśmy musieli mieszkać w lesie ) to z kości oraz układu nerwowego ( w tym mózgu ) to sobie dalej siedzi.

niestety Kwas alfa liponowy chelatuje tylko rtęc i arsen. jest to jeden z nielicznych chelatorów który wchodzi do tkanek (w przestrzeń międzykomórkową ) i przekracza barierę krew-mózg.

Czyżby więc człowiek do końca życia był skazany na zatrucie ołowiem ? sam byłem tego ciekawy szczególnie w kontekscie zatrucia ołowiem mojego syna.

okazuje się że niekoniecznie, że jest naturalny chelator (który swoją drogą ma duzo wrogów ) o nazwie kolendra.

Kolendra jest JEDYNYM jaki znam chelatorem ( a raczej takim parachelatorem ) który wchodzi w przestrzeń międzykomórkową, w kości, w układ nerwowy i przekracza barierę krew-mózg i usuwa z tamtąd ołów i inne metale ciężkie. Ma jednak on tą wadę że, ( podobnie zresztą jak jedyny chelator aluminium, który wchodzi do mózgu - malic acid ) tylko uwalnia metale ciężkie do układu krwionośnego zostawiając je samym sobie, a więc nie wiąże się z nimi i nie towarzyszy do samego wydalenia (mocz, kał ).

Jak się okazuje, można wykorzystać w tym przypadku zalety obydwu chelatorów- a więc kolendry która uwalnia do krwiobiegu metale ciężkie oraz klasycznego chelatora ołowiu czyli DMSA, który wychwytuje wypuszczony przez kolendrę do układu krwionośnego ołów.

I tak też my zrobiliśmy. Stosujemy jednak koncentrat Kolendry siewnej w formie płynnej


www.natura24.pl/go/_info/?user_id=1555&lang=pl

Z pomocą quanteca wyszło nam że maksymalna dopuszczalna dawka jaką jest w stanie tolerować organizm syna ( domyślam się że dotyczy to też większości dzieci) to 1 kropla tego koncentratu na 4 godziny, a więc w takim samym okresie czasowym jak wynosi okres półrozpadu DMSA. My zaczelismy to stosować w cyklach Cutlerowskich czyli 3 dni chelatacji co 4 godzny i po tym 4 dni przerwy - tak jakbysmy chelatowali samym DMSA.

Chciałbym jednak zauważyć jedną rzecz- taką chelatację jakby ktoś chcial przeprowadzić, to dopiero po pełnym usunięciu rtęci za pomocą kwasu alfa liponowego. dopiero po pewności że nie ma rtęci powinno się zabrać sie za kolendrę + DMSA.
a to dlatego że kwas alfa liponowy do chelatacji rtęci nadaje się duzo lepiej niż kolendra, stąd też podzielam pogląd że kolendra do usuwania rtęci nie jest dobrym pomysłem, rtęc bowiem jest bardzo toksycznym metalem i jego ewentualna redystrybucja ( przemieszczenie metalu w inne części ciała, być może bardziej wrażliwe jak układ nerwowy ) jest dużo bardzej szkodliwa dla organizmu niż stosowana kwasem ALA wg protokołu Cutlera
Obserwuj wątek
    • legenda3 Re: Chelatacja ołowiu 20.02.11, 15:39
      Marian, ale skąd wiesz, ze twój syn nie ma już możliwego zatrucia rtęcią? Z quanteca? Nie wiem, czy to nie za krótka diagnostyka. Pamiętam, że chelatowałeś rtęć u syna kwasem alfaliponowym przez jakiś czas, ale chyba to było nie dłużej niż kilka miesięcy? I ta chelatcja odbywała się wg. Cutlera, prawda? Kiedyś Cutler głosił, a inni za nim, że chelatcja powinna odbywać się od pół roku do 2 lat czyli jakieś 100 cykli maksymalnie. Ostatnio na którymś amerykańskim forum pojawiła się informacja, że te 100 cykli to minimum, bo jednk rtęć wolno schodzi.
      • marian770 Re: Chelatacja ołowiu 20.02.11, 16:58
        > Marian, ale skąd wiesz, ze twój syn nie ma już możliwego zatrucia rtęcią?

        zrobiłem też 10 cykli na jesieni, jak robiłem chelatacje malic acid to w 3 cyklu dołączyłem ALA.
        wiesz jakie dawki stosowałem ?

        30! mg ( 1/3 kapsułki ) co 3 godziny - ( takie dawki stosowałem też pod koniec 1 chelatacji za pomocą ALA ) zrobiłem jeden cykl próbny samym ALA aby mieć pewność ( bez malic acid ) -zero reakcji negatywnej. w dalszych cyklach ( łącznie 10 ALA + malic acid ) nie było jakiejść gwałtowniejszej reakcji

        Nie sądze aby zatrute dziecko wytrzymało takie dawki przez 10 cykli.


        >I ta chelatcja odbywała się wg. Cutlera, prawda? Kiedyś Cutl
        > er głosił, a inni za nim, że chelatcja powinna odbywać się od pół roku do 2 lat
        > czyli jakieś 100 cykli maksymalnie

        to dotyczy zatrutych osób. mój syn miał tego tyle ile ma przeciętna osoba który żyje w zanieczyszczonym środowisku. przypuszczam że tak jest z większościa dzieci.

        ale jak widać po pozytywnych postepach ( o których pisałem w innym poście ) usunięcie KAŻDEJ ilości rtęci ( a więc nawet tych małych ilości ) daje pozytywne efekty.
        • legenda3 Re: Chelatacja ołowiu 20.02.11, 19:45
          > Nie sądze aby zatrute dziecko wytrzymało takie dawki przez 10 cykli.
          >

          Trochę nie zgadzam się z tobą, że gwałtowne reakcje na ALA mają tylko zatrute dzieci. Stosowałeś chelatację dużymi dawkami podobnie jak jedna z lekarek DAN i napewno jakaś rtęć będąca w orgniźmie zeszła. Ale nie wiesz napewno czy wszystko. To właściwie tylko twoja interpretacja. Być może twój syn nie jest zatruty rtęcią, ale zwykle zatrucie rtęcią i ołowiem idą w parze. Czy robiłeś jakieś inne badania poza quanteciem, np. badanie włosa?
          • marian770 Re: Chelatacja ołowiu 20.02.11, 20:45
            legenda3, zrobiłem synowi łącznie 25 cyklów kwasem alfa liponowym , w tym połowe na wysokich dawkach, czyli wg Cutlera absolutne mimimum do chelatacji. wg mnie tak wysokie dawki przy takiej dużej liczbie cykli świadczą już o małym zatruciu, co nie znaczy że tam trochę tego jeszcze nie ma. ale tymi niedobitkami zajmie się już kolendra + DMSA.

            jesli zresztą dodaje się dużą liczbę przeciwutleniaczy to te negatywne skutki dla komórek są minimalizowane. pisałem w innych wątkach że najlepiej nadaje się do tego astaksantyna ( 500 razy silniejsza niż wit E ) która przekracza barierę krew-mózg oraz że daje mu także sulforafan ( to głównie z powodu uszczelniania bariery krew-mózg), który też jest silnym przeciwutleniaczem.

            stąd uważam że przy małym zatruciu rtęcią można spróbować małymi dawkami chelatować kolendrą + DMSA.
            • legenda3 Re: Chelatacja ołowiu 20.02.11, 21:24
              Marian, przypomnij mi jeszcze co to jest astaksantyna i skąd ją wynalazłeś. Mój syn też bardzo dobrze reaguje na antyutleniacze, ale muszę podchodzić do wszystkiego z dużą ostrożnością, bo alergie, alergie...
              • marian770 Re: Chelatacja ołowiu 20.02.11, 22:26
                pisałem o tym w tym wątku

                forum.gazeta.pl/forum/w,17669,121041748,121041748,Regeneracja_mozgu_preparaty_z_linka.html

                a natrafiłem z tej strony

                www.health-reports.com/autism.html

                aczkolwiek nie wiem dlaczego ale została zmieniona i nie ma tam już o tym tej informacji
                ale w sieci znajdziesz mnóstwo info na temat astaksantyna
                • gra2010 Re: Chelatacja ołowiu 11.01.12, 13:41
                  podbiajm temat.
                  Z nowgo scanu quantec wyszło mojemu straszemu synowi zatrucie ołowiem.
                  No i mam problem.....
                  jeszcze nie skończyłam chelatować rtęci a tu wyszedl ołów.

                  Masakra...a już widziałam koniec...

                  i wogóle wiele innych dziwnych rzeczy....przyznam się że już jestem zmęczona, tym bardziej że "walczę" z nastolatkiem.
                  • marian770 Re: Chelatacja ołowiu 11.01.12, 20:53
                    ja metodą prób i błędów na własnym synu wydaje się że zoptymalizowałem chelatacje kolendrą do tego stopnia aby był jak najmniej uciążliwy dla organizmu,

                    więc, jeśli ktoś chelatuje kwasem liponowym, dodaje do tego DMSA i wtedy chelatuje się obydwoma co 3 godziny. dodaje się również do tego kolendrę. 1 kropla raz dziennie, ale w czwartek, piątek, sobotę- w przypadku jesli chelatacja ALA i DMSA jest w dniach od piątku do poniedziałku rano. wydaje się że takie ustawienie daje mniej negatywnych skutków ubocznych.
                    DMSA bowiem zbiera ołów wypuszczony do krwiobiegu przez kolendrę z wnętrza komórek.
                • gra2010 Re: Chelatacja ołowiu 12.01.12, 10:23
                  marina, a gdzie kupowałeś astaksantyn?

                  Musze jak najszybciej zabrać się za chelatacje olowiu, bo teraz młodzian z uwagi na pogodę siedzi w domu i mam go co 3 godziny pod ręką a jak przyjdzie wiosna to gdzie ja go znajdę?
                  Jak "puści" się gdzieś z innymi chłopakami na podwórko?

                  Ile cykli zrobiłeś na kolendrze i DMSA? i jak ustaliłeś dawki?

                  bo zastanawiam się ile mam podawać mojemu? on jest duzo straszy i dużo większy, wiec 1 kropla kolendry to pewnie zbyt mało bedzie dla niego.
                  • marian770 ASTAXANTHIN 12.01.12, 21:05
                    ja kupowałem na allegro ale tam sie strasznie przepłaca

                    w miaro tanio wychodzi na ebay

                    www.ebay.pl/itm/60-ASTAXANTHIN-soft-gels-traditional-action-as-an-anti-oxidant-free-radicals-/370575577756?pt=UK_Health_Beauty_Natural_AlternativeTherapies&hash=item564806929c
                    tam w cenie jakiej są na allegro 30 kapsułek tutaj jest 60
                  • marian770 Re: Chelatacja ołowiu 12.01.12, 21:21
                    najlepiej niech Ci Helena dobierze
                    ( mogę Ci wysłać na e-maila zdjecie tej kolendry )

                    ale nie doceniasz siły kolendry. ja sam próbowałem i już przy jednej kropli ( o ile sie jest zatrutym ) czułem oddziaływanie.

                    Helena mi kiedyś napisała że nie wolno podawać częściej niż 1 kropla co 5-6 godzin ( czyli nie częściej niż 4 razy na dzień ). ja mu na początku tak podawałem ale dostał po tym silny regres. później dawałem mu 1 krople każdego dnia a DMSA wprowadzałem w cyklach weekendowych. ale ostatnio wprowadziłem 1 krople tylko w czwartek, piątek, sobota ( DMSA- piątek, sobota , niedziela ). gdyż przy codziennym podawaniu kolendry też dostawał regres ( nawet przy jednej kropli )

                    także wyszło mi, że aby w miarę funkcjonował musi dostawać nie częściej niż 3 dni pod rząd + DMSA. zauważyłem też że warto dawać DMSA co 3 godziny a nie co 4 ( okres pół rozpadu DMSA to między 2,5 a 3,5 godziny a nie 4 godziny jak sie często pisze ). lepiej czyści wtedy krew z kolendry

                    robie tak dlatego, ponieważ od pół roku bardziej zależy mi na tym aby w miere funkcjonował ( nie miał regresów ) niż na szybkości. owszem można szybko wychelatować i mocno pocierpieć, ale to dotyczy tylko dorosłych.

                    dzieciom, z powodu jeszcze słabo wykształconej bariery jelito-krew oraz krew-mózg a także układu immunologicznego i systemu detosyfikacji może wywołać niekorzystne skutki uboczne którą później trudno będzie naprawić.

                    sam doświadczyłem tego z synem. chciałem szybko szybko aby juz było to wywalone.
                    no i mieliśmy silny regres i rwanie włosów i wyrzuty sumienia po co to było tak szybko


                    jeszcze jedna sprawa- w poprzednim poście napisałem że mozna stosować kolendrę z ALA.
                    tutaj popełniłem błąd. bo nie powinno się ich razem stosować. ALA i tak się ściągnie tej rtęci z krwiobiegu, bo ona wchodzi do wnętrza komórek. może natomiast dodatkowo tylko namieszać.



                    • gra2010 Re: Chelatacja ołowiu 13.01.12, 08:07
                      Dziękim marian!
                      Sprawdzę w quantecu czy na jakim poziomie jest rtęć, i jak juz "zeszła" to dopiero wtedy wezmę się za DMSA i kolendrę, bez ALA.

                      Gdzie można w miare tani DMSA kupić, bo oststnio kupowałam w madimart a tam strasznie drogo. a kasy ciągle brak.


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka