anpio 14.01.04, 21:04 Po czym poznać prawdziwego szampana? Czy poza ceną jest chociaż jedno jedno ogólno światowe oznaczenie? Jakieś literki albo znak graficzny? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: tomtomclub Re: Szampan> Ale czy prawdziwy? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.01.04, 21:09 Tak, po prostu jest na nim napisane "szampan", a konkretnie champagne. Czasem życie jest banalnie proste. Odpowiedz Link Zgłoś
panowca Re: Szampan> Ale czy prawdziwy? 15.01.04, 11:33 Gość portalu: tomtomclub napisał(a): > Tak, po prostu jest na nim napisane "szampan", a konkretnie champagne. Czasem > życie jest banalnie proste. nie do końca zdarzaja się "sparkling wines" ze STanów, które posiadaja ów tajemny napis szampan tylko z szampanii własnie z owym napisem champagne - pochodzące z Francji podróbki to chyba jednak "białe kruki" Odpowiedz Link Zgłoś
ernest31 Re: Szampan> Ale czy prawdziwy? 15.01.04, 12:15 panowca napisał: - pochodzące z > Francji podróbki to chyba jednak "białe kruki" czy mozesz blizej okreslic co masz na mysli ? Odpowiedz Link Zgłoś
panowca Re: Szampan> Ale czy prawdziwy? 15.01.04, 12:56 miałem kidyś w rękach cos co amiał na etykiecie napis vin de champagne i było musujące i inie było szampanem a butelkowane było w Niemczach zreszta miałem to wrękach w niemczech w jakimś superhipermarkceicie - bardzo prawdopodomne ze było coś zmienione w nazie szybko to odrzuciłem bo szkoda było czasu reasumując podróbki się zdarzaja ale akurat system kontroli produkcji takich rzeczy w UE jest na tyle sprawny że trudno będzie zznaleźć ordynarną podróbkę szampana z wyprodukowana dajmy na to w Bułgarii z napisem champagne - chociaz pamiętacie o PORTO z Dolnej Banii - o takie podróbki mi chodziło Odpowiedz Link Zgłoś
panowca Re: Szampan> Ale czy prawdziwy? 15.01.04, 13:01 zreszta do dziś śni mi się rozmowa z przedstawicielem jednego z importerów win bałkańskich - no problem będzi ePan miał na etykiecie co Pan chce! Odpowiedz Link Zgłoś
ernest31 Re: Szampan> Ale czy prawdziwy? 15.01.04, 13:47 rozumiem, podrobki sie zdazaja i to nie tylko szampana ale takze drozszych win jedyna rada, kupowac wina u sprawdzonego winiarza, placi sie moze troche i drozej ale masz pewnosc, ze pijesz to za co placiles Odpowiedz Link Zgłoś
docg ernest, 16.01.04, 08:35 co to znaczy "winiarz"? - masz na myśli sklep specjalistyczny z winem? ernest31 napisał: > rozumiem, podrobki sie zdazaja i to nie tylko szampana ale takze drozszych win > jedyna rada, kupowac wina u sprawdzonego winiarza, placi sie moze troche i > drozej ale masz pewnosc, ze pijesz to za co placiles Odpowiedz Link Zgłoś
anpio Re: Szampan> Ale czy prawdziwy? 15.01.04, 21:23 Dzieki za odpowiedzi. Wiec dla porzadku jeszcze sie zapytam, a ile powinien minimum kosztowac szampan? Lub inaczej przy jakiej(niskiej) kwocie nalezy sie zaczac sie dokladnie przygladac butelce czy to nie "Best Hungraian Champagne" ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomtomclub Re: Szampan> Ale czy prawdziwy? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 15.01.04, 22:14 Jeżeli mówisz o normalnym świecie (np. Francji) musisz być przygotowany na wydatek około 20 euro. Tyle (w supermarketach często nawet mniej o 2, 3 euro) mozna dostać podstawowe "bruty" nierocznikowe wielkich domów. Osobiście za najbardziej okazyjne (relacja cena - jakość) uważam szampany Lanson. Rocznikowe to zwykle wydatek o 5 - 10 euro większy (czasem więcej). Najdroższe jest cuvee prestige (kilkadziesiąt i więcej euro). Są oczywiście szampany małych nieliczących się producentów, które można kupić u nich w garażu po 12 euro, ale to zwykle wyrzucone pieniądze (choć z legalnościa produktu wszystko jest w porządku). Zresztą jeżeli kupujesz u nich, to zwykle dadzą ci najpierw spróbować, a wtedy sam zdecydujesz. W Polsce standardowa cena to około 200 zł z wariacjami w supermarketach. Najniższe ceny (i ciekawe marki) ma w Polsce Nicolas - ich "firmowy" szampan kosztuje około stówy (by the way - czy ktoś pił?), a bodaj poniżej 150 złotych można kupic takie rzadkości jak Ayala i Bruno Paillard. Czyzby objawił sie jakiś prawdziwy miłośnik szampana, co to nie koniecznie w Nowy Rok, czy może obudziłeś się ze snu zimowego, albo wyznajesz jakąś religię, w której ciągle jest stary rok? Tak pytam, z ciekawości. Poczytaj sobie jeszcze o homarze, bo też trochę napisaliśmy! Pozdrowienia TTC Odpowiedz Link Zgłoś
anpio Re: Szampan> Ale czy prawdziwy? 15.01.04, 23:40 Czyzby objawił sie jakiś prawdziwy miłośnik szampana, co to nie koniecznie w > Nowy Rok, czy może obudziłeś się ze snu zimowego, albo wyznajesz jakąś > religię, w której ciągle jest stary rok? Tak pytam, z ciekawości. Poczytaj > sobie jeszcze o homarze, bo też trochę napisaliśmy! Pozdrowienia > TTC Miłośnik szampana to za dużo powiedziane. Ale faktycznie jakoś mnie ten temat wciągnął. Szukałem trochę informacji w necie, ale nie znalazłem nic konkretnego. Nowy Rok witałem zwykłym winem musującym, naet bardzo zwykłym, to chyba było coś na F.. a juz wiem Festino. Coz nie bylem tym zbyt usatysfakcjonowany. Osobiscie w tej kategorii czyli tanich i popularnych win musujacych najbardziej odpowiada mi chyba Martinii Astii. Ale rzeczywiście jest to chyba smak daleki od szampana. Raz we Włoszech kupiłem coś być może było szampanem, nazywało się Piper Headsick(moglem sie pomylic w pisowni) i było nawet ładnie zapkowane, a walory smakowe jak najbardziej pozadane. Zreszta co ja pisze skoro ie pilem francuskiego szampana to co ja w ogole porownoje? Ale jeśli chciałbym kolejny rok witać szampanem to chyba juz pora powoli odkladac pieniadze. Zreszta ja nie uznaje zasady, ze szampan tylko w Nowy Rok, rownie chetnie kupuje szampana(czyli w moim prypadku wino musujace)na rozne wazne osobiste okazje.Coz jestem nowy na tym forum wiec duzo pytam, ale obiecuje w wolnej chwili przejrzec stare posty zeby ich nie powielac. Odpowiedz Link Zgłoś
vilia Re: Szampan> Ale czy prawdziwy? 16.01.04, 02:19 Anpio, badz z szampanami ostrozny. jesli pijesz i pomieszasz potem z innym winiem - skutek moze byc bolesny. I to przy malej nawet ilosci. Odpowiedz Link Zgłoś
docg piper 16.01.04, 08:28 piper heidsieck to jest jak najbardziej francuski szampan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek-t Re: Szampan> Ale czy prawdziwy? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 22.01.04, 08:29 Piper-Heidsieck. Jak najprawdziwszy szampan od znanego producenta. Niestety ostatnio zatrudnili do reklamy swoich produktów to bezguście o pseudonimie Arkadius, który propaguje picie szampana z małych butelek (375 ml) i przez słomkę!? Zgroza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg Re: Szampan przez słomkę IP: 212.160.147.* 22.01.04, 08:42 Moet też propaguje coś takiego (ilustracja w najnowszym MW), z tą różnicą, że tam szampana przez słomkę pije nie Arkadiusz, tylko całkiem ładna panna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek-t Re: Szampan przez słomkę IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 22.01.04, 09:43 Niestety ta haniebna moda na postponowanie szlachetnego wina upowszechnia się. Pommery stworzył nawet specjalną markę "POP" do picia przez słomkę z małych butelek na dyskotekach. Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Re: Szampan> Ale czy prawdziwy? 16.01.04, 00:13 > spróbować, a wtedy sam zdecydujesz. W Polsce standardowa cena to około 200 zł > z wariacjami w supermarketach. Najniższe ceny (i ciekawe marki) ma w Polsce > Nicolas - ich "firmowy" szampan kosztuje około stówy (by the way - czy ktoś > pił?), a bodaj poniżej 150 złotych można kupic takie rzadkości jak Ayala i > Bruno Paillard. Dziś w toruńskim Geancie widziałem szampana za niecałe 100 zł, niestety nie pamiętam producenta, wino było zapakowane w pudełko, po napisach nie dało się stwierdzić, czy to brut, czy coś innego. W sklepie z winami, też w Toruniu, są dwa szampany po 110 zł, jednego, Brut de Montpervier, będę miał okazję próbować jutro, czytałem gdzieś pochlebne recenzje wersji sprzed kilku lat, drugi jest mi całkowicie nieznany, Jacky Rhin się nazywa (też brut). Bardzo dobry Brut Montaudon niespełna rok temu kosztował w Toruniu 135 zł. Vinarius ma w ofercie szampana Montaubret za 136 zł, jeszcze go nie próbowałem. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek-t Re: Szampan> Ale czy prawdziwy? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 22.01.04, 08:40 "Dziś w toruńskim Geancie widziałem szampana za niecałe 100 zł, niestety nie pamiętam producenta, wino było zapakowane w pudełko, po napisach nie dało się stwierdzić, czy to brut, czy coś innego." Ten szampan to Charles de Cazenove. W Warszawie widziałem go w kilku miejscach, najtaniej za 89,90 (bodaj w Carrefour). Zawsze była to wersja demi- sec. Około 100 zł kosztuje też Charles Lafitte (marka firmy handlowej Vranken - zarówno brut jak i demi-sec) dostępny np. w sklepach Nicolas. Całkiem dobrze oceniany szampan firmy Duval-Leroy (zarówno brut jak i demi-sec) widzialem ostatnio w Centrum Kliff w Warszawie na Woli za ok. 140 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
vilia Re: Szampan> Ale czy prawdziwy? 16.01.04, 02:22 Gość portalu: tomtomclub napisał(a): > Jeżeli mówisz o normalnym świecie (np. Francji) musisz być przygotowany na > wydatek około 20 euro. Zawsze mi sie wydawalo, ze jestem inna. teraz wiem dlaczego Zyje w "nienormalnym" swiecie. Pamietam jak Kargul po odwiedzeniu Ameryki skarzyl sie, ze tam nie mowia w ludzkim jezyku... Chyba bez buttelki dobrego czerwonego nie rozwiaze tych zagadnien.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomtomclub Re: Szampan> Ale czy prawdziwy? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 16.01.04, 11:10 Dear Vilia, czy uważasz świat, w którym za szampana wartego 20 euro musisz zapłacić 200 PLN za normalny? Ja nie. Ale czerwone wino to zawsze dobry pomysł! Na zdrowie Odpowiedz Link Zgłoś
vilia Re: Szampan> Ale czy prawdziwy? 16.01.04, 16:08 Gość portalu: tomtomclub napisał(a): > Dear Vilia, > czy uważasz świat, w którym za szampana wartego 20 euro musisz zapłacić 200 > PLN za normalny? Ja nie. Ale czerwone wino to zawsze dobry pomysł! > Na zdrowie twoj argument do mnie przemowil. zgadzam sie. Polska to nie jest normalny swiat. Ale czy kiedykolwiek byl? Cheers! Odpowiedz Link Zgłoś
panowca "normalny Świat" 16.01.04, 11:40 ja wole mówić w "wolnym świecie" gdzie butelka wina nie jest skuta łańcuchami niemożliwych podatków, akcyz i cełi opłat urzędowych lecz hasa sobie po niebieskich pastwiskach pólek sklepów winarskich by z radościa wpaśc w ręce szczęsliwego klienta z kraju gdzie kruszynę chleba... , który to klient trzy razy bardziej docenia to wino bo trzy razy więcej musi na nie pracować tak mie się wyrwało poza tematem watku przepraszam wracam zarabiac na wino Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomtomclub Re: "normalny Świat" IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 17.01.04, 13:58 Drogi Panowca (Panowcze...?) Zdaje się jesteś właścicielem sklepu - czy możesz zrobić na nasz uzytek szybkie porównanie tego co musisz opłacić Ty, a czego nie musi opłacać von expamle Echtes Deutsche Wein Handlowiec? Chyba że ten wątek gdzieś się przemknął w historii forum - wtedy proszę o link. Pozdrawiam T. Odpowiedz Link Zgłoś
docg Re: "normalny Świat" 17.01.04, 14:38 wiem, że panowca trochę zajęty, więc jeśli chodzi o porównanie kosztów sklepu i sprzedaży bezpośredniej to sprawa jest oczywista a dyskusja toczyła się m. in. tutaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=18&w=4397519 natomiast jeśli chodzi o przyczyny wysokich cen wina w Polsce, to polecam artykuł Grzegorza Jacha w jednym z Magazynów Wino - tak w skrócie chodzi o to, że jest akcyza, cła, wysoki VAT, a ponadto - a może przede wszystkim - niewielki rynek wina który wymusza znaczne marże importerów i pośredników. Z czego wynika, że nawet po wejściu do Unii ceny nie spadną radykalnie, moim zdaniem najwyżej o te 20 % cła. Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Re: "normalny Świat" 17.01.04, 14:46 O ile mnie moje zdolności do dedukcji nie zwiodły, nie musisz tomtomclubowi polecać artykułów w Magazynie Wino :-)) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
giorgio_primo Re: "normalny Świat" 17.01.04, 15:45 Przepraszam, że ja znowu, ale mam wrażenie jakbym miał deja vu... docg napisał: > wiem, że panowca trochę zajęty, więc jeśli chodzi o porównanie kosztów sklepu i > > sprzedaży bezpośredniej to sprawa jest oczywista a dyskusja toczyła się m. in. > tutaj: > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=18&w=4397519 > natomiast jeśli chodzi o przyczyny wysokich cen wina w Polsce, to polecam > artykuł Grzegorza Jacha w jednym z Magazynów Wino - tak w skrócie chodzi o to, > że jest akcyza, 1PLN na flaszkę. Czy to wiele zmienia? > cła, Cła o ile się nie mylę zbliżone do ceł na n.p. wina z Australii w Unii lub nawet niższe. Mimo tego, ceny nawet clonych win z poza Unii, "tam" są dużo niższe. Zresztą wielu dużych importerów nie płaci już cła od jakiegoś czasu. > wysoki VAT, Owszem, ale i tak nie uzasadnia cen. > a ponadto - a może przede wszystkim - > niewielki rynek wina który wymusza znaczne marże importerów i pośredników. No właśnie! To przede wszystkim, ale nie do końca z powodu marży handlowych po opuszczeniu producenta. Może w wypadku win sprzedających się w ilościach takich jak Sofia tak jest, ale w wypadku win "niszowych" (wiecie o czym piszę - tzn. w Polsce chyba wszystkich prawie win, patrząc na ilości wypijane przez Naród!) już nie. Przykładem niech bdzie to, co znam z autopsji: cena netto wina X, przy ilości którą można by na Polskę racjonalnie kupić, u producenta bywa równa lub wyższa niż w DDR/NRD. To niestety jest przede wszystkim kwestia skali importu i tym sposobem kółko się zamyka. Kropka. > Z > czego wynika, że nawet po wejściu do Unii ceny nie spadną radykalnie, moim > zdaniem najwyżej o te 20 % cła. Ja niestety mam wątpliwości co do tego. Poza tym, wielu importerów małymi krokami podniosło ceny w ciągu ostatniego roku (czasami bardziej niż wynikało by to z horrendalnie wysokiego kursu €) tak więc być może wykonają takie kilkunastoprocentowe "obniżki zaciemniające". Odpowiedz Link Zgłoś
giorgio_primo Uzupełnienie 17.01.04, 15:49 giorgio_primo napisał: >ilości którą można by na Polskę racjonalnie kupić, u producenta bywa równa lub >wyższa niż w DDR/NRD. Oczywiście chodziło mi o cenę brutto w detalu NRDowskim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg Re: Uzupełnienie IP: 212.160.147.* 19.01.04, 09:10 oczywiście że skala polskiego importu wina przeważnie nie daje podstaw do poważnych negocjacji cenowych, wydawało mi się to oczywiste i dlatego nie wspomniałem. Muszę się przyznać, że po okresie buntu przeciwko polskim cenom wina zaczynam rozumieć, że one po prostu takie muszą być i nie zgadzam się z niektórymi poważnymi winopisarzami piszącymi o "pazerności" importerów lub pośredników, a zresztą... jeszcze tylko 3 miesiace (chyba założę sobie "falomierz" :-))))) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
giorgio_primo Re: Uzupełnienie 19.01.04, 10:26 Gość portalu: docg napisał(a): > oczywiście że skala polskiego importu wina przeważnie nie daje podstaw do > poważnych negocjacji cenowych, wydawało mi się to oczywiste i dlatego nie > wspomniałem. Muszę się przyznać, że po okresie buntu przeciwko polskim cenom > wina zaczynam rozumieć, że one po prostu takie muszą być i nie zgadzam się z > niektórymi poważnymi winopisarzami piszącymi o "pazerności" importerów lub > pośredników, Paradoksalnie ja sądzę, że wcale nie muszą być aż tak wysokie, ale na razie nie udało mi się "wymyślić" jak ma się to stać. ;-))) Problemem moim zdaniem jest bardzo nierówna kalkulacja "w obrębie" win jednego producenta - bardzo upraszczając: "przybijamy" na tym co "idzie"... Drugim problemem obiektywnym jest to, ile nasz wspaniały fiskus zabiera z zysku (marży netto). > a zresztą... jeszcze tylko 3 miesiace (chyba założę > sobie "falomierz" :-))))) Co to "falomierz" to nie wiem... :-P Bollinger G.A. 1990 chyba w dobrej cenie jest - tak a w kwestii wątku. Ok. 400zł. Odpowiedz Link Zgłoś
nie.my Re: Uzupełnienie 19.01.04, 10:36 giorgio_primo napisał: > Gość portalu: docg napisał(a): > > > oczywiście że skala polskiego importu wina przeważnie nie daje podstaw do > > poważnych negocjacji cenowych, wydawało mi się to oczywiste i dlatego nie > > wspomniałem. Muszę się przyznać, że po okresie buntu przeciwko polskim cen > om > > wina zaczynam rozumieć, że one po prostu takie muszą być i nie zgadzam się > z > > niektórymi poważnymi winopisarzami piszącymi o "pazerności" importerów lub > > > pośredników, > > Paradoksalnie ja sądzę, że wcale nie muszą być aż tak wysokie, ale na razie nie > > udało mi się "wymyślić" jak ma się to stać. ;-))) Problemem moim zdaniem jest > bardzo nierówna kalkulacja "w obrębie" win jednego producenta - bardzo > upraszczając: "przybijamy" na tym co "idzie"... Drugim problemem obiektywnym > jest to, ile nasz wspaniały fiskus zabiera z zysku (marży netto). Podatek liniowy dla firm i osob fizycznych prowadzacych dzialalnosc - 19%, ale trzeba to zglosic do 20 stycznia ;-) > > > a zresztą... jeszcze tylko 3 miesiace (chyba założę > > sobie "falomierz" :-))))) > > Co to "falomierz" to nie wiem... :-P > > Bollinger G.A. 1990 chyba w dobrej cenie jest - tak a w kwestii wątku. Ok. > 400zł. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg instrukcja obsługi falomierza (o/t) IP: 212.160.147.* 19.01.04, 11:28 dla tych, którzy nie służyli: falomierz to urządzenie służące do odmierzania czasu pozostałego do końca służby. najpopularniejszy model zrobiony jest z centymetra krawieckiego - zaczyna sie go używać 150 dni przed wyjściem do cywila (jak widać jestem już trochę spóźniony :) Użycie falomierza polega na odcięciu fragmentu z odpowiednią liczbą i "zameldowanie", czyli ogłoszenie aktualnej ilości dni pozostałych do końca - odbywa się to na stołówce po obiedzie (zgodnie z zasadą: "obiad zjedzony - dzień zaliczony"), na co koty muszą chóralnie odpowiedzieć: "mało!". Falomierz nosi się na falołapce, przymocowanej do spodni w okolicach pasa, zintegrowanej z olewatorem. "Blachę", czyli metalową skuwkę centymetra krawieckiego (falomierza) po zakończeniu służby przymocowuje się do okładki książeczki wojskowej. Rezeeeeeeerwa!!! :-)))) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
panowca odliczanie 21.01.04, 14:54 nie wiem czy odliczanie do obnizenia cła czy podniesienia akcycy - był u mnie znajomy, który twierdził że w kregach decyzyjnych krąży wieśc o podniesieniu akcyzy na wino - nie chces iać zamętu - na razie dowiaduje się co z tym kontyngentem - Pan z firmy Hermitage mówił ze za pare tygdni bedzie miał wino z bezcłowego natomiast PAn z Winfrance zbył mnie - mówił ze dowiadywał się przez ambasade - on ma paszport franuski i na razie odpuscił poprzez starszne komplikacje z wejściem jak to jest - kontyngent ilości wina dzielony na cały kraj wg jakiegoś parytetu wzoru czy każdy importer dostaje dziłe czy procentowo - moze coś wiecie? Odpowiedz Link Zgłoś
giorgio_primo Kontyngent 21.01.04, 15:27 Obowiązuje zasada: "Kto pierwszy ten lepszy" (a może jakaś inna?;-))) ) - każdy może wystąpić o pulę bezcłową - nawet nie mając nic wspólnego z jakimkolwiek importem i zezwoleniem na import. Od ponad pół roku wina są bez cła u wielu importerów. Odpowiedz Link Zgłoś
ducale Re: Kontyngent 22.01.04, 09:41 W tym roku wg. Dz. Ustaw 226 p 2241( z 30.12 2003) przyznano 150 000 hl w kontyngencie bezcłowym. ale kazdy moze wystapic max. o 2000 hl .Jezeli wykorzystałby ta ilosc przed wejsciem do Unii to prawdopodobnie mógłby ubiegac się o dodatkową część. Kaucja wynosi 2,5 euro za hl. No ale niestety kursy euro niwelują cenę wina na rynku pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
panowca Re: Kontyngent 22.01.04, 10:24 > No ale niestety kursy euro niwelują cenę wina na rynku wybacz ale ja jestem tylko małym kaziem i nie qmam - jak to niwelują az takim stopniu? i dlaczego nie ma zadnych ruchów cenowych na rynku skoro cześc importerów ma już przyznany kontyngent i podobno sa wina z tego kontyngentu już w sklepach mam rozumieć że gdyby euro tak nie skoczyło to ceny byłyby niższe o tyle ile skoczyło ( z 3 coś na 4,7) Odpowiedz Link Zgłoś
giorgio_primo Re: Kontyngent 22.01.04, 12:41 Kurs € bardzo szkodzi (zresztą nie tylko pijaczom wina!), ale jakiś (niewielki) ruch powinien się pojawić w związku z tym na rynku. 2000hl to blisko 2,7 miliona butelek - stosunkowo dużo jak na kilka miesięcy. Wydaje się jednak, że firmy importerskie funkcjonują w środowisku zbyt małej konkurencji i nie ma bodźca do ruchów cenowych. Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Re: Kontyngent 22.01.04, 13:01 > 2000hl to blisko 2,7 miliona butelek - Mnie uczono, że hektolitr = 100 litrów, więc 2 tys. hl = 200 tys l, a więc około 267 tys. butelek :-)) Tym niemniej to i tak sporo! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
giorgio_primo ;-))) Rozpędziłem się z zerami! Wybacz... 22.01.04, 13:05 W kalkulatorze się rozpędziłem i bezmyślnie wpisałem...))) Odpowiedz Link Zgłoś
ducale kontyngent cd.. 22.01.04, 13:24 Idac dalej tym tokiem to raczej mozemy spodziewac sie spadku cen z Nowego Swiata.Pomiedzy Unią a reszta , opłata jest od hl a nie od % wartosci (np. 30% ),to preferowałoby obnizenie cen win drozszych np GSM za but. wyniosłaby ok. 50gr. Z tego co wiem to Australijczycy walcza o stawki zerowe. Jest jednak jedna niewiadoma ,chyba do konca kwietnia, czy zmieni sie w Polsce akcyza. W Unii najwyzsza dopuszczalna wynosi 32euro za hl. Jezeli u nas by to weszło to ..najbardziej odczują to importerzy Sofii:) -ok. 4-5 zł za but :)) Z Europy to raczej rewizja polityki marzowej importerów moze zmienić ceny pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
giorgio_primo Re: kontyngent cd.. 22.01.04, 13:42 ducale napisał: (...) > Unii najwyzsza dopuszczalna wynosi 32euro za hl. Jezeli u nas by to weszło > to ..najbardziej odczują to importerzy Sofii:) -ok. 4-5 zł za but :)) (...) To ja jednak z tej matematyki słaby jestem... 32€/100 litrów=0,32€ za litr=0,24€ na typową flaszkę=1,14zł/flaszka (po dzisiejszym kursie), a to niemal to samo co teraz. Czy coś źle policzyłem??? Odpowiedz Link Zgłoś
ducale Ale bzdury popisalem 22.01.04, 14:04 Nie wiem skad wzialem te 32euro ,moze to bylo 320 ? nie wiem ,bo nie pamietam gdzie to znalazlem, ale moze ktos wie? Ale znalazem artykul do nowej ustawy o akcyzie w Polsce. Propozycja wynosi 300zl od 1hl pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
panowca nic dodać nic ująć 19.01.04, 11:19 a właścicielem nie jestem jeno wyrobnikiem marnym Odpowiedz Link Zgłoś
ernest31 Re: obliczanie wartosci 22.01.04, 10:09 ciekawa wycena: szampan wartosci 20 euro .......... czy jestesmy pewni, ze te 20 euro nie jest cena mocno zawyzona ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg Re: obliczanie wartosci IP: 212.160.147.* 22.01.04, 10:56 to zależy, bo jeśli kupujemy u sprawdzonego winiarza, to cena może być wysoka, ale szampan bedzie tego wart. Odpowiedz Link Zgłoś
giorgio_primo Re: obliczanie wartosci 22.01.04, 12:35 ernest31 napisał: (...) > czy jestesmy pewni... (...) "My" jesteśmy pewni, ale nie wiem czy "Wy" jesteście pewni, mości Książe? Pluralis majestaticus może wskazywać na wysoki tytuł szlachecki lub rozdwojenie jaźni. Na co stawiacie? :-P Odpowiedz Link Zgłoś
ernest31 Re: obliczanie wartosci 24.01.04, 20:20 giorgio_primo napisał: > ernest31 napisał: > > (...) > > czy jestesmy pewni... (...) rownie dobrze moze byc za malo !!!!!!!!! > > "My" jesteśmy pewni, ale nie wiem czy "Wy" jesteście pewni, mości Książe? > > Pluralis majestaticus może wskazywać na wysoki tytuł szlachecki lub rozdwojenie > > jaźni. Na co stawiacie? stawiam 20 euro, ze masz na mysli siebie !!!!! > > :-P > Odpowiedz Link Zgłoś