niki27
29.01.04, 17:42
Kilka tygodni temu obiecałem, że podzielę się swoimi wrażeniami z degustacji
winka winiarni Golesz - Jasło, Rondo 2002. (Jestem amatorem, więc weźcie na
to poprawkę).
Uwaga pierwsza: jeżeli ktoś wie, jak kupić skrzynke tego wina, to jako
pierwszy ustawię się w kolejce. Podobno w życie weszła już nowa ustawa dot.
produkcji wina - i polscy właściciele winnic wreszcie będą mogli lege artis
swoje wino sprzedawać.
If so - wsiadam w samochód i jadę te 500 km do Jasła. JUTRO.
Bo wino było:
kolor - smolisty, mocna czerwień (rubin?)
bukiet przyjemny, uważam że kwiatowy (ale nie potrafię powiedziec jaki, bo
nie odróżniam forsycji od nasturcji, fiołków od niezapominajek ;)
smak. mmmmmm. ja rozpoznałem porzeczkę, a później - lekki posmak grzybów. Tam
na pewno kryje się więcej smaków, ale nie potrafię ich rozpoznać.
Bałem się, że winko będzie garbnikowe. Nie było. "Wchodziło" gładko. Ze
smutkiem postawiłem pustą butelkę na szafie. Domyśłam się, że byłoby jeszcze
lepsze, gdybym je postarzył.
No cóż. Może się uda. Kiedyś.
pozdrawiam wszystkich i kłaniem sie w pas Panu Romanowi Myśliwcowi.
Zasłużyl na 300 proc. uznania.
niki