Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    szukam cavy

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 15:31
    witam,

    w hiszpanii zaczalem przygode z winem cava tzw. szampnanem choc szampanem nie
    jest. Czy ktos wie gdzie jest duzy wybor tych win z winnicy Freixenet?

    KuFeL
    Obserwuj wątek
      • Gość: Oozie Re: szukam cavy IP: *.handelsbanken.se 04.10.04, 13:24
        Tu
        www.freixenet.pl/kontakt.html
      • grazyna_s Re: szukam cavy 09.11.04, 15:19
        hmmm...
        • Gość: Jacek Re: szukam cavy IP: *.waw.pl / *.waw.pl 09.11.04, 20:53
          Grażyna, to hmmmm znaczy ze pilas?
      • Gość: Stanik Re: szukam cavy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 18:51
        Nie mam wprawdzie Freixenet, ale mam wybór wielu innych win musujących
        robionych metodą szampańską - cav renomowanych producentów. Zapraszam do mojego
        sklepu na plac Rostka, "Dom Wina".
        • panowca Re: szukam cavy 10.11.04, 09:40
          Gość portalu: Stanik napisał(a):

          > Nie mam wprawdzie Freixenet, ale mam wybór wielu innych win musujących
          > robionych metodą szampańską - cav renomowanych producentów. Zapraszam do mojego
          >
          > sklepu na plac Rostka, "Dom Wina".

          DOM wina ma tego Augusti Torello MAta pił to ktoś podobno cava niszowa
          rocznikowa i "wogle" - ja to mam na półce - szef zamówił wcześniej ale przyznam
          że dpoóki nie przeczytałem o niuej w MAgazynie wino podchodziłem do niej z
          rezerwa - najdrosza w cenie szampana
          • holita Re: szukam cavy 21.11.04, 13:35
            Pilam. Augusti Torello Mata to faktycznie jeden z najlepszych producentow Cavy -
            chociaz ja osobiscie wole "zwykla" Gran Reserve (12-14 Euro) od oslawionej
            Kripta (jakies 30 Euro). Polecam goraco. Uwaga: nie mylic z firma Torello - to
            nie to samo! (w Polsce na szczescie jest Torello i Mata - czyli klasyk)

            Dobre Cavy maja tez: Albet i Noya, Castillo Perelada, Juve y Camps, Parxet,
            Raventos i Blanc, Segura Viudas, Vallformosa i oczywiscie Codorniu (piekne
            wina, mimo ogromu produkcji). Freixeneta omijalabym z daleka, chyba, ze chodzi
            o ich topowe cavy: Cuvee Casa Batllo (nie pilam, chetnie dam sie zaprosic na
            degustacje) albo Reserva Real (dobra, ale za droga - za ponad 20 Euro mam 2
            butelki Torello i Mata G.Reservy).
            U siebie w sklepie mam bardzo dobra cave Sumarroca (brut i semi-seco), ktorej
            sie nie wstydze i smialo moge polecic (Torello i Mata to moze nie jest, ale za
            to kosztuje mniej - 41 zl). No, a Freixeneta bije na glowe.

            Pozdrawiam
            Holita
            • movia1 Re: szukam cavy 21.11.04, 17:48
              Holito,
              A "u siebie w sklepie" to gdzie? Pytam się naiwnie bo jestem pewnie jednym z
              niewielu uczestników forum, który zajmuje się winami wyłącznie amatorsko i
              wyłącznie od strony konsumpcji...
              Pozdrawiam,

              movia1
              • nie.my Re: szukam cavy 21.11.04, 18:07
                movia1 napisał:

                > Holito,
                > A "u siebie w sklepie" to gdzie?
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=18&w=17713666
                Pytam się naiwnie bo jestem pewnie jednym z
                > niewielu uczestników forum, który zajmuje się winami wyłącznie amatorsko i
                > wyłącznie od strony konsumpcji...

                > Pozdrawiam,
                NieMy (amator)
            • winoman Re: szukam cavy 22.11.04, 00:48
              > Dobre Cavy maja tez: (...) Segura Viudas,
              > Freixeneta omijalabym z daleka

              Z tym, że o ile mnie pamięć nie myli, Segura Viudas należy do Freixeneta :-))
              A że jest świetna, choćby dostępna u nas Heredad Reserva, to inna sprawa.

              Pozdrawiam!
      • nikodem.kuznik Re: szukam cavy 21.11.04, 00:41
        Nie chciałbym robić antyreklamy Freixenet i chyba i tak mi się to nie uda, bo
        podczas zwiedzania Freixenet można się dowiedzieć, że produkują więcej wina
        musującego niż cała Francja szampana :-), ale prawdziwy Hiszpan, a szczególnie
        Katalończyk raczej wybierze coś innego niż Freixenet. Podobnie unika Codorniu.
        Niestety, na naszym rynku ciężko spotkać innych producentów cava. Dlatego
        najlepiej chyba pojechać do Barcelony, Villafranca del Penedes, albo do samego
        Sant Sadurni d'Anoia i kupić sobie parę skrzynek Cava od lokalnych producentów.
        Myślę, że z innymi winami jest podobnie :-)
        A jeśli chodzi o Freixenet, to w Makro jest na pewno Carta Nevada i Cordon
        Negro zarówno w małych jak i dużych butelkach. Aha, ostanio widziałem jakieś
        dziwne Feixenet Rose tez w Makro.

        Pozdrawiam,

        Nikodem
        • holita Re: szukam cavy 21.11.04, 13:42
          Co do Codorniu to troche sie mylisz - to wielka i uznana marka w Hiszpanii.
          Wiekszosc Hiszpanow wybierze jako zwykla cave wlasnie Codorniu - bo to pewna
          (choc moze nie najwyzsza) jakosc. Natomiast Freixenet to faktycznie masowka.
          Nie wrzucalabym tych obu firm do jednego worka, bo to krzywdzace dla Codorniu.

          Codorniu ma co najmniej 3 wielkie wina: Jaume Codorniu (jakies 25 Euro), Gran
          Codorniu (ponizej 20 Euro) i Non Plus Ultra Cuvee Reina Maria Cristina (okolo
          15 Euro). A ich "zwykla" cava Anna de Codorniu oferuje swietna jakosc za cene
          ponizej 10 Euro. Radze nie unikac, tylko smialo probowac. A jak tylko macie
          okazje odwiedzic bodege Codorniu, to korzystac!
          • nikodem.kuznik Re: szukam cavy 21.11.04, 14:34
            Po kilku dyskusjach ze znanymi mi Barcelończykami, porównałbym to do tego, jak
            Polace traktują wędliny. W Polsce jest parę dużych firm, typu Sokolow, Duda,
            Morliny (porównałbym je właśnie z Freixenet i Codorniu), które produkują przede
            wszysktim masowo, chociaż i wśród nich można znaleźć naprawdę dobre produkty
            (tak jak i Codorniu). Produkty tych firm są mniej lub bardziej znane za
            granicą. Natomiast wiekszość Polaków ma jednak ulugiony sklep mięsny, w którym
            znajdują się produkty lokalnych wytwórców. Większość Polaków najbardziej będzie
            cenić właśnie te lokalne, ulubione wyroby, chociaż od czasu do czasu kupią i
            szynke z Sokołowa w supermarkiecie, zwłaszcza jeśli potrzebują jej więcej.
            Jeśli mieszkasz w Katalonii, to znasz pewnie dobrze ulubione przez miejscowych
            uda świńskie. Mało który Katalończyk kupi je w supermarkecie jako wyrób znanej
            marki, raczej kupi je u ulubionego wytwórcy. Tak też jest z cava.

            Salut,

            Nikodem
            • holita Re: szukam cavy 22.11.04, 00:29
              Coz, nie mieszkam niestety w Katalonii, tylko w Polsce. Mieszkalam w Katalonii
              i znam bodege Codorniu - ale nie ma to nic do rzeczy. Gdyby przecietny Polak
              tylko czasem kupowal Sokolow w supermarkecie, a na co dzien zaopatrywal sie w
              lokalnym sklepiku w lokalne wyroby, to:
              1. Sokolow nie bylby miesna potega
              2. male sklepiki by nie bankrutowaly, a ich wlasciciele nie urzadzali protestow
              przeciw "dyktaturze hipermarketow"
              3. mielibysmy cenione i holubione lokalne marki, dbajace o stala jakosc wyrobow
              i starajace sie o zdobycie apelacji

              Prawda jest jednak inna: Polacy kupuja masowke w hipermarketach, Sokolow i
              Morliny kojarza sie wiekszosci z wysoka jakoscia, a o lokalnych wytworcach juz
              malo kto pamieta, bo w TESCO za rogiem w niedziele sa fajne promocje. Kielbase
              torunska mozna robic w Krakowie, krakowska na Slasku, a slaska w Gdansku. Dobre
              jest to, co ladnie opakowane i "ekskluzywnie wyglada". O apelacjach nikt nie
              slyszal, a lokalni producenci borykaja sie z mnostwem problemow, absurdalnymi
              przepisami i tepota urzednikow. A przecietny Polak lokalne kupi, pod warunkiem,
              ze bedzie tansze - bo dodatkowej zlotowki za dodatkowa jakosc nie zaplaci.
              Pojecia apelacji nie zrozumie zapewne jeszcze dluuuuuuuugo.
              Smutne to, ale naprawde, wydaje mi sie, ze ludzi, ktorzy cenia SMAKI jest w
              naszym pieknym kraju mala garstka.

              A w Hiszpanii? Coz, jak w wielu krajach Europy - kupuje sie mnostwo wina w
              supermarketach, przecietny obywatel tego kraju uwaza, ze dobre biale do ryb to
              Blanco Pescador, a czerwone do miesa to Marques de Caceres (z pelnym szacunkiem
              dla obu firm - podaje tylko przyklady). Codorniu to dla niego gwarancja jakosci
              cavy - i akurat w tym wypadku sie nie myli. Podtrzymuje swoja opinie: Codorniu
              ma jedne z najlepszych win musujacych w Hiszpanii, wyznacza trendy tak jak
              Torres w winach spokojnych i wrzucanie ich do jednego worka z masowka
              Freixeneta to nieporozumienie. Jesli piles choc raz Jaume Codorniu, to
              powinienes wiedziec o czym mowie.

              Niechetnie robie reklame tej firmie, bo to moja konkurencja - ale szacunek
              wielkim oddac trzeba. Alejandro Fernandez powiedzial kiedys bardzo madrze:
              mozna zrobic 1000 butelek bardzo dobrego wina, jak ma sie do tego warunki. W
              sumie to nawet dosc proste. Ale sprobuj zrobic 500.000 bardzo dobrego wina -
              tak, zeby mogli je pic wszyscy, a nie garstka wybrancow - to jest sztuka!

              I ja sie z nim zgadzam.
              • nikodem.kuznik Re: szukam cavy 23.11.04, 07:15
                Witam!

                Widzę, że mam twardą dyskutantkę i to jest bardzo fajne! :-)
                Widzę, że masz większy kontakt z winami niż ja, dlatego chętnie spróbuję któryś
                z tych win, które uważasz za godne polecenia. Dziękuję.
                Widzę też, że zaczęliśmy rozwijać off-topick, ale nie potrafi sobie podarować
                którkiego komentrzasz ;-)
                > 1. Sokolow nie bylby miesna potega
                Myślę, że jest 'potęgą', bo jest powszechny. Coca-cola również. Oczywiście,
                marki te stały się powszechne, bo przekonano dość dużą ilość ludzie, że należy
                takie produkt kupić i zmówiono im wiele powodów.
                > 2. male sklepiki by nie bankrutowaly, a ich wlasciciele nie urzadzali
                protestow
                Z moich skromnych obserwacji wynika, że najgłośniej prostestują mali
                sklepikarze, którzy mieli w swoim sklepie: brudno, mały wybór, byli niemili dla
                klientów i nie dbali o nich. Mnie takich nie jest żal.
                > 3. mielibysmy cenione i holubione lokalne marki, dbajace o stala jakosc
                wyrobow
                Może to za dużo powiedziane, ale widzę, że więcej mięsnych sklepów powstaje niż
                jest zamykanych. Natomiast prwatni, lokalnie producenci, rzeczywiście borykają
                się z problemami biurokracji, ale produkcji nie zamykają, o ile mi wiadomo.

                Co do hipermarketów i ich wpływie na klienta, to zgadzam się. Jest tak i w
                Polsce i częsciowo za naszą zachodnia granicą.

                Pozdrawiam i dziekuję za dysuksję!

                Nikodem
      • roody102 Re: szukam cavy 21.11.04, 17:21
        W GrandCru mają za bodaj 43 pln, ale nie próbowałem, czekam na okazję jakąś.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka