Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Co jest "trendy" w winach

    11.10.04, 09:50
    Obiecałem zapoczątkować ten temat ,więc to robię. W winach jak w modzie są
    kanony jak i sezonowe szaleństwa.Wczoraj nie piło sie Francji ,nowoswiatowych
    chardonnay ,dzis pije sie Toro,La Manche ...Wpisujmy tu to co nowego i
    odkrywczego .Ja na ten przykład zauwazyłem dziwną modę ( u naszych
    forumowiczów też) przychodzenia na proszone degustacje ,spotkania, rauty z
    własnym szkłem . Najbardziej trendy jest podobno mieć przy sobie 2 magnumy
    one for all Schotta
    pozdr
    Obserwuj wątek
      • Gość: star Re: Co jest "trendy" w winach IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 11.10.04, 11:08
        Dodam tylko, ze mimo, ze "one for all Schotta" jest trendy to jednak w
        przypadku degustacji wymagana jest w kieliszku pewna ilosc minimalna.
        W przeciwnym wypadku tym co sie wybija na pierwszy plan jest alkochol i
        wszystkie wina sie upadabniaja!

        Pozdrawia
        trendy star, ktory chyba przestanie byc trendy :-)
      • Gość: rural Re: Co jest "trendy" w winach IP: 213.134.140.* 11.10.04, 13:39
        No ale jak to? Dwa kieliszki na degustacje kilku czy kilkunastu win? To co,
        biegaja po sprobowaniu kazdego z nich do lazienki, zeby je umyc? Czym? Mydlem z
        podajnika? Nic nie rozumiem.
        • winoman O płukaniu kieliszków 11.10.04, 14:17
          Gość portalu: rural napisał(a):

          > No ale jak to? Dwa kieliszki na degustacje kilku czy kilkunastu win? To co,
          > biegaja po sprobowaniu kazdego z nich do lazienki, zeby je umyc? Czym? Mydlem z
          >
          > podajnika? Nic nie rozumiem.

          Na ogół wystarczy jeden kieliszek, dwa są po to, żeby można było porównać ze
          sobą dwa wina. Mycie kieliszków po każdym winie nie ma sensu, czasem płucze się
          kieliszek odrobiną wina, które za chwilę będzie próbowane, zwłaszcza jeśli
          poprzednie wino miało silny zapach. Płukanie wodą grozi rozwodnieniem kolejnej
          próbki, ja co kilka win po prostu piję kilka łyków wody z mojego kieliszka, a
          sam kieliszek albo wymieniam, albo obmywam, również z zewnątrz. Na porządnej
          degustacji nie powinno zabraknąć wody na każdym stole.
          Przy okazji, zawsze radzę powąchać "czysty" kieliszek, często bardzo silnie
          pachnie szafą, w której był trzymany.

          Niemal nigdy nie myję kieliszka mydłem ani detergentem, gorąca woda wystarczy,
          chyba jedynym wyjątkiem są kieliszki używane przez posiadaczki barwnych szminek ...

          Pozdrawiam!
          • Gość: rural Re: O płukaniu kieliszków IP: 213.134.140.* 11.10.04, 15:39
            Teraz rozumiem.
      • giorgio_primo Raczej "stylish"... ;-) 13.10.04, 19:40
        Ostatnio widzę, że poza tradycyjnym, odwiecznym "trendy" dla winopijców mniej
        zaangażowanych jest picie win mocno "okrzyczanych" w prasie i literaturze (mimo
        że czasami nie smakują), jest druga zupełnie dla mnie zabawna moda: picie win
        które nie smakują i na dodatek nigdzie nie są opisane (ale za to jakie są
        oryginalne i nonkonformistyczne!). To zjawisko pojawia się wśród winopijców
        wysoko uświadomionych, a także nasila się po wakacjach w jakimś kraju
        winiarskim.

        Reszta chyba bez zmian.
        • sstar Re: Raczej "stylish"... ;-) 14.10.04, 00:48
          giorgio_primo napisał:

          > Ostatnio widzę, że poza tradycyjnym, odwiecznym "trendy" dla winopijców mniej
          > zaangażowanych jest picie win mocno "okrzyczanych" w prasie i literaturze
          > (mimo że czasami nie smakują), jest druga zupełnie dla mnie zabawna moda:
          > picie win które nie smakują i na dodatek nigdzie nie są opisane
          > (ale za to jakie są oryginalne i nonkonformistyczne!).

          To akurat rozumiem, ze wzgledu na aspekt eskploracyjny - wejscie na "wlasny"
          6-tysiecznik moze "smakowac" jakby to byl Mount Everest, a nawet lepiej...
          Jak wiadomo i widac "smak" wina to duzo wiecej niz sam smak (sprzecznosc?:-).

          Pozdrawiam
          star

          > To zjawisko pojawia się wśród winopijców
          > wysoko uświadomionych, a także nasila się po wakacjach w jakimś kraju
          > winiarskim.

          Zderzenie z brakiem wakacyjnych bodzcow bywa czasem bolesne :-(

      • giorgio_primo Re: Co jest "trendy" w winach 13.10.04, 19:44
        ducale napisał:

        > ... mieć przy sobie 2 magnumy
        > one for all Schotta
        > pozdr

        Moim zdaniem na większość degustacji są zbyt duże i nieporęczne, zwłaszcza jak
        je miałbym nosić ze sobą. Zresztą na większości degustacji na jakich byłem
        kieliszki "lokalne" całkiem zaspokajały moje potrzeby... ;-) O tym że zapach w
        nich jest całkiem przekłamany pisałem już wcześniej - z przeciętnie intensywnie
        pachnących win zwykle robią się "bomby zapachowe".
        • miszka44 Re: Co jest "trendy" w winach 14.10.04, 10:08
          Może i nieporęczne, ale niektózy bez nich sie nie pokazują :-)
          Co do podbijania zapachu - nie rozstrzygniemy, który kieliszek jest najbardziej
          neutralny, tzn. nie dusi, nie spłaszcza wina, ale jednocześnie nie dodaje nic
          od siebie. Chyba jedyny sposób, to zawsze pić z takiego samego - wtedy można
          porównywać wina między sobą. Ale przy opisach trzeba chyba dodać czwartą
          kategorię: po oku, nosie i ustach - narzędzie, którym sie zmysły pieściło.

          Pzdr
          M44
          • gagapisa Re: Co jest "trendy" w winach 14.10.04, 10:40
            Z innego podworka:
            - dzwonienie do knajpy na dwie godziny przed kolacja z prosba o otwarcie
            konkretnego wina, zeby zdazylo sie "przewietrzyc". Nie musze chyba dodawac, ze
            konkretne wino kosztuje czasem wiecej niz kolacja. :-)
            - niezbyt trendy, ale niestety prawdziwe. Wiele restauracji serwuje dobre wina
            w beznadziejnych kieliszkach.

            Pozdrawiam,

            Gaga
      • Gość: docg sophia Melnik? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 18:10
        najbardziej trendy jest chyba sophia melnik, bo najwięcej ludzi ją kupuje :-)
        • winoman Re: sophia Melnik? 14.10.04, 18:31
          Gość portalu: docg napisał(a):

          > najbardziej trendy jest chyba sophia melnik, bo najwięcej ludzi ją kupuje :-)

          Kilka tygodni temu miałem rzadką przyjemność znaleźć się po pewnym koncercie na
          party, gdzie znalazło się kilka znanych osób ze sfer rządowych i nie tylko.
          Wziąłem do ust wino czerwone i niestety musiałem przełknąć, doniczki były za
          daleko. Dziennikarskie śledztwo szybko doprowadziło mnie do butelek, z których
          nalewano tem specjał. No tak, Sophia Melnik ...

          Marek Bieńczyk opowiadał, że uroczystość wręczania nagrody Nike też Sophią
          uświetniono.

          Pozdrawiam!

          • niegruby Re: sophia Melnik? 19.10.04, 10:37
            Coś w temacie jest na rzeczy :-)))
            Ostatnio trafiłem - tfu - do restauracji
            gdzie nie było dania poniżej 50 zł (więc
            wróżyło dobrze) a winem firmowym na kieliszki
            była właśnie "zośka". Tragedia.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka