zwinka
30.10.02, 16:30
Od jakiegoś czasu stosuję (z powodzeniem) do gotowania i domowych zastosowań
Conde de Farnals Reserva - dostępne w większości marketów w śmiesznej cenie
16-18zł
Niedawno w Makro znalazłam jednak Gran Reserva 94, niewiele droższe (25zł czy
coś)
i byłam przyjemnie zaskoczona. Niezbyt bogate (może za długo beczkowało :-)
ale stosunek jakość/cena zadowalający. Zdecydowanie do picia.
Zaciekawiona postanowiłam znaleźć jakieś informacje o tych winach,
ale spotkało mnie internetowe fiasko. Wino firmuje „Selcet Wines S.L.”
- firma zajmująca się chyba skupem i sprzedażą (eksportem) pod dowolnymi
markami (jak sobie klient zażyczy)., głównie „bulk” (jak to się po polsku
mówi - luzem?)
Co więcej - na ich stronie to wino (z prawie identyczną nalepką)
występuje jako Baron de Farnals (i tylko reserva).
Czy jest to zatem tylko nalepka?
Na nalepce sa informacje o DOC regionu Valencia. To nic nie znaczy?
Może to takie specjalne podejście pod polskiego klienta.
Stwierdzono, że podoba nam się wino w tych okropnych siateczkach itp. itd.?
Co Wy na to?
I jeszcze jedno pytanko: co sobie szykujecie na te długoweekendowe
długie jesienne wieczory? Jakieś UPIORNE wina?
Pozdrawiam