Gość: monia IP: 217.97.138.* 13.11.02, 11:11 Ile czasu może postać napoczęta butelka Porto? (dokładniej mówiąc - zawartość tej butelki :-) ) Pozdrawiam wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Joe_Stru Re: pytanko... IP: gil:* / 192.168.0.* 13.11.02, 12:20 Jeśli będziesz ją trzymac w lodówce , zakorkowaną , to tydzień powinien byc bezpieczny.pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
giorgio_primo Re: pytanko... 13.11.02, 12:23 Nie znam zbyt dobrze Porto (licze tu na innych, lepiej zorientowanych), ale wydaje mi sie, ze ze wzgledu na wysoka zawartosc alkoholu (i podobienstwo w tej kwestii do sherry) moze ono stac sobie bardzo dlugo. ))) Odpowiedz Link Zgłoś
walet Re: pytanko... 13.11.02, 13:09 Na Vintage Port sie nie znam . Natomiast zwykle mlode porto Ruby stoi u mnie w szafce (w ca 19'C) i nic mu nie jest przez miesiac . (wiecej niz miesiac nie probowalem bo goscie damscy lubia je bardzo i nie daja mi przeprowadzic dluzszych testow) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monia Re: pytanko... IP: 217.97.138.* 13.11.02, 13:21 Dziękuje pięknie wszystkim. Odpowiedzi są satysfakcjonujące - tydzień powinien wystarczyć. Miesiąc raczej odpada - butelka musiałaby mieć rogi :-) bo zawartość bardzo jest przyjemna! :-) Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
zwinka Re: pytanko... 13.11.02, 14:52 mnie się zdarzało trzymać porto i dłużej niż miesiąc (u mnie to bardziej męski napitek) i było ok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joe_Stru Re: pytanko... IP: gil:* / 192.168.0.* 13.11.02, 15:20 Oczywiście "trzymać" porto można i w nieskończoność , czyli aż do wyparowania , ale żeby było dobre , to jednak trzeba się trochę pośpieszyć. Takie miesięczne porto traci to , co w nim "winne" a zostaje to co "alkoholowe". Piłem takie porto trzymane tygodniami przez ciocie i to nie było miłe:)) A co do sherry , to słodkie gatunki tez troche wytrzymają , ale fino jednak lepiej traktować tak , jak wino nie wzmacniane.pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
zwinka Re: pytanko... 13.11.02, 17:09 Gość portalu: Joe_Stru napisał(a): > Oczywiście "trzymać" porto można i w nieskończoność , czyli aż do wyparowania , > > ale żeby było dobre , to jednak trzeba się trochę pośpieszyć. Takie miesięczne > porto traci to , co w nim "winne" a zostaje to co "alkoholowe". "Słuszna racja". Na szczęście Porto u mnie pija męska część świata, więc może to "alkoholowe" bardziej jej (części) pasuje. Ja wolę w tym charakterze wytrawne sherry, które spijam szybciej - bo i lżejsze i winu bliższe (tak mi się wydaje). Tak na marginesie to zauważam u siebie, że im bardziej i częściej stosuję wino tym rzadziej inne trunki. Czy też tak macie? Pozdrawiam zwinka Odpowiedz Link Zgłoś