Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Południowa Afryka

    16.10.01, 21:59
    Skoro już wybieramy się w egzotyczne podróże, to ja zapytam o wina z RPA :-)
    Mnie zdarzyło się ostatnio parę miłych przeżyć z tego regionu, że wymienię:
    * Pinotage 1997 Zonnebloem Wines ok. 34 zł (Billa, K&M) - bardzo miłe i pełne w
    smaku
    * Allesverloren Tinta Barocaa 1997 35 zł (K&M) - aksamitne, słodkawe, pyszne!
    Czekają jeszcze na mnie w stojaku Jacobsdal Pinotage i Neethlingshof Shiraz.
    Obserwuj wątek
      • winoman Re: Południowa Afryka 21.10.01, 23:49
        Witam!
        Wina z Poludniowej Afryki pijam juz od kilku lat,
        chetnie sie podziele moimi doswiadczeniami. Zaczne od
        Pinotage 1997 z Zonnebloem. Widocznie mam pecha,
        probowalem tego wina dwa razy, za kazdym razem mialem
        podobne odczucia, po prostu mi nie smakowalo, choc
        rzeczywiscie musze sie zgodzic, ze jest na swoj sposob
        pelne. Moim zdaniem Zonnebloem lepiej wypada jako
        producent win bialych, polecalbym zwlaszcza Blanc de
        Blanc, produkowane z Chenin Blanc (w RPA znanego jako
        Steen) z dodatkiem Sauvignon Blanc. Niezle sa tez ich
        wina Special Late Harvest, niestety juz dawno ich w
        Polsce nie widzialem.

        Wina z Zonnebloem importuje warszawski Polmos (!!!) .
        Inna firma w ofercie Polmosu jest Nederburg. Tutaj
        moge polecic wiecej win (moze dlatego, ze wiecej udalo
        mi sie sprobowac). Wsrod win czerwonych sa to Edelrood
        (typowa bordoska mieszanka Cabernet Sauvignon i Merlot)
        i Baronne (Cabernet Sauv. i Syrah). Z win bialych
        polecilbym zwlaszcza Sauvignon Blanc (kilka dni temu
        pilem przyjemne wino z roku 1998) i Chardonnay.

        W supermarketach Geant mozna tez dostac kilka niezlych
        win z RPA. Wsrod tanszych (ok 20 zl) polecilbym Ruby
        Cabernet i Steen firmy Drostdy-Ho, niezbyt porywajace,
        ale przyjemne (z tym, ze po kilku butelkach moga sie
        znudzic). (Ruby Cabernet to wyhodowany w latach
        40-tych w Kalifornii szczep bedacy mieszancem Carignane
        - to mialo dac odpornosc na goraco - i Cabernet
        Sauvignon - to mialo dac smak.) Drozsze to wina Fleur
        du Cap firmy Bergkelder.

        Przyjemne Cabernet Sauvignon w serii Sable View
        produkuje Stellenbosch Farmers Winery (cena ok 30 zl).

        Niewatpliwie drozsze, ale za to naprawde dobre wina
        produkuje Simonsig. Moze jeszcze mozna gdzies dostac
        ich Pinotage z roku 1997, ja rok temu placilem za nie
        ok. 60 zl, naprawde warte tej ceny.

        Sa tez inni producenci dostepni w Polsce. Niezly jest
        La Motte (pilem Shiraz z soku 1995), widzialem ale nie
        pilem wina z podobno porzadnej firmy Uitkyk, jest
        Bowlei Winery (ale ich Gewurztraminer z roku 1997 nie
        smakowal mi za bardzo).

        W RPA pije sie niezle wina wzmacniane, w Polsce bywaja
        wina typu sherry produkowane przez Monis, w swojej
        grupie cenowej (ok 30 zl) nie sa chyba gorsze od
        hiszpanskich oryginalow.

        Tyle na dzis, pozdrawiam!
        • shuriken Re: Południowa Afryka 23.11.01, 03:12
          winoman napisał(a):

          > Wsrod tanszych (ok 20 zl) polecilbym Ruby
          > Cabernet i Steen firmy Drostdy-Ho

          Pilem obywda i bardziej polecam Ruby, bo sympatyczne i calkiem tresciwe :-)

          > Drozsze to wina Fleur
          > du Cap firmy Bergkelder.

          Wlasnie koncze butelke Fleur du Cap Cabernet Sauvignon z 1997 (K&M, 38 zł) -
          ciemne, esencjonalne, choć bez fajerwerków. Posmakowałem też Jacobsdal Pinotage
          1995 (K&M, 34 zł)- to dla odmiany ostrawe, wyraziste i bardzo aromatyczne.
      • shuriken Re: Południowa Afryka 10.04.02, 00:11
        W uzupełnieniu do tych wspominek południowoafrykańskich:

        * Neethlingshof Shiraz 1998 (Stellenbosch) za 44 zł - aromatyczne i
        sympatyczne, aczkolwiek bez rewelacji i wymagające "oddechu" po odkorkowaniu,
        aby ulotnił się zapach alkoholu
        * Alto Cabernet Sauvignon 1996 (Stellenbosch) za 48 zł - warto dołożyć te parę
        złotych, bo i wrażenia większe
        * Ruitersvlei Estate Cinsault Cabernet Sauvignon 1999 (Ruitersvlei) za 38 zł -
        niesamowity posmak rodzynek na języku, syropu klonowego i wszelakich owoców na
        podniebieniu, a wszystko to lekkie i wytrawne!
        * Uitkyk Carlonet Cabernet Sauvignon 1996 (Stellenbosch) za 40 zł - bardzo
        sympatyczny Cabernet kończący się ostrężynowym akcentem

        Teraz na swoją kolej czekają:
        Fleur du Cap Chardonnay 2000 (28 zł) - ponoć zacne
        Diamond Ridge Ruby Red 1999 (bodaj 30 zł) - znak zapytania

        Wszystko kupione w warszawskim K&M, który niezmiennie i bezinteresownie
        polecam :-)
        • shuriken Re: Południowa Afryka 19.05.02, 23:49
          > Fleur du Cap Chardonnay 2000 (28 zł) - ponoć zacne

          I takie było :-) Soczyste, orzeźwiające, z nutami goździkowymi :-))
        • shuriken Re: Południowa Afryka 20.05.02, 00:15
          shuriken napisał:

          > Diamond Ridge Ruby Red 1999 (bodaj 30 zł) - znak zapytania

          Tu zaś miłe rozwiązanie zagadki - ciemne, aromatyczne wino z przydymionym,
          porzeczkowym posmakiem :-)

          Zaś dodam jeszcze wspomnienie o Porterville Wynkelder Pinotage (1988) z Klein
          Alphe (w K&M za 37 zł) - smakowitym i soczystym, pozostawiającym w ustach miły
          posmak ostrężyny dobrze odleżakowanej <:-)
      • Gość: Joe_Stru Re: Południowa Afryka IP: 192.168.0.* 10.04.02, 06:27
        Witam! Nie wiem niestety , czy wino , które chce polecić jest dostępne w
        Polsce , nigdy go tu nie widziałem , ale moim zdaniem warto zapamiętać.
        Grangehurst Cabernet Sauvignon/Merlot. Ja próbowałem rocznika 1994 w zeszłym
        roku - muszę powiedzieć ,że było świetne - wciąż świeże i owocowe , z nutką
        dębu , o wiele bardziej złożone niż podobne próby z Ameryki południwej na
        przykład. Kupiłem w Londynie za około 10 Ł , więc w polsce byłoby pewnie
        droższe , ale warto.
        A z tego co w Polsce:
        1.Vinteage Port 1993 - Fonseca , było w Leclerku , całkiem niezłe i za
        śmieszne pieniądze , ok 26,-
        2.Zonnenbloem Chardonnay 1999 , - wspomniane już , naprawde niezłe , 32 złote
        3.Jonkheer Cab/Merlot 1998 , we Wrocławiu w Winotece , niestety za 70,- warte
        spróbowania , pieprzowe , chociaz moim zdniem jednak trochę za drogie.
        I jeszcze pytanie. Czy ktoś może próbował win wytwórni Simonsvlei? Pojawiły się
        w moim osiedlowym sklepie i tylko w nim:) Zainteresowałem się ,bo są jak na ten
        sklep dość kuriozalnie wycenione - cab sauv i chardonnay za prawie stówę i
        merlot za 80. Nie chodzi mi o informacje książkowo -internetowe ,bo te
        znalazłem. Moze ktoś z Szanownych Klegów próbował kiedyś? Albo widział po
        jakiejś rozsądniejszej cenie? W Europie te wina kosztują około 10 euro.
        Pozdrwiam
        • winoman Re: Południowa Afryka 10.04.02, 08:03

          > 1.Vinteage Port 1993 - Fonseca , było w Leclerku ,
          całkiem niezłe i za
          > śmieszne pieniądze , ok 26,-

          Fonseca??? 1993 ????? 26 zł??????? Aż się obudziłem, co
          o tej porze zdarza mi się rzadko :-))

          Coś nie tak. Może Late Bottled Vintage? Ale i tak mi
          się nie zgadza. Fonseca to jedna z najlepszych firm, ich
          Vintage na starcie kosztuja co najmniej 50 USD, z
          rocznika 1993 (jak chyba wszyscy w regionie) nie
          wyprodukowali Vintage, bo nie było z czego, to był
          tragiczny rocznik (w latach 90-tych Vintage robili tylko
          trzy: 92, 94 i 97). Jest tez Guimaraens Vintage Port
          robiony przez Fonsecę, nieco tańszy, nie mam dostępu do
          danych o rocznikach (wiem, ze zrobili 1995), ale na pewno
          nie 1993. Według mojej wiedzy, Fonseca nie robi w ogóle
          LBV, tę rolę gra u nich "premium ruby" noszące nazwę Bin
          27 (jak ktoś trafi, polecam, niestety też kosztuje, co
          najmniej kilkanaście dolarów).

          Pozdrawiam!
          • Gość: Joe_Stru Re: Południowa Afryka IP: 192.168.0.* 10.04.02, 09:36
            winoman napisał(a):

            >
            > > 1.Vinteage Port 1993 - Fonseca , było w Leclerku ,
            > całkiem niezłe i za
            > > śmieszne pieniądze , ok 26,-
            >
            > Fonseca??? 1993 ????? 26 zł??????? Aż się obudziłem, co
            > o tej porze zdarza mi się rzadko :-))
            >
            > Coś nie tak. Może Late Bottled Vintage? Ale i tak mi
            > się nie zgadza. Fonseca to jedna z najlepszych firm, ich
            > Vintage na starcie kosztuja co najmniej 50 USD, z
            > rocznika 1993 (jak chyba wszyscy w regionie) nie
            > wyprodukowali Vintage, bo nie było z czego, to był
            > tragiczny rocznik (w latach 90-tych Vintage robili tylko
            > trzy: 92, 94 i 97). Jest tez Guimaraens Vintage Port
            > robiony przez Fonsecę, nieco tańszy, nie mam dostępu do
            > danych o rocznikach (wiem, ze zrobili 1995), ale na pewno
            > nie 1993. Według mojej wiedzy, Fonseca nie robi w ogóle
            > LBV, tę rolę gra u nich "premium ruby" noszące nazwę Bin
            > 27 (jak ktoś trafi, polecam, niestety też kosztuje, co
            > najmniej kilkanaście dolarów).
            >
            > Pozdrawiam!

            Winomanie!!!!!!Ja nie pomyliłem wątków. To jest tzw. Porto z RPA. Myślałem ,że to
            będzie jasne:)))))))nawet nie wiem teraz (brak zeszyciku) czy to jest filia TEGO
            Fonseca - czy zbieżność po prostu. To o czym pisałem to takie skrzyżowanie ruby i
            tawny - pewnie ,że żadna rewelacja , ale niezłe zwłaszcza za te piniądze:)
            Pozdrawiam.
            • winoman Re: Południowa Afryka 10.04.02, 10:43
              8 rano to nie jest u mnie czas myślenia, o tej porze to
              na autopilocie jadę, stąd to całe zamieszanie. Jakoś
              nie pomyślałem w tym momencie o Afryce. Może dlatego,
              że gdy ostatni raz miałem okazję oglądać afrykańskie
              "Porto", to wyglądało raczej jak "orto". W całym
              wielkim sklepie (tylko wina z Nowego Świata) wszystkie
              "P" były pracowicie zamalowane, bo w UE nazwa Porto
              jest zastrzeżona...

              Pozdrawiam, a z żalu chyba dziś jakieś Porto sobie
              otworzę ...
              • shuriken Re: Poludniowa Afryka 10.04.02, 11:21
                To Ty mozesz pic - pardon, degustowac ;-) - w pracy? Ehhh, maja ludziska fajne zawody...
                <:-)
                • winoman Re: Poludniowa Afryka 10.04.02, 11:38
                  A czy ja napisałem, że w pracy??? Hmm, coś w tym jest,
                  zwłaszcza, że większą część pracy w domu wykonuję :-)))

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka