Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ

      Ocena oceny

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.02, 12:40
    Otrzymałem dzisiaj w poczcie poniższą informację:

    Magazyn "Psychology Today" zebrał w Bordeaux we Francji 54 kiperów i
    poprosił ich o skosztowanie białego wina, do którego dodano
    pozbawionego smaku barwnika. Żaden z próbujących nie odkrył mistyfikacji -
    wszyscy myśleli, że to naprawdę czerwone wino. Zabarwione wino należało do
    taniego gatunku, ale przelano je do wyglądających na drogie butelek. Pijąc z
    nich kiperzy oceniali wino bardzo wysoko, ale kiedy wino zostało ponownie
    przelane do oryginalnych butelek degustatorzy skrytykowali jego smak. Magazyn
    donosi, że początkowo eksperci opisywali wino jako "cudowne", "czarujące",
    "pełne smaku" i "silne", ale kiedy trafiło do tańszych butelek zmienili
    zdanie i mówili, że jest "słabe", "zbyt lekkie" i że "brak mu intensywności".
    Magazyn ostrzega: "Ten eksperyment pokazuje, że nie wolno wierzyć wszystkim
    specjalistom".

    Trzaby zrobić taki eksperyment u nas przelewając jabola do butelencji po
    jakiś słynnym winie i podać go nie mniej słynnemu ekspertowi. Na pewno miałby
    gębę w siódmym niebie.
      • Gość: docg Re: Ocena oceny IP: 212.160.147.* 19.12.02, 13:27
        to musi byc jakaś manipulacja, nie wierzę, żeby taka ilość kiperów
        (sommelierów?) pomyliła się jednocześnie. Każdemu mogą zdarzyć się (i zdarzają)
        tego rodzaju wpadki, ale przecież nie wszystkim na raz!
        Przypomniało mi się, że sam przeprowadziłem podobną próbę, w odpowiedzi na
        zarzut snobowania się i sugestię, że tak naprawdę wszystkie wina są podobne i
        nie różnią się zbytnio od sophii. Podałem w kieliszkach, bez możliwości
        oglądania butelek, jakieś tanie chablis i sophię. Pomyłek nie było, zawartość
        kieliszków była oczywista nawet dla laików.
        pozdrawiam
      • amsti Re: Ocena oceny 19.12.02, 13:34
        Podaj może dane o tym artykule - tzn. rocznik, numer, strona. Można by sobie
        wtedy to poczytać. Inaczej jest to informacja bez żadnej wartości, na zasadzie
        "jedna Panie drugiej Pani"

        Amsterdam
      • giorgio_primo Re: Ocena oceny 19.12.02, 13:50
        Hmmm...

        Powiem dosadniej. To kompletne bzdury. Albo to byli ludzie ktorzy NIGDY nie
        probowali zadnego wina. W innej wersji jest to niemozliwe. Gdyby dotyczylo to
        pomylek w obrebie wina bialego lub czerwonego i o stosunkowo niewielkich
        roznicach jakosci, to jasne ze tak, ale nie tak jak to jest opisane.

        pzdr
        • Gość: al Re: Ocena oceny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.02, 20:14
          Odpowiadam docgowi, amstiemu i GPowi:
          Reasumując, to mnie tylko pocieszyliście. Amsti poprosił o konkrety.
          Zaaplikowaną przeze mnie informację spróbuję uszczegółowić. Na razie powiem
          tyle, że podesłała mi ją kolegiata z pracy.
          cdn.

          Pozdry
          • walet Re: Ocena oceny 19.12.02, 21:48
            Gość portalu: al napisał(a):

            > Odpowiadam docgowi, amstiemu i GPowi:
            > Reasumując, to mnie tylko pocieszyliście. Amsti poprosił o konkrety.
            > Zaaplikowaną przeze mnie informację spróbuję uszczegółowić. Na razie powiem
            > tyle, że podesłała mi ją kolegiata z pracy.
            > cdn.


            Z kim Ty pracujesz ?!
            • Gość: al Re: Ocena oceny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.02, 11:41
              walet napisał:

              > Gość portalu: al napisał(a):
              > ...
              > Z kim Ty pracujesz ?!

              Zbyt pochopnie ja oceniasz. Moja informatorka napisala ksiazke o winach na
              prace magisterska. Dlatego jej wiadomosc potraktowalem powaznie.
              • walet Re: Ocena oceny 20.12.02, 17:26
                Gość portalu: al napisał(a):

                > walet napisał:
                >
                > > Gość portalu: al napisał(a):
                > > ...
                > > Z kim Ty pracujesz ?!
                >
                > Zbyt pochopnie ja oceniasz. Moja informatorka napisala ksiazke o winach na
                > prace magisterska. Dlatego jej wiadomosc potraktowalem powaznie.

                To jeszcze jeden dowod na fatalny poziom naukowy polskich prac magisterskich.
                A moze po prostu ilosc przeprowadzonych doswiadczen (badan naukowych)
                potrzebnych do wyciagniecia wlasciwych wnioskow byla za mala ?
                Dwoja dla promotora .

                Pozdrawiam
                • Gość: al Re: Ocena oceny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.02, 19:41
                  walet napisał:

                  > To jeszcze jeden dowod na fatalny poziom naukowy polskich prac
                  > magisterskich. A moze po prostu ilosc przeprowadzonych doswiadczen (badan
                  > naukowych)potrzebnych do wyciagniecia wlasciwych wnioskow byla za mala ?
                  > Dwoja dla promotora .

                  Znowu nie trafiłeś. Wspomniana książka została bardzo dobrze przyjęta i była
                  jedną z niewielu opracowań z tej tematyki w naszym kraju. Po nowym roku zarówno
                  do artykułu, jaki i szczegółów jej książki powrócę. Zaś wątkowy artykuł nie ma
                  nic wspólnego z jej pracą magisterską.

                  I to nabyłoby tyle. Tymczasikiem

                  al


                  • walet Re: Ocena oceny 20.12.02, 21:40
                    Gość portalu: al napisał(a):

                    > walet napisał:
                    >
                    > > To jeszcze jeden dowod na fatalny poziom naukowy polskich prac
                    > > magisterskich.A moze po prostu ilosc przeprowadzonych doswiadczen(badan
                    > > naukowych)potrzebnych do wyciagniecia wlasciwych wnioskow byla za mala ?
                    > > Dwoja dla promotora .
                    >
                    > Znowu nie trafiłeś. Wspomniana książka została bardzo dobrze przyjęta i była
                    > jedną z niewielu opracowań z tej tematyki w naszym kraju. Po nowym roku
                    zarówno do artykułu, jaki i szczegółów jej książki powrócę. Zaś wątkowy
                    artykuł nie ma nic wspólnego z jej pracą magisterską.
                    > I to nabyłoby tyle. Tymczasikiem
                    > al
                    >
                    O rany,
                    czy Ty zawsze taki seriozny(a)? Pozartowac nie mozna ?
                    Ale... jak winna Pani Magister moze polecac takie artykuly ?
                    Przeciez wie ,ze to nieprawdopodobne.

                    Ps. "I to nabyłoby tyle" - dobre, nie znałem !

                    Pozdrawiam

      • winoman Re: Ocena oceny 19.12.02, 22:22
        Gość portalu: al napisał(a):

        > Otrzymałem dzisiaj w poczcie poniższą informację:
        >
        > Magazyn "Psychology Today" zebrał w Bordeaux we Francji
        54 kiperów i
        > poprosił ich o skosztowanie białego wina, do którego
        dodano
        > pozbawionego smaku barwnika. Żaden z próbujących nie
        odkrył mistyfikacji -
        > wszyscy myśleli, że to naprawdę czerwone wino.

        Kilka uwag. Kilka tygodni temu na internetowej stronie
        Wine Spectatora był tekst poświęcony właśnie umiejętności
        odróżniania wina białego i czerwonego podczas naprawdę
        ślepej degustacji. Niestety nie znalazłem go teraz w
        archiwum.
        Jancis Robinson jako jedno z pierwszych ćwiczeń
        degustacyjnych w swojej książce "How to taste" proponuje
        poddanie się próbie odróżnienia "pełnego", wytrawnego
        wina białego (biały burgund, biała Rioja, Semillon) i
        lżejszego wina czerwonego o podwyższonej kwasowości
        (jakiś lżejszy Pinot Noir, czy Gamay). Podobno bywa to
        problemem. Ja poddawałem sie kilku takim próbom i muszę
        przyznać, że raz naprawdę musiałem się zastanowić!

        Zresztą co tam ja! Dla "największych" ślepa degustacja
        może stanowić prawdziwe wyzwanie. Kilka tygodni temu
        Marek Bieńczyk pisał w Przekroju o takiej degustacji win
        z Bordeaux, podczas której uznany fachowcy ocenili wina
        zupełnie inaczej, niż podczas degustacji "jawnej". Czy
        zatem nie możemy wierzyć fachowcom? Moim zdaniem możemy,
        pamiętając jednak o tym po jak cienkiej linie stąpają!
        Pozdrawiam!

    Pełna wersja