Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Warszawa - Gdzie na wino?

    IP: proxy / 194.92.227.* 14.01.03, 17:12
    Witam!

    Planuję umówić się na lampkę wina. Jaki lokal wybrać? Mam na myśli Warszawę.
    Koszty nie grają specjalnie roli, aczkolwiek nie wypada mi proponować lokalu
    bardzo drogiego, czy snobistycznego. Może być gdzieś w okolicach Starówki,
    średnio drogi, przytulny, troszkę romantyczny, wygodny (żadne tam drewniane
    stołki). Lokal dla wybrednych, lecz jednocześnie taki, który nie tryska
    luksusem i nie szokuje cenami. Co proponujecie? Jeśli macie swoje typy, to
    może jednocześnie zasugerujecie, jakie wino wybrać w tymże lokalu? Nie jako
    dodatek do kolacji, lecz w pierwszym rzędzie - dla smaku. Coś co można wypić
    z przyjemnością przy desce serów, czerwone, wytrawne.

    Z góry dziękuję wszystkim, którzy zechcą mi pomóc!

    Małgosia
    Obserwuj wątek
      • giorgio_primo Re: Warszawa - Gdzie na wino? 14.01.03, 18:51
        Restauracja "Biblioteka", ul. Dobra (w gmachu BUW). Jakie to by mialo byc wino?
        Czerwone, biale, musujace...???

        pzdr
        • hania_76 Re: Warszawa - Gdzie na wino? 14.01.03, 19:09
          giorgio_primo napisał:

          > Restauracja "Biblioteka", ul. Dobra (w gmachu BUW). Jakie to by mialo byc
          wino?
          >
          > Czerwone, biale, musujace...???
          >
          > pzdr

          Fakt, Biblioteka ma prawdopodobnie najlepszą kartę win w Warszawie, ale trzeba
          wziąć pod uwagę to, że wizyta tam to raczej spory wydatek, nawet jeśli nie
          zamówi się Amarone ;)
      • giorgio_primo korekta...))) 14.01.03, 18:55
        Za szybko "poszlo"... Skoro czerwone wytrawne, to proponuje tam cos z oferty
        Bertani z Veneto. Moze Amarone 1995? ...ale to juz spory wydatek.
        • Gość: Małgorzata Re: korekta...))) IP: proxy / 194.92.227.* 15.01.03, 17:59
          Bardzo dziękuje za pomoc, ale mam jeszcze pytanie o wystrój.
          Widziałam kilka zdjęć w internecie, ale myślę że dotyczyły części
          restauracyjnej. Przeczytałam, że do winoteki jest osobne wejście od ul.
          Lipowej. Jak to wygląda? Są jakieś wygodne fotele ? Ciepłe światło? Jestem
          nieco wygodnicka i nie chciałabym przeżyć wieczoru przy dobrym winie, lecz na
          twardym stołku ;-)

          Małgosia
          • hania_76 Stołki, oświetlenie, fotele 15.01.03, 18:13
            Nie, twardych stołków na pewno tam nie ma, nie ma również foteli, ale są
            całkiem wygodne krzesła. Oświetlenie "przytulne". Wejście do restauracji zaraz
            za wejściem głównym do BUW. Ładne sztućce, zastawa. Kelnerzy bywają uprzejmi,
            ale z tym różnie bywa. Najuprzejmiejsi są wtedy, gdy czuwa nad nimi
            właścicielka ;) Uprzedzam: w niedzielę restauracja jest nieczynna (chyba, że
            coś od lata się zmieniło).
            • ducale Re: Stołki, oświetlenie, fotele 16.01.03, 08:45
              Jeżeli to ma byc niedrogi ,przytulny , mało snobistyczny to wybaczcie ale
              Biblioteka jakos mi nie pasuje. Prędzej wybrałbym "7 Grzechów" na Krakowskim
              Przedmieściu, Roma ( Hania sie ze mna pewnie zgadza)albo moze cos na Foksal
              Zakładam oczywiscie "niedrogi " na warunki warszawskie
              • hania_76 Re: Stołki, oświetlenie, fotele 16.01.03, 09:55
                ducale napisał:

                > Jeżeli to ma byc niedrogi ,przytulny , mało snobistyczny to wybaczcie ale
                > Biblioteka jakos mi nie pasuje. Prędzej wybrałbym "7 Grzechów" na Krakowskim
                > Przedmieściu, Roma ( Hania sie ze mna pewnie zgadza)albo moze cos na Foksal
                > Zakładam oczywiscie "niedrogi " na warunki warszawskie

                Oj, co do Romy zgodzę się na pewno - atmosfera tam jest o wiele bardziej
                przyjemna niż w Bibliotece. Tyle, że karta win skromniejsza.
              • Gość: Małgorzata Re: Stołki, oświetlenie, fotele IP: proxy / 194.92.227.* 16.01.03, 10:34
                To ma byc miejsce przede wszystkim na randkę. Musi być miło :-) Koszty nie
                grają specjalnie roli, ale po prostu nie wypada mi (jako kobiecie, która w
                końcu nie będzie płacić rachunku) proponować czegoś bardzo drogiego. Musi być
                to lokal, który mieści się w granicach przyzwoitości, a jednocześnie mieć swoją
                klasę. No i odpadają lokale, które w ofercie mają dwa gatunki wina, w dodatku
                kiepskiego.

                Przeglądałam reklamy różnych lokali. Zastanawiałam się nad "7 grzechów", ale
                oni winem chyba nie grzeszą ;-) ... Myślałam także o Prohibicji. Nigdy tam nie
                byłam, ale czytałam w "City Magazine", że mają w piwniczce kilka dobrych
                trunków. A co do Biblioteki - wg ich strony internetowej, Biblioteka dzieli się
                na 3 części: restaurację, bistro i winotekę z osobnym wejściem. Pytam się o
                winotekę, a nie część restauracyjną. Część restauracyjną widziałam na zdjęciach
                i nie podoba mi się.

                Małgosia
                • hania_76 Re: Stołki, oświetlenie, fotele 16.01.03, 10:50
                  O ile się orientuję, to winoteka w Bibliotece, to po prostu sklep z winami,
                  chyba, że coś się zmieniło.
                  Może faktycznie 7 Grzechów albo Roma. Nie znam karty win 7 Grzechów, a karta
                  Romy, tak jak napisałam wcześniej, nie jest specjalnie rozbudowana, ale na
                  pewno znajdziecie tam coś dla siebie. Ceny, jak na warunki warszawskie,
                  przyzwoite. Jeśli chodzi o Prohibicję, to po prostu nie przepadam za tym
                  lokalem.
                  • ducale Re: Stołki, oświetlenie, fotele 16.01.03, 10:58
                    Zaraz bo czegos tu nie rozumiem, to ma byc chyba przede wszystkim randka , a
                    nie degustacja z ukochanym,załoze sie ze wiecej niz butelki nie wypijecie, a co
                    do karty win w " 7 grzechów" to z tego co pamietam mozna tam znależć dobre wina
                    z wszystkich stron swiata, tak samo w Romie przy butelce włoszczyzny mozna miło
                    posiedzieć. Nie wiem czemu tak podkreślasz że to nie Ty będziesz płacić, czy
                    randka to ma byc okazja do odwiedzenia drogich knajp? Winoteka w Bibliotece to
                    po prostu sklep z winami i raczej tam romantycznie nie posiedzicie
                    pozdr
                    • Gość: Małgorzata Re: Stołki, oświetlenie, fotele IP: proxy / 194.92.227.* 16.01.03, 12:56
                      >załoze sie ze wiecej niz butelki nie wypijecie

                      To prawda. Nie chcę jednak niespodzianek w postaci karty win z kilkoma
                      gatunkami Sofii i Tokaya. Ja nie jestem z Warszawy, a mój gość jest spoza
                      Polski. Nie chcę trafić kulą w płot wybierając złe miejsce.

                      > Nie wiem czemu tak podkreślasz że to nie Ty będziesz płacić, czy
                      > randka to ma byc okazja do odwiedzenia drogich knajp?

                      Bynajmniej. Dlatego podkreślam, że nie ja będę płacić, gdyż właśnie dlatego
                      _nie_wypada_ mi proponować bardzo drogich knajp. Piszę "bardzo", bo powyżej
                      pewnego poziomu każda knajpa w Warszawie jest droga. Mój gość nie należy raczej
                      do biednych, ale mi po prostu _nie_wypada_.

                      > Winoteka w Bibliotece to
                      > po prostu sklep z winami i raczej tam romantycznie nie posiedzicie

                      No i to jest cenna uwaga!

                      Małgosia
                      • ducale Re: Stołki, oświetlenie, fotele 16.01.03, 13:18
                        Rozumiem, z ciekawych i interesujacych miejsc to jeszcze napewno Restauracja
                        Polska i Dom Polski( Saska Kępa).Jak dobrze zrozumiałem gość nie jest Polakiem
                        tak więc polska kuchnia byłaby dobrym wyborem, bogata karta win nawet dla
                        wybrednych i obsługa na poziomie, tylko nie wiem czy nie trzeba by zrobic
                        rezerwacji wczesniej
                        • Gość: Małgorzata Re: Stołki, oświetlenie, fotele IP: proxy / 194.92.227.* 16.01.03, 15:54
                          Ale to nie jest wycieczka kulturoznawcza, tylko randka ;-) Randka w "Domu
                          Polskim" ? ;-)))

                          M.

                          PS. Ale oczywiście dziękuję bardzo za radę! Tylko mnie trochę rozśmieszyła ta
                          wizja. Skojarzenie z zagraniczną delegacją i dziećmi w strojach góralskich na
                          lotnisku ;-) Jeszcze raz podkreślę, że chodzi mi w pierwszym rzędzie o
                          posiedzenie w miłym miejscu przy dobrym winie, nie o jedzenie (pomijając małe
                          co nieco do wina). Nad pierogi przedkładam k. śródziemnomorską, tym bardziej,
                          że nie jadam rzeczy z mąką. Głupio by było wydłubywać sam farsz ;-)
                          • hania_76 Re: Stołki, oświetlenie, fotele 16.01.03, 16:00
                            Na pewno znajdziesz tam w menu coś więcej niż pierogi. Nie sądzę, żeby wystrój
                            i atmosfera pasowały do Twoich skojarzeń o dzieciach w ludowych strojach.
                            • ducale Winna randka 16.01.03, 16:07
                              Zgadzam sie w 100% z Hanią, chyba nigdy nie byłaś w Domu Polskim albo w
                              Polskiej,najlepszym wyjściem bedzie jak spedzicie ją u Ciebie w domu ,cos
                              ugotujesz, kup dobre wino np.Amarone Bertani , napal w piecu albo
                              kominku,bedzie ciepło i przytulnie
                              • hania_76 Re: Winna randka 16.01.03, 16:14
                                Ta, chyba to będzie najlepsze wyjście.
                                • Gość: MaciejM Re: Winna randka IP: *.umultowo.sdi.tpnet.pl 16.01.03, 16:52
                                  Ale w domu moze byc na przyklad ......... maz. Wtedy wcale nie musi byc
                                  sympatycznie i milo :-)))
                                  • hania_76 Ojej.... 16.01.03, 17:07
                                    Gość portalu: MaciejM napisał(a):

                                    > Ale w domu moze byc na przyklad ......... maz. Wtedy wcale nie musi byc
                                    > sympatycznie i milo :-)))

                                    Oj, Maćku, ale namąciłeś... A wydawało się, że idealne rozwiązanie na winną
                                    randkę zostało znalezione. Tymczasem nie sposób nie przyznać Ci racji, bo mąż
                                    może rzeczywiście stanowić czynnik psujący miłą i romantyczną atmosferę ;)
                                    • Gość: docg Re: Ojej.... IP: 212.160.147.* 17.01.03, 09:14
                                      hania_76 napisała:

                                      > Oj, Maćku, ale namąciłeś... A wydawało się, że idealne rozwiązanie na winną
                                      > randkę zostało znalezione. Tymczasem nie sposób nie przyznać Ci racji, bo mąż
                                      > może rzeczywiście stanowić czynnik psujący miłą i romantyczną atmosferę ;)
                                      ******
                                      no nie, jakie tam idealne wyjście, przecież to, jak rozumiem, ma być tak, jak
                                      na amerykańskim filmie - przytulny lokal z przyciemnionym światłem, dyskretna
                                      obsługa, dwie dłuuuuuugie świece i butelka dobrego wina... w życiu nie
                                      widziałem takiego miejsca w rzeczywistości. Nb. to co widać w amerykańskich
                                      filmach z reguły nigdy nie ma odbicia w rzeczywistości :)))
                                      Gosiu, a może któryś z tych osławionych lokali Magdy Gessler byłby dobry?
                                      pozdrawiam
                                      • ducale Re: Ojej....tylko nie Magda Gessler 17.01.03, 09:21
                                        Gość portalu: docg napisał(a):
                                        > Gosiu, a może któryś z tych osławionych lokali Magdy Gessler byłby dobry?
                                        > pozdrawiam
                                        tutaj muszę sie stanowczo sprzeciwić po pierwsze sztuka dla sztuki, po drugie
                                        ceny z kosmosu, fatalny i nierówny poziom obsługi i kuchni. Jedyne co mi sie
                                        podoba z wszystkich restauracji z udziałem tej pani to wystrój Tsariny ,tutaj
                                        brawo, ale kolacja we dwoje z butelka wina to min. 1000 pln, no ale Gosia mówi
                                        ze pieniadze nie graja roli...
                                        pozdr
                                      • hania_76 Re: Ojej.... 17.01.03, 09:22
                                        Gość portalu: docg napisał(a):

                                        > no nie, jakie tam idealne wyjście, przecież to, jak rozumiem, ma być tak, jak
                                        > na amerykańskim filmie - przytulny lokal z przyciemnionym światłem, dyskretna
                                        > obsługa, dwie dłuuuuuugie świece i butelka dobrego wina... w życiu nie
                                        > widziałem takiego miejsca w rzeczywistości. Nb. to co widać w amerykańskich
                                        > filmach z reguły nigdy nie ma odbicia w rzeczywistości :)))
                                        > Gosiu, a może któryś z tych osławionych lokali Magdy Gessler byłby dobry?
                                        > pozdrawiam

                                        No tak, ale to miał nie być BARDZO drogi lokal. A restauracje pani Gessler są
                                        UPIORNIE drogie. Chociaż pewnie zaspokoiłyby estetyczne oczekiwania Małgorzaty,
                                        sądząc z jej postów.
                                        • docg no ale... 17.01.03, 09:44
                                          w życiu byłem w Warszawie ze 3 razy, a w lokalach to ostatnio jakieś 20 lat
                                          temu. Z Magdą Gessler to tak strzeliłem, bo ta pani ostatnio się bardzo promuje
                                          i stąd wiem, że coś takiego w ogóle jest. Ale może nie był to strzał w płot, bo
                                          przecież Gosia napisała w pierwszym poście, że to nie ma być kolacja,
                                          tylko "lampka wina", ewentualnie takiego, które możnaby wypić przy desce serów.
                                          Czyli rozumiem, że butelka wina + deska serów. Cena takiego zestawu będzie
                                          zależała chyba głównie od wina, mniej od lokalu, poza tym można założyć, że
                                          nawet trochę tańsze wino, ale w "pięknych okolicznościach Przyrody", będzie
                                          tym, co Gosię zadowoli.
                                          pozdrawiam
                                          • hania_76 Deska serów 17.01.03, 10:01
                                            docg napisał:

                                            > w życiu byłem w Warszawie ze 3 razy, a w lokalach to ostatnio jakieś 20 lat
                                            > temu. Z Magdą Gessler to tak strzeliłem, bo ta pani ostatnio się bardzo
                                            promuje
                                            >
                                            > i stąd wiem, że coś takiego w ogóle jest. Ale może nie był to strzał w płot,
                                            bo
                                            >
                                            > przecież Gosia napisała w pierwszym poście, że to nie ma być kolacja,
                                            > tylko "lampka wina", ewentualnie takiego, które możnaby wypić przy desce
                                            serów.
                                            >
                                            > Czyli rozumiem, że butelka wina + deska serów. Cena takiego zestawu będzie
                                            > zależała chyba głównie od wina, mniej od lokalu, poza tym można założyć, że
                                            > nawet trochę tańsze wino, ale w "pięknych okolicznościach Przyrody", będzie
                                            > tym, co Gosię zadowoli.
                                            > pozdrawiam

                                            Tak, ale nie wiem, czy w którejkolwiek z tych restauracji jest dostępna deska
                                            serów. A jeśli jest, czy wystarczy na dłużej niż 5 minut, biorąc pod uwagę
                                            przeciętną wielkość porcji ;)
                          • ernest31 Re: Stołki, oświetlenie, fotele 31.01.14, 13:07
                            >Nad pierogi przedkładam k. śródziemnomorską

                            Wychodzę z zalożenia, że ten gość to Italiano czy inny z basenu morza śródziemnego, skoro wpominasz o ich kuchni. Zapytaj go, może on woli właśnie pierogi od "owoców morza" ?
                            Troszeczkę patriotyzmu napewno ci nie zaszkodzi. Ci z południa, szczególnie włoskiego południa, są pod tym względem niesamowici. Swoje przedkładają nad inne, wszystko jedno gdzie są.
      • Gość: Anna Re: Warszawa - Gdzie na wino? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.13, 21:17
        Ostatnio miałam okazję być w małym lokalu na mokotowskiej.
        Kameralnie, ok. 8 stolików. Wina od 50zł na miejscu i duży wybór win na kieliszki.
        Cena nie zabija a piłam świetnego Pinot Noir z (uwaga!) Chile.
        zamówiłam niezła selekcja serów polskich i francuskich, oliwki (sami marynują)
        Domowy klimat z otwartą kuchnią. Mają rowniez sklep internetowy więc można zobaczyc oferte- alewino.pl
      • aniakam32 Re: Warszawa - Gdzie na wino? 12.01.14, 15:22
        W doppio senso serwują do jedzenia wiele gatunków win, a jakie to można sprawdzić na ich stronie www, jest tam cała rozpiska z cenami.
      • mistymountain Re: Warszawa - Gdzie na wino? 28.04.15, 22:18
        W CH Janki w sklepie Centrum Wina mają teraz świetne promocje na winko ;) np - 40 % gdy się bierze dwie butelki. Dodatkowo tam zawsze dobrze doradzają, które winko wybrać :)
        • Gość: wayfarer Re: Warszawa - Gdzie na wino? IP: *.centertel.pl 18.05.15, 12:48
          dobre winko białe półwytrawne Francuskie piłem ostatnio w barze z winem Wejman w centrum. Bardzo fajny spokojny wystrój, pomocni kelnerzy no i wina... słów brak bo można by siedzieć sporo tygodni i próbować... same smakołyki. Naprwno tam wracam niedługo!
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka