Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Grand Prix Magazynu Wino 2006

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 18:01
    Niekiedy tu zaglądam. Mam pytanie do redaktorów magazynu wino. Panowie na
    jakiej podstawie przyznane zostały te nagrody.Wybaczcie, ale przypomina sie
    mi Wasz poradnik Wina Europy. Zaznaczam na swoje 55 lat spora jest moja
    wiedza na temat win. Naprawdę nie jest to smieszne.
    Grand Prix Magazynu Wino 2006
    Ważnym wydarzeniem było przyznanie nagród Grand Prix przez Magazyn WINO.
    Krytycy Magazynu spośród ocenianych w minionym roku win wybrali najlepsze
    wina białe, czerwone, różowe i słodkie, najciekawsze wina do 30 zł oraz wino
    o najlepszej relacji jakości do ceny. Podczas uroczystej gali ogłoszeni
    zostali również zwycięzcy w kategoriach: człowiek roku, importer roku i
    debiut roku.

    Zdobywcy Grand Prix Magazynu Wino w kategorii:

    Człowiek roku: Gyorgy Lorincz (St. Andrea / Dom Wina)

    Importer roku: Atlantika

    Debiut roku: Schloss Gobelsburg (Vinoteka13/Liwa)

    WINO CZERWONE:
    ZŁOTO Le Due Terre Sacrisassi Rosso 2003 (Kawa-Wino-Czekolada) 110 zł
    SREBRO Casanova di Neri Brunello di Montalcino 2001 (Wina.pl) 119 zł
    BRĄZ Fattoria di Felsina Chianti Classico Riserva Vigneto Rancia 2000
    (Vinoteka13/Liwa) 149 zł

    WINO BIAŁE:
    ZŁOTO Domaine de Chevalier Pessac-Leognan Blanc 2002 (Mielżyński) 295 zł
    SREBRO Georg Breuer Riesling Ried Rottland 2003 (Mielżyński) 105 zł
    BRĄZ J. Hofstaetter Alto Adige Gewurztraminer Kolbenhof 2005 (Wine Direct)
    129 zł

    WINO RÓŻOWE:
    ZŁOTO Herdade do Esporao Alandra Rose (Atlantika)
    SREBRO Castillo de Perelada Cabernet Sauvignon Rosado (Mielżyński)
    BRĄZ Otto Bestue Somontano Cabernet-Tempranillo Rosado (Atlantika)

    WINO MUSUJĄCE:
    ZŁOTO Nicolas Feuillatte Brut Cuvee 225 1997 (Centrum Wina) 300 zł
    SREBRO Michel Lenique Brut Reserve (Vinarius) 140 zł
    BRĄZ Cantina Produttori San Michele Appiano Brut St. Valentin
    (Vinoteka13/Liwa) 80 zł

    WINO SŁODKIE:
    ZŁOTO JP Vinhos Moscatel de Setubal 1996 (Atlantika)
    SREBRO Chateau Jolys Jurancon Epiphanie 2000 (Mielżyński)
    BRĄZ Royal Tokaji Wine Co. Tokaji Aszu 6P Szt. Tamas 1996 (Korkociąg)

    WINO CZERWONE DO 30 ZŁ:
    ZŁOTO Vina Santa Marina Cabernet Sauvignon-Syrah 2002 (Dekanter.pl)
    SREBRO Ribera del Duraton Altos del Duraton 2004 (Mielżyński)
    BRĄZ Jozsef Simon Egri Kekfrankos 2003 (Klub Wina)

    WINO BIAŁE DO 30 ZŁ:
    ZŁOTO Marani Mtsvane NR (Marani)
    SREBRO Disznoko Tokaji Furmint 2005 (Dom Wina)
    BRĄZ Jeruzalem Ormoz Sauvignon Blanc 2005 (Exima)

    NAJLEPSZY STOSUNEK JAKOŚCI DO CENY - WINO CZERWONE:
    ZŁOTO Nicola Manferrari Milleuve 2002 (Kawa-Wino-Czekolada) 35 zł
    SREBRO Chateau Tour des Gendres La Gloire de Mon Pere 2004 (Mielżyński) 39 zł
    BRĄZ Quinta de Chocapalha 2004 (Mielżyński) 35 zł

    NAJLEPSZY STOSUNEK JAKOŚCI DO CENY - WINO BIAŁE:
    ZŁOTO Janos Konyari Balatonlellei Sigillum Loliense białe 2005 (Korkociąg) 45

    SREBRO Rebholz Vom Buntsandstein Riesling Spaetlese trocken 2004 (Jung &
    Lecker) 79 zł
    BRĄZ Istvan Jasdi Csopaki Olaszrizling Siralomvago 2003 (Korkociąg) 59 zł


    Obserwuj wątek
      • Gość: tpb Re: Grand Prix Magazynu Wino 2006 IP: *.chello.pl 27.02.07, 18:11
        Wszelkie uzasadnienia dotyczące Grand Prix "personalnych" znajdzie Pan w
        poprzednim numerze Magazynu WINO 6 (25).2006. Nagrody dla win przyznane zostały
        podczas powtórnej ślepej degustacji win najwyżej ocenionych w ciągu roku 2006.
        Brali w niej udział redaktorzy Magazynu WINO oraz importerzy win i sommelierzy.
        Pozdrawiam serdecznie
        Tomasz Prange-Barczyński
        redaktor naczelny Magazynu WINO
        • Gość: Salvio Re: Grand Prix Magazynu Wino 2006 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 18:39
          Poniżej wklejam link żródła mojej wiadomości. rozumiem że importerzy będący na
          targach wina w Krakowie i somelierzy tudziesz będący. Macie Panowie rację, nie
          dziwie się w takim razie ocenom. O ile sie orientuje nikt z szanujących sie
          firm nawet nie zaglada na te targi. Cenie w pewien sposób Wasz magazyn, więc
          proszę nie zaniżajcie jeszcze bardziej jego poziomu.Tak myślę, żeby nazwać coś
          winem roku w danym kraju trzeba by chyba ocenic wszystkie wina, nie tylko tych
          którzy zjawili sie na targach. Relacja zdjeciowa na stronie. No nic pozdrawiam.

          www.targi.krakow.pl/strona,targi,Enoexpo_5_Miedzynarodowe_Targi_Wina_w_Krakowie,Poprzednia_edycja_319,Grand_Prix_Magazynu_Wino_2006.html
          • Gość: tpb Re: Grand Prix Magazynu Wino 2006 IP: *.chello.pl 27.02.07, 20:12
            W czasie targów Enoexpo odbyła się jedynie ceremonia wręczenia nagród. Sam
            finał miał miejsce w Warszawie ok. miesiąca wcześniej, a na degustację
            zaproszeni byli wszyscy importerzy, którzy przysyłają swoje wina na panele
            degustacyjne MW.
            Pozdrawiam
            TPB
      • Gość: Ole! Re: Grand Prix Magazynu Wino 2006 IP: 125.90.64.* 27.02.07, 19:16
        Nie rozumiem o co chodzi Salvio.

        Faktem jest jednak, że "nagrody" to zwykłe kpiny z czytelnika.

        Dwie nagrody "złote" w winach czerwonych dostał importer, którego wina redakcja
        rozdawała czytelnikom jako nagrody w konkursie. Pewnie je "kupili" od importera.

        To i tak nic przy tym, że dali nagrody za wina, których kupić się nie da bo
        importer nie odpisuje na e-maile a rozmowy telefoniczne ignoruje. Uważam, że
        nagrody powinny być dla win które da się zdobyć w Polsce inaczej niż poprzez
        wygraną w konkursie Magazynu Wino! Redaktorzy powinni takie rzeczy sprawdzać,
        bo farsa z tego wychodzi. Do tego cena nie jest realna, bo koszty przesyłki są
        duże w tej firmie.

        Jakby tego było mało, to w końcu w tym tygodniu sklep (w którym kupuję wina)
        dostał cennik i okazało się, że ceny podane w Grand Prix są hurtowe.
        Zrozumiałe, że w tej cenie nie znajdą się w sklepie detalicznym. Tak to każdy
        importer może wysłać jakieś wino na konkurs, którego ma 12 butelek i podać cenę
        10 zł. Nawet jak je kupił za 100 zł to przy naiwności redakcji tego Magazynu
        robi sobie reklamę za 180 zł albo nawet 360 zł (jak po dwie butelki im dał)
        jakiej to reklamy nie kupi za znacznie większą kwotę. Do tego taka "reklama"
        sprawia wrażenie prawdziwej oceny!

        Jak dzieci się daliście nabrać droga redakcjo!
        • Gość: WB Re: Grand Prix Magazynu Wino 2006 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 21:46
          Drogi/a Ole!,
          zanim oskarżysz o takie obrzydlistwa, jak sprzedajność i nierzetelność, podaj
          proszę konkretne przykłady:
          -jakiego wina nagrodzonego przez Magazyn WINO nie można kupić
          -jaka cena podana przez Magazyn WINO jest ceną hurtową.

          Szanuj forumowiczów, pisz o konkretach. Ogólniki mamy codziennie w telewizji w
          dużej ilości.

          WB
          • Gość: PK Re: Grand Prix Magazynu Wino 2006 IP: *.icpnet.pl 27.02.07, 22:33
            Witam,
            myślę, że chodzi o zwyciężcę w kategoriach: NAJLEPSZY STOSUNEK JAKOŚCI DO CENY -
            WINO CZERWONE oraz WINO CZERWONE. Sam z doświadczenia wiem, że ceny podane w
            Państwa magazynie są cenami, które ten importer proponuje jako hurtowe, bo jak
            to sam określił: " resteuracje w Krakowie zgadzają się na tą cenę". Koszt
            transportu spoczywa po stronie zamawiającego.
            Myślę, że zarzut o oskarżenia jest zbyt daleko idący a czasami warto sprawdzić
            jak dany importer zachowuje się na rynku.
            Z wyrazami szacunku dla calej redakcji
            PK
            • Gość: WB Re: Grand Prix Magazynu Wino 2006 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 22:58
              Ceny które podaje Magazyn WINO są cenami detalicznymi brutto zadeklarowanymi
              przez importerów. Dokładamy starań, by te ceny weryfikować, ale nie możemy tego
              robić przy każdym z 1200 ocenianych rocznie win, a w szczególności nie możemy
              wnikać w zawiłości cenników dystrybucyjnych i hurtowych oferowanych sklepom i
              restauracjom. Była o tym mowa, również na forum, wiele razy. Jest też
              oczywiste, że podajemy ceny wina bez transportu podobnie jak nie bierzemy pod
              uwagę kosztu biletów tramwajowych przy dojeździe do sklepu winiarskiego ani
              faktury za internet przy kupowaniu w sieci i to chyba nie wymaga tłumaczenia.

              W przypadku win Sacrisassi Rosso 2003 i Milleuve Rosso 2002/2003 klient
              indywidualny bez żadnych problemów może kupić od importera wino w podanych
              przez Magazyn cenach (110 zł i 39 zł), czego mamy potwierdzenie z wielu źródeł.
              Ceny dystrybucyjne są niższe (76,60 zł i 29,20 zł), co również sprawdziliśmy.

              Nie jesteśmy nieomylni i zdarzają się nam pomyłki w podawanych cenach, czego
              źródłem najczęściej jest dezinformacja ze strony importerów. Zawsze chętnie
              dowiemy się o takich przypadkach, ale te akurat ceny są prawidłowe.

              Nadal w interesie forumowiczów proszę o konkretne przykłady nieprawdziwych cen
              w materiale Grand Prix 2006 - lub o odwołanie zarzutów.

              Z pozdrowieniami dla wszystkich
              Wojciech Bońkowski
              z-ca red nacz
              • Gość: PK Re: Grand Prix Magazynu Wino 2006 IP: *.icpnet.pl 28.02.07, 09:42
                Zgodze się, że u importera można kupić to wino w takiej cenie. Ale czy w innych
                miejscach w Polsce również? Jeżeli w innych miejscach nie można kupić tego wina
                w tej cenie to moje pytanie - jaka jest prawdziwa cena rynkowa?
                Co do cen dystrybucyjnych - ja otrzymałem odpowiedź, że są one równe cenom
                detalicznym i z tego się nie wycofam.
                PK
                • giorgio_primo Re: Grand Prix Magazynu Wino 2006 28.02.07, 14:33
                  Ponieważ chciałem spróbować win jakie nagrodziło MW, postanowiłem coś zamówić.
                  Po 40 dniach, dwóch e-mailach i telefonach dostałem ofertę.

                  Rozumiem, że to mała firma i czasem można coś przeoczyć. Nie czepiam się, choć
                  zrezygnowałem ja zobaczyłem warunki zakupu.

                  Mimo tego uważam, że jeśli MW decyduje się na nagradzanie win, to przynajmiej
                  te którym planuje dać takie wyróżnienie (przecież nie dostało grand prix 1200
                  win!!!) to powinien sprawdzić realne możliwości zakupu, jeśli wraz z winem
                  reklamuje jego importera. Ja rozumiem to wyróżnienie jako nagrodę dla wina jak
                  i imortera - w przeciwnym wypadku powinno być tylko wymienione samo wino!

                  WB:

                  Nie mogę zgodzić się z tym co napisałeś, bo jeśli wino nie jest dostępne poza
                  siedzibą importera w cenie jaką podajesz, to podana cena powinna uwzględniać
                  realną możliwość zakupu detalicznego. Nie wydaje mi się to jakimś bardzo
                  poważnym problemem w wypadku 1200 innych win, ale akurat w wypadku takich
                  dorocznych grand prix staje się to jakby bardziej istotne. Jeśli przyślę Wam
                  Ilatraia za 80 zł to chyba powinno ono automatycznie dostać "grand prix" w
                  jakiejś choć jednej kategorii. Tymczasem klientowi detalicznemu odpowiem, że
                  owszem cena jest 80 zł ale sprzedajemy to wino tylko wysyłkowo a w wypadku tak
                  wybitnego wina trzeba korzystać z "fresh logistics" z wysokim ubezpieczeniem,
                  więc na fakturze do ceny wina będzie doliczony transport w wysokości 400 zł za
                  każde rozpoczęte 10 kilo frachtu.

                  Oczywiście celowo przerysowuję, ale zapewniam Cię, że chcąc spróbować tych win
                  po jednej, dwie butelki prywatnie, musiałbym pojechać osobiście na bardzo długą
                  wycieczkę. Nie tramwajem bynajmiej, więc tego typu argumenty o cenach biletów
                  na tramwaj to czysta demagogia w tym wypadku.

                  Poza tym padł tu dużo poważniejszy zarzut do którego nie odniósł sie nikt. Czy
                  prawdą jest, że nagrody dla czytelników ufundował importer zwycięskich win?
                  • reddry Re: Grand Prix Magazynu Wino 2006 28.02.07, 14:37
                    sam jestem ciekaw ;> (ale jak widać z przymrużeniem oka do tego podchodzę)

                    pzdr
                    zpk
                  • Gość: WB Re: Grand Prix Magazynu Wino 2006 IP: *.aster.pl 28.02.07, 15:38
                    Po pierwsze wyjaśniam:
                    Nagrodą dla 4 wylosowanych Czytelników za wypełnienie ankiety Magazynu WINO
                    było po 1 butelce Milleuve Rosso 2002. Wino to zostało wybrane dlatego, że
                    niezależny panel uznał je za najlepsze wino czerwone w Polsce w tym przedziale
                    cenowym. Magazyn zakupił 4 butelki Milleuve u importera po normalnej cenie. Nie
                    było żadnych gratisów. Sprawa odbywała się już po przyznaniu nagród Grand Prix.

                    Po drugie:
                    Przykro mi, że niektórzy mają problemy z zamówieniem win w KWC. 7 osób spośród
                    moich znajomych, nie powołując się na mnie, problemów nie miało i zamówiło.
                    Co natomiast do kosztów transportu, rozumiem Wasze argumenty, ale zrozumcie też
                    nasze. Od pierwszego numeru Magazynu jestesmy krytykowani: za niepodawanie cen,
                    za podawanie nieprawidłowych cen, a teraz za podawanie prawidłowych. Nie możemy
                    brać pod uwage kosztów transportu, bo one są różne przy różnych zamówieniach i
                    adresach dostawy. To jest oczywista sprawa. Żadne pismo ani przewodnik
                    winiarski nie podają cen z transportem, tylko ceny detaliczne brutto u źródła
                    (producent lub importer). Liczy się to, jaką najniższą cenę bez żadnych zniżek
                    za wino może zapłacić konsument. Reszta naprawdę nie jest w naszej gestii.
                    Wiadomo zresztą dlaczego KWC liczy za transport - ma po prostu jedne z
                    najniższych cen w Polsce, niższe nawet niż w większości sklepów włoskich za
                    niektóre wina (Sacrisassi Rosso widziałem często w przedziale 350-40 EUR).
                    Giorgio, a jaka jest realna możliwość zakupu win od Ciebie przez osobę
                    mieszkającą w Suchej Beskidzkiej albo w Sejnach? Wszak przy zgłaszanych winach
                    podawałeś cenę u siebie w sklepie: 39 i 55 zł jeśli pamiętam. Ile ryczałtu za
                    transport na Podlasie powinniśmy byli dodać odgórnie do tych cen? Chyba sam
                    widzisz absurd tego rozumowania.

                    Rozumiem rozgoryczenie tych, którzy nie mogą zamówić Sacrisassi lub wychodzi im
                    drożej. To jest sprawa etyki biznesowej importera. My oceniamy, jakie wina są
                    dostępne na rynku i wskazujemy najlepsze zakupy.

                    Czy Magazyn powinien premiować wina powszechnie dostępne w każdym Lidlu i
                    dostarczane za friko? Czy wyszukiwać ciekawe butelki tam, gdzie normalny
                    winoman zwykle nie szuka - aby ci, którzy chcą, mogli to wino odszukać i
                    zamówić? To jest temat do dyskusji, a nie to czy nagrody przyznajemy w zamian
                    za wycieczki na Seszele.

                    Pzdr WB
                    • giorgio_primo Re: Grand Prix Magazynu Wino 2006 28.02.07, 16:50
                      Gość portalu: WB napisał(a):

                      > niższe nawet niż w większości sklepów włoskich za
                      > niektóre wina (Sacrisassi Rosso widziałem często w przedziale 350-40 EUR).

                      Nikt z tym nie polemizuje. Mi szkoda, że się nie udało skonfrontować swojego
                      gustu z gustem redakcji. Mowa jest, jak zrozumiałem z wcześniejszych wpisów o
                      dużej trudności w zakupienia wina w takiej cenie. Nie mi to oceniać, ale chyba
                      wyjaśnienie trudności owej właśnie podałeś w powyższym stwierdzeniu.

                      > Giorgio, a jaka jest realna możliwość zakupu win od Ciebie przez osobę
                      > mieszkającą w Suchej Beskidzkiej albo w Sejnach? Wszak przy zgłaszanych
                      winach
                      > podawałeś cenę u siebie w sklepie: 39 i 55 zł jeśli pamiętam.

                      41 i 59. Wiesz, że nie zajmuję się sprzedażą wysyłkową a wysyłki raczej robię
                      sporadycznie. Ceny które podałem (zresztą jako jedyne w całym MW były podane z
                      dokładnością do 1 zł kiedy inne są w "przedziałach" ;-) ) to oczywiście ceny
                      sklepowe i raczej mogą podlegać rabatowi, niż zwyżce. Jednak jak w większości
                      firm koszty wysyłki są zawarte w cenie wina jeśli ktoś zamawia za określoną
                      kwotę. Zreztą, choć może się mylę, nie o to chodziło w tej dyskusji.

                      > Ile ryczałtu za
                      > transport na Podlasie powinniśmy byli dodać odgórnie do tych cen? Chyba sam
                      > widzisz absurd tego rozumowania.

                      Absolutnie nie widzę nic złego ani absurdalnego w zapytaniu (przez redakcję)
                      importera na jakich warunkach i za ile wysyła (i czy wogóle ma dane wino)
                      klientowi detalicznemu PRZED wydrukowaniem nagród "grand prix". Powiem więcej:
                      wydaje mi się to wręcz oczywiste i przy tak niewielkiej ilości win od kiku
                      importerów zupełnie proste.

                      > Rozumiem rozgoryczenie tych, którzy nie mogą zamówić Sacrisassi lub wychodzi
                      im
                      >
                      > drożej. To jest sprawa etyki biznesowej importera. My oceniamy, jakie wina są
                      > dostępne na rynku i wskazujemy najlepsze zakupy.

                      Tu kryje się zasadniczy problem chyba. I nie chodzi o dyskutowanie o konkretnym
                      przypadku. Po tym co napisałeś, odnoszę wrażenie że być może nie oceniacie tego
                      co jest dostępne na rynku a raczej oceniacie to co wydaje się być dostępne na
                      podstawie otrzymanych butelek i jedynie zadeklarowanych cen. Być może to
                      fałszywy trop, ale powyższa twoja wypowiedź sugeruje coś takiego.

                      > Czy Magazyn powinien premiować wina powszechnie dostępne w każdym Lidlu i
                      > dostarczane za friko? Czy wyszukiwać ciekawe butelki tam, gdzie normalny
                      > winoman zwykle nie szuka - aby ci, którzy chcą, mogli to wino odszukać i
                      > zamówić? To jest temat do dyskusji, a nie to czy nagrody przyznajemy w zamian
                      > za wycieczki na Seszele.

                      Myślę, że niczego nie powinien premiować ani tym bardziej promować. Powinien
                      informować. Zgodnie z rzeczywistością.

                      Moim zdaniem do dyskusji pozostaje nadal kwestia pewnych zasad dziennikarza,
                      redakcji i wydawcy. Chcąc być szanowanym przez czytelnika trzeba mu dostarczyć
                      rzetelnej informacji i wystrzegać się sytuacji budzących wątpliwości natury
                      etycznej. Bowiem to informacja negatywna rozejdzie się zawsze dużo, dużo
                      szybciej. Z drugiej strony reklamodawca chciałby widzieć periodyk, gdzie chce
                      kupić reklamę, w Z.K.D.P. (Związek Kontroli Dystrybucji Prasy) gdzie może
                      ocenić sens wydania określonej kwoty. Bez ustawienia sobie etycznej poprzeczki
                      wysoko, MW może stać się niebawem fanzinem grupki hobbystycznych importerów i
                      grupy "winiarskich oszołomów" biegających z notatnikami po różnych degustacjach
                      i kursach. Wszystko to jest bardzo fajne i miłe, ale chyba nie o to Wam
                      chodzi... A może się mylę?
                      • Gość: o co chodzi? Re: Grand Prix Magazynu Wino 2006 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 20:06
                        giorgio_primo napisał:
                        > 41 i 59. Wiesz, że nie zajmuję się sprzedażą wysyłkową a wysyłki raczej robię
                        > sporadycznie.
                        Więc co cie odróżnia od innych "hobbystów" których wina tak niby ciężko kupić?
                        Cała Polska ma sie zlatywać po tę flaszkę do sklepu w Poznianiu? Dlaczego te
                        Twoje łatwiej kupić niz Mielżyńskiego, Domu Wina czy Korkociągu albo nawet KWC??

                        > Mi szkoda, że się nie udało skonfrontować swojego
                        > gustu z gustem redakcji

                        Miałeś zakaz wyjazdu do Krakowa?

                        > MW może stać się niebawem fanzinem grupki hobbystycznych importerów i
                        > grupy "winiarskich oszołomów" biegających z notatnikami po różnych
                        degustacjach
                        >
                        > i kursach.

                        A może oni zamiast narzekać po prostu coś robią? może przejawiają trochę więcej
                        inicjatywy niż ty siedząc za ladą i delektujac się swoją przeogromną wiedzą.
                        Jak ty zaczynałeś? Pstryknałeś palcami i wszyscy wielcy producenci przyjechali
                        do ciebie i "nauczyli" swoich win?

                        Rzadko moje zdanie pokrywa się z WB, ale tutaj uważam że długo sie nie
                        odzywałeś i po prostu musiałes mądrze wypłynąć. Szkoda że na siłe. Spójrz
                        szerzej, rynek sie tworzy, jest dużo młodych "oszołomów z notatnikami" jak
                        bedziesz tylko zrzędził to zostaniesz już tak na stare podczepiony pod paru
                        stałych klientów.



                        • giorgio_primo Re: Grand Prix Magazynu Wino 2006 28.02.07, 20:39
                          Gość portalu: o co chodzi? napisał(a):

                          > Więc co cie odróżnia od innych "hobbystów" których wina tak niby ciężko
                          kupić?
                          > Cała Polska ma sie zlatywać po tę flaszkę do sklepu w Poznianiu? Dlaczego te
                          > Twoje łatwiej kupić niz Mielżyńskiego, Domu Wina czy Korkociągu albo nawet
                          KWC?
                          > ?

                          Najpierw należy przeczytać ze zrozumieniem co napisałem, a potem zabierać się
                          do komentowania. Nigdzie nie napisałem, że ktoś ma się po cokolwiek "zlatywać".
                          Podobnie nigdzie nie znajdziesz napisanego tego, że cokolwiek mnie odróżnia
                          od "hobbystów". Napiszę nawet, że jestm dokładnie takim przypadkiem.

                          > Miałeś zakaz wyjazdu do Krakowa?

                          Chciałem kupić. Zwyczjnie. Tak jak się kupuje wino. W jakim miałem celu udawać
                          się do Karakowa by wypić w domu butelkę wina?

                          > A może oni zamiast narzekać po prostu coś robią? może przejawiają trochę
                          więcej

                          WB zaproponował dyskusję. To dyskutuję. Nie piszę o winie, bo mam za małą
                          wiedzę na ten temat. Dla mnie to zrozumiałe, jeśli dla Ciebie nie, to nie wiem
                          jak to inaczej wytłumaczyć.

                          > Rzadko moje zdanie pokrywa się z WB, ale tutaj uważam że długo sie nie
                          > odzywałeś i po prostu musiałes mądrze wypłynąć. Szkoda że na siłe. Spójrz
                          > szerzej, rynek sie tworzy, jest dużo młodych "oszołomów z notatnikami" jak
                          > bedziesz tylko zrzędził to zostaniesz już tak na stare podczepiony pod paru
                          > stałych klientów.

                          Pozwolisz, że będę się odzywał kiedy mam na to czas i ochotę oraz na temat
                          który mi się wydaje istotny, drogi anonimie. I jak ja zostanę "podczepiony" to
                          jest akurat moja sprawa.
                      • Gość: WB Re: Grand Prix Magazynu Wino 2006 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 20:18
                        Giorgio, naprawdę nie rozumiem. Co masz nam do zarzucenia pod względem
                        etycznym? Co to znaczy ustawić sobie "etyczną poprzeczkę wysoko" w przypadku
                        Magazynu Wino? Kawa na ławę.

                        Magazyn informuje i promuje to co uważa za interesujące dla Czytelnika. Grand
                        Prix to rodzaj informacji: te wina uważamy za najlepsze. Sacrisassi uważamy za
                        najlepsze wino czerwone w Polsce w roku 2006. Jest dostępne po 110 zł u
                        importera. Mój znajomy kupił 12 butelek w takiej cenie. Inny znajomy z Warszawy
                        kupił z dostawą i zapłacił trochę więcej. Wyszło bodaj 118 zł w przeliczeniu na
                        butelkę. To nadal najlepsze wino czerwone w Polsce w roku 2006. Stwierdził to w
                        degustacji w ciemno panel złożony z redaktorów, importerów i sommelierów. Nie
                        znali ceny. Wino pokonało inne wina 2- i 3-krotnie droższe.

                        Co do innych spraw, jeszcze raz: rozumiem racje Czytelników, którzy mają
                        problemy z kupieniem. Zrozumcie nasze. Jest jasne, że jednych win na rynku jest
                        więcej, innych mniej. Wina, które trafiają do pierwszej 10 roku Spectatora
                        znikają ze sklepów na całym świecie. Czy to wina Spectatora, który nie
                        sprawdził, ile tysięcy skrzynek jest jeszcze na rynku, żeby wystarczyło dla
                        wszystkich.
                        Zdarzało się, że w MW rekomendowaliśmy wina, które właściwie nie były dostępne
                        (pojedyncze butelki). Ubolewamy nad tym, staramy się, żeby sytuacja się nie
                        powtórzyła. Ale to zależy w przeważającej mierze od importerów, nie od nas. Ta
                        praca musi opierać się na zaufaniu: że wino prezentowane do degustacji
                        istnieje, że do butelki z napisem Kekfrankos nie nalano Chateau Margaux, że
                        cena podana przez importera jest prawdziwa, że wina zamówione i opłacone
                        trafiają jednak do klienta. Nie możemy być komórką śledczą. Sprawdzamy w
                        granicach rozsądku. Nasza praca to przede wszystkim degustowanie wina.
                        W przypadku Sacrisassi oszustwa nie ma. Wino jest dostępne po podanej przez nas
                        cenie. To jest fakt. Są inne fakty, trudności z kontaktem z importerem, wysokie
                        koszty dodatkowe itd., ale to nie zmienia faktu, że napisaliśmy prawdę.
                        Żadne pismo nie bierze pod uwagę kosztów transportu. Żaden przewodnik nie
                        podaje cen z wliczoną dostawą do domu. Każdy Czytelnik wie, że w każdej firmie
                        jest to rozwiązane inaczej i rozumie, że podane ceny są orientacyjne. Różnią
                        się też pomiędzy sklepami w zależności od marży. Czy robicie nam z tego zarzut?

                        WB
                        • giorgio_primo Re: Grand Prix Magazynu Wino 2006 28.02.07, 20:59
                          Gość portalu: WB napisał(a):

                          > Giorgio, naprawdę nie rozumiem. Co masz nam do zarzucenia pod względem
                          > etycznym? Co to znaczy ustawić sobie "etyczną poprzeczkę wysoko" w przypadku
                          > Magazynu Wino? Kawa na ławę.


                          - Jasne zasady pozyskiwania win (dla mnie, jedyne możliwe to zakup w sklepie -
                          znam odpowiedź ale skoro pytasz...). Poza tym pojawiają się wina z nieznanego
                          źródła - czyżby jednak kupione?
                          - Kontrolowany nakład.


                          > Magazyn informuje i promuje to co uważa za interesujące dla Czytelnika. Grand
                          > Prix to rodzaj informacji: te wina uważamy za najlepsze. Sacrisassi uważamy
                          za
                          > najlepsze wino czerwone w Polsce w roku 2006. Jest dostępne po 110 zł u
                          > importera. Mój znajomy kupił 12 butelek w takiej cenie. Inny znajomy z
                          Warszawy
                          >
                          > kupił z dostawą i zapłacił trochę więcej. Wyszło bodaj 118 zł w przeliczeniu
                          na
                          >
                          > butelkę. To nadal najlepsze wino czerwone w Polsce w roku 2006. Stwierdził to
                          w
                          >
                          > degustacji w ciemno panel złożony z redaktorów, importerów i sommelierów. Nie
                          > znali ceny. Wino pokonało inne wina 2- i 3-krotnie droższe.

                          I ja tego nie kwestionuję nigdzie.

                          > Co do innych spraw, jeszcze raz: rozumiem racje Czytelników, którzy mają
                          > problemy z kupieniem. Zrozumcie nasze. Jest jasne, że jednych win na rynku
                          jest
                          >
                          > więcej, innych mniej. Wina, które trafiają do pierwszej 10 roku Spectatora
                          > znikają ze sklepów na całym świecie. Czy to wina Spectatora, który nie
                          > sprawdził, ile tysięcy skrzynek jest jeszcze na rynku, żeby wystarczyło dla
                          > wszystkich.

                          To nie jest prawda. W dorocznej "setce" WS istotnym czynnikiem jest dotępność
                          wina i to w przważającej ilości wypadku jest faktem. Gdzyby było inaczej, to
                          pierwsze 20 win w tym rankingu miało 100 punktów. Wiesz, że tak nie jest i
                          doskonale wiesz z jakiego powodu.

                          > Nasza praca to przede wszystkim degustowanie wina.

                          I tu się różnimy. Moim zdaniem prowadzenie poważnego czasopisma musi opierać
                          się na czymś znacznie więcej.

                          > W przypadku Sacrisassi oszustwa nie ma. Wino jest dostępne po podanej przez
                          nas
                          >
                          > cenie. To jest fakt.

                          Nigdzi nie napisałem,że jest inaczej. Zresztą chyba nikt tego nie sugerował
                          nawet.

                          > Są inne fakty, trudności z kontaktem z importerem, wysokie
                          >
                          > koszty dodatkowe itd., ale to nie zmienia faktu, że napisaliśmy prawdę.

                          Ponownie: nie ma zarzutu pisania nieprawdy.

                          > Żadne pismo nie bierze pod uwagę kosztów transportu.

                          Wybacz, ale to nie jest też prawdą. Zwykle ceny podawane są jako średnie w
                          detalu i obliczane na podstawie ceny importera, marży dystrybutora (w wypadku
                          USA przede wszytkim) i marży detalicznej.

                          > Żaden przewodnik nie
                          > podaje cen z wliczoną dostawą do domu. Każdy Czytelnik wie, że w każdej
                          firmie
                          > jest to rozwiązane inaczej i rozumie, że podane ceny są orientacyjne. Różnią
                          > się też pomiędzy sklepami w zależności od marży. Czy robicie nam z tego
                          zarzut?

                          Mam wrażenie, że nie rozumiemy się. Mój zarzut, jeśli wogóle to jest zarzut, to
                          brak weryfikacji podawanych danych takich jak choćby dostępność. Dla mnie
                          istotnych, dla kogoś innego pewnie nie. Napisałem już wcześniej, że padło
                          akurat na ten konkretny przykład ale zupełnie niepotrzebnie się go trzymamy w
                          dyskusji, bo to dotyczy większej ilości przypadków. Wśród nagród rozdanych
                          znalazło się także wino, które ma bardzo ograniczoną dystrybucję i zwykle nawet
                          nie jest dostępne u producenta a w Polsce było go raptem kilka skrzynek. Jaki
                          cel jest nagradzania go?
                          • Gość: WB Re: Grand Prix Magazynu Wino 2006 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 21:16
                            > Poza tym pojawiają się wina z nieznanego
                            > źródła - czyżby jednak kupione?

                            ??

                            >> Żadne pismo nie bierze pod uwagę kosztów transportu.
                            > Wybacz, ale to nie jest też prawdą. Zwykle ceny podawane są jako średnie w
                            > detalu i obliczane na podstawie ceny importera, marży dystrybutora (w wypadku
                            > USA przede wszytkim) i marży detalicznej.

                            No właśnie, średniej w detalu, czyli ceny wina na półce, a nie w paczce
                            przygotowanej do wysyłki. Decanter podaje RRP, bez transportu. Pisma i
                            przewodniki we Francji, Niemczech i Włoszech podają ceny detaliczne u
                            producenta, bez transportu. Jak rozumiem Ty proponowałbyś żeby ceny podane
                            przez importerów MW "uśredniał" dodając jakieś koszty transportu i obsługi, nie
                            wiem na jakiej podstawie wyliczone? Sprostuj jeśli się mylę. Jaką cenę mamy
                            podawać, żebyć nie miał zastrzeżeń?

                            > Wśród nagród rozdanych znalazło się także wino, które ma bardzo ograniczoną
                            > dystrybucję i zwykle nawet nie jest dostępne u producenta a w Polsce było go
                            > raptem kilka skrzynek.

                            ?? Konkretnie?

                            Mam wrażenie że jak zwykle przy naszych wymianach zdań w dużej części spieramy
                            się o słowa i obstajemy przy swoim.
                            Piszesz że to ja sprowokowałem dyskusję, ale tak nie jest. Nowi (?) forumowicze
                            Salvio i Ole! aluzyjnie oskarżyli nas o ignorancję i przekupność. Pisali, że
                            wina nie da się kupić w podanej przez nas cenie.
                            Tymczasem im głębiej brniemy w tę rozmowę, tym bardziej oczywiste się staje, że
                            Sacrisassi 2003 dostępne jest w Polsce w podanej przez nas cenie. Jest go mało?
                            Jakoś u importera wciąż można zamówić. Importer nie odpowiada na maile? Jakoś
                            na niektóre odpowiada. W związku z tym rozszerzamy temat i rozmawiamy o tym, ma
                            czym polega prowadzenie "poważnego" pisma winiarskiego oraz wracamy do wiecznej
                            kwestii, że magazyn winiarski według Ciebie powinien wydawać co miesiąc 10 000
                            PLN na wina. O tym już była mowa i nie mam żadnych nowych argumentów, więc
                            chyba nie warto tego wałkować od nowa.
                            • cerretalto Zdanie jednego z konsumentów 01.03.07, 01:49
                              Konkursy takie są potrzebne pismom, sprzedawcom i reklamodawcom, ale niestety
                              rzadziej klientom. W tym sensie rozumiem potrzeby redakcji, ale zgadzam się z
                              tymi, którzy krytykują brak dostępności nagrodzonych win. Oczywiście nie
                              sugeruję niczego z wyjątkiem tego, że redakcja być może miała pecha a może po
                              prostu nie sprawdziła odpowiednio dobrze co i gdzie da się kupić.

                              Patrząc jednak na miejsca 2 i 3 w winach czerwonych sądzę, że spojrzenie
                              redakcji na rynek jest nieco fragmentaryczne. Oba te wspaniałe wina znam,
                              przeciętny konsument mógł je kupić za 27-30 euro i 21-22 euro. A co widzimy w
                              cenach? 119 i 149zł. Czyli odwrotnie niż na rynku. Casanova di Neri 2001 jest
                              mało gotowa do picia i bardzo trudna do kupienia (nie dziwi więc niska cena :))
                              a Rancia 2000 to nie jest wino do kupowania za prawie 40 euro! Sądzę więc, że
                              Szanowna Redakcja po prostu zwraca uwagę jedynie na niewielką część czynników
                              istotnych dla konsumenta. Więc po co mi jako konsumentowi takie konkursy? Co ja
                              z nich ciekawego dla siebie mogę wynieść?

                              Ja wiem, że rynek win w Polsce jest taki jaki jest, czyli mamy niewielką oferta
                              przy wysokich i bardzo wysokich cenach, ale moglibyście Panowie z MW
                              przywiązywać nieco więcej uwagi do reprezentowania interesu konsumentów czyli
                              winopijców czyli potencjalnych czytelników MW. Jeśli więc w ogóle musicie
                              tworzyć swoje listy, to moglibyście między innymi wybierać wina ze sklepów, tak
                              jak to sugeruje Giorgio, i oceniać je chyba nieco bardziej wg ogólnej
                              dostępności i gustów konsumentów. Bo inaczej z czasem zamienicie MW w reklamowe
                              pismo finansowane głównie przez sprzedawców.

                              WS chyba poświęca rzeczywiście dużo energii temu, by wina jego listy TOP100
                              byly jakoś dostępne w USA. Nawet chyba niestety istotnie przesadza z korzyścią
                              dla win „marketowych”. No ale jak przyznał pierwsze miejsce w rankingu TOP100
                              2006 winu Casanova di Neri Tenuta Nuova 2001 (MW przyznał swoje Top2 chyba
                              jednak innemu winu tego producenta :)), to zniknęło ono ze sklepów dość szybko
                              więc też można by mieć podobne zarzuty do WS jakie mamy w stosunku do MW :).
                              • docg Re: Zdanie jednego z konsumentów 01.03.07, 09:12
                                cerretalto napisał:
                                > ...Oba te wspaniałe wina znam,
                                > przeciętny konsument mógł je kupić za 27-30 euro i 21-22 euro. A co widzimy w
                                > cenach? 119 i 149zł. Czyli odwrotnie niż na rynku. Casanova di Neri 2001 jest
                                > mało gotowa do picia i bardzo trudna do kupienia (nie dziwi więc niska
                                cena :))a Rancia 2000 to nie jest wino do kupowania za prawie 40 euro!

                                • ducale 3 grosze.. 01.03.07, 09:20
                                  Chyba wymiana zdań zeszła na inne tory, udowadnianiu sobie komu udało się
                                  zamówic Sacrissasi( bezdyskusyjnie b.dobre wino) a komu nie –z tego co czytam
                                  na forum to nie tylko GP. Problem chyba wynika bardziej dostępnościa wina albo
                                  komunikacją z importerem,wypromomowanym przez redaktorow MW w prasie polskiej i
                                  swiatowej.Jezeli pierwszy fakt mogę zrozumieć tłumacząc sobie małą
                                  produkcje,koniec rocznika etc. ,to jednak przy drugim elemencie WB nie może
                                  przejść milcząco. Skoro na KWC splynęła smietanka ,ktorą spija to jednak
                                  Magazyn Wino powinien wziąć częsciowo również na siebie odpowiedzialność
                                  związaną z komunikacją z danym nowym,malym ,butikowym czy tez rodzinnym
                                  importerem ,który jak sam mowi „sprowadza wino dla siebie i swoich
                                  znajomych” .Podkreslam 2 nagrodzone wina pilem i potwierdzam ich swietną jakość.
                                  Problem jest inny ,zaznaczyl go GP. Jezeli KWC wygrywa z takimi tuzami
                                  polskiego rynku jak PWW,La Passion,Centrum ,Partner itd. I jest problem z
                                  zakupem nagrodzonych win ,to nie dziwi mnie fakt ze owi importerzy podchodzą z
                                  przymrużeniem oka do Magazynu i całego Grand Prix. Notabene dziwi mnie fakt iż
                                  ich wina były praktycznie nieobecne w liscie win stających do konkursu.I to
                                  jest bardzo zle bo ich wina stanowią ponad 80% naszego rynku .Zeby rzeczywiście
                                  MW nie stal się pismem hobbistycznym dla redaktorow i „winnych oszołomów”
                                  Resume ,chyba warto jednak wprowadzic albo w panelach albo w nastepnym Grand
                                  Prix kategorie „wino z supermarketu” czy tez cos w tym stylu .Popieram również
                                  wyroznienia w kategorii „najlepszy butikowy importer”. Wojtek ,Magazyn Wino
                                  czytaja również ( a chyba założeniem jest ze powinni w pierwszej kolejności)
                                  slabo uświadomieni klienci nie znający realiów naszego rynku ,nie zapominajcie
                                  o nich :)
                                  Pozdrawiam redaktorow i nagrodzonego importera KWC

                                  • giorgio_primo Re: 3 grosze.. 01.03.07, 13:47
                                    ducale napisał:

                                    > ...Magazyn Wino powinien wziąć częsciowo również na siebie odpowiedzialność
                                    > związaną z komunikacją z danym nowym,malym ,butikowym czy tez rodzinnym
                                    > importerem ,który jak sam mowi „sprowadza wino dla siebie i swoich
                                    > znajomych” .Podkreslam 2 nagrodzone wina pilem i potwierdzam ich swietną
                                    > jakość.

                                    Lepiej bym tego nie napisał! Dokładnie o to mi chodzi. MW jest magazynem
                                    konsumenckim. Co do tego chyba nie ma dyskusji. Wrócę do porównania do prasy
                                    motoryzacyjnej:

                                    Nagroda "Samochód Roku" w różnych redakcjach jest róznie traktowana, ale nikomu
                                    kto nie planuja samobójstwa zawodowego albo nie prowadzi sabotażu tytułu dla
                                    jakiego pracuje nie wpadnie na to, żeby nagrodzić samochód za jego osiągi na
                                    jednorazowej jeździe testowej i za wygląd. Po co bowiem komuś z konsumentów
                                    informacja, że "Auto Roku" marki X wprawdzie pokonało testy w sposób świetny, a
                                    wygląd zachwyca każdego, skoro producent nie planuje produkcji części
                                    zamiennych i wypuścił je w 100 egzeplarzach? Takie informacje podaj sie w
                                    dziale "ciekawostki dla hobbystów" raczej, albo w "most suprising of the year",
                                    albo coś podobnego.

                                    > Problem jest inny ,zaznaczyl go GP. Jezeli KWC wygrywa z takimi tuzami
                                    > polskiego rynku jak PWW,La Passion,Centrum ,Partner itd.

                                    Wydaj mi się, że firmy te nie wysyłają win do degustacji. Wykluczaja się same z
                                    wyścigu. Trudno jednak się dziwić skoro posiadają one działy marketingu
                                    rozliczane z efektywnie wydanych pieniędzy. Tymczasem wysyłając choćby 20 win
                                    do MW za powiedzmy 1000 PLN nie wiedzą nawet czy o degustacji przeczyta 100 czy
                                    1000 osób. Trudno pewnie nawet takie wydatki uzasadniać w strukturze dużej
                                    firmy. Imoprterzy-hobbyści wysyłają, bo lubią pogadać, poczytać i do tego nikt
                                    im nie rozlicza budżetu działu marketingu. ;-)

                                    > Pozdrawiam redaktorow i nagrodzonego importera KWC

                                    Także pozdrawiam jednych i drugich! :-)
                              • giorgio_primo Re: Zdanie jednego z konsumentów 01.03.07, 13:29
                                cerretalto napisał:

                                > [...] ...że redakcja być może miała pecha a może po
                                > prostu nie sprawdziła odpowiednio dobrze co i gdzie da się kupić.

                                Na to zarzut odpowiedź juz padła. Redakcja skupia się na degustowaniu,
                                przyziemne sprawy korekty cen i dostępności pozostawiając czytelnikowi. ;-)))


                                > Sądzę więc, że
                                > Szanowna Redakcja po prostu zwraca uwagę jedynie na niewielką część czynników
                                > istotnych dla konsumenta. Więc po co mi jako konsumentowi takie konkursy? Co
                                > ja z nich ciekawego dla siebie mogę wynieść?

                                Moim zdaniem podobnie jest z punktacją win. Co daje czytelnikowi ~50 czy więcej
                                win ocenionych na 86? Skala ocen spłaszczona jest w sposób utrudnaijący
                                zrozumienie intencji oceniającego. Opisy nie pomagają niestety - vide opis win
                                Edi Kante w artykule i w przewodniku kupującego.

                                > Ja wiem, że rynek win w Polsce jest taki jaki jest, czyli mamy niewielką
                                oferta
                                >
                                > przy wysokich i bardzo wysokich cenach, ale moglibyście Panowie z MW
                                > przywiązywać nieco więcej uwagi do reprezentowania interesu konsumentów czyli
                                > winopijców czyli potencjalnych czytelników MW. Jeśli więc w ogóle musicie
                                > tworzyć swoje listy, to moglibyście między innymi wybierać wina ze sklepów,
                                tak
                                >
                                > jak to sugeruje Giorgio, i oceniać je chyba nieco bardziej wg ogólnej
                                > dostępności i gustów konsumentów. Bo inaczej z czasem zamienicie MW w
                                reklamowe
                                >
                                > pismo finansowane głównie przez sprzedawców.
                                >
                                > WS chyba poświęca rzeczywiście dużo energii temu, by wina jego listy TOP100
                                > byly jakoś dostępne w USA. Nawet chyba niestety istotnie przesadza z
                                korzyścią
                                > dla win „marketowych”. No ale jak przyznał pierwsze miejsce w ranki
                                > ngu TOP100
                                > 2006 winu Casanova di Neri Tenuta Nuova 2001 (MW przyznał swoje Top2 chyba
                                > jednak innemu winu tego producenta :)), to zniknęło ono ze sklepów dość
                                szybko
                                > więc też można by mieć podobne zarzuty do WS jakie mamy w stosunku do MW :).

                                Zarzut mało adekwatny. ;-))) O ile pamiętam to roczny nakład (zakupiony a nie
                                wydrukowany) to ponad 6 milionów egzeplarzy. Numer z Top 100 to jakieś 400000
                                sprzedanych kopii. Daje pewnie około miliona czytelników jednego numeru. Mogę
                                zrozumieć, że trudniej kupić wino numer 1.
                            • giorgio_primo Re: Grand Prix Magazynu Wino 2006 01.03.07, 12:51
                              Gość portalu: WB napisał(a):

                              > > Poza tym pojawiają się wina z nieznanego
                              > > źródła - czyżby jednak kupione?
                              >
                              > ??

                              Polecam lekturę numeru z nagrodami "grand prix". Nie mam pamięci aż tak dobrej,
                              żeby podać numer stron, a swój egzemplarz przekazałem Joe_Stru. Chodzi o wino
                              musujące chyba. Napisane jest, że pochodzi z nieznanego źródła.

                              > >> Żadne pismo nie bierze pod uwagę kosztów transportu.

                              Nie napisałem, nic takiego. Po prostu sklepy wysyłkowe najczęściej mają ceny o
                              tyle niższe od "zwykłych", że różnice cen można pominąć.

                              > > Wybacz, ale to nie jest też prawdą. Zwykle ceny podawane są jako średnie
                              > w
                              > > detalu i obliczane na podstawie ceny importera, marży dystrybutora (w wyp
                              > adku
                              > > USA przede wszytkim) i marży detalicznej.
                              >
                              > No właśnie, średniej w detalu, czyli ceny wina na półce, a nie w paczce
                              > przygotowanej do wysyłki.

                              Patrz wyżej. Wino "na półce" najczęściej nie różni się od ceny w paczce wraz z
                              jej wysyłką.

                              > Decanter podaje RRP, bez transportu. Pisma i
                              > przewodniki we Francji, Niemczech i Włoszech podają ceny detaliczne u
                              > producenta, bez transportu. Jak rozumiem Ty proponowałbyś żeby ceny podane
                              > przez importerów MW "uśredniał" dodając jakieś koszty transportu i obsługi,
                              nie
                              >
                              > wiem na jakiej podstawie wyliczone? Sprostuj jeśli się mylę. Jaką cenę mamy
                              > podawać, żebyć nie miał zastrzeżeń?

                              Czysta demagogia. Dobieranie przykładów zgodnie z założoną tezą. W poprzednim
                              poście WS był przykładem na niedostępność win z jego listy "Top 100". Pomijając
                              jakby nieco większy zasięg działania WS, to i tak wybiera się tam wina w miarę
                              dostępne, biorąc pod uwagę jakość dystrybucji. Jednak od tematu uciekasz. To
                              samo dotyczy cen. Za ceny podawane na przykład w WS (trzymam się przykładu tego
                              pisma, bo sam je pierwszy wywołałeś, a poza tym cały layout i zawartość
                              obecnego MW jest właściwie identyczny jak WS).

                              O to jak podawać ceny zapytaj każdego kto kupuje wino a nie dostaje je
                              kartonami za darmo. Chodzi o cenę z jaką może je najzwyczajniej kupić. Na
                              świecie, w prasie, systemy podawania cen są różne, ale znane mi pozwalają bez
                              problemu zorienować się ile realnie zapłacę.

                              >
                              > > Wśród nagród rozdanych znalazło się także wino, które ma bardzo ograniczo
                              > ną
                              > > dystrybucję i zwykle nawet nie jest dostępne u producenta a w Polsce było
                              > go
                              > > raptem kilka skrzynek.
                              >
                              > ?? Konkretnie?

                              Konkretnie to wie Ducale! ;-) Nagradzanie Kolbenhof, jest według mnie dziwne,
                              choć uważam podobnie jak niemal cała literatutra w której o nim jest
                              wspominane, że jest wybitnym winem w udanych rocznikach. Po co jednak wyróżniać
                              wino, które kupić trudno a o tym, że jest OK to obtrąbione nawet z
                              książce "Wino dla opornych" sprzed wielu lat.

                              > Mam wrażenie że jak zwykle przy naszych wymianach zdań w dużej części
                              spieramy
                              > się o słowa i obstajemy przy swoim.

                              Zapewne masz rację. Na wiele rzeczy patrzymy z zupełnie innych pozycji i nie
                              jest możliwe abyśmy zgdazali się w wielu kwestiach.

                              > Piszesz że to ja sprowokowałem dyskusję, ale tak nie jest.

                              Napisałeś, cytuję:

                              "Czy Magazyn powinien premiować wina powszechnie dostępne w każdym Lidlu i
                              dostarczane za friko? Czy wyszukiwać ciekawe butelki tam, gdzie normalny
                              winoman zwykle nie szuka - aby ci, którzy chcą, mogli to wino odszukać i
                              zamówić? To jest temat do dyskusji, a nie to czy nagrody przyznajemy w zamian
                              za wycieczki na Seszele"

                              Ja odbieram to jako zaproszenie do dyskusji.

                              > Nowi (?) forumowicze
                              >
                              > Salvio i Ole! aluzyjnie oskarżyli nas o ignorancję i przekupność. Pisali, że
                              > wina nie da się kupić w podanej przez nas cenie.

                              Ja wogóle nie zrozumiałem o co chodzi Salvio zaś Ole napisał coś, co jeśli
                              byłoby prawdą uznałbym za skandaliczne ale nie niemożliwe. Zaprzeczyłeś temu i
                              ja wierzę Tobie a nie anonimowi.

                              > [...] W związku z tym rozszerzamy temat i rozmawiamy o tym, ma
                              >
                              > czym polega prowadzenie "poważnego" pisma winiarskiego oraz wracamy do
                              wiecznej
                              >
                              > kwestii, że magazyn winiarski według Ciebie powinien wydawać co miesiąc 10
                              000
                              > PLN na wina. O tym już była mowa i nie mam żadnych nowych argumentów, więc
                              > chyba nie warto tego wałkować od nowa.

                              Poprosiłeś o "kawę na ławę", więc ją otrzymałeś. Przy jednym z punktów
                              napisałem, że odpowiedź o "niemożności zakupu" znam, więc oczekiwałem coś na
                              temat kontrolowanego nakładu.
        • Gość: qbik Re: Grand Prix Magazynu Wino 2006 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.07, 16:58
          Ja jakoś bez problemów kupiłem oba wina w Kawa-Wino-Czekolada po cenach
          wskazaych przez Magazyn Wino. Telefony jakoś też ode mnie odbierano...
          Pozdro
      • Gość: Salvio Re: Grand Prix Magazynu Wino 2006 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 23:22
        Ja nikogo tu nie obraziłem, ani nikogo nie oskarżam o jakies przekręty.
        Zapytałem, a wy zrobiliscie jak zwykle z tego wyklad o mniemanologji stosowanej.
        Dla mnie smieszne jest to że okrzykuje sie winem roku wPolsce cos czego i tu
        prawda w 100% może wsod naprawde znawców wina znalazło by sie z win dostepnych
        wPolsce na miejscu poza setnym miejscem. Szanowni Znawcy z MW oddajcie to wino
        do analizy wsród tych którzy winem np bawia sie dwa dni i poźniej porozmawiamy
        o winie roku.Dam wam przykład. chocby amarone clasico superiore od Bertani, czy
        amarone trionfo vinea vini, brunello soldera, Boscarelli, amarone Bolla, podere
        bosco Manzano. tez italia.
        • Gość: xyz Re: Grand Prix Magazynu Wino 2006 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 09:50
          Przeczytalem caly tekst.Panowie (do MW)- STOSUJCIE PRZY PODAWANIU CENY ZA
          BUTELKĘ CENE - wedlug Incoterms - jezeli wiecie co to jest,uniknie sie wielu
          nieporozumien zwiazanych z cena.
          • Gość: Ludwik Re: Grand Prix Magazynu Wino 2006 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 10:03
            Gość portalu: xyz napisał(a):

            > Przeczytalem caly tekst.Panowie (do MW)- STOSUJCIE PRZY PODAWANIU CENY ZA
            > BUTELKĘ CENE - wedlug Incoterms

            wiekszej glupoty to juz trudno wymyslec,
      • Gość: xyz Re: Grand Prix Magazynu Wino 2006 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 10:24
        Panie Ludwiku
        To byla celowa prowakacja.Zrobilem to w celu uswiadomienia ze nalezy po prostu
        podawac widelki cenowe - i tyle.
      • Gość: IW Re: Grand Prix Magazynu Wino 2006 IP: *.ebeskidy.pl 02.03.07, 16:06
        Rany, panowie to jakiś tok-szoł, tyle że bez wizji.
        Obrażony gościu, bo o jego winach się nie mówi, niezadowolony facet, bo nie
        może dostać w najbliższym sklepie nagrodzonej butelki, rozgniewany sknera, bo
        musi zapłacić 5 zł drożej za butelkę (która nie kosztuje przecież 20, a 110
        zł)...
        A ja pana proszę, panie WB: Tak trzymać! I wynajdywać takich małych
        dystrybutorów, tym bardziej jeśli mają nosa do wina. A dla zadowolenia
        malkontentów dodać w przyszłym roku nagrodę „Najlepsze wino do dostania w
        supermarkecie”. I żeby jeszcze tanie było ;-/
        • Gość: Ebeskidy Re: Grand Prix Magazynu Wino 2006 IP: 216.73.53.* 02.03.07, 16:36
          Gość portalu: IW napisał(a):

          > Rany, panowie to jakiś tok-szoł, tyle że bez wizji.
          > Obrażony gościu, bo o jego winach się nie mówi, niezadowolony facet, bo nie
          > może dostać w najbliższym sklepie nagrodzonej butelki, rozgniewany sknera, bo
          > musi zapłacić 5 zł drożej za butelkę (która nie kosztuje przecież 20, a 110
          > zł)...

          Aj, waj! Może coś tak merytorycznie się z tych Beskidów (oczywiście zupełnie
          przypdkowo z tego rejonu ten wpis anonimowy) Pan wypowiesz?

          Pan cacy inni be. Wot kastomer serwis, panocku.

          > A ja pana proszę, panie WB: Tak trzymać! I wynajdywać takich małych
          > dystrybutorów, tym bardziej jeśli mają nosa do wina. A dla zadowolenia
          > malkontentów dodać w przyszłym roku nagrodę „Najlepsze wino do dostania w
          > supermarkecie”. I żeby jeszcze tanie było ;-/

          A pewnie, że lepsze tanie i dobre niż drogie i dobre. Pan coś tu anonimowo
          jęczysz, zamiast napisać czemu nie da się kupić za cenę jaką podano.
          • Gość: IW Re: Grand Prix Magazynu Wino 2006 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.07, 07:17
            Butelki kupiłam, panocku, w cenie podanej przez Magazyn Wino. A że trzeba
            zapłacić za koszt przesyłki (wcale nie taki duży – 15 zł), to już każdy durak
            wie (nie tylko z gór :-o).
            Tak samo zresztą, jak każdy wie, że za prawdziwie dobre wina trzeba zapłacić, a
            po blomborę skoczyć do marketu.
            • tytus5 Re: Grand Prix Magazynu Wino 2006 04.03.07, 11:05
              Co się wszyscy tych Beskidów tak czepili? Fakt,że z Suchej po coś konkretnego
              trzeba ruszyć tyłek /albo zamówić "bez internet"/ ale i u nas czasem trafia się
              jakieś znalezisko, jak wspomniana kiedyś przeze mnie Barbera d'Asti za 7 i pół
              złotego
              pzdrw
              tytus
      • Gość: Marek Proszę o odpowiedź w sprawie konkretnego wina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 14:03
        Mam pytanie w temacie:

        WINO BIAŁE DO 30 ZŁ:

        BRĄZ Jeruzalem Ormoz Sauvignon Blanc 2005 (Exima)

        Lubię wina z tej odmiany i chciałem spróbować. Myślałem że podawane ceny są
        detaliczne. Szukałem tego wina dość długo i nie znalazłem taniej niż 39,90 zł.
        W większości wypadków to powyżej 40 zł było.

        Gdzie to wino można kupić za mniej niż 30 złotych? Czy redakcja złamała zasady
        o jakich pisze tu WB i dokonała "szacunkowej" wyceny na podstawie informacji od
        importera? Zadzwoniłem do importera jaki podany jest w Magazynie i okazało się,
        że ta firma nie sprzedaje odbiorcom indywidualnym więc trzeba znaleźć kogoś z
        koncesją kto dla nas zamówi wino. Jak zatem redakcja zakwalifikowała to wino do
        kategorii do 30 zł. Proszę o odpowiedź. Z rozbrajającą szczerością
        poinformowano mnie w tej firmie, że cena po wysłaniu na konkurs została
        podniesiona i za 30 zł to nie dostanę tego wina.
        • prezesus1 Re: Proszę o odpowiedź w sprawie konkretnego wina 13.03.07, 15:33
          Absolutnie mozna to wino dostac przynajmniej w jednym sklepie w warszawie za
          dokladnie 30 pln. Nie bede mowil w jakim bo to bedzie kryptoreklama. Chodzi mi
          jedynie o to ze wino to miesci sie w przedziale.
        • Gość: edyta881 Re: Proszę o odpowiedź w sprawie konkretnego wina IP: *.eranet.pl 15.05.07, 11:28
          Najtańsze wina od Eximy(importera win bałkańskich)znajdziesz w Sulejówku, w
          sklepie "Zakątek konesera". Jest to prawdopodobnie ich firmowy salon.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka