karul
08.03.07, 04:38
nie wiem na ile to nazwisko jest znane w polsce, ale warto zauwazyc ze zmarl
jeden z patriarchow amerykanskiego winiarstwa - ernest gallo. razem z bratem
julio (stad E&J GALLO na etykietach) w roku 1937 rozpoczeli w kalifornii
produkcje wina pozyczajac 6 tysiecy dolarow od tesciowej jednego z nich i
ksiazke o produkcji wina z biblioteki publicznej. czas byl dobry - wino
amerykanskie bylo okropne i wlasnie skonczyla sie prohibicja produkcji i
sprzedazy alkoholu.
mial 97 lat i jego firma dzisiaj jest najwiekszym amerykanskim producentem
wina gdy chodzi o ilosc. GALLO jest kojarzony z popularnymi winami (tzw. jug
wines, czyli takie z duzej butelki z uchwytem na palec aby mozna to podniesc)
ale maja tez sporo produktow wysokiej jakosci.
widzialem wina GALLO na polkach w polsce.