Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Winna Belgia

    28.05.03, 21:59
    Poniewaz mam jechac do Belgii ( Hasselt, Bruksela) wiec Was Moi Mili
    zapytuje: gdzie kupowac i gdzie pic tamze (wina-bien sur)?

    Pozdrawiam
    star
    Obserwuj wątek
      • kochamwino Re: Winna Belgia 29.05.03, 23:56
        sstar napisał:

        > Poniewaz mam jechac do Belgii ( Hasselt, Bruksela) wiec Was Moi Mili
        > zapytuje: gdzie kupowac i gdzie pic tamze (wina-bien sur)?
        >
        > Pozdrawiam
        > star
        Gdie kupowac? To pytanie do Marka Bienczyka. Kiedys mi wspominal o jakims duzym
        i tanim sklepie z winami ale nie pamietam. Napisz do niego.

        Pzdr
        • joe_stru Re: Winna Belgia 30.05.03, 08:33
          Hej!!!
          W Bruxeli , jakbyś zahaczył , bardzo blisko rynku jest Nicolas. Win
          przynajmniej 2 x tyle co we wrocławiu , za to ceny 2 x niższe. Adresu nie znam
          , ale chodząc w kółko w końcu trafisz. pzdr.

          PS Minęliśmy się o 5 min. u Owcy w sklepie. Patrz Pan jaki pech...:)
          • Gość: star Re: Winna Belgia IP: czech:* / 192.168.5.* 30.05.03, 09:39
            mozna nawet rzec puech!
            dzieki z info!
        • Gość: star a jaki jest e-mail do M. Bienczyka ? IP: czech:* / 192.168.5.* 01.06.03, 22:10
      • Gość: Wojciech Bońkowski Re: Winna Belgia IP: *.chello.pl 01.06.03, 23:31
        Z przewodnika Wina Europy s. 455:
        Grands Crus
        rue des Braves 24b, Bruksela
        tel. 02 532 49 27
        Skład win francuskich, bardzo niskie ceny, otwarte tylko w soboty.

        Z normalnych miejsc - supermarkety Delhaize (teraz chyba pod szyldem
        Carrefour), bardzo dobre ceny na m.in. Bordeaux i wina włoskie, dobre promocje.
        • sstar Re: Winna Belgia 02.06.03, 12:16
          Dzieki. Choc Przewodnik mam - chwale sobie, wiec znalem te pozycje.
          A moze jakies miejsca gdzie mozna dostac kieliszek czegos dobrego
          (niekoniecznie wodka) w Brukseli ?

          Pozdrawiam
          star
          • Gość: Wojciech Bońkowski Re: Winna Belgia IP: *.chello.pl 03.06.03, 12:31
            Nie mogę Ci polecić z autopsji żadnego miejsca w Brukseli, ale zwróciłem
            dopiero teraz uwagę na to, że będziesz w Hasselt. Jest tam genialny importer
            win włoskich, który ma wiele wspaniałych win po dobrych cenach. Sprawdź na
            www.licata.be. W Hasselt dobre są też delikatesy Rainieri - nie znam niestety
            adresu, ale na miejscy każdy Ci wskaże to miejsce.
            Pozdrowienia,
            WB
      • Gość: star Re: Winna Belgia IP: czech:* / 192.168.5.* 07.07.03, 10:02
        To tylko jeszcze brakuje mi namiarow na jakies lokale z mozliwoscia picia win
        w ilosci kieliszkowej ???

        Pozdrawiam
        star
      • Gość: star Re: Winna Belgia IP: *.luc.ac.be 23.07.03, 13:41
        Pozdrawiam z Belgii gdzie czesciej na razie pilem piwo niz wino - choc po
        wizycie w supermarkecie sie chyba juz wyrownalo ( wino do sprobowania z
        kartonu oczywiscie z ... Australii ). No ale nie jest zle - jak mi w tym
        supermarkecie ( Colruyt - chyba oferta nieco ciekawsza niz w Delheize czyt.
        Delez a nie Delhajce jak probowalem) sprowadza co chcialem to nie bede
        narzekal. Aha i maja tu Dom. Boyar za 4 E Premium Reserve '99 - tego
        jeszcze u nas nie widzialem.

        Pozdrawiam z Hasselt
        star


        • hania_76 Do Stara 23.07.03, 14:33
          Zazdroszczę Ci szalonego wyboru bière blonde i framboise!
          • Gość: star Re: Do Stara IP: *.luc.ac.be 23.07.03, 18:47
            Co do wyboru framboise, fraise, cerise itd. itp. to rzeczywiscie jest ogromny
            ale pic tego nie warto ( przynajmniej mnie to nie smakuje ).
            Blonde to moze po prostu piwo pszeniczne ( tego nie musialem kosztowac bo znamy
            je we Wroclawiu ale pewno nie tylko ) ale inne sa doskonale ( zaznaczam, ze nie
            pije piwa ).

            To tyle o winie
            star

            ps. Do tej pory pilismy tylko w knajpie Tokay Pinot Gris - do malz ( w oleju i
            z warzywami - pychota ! jedyne 18E za malze ) pasowal zaskakujaco niezle
            (zrezygnowalem z Muscadet) i nawet dla rodziny zakupilem ( lubia u mnie w domu
            takie lekko slodkie klimaty)

            No i eksploatuje Fronton: na razie w lodowce La Foret de Bellevue la Foret ( 7E
            na stacji benzynowej w Niemczech ) oraz Montauriol ( 4E / sztuka )
            No i nie moglem sie powstrzymac przed zakupem Douro, Villa Regia (4E) - ze
            wzgledu na etykiete i sentyment do Portugalii.


            Licate przeniesli na Duifhuisweg 12, Diepenbeek
            • hania_76 Re: Do Stara 23.07.03, 19:19
              Gość portalu: star napisał(a):

              > Co do wyboru framboise, fraise, cerise itd. itp. to rzeczywiscie jest ogromny
              > ale pic tego nie warto ( przynajmniej mnie to nie smakuje ).
              > Blonde to moze po prostu piwo pszeniczne ( tego nie musialem kosztowac bo
              znamy
              >
              > je we Wroclawiu ale pewno nie tylko ) ale inne sa doskonale ( zaznaczam, ze
              nie
              >
              > pije piwa ).
              >
              Szkoda, że nie pijesz piwa, bo właśnie chciałam Ci polecić Grimbergen Blonde
              albo Leffe Blonde :-) Już kończę, bo zaraz zbiorę bęcki za propagowanie napoju
              na p ;-P
              • miszka44 do heretyków :-) 24.07.03, 11:12
                hania_76 napisała:
                > Już kończę, bo zaraz zbiorę bęcki za propagowanie napoju
                > na p ;-P

                No właśnie. Widzimy tu tego tamtego, żeście się nie wyrzekli tej waszej
                herezyji, od której bytność wasza na Forum Znamienitem początek wzięła. Ani
                chybi jakaś komisyja sprawę rozpatrzyć powinna i pokutę stosowaną nałożyć. Na
                ten przykład wino wdzięcznie Sofiją zwane - codziennie do kolacji :-)
                • hania_76 Re: do heretyków :-) 24.07.03, 11:31
                  miszka44 napisał:

                  > hania_76 napisała:
                  > > Już kończę, bo zaraz zbiorę bęcki za propagowanie napoju
                  > > na p ;-P
                  >
                  > No właśnie. Widzimy tu tego tamtego, żeście się nie wyrzekli tej waszej
                  > herezyji, od której bytność wasza na Forum Znamienitem początek wzięła. Ani
                  > chybi jakaś komisyja sprawę rozpatrzyć powinna i pokutę stosowaną nałożyć. Na
                  > ten przykład wino wdzięcznie Sofiją zwane - codziennie do kolacji :-)
                  >

                  Już obiecuję poprawę!!! (na razie...)
                • Gość: docg kara IP: 212.160.147.* 24.07.03, 12:31
                  miszka44 napisał:

                  (...)jakaś komisyja sprawę rozpatrzyć powinna i pokutę stosowaną nałożyć. Na
                  > ten przykład wino wdzięcznie Sofiją zwane - codziennie do kolacji :-)
                  _._._._._._._ Ja myślę, że picie Sophii powinno być karą za lżejsze przewiny, a
                  za propagowanie płynów na "P" powinno się karać wypiciem Gingersa :-))
              • Gość: star Re: Do Stara IP: *.luc.ac.be 24.07.03, 16:16
                Grimbergen to wlasnie to ktore mi smakowalo ( tytulem obrony dodam, ze pilem je
                za darmo i innej alternatywy na tzw. party nam nie dano ).

                No ale prywatnie wierny pozostalem winu no i wspomniana Vila Regia z Douro
                pokonala w cuglach Montauriol ( obydwa 4E ), a Anglicy ugoscili nas cieplym (
                nie najlepszy byl to pomysl) Beaujolais Cru z Morgon i Julienas - Eleve et mis
                en Bouteille par Delheize (Delez) Le Lion ( czyli supermarket posiadajacy
                skadinad w ofercie niezle wina). Jesli juz to raczej Julienas ( obydwa po okolo
                5E - cena nieco zaskakujaca w porownaniu z poprzednimi winami ).

                Pozdrawiam
                star

      • Gość: star Re: Winna Belgia IP: czech:* / 192.168.5.* 29.07.03, 15:05
        Witam!

        No coz trzeba bylo wrocic do kraju - co skonczylo sie dobrze mimo
        trzy-godzinnego postoju na granicy Nie-Pol (tak troche powoli
        wchodzimy, a w zasadzie wyjezdzamy z Unii). No ale plecak ciezki
        udalo sie z satyfakcja dotransportowac do domu. Co do zakupow to
        Bordeaux w Belgii jest zdecydowanie najlepiej reprezentowane
        (w porownaniu z innymi regionami), ceny na te drozsze wina
        praktycznie francuskie czyli PdP/3.
        Jak juz pisalem najlepsza oferte maja supermarkety Colruyt,
        a w zasadzie Collishop przez ktory
        sprowadzane sa wina zamawiane z katalogu ( aktualnego !).

        Tuz przed odjazdem odwiedzilem Nicolas Place du Grand Sablon 7
        w Brukseli i porownalem sobie za 2,2E za lampke dwa Pinot Noir:

        Colchagua Valley Cono Sur 2002 bardzo aromatyczne przydymiona
        czereśnia bardzo słodka, zaskakująco taniczne jak na słaby 2002,
        (wyczytalem, ze pachnie bukszpanem ??? czyli ...) - ktos pil ?

        Pi (Pinot) Nicolas VdP d'Oc Cave de Gruchottes 2001
        lżejsze niż Cono Sur, bardziej przyprawowe, ale pod
        spodem też czereśnia,

        W sumie zdecydowanie bardziej smakowalo mi Chile.

        Co do portugalskiego Vila Regia firmy Sogrape,
        ktora chwalilem to pnwca uswiadomil mi, ze jest u nas
        obecna choc Bonczyk opisuje '99 tylko na 2 serca.
        Ja pilem 2000 ( podobno lepszy rocznik dla Douro
        i nie tylko)

        Moze teraz cos nt potrawy, ktora sie zywilem no i eksperymentowalem
        z winami (cena byla istotna przy wyborzewin), a mianowicie malze w
        sosie wlasnym, a dokladniej z gotowana cebula i porem.
        Pilem je z nastepujacymi winami ( w Brukseli dobre miejsce
        na owoce morza to okolice St. Catherine - niestety kultowa
        La Maree bez rezerwacji poza zasiegiem):
        Alsace Jean Geiler 2000 Tokay Pinot Gris, Bruksela - Bij den Boer
        (czyli Bieres Chevalier Marin lub cos w tym stylu)
        w sumie dobrze odpowiadalo lekkiej slodkosci gotowanych warzyw
        choć może za gęste i slodkie (cukier resztkowy) do tej potrawy,
        aromaty miodowo-cytrusowe;
        Rivaner Domaines VinsMoselle Luksemburg 2001, Hasselt - Etienne,
        lekkie, kwiatowe, nawet ciut goryczki, lekko kwaskowe - w sumie
        nieinwazyjne;
        Cuvee du Vieux Logis, Muscadet Sevre et Maine Pierre Brevin 2001,
        Bruksela - Les Crustaces - niby ksiazkowo, ale chyba lepiej
        pasuje jak sa robione w bialym winie a nie au naturel;
        A z czym wam malze smakuja (wiem, wiem mi tez nawet z woda
        mineralna). Cena ok. 17E.
        Z wymienionych knajp nie polecam jedynie ostatniej (choc slimaki
        jako przystawka byly darmowe ) - ale wystroj hotelowy daleki od
        przytulnosci.

        Bardzo tanie biale wyraziste ( b. mi smakowalo ):
        La Cuvee du Fondateur, Bordeaux, Nony Borie 2002 podawane
        w przerwie koncertu Haydna, Schumanna, Schuberta ...
        ale w hali targowej przypominajacej hangar ( nie ma to jak
        wyczucie sytuacji )!
        W podobnym stylu:
        Bourgogne Aligote Domaine Poulleau Pere & Fils 2001
        w knajpie Le Bouchon w Hasselt, gdzie mozna dostac
        butelke Sassicai za 180E ( to chyba niezla cena :-))
        tuz obok glownego kosciola, gdzie ksiedza mozna ogladac
        w tv ( w nawach bocznych ) - ach ta nowoczesnosc.

        Z innej polskiej beczki (courtesy of Joe i Dziama, czyli
        jak do kogos trafic nie majac adresu, a wykorzystujac
        powonienie):
        Udane Copertino Mastroleo 1999, a juz wg mnie duzo gorsze
        Sangiovese di Puglia ( 84? wg WM ).
        Bardzo udane:
        Cabardes Chateau Pennautier 2001
        no i cos co tygrysy ...:
        Listrac-Medoc Chateau Fourcas Hosten 1995 (rzeczywiscie
        zadziwiajaco dlugowieczne i jakby aromat trufli)

        Natomiast carrefourowskie
        Minervois Chateau de Felines 2000 dymno-eukaliptusowo-pieprzno-przyprawowy
        aromat, zbyt słaby owoc czarnej porzeczka, materia jedynie z beczki
        raczej nie dla mnie choc w porzadku zrobione jak za 20zl

        No i gladkie w Enotece Flowers ( Wroclaw) (opis zbiorczy
        wewnetrznie sprzeczny, choc w stylu wg upodobania Joe):
        Valpoliciella Ripasso Bixio 2001 piżmo, fijołek,
        mokra sierść, kwiatki z balkonu podobne do bratków (aromat),
        podobne do pinotage, lampka; nuty słodkości, trochę goryczki,
        czarna przydymiona porzeczka.

        Pozdrawiam
        star

        Aha co do swietnego importera win wloskich (jak kazales giorgio
        zakupilem San Leonardo '97 0,375l za ok 18E):
        Licata przeniesiona na Duifhuisweg 12, Diepenbeek
        (niedaleko Hasselt).
      • Gość: star Re: Winna Belgia IP: *.skierniewice.mediaclub.pl 01.08.03, 12:22
        Pierwszy lup z wyjazdu zostal skonsumowany. Mianowicie do zawodow stanal:
        L'Autant (Lisc?) de Bellevue la Foret z niemieckiej!!! stacji benzynowej
        (chyba przeplacone 7E ale czego sie nie robi pod wplywem BlF '99, ktore
        chwalilem) oraz Arabesque, Merlot z polskiego (Geant) supermarketu (czego sie
        nie kupuje jak inni chwala - to chyba teraz tez jest modisch, a na pewno
        ekzentrisch).
        Pierwsze wrazenie pokazalo :-), ze obydwa sa skwasniale (tak sie konczy wiara w
        herbate Pu-Erh i jej potezna moc wymazywania wrazen smkaowych po konsumpcji
        pralinek prawie niemieckich, no moze belgijskich).
        Pozniej juz nieco normalniej: Merlot zadziwiajaco taniczny i w sumie dosc
        typowy ale bez wzruszen, a l'Autant jak z perfumerii (ale zeby je pic?) -
        kwiatki + eukaliptus b. mocny aromat.

        Pozdrawiam
        star

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka