Gość: bełt IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 09.10.03, 19:59 Ciekawym opinii Państwa. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: 750cl Re:gdzie ta langwedocja? IP: 195.116.115.* 10.10.03, 08:08 no właśnie, zacząłem od ocen win langwedockich (str94) z myślą, żeby potem poczytać główne artykuły o langwedocji odpowiednio się do tego racząc czymś z regionu. już sam wstęp mnie powalił - wynika z niego, że w Polsce jest samo badziewie bez charakteru, ani subtelnosci. jednak mam pewne wątpliwości - po krótkich poszukiwaniach w internecie tudzież gdzie indziej wyszło mi, że wina oceniane w części głównej o langwedocji kosztują we Francji od 8 Eur do mniej więcej 25Eur. to, co było degustowane jest rzędu 30 zł w Polsce w sklepie! (łatwo sobie obliczyć ile to będzie Eur we Francji - kilka wątków wcześniej). Poza tym są to głównie VDP, są też wina Roussillon - jakaś dziwna zbieranina z najniższej półki, którą autor "gdzie ta langwedocja" porównuje do Wielkiej Langwedocji opisanej dosyć szczegółowo w nr 5. W Guide Hachette 2003 znalazłem z tego tylko cuve cecilia 1999 (tam za 3-5Eur) ale jako faugeres a nie saint- chinian? można jednak szybko sprawdzić inne pozycje z oferty importerów i przekonać się, że mają też kilka innych win z langwedocji, z trochę wyższej półki. całkiem się już pogubiłem i w związku z tym mam kilka pytań: 1. czy rzeczywiście w Polsce są tylko wina langwedockie z najniższej półki (sam piłem kilka innych, czytałem też..) 2. jeżeli tak, to czy rzeczywiście te degustowane są bez charakteru ani subtelności, czego raczej bym się spodziewał po winach za 30 zł(z drugiej strony całkiem zgłupiałem bo w legendzie do ocen wyczytałem, że 80-84 pkt to wino porządne, dobrze zrobione, a większość degustowanych win jest właśnie w tym przedziale) 3. jakie mogły być kryteria doboru win do tej degustacji i kto je oceniał (wstęp napisany jest w liczbie pojedyńczej, niestety bez podpisu autora) 4. czy można porównywać VDP do Wielkiej Langwedocji (no pewnie - Mas de Daumas..!) Na końcu konkluzja, że to co można kupić w Polsce fałszuje obraz rzeczywistości i retorycznie (subtelnie, prawdziwie po polsku), że importerom brakuje wyobraźni. na podstawie przytoczonych przez autora argumentów ta ocena wydaje mi się równie rzetelna jak identyfikacja rolandów (prawdziwy Polak tutaj jestem) i mam nadzieję, że główne artykuły o langwedocji są jednak bardziej przystępne (ochoczo się zabieram, tylko jeszcze nie wiem czy z winem (jakim?) czy bez. ponudziłem. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg oceny w MW IP: 212.160.147.* 10.10.03, 09:02 nowego numeru jeszcze nie mam, ale z twojego postu wynika, że znów są problemy z punktacją. W ostatnim Magazynie była rzecz śmieszna: pod hasłem "sprytny wybór - najlepszy stosunek jakości do ceny" umieszczono wino x za y zł (przepraszam, nie pamiętam szczegółow), a obok, przy ocenach nowości, znalazło się wino tańsze z większą ilością punktów. To co to ma być za spryt? Większość z tych ocen mieści się w przedziale 82 - 88 pkt przy cenach od 25 do 250 zł. Różnica w punktacji wydaje się mocno nieadekwatna do różnicy w cenie! Nie wiem, z czego to wynika, ale wygląda na to, że panowie oceniają wina każdy sobie według własnego gustu, przyznają punkty, a potem jest to wszystko po prostu zbierane do kupy i drukowane. Wiem, że niektórzy autorzy MW zaglądają na to forum i nawet wydaje mi się, że niektóre z zamieszczonych tu uwag zostały uwzględnione przy redagowaniu kolejnych numerów pisma; w związku z tym apeluję: Panowie, zmieńcie ten niewygodny system na choćby Bieńczykowo - serduszkowy, Decanterowo - gwiazdkowy, Jancisrobinsonowo - dwudziestopunktowy albo jeszcze jakiś inny (ideałem byłyby co najmniej 2 oceny - jedna bezwzględna, druga za stosunek), bo 100punktowy jakoś się nie sprawdza. pozdrawiam p.s. Ktoś narzeka na brak win langwedockich w Polsce? A Vinarius??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg jeszcze oceny w MW IP: 212.160.147.* 22.10.03, 08:14 przerzucając te kilka numerów MW zauważyłem, że Panowie 2 razy ocenili te same wina - Quinta da Alorna branco VR Ribatejano było jako nowość w 2 różnych magazynach, a Pezilla (Albo pezillac?) wystąpiła 2 razy w ostatnim. Może nie od rzeczy byłoby pomyśleć o jakimś systematyzowaniu tych ocen, choćby w prostym arkuszu kalkulacyjnym, żeby unikać pisania dwa razy o tym samym? Idealnie pasowałoby udostępnić taka bazę w internecie, a w ogóle - może czas założyć stronę "MW"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TPB Re: jeszcze oceny w MW IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.10.03, 00:55 Świeta racja DOCG, bijemy się w piersi. Strona WWW powinna niedługo ruszyć. Problem w tym, że mało nas, a roboty hoook. But we try harder... Pozdrawiam wszystkich cierpliwych i wyrozumiałych czytelników TPB Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg Re: jeszcze oceny w MW IP: 212.160.147.* 24.10.03, 12:12 Gość portalu: TPB napisał(a): > Świeta racja DOCG, bijemy się w piersi. Strona WWW powinna niedługo ruszyć. > Problem w tym, że mało nas, a roboty hoook. (...) -----> nooooo, jak się jeździ po Australii... ;-)) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TPB Re: jeszcze oceny w MW IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.10.03, 13:10 Było minęło - nasze bezczelne narzekanie na australijską pogodę (deszcz od czasu do czasu i niekiedy tylko 15 stopni)odbija mi się dziś czkawką. Wina równe, parę świetnych, kilka wybitnych. Szczegóły pod koniec stycznia. Pozdrawiam TPB Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg niezorientowanym... IP: 212.160.147.* 24.10.03, 13:36 ... wyjaśniam, że trochę australijskich szczegółów znalazło się już w audycji słyszalnej z internetowej strony radia PIN. Słuchając herezji na temat "terroir" widziałem oczami wyobraźni zgrzytanie zębów Marka Bieńczyka... :-))) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg już mam IP: 212.160.147.* 13.10.03, 13:34 MW jest coraz lepszy, z tym, że w bieżącym numerze napotkałem na zaskakująco dużo tzw "literówek" i jeden bardzo śmieszny błąd - nasz wrocławski Nicolas został ulokowany w... Krakowie :-)) Może dlatego, że sprzedawca przypomina trochę Smoka??? przy okazji dwie uwagi dot. doboru przedmiotów ocen: ▪ szkoda, że w ocenach kieliszków pominięto Schott Diva Beaujolais - pomimo dziwnej nazwy jest świetny do białego wina (a'propos: skąd oni wzięli te ceny - schotty są przynajmniej o połowę droższe) ▪ do testów win z langwedocji można było sięgnąć choćby po Chateau Salvanhiac (carrefour, 20 zł) czy nicolasowski Gaillac (ok. 20 zł) - to są fajne wina i trzeba o nich pisać pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
amsti Re: już mam 15.10.03, 10:32 Gość portalu: docg napisał: > ▪ do testów win z langwedocji można było sięgnąć choćby po Chateau Salvan > hiac > (carrefour, 20 zł) czy nicolasowski Gaillac (ok. 20 zł) - to są fajne wina i > trzeba o nich pisać > pozdrawiam Czegoś nie rozumiem. Tzn. po co Gaillac do testów win z Langwedocji? Acha, jak ktoś nie prenumeruje, to gdzie ten numer jest do dostania? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg Re: już mam IP: 212.160.147.* 15.10.03, 11:47 amsti napisał: > Czegoś nie rozumiem. Tzn. po co Gaillac do testów win z Langwedocji? -----------> kurcze, znowu zapomniałem, że to niemieckie wino :-)) > Acha, jak ktoś nie prenumeruje, to gdzie ten numer jest do dostania? -----------> w MW jest wykaz sklepów które rozprowadzają, wprawdzie wrocławskiego Nicolasa przeniesiono do Krakowa, ale może poznańskie adresy są OK. O ile ktoś mnie nie ubiegnie, to sprawdzę i jutro napiszę pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg MW w Poznaniu IP: 212.160.147.* 16.10.03, 08:05 sklep "Winiarnia", ul. Wolsztyńska 1, tel. 868 68 54 pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
amsti Dzięki 17.10.03, 13:15 rozumiem, że wszystkie wina są niemieckie, ale nie wiedziałem że wszyscy mieszkają w Poznaniu :o;):)/ W sumie mam chyba bliżej do Wrocławia Krak(uff) poproszę (w Nicolasie Pan się zdziwił co to takiego MW) Amsterdam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg Amsti :-)) IP: 212.160.147.* 17.10.03, 13:48 no kurcze nie wiem skąd mi się to wzięło, ale dałbym sobie korek uciąć za to, że Amsti mieszka w Poznaniu :-)))) A było napisać wyraźnie w "Who is kto?"! W Krakowie też był jakiś sklep (oprócz Nicolasa w C.H. Borek na ul. Hallera :- )) ) jutro napiszę, jak nie zapomnę. pozdrawiam Krakuff, Poznań i w ogóle deo Odpowiedz Link Zgłoś
amsti Deo 17.10.03, 16:35 Sorry za zamieszanie >W Krakowie też był jakiś sklep (oprócz Nicolasa w C.H. Borek na ul. Hallera :- A tak był, ale tu się dziwne rzeczy dzieją. Wcięlo np. sklep FWS (albo się tak maskują, że ich nie widać z auta :)) ) Może mają u Holity w Bodedze > pozdrawiam Krakuff, Poznań i w ogóle a gdzie 100lyca? Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg miasto Krakuff IP: 212.160.147.* 18.10.03, 11:02 Dom Wina na Starowiślnej. W Bodedze nie mają, bo pnwc też by miał, a nie ma. Tylko teraz mi nie pisz, że mieszkasz w Olsztynie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
amsti Re: miasto Krakuff 22.10.03, 19:17 Gość portalu: docg napisał: > Dom Wina na Starowiślnej. Super. Podjadę jutro do nich > Tylko teraz mi nie pisz, że mieszkasz w Olsztynie. > pozdrawiam Niee, miałem jeszcze prosić o ..... Amsterdam, ale może innym razem ;):)/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: panowca Re: czy macie już Magazyn Wino 5? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.10.03, 16:22 przyszedł w sobotę Odpowiedz Link Zgłoś
sstar Re: czy macie już Magazyn Wino 5? 24.10.03, 15:51 Mam i chlone jak gabka. B. ciekawa Langwedocja... Zadziwil mnie dosc jednostronny artykul nt Mondaviego i Aniane - przydalby sie artykul polemiczny np. M. Bienczyka, temat az sie prosi... Tym bardziej, ze problem nie jest chyba, az tak jednoznaczny. Co do mnie to nie ciekawym co stworzylby p. Mondavi w Aniane. Pozdrawiam star Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: star Re: czy macie już Magazyn Wino 5? IP: czech:* / 192.168.5.* 24.10.03, 20:56 Pownienem dodac, ze artykul M. Bienczyka o Guibercie jest w pewnym sensie polemika z A. Wyrobek i p. Gogolinskim - chyba, ze sie myle. Pozdrawiam star Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rural Re: czy macie już Magazyn Wino 5? IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 27.10.03, 11:34 Dobrze ze autorzy wprost mowia o polskim rynku wina w kategoriach piekla. Szkoda, ze opisywane swiaty sa tak dalekie i czesto niedostepne. Dlatego z calego serca popieram cykl artykulow o sklepach z winem w duzych miastach Europy. W poprzednich numerach czytalem swietny tekst o Berlinie, w nr 5 MW znalazlem rownie dobry material o Paryzu (wiem juz gdzie moge kupic 40-letniego Medoca, za w miare przystepna cene i wybrac sie w podroz w przeszlo?ć). Czekam niecierpliwie na kolejne instrukcje, przede wszystkim dotyczace stosunkowo najlatwiej osiagalnych z Polski miast - Kopenhagi, Pragi, Wiednia i Budapesztu. Oczywiscie nie mam nic przeciwko temu, zeby poczytac o Rzymie, Mediolanie, Madrycie, Barcelonie i Lizbonie. Sam mam niewielkie wyrobienie w tej materii.Sluze informacjami jedynie na temat Florencji i niewielkiego sycylijskiego miasteczka Giardini Naxos. Salute! Odpowiedz Link Zgłoś
amsti Przeczytałem 30.12.03, 13:05 wreszcie. Jest to mój pierwszy MW, więc pozwolę sobie na dużo uwag :) Drżyjcie. Numer poświęcony jest głownie Langwedocji więc od tego zacznę. Trzeba przyznać, że w tym względzie zrobiony został kawał dobrej roboty, bo czyta się to znakomicie, a i ilość informacji jest ogromna. Podoba mi się też przybliżenie historii tego regionu (BTW, czy te ruiny na str.27 to może Arques?) i połączenie tego z praktycznymi informacjami dla miłośnika wina (np. rekomendacja Cave des Vins w Cite - można tam trafić parę perełek za sensowne ceny np. d'Aupilhac, Flaugergues, a i przy odrobinie wolnego czasu na niezłą degustację). Bardzo dobre przedstawienie poszczególnych AOC i subregionów (w przypadku Coteaux du Languedoc), czyta się to jednym tchem. Plusem jest również wydawanie własnych opinii na dany temat (jak choćby pozytywy odnośnie Fitou, którą generalnie traktuje się per noga, a przecież jest tam trochę fajnych win). Fajnie, że temat Langwedocji został tak potraktowany, bo jest to region z cała pewnością ciekawy nie tylko z "winnnego" punktu widzenia. Szkoda tylko, że to tak daleko i podróż trwa prawie 2 doby samochodem). Podoba mi się przedstawienie danego zagadnienia z 2 różnych punktów widzenia, czytając artykuł M.Bieńczyka uwierzyłem, że tylko tradycja jest drogą dla langwedockich winiarzy, artykuł W Gogolińskiego i A.Wyrobek przekonuje mnie do wielkich inwestycji nawet jeśli inwestorem ma być Coca-Cola Company. We wstępniaku, znalazłem parę drobnych niescisłości: - blanquette methode ancestrale jest winem wytwarzanym metodą wtórnej fermentacji w butelce (spontanicznej), a nie pierwotnej, - słodkie muscaty mogą być w Langwedocji produkowane tylko z Muscat blanc a petits grains jeśli mają spełniać reguły AOC,- Costieres de Nimes nie jest uznawana oficjalnie za apelację langwedocką, - Cotes de Malepere raczej nie ma jeszcze statusu AOC (problem dotyczy zdaje się szczepów) - już chyba dyskutowaliśmy to kiedyś na forum . No i mapka. Jest śliczna, ale o ile dobrze pamiętam to St.Chinian i Faugeres graniczą ze sobą, choć tego nie jestem na 100% pewien. Test szkła. Również duży plus za podjęcie tego zagadnia. Zawsze mówiłem, że kieliszki produkowane w mieście położonym niedaleko winnicy Golesz są piekne, ale bardziej nadają się do podziwiania niż do degustacji (sam niestety mam takie, ale już nie wymienię które coby nie robić antyreklamy, bo naprawde pięknie się prezentują). Ale jak widac również niektóre inne szkło renomowanych producentów niekoniecznie musi być ideałem degustacyjnym. Chciałem się tylko zapytać (to żart), czy był rownież prowadzony test w czwartej kategorii, tj. wytrzymałość, (bo wskazują na to niektóre komentarze), rozumiem, że można było przyznać tylko ocenę max. (jeśli przetrwał upadek), lub brak kieliszka (jesli się rozbił, albo nawet trochę tylko ubił, czy złamała się nóżka). Całkiem już poważnie, to zgadzam się w zupełności z wnioskami dotyczącymi wyglądu i wpływu na zapach, natomiast niektóre komentarze dotyczace smaku lekko zahaczają o metafizykę (jak ktoś dokładnie czytał to wie o co mi chodzi). Tak czy inaczej bardzo dobrze, że taki test został wykonany i pojawił się w MW. Podoba mi się duża liczba ocenianych win. Im więcej tym lepiej, tak trzymać. Tylko jedna malutka prośba, wiem, mnie już wielkokrotnie koledzy z forum upominali, ale nie mogę się powstrzymać. Proszę, może unikajcie Państwo stosowania pewnych sformułowań, które hm, są zbyt trudne w odbiorze dla przeciętnego śmiertelnika np. "czysta witamina C" w końcówce jakiegoś tam wina kojarzy mi się z porażającą kwasowością, a nie z pozytywnym wrażeniem. Fajny pomysł z odwiedzaniem restauracji. Rozumiem, że w każdym numerze będzie coś na ten temat? Ciekawy artykuł dotyczący armaniaku. Kiedyś pijałem koniak i myślałem, że to jest top wszystkich winiaków, okazuje się że nie, może więc kiedyś sięgnę jeszcze po armaniak. Rewelacyjna recenzja na stronie 96. Uśmiałem się zdrowo, choć w zasadzie powinno się płakać, że takie kiepskie tłumaczenie zostało wydane. Nie podoba mi się natomiast reklama na stronie przedostatniej. Nie bardzo rozumiem, dlaczego jest reklamowane to co jest, skoro owa firma handluje także winami i równie dobrze mogłaby się pojawić tam butelka czegoś od La Rioja Alta, bo chyba płaci się za powierzchnię reklamy a nie za jej zawartość. Nie mam rzecz jasna nic przeciwko ani firmie, która się reklamuje, ani tym bardziej przeciwko samemu przedmiotowi reklamy, tym niemniej jakoś mi to nie pasuje w MW. Więcej grzechów nie pamiętam, ale jak mi się coś przypomni to jeszcze dopiszę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TPB Re: Przeczytałem IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 30.12.03, 16:45 Drogi Amsti Twoją recenzję czyta się jak numer o Langwedocji :))) Zaprszam do lektury numeru szampańskiego, który od pwenego czasu już na rynku. Co do str. 96 to nie wszystko jest takie proste jakby się wydawało, a żyć trzeba (poza tym to w końcu nie najgorszy produkt) Pozdrawiam i życzę HNY 2004 TPB Odpowiedz Link Zgłoś
amsti Re: Przeczytałem 02.01.04, 14:51 Gość portalu: TPB napisał(a): > Zaprszam do lektury > numeru szampańskiego, który od pwenego czasu już na rynku. Z całą pewnością kupię. Zastanawiam się tylko, czy nie byłoy możliwe poszerzenie liczby sklepów w których MW jest do kupienia. >Co do str. 96 to nie wszystko jest takie proste jakby się wydawało, a żyć trzeba (poza tym to w końcu nie najgorszy produkt) No ba, ale podejrzewam że większość z nas prędzej nabędzie jakąś buteleczkę od DRC niż zapozna się bliżej z "produktem" > Pozdrawiam i życzę HNY 2004 > TPB Ja również życzę Wszystkiego Najlepszego dla Redakcji MW. Amsterdam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TPB Re: Przeczytałem IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 02.01.04, 17:13 Umówmy się tak - póki co kupujemy butelczyny, a na "produkt" przyjdzie może kiedyś czas. My zaś dzięki stronie 96 i jej podobnym możemy ciagle pisać to co chcemy bez fałszywych peanów. Dzieki za życzenia. TPB Co do sklepów, to też byśmy chcieli, jednak nie żyjemy w świecie idealnym i nie wszystko zależy tylko od naszej chęci. Póki co polecam prenumeratę. A może maj coś zmieni... Odpowiedz Link Zgłoś