Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Zinfandel 2007 Seghesio, czy warto czekać?

    09.12.08, 20:59
    Miałem okazję spróbowana ostatnio Zinfandela 2007 od Seghesio Family
    Vineyards i muszę przyznać, że wydało mi się bardzo ciekawe.
    Ponieważ kilkuletnie wina tego producenta nieco wykraczają poza
    możliwości "mojej kieszeni", to chciałem was zapytać, co sądzicie o
    zakupie kilku butelek rocznika 2007 i potrzymaniu ich przez kilka
    lat w piwniczce?
    Obserwuj wątek
      • Gość: flow Re: Zinfandel 2007 Seghesio, czy warto czekać? IP: 89.108.253.* 10.12.08, 01:10
        A jaka była cena butelki bez żadnej sygantury reserva czyli bez
        beczki 2007 raczej struktura kwasowa to lepiej nie góra 2-3 lata ale
        nic wielkiego z tego nie wyjdzie. Starzenie nie działa cudów. Jeżeli
        butelka droższa niż 100 to góra osiem latek zależy jak silne taniny
        zinfandel jest dość ziemisty.Najlepiej kup skrzynke i kontrolonie co
        rok buteleczka jak bedzie coraz lepiej to za 6 lat napijesz się
        fajnego wina i nauczysz się procedury badawczej:] pozdrawiam
      • docg Re: Zinfandel 2007 Seghesio, czy warto czekać? 10.12.08, 08:40
        Wydaje mi się, że to bez sensu. Seghesio produkuje kilka zinfandeli, ale wszystkie są przeznaczone do w miarę szybkiego wypicia. Na przykład Parker większość tych win z roczników poniżej 2001 kwalifikuje jako "old". Podstawowy zinfandel (ten z listy top 100 WS), a sądząc po roczniku o nim właśnie piszesz, przeważnie "żyje" maksymalnie 5 - 6 lat. Jeśli Ci odpowiada to wino, to oczywiście pomysł kupna kilku butelek jest bardzo dobry, ale nie spodziewaj się, że w miarę starzenia to wino w jakiś spektakularny sposób zmieni się na lepsze i raczej wypij je w ciągu 5 lat.
        • wampiro83 Re: Zinfandel 2007 Seghesio, czy warto czekać? 02.01.09, 13:24
          DOCG napisał:
          "piszesz o starszych rocznikach win tego producenta, które są
          wyraźnie droższe - zwróć uwagę, czy nie chodzi o inne linie, "Home
          Ranch", "Cortina" czy "Old Vine""

          Rzeczywiście ostatnio miałem okazję sprawdzić, że te pozostałe wina
          to inne linie. Z podstawowego Zinfandela dostępny jest tylko ten z
          rocznika 2007.Niedawno miałem ponownie okazję jego spróbowania i
          reakcja był apodobnie pozytywna. Stąd, jak pisałem wcześniej, z
          ciekawości kupię kilka butelek i potrzymam z 2-3 latka w piwniczce.
          Zobaczymy jakie będą rezultaty...:)
      • sstar Re: Zinfandel 2007 Seghesio, czy warto czekać? 10.12.08, 14:14
        tektore probowalem mialy niezla kwasowosc, wiec sadze ze moga troche
        przetrwac, jednak garbnika tam nie ma az tak mocnego, aby czekac latami aby
        zlagodnial; dlatego tez raczej polecam aby je wypic stosunkowo wczesnie - kilka
        lat jak mowil deo i jego kolega parker;-)

        pzdr, sstar
      • wampiro83 Re: Zinfandel 2007 Seghesio, czy warto czekać? 10.12.08, 21:02
        No tak to, o które mi chodzi to Sonoma Zinfandel 2007, a butelki
        innych linii niewiele się od siebie różnią, a z uwagi na ich cenę
        (ok 100 i ponad) zbytnio się nie przyglądałem. To, o którym piszę
        kosztowało 70 zł. Przyznam, że nie miałem dotychczas okazji
        większego poznania tego szczepu. Podczas pobytu w Chorwacji
        próbowałem wiele win "bratniego" plavaca mali. Niestety zarówno te z
        niższej półki, jak i te z nieco wyższej nie prezentowały zbyt
        wysokiego poziomu. Nawet plavac mali barrique 2004 od Andre Tomica
        nie wzbudził we mnie zbytniego entuzjazmu. Natomiast ten Zinfandel
        od Seghesio jest jednym z najlepszych win, które próbowałem w
        ostatnim czasie.Świetny owoc, subtelne, wprawdzie nie za dużo
        kwasowości, ale dobra koncentracja, jednak przy tym jakby nazbyt
        ostre. Pomyślałem więc, że może warto kupić kilka butelek i
        spróbować po 2-3 latach, może nieco złagodnieje i będzie...jeszcze
        ciekawsze??
        • wampiro83 Re: Zinfandel 2007 Seghesio, czy warto czekać? 10.12.08, 21:10
          chyba zapomniałem , a powinienem dodać, że wino sygnowane jest 15,5 %
          alk. Więc z tą ostrością to tak na prawdę nic dziwnego, no i można
          przy tym zauważyć wyrażną nutę słodyczy, co chyba ze zdziwnieniem
          traktuję, jako jego zaletę:).
          • sstar Re: Zinfandel 2007 Seghesio, czy warto czekać? 10.12.08, 21:26
            wampiro83 napisał:

            > chyba zapomniałem , a powinienem dodać, że wino sygnowane jest 15,5 %
            > alk. Więc z tą ostrością to tak na prawdę nic dziwnego, no i można
            > przy tym zauważyć wyrażną nutę słodyczy, co chyba ze zdziwnieniem
            > traktuję, jako jego zaletę:).

            ano wlasnie; ziny tak maja, choc kiedys seghesio az tak ich nie pedzil; turley
            kiedys zrobil cos pod 18% wiec prawie porto:-)

            wiec nie ma co trzymac bo alkohol sie nie ulotni

            pzdr, sstar
            • Gość: flow Re: Zinfandel 2007 Seghesio, czy warto czekać? IP: 89.108.200.* 11.12.08, 00:42
              To wyjechał nim w krawędź umieralności drożdzy stąd może słodka
              koncówka:] jak mało tanin to wiele z niego nie będzie primitivo bo o
              tym szczepie mowa zrobiony z tak wysokim alkocholem raczej będzie
              cieszył teraz jak pujdą w rozpad aldechydy i dojdzię chodźby do
              delikatnego wytrącania to to wino umrze. Ale do odwarznych świat
              należy prubuj i napisz za rok co z tego wyszło. 15,5 aż się wieżyć
              nie chce ciekawy jaki ma cuker resztkowy? Grona musiały być
              sukinyńsko oshlałe:]
              • wampiro83 Re: Zinfandel 2007 Seghesio, czy warto czekać? 11.12.08, 20:01
                Gość portalu: flow napisał(a):

                >15,5 aż się wieżyć
                >nie chce ciekawy jaki ma cuker resztkowy? Grona musiały być
                >sukinyńsko oshlałe:]

                Co do cukru resztkowego, niestety na stronie internetowej nie ma
                szczegółowych informacji. Co do gron to o dziwo wino jest, jak na
                charakterystykę szczepu, na prawdę świeżę. Oczywiście owoce leśne,
                ale zdecydowanie nie jest przejżałe, kompotowe. Brak tanin fakt,
                słodkawość fakt, ale mimo to, choć trudno mi w to uwierzyć, naprawdę
                jest bardzo ciekawe( oczywiście moim zdaniem). Zachętcam do
                spróbowania i wymiany opinii, a może ktoś już próbował? Nie będę
                wymieniał importera, bo zaraz zostane oskarżony o spam, ale Ci
                którzy chcą na pewno sami znajdą.
                • Gość: sstar dorzuce link IP: *.fbx.proxad.net 12.12.08, 10:22
                  do notkii fotki:-)

                  pzdr, sstar
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka