anuszka_ha3.agh.edu.pl
01.04.13, 14:15
Jakiś czas temu była tu na forum dyskusja o działaniach Femenu, i jaki jest właściwie ich przekaz. Chciałabym do tego wrócić, bo wtedy nie do końca wiedziałam, co o tym myśleć, a teraz już wiem.
Wiem dzięki tej historii młodej Arabki:
www.krytykapolityczna.pl/artykuly/swiat/20130328/moje-cialo-nalezy-do-mnie
I tak rozumianą ideę Femenu popieram w całej rozciągłości. Dopiero gdy zobaczy się to w kontekście innej kultury, zaczyna się widzieć lepiej. Bo popatrzcie: Co do działań Femenu na Ukrainie mieliśmy wątpliwości - że niby protestują przeciwko uprzedmiotowieniu kobiet, a same się rozbierają czyli w domyśle uprzedmiotowiają(?). Ale gdy to samo zrobiła Arabka, wszystko staje się jasne, bo my patrzymy na to z zewnątrz, z perspektywy innej, przynajmniej pozornie wyższej kultury. Ona rozebrała się, żeby pokazać, że to co robi ze swoim ciałem jest li i jedynie jej sprawą. I my, światli Europejczycy, jesteśmy w stanie to poprzeć i powiedzieć: Skoro rozbiera się sama, z własnej nieprzymuszonej woli, to nie da się powiedzieć, że sama siebie uprzedmiotawia, że się nie szanuje. Jeśli jej ojciec płacze, że z powodu jej negliżu stracił honor, to on ją uprzedmiotawia. Jeśli tunezyjska gazeta pisze, że kraj potrzebuje czego innego niż jej gołych piersi, to ją uprzedmiotawia. Jeśli jej kultura imputuje, że ona sama siebie nie szanuje - to my z zewnątrz widzimy wyraźnie, że nie "ona się nie szanuje", lecz "kultura jej nie szanuje". Jeśli jej rodacy uważają, że ona tym zdjęciem sama robi z siebie towar do zerżnięcia, to oni jej nie szanują, a nie ona siebie.
A teraz wróćmy na Ukrainę i przyłóżmy ten sam szablon do naszego myślenia o ukraińskich akcjach Femenu. Skłonni byliśmy uważać, że ukraińskie protesty przeciwko korzystaniu z prostytucji były nietrafione, bo... dziewczyny z Femenu rozbierając się same robiły z siebie towar do zerżnięcia. Nieprawdaż? Do tego sprowadzała się główna wątpliwość komentatorów. Ale ja teraz widzę, że co do meritum to niczym się nie różni od reakcji świata arabskiego. Jedynie przesunięciem suwaka - że dla nich gołe piersi na fb to mega uprzedmiotowienie i zrobienie z siebie ostatecznej dziwki - a dla Europejczyków gołe piersi na Majdanie Niezależności to troszkę uprzedmiotowienie i zrobienie z siebie troszkę, ewentualnie towaru.
Tymczasem odpowiedź jest prosta - kobieta nie powinna być odbierana jako zszargana tylko dlatego, że cośtam SAMA zrobiła ze swoim ciałem. Przecież mężczyzna, który z własnej woli występuje publicznie goły nie jest uważany za osobę, która się nie szanuje, która sama siebie poniża, która daje innym przykład, że mogą go uprzedmiotawiać. Mężczyzna ma prawo robić ze swoim ciałem co chce. I Femen chce powiedzieć, że tak samo jest z kobietami.