Dodaj do ulubionych

Tematy matur

05.05.14, 14:12
Naprawdę, naprawdę nie da się stworzyć tematu, w którym trzeba by pomyśleć? Temat z Potopu (o ile prawdziwy) jest żenujący, bo maturzysta, który chce sie zmieścić w klucz nie możne raczej napisać jak Kaczmarski
"Jest nagroda za cierpienie
Kto się śmieli, ten korzysta:
Dawnych grzechów odpuszczenie,
Król Jędrkowi skronie ściska.
Masz Tatarów, w drogę ruszaj,
Raduj Boga rzezią w Prusach:
Hej, kto szlachta - za Kmicicem!
Hajda na Wołmontowicze
Krzyż, Ojczyzna, Bóg, prywata,
Warchoł w oczach zmienia skórę.
Wierny jest, jak topór kata
I podobną ma naturę.
Więc za słuszną sprawność ręki
Będzie ręka i Oleńki,
Łaska króla, dworek, dzieci,
Szlachcic, co przykładem świeci.
Hej, kto szlachta - za Kmicicem!
Hajda na Wołmontowicze!"
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Tematy matur 05.05.14, 15:53
      E no, tematy zawsze bywały różne. Jak ktoś chciał się popisywać elokwencją i mieścić w kluczu, mógł pisać z "Wesela", co np. ja wolałabym wink
      • verdana Re: Tematy matur 05.05.14, 18:07
        Różne, to nie znaczy z jedyną słuszną odpowiedzią.
    • ginny22 Re: Tematy matur 05.05.14, 19:23
      Mam wrażenie, że mamy w Polsce kilka lektur na krzyż ("Trylogię", "Lalkę", "Pana Tadeusza", "Dziady" i "Wesele"). I nawet o nie nie próbuje się pytać młodzieży w sposób ciekawy. Smutne.
    • triss_merigold6 Re: Tematy matur 05.05.14, 19:52
      Po raz 1567 napiszę: matura tak skrojona nie jest po to żeby błyszczeć elokwencją i niekonwencjonalnym rozumowaniem. Jest po to, żeby ją zdać na maksymalną liczbę punktów, pisząc zgodnie z kluczem. Liczy się cel, przymus bycia oryginalnym można chyba chwilowo odłożyć na półkę.
      • verdana Re: Tematy matur 05.05.14, 20:12
        A ja po raz 89435 z rzędu tłumaczę - jeśli system jest idiotyczny, to należy go zwalczać jak tylko się da, a nie uznawać, ze to nie ma co się sprzeciwiać, niech młodzież uczy się gotowych formułek i nie myśli za wiele - bo tylko to procentuje. Nie należy myśleć na maturze - cóż za problem, 12 lat wystarczy, aby się tego nauczyć.
        Tylko oduczyć tego juz nie bardzo się potem da.
        • triss_merigold6 Re: Tematy matur 05.05.14, 20:20
          Zwalczać ryzykując punktami na maturze? Dosyć samobójcze IMO.
          Uważam, że system jest zły i od początku tak uważałam. Niemniej - maturzystów uczyłam centralnie pod klucz, uświadamiając jednocześnie o niedostatkach i wadach klucza.
          Uważam także, że maturzysta przynajmniej średnio inteligentny potrafi dostosować środek (odpowiedzi zgodne z kluczem nawet wbrew swoim przekonaniom) do celu jakim są studia dzienne i płynnie przestawiać się z myslenia otwartego na testowe.
          Matura w ogóle nie jest po to, żeby myślec, jest po to żeby ją zdać, jak każdy inny egzamin. Zdając na prawo jazdy też nie możesz myśleć za dużo, masz znać odpowiedzi i ich udzielić, konkretnych.
          • verdana Re: Tematy matur 05.05.14, 20:27
            Zwalczać tematy, a nie nieszczęsnych maturzystów.
            Mam do czynienia z ogromną ilością średnich maturzystów. Oni naprawdę są nauczeni, że to , co jest napisane w tekście, który dostają do przeczytania jest prawdą objawioną - nie można tekstu interpretować, polemizować z nim, ani podważać jego prawdziwości. Gdyby matura była oderwana od sposobu uczenia do matury, to nie byłoby problemu. Ale tak, jak jest trudno wymagać, by ludzie, którzy uczą sie maksymalnie banalnego opisu tego, co jest we fragmentach tekstów literackich i historycznych, szczęśliwym zrządzeniem losu po przekroczeniu progu uczelni nagle zaczęli być krytyczni, oryginalni i niesztampowi.
            Naprawdę, 12 lat uczenia myślenia maksymalnie banalnego i kolejne sita, które promują maksymalne wbicie się w klucz starannie selekcjonują nie tych, którzy myślą, ale potrafią to ukryć (bo czasem niechcący jednak jakaś myśl na egzaminie im się wymknie), tylko tych, co myślą na poziomi bryków. Im sie bowiem nic nie wymknie.
            • maadzik3 Re: Tematy matur 05.05.14, 20:36
              Mnie się wydaje że krytyczne myślenie. myślenie analityczne i zdolność (oraz chęć) dyskusji wynosi się głównie z domu oraz od nielicznych dobrych nauczycieli (którzy na szczęście są). A maturę fakt, zdać trzeba, jeśli (taką jak mamy) napisze się krytycznie i twórczo to nawet jeśli się nie lunie to straci punkty bo Słowacki wielkim poetą był i zachwyca (i nic się w tym względzie od 100 lat nie zmieniło, a przecież mieliśmy i świetne roczniki maturzystów). Też mnie to wkurza i irytuje ale mając bardzo krytycznie myślące dziecko ze swoimi pomysłami drżeć będę za parę lat raczej o wynik matury, o jego samodzielne myślenie jestem dziwnie spokojna (a każda dyskusja przy obiedzie mnie w tym upewnia). Żeby on się choć czasem, cholera, nagiął do schematów smile Choć raz na 10 razy, to czasem jednak życie ułatwia....
          • iwoniaw Re: Tematy matur 05.05.14, 21:57
            CytatUważam także, że maturzysta przynajmniej średnio inteligentny potrafi dostosowa
            > ć środek (odpowiedzi zgodne z kluczem nawet wbrew swoim przekonaniom) do celu j
            > akim są studia dzienne i płynnie przestawiać się z myslenia otwartego na testow
            > e.


            Ja powiem nawet więcej: Umiejętność dopasowania się do schematu w większości przypadków będzie dla absolwentów w dorosłym życiu umiejętnością najbardziej pożądaną i słusznie zatem jest promowana na tak powszechnym egzaminie. Jej opanowanie nie stoi w sprzeczności z możliwością bycia elokwentnym, pomysłowym i oryginalnie myślącym, a ludzie z kiepskim wynikiem tego wymagającego wpasowania się w sztampę egzaminu to jednak generalnie nie są niezapoznani Einsteini, lecz jednostki na tyle kiepskie, że NAWET tego nie są w stanie opanować.
            Zresztą mówimy tu tylko o maturze z polskiego, bo te sprawdzające umiejętności językowe czy prawdziwą wiedzę (znaczy, z przedmiotów matematyczno-przyrodniczych) są jak najbardziej miarodajne (o ile ktoś nie popełni karygodnego błędu merytorycznego przy układaniu klucza odpowiedzi, ale to inna rzecz).
            • szarsz Re: Tematy matur 05.05.14, 22:09
              iwoniaw napisała:
              > Zresztą mówimy tu tylko o maturze z polskiego, bo te sprawdzające umiejętności
              > językowe czy prawdziwą wiedzę (znaczy, z przedmiotów matematyczno-przyrodniczyc
              > h) są jak najbardziej miarodajne

              khy.... Jakem zatwardziały "ścisłowiec", matematyk, fizyk, chemik oraz biochemik z zamiłowania i zawodu, tak się właśnie zakrztusiłam herbatą. Czy Ty napisałaś to co napisałaś, czy ja nie umiem czytać?
              • iwoniaw Re: Tematy matur 05.05.14, 23:24
                Nie chciałam ci dobrej herbaty marnować i to z niekorzyścią dla zdrowia; chodzi mi głównie o to, że są dziedziny, gdzie albo będzie sztywny klucz i ograniczanie lotnego talentu, albo czysty subiektywizm oceniającego, a ten wariant egzaminowania został odrzucony (przynajmniej na tym etapie) - i nawet rozumiem dlaczego niektórym jego plusy nie przesłaniają minusów wink ale nie można całkiem zamykać oczu na fakt, że czynnik ludzki zawsze jest najbardziej podatnym na niesprawiedliwe naciski elementem systemu, więc ograniczający szablon nie jest czymś najgorszym przy ocenianiu; z punktu widzenia zdających - pewniej i mniej stresująco musieć trafić w oparty na schemacie klucz niż w upodobania osobnicze nieznanego oceniającego.
            • verdana Re: Tematy matur 05.05.14, 22:14
              Nie, to jest błąd w rozumowaniu. Ludzie elokwentni, pomysłowi oczywiście nie obleją matury, ale na polskim i historii mają wszelkie szanse nie wpasować się w klucz. Bo ich interpretacja jest w 100% poprawna, ale nie taka, jakiej się wymaga. Natomiast zasadnicza większość uczniów, uczona przez lata, ze ma sie nie wychylać i wpasowywać, po prostu zaczyna uznawać takie myślenie za jedyne słuszne. I nie jest prawdą, ze brak umiejętności krytycznej analizy tekstu w życiu sie przydaje. Nawet umiejętność dostosowania sie do schematu, bez umiejętności oceny, ze jest to dostosowanie się, a nie jedyna słuszna droga - nieszczególnie się przydaje.
              Moi znajomi poloniści twierdza jednak, że ci twórczo niewpasowujący sie w klucz to własnie ci, których chcieliby przyjąć, a nie mogą.
              I przepraszam bardzo - "prawdziwa wiedza" to nie tylko znajomość faktów i działań matematycznych, to także umiejętność przeczytania krytycznie tekstu, ze znajomością kontekstów i epoki. Choć znajomi matematycy rwąc włosy z głowy, twierdzą, ze ci twórczo itd.
              • triss_merigold6 Re: Tematy matur 05.05.14, 22:22
                To, wykorzystując inteligencję, nauczą się tego klucza.

                W odniesieniu do mniej lotnych czy bardziej przeciętnych uczniów - przeceniasz wpływ szkolnej edukacji. Całe pokolenia w PRL funkcjonowały w kilku światach równolegle, równolegle odbierały i deklarowały doskonale sprzeczne poglądy i postawy (inne oficjalnie, inne prywatnie) i dały radę przetrwać w miarę sprawnie absurdy systemu.
                • verdana Re: Tematy matur 05.05.14, 22:29
                  Nie, nie nauczą sie, ponieważ klucz jest wysoce przypadkowy. Bazuje na banałach i stereotypach, ale czasem ma zupełnie zaskakujące wymagania.
                  Funkcjonowanie w kilku światach nie ogłupia tak bardzo, bowiem przez większość czasu w PRL-u jednak starano się dawać dosyć neutralne tematy matur (poza okresem stalinowskim). Poza tym czym innym jest pisanie opowieści fantastycznej o niedoli chłopów pańszczyźnianych, a czym innym tłuczenie przez 12 lat dosłownego rozumienia tekstów.
                  Poza tym kompletnie nie rozumiem, dlaczego takie fajne było w PRL-u uczenie młodzieży pisania nie tego co myśli, że warto było akurat to zachować w III RP.
                  Innymi słowy - cieszmy sie, że szkoła jest absurdalna, oducza systematycznie myślenia, nakazuje na egzaminach pisać banały, bo to jest dobrze i tak ma być! Po co szkoła ma uczyć myślenia?
                  • triss_merigold6 Re: Tematy matur 05.05.14, 22:44
                    Nie, to nie było fajne ale wszyscy przywykli, ostatecznie ten gatunek ma chyba największe zdolności adaptacyjne. Miało natomiast tę zaletę, że przynajmniej trochę impregnowało na oficjalny przekaz płynący z mediów. Ci, którzy zapomnieli, że telewizja kłamie (rozszerz na media, instytucje, prywatne podmioty zwłaszcza finansowe) dawali się pięknie wkręcić w przeróżne produkty bankowe, kredyt we franku, opcje, polisy inwestycyjne, Amber Gold, III filar, prognozy nieustającego wzrostu cen nieruchomości czy inne ładnie opakowane i podane oszustwa.

                    Czy ktoś się cieszy? Szkola bywa absurdalna, zawsze bywała i - jako system - nigdy szczególnie nie była nastawiona na naukę samodzielnego myślenia en masse. Od nauki samodzielnego myślenia jest dom i kapitał kulturowy wyniesiony z domu.
                    • kkokos Re: Tematy matur 06.05.14, 20:13
                      Ci, którzy zapomnieli,
                      > że telewizja kłamie (rozszerz na media, instytucje, prywatne podmioty z
                      > właszcza finansowe) dawali się pięknie wkręcić w przeróżne produkty bankowe, kr
                      > edyt we franku, opcje, polisy inwestycyjne, Amber Gold, III filar, prognozy nie
                      > ustającego wzrostu cen nieruchomości czy inne ładnie opakowane i podane oszustw
                      > a.

                      sorry, nie kumam - jakim cudem tresowanie przez 12 lat szkoły w duchu "nie myśl, nie wychylaj się z własną opinią, grzecznie recytuj to, co ci każą" ma uchronić młodych ludzi przez amber goldem i ładnym opakowaniem?
                  • szarsz Re: Tematy matur 05.05.14, 23:03
                    > ślenia, nakazuje na egzaminach pisać banały, bo to jest dobrze i tak ma być! Po
                    > co szkoła ma uczyć myślenia?

                    Ja jednak myślę, że szkoła ucząca myślenia jest pomysłem utopijnym, bo wymagałoby to przewagi nauczycieli lotnych, inteligentych i doceniających samodzielne myślenie. A tymczasem w zawodzie nauczyciela mamy przekrój społeczny jak wszędzie indziej. Przez analogię do medycyny - procedury są nam po to, że doktor House jest tylko jeden wink
                    • iwoniaw Re: Tematy matur 05.05.14, 23:17
                      Otóż to właśnie - dlatego w życiu by mi nie przyszło do głowy oczekiwać od szkoły, że będzie uczyć myślenia. Oczywiście, czasem ma się szczęście i trafi na fantastycznych nauczycieli, ale prawdopodobieństwo takie samo, jak na House'a na NFZ.
                      A matury? Od matur też oczekuję głównie braku błędów rzeczowych w kluczach i to by było tyle. Oczywiście możemy sobie porozmawiać o naszych wizjach idealnego systemu edukacji, ale żeby w ogóle się zbliżać do którejkolwiek z propozycji, jakich ich nie podacie, w pierwszej kolejności należałoby zaprzeczyć sensowi kultu "współczynnika scholaryzacji" a potem kolejnym kamieniom węgielnym współczesnego systemu. A póki jest jak jest, to akurat tematy maturalne nie są specjalnie złe czy szkodliwe.
                      • maadzik3 Re: Tematy matur 06.05.14, 07:39
                        Szczerze, te utopijne wskaźniki są utopijne, ale najwyraźniej z utopią nam dobrze. Skoro pokolenie temu studiowało 7% populacji a teraz 40% to nie mógł się nagle podnieść nad poziomy intelekt młodziezy. Mógł się obniżyć poziom studiów. I obniżył.
                        • iwoniaw Re: Tematy matur 06.05.14, 08:09
                          No i o to chodzi - albo mamy maturę na poziomie pozwalającym studiować 7%, albo 70%, ale oczekiwanie, że w obu przypadkach będzie to ta sama matura, jest nierealistyczne.
    • a.nancy Re: Tematy matur 06.05.14, 09:55
      tak sobie przejrzałam ten arkusz z próbnej matury i mam wrażenie, że poziom jest mniej więcej podobny, jak zdawanych przeze mnie egzaminów do liceum. nie mówiąc o tym, że wypracowanie z lektury musiałam napisać bez pomocy cytatu.
      • triss_merigold6 Re: Tematy matur 06.05.14, 10:20
        Pewnie tak. Pomyśl, jaki % młodzieży szedł do liceów jeszcze na przełomie lat 80-tych i 90-tych, a jaki teraz. Jaki % zdawał maturę i podchodził do egzaminów na studia kiedyś, a jak jest obecnie. No way, żeby matura na poziomie podstawowym była trudna, zresztą poziom testów zależy od wyników próbnych matur - jeśli są słabe, to testy majowe są łatwiejsze.
        • jottka apropo tego obiektywizmu 06.05.14, 11:17
          w testach z nauk ścisłych - wiele lat obserwowałam okiem własnym przypadek przerażająco uzdolnionej matematycznie znajomej, która regularnie dostawała niższe stopnie, ponieważ "wprawdzie wynik ci wyszedł dobry, no ale na lekcjach rozwiązywaliśmy to innym sposobem..."

          to właśnie to, o czym mówi verdana w humanistyce, jest opis w kluczu, jak należy myśleć, i nie należy tej linii przekroczyć pod sankcją. owszem, jednostki ponadprzeciętne i genialne się prześlizną, zgrzytając zębami, ale szerokie masy nauczymy, że myśleć należy jedynie tak, jak władza wskaże. a to jest zupełnie co innego niż wspomniana umiejętność dostosowania się do procedur czy poleceń.
          • verdana Re: apropo tego obiektywizmu 06.05.14, 11:41
            Dokładnie o to chodzi. Przy czym ja wcale nie jestem taka pewna, czy jednostki wybitnie utalentowane dadzą sobie radę , bo one myślą nieco inaczej i po prostu nie trafiają w klucz - trudno trafić np. gdy sie zna cały utwór, nie tylko fragment, jak było z "Lalką| dwa lata temu. Widza też inne rzeczy, inaczej rozwiązują zadania i nie wiedzą, czy będą one w kluczu czy nie. Poza tym jednostki ponadprzeciene, od których całe lata się wymaga, aby odpowiadały banalnie w pewnym momencie mogą przestać jednak myśleć niebanalnie - bo młodzi ludzie, stale oceniani, po pewnym czasie uczą sie tego, że dobre myślenie to myślenie schematami, a za nie schematyczne można zostać ukaranym. Zupełnie nie rozumiem, co do tego ma poziom młodzieży. Zupełnie. Przypomina mi sie doskonała scena na z "Kalamburki", gdzie jedna z dziewczynek pisze wspaniałe wypracowanie, a druga banalne streszczenie i obie dostają sie do klasy - nie ma bowiem powodu gorszego oceniania dobrze nauczonego dziecka tylko dlatego, ze koleżanka jest uzdolniona. Na maturze nie chodzi o to, aby wymagać od wszystkich oryginalności, tylko aby oryginalności nie karać. Naprawdę to niemożliwe i zbędne? Po czym, podtrzymując chlubną tradycję, ze młodzi mają pisać to, co myślą dorośli, biadamy , zę młodzi sa nieprzygotowani do życia w zmieniającym się świecie.
            Nie widzę NICZEGO dobrego w uczeniu młodych ludzi, ze dobrze jest jedynie pisać banalnie, nie mieć własnych poglądów, biernie i posłusznie wykonywać polecenia, choćby głupie. Może to przygotowuje do życia w społeczeństwie, ale to nie jest fajne społeczeństwo.
            • iwoniaw Re: apropo tego obiektywizmu 06.05.14, 12:17
              I ja się generalnie zgadzam z Twoją diagnozą, co jednak proponujesz jako narzędzie kwalifikujące na studia, na które w dodatku z definicji MUSI się dostać co najmniej kilkadziesiąt procent populacji? Tak, wiem, egzaminy na studia nie będące maturą, ale skoro już rozmawiamy o obecnie istniejącym rozwiązaniu - czy ono jako takie może być lepsze?
              • triss_merigold6 Re: apropo tego obiektywizmu 06.05.14, 12:20
                Przypominam, że komisja egzaminacyjna musi uwzględnić także inne odpowiedzi, jeśli nie mieszczą się w kluczu, a są merytorycznie poprawne.
                • verdana Re: apropo tego obiektywizmu 06.05.14, 13:25
                  Ale nie uwzględnia. Wiem, bo prowadziłam niekończąca sie dyskusję z CKE na temat pytania, gdzie odpowiedzi były trzy a, b i c - odpowiedź a i b są poprawne. Dobrą odpowiedzią było a i c, b nie. Co było absurdalne nie tylko dlatego, że odp. b była poprawna, ale nawet z punktu widzenia logiki formalnej.
                  Pamiętaj, że nauczyciele często wolą nie uwzględniać odpowiedzi spoza klucza, szczególnie nowatorskich interpretacyjnie, bo to trzeba zgłaszać, a trzymanie sie klucza jest szybkie i bezpieczne. "Merytorycznie poprawne" w interpretacji wiersza nie znaczy nic.
              • verdana Re: apropo tego obiektywizmu 06.05.14, 13:22
                Egzamin na studiasmile Albo - rozwiązanie idealne, ale drogie - przyjmowanie wszystkich chętnych na pierwszy rok i eliminacja po pierwszym roku. To jest idealna selekcja kandydatów, nie nadaje sie tylko na bardzo drogie studia, takie jak medycyna. Niestety, wymagałoby to chyba opłaty za ten pierwszy rok.
                Matura nie moze być egzaminem wstępnym, nie tylko z powodu poziomu, ale też wielu innych czynników.
                • maadzik3 Re: apropo tego obiektywizmu 06.05.14, 14:18
                  Też jestem za przywróceniem egzaminów na studia
                  • verdana Re: apropo tego obiektywizmu 06.05.14, 14:53
                    Moim zdaniem to jedyne rozwiązanie. W tej chwili problemów z maturami jest mnóstwo - nawet doskonale zdana matura z języka - to nie jest poziom wystarczający na filologię. Matura z polskiego zdana na 90% przez dyslektyka nie powinna dawać wstępu na polonistykę. Poza tym oblanie matury to zbyt duże ryzyko i dlatego młodzi ludzie wybierają często przedmioty maturalne, a nie kierunek studiów - ten ostatni dopasowując do zdanej matury.
                    Nie mówiąc juz o absurdzie poprawiania matur.
                    • sebalda Re: Klucz 06.05.14, 15:03
                      Mój syn wybrał Wesele, sama jestem ciekawa, jak mu poszłowink
                      Z polskiego (w liceum ściśle matematycznym) miał przez trzy lata zawsze 3, na koniec trzeciej klasy dostał 2, właśnie dlatego, że nie chciał pisać według klucza, a polonistka niczego innego nie tolerowała. Na ocenie mu nie zależało, na lekcjach czytał pod ławką zupełnie inne lekturywink Bardzo mnie rozśmieszyła ostatnio jedynka z symbolizmu, bo nie według kluczabig_grin Nie miałam mu za złe tych słabych ocen z polskiego, wiem, ile i co czyta, wiem, że umie fajnie pisać i ok. Niemniej przed maturą jednak go mitygowałam, żeby nie popuszczał za bardzo wodzy fantazji, oceniający mogą się nie poznać na jego talenciesmile
                      Za to liczę na dobrą ocenę z prezentacji, bo temat sformułował sam (nie z listy), zna się na nim, ma dużo do powiedzenia. I, dzięki Bogu, oceniać go będzie inna nauczycielka, która też lubi omawianego przez niego pisarza. Jestem spokojna o synasmile
                      • verdana Re: Klucz 06.05.14, 15:19
                        Ja też byłam spokojna, ale niestety - na prezentacji delegat kuratorium nie wiedział, co to jest dystopia i kompletnie nie rozumiał, o co chodzi. W związku z tym syn dostał tylko 12 punktów - bo dlaczego nie mówił o utopiach, no dlaczego?
                  • mary_ann Re: apropo tego obiektywizmu 08.05.14, 19:51
                    maadzik3 napisała:

                    > Też jestem za przywróceniem egzaminów na studia

                    Tak!
                    Tyle że to całkowicie nierealne z powodów politycznych. System boloński jest jedynie słusznysad
            • kkokos Re: apropo tego obiektywizmu 06.05.14, 20:16
              > Nie widzę NICZEGO dobrego w uczeniu młodych ludzi, ze dobrze jest jedynie pisać
              > banalnie, nie mieć własnych poglądów, biernie i posłusznie wykonywać polecenia
              > , choćby głupie. Może to przygotowuje do życia w społeczeństwie, ale to nie jes
              > t fajne społeczeństwo.

              o rany, jak rzadko kiedy tu zgadzam się z verdaną w 300 procentach!
              • mary_ann Re: apropo tego obiektywizmu 08.05.14, 19:59
                Verdana napisała:

                > Nie widzę NICZEGO dobrego w uczeniu młodych ludzi, ze dobrze jest jedynie
                > pisać
                > > banalnie, nie mieć własnych poglądów, biernie i posłusznie wykonywać pole
                > cenia
                > > , choćby głupie. Może to przygotowuje do życia w społeczeństwie, ale to n
                > ie jes
                > > t fajne społeczeństwo.

                Ja też widzę w tym jedynie 12 lat bardzo szkodliwego treningu, powodującego straty mentalne i moralne.
          • kkokos Re: apropo tego obiektywizmu 06.05.14, 20:22
            owszem, jednostki pon
            > adprzeciętne i genialne się prześlizną, zgrzytając zębami, ale szerokie masy na
            > uczymy, że myśleć należy jedynie tak, jak władza wskaże. a to jest zupełnie co
            > innego niż wspomniana umiejętność dostosowania się do procedur czy poleceń.

            w dodatku nie wiem, czy koniecznie musimy od samego początku tresować jednostki ponadprzeciętne w cynizmie. a potem będziemy płakać, że wredni kapitaliści/egoistyczni i aspołeczni ludzie sukcesu/wyobcowanie elit/coraz większe rozwarstwienie społeczne/cyniczna hipokryzja tzw. odpowiedzialności w biznesie...
            • jottka Re: apropo tego obiektywizmu 06.05.14, 22:36
              no bo tego typu rozumowanie jest, łagodnie mówiąc, szaleńczo krótkowzroczne i takoż samo protekcjonalne - my, elita i te chamy, co to i tak do niczego się nie nadają. pomijam już wizję rewolucji u bram, ale wszelkie badania wykazują, że im większe podziały społeczne, tym ogólnie gorzej się dzieje, i to wszystkim, a nie tylko tym, ekhm, przygłupom.
    • anndelumester Uczenie pod klucz 09.05.14, 15:44
      Jestem na początku drogi, bo to dopiero klasa 4.
      Po tym prawie roku szkolnym jestem na 100% przekonana a w zasadzie tylko potwierdziła się moja opinia, że polski system edukacyjni stworzyli i tworzą idioci w celu ukształtowania kolejnych pokoleń idiotów.
      Na razie z polskim nie ma problemu, bo polonistka jest genialna i uczy dwutorowo - czyli tłuką szimele do testów godzinę w tygodniu, reszta to czas na myślenie, twórczość, interpretację, dyskusje.
      Przyroda dramat - ale do ogarnięcia, odpowiedzi według klucza i tego, co autor miał na myśli są tłustym drukiem. Odsetek rzeczy wieloznacznych/niejednoznacznych niski, dziecko zajawione przyrodniczo ogarnie.
      Historia - to jest dramat. Nadal jestem w szoku i mam ciężką traumę po rewelacjach, które mi objawił podręcznik - tyle tam błędów rzeczowych (mapy, daty, nazwy), ale też sposobu zadawania pytań. I tu się zgodzę z Verdaną - uczeń z wiedzą nawet minimalnie większą (co przy poziomie tego podręcznika pisanego chyba dla klasy krewetek) przy pytaniach się zaczyna gubić.
      Już nawet nie pamiętam ile razy powiedziałam do dziecka, właśnie przy rozwiązywaniu z nim testów(!) z historii, "nie myśl". Przykład sprzed kilku dni - pytanie do krzyżówki: Zdobyli Rzym.
      Syn - akurat w temacie zajawiony - kombinuje Wandalowie, Celtowie, Galowie. Odpowiedz prawidłowa barbarzyńcy.
      Gdyby pytanie było otwarte - i Galowie i barbarzyńcy dawaliby punkt/punkty. Kratki kretyńskiej krzyżówki z kretyńsko i niejednoznacznie ułożonymi pytaniami powodują stratę punktów.
      Dziecko pojętne - wiedzę przyswaja dwutorowo dla siebie i dla systemu.
      Efekt końcowy - dziecko w procesie edukacyjnym przekonuje się, że współobywatele, nauczyciele, autorzy książek to debile, którzy dziwnym trafem mają władzę. Bardzo to nieobywatelskie, niespołeczne i nieedukacyjne, ale sorry - taki kraj. Dziwi mnie tylko, że nauczyciele i akademicy nie protestują masowo.
      • verdana Re: Uczenie pod klucz 09.05.14, 19:15
        Akurat przy krzyżówce sie nie czepiam, bo z definicji krzyżówka wymaga jednej odpowiedzi z wielu możliwychsmile
        No i o ile zgadzam sie z wieloma rzeczami, to jednak chyba Twoja diagnoza jest przesadzona. Dlaczego autorzy książek Twoim zdaniem mają władzę? Dlaczego nauczyciele musza koniecznie być debilami?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka