IP: *.chello.pl 14.05.07, 20:18
Witam
Czy byliście może nad Balatonem? Jakie są tam warunki w zakwaterowaniu? Czy
trzeba rezerwować wcześniej czy jak przyjade to normalnie będą miejsca? a
cenowo jak to wygląda?
Obserwuj wątek
    • Gość: Asia Re: Balaton IP: *.chello.pl 18.05.07, 18:31
      Byliśmy dwa razy nad Balatonem , w 2004 i 2005 roku, za każdym razem jechaliśmy
      w "ciemno" i po kilku godzinach poszukiwań znajdowaliśmy nocleg. Wtedy ceny
      wynosiły około 40 euro za domek/pół domku ( za pierwszym razem byliśmy w 2
      rodziny , łacznie 6 osób + 2-letni maluch, za drugim razem za niecałe 40 euro
      wynajeliśmy parter domu (2 pokoje+ kuchnia+ łazienka )- wtedy byliśmy sami
      czyli 4 osoby. Dodam, że za każdym razem staraliśmy się być nad Balatonem w
      południe aby mieć kilka godzin na poszukiwania. Ponadto Węgrzy mówią tylko po
      niemiecku, bardzo trudno jest znaleźć kogoś kto mówi po angielsku.
      • Gość: oranjefanka Re: Balaton IP: *.spray.net.pl 19.05.07, 10:21
        bylam tam tylko raz, nocleg (pokoj, 2os z lazienka) bez problemu znalezlismy
        mimo, ze bylo pod wieczor juz, ceny dokladnej nie pamietam, ale zapamietalam ja
        jako niska, troszke bylo tylko drozej niz na slowacji i na pewno znacznie taniej
        niz w slowenii czy we wloszech;
    • edziasz Re: Balaton 31.05.07, 22:46
      witam, też mam chęć wybrać się w tym roku nad Balaton, ale przeraża mnie bariera
      językowa (byłam na jesieni na węgrzech i za chińskiego się nie szło z nimi
      dogadać, dobrze że mieliśmy tłumacza bo to był wyjazd zorganizowany),ale na
      innym forum ktoś podał takie namiary: "osobiście skorzystałem z pomocy Pani
      Klary z Balatonfoldvar zarezerwowalem na lipiec , miła osoba kontakt po polsku
      bolygone.klara@axelero.hu strona www.hungaria.pl" pozdro
      • Gość: oranjefanka Re: Balaton IP: *.spray.net.pl 04.06.07, 14:30
        bardzo to dziwne, co piszesz;
        bylam na wegrzech kilka razy, nigdy nie byl to wyjazd zorganizowany; nigdy nic
        nie rezerwowalismy wczesniej;
        jezykowo nie bylo problemow - starsza generacja raczej znajaca niemiecki,
        mlodsza angielski, czasem (co mnie zdziwilo niezwykle) przydawal sie wloski;
        oczywiscie nie tyczy sie to pani, ktora sprzedaje bilety na komunikcje publiczna
        czy jedzenie na bazarku, ale chyba nie jest problemem kupienie biletow?
        pozostaje pogestykulowac;) pozdrawiam;
    • Gość: kasia jachty? IP: *.aster.pl 14.06.07, 22:11
      Bylam na dlugi weekend i bariera jezykowa jest no ale bez przesady...super jest
      na wegrzech i tym razem tez chce nad balaton ale moze jakis jacht zalatwic.
      plywal ktos moze????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka