Dodaj do ulubionych

Tęcza z Bielska

18.02.10, 20:26
Wiele słyszałam o tym biurze dobrego. Ostatnio zajrzałąm w ich katalog i
zdziwił mnie fakt, że wszystkie wycieczki w ich ofercie prowadzi
pilot-przewodnik !!! W informacji dla klienta W CENIE podane jest, że pilot
wszędzie pełni rolę przewodnika!!!! czyli jak jade do Chorwacji z grupa na
tydzien to musze znac i potrafic pieknie opowiadac o Spilicie, Dubrowniku,
Rijece, Puli, Rovinju..... to samo tyczy sie Paryża i innych miast!! znacie
pilota, który godzi sie na cos takiego???
Obserwuj wątek
    • agnes-05 Re: Tęcza z Bielska 19.02.10, 00:39
      pilotzdzialalnoscia napisała:

      > Wiele słyszałam o tym biurze dobrego. Ostatnio zajrzałąm w ich katalog i
      > zdziwił mnie fakt, że wszystkie wycieczki w ich ofercie prowadzi
      > pilot-przewodnik !!! W informacji dla klienta W CENIE podane jest, że pilot
      > wszędzie pełni rolę przewodnika!!!! czyli jak jade do Chorwacji z grupa na
      > tydzien to musze znac i potrafic pieknie opowiadac o Spilicie, Dubrowniku,
      > Rijece, Puli, Rovinju..... to samo tyczy sie Paryża i innych miast!! znacie
      > pilota, który godzi sie na cos takiego???

      Ja nie znam, ale Tęcza widocznie zna...
    • figamaga Re: Tęcza z Bielska 19.02.10, 19:06
      Ja akurat byłam z Tęczą prywatnie na objazdówce na Litwie i przewodnik lokalny był, mimo,że w katalogu było napisane pilot-przewodnik.
    • a.b.c.5 Re: Tęcza z Bielska 17.03.10, 17:42
      Witam
      Chciałabym zaznaczyć, że nie ma czegoś takiego jak pilot-przewodnik.
      W katalogu B.P. Tęcza owszem jest napisane "zwiedzanie miast z
      pilotem" i zazwyczaj tak jest bo piloci tego biura to pasjonaci z
      wiedzą, a jak takiego pilota brak to wtedy jest przewodnik.
      • bluemar Re: Tęcza z Bielska 17.03.10, 18:27
        a.b.c.5 napisała:
        >"zwiedzanie miast z > pilotem" i zazwyczaj tak jest bo piloci tego
        biura to pasjonaci z > wiedzą,...>

        Organiatorzy w Polsce działają w oparciu o Ustawę o usługach
        turystycznych a ustawa ta nie daje pilotom uprawnień do pełnienia
        funkcji przewodników nawet jeżeli są "pasjonatami".
        • a.b.c.5 Re: Tęcza z Bielska 17.03.10, 19:57
          USTAWA z dnia 29 sierpnia 1997 r.o usługach turystycznych...Rozdział
          4 Przewodnicy turystyczni i piloci wycieczek..."Art. 30. 1.
          Organizatorzy turystyki, podlegający obowiązkowi uzyskania wpisu w
          rejestrze, organizujący wycieczki w kraju i za granicą, w których
          uczestniczy co najmniej 10 osób realizujących wspólny program, są
          obowiązani, jeżeli umowa nie stanowi inaczej, zapewnić uczestnikom:
          1) wycieczek w kraju - usługi przewodnika turystycznego oraz
          opiekę pilota wycieczek,
          2) wycieczek za granicą - opiekę pilota wycieczek
          - posiadających odpowiednie uprawnienia." Ustawa jasno mówi co za
          granicą ma zapewnić organizator. To, że pilot bezprawnie oprowadza
          tam gdzie nie może to jego inna rzecz.
          • bluemar Re: Tęcza z Bielska 17.03.10, 20:42
            a.b.c.5 napisała:
            ...> To, że pilot bezprawnie oprowadza
            tam gdzie nie może to jego inna rzecz >...

            I to jest właśnie postawa niektórych organizatorów : w programie -
            zwiedzanie z pilotem,ale w razie konfliktu z prawem to nie my, to
            pilot łamie prawo-dorosły człowiek wie co robi.

            Ale jest jeszcze coś takiego jak wywieranie presji albo nakłanianie
            do łamania prawa.
            • a.b.c.5 Re: Tęcza z Bielska 17.03.10, 20:56
              Ja mam nadzieję, że nikt na nikim presji nie wywiera a już z
              pewnością nie życzę nikomu by był nakłaniany do łamania prawa. Mam
              katalog tego biura i zwróciłam uwagę na fakt, wiedza pilotów jest
              bardzo istotna ro reż fakt. Nie wiem dlaczego to Ciebie tak
              poirytowało. Pozdrawiam
              • voyagerpl Re: Tęcza z Bielska 17.03.10, 21:22
                Irytuje ,bo często biura szantażują pilota-jedziesz i oprowadzasz np w Wiedniu
                albo pojedzie inny...I jadę,a co z tego wychodzi to widzą turyści którzy mają do
                czynienia z profesjonalnymi biurami ,zatrudniającymi przewodników
                miejscowych,nie poddawającymi pilota presji.Zresztą coraz większa rzesza
                turystów jest świadoma że i przewodnik to nie to samo i wręcz sami pytają"a my
                żadnego miejscowego tu nie będziemy mieli? a Pan mieszka tutaj oczywiście ?itp
                ,itd.O czymś to świadczy.
                • voyagerpl Re: Tęcza z Bielska 17.03.10, 21:24
                  "że pilot i przewodnik to nie to samo"- uciekł pilot
                  • a.b.c.5 Re: Tęcza z Bielska 17.03.10, 21:33
                    Oczywiście przewodnik jest świetny jeśli jest na cały dzień, a
                    zazwyczaj jest on na 3 lub 4 godziny, a co dalej z turystami??? czas
                    wolny czy pilot się nimi zajmuje. Więc pilot też wiedzę mieć
                    powinien.
                    • voyagerpl Re: Tęcza z Bielska 17.03.10, 21:39
                      No to sobie wyobraź,że chodzi o te 2,3 godziny. Nawet na tyle biuro nie
                      zatrudnia przewodnika.A w katalogu (co ma pięknie wyglądać dla turysty)
                      pisze-zapewniamy opiekę pilota-przewodnika.Co to jest za twór?
                      Porządne biuro pisze-w świadczeniach przewodnik miejscowy.Opieka pilota ,który
                      nie oprowadza po miastach i muzeach.
                      • a.b.c.5 Re: Tęcza z Bielska 17.03.10, 21:42
                        W pierwszy moim zdaniu pod tymi wpisami napisałam,że nie ma czegoś
                        takiego jak pilot-przewodnik więc się nie czepiaj na wyrost. Będzie
                        milo.
                        • voyagerpl Re: Tęcza z Bielska 17.03.10, 21:46
                          Nie wiem czy jesteś pracownicą biura tęcza czy nie.Nieistotne.Należy na forach
                          turystycznych uświadomić turystów że mają prawo do przewodnika miejscowego ,bez
                          względu na to gdzie są.
                          • a.b.c.5 Re: Tęcza z Bielska 17.03.10, 21:54
                            To prawda obrońco turystów, którzy jadąc raz i będąc niezadowolonym
                            więcej nie pojadą z danego biura. Ja chciałam zaznaczyć, że nie
                            wszędzie np. w Wiedniu Polak, który chciałby zrobić kurs przewodnika
                            nie może choć uwielbia to miasto, zna je na wylod, historie też i
                            spaceruje po centrum z grupą gdzie opowiada znudzona pani przewodnik
                            miejski patrząca na zegarek by nie spóźnić się na spotkanie z
                            następną grupą.
                            • agnes-05 Re: Tęcza z Bielska 17.03.10, 22:36
                              Z ciekawości weszłam na stronę tej Tęczy. Fakt, piszą zwiedzanie miast z
                              pilotem, a nie pilotem - przewodnikiem. To i tak duży postęp na polskim rynku,
                              bo przynajmniej nie kłamią i wyraźnie mówią, że nie ma przewodnika.

                              • bluemar Re: Tęcza z Bielska 17.03.10, 22:53
                                agnes-05 napisała:
                                >To i tak duży postęp na polskim rynku,> bo przynajmniej nie
                                kłamią i wyraźnie mówią, że nie ma przewodnika>

                                To jest ochrona własnej d...żeby być formalnie w zgodzie z
                                prawem,turyści po przyjeździe do Wiednia czy innego miasta będą
                                chcieli zwiedzać a nie spacerować, a po powrocie biuro pilotowi ,
                                który pracuje zgodnie z zakresem obowiązków przewidzianych w
                                ustawie podziękuje za współpracę bo turyści wniosą skargę,że pilot
                                był do niczego i nic nie mówił.


                                • voyagerpl Re: Tęcza z Bielska 17.03.10, 23:10
                                  bo turyści wniosą skargę,że pilot
                                  > był do niczego i nic nie mówił.


                                  i dlatego należy uświadamiać turystów ,jakie pilot ma obowiązki,i że atrakcyjny
                                  wyjazd to taki w którym biuro zapewnia lokalnego przewodnika.Wtedy nie będzie
                                  skarg na pilota ,wtedy będzie zażalenie na brak przewodnika lokalnego.
                                  • a.b.c.5 Re: Tęcza z Bielska 17.03.10, 23:53
                                    Nie zawsze przewodnik miejski gwarantuje atrakcyjnosc wyjazdu. Jesli
                                    ktos ma wyraznie zaznaczone ze zwiedzal bedzie z pilotem to na jego
                                    brak nie bedzie pisal skarg.
                                    • a.b.c.5 Re: Tęcza z Bielska 17.03.10, 23:58
                                      W Pradze kurs przewodnika tak zwany intensywny trwa 2 tygodnie i
                                      nikt mi nie powie ze wiedza takiego przewodnika jest oszalamiajaca.
                                      • xxx-20 Re: Tęcza z Bielska 18.03.10, 12:08
                                        Te kursy koncza polscy piloci a nie miejscowi przewodnicy. Wiedza
                                        takiego przewodnika czesto nie pozwala dojechac w Pradze z Dworca
                                        Głównego na Wyszehrad. Po co to robią?. Aby byli zatrudniani w
                                        biurach o ktorym piszemy.
                                        • a.b.c.5 Re: Tęcza z Bielska 18.03.10, 13:38
                                          Troche wiedzy jak się ktoś chce wypowiadać. Jest to kurs na
                                          przewodnika miejscowego po Pradze trwający 2 tygodnie. Osoba która
                                          zda pozytywnie egzamin otrzymuje legitymację i pełne uprawnienia do
                                          oprowadzania po tym mieście. Jak ktoś jest miejscowym przewodnikiem
                                          to kurs ma już za sobą i egzamin też więc nic nie musi kończyć.
                                          Jeżeli czeskie firmy organizujące takie kursy robią to, to też mają
                                          świadomość, że niewiele nauczą i wiedzą kogo wpuszczają na rynek
                                          przewodników.
                                    • id.kulka Re: Tęcza z Bielska 19.03.10, 13:57

                                      a.b.c.5 napisała:

                                      > Nie zawsze przewodnik miejski gwarantuje atrakcyjnosc wyjazdu. Jesli
                                      > ktos ma wyraznie zaznaczone ze zwiedzal bedzie z pilotem to na jego
                                      > brak nie bedzie pisal skarg.

                                      Ale będzie oczekiwał, że pilot bedzie oprowadzał jak przewodnik, bo turyści
                                      bardzo często nie widzą różnicy między przewodnikiem a pilotem.
                                • free-znowak Re: Tęcza z Bielska 17.03.10, 23:16
                                  Wezmę Tęczę w obronę. Pilotowałem dla nich Lwów i przewodnik był na
                                  każdy dzień, wiadomo Ukraina - tanio i bezpieczniej z przewodnikiem
                                  (od X 2008 Lwów stawia też wymóg zatrudniania "miejscowego"). W
                                  katalogu też było napisane, że jest przewodnik miejscowy.
                                  Przy zlecaniu Wiednia zapytałem o przewodnika miejscowego (na 3
                                  godziny)i szef polecił mi żeby takiego zamówić - wszystko grzecznie
                                  i z klasą!
                                  Później jednak następnych zleceń nie dostałem - podobno był kryzys w
                                  turystyce. Całe szczęście, że mnie nie dotknął!
                                  • voyagerpl Re: Tęcza z Bielska 17.03.10, 23:25
                                    "Później jednak następnych zleceń nie dostałem "


                                    już wiesz dlaczego
      • nananana1 Re: Tęcza z Bielska 18.03.10, 14:00
        Tak abstrachując od Tęczy...
        A co w przypadku, gdy pilot sam, nie przymuszony do niczego, za
        wynagrodzenie, jakiego oczekuje, oprowadza?
        Podaje to na swoim przykładzie i przyznaję sie bez bicia.
        Jestem pasjonatką Francji, mieszkałam w Paryżu, znam miasto
        doskonale i wręcz odmawiam biurom, gdy chcą dać mi przewodnika. Poza
        obiektami muzealnymi, bo tam jest taki obowiązek.
        Też mnie za to potępicie?
        Ania
        • voyagerpl Re: Tęcza z Bielska 18.03.10, 15:22

          Jeśli biuro odpowiednio wynagrodzi( stawka zarejestrowanych przewodników w
          Paryżu plus pilotaż) to pasjonuj się tym miastem.
          Jeśli nie,nie rób tego,podkładasz kłody pod nogi pilotom psajonatom,dla których
          akurat Paryż nie jest miastem najlepiej znanym a którzy muszą przejechać
          przezeń.Istnieje coś takiego jak lojalność zawodowa,etyka zawodowa,tak pięknie
          ukształtowana w zawodach licencjonowanych(adwokat,inż budownictwa itp)
          Pasjonować się światem można niekomercyjnie.
        • bluemar Re: Tęcza z Bielska 18.03.10, 15:22
          Aniu -my nie oceniamy niczyich postaw w kategorii potępić lub
          nie.My mówimy o przepisach prawnych,uprawnieniach z nich
          wynikających i zakresie obowiązków służbowych dopuszczanym przez
          ustawodawcę dla danej grupy zawodowej.
          A także o obowiązku poszanowania prawa i zwyczajów krajów
          odwiedzanych.

          ps ja również mieszkałam w 2 stolicach-znam je dobrze ale zawsze
          domagam się przewodnika lokalnego bo takie są przepisy prawa w tych
          krajach a poza tym nie jestem na bieżąco z życiem codziennym tych
          miast-czasy ,w których turystom pokazywano główny plac miasta i
          największy kościół plus kilka mniejszych minęły bezpowrotnie.
          Turysta również chce wiedzieć czym żyje odwiedzane miasto na
          codzień.
          A taka postawa jak Twoja to delikatnie ujmując może być odbierana
          jak demoralizowanie zleceniodawców.
          • a.b.c.5 Re: Tęcza z Bielska 18.03.10, 17:05
            Wielki ukłon w stronę Ani:)Pozdrowienia dla Ciebie i Paryża
          • nananana1 Re: Tęcza z Bielska 18.03.10, 17:18
            Nie chodzi tutaj o przechwalanie się, kto zna ile miast, państw, itp.
            Pomimo tego, iż znam np. Wiedeń czy Budapeszt, to zawsze żądam
            przewodnika. Bo tak, jak wspomniałaś, jest taki obowiązek, nie znam
            realiów i dnia codziennego tych miast...
            A wracając do Paryża...po pierwsze nie ma tam obowiązku brania
            przewodnika miejskiego. Muzealnego, owszem i korzystam z Nich, bo
            nie jestem w stanie znać np. Luwru tak, jak oni. Ile razy bym nie
            była, tyle razy tam się zgubię. Muzea, to nie moja bajka :)
            I uwierz mi, szanuję przewodników i ich pracę, ale czasami zdarzają
            się osoby, które naprawdę rewelacyjnie znają dane miasto i sprawia
            im satysfakcję, gdy mogą swoja wiedzę przekazać innym.
            Także będe nadal pasjonatką i nie tylko prywatnie.
            • bluemar Re: Tęcza z Bielska 18.03.10, 17:57
              nananana1 napisała:


              >A wracając do Paryża...po pierwsze nie ma tam obowiązku brania
              przewodnika miejskiego. Muzealnego, owszem>

              A to jesteś w błędzie -obowiązek jest ,są i określone grzywny - już
              na tym forum podawałam pdst prawną francuską.
              Muzeom jest po prostu łatwiej to wyegzekwować bo są bramki i kasa.
              Tak,że nie zdziw się kiedy dostaniesz za swoją "pasję" ukarana
              mandatem III stopnia i ja osobiście nie zmartwiłabym się gdyby do
              tego doszło.
    • nananana1 Re: Tęcza z Bielska 22.03.10, 10:23
      Znalazłam "HIT", z jakim się do tej pory jeszcze nie spotkałam. W
      programie pewnego biura:"...Zwiedzanie Berlina z doświadczonym
      pilotem, germanistą...".
      Pilot-przewodnik już przerabialiśmy, ale taki twór, to jakaś nowość,
      nowe wymagania??
      Ania
      • agnes-05 Re: Tęcza z Bielska 24.03.10, 17:18
        nananana1 napisała:

        > Znalazłam "HIT", z jakim się do tej pory jeszcze nie spotkałam. W
        > programie pewnego biura:"...Zwiedzanie Berlina z doświadczonym
        > pilotem, germanistą...".
        > Pilot-przewodnik już przerabialiśmy, ale taki twór, to jakaś nowość,
        > nowe wymagania??
        > Ania

        To nie tyle nowe wymagania, co swoista "wartość dodana" mająca upewnić klienta,
        że germanista to będzie w Berlinie kozak pełną gębą!
        Chociaż przecinek po pilocie a przed germanistą mógłby sugerować, że będzie ich
        dwóch: ein pilot und ein germanist. Jawohl!
        • nananana1 Re: Tęcza z Bielska 25.03.10, 09:38
          Weszłam na strone tego biura, "zaciekawiona" ofertą
          pilotażu: "...Szukam pilota, ze znajomością j. niemieckiego
          (koniecznie)..."
          A na stronie pilot, germanista (z przecinkiem)...
          Znajomość j.niemieckiego, a bycie germanista to chyba dwie różne
          sprawy...
          ...ale może to ja się czepiam szczegółów :)
          • patrykk1900 Re: Tęcza z Bielska 25.03.10, 17:33
            Jestem przewodnikiem po Krakowie, licencja kosztowała mnie sporo
            pracy i nie podoba mi się, jak po mieście oprowadzają ludzie bez
            licencji. Rozumiem zatem dlaczego każde Państwo stara się chronić
            własnych ludzi z lokalnymi uprawnieniami. Niestety często dostaję
            prośby o zajęcie się grupami z zapytaniem czy oprowadzam po Rzymie
            czy Paryżu. Odmawiam, ale z poczuciem przegranej, bo wiem, że ktoś w
            końcu się zgodzi. Mam sporo ofert, ale żal mi, że tracę kontakty z
            kolejnymi biurami, bo nie chcę się podporządkować. Znam Paryż, ale
            szanuję francuskie prawo, a Wy?
            • pilotzdzialalnoscia Re: Tęcza z Bielska 27.03.10, 12:28
              dokładnie!!!!!!!!
              znać można, ale licencja kosztuje dużo czasu, pieniędzy i wysiłku, więc trzeba
              szanować innych.
              ja także odmawiam. mówię, że jako pilot mogę podprowadzić ludzi do
              przewodnika!!!!!! i tyle. oprowadzam po miejscach, gdzie przewodnik nie jest
              wymagany.
              pozdrawiam uczciwych pilotów i uczciwe biura

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka