duża grupa a pilot

13.03.10, 13:59
Jestem początkującą pilotką i dostałam propozycję pilotażu zielonej szkoły. Grupa jest duża prawie 90os. Jadą dwa autokary: w pierwszym doświadczona pilotka w drugim ja. Organizator mówi że tamta pilotka "zrobi" większość roboty ja mam dbać o grupę w autokarze,oczywiście przygotuję się z całości. Mam jednak pytanie jak wygląda według przepisów ale i w praktyce wyjazd z dużą grupą? Dla mnie to szansa zdobycia doświadczenia tylko nie wiem jak w praktyce wygląda taka współpraca pilotów. Ma ktoś może jakieś rady??
    • borelka1 Re: duża grupa a pilot 13.03.10, 16:49
      Przede wszystkim spotkaj się choć na chwilę z tamtą pilotką i wysłuchaj uważnie
      jej planu realizacji. Obie realizujecie plan tej samej firmy, wiec powinnyście
      robić to zgodnie.
      Zwykle, w Twoim przypadku nie powinno być tak, że jeden autokat jedzie taką
      trasą, a drugi inną. Jeden zatrzymuje się na ekstra-poza planem krótkie
      zwiedzanie, drugi nie.
      Cała grupa MUSI mieć ten sam plan realizacji, bo będą dziamgać i rościć
      pretensje, że ktoś tam miał lepiej, a inny gorzej.Młodzież bywa rozpuszczona do
      granic możliwości, a przy tym błyskotliwa i roszczeniowa.Tyż zależy jaka
      młodzież Ci wpadnie- dobrze by było skontaktować się z organizatorem, żeby
      czegoś się o szkołach, do których uczęszczają dowiedział (mam tu na myśli
      kolosalną róznicę pomiędzy dziećmi z wiejskich szkół a szkół prywatnych-
      czyt.bogatych mamusiów i tatusiów).Tu już trochę psychologii się kłania i
      Twoich umiejętności radzenia sobie z ludźmi.

      Ustalcie ilość i czestotliwość postoi.
      Duża grupa naraz wszędzie nie wejdzie, więc umówcie się na kolejnosć
      wchodzenia, żeby uniknąć deptania sobie po piętach i zamieszania.
      Nie próbuj wyskakiwać z własnymi inicjatywami, bo tamta Ci więcej nie pomoże-
      pytaj jak ona to widzi jeśli coś Ci ekstra wpadnie do głowy.Taka narazie prawda
      i to ona rządzi- w razie Twoich wpadek ona to bedzie prostować przed całą
      grupą.Zalecam dużo pokory:)))

      Dbaj o autokar, stosuj się do jej wskazówek i obserwuj jej pracę.
      W dobie komórek kontaktuj się z nią z autokaru, albo na postoju w zacisznym
      miejscu i niekoniecznie tak, żeby uczestnicy to słyszeli.

      Wszystko zalezy od tego jaka pilotka Ci się trafi, albo pomocna, albo wręcz
      przeciwnie.Jeśli pomocna i zależy jej na opinii biura- pomoże Ci i będzie
      wiedziała jak z Tobą postępować.

      Narazie tyle przyszło mi do glowy:)

    • bluemar Re: duża grupa a pilot 13.03.10, 18:05
      Po pierwsze : skontaktuj się z tamtą pilotką i sprawdź,czy ona
      się na taką współpracę i zrobienie "większości" zgodziła.
      W razie jakiegoś niefortunnego przypadku - jeżeli nie będziesz
      miała takiego zapisu w umowie -to Ty ponosisz odpowiedzialność
      prawną za wszystkie zdarzenia i wykonanie programu w grupie
      przypisanej Tobie,pomimo,że decyzję za Ciebie podejmował inny pilot.
      Profesjonalnie to jest tak : nawet jak jedzie 5 autokarów to każdy
      jest odrębną imprezą a jeżeli muszą wykonywać wspólnie program to
      wtedy BT ustala ,że jeden z pilotów pełni funkcję koordynatora lub
      taki "koordynator" jedzie dodatkowo.
      • emis04 Re: duża grupa a pilot 13.03.10, 18:25
        bardzo wam dziękuję...trochę się boję tego wyjazdu. Na szczęście mam dużo czasu
        na przygotowanie. oczywiście postaram się jakoś umówić przed wyjazdem z tamtą
        pilotką na "obgadanie" sprawy. Moją iskierką nadziei na to że wyjazd będę mogła
        zaliczyć do udanych jest to że jedziemy ze znanym mi przewoźnikiem. Kierowcy
        super i bardzo pomocni. Jeden mnie uratował w Pradze i nie błądziłam w drodze do
        hotelu.
        • saskia1 Re: duża grupa a pilot 14.03.10, 09:34
          ... a moje zdanie jest takie, skoro juz ktoś podejmuje sie
          pilotowania grupy to powinien liczyć tylko na siebie a nie na
          drugiego pilota, no chyba ze jest to rodzaj praktyki a doświadczony
          pilot bedział miał z tego profity . Niestety ja nigdy nie mogłam
          liczyć na innych, od razu weszłam do głebokiej wody i jakoś sobie
          dałam radę. owszem miałm sytuacje gdzie ten drugi pilot był
          kompletnie zielony i dosłowinie przed odjazdem organizator mnie o
          tym poniformował-czyli miłam pracować jako niańka, absolutnie sie na
          to nie zgodziła, bo niby dlaczego ktoś ma korzysztać z mojego
          doświadczenia, ja aby być dobrym pilotem musiałm naprawde wiele
          przejści i czasem było mi bardzo ciężko, wręcz płakałam bo ludzie
          potrafią być bardzo rozczeniowi, sama dochodziłam do wszystkiego ,
          jezdziłam w miejsca których nie znałam, kupowałam literaturę, słowem
          wydawałam masę kasy aby mieć w głowie to co teraz mam ,i co mam to
          teraz tak za free oddać. Nawet bym sie nie zgodziła ,aby spać w
          jednym pokoju, bo ja po calym dniu ciężkiej pracy mam prawo do
          odpoczynku, a nie że bedzie mi ktoś za uszami klepał co jutro robimy-
          JA JUTRO ROBIE SWOJE, a tymczasowych przyjażni nie uznaje. Liczyć
          na kierowców? najgorsza rzecz jaka może być,oni maja znać przepisy
          ruchu drogowego i tyle!!!
          • bluemar Re: duża grupa a pilot 14.03.10, 10:24
            saskia1 napisała:

            ...> Nawet bym sie nie zgodziła ,aby spać w
            jednym pokoju, bo ja po calym dniu ciężkiej pracy mam prawo do
            odpoczynku, a nie że bedzie mi ktoś za uszami klepał co jutro
            robimy- >...
            > Liczyć na kierowców? najgorsza rzecz jaka może być,oni maja znać
            przepisy ruchu drogowego i tyle!!! >

            Zgadzam się całkowicie z zacytowanymi zdaniami koleżanki i zawsze
            tego przestrzegam,pojedynczy pokój nawet jak mam jakiś znajomych w
            grupie (czego prawdę mówiąc nie lubię).
            A kierowca...lepiej żeby nie próbował pomagać i robił tylko to co
            do niego należy.Czyli wspomniane przepisy,punktualność w
            podstawianiu , wieczorem sprzątnięcie autokaru i dbanie o czyste
            szyby oraz żeby nie pchał się jako pierwszy do stolika w
            restauracji.W firmach zagranicznych, dla których pracuję kierowcy
            nie mogą siadać z turystami ani uczestniczyć w programie.
            • saskia1 Re: duża grupa a pilot 14.03.10, 11:30
              Pewnie ,łatwiej by mi było w przeszłości załapać się jako pilot,
              jechać na dwa autokary a ten ,lepszy,, niech robi za mnie calą
              robotę a ja sobie chętnie posłucham jak on to robi i pozniej juz
              będę umiała wszysto. Jesli naprawde ten pierwszy pilot zgodził sie
              na taką wspólprace, to znaczy że nie jest to profesjonalista, tylko
              osoba ,które jedzie za wszelka cenę i zgodziła sie na taki układ.
              gdyby ktos taki jak ten drugi pilot próbowa sie ze mna skontaktować
              i umóic sie na jakies spotkanie w celu istalenia szczegółów
              wspólpracy to niestety ale zabiłabym go śmiechem. Dla mnie jest
              wszystko jasne, a jak ktos nie wie czego to niech sie martwi sam.
              Mam jakiś tam program i go sobie realizuję, nie patrząć na inny
              autokar i na innego pilot, i nawet jak czasem jem gdzieś razem to i
              tak nic mnie nie obchodzi poza moją grupą. Mam dostac od
              organizatora wszystko co dotyczy mojego autokaru i to wszystko. Muge
              troche zrozumiec organizatorów ,bo w sezonie naprawde rakuje pilotów
              i do pracy wskakuja osoby po kursach, ale to nie jest powód aby
              kogos prowadzic za rękę. A moze ten,,lepszy ,pilot nie wie ,że
              będzie miał taką sytuację?
              Sorrki, może jestem zarozumiała, może nie jestem koleżańska, ale
              przynajmniej szczera!!!
              • free-znowak Re: duża grupa a pilot 14.03.10, 13:18
                Ja nie rozumiem czego ty się boisz? Masz sytuację komfortową ze
                strony biura, więc RÓB "SWOJE". Kurs ukończyłaś, egzamin zdałaś, w
                Pradze byłaś - więc też "pierwsze koty za płoty".
                Przypuszczam, że ta Praga (Wełtawa?) dolała ci dużo adrenaliny do
                krwiobiegu (trzeba było rozcieńczać "U Fleku"!) i teraz masz traumę?!
                WYLUZUJ. Do profesjonalizmu masz daleko, ale dojdziesz do niego na
                spokojnie a nie przywołując duchy przeszłości.
              • olevos Re: duża grupa a pilot 14.03.10, 13:36
                A gdyby tak profesjonalisci byli troche wyrozumiali w stosunku do początkujących?
                Niestety,a mozę stety też nie miałam łatwo na początku .Do tej pory wydaję kasę na przewodniki,książki,mapy. Siedzę w necie wyszukując ciekawostek na temat planowanej trasy,atrakcję,wiadomości z ostatniej chwili.
                Trafiłam parę lat temu na duża wycieczkę. Trzy autokary. Trzy pilotki. Dwie doświadczone,jedna pierwszy raz. Myśle że gdybyś my ją zostawiły samą,z problemami-załamana była by na tyle żeby wcale zrezygnowac z kolejnych wyjazdów (opiekunki dały w kośc).
                Więc profesjonalizmu profesjonaliscie nie ubędzie gdy się troche poświęci, dając rady młodemu pilotowi.
                Z jednym się zgodze. Prowadzic za rączkę nie ma sensu i czasu,ale pomóc-zawsze.

                ...dopóki jestem...a przecież będę!
                i...Ordnung muss sein!
                O!Lena
              • emis04 Re: duża grupa a pilot 14.03.10, 13:39
                dzięki za wszystkie odpowiedzi nawet te brutalne! Chciałam właśnie poznać opinię
                doświadczonych pilotów na temat takich wyjazdów.
                saskia1 chyba się do końca nie zrozumiałyśmy: ja wcale nie oczekuję że ktoś
                mnie będzie prowadził za rękę i robił za mnie robotę! wyjazd jest w czerwcu już
                się przygotowuję i też wydaję kasę na przewodniki, nawigatory itp. Chodziło mi
                raczej o rady na temat współpracy między pilotami. I czy w praktyce występuję
                coś takiego jak "główny" pilot.
                • olevos Re: duża grupa a pilot 14.03.10, 14:18
                  I czy w praktyce występuję
                  coś takiego jak "główny" pilot.

                  Przypomniało mi się. Miałam sytuację kiedy to ja byłam do "pomocy",a "główny" pilot kierował wszystkim. Ale to juz w biurze było ustalone z góry. Ale i tak mój mini bus był pod moja kontrolą.
                  • kamyk4 Re: duża grupa a pilot 14.03.10, 20:02
                    Porada praktyczna:
                    NIe stawajcie na tych samych parkingach bo postoj potrwa 45 minut.
                    90 osob razy pol minuty na bardzo szybkie siusiu i w zyciu nie
                    wyrobicice sie z czasem. Dzieci zwykle wytrzymuja 2 max 2,5 godz.
                    jazdy bez sikania a potem jest dramat. No i opracuj sobie trase pod
                    wzgledem stacji benzynowych z duza iloscia toalet. Sugeruje unikac
                    parkingow lesnych bo to co przychodzi z ludzmi na podeszwach...
                    Jesli bedziesz miala problem to pisz. Pomozemy
                  • smerv Re: duża grupa a pilot 14.03.10, 20:16
                    Kiedyś wypadło mi być tym "głównym" na dwa autokary. W drugim
                    pilotka, która była na tej trasie pierwszy raz. Myślałem, że pomogę,
                    a ona się czegoś nauczy. A dziewuszka uznała, że ona nic nie musi,
                    bo ona tej trasy nie robi. No i afera, trzeba było gasić pożary.
                    Więc nie wiem, jak bym zareagował na powtórzenie tej sytuacji.
                    • bluemar Re: duża grupa a pilot 14.03.10, 20:37
                      A mnie się trafił "myślący " i z "inicjatywą" -2 autokary,przejazd
                      non-stop do Włoch-wykombinował że im szybciej tym lepiej i
                      podjechał pod hotel (Lido di Jesolo) na 2 godz przed nami,a pokoje
                      nieprzygotowane bo właśnie opuszczali je Niemcy i sprzątano.Kolega
                      poradził sobie : żeby nie stać pod hotelem zafundował
                      grupie "dodatkowe atrakcje" ponieważ Lido nie znał-zawiózł ich
                      do...Bibione bo tam kiedyś był na wczasach i poszedł na plażę a
                      telefon zostawił w autokarze.Ja przyjeżdżam a ich nie ma ,a byli na
                      trasie przed nami........a plaża w Lido 50 m od hotelowego parkingu.
                      • smerv Re: duża grupa a pilot 14.03.10, 23:12
                        Dobrze, że ich nie zawiózł nad morze na Gargano. Też ładne wybrzeże...
                    • emis04 Re: duża grupa a pilot 15.03.10, 09:10
                      ja nie chcę żeby ktoś za mnie "coś" robił bo nic mi z tego na przyszłość nie
                      zostanie...
                      dziękuję za radę co do postojów, bo szczerze mówiąc myślałam że będzie to dobry
                      moment co do jakiś ewentualnych konsultacji, ale fakt postoju by się strasznie
                      przeciągnął.
                      Dzięki bogu że mamy erę internetu to wiele informacji idzie znaleźć.
                      Bo rzucam się na głęboką wodę i jadę w nieznane miejsce. Na szczęście do wyjazdu
                      daleko i mam nadzieję rozpracować trasę baaardzo dokładnie.
          • id.kulka Re: duża grupa a pilot 19.03.10, 13:24

            saskia1 napisała:

            > Niestety ja nigdy nie mogłam
            > liczyć na innych, od razu weszłam do głebokiej wody i jakoś sobie
            > dałam radę. owszem miałm sytuacje gdzie ten drugi pilot był
            > kompletnie zielony i dosłowinie przed odjazdem organizator mnie o
            > tym poniformował-czyli miłam pracować jako niańka, absolutnie sie na
            > to nie zgodziła, bo niby dlaczego ktoś ma korzysztać z mojego
            > doświadczenia, ja aby być dobrym pilotem musiałm naprawde wiele
            > przejści i czasem było mi bardzo ciężko, wręcz płakałam bo ludzie
            > potrafią być bardzo rozczeniowi, sama dochodziłam do wszystkiego

            To brzmi trochę jak: ja miałam pod górkę, to niech i innym nie będzie lepiej :/

            > Nawet bym sie nie zgodziła ,aby spać w
            > jednym pokoju, bo ja po calym dniu ciężkiej pracy mam prawo do
            > odpoczynku, a nie że bedzie mi ktoś za uszami klepał co jutro robimy-
            > JA JUTRO ROBIE SWOJE, a tymczasowych przyjażni nie uznaje.

            Do przyjaźni droga daleka, po drodze jest jeszcze coś takiego jak koleżeństwo
            i zwykła ludzka życzliwość.

            Liczyć
            > na kierowców? najgorsza rzecz jaka może być,oni maja znać przepisy
            > ruchu drogowego i tyle!!!

            Boże chroń od kierowców, którzy ograniczają się TYLKO do znajomości przepisów!
            Potem się trafiają kwiatuszki, nerwowo wyciągające paszporty na bramkach na
            autostradzie, nie potrafiący wytłumaczyć, na którym parkingu ostatecznie
            postawili autokar itd :-) Moim skromnym zdaniem poza znajomością przepisów
            kierowca musi jeszcze myśleć :-) A czasem się trafi typ, który swoją
            znajomością tematu i trasy zawstydziłby niejednego pilota. Jeśli w dodatku
            okaże się w porządku człowiekiem - to skarb, nie kierowca :-)

            Praca w turystyce jest specyficzna, bo to praca z ludźmi i dla ludzi. Nie
            wszyscy kierowcy to rozumieją i tym się lepiej jeździ na tirach ;-) A pilot i
            kierowcy to zespół, współpracujący, w moim przekonaniu, na partnerskich
            warunkach. Im lepsza ta współpraca, tym lepiej wypadają w oczach grupy, która
            naprawdę - widzi bardzo wiele.
    • borelka1 Re: duża grupa a pilot 15.03.10, 09:41
      No to ja się z co niektórymi nie zgodzę.
      Było mi dane pilotować duże grupy z bardzo porządnymi biurami, choć ich nazwy do
      najpopularniejszych nie należą- świetna organizacja, program dopięty na ostani
      guzik.Pełen komfort dla pilota.
      Jako kiedyś początująca w krajówce trafiłam więc na bardzo pomocną pilotkę,
      która miała obtrzaskane trasy..jeśli jest tu Ela to wielki ukłon w jej stronę:))
      Dzięki temu zyskało biuro, ja, i ona w moich oczach- gdybym miała kogoś polecić
      to na pewno ją.Najpierw pięknie przebiegajaca realizacja, potem konkurs na
      najsympatyczniejszego pilota:)))

      Absolutnie nie zgodzę się z treścią, że moja wiedza to TYLKO mój kapitał. Sama
      ciągle się uczę- stąd moja obecność na forum. Z przyjemnością korzystam z rad
      i wskazówek innych. Wtedy czuję tę pilocką solidarność i przełamujemy sami
      cholerną polską mentalność, że każdy dba tylko o swój własny tyłek. Jedną z cech
      pilota, niewątpliwą uważam, jest empatia, chęć niesienia pomocy, opiekuńczość.
      I jeśli ktoś nie ma tej cechy wobec drugiego pilota, jakoś nie za bardzo wierze,
      że ma ją wobec podopiecznych turystów.

      Pomagam każdemu początkującemu pilotowi, zwłaszcza jeśli jego wpadka może się
      przyczynić do złych nastrojów drugiego autokaru- jakby nie patrzył, wieczorami
      grupy spotykają się w tym samych hotelu, razem piją i razem komentują.
      Zła współpraca pilotów to złe biuro i do dupy piloci- szczególnie ci bardziej
      doświadczeni, którzy pracują tylko i wyłącznie na własną opinię i tylko dla
      własnej grupy.Nie tak mnie uczono.
      Pilotowałam grupy bardzo liczne, ponad 100 osób. Były i dwa i trzy autokary-
      niemniej jeździł z nami szef i wszyscy po kilka razy dziennie ustalaliśmy co i
      jak, choć program mieliśmy wyryty na blachę.
      Nasza współpraca była idealnie zgrana, a takiej organizacji- perfekcyjnej nie
      było mi dane doświadczyć z wieloma biurami.

      Tak czy siak, gdybyś trafiła na mnie mogłabyś liczyć na pełne wsparcie, pomoc i
      rady.
      Nie mam problemu z poczuciem, że mogłabyś się okazać milsza, ładniejsza czy
      zabawniejsza:))))

      Nie szastam moim doświadczeniem na lewo i prawo, ale zapytana o radę- w miarę
      dysponowania czasem- pomogę:)

      Jasne, że czasem uwiera mi ilość naprodukowanych pilotów, którzy jeżdżą za psie
      pieniądze i odbierają nam pracę. Jeśli program jest dopięty- doświadczony pilot
      nie jest potrzebny- może być początkujący, ale miły, rezolutny, charakterny i
      pojętny.
      Ale coż ja na to poradzę...? Tak było, jest i będzie.
      Jeśli jakieś biuro potrzebuje zaoszczędzić na pilocie 300 czy 500 zł- jego
      sprawa. Kalkulacja prosta- 10 wycieczek miesięcznie to dla biura zysk 5000 zł.
      Mieć, a nie mieć?

      Niestety jeździlam i z takimi, które walą program, oszukują turystów, oszukują
      pilota i dalej istnieją. Ja z takimi już jeździć nie zamierzam.Czujność mi się
      wzmogła.I to takie testują nowych pilotów. Połowa z nich po takich jazdach
      rezygnuje z pilotowania, zawiedziona, zestresowana. Naturalna selekcja:)))
      Zostaja tylko ci, którzy się nadają. ci,którzy chcieli w ten sposób zwiedzać
      świat nie mając predyspozycji- wyginęli. I ginąć będą. Amen.
      • emis04 Re: duża grupa a pilot 15.03.10, 09:57
        Wielkie dzięki za te słowa! mam nadzieję że trafię na osobę która myśli podobnie
        jak Ty. Atmosfera w pracy jest ważna i źle by mi się pracowało gdyby ktoś
        patrzył na mnie wilkiem i uważał że "kradnę" jej doświadczenie. Nie chcę nic za
        free ale dobra rada nie pogardzę.
        • agnes-05 Re: duża grupa a pilot 15.03.10, 10:26
          Czytam sobie ten wątek i tak sobie przypominam, jak ileś lat temu wysłano mnie z ( jak mówiono) bardzo doświadczoną pilotką, od której miałam się wiele nauczyć. A możliwość była świetna, bo 2 grupy jechały jednym autokarem. Wycieczka była niemiecka i oni czasami tak robili, że część grupy zostawała w jednym mieście, a część w innym i potrzebowali 2 pilotów. Razem robiło się tylko dłuższe przejazdy. Nie była to moja pierwsza grupa, ale pierwszy sezon pracy, więc miałam nadzieję, że się napatrzę na doświadczoną koleżankę....Ludzie! Takiej katastrofy się nie spodziewałam! Kobieta po pierwsze ledwo mówiła po niemiecku, traciła orientację na prostych trasach ( szczęście, ze Niemiec wszystko miał obkute na blachę i nawet nie pytał), paliła papierosa za papierosem i właściwie cała jej praca to było tylko niecierpliwe oczekiwanie na postój, żeby móc zapalić...Ponieważ czuła, że była kiepska, to próbowała zyskać w oczach turystów w innych momentach i na przykład pasjami sprawdzała w 4 **** hotelach, czy widelce leżą jak trzeba, chodziła od pokoju do pokoju w hotelu i pytała ludzi, czy mają ręczniki itp...O innych sprawach nie będę pisać z litości...

          Tak więc "doświadczony pilot" może mieć ileś tam lat pracy za sobą, ale wcale nie musi być dobrym pilotem.
          Dzisiaj pewnie się to zdarza rzadziej, kiedyś jak ktoś się "zakotwiczył" w Orbisie, czy Gromadzie, to tak już siedział...


          Mam nadzieję, że Tobie trafi się naprawdę doświadczona i koleżeńska pilotka.

          A poza tym ja myślę, że każdy wyrabia sobie swój styl pracy, jeśli młody pilot chce kopiować kogoś bardziej doświadczonego, to najpierw musi się zastanowić, czy odpowiada to jego temperamentowi, a wiekowi, a nawet płci, bo jednak od kobiety oczekuje się trochę innego zachowania niż od mężczyzny.

          Generalnie ja nie mam nic przeciwko temu, żeby wziąć kogoś młodszego na praktykę.
          • id.kulka Re: duża grupa a pilot 18.03.10, 18:26
            Przyznam szczerze, że zadziwiły mnie niektóre wypowiedzi. Cieszę się bardzo,
            że w swojej kilkuletniej pracy trafiłam na całkiem sporo miłych, pomocnych
            pilotów. A także potrzebujących pomocy :-) Wtedy mogłam się zrewanżować.
            I nigdy nie miałam poczucia, że ktoś mi coś kradnie, nawet jak kserowałam dla
            znajomej pilotki swoje notatki :-) Zresztą kilka lat temu to ona w mailu
            obszernie mi tłumaczyła, jak dojść na punkt widokowy gdzieś-tam.
            Trochę więcej solidarności i życzliwości:-)
            • bluemar Re: duża grupa a pilot 18.03.10, 20:28
              emis04 napisała:
              >dziękuję za radę co do postojów, bo szczerze mówiąc myślałam że
              będzie to dobry moment co do jakiś ewentualnych konsultacji>
              A czas po obiado-kolacji-miałby być czasem przeznaczonym na
              korepetycje? :)

              Kiedy pojedziesz sama zobaczysz,że za wiele wymagasz od innych-
              przekonasz się,że czas bez grupy to jest czas na zebranie energii
              przed następnym dniem.Po całym dniu biegania,trzeba w końcu
              skorzystać z łazienki,sprawdzić czy kasa się zgadza,przygotować do
              następnego dnia.A postój na parkingu służy również do tego żeby nie
              tylko grupa ale i pilot zrobili siusiu.

              id-kulko : czym innym jest skserowanie swoich notatek i wręczenie
              komuś lub wyjaśnienie w mailu a czym innym jazda z "uczniem" ,
              który może zadręczyć pytaniami - jakby nie wystarczyło tych od
              turystów.
              Ja zawsze pomogę "na miejscu" -ale nie biorę np "drugiego pilota"
              (owszem może jechać i przyglądać się,robić notatki -tak już miałam-
              tylko ja nie zobowiązuję się do żadnego "nauczania" w trakcie
              obsługi imprezy-bo w efekcie tracą na tym turyści).
              Bycie głównym teraz rzadko się zdarza , ostatnio byłam przed kilku
              laty takim koordynatorem na Sylwestra w Budapeszcie,było 5
              autokarów-ale ja nie miałam grupy!I moja rola polegała w skrócie na
              wydaniu poleceń co należy zrobić a nie na wyjaśnianiu jak coś
              zrobić.Noc jeżeli w programie nie ma czegoś "by night" jest do
              spania a nie do szkolenia kogoś.


              • emis04 Re: duża grupa a pilot 19.03.10, 09:55
                bluemar napisała:

                > emis04 napisała:
                > >dziękuję za radę co do postojów, bo szczerze mówiąc myślałam że
                > będzie to dobry moment co do jakiś ewentualnych konsultacji>
                > A czas po obiado-kolacji-miałby być czasem przeznaczonym na
                > korepetycje? :)
                >
                > Kiedy pojedziesz sama zobaczysz,że za wiele wymagasz od innych-
                > przekonasz się,że czas bez grupy to jest czas na zebranie energii
                > przed następnym dniem.Po całym dniu biegania,trzeba w końcu
                > skorzystać z łazienki,sprawdzić czy kasa się zgadza,przygotować do
                > następnego dnia.A postój na parkingu służy również do tego żeby nie
                > tylko grupa ale i pilot zrobili siusiu.

                widzę że łapiecie za słówka! po raz kolejny powtarzam nie chcę nic za free! już
                się szykuję na wyjazd a nie planuję "przerabiać" programu dopiera no miejscu
                "pod doświadczonym okiem pilota" ...może się okazać jednak że będę potrzebowała
                jakiejś pomocy...jestem tylko człowiekiem...
              • id.kulka Re: duża grupa a pilot 19.03.10, 11:38
                bluemar napisała:

                > id-kulko : czym innym jest skserowanie swoich notatek i wręczenie
                > komuś lub wyjaśnienie w mailu a czym innym jazda z "uczniem" ,
                > który może zadręczyć pytaniami - jakby nie wystarczyło tych od
                > turystów.

                Odniosłam się do wcześniejszych stwierdzeń, że swoją wiedzą się dzielić nie
                należy, bo to kapitał, kasa i ogólnie straszna bida i tragedia bedzie, jak
                ktokolwiek z niej jeszcze skorzysta. Kserowanie notatek to akurat dla mnie
                wyjątek - kserowałam dla koleżanki, która już nie miała czasu na bieganie po
                księgarniach i bibliotekach, i szukanie materiałów. Zazwyczaj tego nie robię,
                bo rzeczywiście - materiałów na rynku jest po kokardę, do wyboru, do koloru,
                zresztą o takie rzeczy nikt raczej nie prosi. Według mnie znacznie cenniejsza
                jest wiedza, której w żadnym przewodniku się raczej nie znajdzie - jak
                podjechać pod obiekt z grupą, gdzie najlepiej zaparkować, gdzie zjeść, która
                drogą najlepiej przejść, gdzie się zatrzymać na zakupy ... i milion tym
                podobnych spraw.
                Co do zadręczania przez "drugiego" pytaniami: cóż, akurat pilot to osoba,
                która pewną dozą asertywności się powinna wykazywać, więc może zasady owej
                współpracy ustalić.
                Nie chodzi o prowadzenie za rączkę, ale udzielenie drobnych wskazówek,
                wsparcie w sytuacji awaryjnej. O czym kilkukrotnie autorka wątku pisała :-)
                A współpraca pilotów na trasie, gdy jedzie więcej niż 1 autokar - moze wyjść
                grupom tylko na dobre, bo oznacza lepszą organizację.
Pełna wersja