25.04.10, 08:01
Czy ktoś jechał na Budafoki od strony Pesztu ale nie mostem
Petofiego tylko tym następnym Lagymanyosi -jaki tam jest zjazd z
mostu żeby złapać kierunek na Erd i Pecs.Czy jest dobrze oznakowany?
Tylko nie piszcie,że obwodnicą :) mnie interesuje wersja z Pesztu.
Obserwuj wątek
    • smerv Re: Budafoki 25.04.10, 08:20
      Do Borkatakomba?
      • smerv Re: Budafoki 25.04.10, 08:37
        XXII dzielnica to Budafok, Budafoki to forma przymiotnikowa. Jechałem
        do tej dzielnicy winnych uciech, choć niespecjalnie lubię
        Borkatakomba, za tłoczno, za duży spęd. Jest tam całkiem sporo małych
        piwniczek, zdecydowanie przyjemniejszych. Jechałem przez Lagymanyosi
        hid, jest oznakowanie do zjazdu na drogę nr 6. Potem albo się jedzie
        starą drogą przez wieś, albo szóstką po drugiej stronie torów, nie ma
        łączników praktycznie aż do piwnicy. Jak jedziesz szóstką, to i tak
        trzeba zrobić pętlę, żeby przejechać tory. Potem droga się w Erd
        krzyżuje ze starą siódemką i można zjechać na kawałek nowej
        autostrady M6. Najłatwiej kierować się numerach dróg. Choć przyznam
        się, że po iluś tam latach jeżdżenia po Bp i tak zawsze mam ze sobą
        dokładny atlas miasta. Szczególnie w czasie ostatnich wykopków.
    • bluemar Re: Budafok 25.04.10, 10:47
      Dzięki -nie chodzi o Borkatakomba-muszę tamtędy wyjechać z miasta.
      Tzn dostać się z Pesztu na drogę do Erd a tym mostem nigdy nie
      jechałam,"nie chce mi się" oglądać na satelicie-lepiej spytać kogoś
      kto jechał.
      :) no masz rację-to "Budafoki" to stara gwara pilocka :) wzięło się
      stąd ,że w adresie pisało : Budafoki Borkatakomba i wszyscy
      mówili : " dziś mam Budafoki":),ręka sama napisała.:)
      • smerv Re: Budafok 25.04.10, 15:14
        To wystarczy za mostem skręcić na światłach w lewo, na starą szóstkę,
        potem na głównym skrzyżowaniu w Erd masz do wyboru albo dalej starą
        szóstkę, albo M6.
        Na most od Pesztu wjeżdża się z ostatniej obwodnicy (przed
        autostradową), czyli z alei Hungaria i przedłużenie Kolomana Księgarza.
        Powodzenia.
        • bluemar Re: Budafok 25.04.10, 15:48
          Do Hungarii to musiałabym się sporo cofnąć (z Jozsefa-"Mercury-
          Nemzeti")-najprościej byłoby przez Petofiego tylko chciałam
          spróbować tym następnym-takie zbieranie doświadczeń.:).
          Myślę,że spróbuję wjechać z Ulloi-bo jak mi kierowca przejedzie
          zjazd z Ferenca nad Dunaj(a teraz miałam na imprezie takiego-każde
          skrzyżowanie przejechane zanim do niego dotarło,że ma skręcić) to
          już wjeżdżam na Petofi i po moim eksperymencie :).
          Jeszcze mam sporo czasu do namysłu i inną imprezę przed.
          • smerv Re: Budafok 25.04.10, 18:23
            Z mostu Petofiego można skręcić za mostem na pierwszych światach w lewo
            w Bogdanyi ut. Nie trzeba zjeżdżać nad Dunaj. Jak już kierowca światła
            przepuści, to nie wiem, jak go zmotywować. Jeszcze można potem skręcić
            w prawo i spróbować objechać, ale tam może być wąsko. Jeździłem tak do
            hotelu 'Berlin' na Budafoki ut. Z Józefa jadąc od Mercury w Ulloi nie
            skręcisz - brak skrętu w lewo.
            • bluemar Re: Budafok 25.04.10, 19:25
              Miałam na myśli zjazd nad Dunaj pod Petofi (przed rzeką i dołem do
              wjazdu na ten następny most).
              Masz rację z Jozsefa tam nie ma lewoskrętu-chyba najbliższa
              zawrotka na Kalvin ter i też nie mam pewności.
              Pozostaje albo zjechać przed Petofi- ale też nie wiem czy z Boraros
              ter mogę jechać na wprost i kręcić w lewo czy mam nakaz w
              prawo :),albo nie kombinować wjechać w Kerepesi i do Hungarii.
              Jest i trzeci wariant :)-odpuścić jazdę eksperymentalną i jechać
              przez Petofi.
              Nie mam dobrej mapy a i w sieci są nie najlepsze.
              • smerv Re: Budafok 25.04.10, 21:56
                Kalvin ter jest rozkopany - budują stację metra (czwarta linia -
                zielona). Przy okazji: z tego samego powodu są utrudnienia przed
                Dworcem Wschodnim (Keleti), znika słynna patelnia. Po drugiej stronie
                przed Politechniką (na południe od mostu Wolności) kopią wjazd do
                tunelu pod Dunajem. Most Małgorzaty jest zamknięty, oprócz tramwaju
                nic tam nie wjedzie.
                Na Boraoros ter skrętu w lewo nie ma, żeby taki manewr wykonać trzeba
                dwa razy przejechać przez most Petofiego.
                Jak jesteś na wielkich bulwarach, to naturalną droga jest most
                Petofiego. Most Lagymanyosi jest przedłużeniem ostatniej obwodnicy
                (Hungaria + Księgarz). Lepiej nie kombinować. Trzeba by zjechać
                wcześniej na Baross ut., potem dwa razy w lewo i jesteś na Ullioli,
                żeby przejechać Józefa na wprost. Albo wracać przez Kerepesi, po
                prawej miniesz Tesco na dawnych wyścigach konnych i potem w prawo.
                • bluemar Re: Budafok 26.04.10, 09:09
                  Tak się zastanawiam,że nie będzie łatwo nawet podjechać pod
                  hotel :)-a sama im podpowiedziałam :-( myślałam,że impreza nie
                  dojdzie do skutku :) chcieli być w centrum i mają kasę).
                  Jeżeli wjechać do miasta przez Dozsa Gyorgy to wprawdzie skręcę w
                  prawo ale nie mam skrętu z Rakoczego-teoretycznie mogę przejechać i
                  trzy razy w prawo ale...jestem po drugiej stronie i z bagażami
                  musieliby chodzić przez tunel pod Blaha Luiza :).
                  Czyli żeby nie zablokować gdzieś autokaru muszę chyba wjechać
                  Hungarią w Ulloi i pod hotel-tylko co potem z autokarem :)))?Stać
                  nie może -ja z grupą w recepcji-już kiedyś tak miałam ,że odesłałam
                  autokar a kierowcy nie potrafili wrócić do hotelu bo zabłądzili na
                  piechotę.
                  ps jak coś robią przy patelni to może nie ma skrętu w prawo w
                  Kerepesi?
                  • smerv Re: Budafok 26.04.10, 11:02
                    Skręt z Rakoczego na Kerepesi jest, ale nie ma przejazdu od Dozsa Gyorgy przez Thokoly na Rakoczego. Przejeżdżają autobusy miejskie i kończą kurs przez Dworcem Wschodnim. Można po zakazach przejechać jak BKV, ale wiadomo, czym to grozi. Trzeba jechać Dozsa Gyorgy aż do stadionu i skręcić na Kerepesi. Na skrzyżowaniu bulwarów i Rakoczego (Blaha Luiza) do skrętu w lewo można robić pętle w każdym kierunku. Pod hotelem chyba parkować trzeba na ul. Teatru Ludowego (Nepszinhaz ut.), ale ja bym wysłał maila do hotelu, na pewno mają jakieś rozwiązanie, choćby zarezerwować miejsce przy krawężniku. Nie znam tego hotelu.
                    Na stałe parkowanie trzeba chyba odesłać autokar na Plac Bohaterów i niech kierowcy wrócą metrem. Chyba, że hotel ma jakieś podwórze, albo gdzieś pod Corvinem - i tak nieczynny.
                    Za to miejsc ciekawe - Rakoci ter bliziutko, więc jak komuś się będzie chciało uciech, to szeroki wybór.
                    • bluemar Re: Budafok 26.04.10, 12:16
                      smerv napisał:

                      > Skręt z Rakoczego na Kerepesi jest, ale nie ma przejazdu od Dozsa
                      Gyorgy przez > Thokoly na Rakoczego. :))))))))

                      Ale trafiłam w lokalizację hotelu.Muszę jednak wysłać tego maila-
                      jak biorą za hotel to niech narysują jak podjechać.
                      Plac Bohaterów dobry jest ale ile kręcenia żeby podstawić pod
                      hotel :(.
                      A skoro Margithid zamknięty to jak wjeżdżasz na Budę?
                      W tej sytuacji już odechciało mi się zbierania doświadczeń i jadę
                      przez Petofi-mam nadzieję,że w najbliższym czasie nie zamkną :))
                      • smerv Re: Budafok 26.04.10, 21:24
                        Do Budy między lwami, czyli przez Most Łańcuchowy.
                        Z Placu Bohaterów do tego Twojego nieszczęsnego hotelu można jechać w
                        lewo w Dozsa Gyorgy i na pierwszych światłach skręcić w prawo w
                        Dembinszky ut. tak jak skręca trolejbus (przy okazji polski ślad,
                        oczywiście Dębiński, a nie trolejbus), ona potem przechodzi w
                        Wesselenyi ut. (znowu masz co opowiadać - o wielkiej powodzi).
                        Dojeżdżasz do Wielkich Bulwarów (konkretnie do Elżbiety) i teraz nie
                        pamiętam, czy tam możesz skręcić w lewo na światłach. Chyba tak, bo
                        ta ulica Wesselenyi jest jednokierunkowa, więc z przodu nic nie
                        jedzie. Mijasz po lewej New York i jesteś pod hotelem. Jeśli nie
                        można, jedziesz dalej prosto, dojeżdżasz do synagogi, masz po lewej
                        Drzewo Pamięci, masz więc o czym gadać, skręcasz w lewo na Dohanyi
                        ut. i albo wyjeżdżasz na Rakoczego (jest skręt w lewo na światłach,
                        na rogu jest księgarnia Libri, albo łapiesz druty trolejbusu i
                        wracasz na Bulwar Teresy, dokładnie na wprost New York (teraz Boscolo
                        hotel). Chyba wariant z jazdą Aleją Rakoczego Ci będzie bardziej
                        odpowiadał, bo będziesz miała hotel po prawej ręce, ewentualnie
                        kółeczko wokół i wjeżdżasz na Nepszinhaz ut., ale drugą ulicą w
                        prawo, bo w pierwszej autokar się nie zmieści. Ja raz zrobiłem błąd,
                        kazałem wjechać w pierwszą, to była noc, więc musiałem paru silnych
                        panów z autokaru prosić o poprzesuwanie aut, nie mówiąc o składaniu
                        lusterek.
                        Jeszcze postudiuj Google Maps. Też się wspieram. Mam też dokładny
                        atlas Budapesztu i zawsze go biorę, choć naście lat już tam jeżdżę.
                        Na pocieszenie Ci napiszę, że na Boże Ciało mam hotel całkiem
                        niedaleko, jeszcze bliżej Dworca Wschodniego, Best Western hotel.
                        Więc też się będę gimnastykował.
                        N
                        • bluemar Re: Budafok 26.04.10, 22:19
                          :))Dzięki -chyba spróbuję podjechać od tyłu,może będę mogła
                          zostawić tam autokar,po ostatnich doświadczeniach straciłam
                          zaufanie do kierowców i nie chciałabym odsyłać na daleki parking bo
                          rano okaże się że muszę szukać autokaru :).
                          ps z Wesselenyi jest skręt-znam to skrzyżowanie -tylko wyląduję po
                          przeciwnej stronie ulicy a jak wygląda Jozsefa to wiesz,tak
                          rozpracowuję bo chcę uniknąć komentarzy w stylu : pod hotel nie
                          potrafią podjechać.
                          Zawsze jest wyjście awaryjne : 2 razy Dunaj i jesteś na miejscu :)
                          • smerv Re: Budafok 26.04.10, 22:29
                            Jak pojedziesz koło synagogi i wyjedziesz na Rakoczego, to masz hotel
                            po prawicy. Kierowców poślij na Rakoci ter, niech się chłopaki ucieszą.
                            Dwa razy Dunaj w piątek po południu po moście Elżbiety to mogą być dwie
                            godziny.
                            • valdi49 Re: Budafok 27.04.10, 09:59
                              Ale żeście się zagalopowali. Każdy początkujący pilot, wybierający
                              się do Budapesztu, powinnien to sobie wydrukować i nauczyć na
                              pamięć. Pozdrawiam miłośników Budapesztu, do których też należę.
                              • bluemar Re: Budafok 27.04.10, 10:53
                                :)))) bo to jest tak : im dalej w las tym więcej drzew.
                                Ciekawe że takiego problemów zwykle nie ma jak jedzie się gdzieś po
                                raz pierwszy :).
                                Ja należę do tych,którzy wolą wiedzieć co jest za zakrętem.:)
                                Jedno mnie nie pasuje : skoro jechałabym z Dohany to skręt z
                                Rakoczego mam wprawdzie w prawo ale znowu jestem po przeciwległej
                                stronie ulicy.
                                Najlepiej nie rozważać tylko jechać :) jakoś to będzie -jak zwykle.
                                Najwyżej wpłynie skarga od uczestników,że pilot nieprzygotowany bo
                                nie wiedział jak pod hotel podjechać.:)
                                • smerv Re: Budafok 27.04.10, 18:06
                                  Z Dohany skręcasz w prawo i na światłach w lewo w Al. Rakoczego,
                                  jedziesz w stronę Luizy Blahy i masz hotel po prawicy. Objeżdżasz
                                  dookoła (znaki pokazują) i jesteś na Nepszinhaz ut.
                                  W Budapeszcie budują nową linię metra, na dodatek jest zamknięty most
                                  Małgośki, oj, będzie się działo w mieście, jak wszystko, co się rusza
                                  i uda się przepchnąć przez kontrolę, ruszy na długi weekend. W
                                  ubiegłym rok zaczęli, dla mnie też wiele sytuacji było zaskoczeniem,
                                  tym bardziej, że sytuacja dynamicznie się zmieniała. Teraz jest w
                                  miarę stabilnie. Warto patrzeć na żółte tablice ze słowem 'lezarva'
                                  (zamknięte), bo oczywiście w żadnym 'normalnym' języku tymczasowych
                                  tablic informacyjnych nie ma .
                                  Trzeba było ludzi w Kempinskim zakwaterować. Tam nie ma problemów -
                                  jest wydzielony parking.
                                  • bluemar Re: Budafok 27.04.10, 18:30
                                    :)) aaaaa-jasne- czasem trzeba łopatką :)))
                                    Ja niestety jestem tylko czynnik doradczy :(-uparli się bo hotel
                                    jest po remoncie i wydębili jakieś upusty na rozruchu.
                                    Gdyby ode mnie zależało to spaliby w Parku-teraz Golden Park (stare
                                    sentymenty :).To taki hotel,z którego grupy nie chciały wychodzić
                                    na zwiedzanie twierdząc,że pada deszcz.A hotel miał od podwórka
                                    (taka studnia) wiszące balkony i ciągle na wyższych kondygnacjach
                                    mieszkali chłopcy od Tito-rano siusiali z tych balkonów,kto wyjrzał
                                    przez okno -myślał,że deszcz pada.
                                    A takich Kempinskich nie lubię -za dużo elektroniki -zanim się
                                    przyzwyczaisz gdzie co włączyć- już wyjeżdżasz.
                                    • smerv Re: Budafok 27.04.10, 19:46
                                      Nie wiem, czy o tym samym Parku mówimy - nad Dunajem w Budzie, Nanyasi
                                      ut. 93. Ale chyba nie - ten się teraz nazywa Monte Christo. Mają
                                      skojarzenia...?
                                      • bluemar Re: Budafok 27.04.10, 20:08
                                        Nie -ten na Nanasi utca (Romai Part) to był hotel Lido-Sport
                                        znamy ,znamy -nawet go lubiłam :)-byle nie parter bo balkony :)
                                        takie,że wystarczyło nogę przełożyć.Miejsce na autokar.
                                        Ja mam na myśli stary Park vis a vis Keleti.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka