Dodaj do ulubionych

Pierwszy raz :)

28.04.10, 23:20
Mam pytanie, jadę pierwszy raz jako pilot - praktykant.
Mam legitymację i identyfikator, jednak mimo zdanego kursy nie czuję się pewnie, dlatego taka decyzja. Będę jechała z 8 latkami do miasta w którym, nie mogę oprowadzać. Jadę z dobrym biurem, w którym chcę się pokazać z dobrej strony :)
Biuro ma swoje pomysły na zajęcie maluchów, zastanawiam się czy mam wymyślić coś dodatkowo? Może w autokarze coś dodatkowo opowiedzieć?
Jednak są to maluchy, którym nie można zbyt dużo wykładać...
Obserwuj wątek
    • bluemar Re: Pierwszy raz :) 29.04.10, 08:52
      Realizuj program pkt po pkt -nie jesteś ani wychowawcą
      ani "zabawiaczem" tych maluchów.Masz zadbać o prawidłowe wykonanie
      umów.
      Oczywiście w trakcie jeżeli uznasz,że np coś dzieci szczególnie
      zainteresuje to im opowiedz.Pamiętaj jednak,że do dzieci mówimy
      zupełnie inaczej niż do grupy dorosłych-język musi być zrozumiały
      dla grupy wiekowej z jaką pojedziesz.
      • aga_i_oli Re: Pierwszy raz :) 29.04.10, 16:57
        Dziękuję za poradę :)
    • tarlaff Re: Pierwszy raz :) 29.04.10, 09:56
      aga_i_oli napisała:

      > Mam pytanie, jadę pierwszy raz jako pilot - praktykant.
      Tzn. jedziesz jako jedyny pilot tej grupy, czy drugi pilot?
      • aga_i_oli Re: Pierwszy raz :) 29.04.10, 16:56
        Jako drugi pilot.
    • megazg1 Re: Pierwszy raz :) 30.04.10, 23:57
      Nie wczytuj się w post Bluemar "...nie jesteś ani wychowawcą
      ani "zabawiaczem" tych maluchów" Jeśli biuro ma specyfikę szkolno- dziecięcą ma prawo wymagać od Ciebie - tzn większego zaangażowania w opiekę nad dziećmi - nie żeby Ci dołożyć roboty, ale taka jest specyfika tych grup. Znajomość zagadek, zabaw, organizowanie konkursów oraz umiejętność wsparcia lub nawet czasami wyręczenia wychowawców będzie Twoim dużym atutem. Jeśli nie lubisz dzieci nie musisz pilotować tej grupy. Jeśli na dodatek jedziesz do miasta wydzielonego tym bardziej musisz dać się zapamiętać ze swojej aktywności w autokarze. O ile liczysz na dobrą opinię od nauczycieli i kolejne zlecenia.
    • turdoradca Re: Pierwszy raz :) 01.05.10, 00:30
      Chyba najlepiej podpytaj opiekunów i nawiąż w jakimś swoim prowadzeniu do tego
      czego te dzieciaki oni uczą, jakiś rodzaj małego dialogu z dzieciakami co kto
      już z nich wie co ich czeka i na koniec co zapamiętał, poza tym bądź sobą, po
      prostu do takiego odbiorcy trzeba podejść z wyczuciem do nastroju, potrzeb,
      zainteresowań, wiedzy, zabawy i wiadomo... wieku.

      Jeśli się powtarzam wobec koleżanek i kolegów przede mną, to sory, ale tak na
      szybko bez czytania wcześniejszych postów i trochę w biegu.

      Powodzonka!
    • ischwona Re: Pierwszy raz :) 01.05.10, 15:15
      Tak od siebie, zwłaszcza, że zaczynałam od wyjazdów szkolnych, to najlepszym sposobem ich zajęcia i umilenia im czasu jest wspólne śpiewanie, oraz wymyślanie dodatkowych wersów piosenek, które na pewno znają, to rozwija ich, a także sprawia, że czas im, szybciej i milej mija . Należy pamiętać, że dzieci po 15 min, nawet szybciej zaczną się nudzić i wciąż będzie pytanie " Pani Pilot długo jeszcze?" itp. Ale tym nie ma się co martwić można to obrócić w żart. Współpracuj z starszym pilotem no i z wychowawcami (często nauczycielami - najtrudniejszą grupą turystów) choć pamiętaj, że nie są najważniejsi, bo najważniejsze są dzieci ich bezpieczeństwo i samopoczucie. Warto wprowadzić jakąś informację turystyczną w postaci zabawy, ale tym zapewne zajmie się 1 pilot, choć możesz też się wykazać. Ja nie popieram puszczania filmów zwłaszcza w drodze do miejscowości, powoduje to wiele nieporozumień, zawsze ciężko jest dogodzić wszystkim, ale jeśli w drodze powrotnej zobaczysz, że ta grupa zachowuje się w dość normalny i kulturalny sposób to możesz im coś puścić, ale pamiętaj o dostosowaniu filmu do ich wieku i upodobań, najlepiej przed wyjazdem oglądnąć parę bajek, podpytać znajomych co dzieci oglądają i pamiętaj, że dzieci, które siedzą cicho, to albo mają taką specyfikę, albo jest coś nie tak, a tym jako drugi pilot powinnaś się zainteresować, choć wiadomo nie jest łatwo, nie jesteś wychowawcą i nie wszystko musisz robić... Wychowawcy też muszą coś robić, można im czasami dać mikrofon, niech pokażą, że umieją nawiązać kontakt z dzieciakami, zająć im czas... gdy pilot i wychowawcy pracują razem z dziećmi to zawsze jest fajnie... dzieci nie raz potrafią się odwdzięczyć za poświęcony im czas i dobrą zabawę... Nie raz usłyszysz piosenkę, którą się z Tobą nauczyły, bądź sławne "Sto lat" Dzieci to nie dorośli, nie można ich zanudzać, dlatego "piosenka dobra jest na wszystko" Życzę powodzenia
    • figamaga Re: Pierwszy raz :) 02.05.10, 14:07
      Piosenki mogą się sprawdzić. Jak również bajki z serii "Było sobie życie", najczęściej się dzieciakom podobają.
      Wprawdzie nie będziesz oprowadzała po mieście, ale często posługuje się w oprowadzaniu legendami, ciekawostkami. I robię konkurs na najlepszego matematyka. Tłumaczę ile lat ma wiek, następnie,że ten a ten budynek został zbudowany w XIV w. a teraz mamy XXI. Więc ile lat ma budynek?
      W nagrodę zwycięzca liczy palce na nagrobku pewnego księdza, który ma ich...sześć! ;)
    • aga_i_oli Już po :) 25.05.10, 23:45
      Już jestem po wyjeździe. Trasa została zmieniona na 15 godzin przed wyjazdem (na szczęście, pierwotnie były to rejony objęte powodzią), na dodatek takie miejsce, w którym byłam pierwszy raz i o którym nic nie słyszałam :(

      Mogę napisać tylko że kurs NIC nie daje...Wypadłam fatalne. To jest niestety fakt. Ale baaaaaardzo duuuuuuużo się nauczyłam :) I jestem bardzo zadowolona, że trafiłam na taką osobę, której będę na zawsze wdzięczna. Pilotowanie czas zacząć :)
      • tarlaff Re: Już po :) 04.06.10, 14:40
        aga_i_oli napisała:
        > Mogę napisać tylko że kurs NIC nie daje...Wypadłam fatalne. To jest niestety fa
        > kt. Ale baaaaaardzo duuuuuuużo się nauczyłam :) I jestem bardzo zadowolona, że
        > trafiłam na taką osobę, której będę na zawsze wdzięczna.

        Wydaje mi się, że jednak cośdaje, bo inaczej pewnie nie miałabyś pojęcia czym
        się zająć, a czym nie. Jak to zrobić dobrze to już inna sprawa, nie od razu
        Paganini został wirtuozem. Możesz napisać czemu uważasz, że wypadłaś fatalnie?
        Na co powinni uważać początkujący?
      • australiaforever Re: Już po :) 19.06.10, 12:42
        Witaj !

        Rozumiem Cię, bo co innego teoria, a co innego praktyka.

        Również w tym sezonie miałam możność pilotować swoje pierwsze wycieczki -
        ostatnia trwała 11 dni, bo była to rezydentura na Zielonej Szkole.
        Ponoć po powrocie same pozytywne opinie :-), ale mimo to zdaję sobie sprawę, iż
        popełniłam kilka błędów [np na zakończenie nie dopilnowałam, aby dzieci
        uprzątnęły papierki w autokarze i kierowca się wkurzył].
        Ogólnie rzecz biorąc bardziej stresowałam się praktyczną nieznajomością tras &
        miejsc (a pilotowałam m.in. Trójmiasto, Łebę czy Hel) niż samym prowadzeniem
        grupy. I choć prywatnie - wg innych - bywam duszą towarzystwa - to wcale jakaś
        przebojowa nie byłam !
        Ale pocieszam się myślą, że "nie od razu Rzym zbudowano"... :)

        A Ty aga_i_oli, dlaczego tak krytycznie siebie oceniłaś ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka