Dodaj do ulubionych

Perły Północy z Itaką

IP: 109.196.124.* 28.12.10, 20:50
Chciałam zapytać forumowiczów, czy był ktoś z Was z wycieczce objazdowej "Perły Północy" z BP "Itaka". W programie jest Ryga, Tallin, S.Petersburg, Peterhof, Carskie Siolo i Wilno.
Interesują mnie Wasze wrażenia oraz realizacja programu (możliwosć wejścia do kazdego z podanych w katalogu obiektów), ilosć czasu na Ermitaż, miejsca noclegowe (warunki) , jakie jedzenie... A moze ktoś z Was był na podobnej wycieczce z innego biura?
Dziękuję za wszekie odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • dorota.k2 Re: Perły Północy z Itaką 29.12.10, 15:26
      raczej nikt nie był, bo to nowość, z tego co widzę w katalogu, chociaż oferta wygląda ciekawie...
      W Wilnie co prawda już byłam, ale to piękne miasto, więc można i kilka razy zwiedzić :)
      • Gość: seba Re: Perły Północy z Itaką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.11, 15:47
        ja bylem na perlach polnocy z itaka. impreza wypadla z katalogu na 2 lata, ale w tym roku znowu powraca. hotel w wilnie przewaznie 3 -4 gwiazdkowy czyli super! kolacja u zenona, raczej lipa, ale niektorym smakuja cepeliny z zamrazarki...nocleg w rydze troszke gorszy za to duzo lepszy od noclegow we francji czy wloszech...nocleg w Petersburgu ok. przewaznie hotel karelia, duzy wiezowiec, tylko na sniadanie duuuzo skosnookich ludzi i wyzeraja co sie da, takze trzeba walczyc. POLECAM wycieczke !!! bylem na 90% wycieczek z katalogu Itaki i Petersburg stawiam na 1 miejscu, 2 miejsce tam gdzienie byli twoji sasiedzi, 3 miejsce viva iberia... pozdr
      • Gość: seba Re: Perły Północy z Itaką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.11, 15:47
        ja bylem na perlach polnocy z itaka. impreza wypadla z katalogu na 2 lata, ale w tym roku znowu powraca. hotel w wilnie przewaznie 3 -4 gwiazdkowy czyli super! kolacja u zenona, raczej lipa, ale niektorym smakuja cepeliny z zamrazarki...nocleg w rydze troszke gorszy za to duzo lepszy od noclegow we francji czy wloszech...nocleg w Petersburgu ok. przewaznie hotel karelia, duzy wiezowiec, tylko na sniadanie duuuzo skosnookich ludzi i wyzeraja co sie da, takze trzeba walczyc. POLECAM wycieczke !!! bylem na 90% wycieczek z katalogu Itaki i Petersburg stawiam na 1 miejscu, 2 miejsce tam gdzienie byli twoji sasiedzi, 3 miejsce viva iberia... pozdr
        • Gość: turystka Re: Perły Północy z Itaką IP: *.pl 28.02.11, 18:42
          Dzięki, Seba za informacje. Ja też zaliczyłam z Itaką kilka wycieczek i nigdy nie byłam zawiedziona. Ciekawa jestem, na którym miejscu postawię Perły Północy, bo podobnie, jak Ty byłam na "Sąsiadach" i też stawiam ich na 1 miejscu, a Viva Iberie na 2. Zobaczymy!
          • Gość: seba Re: Perły Północy z Itaką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.11, 20:24
            ..jak cos Was interesuje to pytajcie !!! o zabytkach nie bede sie rozpisywal bo to znajdziecie sobie sami, ale jakies informacje praktyczne moge podeslac. ciesze sie, ze ktos mnie wogole przeczytal to troche dopisze o noclegach. oczywiscie nie mam pojecia czy tak bedzie w tym roku, ale z poprzedniego roku noclegi w Talinie byly w Hotelu Shnelli 3 gwiazdkowy, kolo dworca kolejowego, ale pociagi nie przeszkadzaja . coprawda perel Polnocy w 2010 roku nie bylo, ale byl Szlak bursztynowy i stad wiem gdzie Itaka miala noclegi. W Wilnie roznie, Ecotel, Park Inn, 3 gwiazdkowe, niespodzianki na tej trasie to holiday inn i Sarunas 4 gwiazdkowy, czyli raczej mozna dostac lepszy hotel niz turystyczny :) Petersburg to raczej hotel Karelia, bywal tez Sputnik...w kazdym razie do Centrum jakies 15 km i blizej nie bedzie ! W Rydze nie pamietam nazw hoteli , ale slabe 3 gwiazdki mozna im przyznac, za to jedzeniem nadrabiaja. Przewodnicy we wszystkich miastach mowia po Polsku, tylko w rydze moze byc rosjanka i wtedy pilot tlumaczy. Autokar Mercedes Tourismo 350 lub Man 08 bez zarzutów. Bardzo wazna sprawa,ze autokar rusza z Wroclawia i nie trzeba sie przesiadac w jakies malutkie busy. no chyba,ze wybiera sie trase z Poznania. czyli autokar jedzie Wroclaw Opole Gliwice Katowice, czestochowa, Warszawa. Jeszcze raz polecam i jak ktos sie zastanawia czy Szlak bursztynowy czy Perly Polnocy, odpowiadam 100% lepiej jechac na Perly Polnocy. Helsinki maja się nijak do Petersburga. Slyszlaem z nieoficjalnych zrodel,ze byc moze w tym roku bedzie autokar plynął do Helsinek razem z pasazerami bo wczesniej autobus zostawal w talinie, ale to i tak nie zastapi Wielkiej Rosji !!! :)
            • Gość: turystka Re: Perły Północy z Itaką IP: *.pl 02.03.11, 21:39
              Dzięki Seba, bardzo dziękuję! czekam na te Perły, że ah!!
              • Gość: malina Re: Perły Północy z Itaką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.11, 09:41
                Do turystki - Napisz czy odbyły sie w tym roku jakieś Perły pólnocy - jeśli tak , napisz jak było.Czy mamy oszczedzać na wyjazd w 2012 roku??
                • Gość: turystka Re: Perły Północy z Itaką IP: *.pl 31.08.11, 15:52
                  Byłam na Perłach Północy z Itaką w dn. 7-13.08. Ogólnie z wycieczki jestem zadowolona, choć niestety, nie wszystko bylo OK. Zawiodłam się na nieco pobycie w S. Petersburgu. Noclegi i wyżywienie mieliśmy w wielopiętrowym pseudohotelu dobudowanym w czasach komunistycznych do Pałacu Młodzieży. Pokoje wielkościowo były ok, więc nie potykalismy się o siebie, ale ich wyposażenie pozostawiało wiele do życxenia. Pościel czysta, ale już okna, firanki - okropnośc.. Łazienka byle jaka, od wieków nie remontowana. Ale to, to jeszcze pikuś! Najbardziej denerwujący był brak cieplej wody. Zamiast niej była letnia. Oprócz mnie , sytuację tę zgłosiły jeszcze osoby z dwóch innych pokoii, naszemu pilotowi (pan Piotr Kunda - młody, sympatyczny człowiek, który dopiero uczy się być pilotem) tego samego dnia przed kolacją, przy recepcji hotelowej. Panie z recepcji obiecały się tym zająć. Szkoda, że ciepla woda pojawiła się dopiero w dniu, kiedy opuszczalismy hotel z bagażami na dobre!!
                  Jak chodzi o jedzenie, to "szwedzki stół" wyglądał następująco: czarny chleb, jeden rodzaj sera żółtego, 2 rodzaje wędliny (na szczęście lepiej smakowała niiż wyglądała), klopsy w sosie, golonka, racuchy drożdżowe (oni nazywają to blinami), do których proponowano majonez, śmietanę bądź keczup (brrrr!.....szkoda, że nie np. konfiturę, hmmm...- kawioru bym nie wymagała), dalej: coś w rodzaju omletu usmażonego bez żółtek oraz sernik, który smakował do kawy, czy herbaty. O owocach, czy soku można było pomarzyć...O masło musiałam się upominać.....Żeby jakoś wytrzymać caly dzień zjadałam większą ilość przyzwoitej owsianki. Obiadokolacje - 2daniowe serwowane były do stolików. Można powiedzieć - ledwo przyzwoite......Na posiłki trzeba było przychodzić punktualnie,w przeciwnym razie można było spotkać sie z łańcuchem na drzwiach i wielką kłódą! Zaskoczeniem dla mnie była muza do śniadania w osobie pianisty grającego na keyboardzie (to ,że był to prawdziwy pianista wnioskuję po repertuarze i umiejętnościach). Zasługuje ten fakt na pochwałę...ze też komuś chcaiło się przychodzic rano o 8.00 i przygrywać konsumującym. Szkoda też , że nie miało to miejsca wieczorem przy kolacji. To ciekawostka.
                  Podczas pobytu w Petersburgu niestety, nie dopisała nam pogoda. Zwiedzanie w deszczu i chłodzie to żadna przyjemność. Rzadko bywały chwile ze słońcem. Miejscowa przewodniczka , starsza pani Galina bardzo interesująco i z pasją przekazywała nam wiedzę o swoim mieście i zabytkach. Ogólnie miasto robi wielkie wrażenie swoimi rozmiarami, rozmachem, ale wiszące nad nim ciemne burzowe chmury sprawiały, że odebralam je jaki chłodne, nieprzyjazne, niemiłe. Ulica Newski Prospekt, którą Rosjanie nazywają swoimi Champs Elysses , zupełnie nie zasługuje na to miano. Owszem, budowle są ciekawe, ale ciemne, smutne i jakieś takie nie zadbane. Co z tego, ze w oknach widoczne są nazwy czolowych firm i marek, jak brakuje pięknych wystaw. Nie czuje się klimatu wielkiego miasta, jak np. na zachodzie Europy....Jeszcze co? Taksówek nie ma. Mieszkańcy poruszają się metrem, tramwajami lub pokonują kilometry chodników na piechotę....Raz po raz spotkać można budki ze strażnikami stojące przy ulicach. Z tego, co opowiadała Galina, ludziom żyje się trudno. I widać to też na ulicy (m.in. jak się noszą petersburżanie...).
                  Jak chodzi o zwiedzanie, to rzeczywiscie ławry, sobory, muzea i pałace są jak najbardziej WARTE ZOBACZENIA choć raz w życiu. I BARDZO JE POLECAM! (Ermitaz niesamowity, Peterhof, Carskie Sioło - jeszcze nie byłam wcześniej w tak pięknych pałacach i ogrodach!) Program ziwedzania był dopięty na przysłowiowy "ostatni guzik". Do wszystkich obiektów wchodziliśmy z Galiną i miała ona pozwolenie na oprawadzanie grup wewnątrz. Jedynie sami musieliśmy kupić bilet do soboru Zbawiciela na Krwi (250 rubli = ok. 25 zł) i sami też zwiedzalismy ten obiekt. Galina wskazała, gdzie moża kupić ruble. Była też taka dobra, ze zebrała od nas pocztówki z nalepionymi znaczkami do Polski, i obiecała je wysłać. Jak chodzi o tzw. czas wolny, to o wszystkim decydowała Galina. Starała sie go nam dać, ale nigdy nie za wiele.
                  To ,co sie zobaczy na tej wycieczce pozwala zapomnieć przede wszystkim o trudach monotonnej jazdy z Rygi do Petersburga (wyczekiwania ponad 3 godzin na granicy estońskiej i ok. godziny na rosyjskiej). Droga przez samą Rosję (jadąc z Rygi) była nieciekawa, byle jaka i ciągle z ograniczeniami prędkości. Setki kilometrów tylko haszcze, lasy i ugory. Czasem trafiła się jakaś waląca się chałupka, no i jedno miasto Psków z postkomunistyczną zabudową.....Szkoda, że w ciagu tych kilkunastu godzin jazdy pilot nie zadbał o rozrywkę dla uczestników wycieczki, w taki przykry, monotonny i deszczowy w dodatku, czas. Brakowało nam opowieści i filmów tematycznych...
                  Pozostałe miasta będące w programie wycieczki to w kolejności: Ryga z piękną Starówką (nocleg i wyżywienie na poziomie), Tallin - podobnie - każdemu polecam to urocze miasto oraz Wino, którte zwiedzaliśmy z panem przewodnikiem Ludwikiem, a którego nazwalismy "teleekspress" - mówił szybko i dużo, na szczęście treściwie. Szkoda, że na Wilno było przewidziene łącznie tylko 4 godziny, w tym 45 min. czasu woilnego.
                  Jesli chcesz wiedzieć coś więcej, to chętnie odpowiem na konkretne pytania.
    • Gość: Elżbieta S. Re: Perły Północy z Itaką IP: *.skynet.net.pl 08.01.12, 10:08
      Wspaniała wycieczka. Byłam na wycieczce w zeszłym roku na przełomie czerwca i lipca. Proponuję ten termin, ponieważ są białe noce. Do godz. 24.00 jest widno. Mnóstwo zwiedzania. Sankt Petersburg robi wrażenie, ale jest bardzo drogi. Generalnie przymują każdą wlautę (mowa o euro lub dolary). W sklepach jednak preferują ruble. Wycieczka jest programowo bardzo udana. Dobre hotele i bardzo dobre wyżywienie. Trzeba jednak przyznać, że jest to wycieczka dla koneserów sztuki, architektury i malarstwa. Na ermitaż jest poświęcony prawie cały dzień. Jest to tylko namiastka tego co należałoby zobaczyć. Ogromna przestrzeń do zwiedzania. Polecam. Byłam sama, ale nie narzekam. Mieszkałyśmy we dwie (dokwaterowano mi osobę samotną z wycieczki) w pokoju dwuosobowym. Hotele o wysokim standardzie. Oczywiście byłam na wycieczce z ITAKI-Perły Pólnocy . Pozdrawiam E.S
      • Gość: ggozdawa Re: Perły Północy z Itaką IP: 87.105.201.* 08.08.12, 10:18
        Świetne relacje. Myślę o tej właśnie wycieczce. Ale już wiem - to musi być przełom czerwca - lipca i białe noce! Zaraz późną jesienią zarezerwuje wyjazd na 2013 r. Ufff co to będzie za przezycie zobaczyć te muzea. Na pewno będę jeszcze prosić o parę podpowiedzi. Jedną już mam - odnośnie terminu :) Też jeżdżę sama. Ze swej strony polecam Norwegię. Cuda przyrody, dobre hotele, wspaniałe jedzenie, świetna organizacja - ale drogo! Oczywiśćie Itaka.
        Pozdrawiam. T.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka