Dodaj do ulubionych

Logos Tour - proszę o opinie

14.06.11, 22:17
Witajcie!

Chciałabym pojechać z Logos Tour do Etiopii. Proszę o opinie. Ktoś z nimi wyjeżdżał i może opisać swoje doświadczenia? Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • mon320 Re: Logos Tour - proszę o opinie 15.06.11, 08:16
      Wrzuć w wyszukiwarkę temat przerabiany wielokrotnie.
    • ka333 Re: Logos Tour - proszę o opinie 15.06.11, 22:44
      Ja byłam z nimi na Karaibach: na Martynice, Dominice i Gwadelupie. Wycieczka do najtańszych nie należała, ale było wspaniale! Podróżowałam wcześniej z różnymi biurami, ale chyba ten wyjazd był najlepiej zorganizowany, na którym byłam.
    • logostour1 Re: Logos Tour - proszę o opinie 17.05.12, 18:19
      Witamy,

      jeśli poszukujesz opinii o wycieczkach LogosTour możesz szukać nie tylko w wyszukiwarkach, ale również i na naszym Facebooku (www.facebook.com/LogosTour). Wśród 3,5 tysiąca fanów na pewno dużo łatwiej będzie Ci znaleźć odpowiedzi na Twoje pytania a także wrażenia, doświadczenia i relacje naszych turystów.

      Na pewno tez znajdą się ci, którzy już odwiedzili Etiopię razem z nami. Tymczasem możemy przytoczyć rezultaty ankiet z tych wypraw, w których na 5 możliwych punktów nasi klienci maksymalnie oceniali takie elementy wyprawy jak organizacja wyjazdu, realizacja programu czy kompetencje pilotów.

      Pozdrawiamy!
      Biuro Turystyki ZNP LogosTour | e-mail: opinie@logostour.pl
      • agulha Re: Logos Tour - proszę o opinie 17.05.12, 22:57
        ...na pewno znajdą się też tacy, którym odwołaliście wycieczkę zarezerwowaną z półrocznym wyprzedzeniem, a potem rozbrajająco objaśniliście, że "egzotyka na wrzesień słabo się sprzedaje".
        To nie była Etiopia, ale to był duży zawód.
        • logostour1 Re: Logos Tour - proszę o opinie 21.05.12, 17:34
          Witamy,

          bardzo nam przykro jeśli taka sytuacja miała miejsce - zapewniamy jednak, że jeśli do tego doszło, nie leżało to w intencji biura LogosTour. Naszym celem jest organizowanie wycieczek i oczywiście zadowolenie turystów. Zdarzają się jednak sytuacje, których nie jesteśmy w stanie ani przewidzieć, ani nad nimi zapanować, na przykład nie zbierze się grupa w minimalnej ilości koniecznej do zorganizowania wyjazdu. W takim przypadku zmuszeni jesteśmy niestety odwołać wycieczkę głównie ze względu na koszta podróży, hoteli itp. Zawsze jednak informujemy klienta o innych możliwościach (kierunkach, terminach) wyjazdu z LogosTour. Nigdy nie zostawiamy naszych klientów bez żadnej alternatywy.

          Zapewniamy, że za każdym razem staramy się, aby do planowanego wyjazdu doszło i dokładamy wszelkich starań, aby turyści wrócili z niego zadowoleni!

          Pozdrawiamy!
          Biuro Turystyki ZNP LogosTour | e-mail: opinie@logostour.pl
          • Gość: DB Re: Logos Tour - proszę o opinie IP: *.dynamic.chello.pl 10.02.14, 11:00
            Oprócz pisania, że bardzo nam przykro Logos Tour nie poczuwa się do odpowiedzialności np. wycieczka Nepal Indie Bhutan w 2013 była organizacyjna porażką, byliśmy budzeni o 3 w nocy i musieliśmy podróżować nocą, bo były strajki, jednak brak info dla turystów, ze takie rzeczy ich czekają. Program nie został zrealizowany, bo np. storczyków nie ma na plantacji na której miały buc główna atrakcją. Pilot nie wiedział co dokładnie planuje "na dziś" - 10 min zwiedzanie klasztoru w Bhutanie, bo nikt nie wiedział ile potrwa wycieczka na Tygrysie Gniazdo. Na moje pytanie czy ktoś, kto planował te trasę był tam kiedykolwiek odpowiedzi nie mam do dziś.
            Oto treść naszej reklamacji, która podpisało 5 osób na 14 - niestety nikt nam nie uwierzył.

            Zdaniem naszym nastąpiły rażące rozbieżności między oferowanym nam programem a jego realizacją:
            • Począwszy od wylotu, który powinien być z Dohy do Nepalu, a nie tak jak to miało miejsce z Dohy do Deli i następnie do Kathmandu. W skutek czego straciliśmy pół dnia, o czym nie zostaliśmy uprzedzeni – nie było w opisie programu. W wersji programu, który kupiliśmy było: ”Zbiórka na Lotnisku Chopina w Warszawie, w terminalu A (nowy), w hali odlotów, przy stanowisku odpraw LogosTour. Wylot do Nepalu”.
            Co do pobytu i warunków, jakie mieliśmy w Nepalu, nie mamy zastrzeżeń.
            • Pobyt w Darjeelingu: Nikt nie uprzedził nas o fakcie, że przekroczenie granicy w Kakarbhitta jest prawdziwym koszmarem, trwającym ok. 3 godziny, bez możliwości zjedzenia czegokolwiek do późnego popołudnia. Pozornie może się wydać, że jest to niezależne od nikogo, jednak jako turyści powinniśmy zostać uprzedzeni o takiej niedogodności.
            Obiecanych widoków niestety nie mogliśmy zobaczyć z powodu podróżowania nocą, o czym także nie zostaliśmy uprzedzeni, że takie przypadki mogą się wydarzyć.
            Przejazd zabytkową kolejką był dla nas prawdziwym koszmarem – strasznie głośno i brudno – sadzą z komina dała się we znaki wszystkim a widoki były jedynie miejscami. Podobne zdanie mamy na temat ZOO, które naszym zdaniem trzeba wykreślić z programu.
            W 6 dniu był planowany postój na plantacji herbaty. Nic takiego nie mało miejsca, choć Pilot nam obiecał. Dla nas była to jedna z najważniejszych atrakcji programu, każdy nastawił się na oglądanie, zdjęcia itp. oraz kupno herbaty i degustację.
            • 7 dnia zostaliśmy zmuszeni do wyjazdu z powodu wizji strajku o 4 rano, w związku z czym wyjechaliśmy z tego regionu bez możliwości odwiedzenia plantacji. Podobną stratą czasu były tzw. gorące źródła, których faktycznie nie było – były nieczynne. Czy o tym nikt nie wiedział – wydaje nam się, że takie informacje trzeba sprawdzać, jeśli Państwo coś takiego oferujecie.
            • Program na dni: 8, 9 i 10 był bardzo skromny. Tak że nie mieliśmy co robić 2 popołudnia a zapowiadane zwiedzanie Gangtok zostało nam zaoferowane jako jedynie wizyta na targu a jeśli, ktoś chciał zwiedzić miasto, to miał wrócić do hotelu taksówką. Na pytanie, czy kierowca może na nas zaczekać, pilot odpowiedział, że nie. Wydaje się być to niewiarygodne, biorąc pod uwagę, że przejazdy były opłacone – zgodnie z umową.
            • W 9 dniu według pierwotnej wersji programu a w 10 w nowej wersji - mieliśmy być w ogrodzie botanicznym, w którym rosną storczyki – nie byliśmy w takim miejscu.
            Największym rozczarowaniem była plantacja gladiolusów i orchidei, których były dwie sztuki, w tym jedną zjadły ślimaki. Pilot powiedział, że uprawa orchidei jest zakazana….? Skąd zatem pomysł umieszczania tego w programie….?
            Po co byliśmy tak długo w Gangtoku, skoro tam nie ma co oglądać?
            • Następnie znów zostaliśmy zmuszeni do wstawania o 3 rano i wyjazdu o 4 rano i jazdy w nocy pod groźbą kolejnego strajku. Znów nasze widoki, które mieliśmy podziwiać, pogrążyły się w ciemnościach nocy i braku przewidywania ze strony organizatorów.
            W pierwotnej wersji programu 12 dzień miała być Chalsa – nie widomo, co się z tym stało i dlaczego nastąpiły takie zmiany programu…?
            W czasie, kiedy kupiliśmy wycieczkę, program wyglądał inaczej, co oznacza z naszego punktu widzenia, że nie został zrealizowany w większym stopniu, niż druga jego wersja, jaką otrzymaliśmy przed wyjazdem.
            Jako klienci czujemy się oszukani z tego powodu.
            • Podróż do Bhutanu trwała 16 godzin i dotarliśmy do Thimpu na godz. 23.30 a w programie był planowany przyjazd na wieczór. Widoki też pogrążyły się w ciemności – taka podróż to koszmar.
            Zmęczenie i przeciągający się ponad miarę czas podróżowania były naszym głównym doświadczeniem na tej wycieczce.
            Śniadania dostaliśmy w pudełku – głównie takie (kanapki z majonezem), że nie nadawały się do jedzenia i w związku z tym zmuszeni byliśmy kupować sobie jedzenie, kawę lub herbatę, a przecież zostały przez nas opłacone. Uważamy, że jeśli są takie przypadki, to firma powinna opłacić śniadania i zapewnić klientom w miarę komfortowe warunki.
            W Bhutanie w hotelu w Paro byliśmy 10 godzin a cały pobyt ograniczył się praktycznie do 2 dni.
            Zwiedzanie w Bhutanie: Nie byliśmy w żeńskim klasztorze. W Paro nie było czasu na spacer po mieście i zakupy – do szkoły klasztornej dotarliśmy na 10 minut przed jej zamknięciem.
            Następną kwestią, która budzi wątpliwości to fakt, że Pilot zapytany o rozkład dnia, szczegóły programu na następny dzień i ramy czasowe – odpowiadał, że nie wie. Na większość pytań Pilot odpowiadał, że nie pamięta i musi sprawdzić po czym tego nie robił.
            Zarządzanie czasem na tej imprezie było terminem nieznanym, brakowało czasu na lunch, wszystko działo się spontanicznie i często nie wyrabialiśmy się z programem, by innym razem siedzieć nie wiedzieć w jakim celu pół dnia w hotelu oddalonym od miasta.
            • W Kalkucie dwa dni nie mięliśmy czasu na obiad, autobus, jaki przyjechał po nas na lotnisko, był brudny i śmierdzący – odmówiliśmy dalszego nim podróżowania. Autobus był tak mały, że walizki musieliśmy trzymać na kolanach a drzwi otwierały się w czasie jazdy. Inne autobusy, które zostały podstawione później, były podobne, klimatyzacja ograniczała się do włączenia i wyłączenia bez możliwości regulacji temperatury, przez co kilka osób pochorowało się.
            Biorąc pod uwagę całokształt była to wycieczka autokarowa – większość czasu spędziliśmy w samochodach, podróżując nocą. Byliśmy zmęczeni ponad miarę a wycieczkę czasami postrzegaliśmy jako koszmar.
            Za dużo było Indii; zamiast nich warto by dodać po 1 dniu do Nepalu i Bhutanu. Wrażenie nudy i monotonii w Indiach a niedosytu w Nepalu i Bhutanie.
            W związku z powyższymi uwagami i faktami domagamy się zwrotu 50% kwoty, jaką wpłaciliśmy na poczet wycieczki.

            I jeszcze kwestia: Pilot pobrał od nas po 115 dolarów – za wizę Nepalską każdy płacił sam – zwrócił nam po 6 dolarów. W związku z powyższym oczekujemy rozliczenia pozostałej kwoty 109 dolarów.

            Mamy także pytanie: czy ktoś, kto planował tę trasę, był tam kiedykolwiek?
            Nieznajomość sytuacji geopolitycznej i terminów świąt narodowych – urodziny Gandhiego 2 października - nieczynne obiekty, była dla nas zadziwiająca. Zapytałam Pilota, czy takie sytuacje, jakie nam się przydarzyły, to nowość – odpowiedział, że nie.
            Zatem nieuczciwe jest organizowanie wycieczki i narażanie ludzi na takie koszmarne warunki bez uprzedzenia ich o takiej możliwości.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka