Gość: wisełka Re: Chiny cesarskie z RT IP: *.adsl.inetia.pl 29.07.12, 08:38 Czekamy na relację i zdjęcia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: turcja1 Re: Chiny cesarskie z RT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.12, 15:15 Wybieram się także czekam na relację a potem będą pytania. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Chiny cesarskie z RT IP: *.adsl.inetia.pl 29.07.12, 15:30 wiesz zdichor, jesteś ściemniaczem na max tak napradę liczyłeś, że nikt o nic nie zapyta i będziesz mieć luzik :) ty nigdy nie napiszesz nic ciekawego o żadnym wyjeździe, bo ci się pop prostu nie chce :( więc nie ściemniaj z tymi swoimi pytaniami :(:(:( Odpowiedz Link Zgłoś
zdzichor Re: Chiny cesarskie z RT 29.07.12, 19:14 Witam . Tu ściemniacz może jednak ktoś się pomylił ale nie ma co trzeba pisać jak obiecałem. To zaczynam od lotu z Warszawy do Istambułu i pierwsza przygoda z lądowaniem za pierwszym razem się nie udało coś było nie tak i z lądowania zrobił się drugi start za drugim razem wszystko odbyło się ok.Grupa nasza to 30 osób integracja rozpoczęła się w czasie 6 godzinnego pobytu na lotnisku w Istambule.Potem 9 godzinny lot do Pekinu na lotnisku już czekali na nas pilot RT Konrad i Monika miejscowa pilotka.Konrada znałem już z Indonezji to profesjonalista od 6 lat mieszka w Wietnamie i to prawdziwa kopalnia wiedzy a przy tym umie doskonale przekazać swoją wiedzę i tak też było tym razem.W Pekinie spędziliśmy 3 dni pogoda słoneczna i powyżej 30 stopni.Pierwszy dzień to właściwie aklimatyzacja po krótkim odpoczynku zwiedziliśmy tylko obiekty olimpijskie, wizyta w operze przeniesiona na następny dzień.Drugi dzień to wczesna pobudka i zaczynamy Letni Pałac Cesarski, Mur Chiński tutaj trzeba było włożyć troszkę wysiłku zrobiło się b gorąco a do pokonania niezliczona ilość schodów iciągle w górę .Jednak wysiłek się opłacił wszystko z góry wyglądało niesamowicie.Wieczorna wizyta w operze trwała ok 1 godziny tyle wytrzymaliśmy.Trzeci dzień zaczynamy znów wcześnie rano bo już o 6.30 dzisiaj zwiedzamy Zakazane Miasto i tutaj zaskoczyła nas masa chińskich turystów dosłownie musieliśmy się przepychać.Potem plac Niebiańskiego Spokoju i znów masa ludzi i masa kamer i policji a z nieba leje się żar.W autokarze jednak zapas butelek z wodą przydaje się w czasie zwiedzania.Popołudniu udajemy się rikszami ( dodatkowo płatne)do Starej części Pekinu gdzie zwiedzamy jeden z domów i poznajemy rodzinę tam mieszkającą.Kolacja to pora na specjalność kaczkę po pekińsku.Teraz może troszkę o wyżywieniu stoliki okrągłe 10 osobowe z ruchomą okrągłą częścią środkową na której lądują wszystkie potrawy na półmiskach.Do wyboru pałeczki lub sztućce a na talerzach głównie warzywa różnego rodzaju znane i nieznane ,mięska raczej znikome ilości głównie drób ale trafiały się też ryby no i oczywiście wszechobecny ryż .Do tego szklaneczka napoju lub piwa i zupki raczej bez smaku wszystko uzupełnia herbatka zielona.Wracając do kolacji z kaczką każda sztuka podzielona obowiązkowo na 108 części jedna na 10 osób tak więc głównie na spróbowanie każdy kęsek zawinięty w ciasto ryżowe i odpowiednie sosy smak nie przypominał kaczki którą znamy.To co mnie jeszcze zaskoczyło w Pekinie to brak rowerów okazało się że rowery zostały zastąpione przez samochody społeczeństwo w ciągu kilka lat bardzo się wzbogaciło.Nie dziwi już nikogo obecność samochodów z górych półek.Kolejny dzień żegnamy stolicę i szybkim pociągiem średnia prędkość 320 km/h jedziemy 5 godzin do Suzhou na dworzec docieramy punktualnie a to 1600 km podczas podróży dostępna gorąca woda i kubeczki .Podczas podróży to co zaskakuje to jeden ogromny plac budowy w czasie całej trasy .Pobyt w Suzhou rozpoczynamy od rejsu po kanale w centrum miasta , jednak kanał okazał się niewypałem widzieliśmy głównie zaplecza kuchni ogromną ilość klimatyzatorów na ścianach budynków i brudną wodę pełną śmieci.Drugi dzień zwiedzania rozpoczynamy od wizyty w pięknych ogrodach potem obowiązkowe zwiedzanie fabryki jedwabiu ( część grupy zakupiła kołdry z jedwabiu) oraz wytwórni ozdób z sztucznie hodowanych pereł.Następny dzień to już Szanghaj gdzie docieramy wieczorem i od razu udajemy się na nocny rejs naprawdę oświetlenie miasta robi niesamowite wrażenie.Znów wczesna pobudka i po śniadaniu tym razem europejskim zaczynamy zwiedzanie miasta od Instytutu Planowania Miasta i tutaj możemy podziwiać makietę miasta zajmującą całe piętro budynku zarówno w dzień jak i w nocy.Potem dwu godzinna wizyta w Muzeum i udajemy się do nowoczesnego centrum miasta Pudong gdzie w programie za dodatkową opłatą mamy możliwość podziwiać panoramę miasta z Tarasu Centrum Finansowego 498 metrów wysokości. Popołudniu udajemy się kolejką Maglew ( dodatkowo płatna) z prędkością 430 km/h na lotnisko trasę 36 kilometrów pokonuje się w 8 minut.Wylot do Guilin trwał dwie godzinki Zakwaterowanie w hotelu gdzie będziemy dwie noce i rano udajemy się na przystań dzisiaj w programie rejs po rzece Lee w koło piękne widoki wzgórz kresowych troszkę przypomina wietnamskie Ha Long.Rejs kończymy w miejscowości Yangshuo takie polskie Zakopane i Krupówki oczywiście dziesięć razy więcej ludzi przez ulice trzeba się przepchać ale ma swój klimat.Hotel jeden z lepszych na trasie śniadanko typowo europejskie osobno grupy chińskie osobno europejskie.Rano wracamy autokarem do Guilin i po drodze odwiedzamy jaskinię Trzcionwej Fujarki ogromna piękna jaskinia ale sposöb jej oświetlenia może zaskoczyć myślę że in minus ze względu na oświetlenie dużą ilością kolorowych reflektorów czyni ją taką nienaturalną.Wieczorem wracamy do znanego nam hotelu na drugi nocleg do znanego nam hotelu jedyny krtóry mam w pokojach komputery z internetem oczywiście odpłatne.Ważna rzecz dla osób które mają laptopy w Chinach można kupić za 60 juanów urządzenie które zamienia internet z kabla na wi hi.Z Guilin znów przed nami lot tym razem godzinny do Kantonu.Po krótkim zwiedzaniu jedziemy autokarem do Zhuhai gdzie mamy nocleg i już blisko do przejścia granicznego do Macau.Niestety w tym właśnie czasie zaskakuje nas tajfun Vincente wieczorem okropnie pada i wieje rano widac jakie spustoszenia w mieście zrobiłten tajfun drzewa powyrywane z korzeniami masa szkła na ulicach zniszczone samochody pozalewane ulice zwiedzanie raczej nie wchodzi w grę policja kieruje nas ciągle w inne miejsca no i deszcz a właściwie ulewa.Przekraczamy granicę i udajemy się do Macau niestety ciągle leje udajemy się do kasyna gdzie będzie można przeczekać ulewy .Kasyno Venetian ogromna przestrzeń centrum hazardu i handlowe przy okazji a wszystko urządzone jak w Wenecji łącznie z kanałami i gondolami.Po pobycie w kasynie sytuacja się nie zmienia i ciągle leje udajemy się do hotelu?Rano rozpoczynamy zwiedzanie ale dalej deszcz skutecznie nas blokuje .Po południu wodolotem udajemy się do Hong Kongu ( 1.2 godz).Zwiedzanie w dalszym ciągu jest utrudnione ale co zrobić trzeba było wykonać plan pod parasolami nawet wieczorny pokaz light show odbył się w strugach deszczu.Po pokazie udajemy się na lotnisko skąd nocny lot do Istambułu tym razem 10.5 godziny .W Istambule znów 6 godzin oczekiwania na samolot do Warszawy.Ogólnie wycieczka bardzo udana i godna polecenia .Troszkę męcząca ale wybierając ją tego właśnie się spodziewałem teraz jest kilka dni na wypoczynek.Sorry za taką szybką i skrótową relację ale proszę pytać to odpowiem bardzej szczegółowo Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wisełka Re: Chiny cesarskie z RT IP: *.adsl.inetia.pl 30.07.12, 08:55 Czekamy na zdjęcia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Chiny cesarskie z RT IP: *.adsl.inetia.pl 30.07.12, 17:50 @Zdzichor czyli .. negatywna motywacja -działa :):) dzięki za 2 słówka, no i mieliście szczęście z Konradem, Chłopak jest the best szkoda tylko, że pogoda nie do końca dopisała a gdzie teraz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Franiu Re: Chiny cesarskie z RT IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.07.12, 21:04 Wybieram się na tą wycieczkę we wrześniu. Chciałem zapytac ile trzeba wziąć ze sobą pieniędzy, chodzi mi o takie niezbędne minimum mając na uwadze dodatkowe wejścia typu Wieża czy Maglew, no i wyżywienie którego nie ma w programie (lunche kolacje), wiadomo - na dodatkowe zakupy czy przyjemności swoją drogą.... Czy coś szczególnego trzeba wziąść ze sobą? Dzięki z góry Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Chiny cesarskie z RT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.12, 17:34 Wybieram się w maju na tę wycieczkę .Dzięki za relację Mam tylko pytanie odnośnie limitu bagażu na trasach wewnętrznych Czy te 15 kg dotyczy tylko bagażu głównego i jeszcze dochodzi 5 kg podręcznego czy razem z podręcznym 15 kg Czy rzeczywiście tak rygorystycznie jest z tym bagażem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jędrek Re: Chiny cesarskie z RT IP: *.adsl.inetia.pl 07.11.12, 07:48 Jeśli ten majowy termin to 17.05 - 31.05.2013 .... to do miłego :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwona Re: Chiny cesarskie z RT IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.12, 09:31 my wybieramy się 30.09. Jaką odzież zabrać?I ogól.proszę o porady na wyjazd? Odpowiedz Link Zgłoś