Dodaj do ulubionych

stop do Francji

29.03.06, 14:32
Witam:)Słyszałem ze stop we Francji jest cięzki był ktoś?ja w tym roku
wybieram sie chyba do Paryża potem chętnie skoczył bym jak ajkies winobranie
czy inne zbiory, prosze o ew wypowiedzi na temat stopa we Francji a jak ktos
jeszcze doda coś od siebie na temat zbiorów to juz super pozdrawiam
wszystkich stopków:)
Obserwuj wątek
    • pkownacki Re: stop do Francji 30.03.06, 15:19
      bylem stopem w Paryzu ale w 98. Za Frankfurtem nad Odra jest stacja benzynowa -
      tam zapytalem o transport pojazdu na polskich numerach, okzalo sie, ze to jakis
      prezes Renault - Francuz i podwiozl nas az do Valenciens pozniej w tym
      miasteczku przespalismy sie przy parkingu dla tirow i tam chciano nas podrzucic
      do Dunkierki, ale upatrzylismy sobie Paryz. Stanelismy na stacji i po kolei
      pytalismy ludzi czy nas nie podrzuca.
      W koncu jakas mlode malzenstwo, albo zwiazek :) nas zabrali - i w Paryzu chcieli
      nas zabrac do Normandii, ale my nie.. Paryz i Paryz
      Dojechalismy w niecale 24 h wliczajac nocleg.
      Jednak nie bylo problemu.
    • rafaello_forum Re: stop do Francji 30.03.06, 20:45
      Witam!
      Przez kilka lat jezdzilem stopem po Francji, generalnie po poludniu, tereny
      Avivonu, Marsylii, Casis, i przy granicy z Hiszpania, Toulusa, Montpelier itd.
      Super wspominam i wiekszych klopotow nie bylo, chociaz oczywiscie zdarzylo sie
      posiedziec na stacji kilka godzin (omijac stacje przed Lyonem kierujac sie na
      polnoc). Jedna uwaga, Francuzi sa dosyc szowinistyczni jesli chodzi o jezyk
      francuski i zarazem lekka niechec do angielksiego, chociaz coraz czesniej mozna
      spotkac Francuza z angielskim. Dobrze wiec zabrac ze soba jakies rozmowki. Nigdy
      nie zapomne wyrazu twarzy Jednego Francuza, ktorego juz w drugim pytaniu
      spytalem sie o angielski. Polozyl sie na kierownicy, ale wzialnas i... uczyl po
      drodze francuskiego.
      Takze ja mam mile wspomnienia po Francji, ale uzbroj sie w cierpliwosc, bedzie
      ona wynagrodzona, bo jak sie juz ktorys zatrzymuje, to naprawde super osoba.
      Nocleg w domu niewykluczony. Kilka razy mi sie to zdarzylo z moja dziewczyna. U
      profesora historii, ktory osobiscie zna prof. Geremka na czele!
      Jednym slowem: ciekawie. A o to przeciez chodzi!
      Pozdrawiam,
      Rafal
      • rafaello_forum Aha, zbory... 30.03.06, 20:49
        ... poludnie pelne jest plantacji, ale sledz uwaznie serwsiy pogodowe, bo od
        tego zalezy termin zbiorow. Zazwyczaj od wrzesnia do polowy nawet pazdziernika,
        wiec absencja na uczelni w pierwszych tygodniach prawdopodobna. Zrywalem tez w
        Burgundii, w okresie sierpien. Chyba jakos tak. Tak, wtedy byla upalne lato i
        zaczeli wczesniej, takze zalapalem sie i tu i na poludniu:-)
        Pozdrawiam,
        Rafal
        PS. Sa specjalne portale francuskie poswiecone winobraniom, ale nie pamietam nazw.
        • maliniakx Winobranie 18.07.06, 16:38
          Tak 3 lata pod rząd na prowansji ok 120 km. na Pn od Lyonu, zaczynaly sie w
          okolicach 1-5 września.
          Powodzenia
    • tomek854 Re: stop do Francji 06.04.06, 00:57
      Ja tam nigdy nie miałem problemów we Francji, poza Lyonem, gdzie jadąc na południe nie ma gdzie stanąć, bo autostrada sie zaczyna w centrum miasta...
    • bumblebee1 Re: stop do Francji 09.04.06, 12:22
      Byłam pod Tuluzą w zeszłym roku - to był mój pierwszy stop.
      Ciężko jakoś bardzo nie jest - chyba jak wszędzie, zależy gdzie Cię "wypluje" i
      gdzie będziesz czatował na następną okazję.Francuzi sami twierdzą, że są
      nieufni, bo jest dużo napadów etc, ale tak prawdę mówiąc to jakoś nie
      wzbudzaliśmy ani paniki, ani sensacji :)
      Kłopot może być z językiem, jeżeli francuskiego nie znasz, będziesz musiał
      posługiwać się rozmówkami lub w najgorszym razie piktogramami.
      Czas podróży z Warszawy do Tuluzy - 7 dni (ze zwiedzaniem Brukseli i Paryża),
      zaś podróży z Lourdes do Warszawy - 5 dni. Na stopa czekaliśmy od 0 minut
      (wysadził nas jeden facet, wyciągamy mapę i się zastanawiamy, a tu nadtępny na
      nas macha :D) do jakichś 3 godzin.
      Pozdrawiam i życzę szerokiej drogi i życzliwych kierowców :)
    • calama Francja to bajka dla autostopowiczów!!!!!!!!!!!!!! 27.04.06, 13:05
      Jeździłam we trzy, w troje i we dwie. Do Paryża, do Bordeaux, Tuluzy,
      Montpellier - tak całe okolice stopem, i powrót.
      Do Paryża latem i zimą ( na sylwestra). Na południe dwa razy.
      No i do Londynu - przez Calais - czyli tez Francja.
      Kto nas brał? Różni. Francuzi, Polacy, Turcy, goście z Magadaskaru -
      niesamowicie mili i uprzejmi.
      Auta? różne, dziwne bez drzwi - tylko ze sznurem, nowiutkie , stare cytryny czy
      renault 4.
      Najdłużej czekałyśmy w okolicach Nimes w deszczu. W końcu zabrali nas
      Hiszpanie.... aż do Norymbergii.
      Jednym słowem - POLECAM!!!
      • maliniakx Podczas jazdy na stopa nawet zarobisz:) 18.07.06, 16:35
        Faktycznie,potwierdzam!!! we francji bez problemow, nie obawiajcie sie jechac
        stopem po europie, w polsce bywalo kiepsko, w europie nigdy!!!Tysiace
        kilometrów bez problemu,tylko mile wspomienia.Podczas jazdy na stopa jeszcze
        sie mozna wzbogacic. Raz pewniem Portugalczyk w Niemczech dal mi i mojemu
        koledze po 100E na jedzenie-choc wcale nie wygladalismy na głodnych, poszlo na
        piwo:).Niemcy nie raz zapraszali na obiad na stacji, amerykanie błagają wręcz o
        towarzystwo,bo gubia sie na Europejskich Highwayach(nie wyobrażam sobie co
        robią na polskich;))
    • shotguny Re: stop do Francji 29.05.06, 01:04
      Stop we Francji jest super. tylko raz zdarzylo mi sie czekac powyzej 2 godz
      (najczesciej nie wiecej jak godz) ale za to dlugie czekanie bylo wynagrodzone
      darmowym zarciem, piwkiem i jazda 180 km/h. a i jeszcze jedno. policja
      francuska jest bardzo uprzejma( w stosunku do mnie zawsze tacy byli) wiec
      zawsze na nich "liczylem". jak nie bylo gdzie stanac to stawalem na
      autostradzie i czekalem az przyjada i potem podwozili mnie albo na stacje
      benzynowa albo na jakis calkiem niezly wjazd.
    • spike23 Re: stop do Francji 03.07.06, 02:30
      mam duzo milych wspomnien, nocleg,jedzenie,nawet zwiedzanie w nocy lyonu z
      przewodnikiem, ale jak ktos juz wspomnial,przy lyoniekrzyzuja sie
      autostrady,wydaje siue ciekawie,ale tak nie jest,caly dzien czekalismy,najlepiej
      podchodzic i sie pytac,nas wzieli niemcy az do alicante,no i kwestia
      jezyka,dobrze jest probowac choc cos powiedziec,ale mozna tez trafic na takiego
      co sie obrazi na bledy
      we francji idzie dosc szybko,tylko im bardziej na poludnie tym gorzej,
    • cygaretka13 Re: stop do Francji 04.07.06, 23:32
      prościej dojechać niż wyjechać :)
      • shotguny Re: stop do Francji 22.07.06, 14:01
        ja 3 razy wyjezdzalem z francji stopem bez zadnych problemow. raz z okolic
        lazurowego wybrzeza na wlochy i 2 razy z miluzy na niemcy. ten drugi kier
        powtorzylem w tym roku. ogolnie bylismy 5 osobowa wkipa wiec sie
        podzielislismy.2 kolesi oraz 2 dziewczyny+facet tzn ja. najpierw stanelo 2
        kumpli. lapali 6 minut. potem my stanelimy w trojke i po 20 minutach jechalismy
        do niemiec.
    • makbrajd Re: stop do Francji 05.07.06, 00:00
      no to miałem pecha...zjeździłem pół europy i francję wspominam jak najgorzej
      po 8 godz. czekania i wiele chamstwa francuskiego wobec polaków :(
    • qoobaq Re: stop do Francji 02.08.06, 20:08
      mam troche nieaktuane dane bo ostatnio po francji jezdzilem w zimie 1998 - no,
      bywalem juz w miejscach gdzie sie latwiej lapalo ale nie bylo dramatu. Istnieje
      taka opinia, ze po Francji lepiej jezdzic nacjonalkami czyli zwyklymi drogami
      niz autostradami, a to ze wzgledu na to, ze autostrady sa platne i niezbyt tanie
      wiec francuzi je omijaja. A Lyon polecam obejrzec nie omijac, sliczne miasto
    • darmowearchiwum Re: stop do Francji 06.08.06, 02:05
      wczoraj wrocilem z kumplem z fracji
      tam jechalismy od czwartku do niedzieli (czyli ponad 3 doby), potem kilka dni w
      paryzu i powrot do polski nad morze (z paryza) 26 godzin - calkiem niezle biorac
      pod uwage, ze nie znamy ani niemieckiego ani francuskiego...
    • hildaa Re: stop do Francji 25.05.07, 18:18
      własciwie to tylko..up;)a jesli tylko ktokolwiek chciałby cos dopisac to smiało;)
    • sufler2006 Re: stop do Francji 26.05.07, 13:29
      Rzeczywiście niema większego problemu z łapaniem stopa.Jechałem do Hiszpani.Jak
      już sie ktoś zatrzyma to jest naprawde bardzo fajny.
    • camel_3d no..tak dupiato si enigdzie nie jezdzilo... 01.06.07, 17:00
      pamietam, ze przez niemcy przejechalem stopem w ciagu dnia (od 5 rano w
      zgorzelcu do 17.30 na granicy francuskeij)..a potem to juz kicha byla.
      • ciawarez Stopem we Francji 23.07.07, 23:11
        Swego czasu zjeździlem trochę Europy Zach. stopem i faktycznie we Francji
        rewelacji nie ma.Ogólnie są nieufni ale jeśli znasz język - da radę wszystko!
        U nas zaistniał olbrzymi problem podczas próby podróży z Lyonu do Paryżewa.
        Niby pierwsza stacja za Lyonem, niby duży ruch a tu mija 1 godz, 2, 3, 4....
        uratowało nas przejście na drugą stronę autostrady nad drogą na stację w drugą
        stronę... powrót do centrum i podróż na gapę TGV :)))))) bardzo szybka podróż
        :) (280km/h)
        Mieliśmy z Panną pełne portki ze strachu a Pan Konduktor powiedział tylko "Bą
        włajaż" ;))

        Zdecydowanie łatwiej we Włoszech, Niemczech nie mówiąc o Holandi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka