Dodaj do ulubionych

oryginalni kierowcy:)

06.07.06, 21:33
ja najabrdziej pamiętam śmierdzącego łajnem busa prowadzonego przez 4 indian
w hiszpanii:)

natomiast jakiś czas temu jadąc do Torunia zabrał mnie koleś starym
polonezem..najpierw zakrywał się tajemnicą sużbową a potem się rozgadał, ze
pracuje w służbach specjalnych:) wracał bodajże do Nowego Sącza z Bydgoszczy
Obserwuj wątek
    • makbrajd Re: oryginalni kierowcy:) 06.07.06, 21:35
      albo starsza miła potężnych gabarytów pani w maluchu co wzięła dwóch chłopów
      wysiedliśmy w miasteczku bo ona tam po koleżanke do pracy jechała...15 minut
      póxniej obie nas zabraly jeszcze z 10km
    • tomek854 Re: oryginalni kierowcy:) 06.07.06, 22:32
      niesulice, lapiemy w trojke - ja, dwie kumpele, duzy plecak, maly plecak i gitara.

      Zatrzymuje sie dwoch chlopaczkow w maluchu. Dziewczyny wsiadaja na tyl biora
      sobie maly plecak na kolana, a ja zostaje z duzym i gitara i mowie, ze je
      dogonie a chlopaki "no cos ty, nic nie zlapiesz na tym zadupiu". Wsadzili mnie
      do malucha trzymajac za glowe, jak policja do radiowozu, wyladowalem u Zuzki na
      kolanach, dowalili mi jeszcze siedzeniem, pasazer wzial na kolana plecak, a
      kierowca gitare (gryf wystawal przez lewe okno).

      Tak sobie jedziemy do Swiebodzina a oni stwierdzili, ze nas wywioza jeszcze na
      wylot na Zielona Gore. Jedziemy juz prawie jestesmy na obwodnicy a z przeciwka
      jedzie radiowoz. Na to kierowca w przestrachu "mendy jadą, chowajcie się" ;)
      • makbrajd Re: oryginalni kierowcy:) 06.07.06, 22:42
        tomek854 napisał:
        Na to kierowca w przestrachu "mendy jadą, chowajcie się" ;)


        i schowaliscie się pod fotel;))
        fajne:)
        • bialostoczanin Re: oryginalni kierowcy:) 07.07.06, 02:12
          oj nie wspomnę o pewnym pośle Samoobrony ...

          o pewnej policjantce z oddziału antyterorystycznego która to wozi ze sobą psy z
          komendą "zabij" rozwala ściany w hotelah oficerskich, a na egzaminach w szkole
          oficerskiej miewa po 1,6 promila :) a co lepsza po wypiciu ze sledziami :) :)

          o kolesiu który jeździł z gazetami w środku nocy 5 cm. od jeziora na niezłej
          wysokości betonowym nasypie i po wąziutkich mazurskich drogach 120 km/h :)

          o kierowcy który po tym jak kierowca tira się na niego wydarł że za wolno jedzie
          podjechał do niego i na zupełnym luuuuuuzie powiedział : " i jak tłuścioszku,
          zdenerwowałeś się troszeczkę" :) a po drodze do wszystkich krzyczał z ironicznym
          uśmiechem "pączusiu, marmoladko, drożdżóweczko" :)

          najlepsze że większość tych przygód jest z wczoraj < inne przygody przytoczę
          kiedy indziej> :) :) z trasy Gdańsk - Białystok :) ... jutro wybieram się do
          Wrocławia...oj się będzie działo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka