Dodaj do ulubionych

Praga oprowadzanie

27.05.09, 12:25
Jak sobie radzicie z biurami, które wymagają od nas oprowadzania po
Pradze. Byłam w ostatnim czsie dwukrotnie, na szczęście z
przewodnikiem i bylismy świadkami zatrzymania pilota bez
uprawnień.Nie wim jak to się skończyło ale dlaczego w dalszym ciągu
biura nie liczają w program i co za tym idzie nie przewidują
wydatków na przewodnika miejskiego. Chcę pracować ale nie na dziko!!
Możecie macie jakieś sugestie w tym temacie. pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • smerv Re: Praga oprowadzanie 27.05.09, 15:01
      W Pradze polscy przewodnicy z uprawnieniami donoszą czeskiej policji
      na innych polskich przewodników bez uprawnień. Ktoś pisał, że
      podobnie jest w Rzymie. Taka nasza narodowa specyfika.
      • pptys Re: Praga oprowadzanie 27.05.09, 16:20
        Byłem w ten weekend w Pradze pt,sob,nd ale na szczęście biuro na sob
        i nied wynajęło licencjonowanego przewodnika z j.polskim , więc nie
        musiałem się nerwowo rozglądac wokół . W czwartek na Hradczanach
        była łapanka i sprawdzali nielegalnych przewodników . Ta licencja
        praska to wielka lipa wyprodukowana i sprzedana Polakom na 2 tyg
        kursach przez "doktorkę ....." / nazwisko wyleciało mi z pamięci -
        tak odpowiedział Petr mój czeski przewodnik . Trzeba sprawdzic ile
        kosztuje mandat , ale lepiej nie ryzykowac , a ile wstydu przed
        turystami . Zawsze zabierajcie przewodnika czeskiego na Pragę !!
        POZDRAWIAM
        • smerv Re: Praga oprowadzanie 27.05.09, 16:25
          To jest chore. Jak biuro nie ma nikogo do oprowadzania, to niech
          wynajmuje lokalnego opowiadacza. Ale jak ma pilota, który 10 lat
          jeździ np. do Pragi i zęby na tym zjadł, to po co mu ktoś, kto
          łamanym polsko - czeskim będzie opowiadał banały? Niech ten lokalny
          przewodnik konkuruje z przyjezdnym - turysta tyko na tym skorzysta.
    • gascodavama Re: Praga oprowadzanie 27.05.09, 16:36
      Biura, które wymagają od pilota oprowadzania tam, gdzie bez licencji
      jest to niedozwolone (m.in. po Pradze), radzą sobie całkiem nieźle.
      Pilotów dopytujących się o przewodników lokalnych po prostu nie
      zatrudniają. Sezon ubożutki, więc znajdują: a to doświadczonych i
      tkwiących mentalnie w czasach słusznie minionych zwolenników
      nielegalnego oprowadzania, pracy na dziko, nocnych przejazdów, czyli
      zjawisk, o których w krajach cywilizowanych powoli już zapominają, a
      to młodych nie do końca świadomych, a łaknących grosza, ryzykantów.

      Ci jeżdżący na dziko blokują oczywiście miejsca pracy, tym którzy
      chcieliby legalnie i pozbawiają zarobków lokalnych przewodników ze
      szkodą dla turystów, bo nawet jak ktoś 10 lat jeździ do Pragi to i
      tak o miejscowych realiach wie mniej od tego, kto mieszka tam na
      stałe.
      • mkaczka Re: Praga oprowadzanie 27.05.09, 17:06
        > Ci jeżdżący na dziko blokują oczywiście miejsca pracy, tym którzy
        > chcieliby legalnie i pozbawiają zarobków lokalnych przewodników ze
        > szkodą dla turystów, bo nawet jak ktoś 10 lat jeździ do Pragi to i
        > tak o miejscowych realiach wie mniej od tego, kto mieszka tam na
        > stałe.

        Załóż w takim razie biuro i ogłoś, że organizujesz wycieczki "bez szkody dla
        turystów" zatrudniając najlepiej pięciu przewodników na grupę, bo przecież
        trzeba chronić ich rynek pracy i dać im możliwość legalnego zarobku i
        opowiedzieć rzewnie o miejscowych realiach. I oczywiście, natychmiast - jak się
        domyślam - przejmiesz wszystkich klientów a wszystcy inni dookoła zbankrutują.

        Czy uważasz że klienci biur to bezmyślne bydło, które kupi byle podsunięty
        ochłap? Czy po prostu wybierają oferty tych biur które działają najefektywniej.
    • smerv Re: Praga oprowadzanie 27.05.09, 19:06
      Jeśli ktoś chce żyć sprawami danego kraju to w dobie serwisów
      internetowych w wielu językach nie ma z tym kłopotu. Równie dobrze
      może to być Polak mieszkający blisko granicy i np. odbierający
      czeską telewizję (mam dostępne trzy kanały), co Czech z miasteczka
      100 km od stolicy. Ale spoko, do Pragi nie jeżdżę, nie będę robił
      konkurencji wybitnym fachowcom od piwiarni "Na fleku". Od piwa za
      bardzo się tyje, wolę madziarskie wino.
    • gascodavama Re: Praga oprowadzanie 27.05.09, 22:00
      Jeżeli ktoś zakłada biuro i "działając najefektywniej" oszczędza na
      lokalnych przewodnikach, a może także hotelach, wysyłając turystów
      na nocne przejazdy, może na pilotach proponując pracę na czarno, to
      jest to problem jego, ale niestety przede wszystkim turystów.
      Świadczy to po prostu o braku szacunku dla klienta.

      Wystarczy poczytać niedawne posty na tym forum przyłapanych na
      nielegalnym oprowadzaniu po Poznaniu czy Pradze, aby uzmysłowić
      sobie że jest to zwyczajne oszukiwanie turystów ("bezmyślne bydło,
      które kupi byle podsuniety ochłap"?) i pilota (organizator
      zrefunduje mu mandat? ...o wstydzie, którego się najadł już nie
      wspominając).

      Jeżeli ktoś ma "dostępne trzy czeskie kanały" i jest dobry w tym co
      robi (skoro tak twierdzi to pewnie tak jest) to niech to udowodni i
      postara się o licencję przewodnika. W imię szacunku dla prawa. I dla
      turysty.
      • smerv Re: Praga oprowadzanie 28.05.09, 00:00
        A jak chcesz buty naprawić, to szukasz szewca z państwową licencją,
        czy takiego co umie trzymać młotek i kopyto w ręku i nie schrzani ci
        butów? Oszukiwaniem turystów jest zmuszanie ich do korzystania z
        usług niskiej jakości w imię obrony czyjegoś monopolu. W dodatku
        jeszcze za pieniądze podatników (straż miejska + urzędniczka z
        Urzędu Marszałkowskiego).
        Jeśli ktoś jest w czymś dobry, to nie stara się o papiery, tylko
        robi to, co potrafi dobrze robić i zarabia na tym pieniądze. Tak
        jest w najbardziej kapitalistycznej gospodarce na świecie za Wielką
        Wodą - jesteś na tyle dobry, ile chcą ci zapłacić (i płacą). Tam cię
        nie zapytają, jakie masz papiery, tylko co umiesz robić.
        Turyści nie są "bezmyślnym bydłem" i potrafią doskonale poznać się
        na jakości przewodnika. Jeśli to będzie dobrze przygotowany pilot,
        to go docenią, a jak to będzie licencjonowany nieuk i jeszcze bez
        interfejsu, to rozliczą biuro, które w takie maliny ich wpuściło.
        Dla mnie przykład Poznania i Pragi to właśnie przejaw wynaturzenia
        zasad wolnego rynku.
        • id.kulka Re: Praga oprowadzanie 28.05.09, 09:43
          smerv napisał:

          > A jak chcesz buty naprawić, to szukasz szewca z państwową
          licencją,
          > czy takiego co umie trzymać młotek i kopyto w ręku i nie schrzani
          ci
          > butów?

          A jak Cię boli ząb, to idziesz do dentysty czy pana Zenka, który
          UWAŻA, że potrafi leczyć zęby? A gdy ulatnia Ci się gaz z kuchenki,
          to wolisz kogoś, kto się przeszkolił i ktoś sprawdził jego
          umiejętności i wiedzę, czy kogoś, kto "się zna", a przynajmniej sam
          tak twierdzi?

          To, które zawody powinny być licencjonowane, a które "wolne", to
          temat na jedną dyskusję.

          Inną kwestią jest natomiast nie to, jak być powinno, ale jak jest -
          a jest tak, że mnie, jako pilotowi, pewnych rzeczy robić nie wolno.
          I choć bym chciała, bo lubię, to nie chcę. Nie dlatego, że mi się
          nie chce (bo chce), ale dlatego, że nie mam ochoty ukrywać się z
          turystami po zakamarkach i rozglądać dookoła, czy mogę zaryzykować i
          im coś poopowiadać, czy lepiej nie.

          Na temat obowiązujących przepisów i ich słuszności można dyskutować,
          ale póki są, jakie są, należy je respektować.
          • mkaczka Re: Praga oprowadzanie 28.05.09, 10:21
            > To, które zawody powinny być licencjonowane, a które "wolne", to
            > temat na jedną dyskusję.

            Przewodnictwo jest wolne we wszystkich krajach na zachód od Odry i w
            największych gospodarkach turystycznych świata, nie ma i nigdy nie było
            sztywnego podziału pilot/przewodnik, zawsze tylko i wyłącznie od organizatora
            zależy kogo zatrudni do obsługi imprezy i jakie mu zleci zadania. Jest więc
            oczywiste że i polski organizator będzie kierował się tymi zdrowymi zasadami, bo
            nie można sztucznie utrzymać biurokratycznej "wyspy" na wolnym rynku, jak to
            sobie ukartowali postkomuniści uchwalając ustawę w 1997 roku. I nie będzie
            obciążał turystów kosztami wożenia delikwenta, któremu niewiele chce się zrobić.


            > Na temat obowiązujących przepisów i ich słuszności można dyskutować,
            > ale póki są, jakie są, należy je respektować.


            Tylko że wszędzie na terenie Unii Europejskiej jest "przepis" że nikt w
            publicznych miejscach nie ma prawa nikomu zabronić oprowadzania wycieczek ani
            karać za to mandatami. Tylko trzeba z tego przepisu umieć korzystać i umieć się
            na niego powoływać. A jak ktoś jest dupa i nie potrafi to niech się "ukrywa po
            zakamarkach".


    • smerv Re: Praga oprowadzanie 28.05.09, 19:26
      Tylko w Polsce znachorowi nikt nie zabrania prowadzenia praktyki
      uzdrawiania, dopóki nie udowodni mu się działania na szkodę
      pacjentów. Inna kwesta, czy znajdzie klientów, ale to właśnie
      przejaw dobrze działającego mechanizmu rynkowego.
      A jak mnie boli ząb, to nie wybieram tego dentysty, który ma papiery
      lepszej uczelni, tylko tego, który przy porównywalnym poziomie
      referencyjnym wykoną zleconą mu usługę lepiej i za rozsądną cenę.
      Podstawową zasadą UE jest swoboda przepływu towarów i usług,
      wszelkie licencje i koncesje temu przeczą.
    • gascodavama Re: Praga oprowadzanie 28.05.09, 22:10
      Swoboda przepływu towarów i usług to nie to samo co bezhołowie. Po
      co studiować medycynę i zdawać egzaminy skoro można ogłosić się
      znachorem? Rynek "zweryfikuje"? Samozwańczym przewodnikom też nikt
      nie zabrania oprowadzania, niech mandaty płacą, tylko turystów
      szkoda. Jeżeli przewodnik okaże się być "licencjonowanym nieukiem
      bez interfejsu" to ta licencja zda mu się jak psu na budę; po kilku
      występach zakończy karierę z braku klientów.

      Nie jest prawdą, że "we wszystkich krajach na zachód od Odry"
      przewodnictwo jest "wolne". Najlepiej wiedzą o tym ci, którym
      wlepiono solidne mandaty z przesłuchaniem na komisariacie włącznie
      we Wiedniu czy Wenecji. Wypisywanie dyrdymałów o wolnym
      przewodnictwie jest podżeganiem do łamania prawa i potwierdzeniem
      obiegowej na tymże zachodzie tezy o polskich dzikich przewodnikach.

      Pilotom chcącym pracować legalnie pozostaje jedno: biura proponujące
      oprowadzanie na dziko omijać szerokim łukiem.
      • mkaczka Re: Praga oprowadzanie 28.05.09, 22:46
        > Nie jest prawdą, że "we wszystkich krajach na zachód od Odry"
        > przewodnictwo jest "wolne"

        Jest prawdą. Dowód choćby tutaj:

        de.wikipedia.org/wiki/Fremdenf%C3%BChrer
        Wiedeń i Włochy nie leżą na zachód od Odry tylko na południe od Karpat.
        Na kursie nie nauczyli?

        O bezprawności dyskryminacji przewodników we Włoszech i Austrii tutaj:

        www.rda.de/intern1/bericht2001/GB01REIS.pdf
        > we Wiedniu czy Wenecji. Wypisywanie dyrdymałów o wolnym
        > przewodnictwie jest podżeganiem do łamania prawa

        Już leć zgłoś do najbliższej prokuratury - anonimowy buraku.
      • mkaczka A swoją drogą 29.05.09, 00:00
        A swoją drogą - skoro krzyczycie i tu i ówdzie na tym forum ilu to polskich
        pilotów zostało ukaranych mandatami we Włoszech i Austrii, to pytam od czego
        macie te ileś tam stowarzyszeń pilockich, federacji, et cetera. Czy ktokolwiek z
        ukaranych otrzymał od nich jakąkolwiek pomoc prawną? Czy ktokolwiek pomógł
        zaskarżyć mandat w ETS?

        Setki pilotów brytyjskich czy niemieckich bez skrępowania uprawia swój zawód we
        Włoszech dzięki temu że mają w razie problemów wsparcie swoich silnych
        organizacji, jak RDA, czy DRV. Tymczasem działacze polskich organizacji
        publikują dyrdymały o konieczności zwiększenia kontroli.
      • smerv Re: Praga oprowadzanie 29.05.09, 02:02
        Licencjonowanych nieuków bez interfejsu jest na pęczki, niejednego
        spotkałem, a pierwszą legitymację pilota dostałem w Almaturze w 1982
        roku. Rynek ich nie zweryfikuje - właśnie dlatego, że mają monopol.
        Właśnie w Polsce można nie studiować medycyny, ogłosić się
        znachorem, przyjmować ludzi i brać za to pieniądze bez żadnych
        konsekwencji, dopóki nie powstanie zagrożenie życia lub zdrowia. To
        znaczy możesz im dawać ziółka (byle nieszkodliwe) i przelewać na
        nich pozytywną energię, jeśli nie zabraniasz w tym czasie chodzić do
        lekarza.
        "Swoboda przepływu towarów i usług to nie to samo co bezhołowie". To
        demagogia. Swoboda przepływu towarów i usług polega na tym, że mogę
        wykonywać swoją pracę w dowolnym kraju UE.
        Powszechne prawo do łączenia obowiązków pilota i przewodnika
        doprowadzi do:
        1) wyeliminowania z rynku słabych pilotów, tych, co chcą tylko tyłek
        przewieźć, przeliczą sztuki w autokarze i słowa do mikrofonu nie
        powiedzą poza "dzień dobry" na przywitanie, bo "do widzenia" byłoby
        już dla ich turystów złowieszczym przekleństwem,
        2) wyeliminowania beznadziejnych czasami lokalnych gadaczy. Dobrym
        nic nie grozi, bo dobry pilot podczas objazdu po 12 miastach
        przygotuje się do sześciu, w pozostałych będzie ten lokalny
        przewodnik. Sam czasem korzystałem za granicą - i wtedy właśnie było
        mi żal tych turystów.
        3) powstania normalnego, konkurencyjnego rynku usług, czego turystom
        należy tylko życzyć
        Oprowadzanie w więszości miast zachodnich niekoniecznie musi być
        oprowadzaniem na dziko, o czym trzeba pamiętać. Problemem nie są
        piloci funkcje przewodników, tylko brak ludzi dobrze przygotowanych,
        potrafiących łączyć te obowiązki.
    • gascodavama Re: Praga oprowadzanie 29.05.09, 23:59
      Dalsza dyskusja z kimś kto swoje idee-fixe bierze za rzeczywistość,
      afiszując się określeniami typu "anonimowy burak" i "d... w
      zakamarkach" (próbując tym samym sprowadzić debatę do poziomu
      pyskówki), byłaby nadużyciem cierpliwości i dobrego smaku znakomitej
      większości użytkowników tego forum. Stali użytkownicy nie są dla
      siebie anonimowi, o czym ci niezorientowani bardzo łatwo mogą się
      przekonać, podejmując choćby próbę wysiłku intelektualnego.

      Należałoby też sięgnąć do zasobów własnego intelektu aby skojarzyć
      że w sensie geopolitycznym Austria i Włochy są częścią Zachodu, a
      zajrzenie do atlasu geograficznego uzmysłowi, że znaczna część obu
      tych krajów leży na zachód od Odry.

      A co do meritum. Jeżeli prawo jest złe to należy próbować je
      zmieniać zgodnie z zasadami demokracji, a nie obchodzić. Bo można
      wdepnąć i śmierdzi.
      • mkaczka Re: Praga oprowadzanie 31.05.09, 08:23
        Jestem na tym forum od niedawna, więc jeśli rzucasz pod moim adresem tego
        rodzaju ciężkie oskarżenia, to racz się podpisać imieniem i nazwiskiem. Inaczej
        jest to - jeszcze raz powtórzę - anonimowe, tchórzliwe buractwo.

        Oczywiście, że czynimy działania na rzecz zmiany prawa zgodnie z demokratycznym
        porządkiem. Również i dzisiaj w świetle Konsytucji wolne przewodnictwo łamaniem
        prawa nie jest. Nikogo nie namawiam do jego łamania, tylko do przeciwstawienia
        się jego łamaniu przez służby mundurowe i urzędy marszałkowskie.

    • basia_wyb Re: Praga oprowadzanie 30.05.09, 10:23
      Ja też nie chciałam pracować na dziko, a że Pragę znałam zdecydowałam się na
      kurs na przewodnika. Łatwo nie było, ale się udało. Nie widziałam nigdy żeby
      polscy przewodnicy donosili praskiej policji, że pilot oprowadza. Gdzie sie da
      tam pomagam pilotom i nie krytykuję ich i nigdy nie słucham co opowiadają! Wiem
      jak idiotyczny był egzamin i wiem że dla niektórych wybitnych pilotów i
      przewodników nie do przejścia!! Zdaję sobie sprawę, że niektórzy piloci
      oprowadzający po Pradze mają bardzo szeroką wiedzę i to że nie posiadają
      licencji to wina tak, a nie inaczej sformułowanego egzaminu!!! Ktoś też pisał,
      że jest taki kurs dwutygodniowy u Pani dr Mysliwcovej, ja byłam właśnie u niej
      na kursie pół rocznym, jak przyszedł termin egzaminu, to pojawili się
      egzaminatorzy z PISU i oni nas dopuszczali albo nie do licencji, więc niech nikt
      później nie opowiada, że ten kurs to jakaś tragedia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka