andzia1817 20.10.09, 08:09 Witam wszystkie panie.Wczoraj dowiedziałam się ze mam PCO i jestem załamana bo staramy się z mężem o dziecko a tu wciąż nic czy myślicie ze moge zajść w ciąze?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
chantal10 Re: pco 20.10.09, 09:20 Mogą być z tym problemy, ale nie należy się załamywać. Wszystko zależy od tego, czy masz cykle owulacyjne czy nie. Podjęłaś wczoraj jakieś leczenie? Na podstawie jakich badań lekaż zdiagnozował u Ciebie PCO? Odpowiedz Link Zgłoś
dagmara-k Re: pco 20.10.09, 11:04 jezeli to "tylko " pco nie ma czym sie zalamywac. potrzeba tylko stymulacji owulacji (jesli nie masz wlasnej), wyrownania hormonow i ewentualnie suplementacji progesteronem kiedy juz sie uda. wiele dziewczyn z pcos nie ma wiekszego problemu z zajsciem w ciaze. sa tez niestety takie, ktorym zajmuje to sporo czasu. wazne jak strona meza. Odpowiedz Link Zgłoś
dabrowianka21 Re: pco 20.10.09, 22:59 ja miałam zdiagnozowane PCO. Cykle do 56 dni. Winogrona w jajnikach. Zero owulacji. Teraz mam cykle 28 dni, owulację co miesiąc Wszystko jest możliwe. Trzeba tylko zrobić duzo badań i wpaść na odpowiedniego lekarza Najlepiej z polecenia endokrynologa. - zbadaj insulinę - zbadaj tarczycę - zbadaj prolaktynę - jak masz nadwagę to trzeba zrzucić Odpowiedz Link Zgłoś
romashka Re: pco 21.10.09, 13:52 Dąbrowianka, a napiszesz coś więcej o leczeniu? Ja też nowa na tym forum i bardzo ciekawa jestem Twojego leczenia… Odpowiedz Link Zgłoś
dabrowianka21 Re: pco 21.10.09, 15:51 Rok naturalnych starań. Dugi rok troche badań. trzeci rok leczenie. Nietety miałam za małą dawkę Bromoergonu (1/4 tabletki). Miałam po owulacji bardzo niski progesteron i wysoka prolaktynę. Po tej dawce troche mi się cykle podergulwały (29 - 35 dni). Czyli dużo lepiej jak poprzednio (56 dni). Ale nie było idealnie. Miałam zwichrowane owulacje. Raz pęchezyki pękaly raz nie. Jedna się zaczynała, pęcheżyk się wchlaniał i dochodziło do drugiej z drugiego jajnika ... Lekarz stwierdził że trzeba stymulowac CLO i Pregnylem. Przeszłam 5 stymulacji. Wyszystko rosło i pekało jak w zegarku ale nic z tego nie wychodziło. Stwierdziłam że trzeba coś zmienić. Zwiększyłam sobie dawkę Bromoergonu do całej tabletki. Byłam za granica, nie miałam możliwosci pójść do innego lekarza. Początki odchorowałam - skutki uboczne. Ale poźniej miałam już cykle 28 dni I tak co miesiac. Do tego wchłoneły mi się wszystkie torbiele w piersiach Czyli poprawa była. Zrobiłam badania po cyklu naturalnym, prolaktyna idealnie i progesteron wysoki Czyli pieknie Także pokonałam PCO. Mam owulacje co miesiac i regularne cykle. Ciązy dalej brak ... Po tych stymulacjach mam obniżona rezerwę jajnikową. A w sumie poszło wszystko na marne ... Tarfiłam do dobrego endokrynologa. Potwerdził że dobrze dobrałam dawkę Bromoergonu. Zlecił mi dodatkowe badania i wyszła wrogość śluzu. Wiec dlatego inseminacja. Ale po regulacji hormonów mam większe szanse PCO można pokonac, tylko trzeba znac przyczynę. U mnie to była prolaktyna. Ale są różne przyczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
romashka Re: pco 21.10.09, 16:15 Hmm… właśnie się zastanawiam…. Ja miałam cykl 50 dni, stwierdzona hiperprolaktynemia, Bromergon – i cykl 39… Niedoczynność tarczycy, euthyrox i cykl 29… Potem 3 miechy na Dianie, bo lekarz uparł się, że musi jeszcze testosteron mi obniżyć (nieznacznie ponad normę) – zastanawiam się teraz, czy to było konieczne…. Po odstawieniu znowu 50 dni, a teraz leci drugi cykl… PRL ok. 10 TSH 1,9 (nie pamiętam jednostek, ale generalnie sam środeczek normy). I nie wiem, czy mam czekać, czy szaleć z badaniami czy dać sobie i swojemu organizmowi odetchnąć od tych hormonów… Śmiem więc zapytać o radę ewentualną… Pozdrawiam i dzięki za info Odpowiedz Link Zgłoś
dabrowianka21 Re: pco 21.10.09, 19:32 Miesiąc może poczekaj. Kurcze aż szkoda ze tak fajnie ci się wyregulowało i teraz znowu masz długie cykle. Powiem ci tylko że te prolaktyna lubi nawracać. Ja muszę brać tabletki codziennie. Z tego co wiem to podobnie jest z tarczycą. Ale jak widać leczenie skutkowało I to był problem z tarczycą i prolaktyną który spowodował PCO. Może powtórz sobie badanka w następnym cyklu. Rozumiem że chodzisz do endokrynologa-ginekologa? Odpowiedz Link Zgłoś
romashka Re: pco 22.10.09, 09:50 Własnie chodze i do endorynologa i do ginekologa, co moim zdaniem chyba nie jest najlepszym rozwiązaniem. Obydwoje każą czekac do końa roku az organizm dojdzie do siebie po tej Dianie, zanim zaczną mnie "poważnie" leczyć, teraz tylko kontrola prl i tsh - ale faktycznei się zbadam Dzięki, Dąbrowianka Trzymam kciuki za Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
dabrowianka21 Re: pco 22.10.09, 18:34 tak się zastanawiam z tą Dianą. W sumie z jednej strony to nawet przed INF biedze się jeden cykl antykoncepcyjne. Po tabletkach jest sie podobno nieźle płodnym. Może próbuj mimo wszystko w dniach kołoowulacyjnych Dzięki za kciuki. Ja tez za ciebie mocno trzymam. Damy rado z tym PCO Odpowiedz Link Zgłoś
livia_22 Re: pco 23.10.09, 12:20 ja też leczyłam sie na PCO i miałam hiperprolaktynemie (zdiagnozowany mikrogruczolak przysadki mózgowej), po 2 latach od stwierdzenia PCO zaszłam w pierwszą ciążę, ale poroniłam w 7tc. Zmieniłam lekarza, lekarz zmienił leki i pół roku później byłam w kolejnej ciąży (tzn nadal w niej jestem) Moja droga od diagnozy do obecnej ciąży to 3 lata, ale było warto - czego i Wam serdecznie życzę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dabrowianka21 Re: pco 26.10.09, 21:07 gratuluję zapytam sie jeszcze jakie mialaś leki i jakie dawki? Wysoką miałaś prolaktynę? Odpowiedz Link Zgłoś
livia_22 Re: pco 28.10.09, 17:49 już Ci odpisuję luty 2007: Prolaktyna 62,16mlU/ml Prolaktyna po MTC 308,91mlU/ml po badaniach dostałam Diane35 (brałam przez 9m-cy), Bromergon 1 x 1/2 tabletki, Metformax 500 2 x1 tabletka luty 2008 Prolaktyna 42,69ng/ml Prolaktyna po MTC 222,7ng/ml tym razem brałam Bromergon 1 x 1/2 tabletki i Metformax 850 2 x1 tab. wrzesień 2008 Prolaktyna 15,28ng/ml Prolaktyna po MTC 187,00ng/ml i tu mi doszło jeszcze progesteron 8,0ng/ml i Androstendion >10,000ng/ml leczenie Metformax 250 2x 1 tab., Norprolac 1 x 1/2 tab., Duphaston od 16 do 25 dc 2x1 tab. Po tych wrześniowych badaniach wizytę kontrolną u endo miałam w czerwcu br (a byłam już w 4m-cu ciąży) i lekarz zrobił wielkie gały że z takimi wynikami zaszłam, stwierdził, ze to chyba jakiś cud Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agatarus Re: pco 29.10.09, 14:40 mi lekarz mówił że mam dużą policystyczność jajników miało być bardzo ciężko,ale szybko się udało i zaszłam w ciążę teraz moja córcia Marysia ma już dwa miesiącetrzeba być dobrej myśli i leczyć się a napewno będzie dobrze. Ja też byłam załamana ale się udało. Odpowiedz Link Zgłoś
dabrowianka21 Re: pco 29.10.09, 23:23 Super dziewczyny Gratuluję. Przyda się troche dobrych nowin. U mnie połączenie wrogiego śluzu z PCO. Więc IUI albo INV... Także bedzie cud wspomagany Odpowiedz Link Zgłoś
dag_dag Re: pco 30.10.09, 00:14 Mam 31 lat, PCOS + sporo innych nieszczęść i dwie cudowne córki Odpowiedz Link Zgłoś
polpotworek Re: pco 30.10.09, 22:48 MAm 28 lat, o pierwszego syna walczylismy 4,5 roku, w ciaze zaszlam dopiero go gonadotropinach bo nie pomagalo nic. Na druga ciąze naturalna ginka po obserwacji nie dawala szans. Umówilismy sie na kolejna stymulacje(jakies 1,5 roku po porodzie), nie dostalam miesiaczki i prawie zemdlalam na widok 2 kresek. Teraz czekamy na córke. Bardz dobrej mysli )) Odpowiedz Link Zgłoś
anka0127 Re: pco 31.10.09, 14:55 Ja mam pco, 3 cykle były monitorowane - bezowulacyjne, problemy z drożnością jajowodów, nowotwór jajnika (usunięty 3 lata temu wraz z częścia jajnika). Po operacji przez 3 lata się nie zabezpieczaliśmy, bo i po co, ale nie to żebysmy się specjalnie starali A tu niespodzianka, taka kontrolowana wpadka po 3 latach Trzymam kciuki i za Was Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś