Dodaj do ulubionych

Podziwiam Was!

21.01.04, 11:17
Cześć, jestem pierwszy raz na Waszym forum i spędziłam wiele godzin zeszłej
nocy czytając o Waszych zmaganiach, poświęceniach, nadziejach i
rozczarowaniach. Podziwiam Was z całego serca. I wstyd mi, że zdarzało mi
się nie doceniać tego, co mam.
Przeżyłam dwa poronienia, leczyłam się (Niemoczyński)i strasznie cierpiałam.
A jednak udało się. Potem przeleżałam dwie trudne ciąże. Miałam dwie
cesarki. Teraz mam synka i córeczkę. Karmię piersią. Mąż ma dobrą pracę. Ja
mam czas dla dzieci. Dzieci mają mnie i zadbany dom.
A jednak często narzekam - że czuję się samotna, zostało mi parę kilo do
zrzucenia, że brodzę po kostki w zabawkach, że plamy po marchewce nie
spierają się, że dzieci marudzą i chorują, itd. A przecież mogę spać tuląc
je w ramionach. Mam się o kogo martwić. Mam co sprzatać.
Wierzę z całego serca, że wszystkim Wam uda się także. Za pierwszym lub
kolejnym razem. I że będziecie jeszcze potem narzekać na całkiem zwyczajne
sprawy.
Pozdrawiam i ściskam gorąco.
Obserwuj wątek
    • piegoosek Re: Podziwiam Was! 21.01.04, 12:28
      dzieki Ulalu!! smile
      masz racje, pewnie jeszcze kiedys bedziemy narzekaly na zwykle, codzienne
      sprawy... musimy byc cierpliwe! a i Ciebie bardzo dobrze rozumiem smile
      trzymaj sie cieplutko i spojrz na swoje dzieciaczki z naszej perspektywy! kochaj
      je calym sercem, bo one sa tego warte!
      piegoosek
    • Gość: martka_k Re: Podziwiam Was! IP: *.acn.waw.pl 21.01.04, 17:53
      Czesc,
      mam pytanie odnosnie doktora Niemoczynskiego, bo ostatnio wlasnie mi zostal
      polecony i mam sie do niego zglosic, jakby obecna kuracja nie dala efektow-czy
      Twoje dwie udane ciaze sa spod jego reki? I czy mialas zdiagnozowane przyczyny
      tamtych poronien? Przepraszam, ze pytam, ale ja tez jestem po ciazy martwej bez
      powodu, o ktora sie zreszta dlugo staralam i teraz znow sie staramy juz 6 cykl
      i dalej nic... Wiec moze sie wybiore do Niemoczynskiego (Warszawa, tak?) - ale
      latwiej by mi bylo zmieniac lekarza z dodatkowa motywacja smile
      Z gory dzieki i ucaluj dzieciaczki w noski smile
      M.
      • ulala72 Re: Podziwiam Was! 21.01.04, 19:24
        Cześć,
        tak właśnie było, po dwóch poronieniach i problemach z zajściem w ciążę
        trafiłam do Niemoczyńskiego (W-wa). Po zaproponowanym przez niego leczeniu w 8
        cyklu zaszłam w ciążę, którą mimo wielu (nie ukrywam tego) problemów,
        donosiłam (prawie) do końca. Było to ponad 4 lata temu i musiałabym pogrzebać
        w zeszytach leczenia, żeby sobie przypomnieć szczegóły. Ale z tego, co
        wyczytałam na Waszym forum, to i leki i metody już się trochę zmieniły
        (unowocześniły). Nie miałam zdiagnozowanej przyczyny moich problemów (tzn.
        przyczyna pozostała słodką tajemnicą mojego ciała). Dodam tylko, że synek nie
        urodził się całkiem zdrowy, ale w ciągu dwóch lat udało mi się doprowadzić do
        pełnego jego wyzdrowienia.

        I wiecie co było potem? Zdarzył się cud!!! Wpadłam!!! Tak, ja właśnie zaszłam
        w nieplanową ciążę. Zorientowałam się dopiero w 3 miesiącu, tzn. Niemoczyński
        to zobaczył na USG i okropnie się ze mnie śmiał, bo nie mogłam wykrztusić ani
        słowa. Mąż myślał, że to żart (cały osprzęt i ubranka po małym oddaliśmy).
        Córa urodziła się przez cc w maju tego roku - zdrowa, choć i ta ciąża była
        leżąca.

        Co do Niemoczyńskiego - gorąco polecam. Dzięki jego wiedzy i staraniom mam to,
        o czym pisałam wyżej - szczęście. Warto wrzucić jego nazwisko do wyszukiwarki
        Waszego forum, ale i forum ciążowego i szpitalnego, żeby przekonać się, jak
        pozytywne opinie zbiera ten gin (tam też jego namiary, jeśli jeszcze nie
        masz). Jeśli się do niego wybierasz, może się kiedyś tam spotkamy - ja na
        kontrolę, a Ty z brzuszkiem? Chciałabym, aby tak było. I wierzę, że tak będzie.

        Kochane, wiem jak trudno Wam, bo musicie jednocześnie walczyć i starać się
        zrelaksować; nie wolno Wam się poddawać i musicie z pokorą przyjmować los; i
        jeszcze Wasi mężowie (partnerzy) też przez to przechodzą z własnymi emocjami.
        Ale warto to wszystko znieść, żeby w końcu zobaczyć te najsłodsze
        ciemnogranatowe oczki.
        Pozdrawiam gorąco. Podziwiam. I już nie narzekam.
        Ula
        • zibi62 Re: Podziwiam Was! 22.01.04, 17:45
          takie listy dodaje mi otuchy. Mam nadzieję, ze ja kiedys też tego doświadczę.
          Chciałabym zapytać ( o ile nie jest to zbyt niedyskretne) jakie problemy
          miałas w ciązy. Ja cała ciąże leżałam, ale udalo się ją utrzymac tylko do 22
          tyg.wiem, ze w nastepnej ciąży( jeżeli w ogóle w nią zajdę)sytuacja może się
          powtórzyć. Byc może miałaś podobne problemy i leczenie, które zastosowano u
          Ciebie pomogłoby równiez i mi.
          • ulala72 Re: Podziwiam Was! 22.01.04, 21:07
            Witaj Zibi,
            tu nie ma niedyskretnych pytań, tylko jest determinacja.
            Opowiem od początku, choć to raczej mało zajmująca i efektowna historia. Samo
            życie.
            Pierwsze poronienie - w 8 tyg., tzw. samoistne, bez poszukiwania przyczyn
            (tylko lekarz na mnie naskoczył - Dlaczego pani na siebie nie uważała? - a ja
            po prostu obudziłam się w kałuży krwi).
            Drugie poronienie - sztuczne - nierozwijający sie płód. Koszmar. Nic więcej
            nie powiem.
            Potem odczekiwanie, rok prób "na sucho". Po drodze poważny kryzys małżeński.
            Wreszcie Niemoczyński, leczenie i udało się. Ciąża. W 18 tyg. - krwotok -
            odklejanie sie łożyska. Leczenie - to głównie leżenie. Plackiem do 26 tyg.,
            potem wstawanie na siku. Doleżałam (trochę na Żelaznej, trochę w domu) do 35
            tyg. Krwotok - cięcie - syn. Niestety z poważnymi zaburzeniami
            neurologicznymi. Nieważne. Ważne, że jest z nami. Teraz przedszkolak całą
            gębą. Już śpi i śni pewnie o zapowiedzianym balu przebierańców.
            Druga ciąża (ta niespodzianka)ze skurczami od 26 tyg. Fenoterol i isoptin.
            Leżenie. Potem cc na życzenie (mam nadzieję, że na tym forum nie linczują za
            takie wyznania). Córka. Zdrowa. Właśnie zasnęła w naszym łóżku. Płakała pól
            dnia, bo ząbkuje.
            Nie wiem, czy ta historia doda Ci otuchy. Chciałabym bardzo.
            Walcz o to, co Ci się słusznie należy.
            Pozdrawiam gorąco.
    • Gość: kation Re: Podziwiam Was! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.04, 21:17
      Dziekujemy za takie historie. Dodaja otuchy. Wyobrazam sobie, jak w pewnym
      okresie musialo byc Ci ciezko! A jednak "wstalas" i dalej walczylas. My chyba
      tez mamy Cie za co podziwiac!!! Gratuluje udanych dzieciaczkow i mam ogromna
      nadzieje, ze tez bede kiedys szykowala swoje malenstwa na bal przebierancow.
      • ulala72 Re: Dziękuję 23.01.04, 10:32
        To ja Wam dziękuję.
        Trzymamy kciuki i czekamy na Was na forum ciążowym, a potem eMamowym i
        niemowlakowym.
        • mamadwojga Re: Dziękuję 23.01.04, 10:53
          Ulala, my to coś mamy bardzo podobne losy... Rok urodzenia ten sam, podobny
          staż małżeński, dwa poronienia, dwoje dzieci (tylko w innej kolejności) oj
          dużo tych podobieństw. Ciekawe co jeszcze "wyjdzie" na jaw. A tak w ogóle to
          kiedy masz urodziny? Ja we wrześniu.
          Pozdrawiam wszystkie dziewczyny ciągle walczące o swoje dzieciaczki. Na
          szczęście "wykruszacie" się z forum- wiele z was już hoduje małe fasolki a
          nawet całkiem pokaźne bobaski. Myslę że na każdego przyjdzie czas. Nam z Ulalą
          się udało. Życzę szczęścia
    • aleksandra3 Re: Podziwiam Was! 23.01.04, 11:15
      Ula!
      Jesteś jedną z niewielu kobiet, kótrę mając udaną już rodzinę, nie zapomniały
      przez co można przechodzić, a do tego wszystkiego starasz się zrozumieć innych.
      Dziękuję!
      A za cc Cię nie potępiam, strach, że może się coś nie udać na samiutki koniec
      ciąży, jest pewnie równie silny jak wtedy kiedy tej ciąży w ogóle nie ma!

      Pozdrawiam
      aleksandra
      • zibi62 Re: Podziwiam Was! 23.01.04, 16:58
        dziękuję za odpowiedż. U mnie tez był krwotok tylko nie wiadomo skąd. były
        skurcze, był fenoterol i wiele innych leków. niestety nie pomogło. Twoja
        histora dodała mi otuchy, ze jednak można mimo trudności w ciązy urodzić
        dziecko. Czasem zaczynałam watpić, czy mi się uda. Lekarze podkreślali, ze w
        nastepnej ciązy ryzyko jest sporo,a a tu na dodatek, nie moge w nią zajśc!
        Teraz wydaje mi się, bym tylko zaszła, a reszta jakoś pójdzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka