Dodaj do ulubionych

Lutowe in vitro

31.01.10, 17:39
cześć dziewczyny, zaczynam wątek lutowy. w styczniu była tylko
stymulacja i punkcja. niestety homony skoczyły i transfer musiał się
przesunąć na luty. dziś przyszła @, więc mam nadzieję, że za 2 tyg.
będzie wyczekany transfer. To będzie druga część mojego pierwszego
podejścia do IVF+ICSI. Musi się udaćsmile
kto się dołączy?
Obserwuj wątek
    • sofi75 Re: Lutowe in vitro 31.01.10, 20:35

      ja - ale ja dopiero 9.02 koncze piguly, wiec do transferu to jeszcze ho, hoooo ...

      Testowanie w marcu - jak ja sie doczekam tego, to na razie nie wiem.
      • szerszenpa Re: Lutowe in vitro 31.01.10, 20:50
        spokojnie, doczekamy razem. ja jestem strasznie niecierpliwa a
        niestety natura mi nie ułatwia. na początku się wściekałam, czemu
        długi protokół, czemu to tak długo ma trwać. to wszystko niestety
        uczy pokory a im bardziej chciałabym przyspieszyć tym bardziej
        natura mi to odkłada w czasie.
        też nie moge się doczekać. mam nadzieję, że z moich 3 mrożaczków
        przeżyją chociaż 2 i tym razem się udasmile
    • niunia90 Re: Lutowe in vitro 31.01.10, 22:03
      Ja też smile.
      Za niecałe dwa tygodnie będę mieć czwarty criotransfer. Z ostatnich trzech
      śnieżynek. Pierwszy crio miałam w październiku, potem w listopadzie i grudniu. W
      styczniu zrobiłam sobie przerwę...
      Za każdym razem wyniki książkowe, endo bardzo ładne, zarodki rozmrażały się
      bardzo ładnie i dzieliły, a mimo to nie udało się.
      Teraz zostały ostatnie trzy śnieżynki, teoretycznie najsłabsze...
      Więc nie nastawiam się zbytnio. Ale jadę po nie, bo nadzieja umiera ostatnia smile.
      Dodam, że mam już cudownego synka, z pierwszej próby ICSI w październiku 2005
      roku smile.
      Pozdrawiam i powodzenia nam wszystkim!
      • szerszenpa Re: Lutowe in vitro 01.02.10, 14:52
        to będziemy mieć w podobnym terminie. Ty masz trzy ostatnie, a ja
        trzy jedyne śnieżynkismile Na pewno nam się uda.
        A powiedz jak wygląda procedura przy criotransferze? Jakaś dodatkowa
        stymulacja dochodzi czy całkowicie w naturalu?
        • niunia90 Re: Lutowe in vitro 01.02.10, 20:29
          Prawie natural smile.
          Monitoring podobnie jak przy ICSI. Między 11-13dc pierwsze usg,
          telefon do kliniki z informacją o wielkości pęcherzyka i
          endometrium. Mówią kiedy wziąć pregnyl. Potem zastrzyk i dwa dni
          później usg, żeby sprawdzić, czy pękł. Telefon do kliniki z
          informację i mówią kiedy przyjechać. Ja mam zamrożone trzy dniowe,
          więc u mnie rozmrażają trzy dni po pęknięciu i podają czwartego.
          Z leków mam tylko encorton 1 rano i 1/2 w południe. Po pęknięciu
          luteina i łykam olej z wiesiołka na endometrium. Po transferze
          ewentualnie estrofem, jezeli jest konieczny.
          I to tyle. Trzymam za Ciebie kciuki. Rzeczywiście będziemy w
          podobnym terminie.
          Pozdrawiam.
          • szerszenpa Re: Lutowe in vitro 02.02.10, 21:21
            dzięki za wsparcie.
            A nie miałaś problemów z rozmrażaniem zarodków? Ja się boję, że u
            mnie będzie kiepsko z tym. I tak na razie skuteczność jest słaba (13
            pęchezyków dojrzewających, 7 pobranych a tylko 3 zamrożone). Mam
            tylko nadzieję, że uda się je ładnie rozmrozić i podać no i że się
            zagnieżdżąsmile
            Trzymam też kciuki, żeby u Ciebie też się udałosmile
            • miaslo Re: Lutowe in vitro 02.02.10, 23:29
              jak tak trochę pocieszając: ja miałam jedynie 2 mrożaki i obydwa
              przeżyły, choć statystycznie miał szanse jeden.
              zawsze są szanse. zawsze. życzę Ci mocno powodzenia!
              • lilit2005 Re: Lutowe in vitro 03.02.10, 13:09
                Ja tez podchodze w lutym do in vitro na cylku polnaturalnym. dzis
                jestem w 5 dc. Od 2dc biore clo i dzis wzielam pierwszy zastrzyk
                gonalu (czekaja mnie jeszcze dwa, a w poniedzialek 8.02 ide na
                pierwsze usg). Mam nadzieje ze sie uda! Od pazdziernika sie staram
                podejsc do drugiego in vitro i wciaz porazki, a to wypadla jakas
                wazna sluzbowa delegacja, a to juz w trakcie stymulacji okazalo sie
                ze mam jakies bakterie, potem z kolei byla torbiel, po torbieli
                okazalo sie ze w posiewie stare bakterie zniknely ale pojawily sie
                nowe itd. Torbiel zniknela po antykach, a dzis odbieram wyniki
                posiewu. Jak znowu cos tam bedzie, to sie chyba zalamie. No i
                pomyslec, ze to dopiero poczatek, bo przeciez te pecherzyku musza
                urosnac, dotrwac do punkcji, okazac sie dojrzale, dac sie zaplodnic,
                zarodek musi sie dzielic i zaimplantowac, a potem musze przezyc
                pierwsze tygodnie w strachu, bo ostatnia ciaza byla biochemiczna i
                nawet pozytywny test nie daje mi juz zadnej gwarancji...
                Co do mrozakow to was pociesze ze moja coreczka urodzila sie z
                bardzo slabego mrozaczka wink
    • balbins Re: Lutowe in vitro 03.02.10, 20:29
      Witam i dołączam do klubu!Ja od wczoraj jestem na puregonie,w poniedziałek
      pierwsze usg,mam nadzieję,ze z tej maki będzie chleb,czego i Wam dziewczyny życzę!
    • niunia90 Re: Lutowe in vitro 05.02.10, 20:51
      Witajcie.
      Dziś 10dc. Rano byłam na usg. Pęcherzyk w lewym jajniku 14,4mm. Ale endo bardzo
      małe. Tylko 4,7mm.
      Dzwoniłam do novum. Dr Taszycka powiedziała, że endo może jeszcze urosnąć... Mam
      łykać wiesiołek a od pregnylu brać estrfem 3x dziennie.
      Na jutro wieczorem jestem umówiona z lekarzem na usg, żeby sprawdzić jak urósł
      pęcherzyk i będzie wiadomo kiedy wziąć pregnyl.
      Boję się...
      To ostatnie podejście do mrozaczków.
      Trzymajmy kciuki za nas wszystkie.
      Pozdrawiam
      • szerszenpa Re: Lutowe in vitro 05.02.10, 21:16
        u mnie dziś dopiero 6dc. w środę wizyta i zobaczymy jak wszystko
        wyglądasmile
        na razie ostatnie dni @. mam nadzieję, że luty będzie szczęśliwszy
        od stycznia i wszystkie na koniec miesiąca będziemy skakać z
        radoścismile
        • sofi75 Re: Lutowe in vitro 06.02.10, 09:31

          No ja dopiero 14.02 zaczynam stymulacje, wiec jeszcze dluga droga przede mna.

          Tez sie wloka za mna problemy z endo (jako spadek po dwoch lyzeczkowaniach), ale
          moj doktorek jest dobrej mysli, ktora bierze musie z pomyslu pt. progynova.

          Jedyne co mi w calej procedurze nie odpowiada to to, ze lekarzowi nie wolno
          ppdac 2 zarodkow za pierwszym razem. Ale rzekomo nie zmniejsza to jakos
          drastycznie szans na sukces.
          • szerszenpa Re: Lutowe in vitro 06.02.10, 11:40
            A czemu nie może podać 2 zarodków? - jakieś przeciwwskazania
            medyczne, czy po prostu procedura?
            Ja mam nadzieję, że właśnie 2 mi podadząsmile
            • sofi75 Re: Lutowe in vitro 06.02.10, 17:12


              > A czemu nie może podać 2 zarodków?
              takie przepisy - za nieprzestrzeganie procedury lekarz moze dostac grzywne od
              kasy chorych, a ja moge nie dostac refundacji.
    • niunia90 Re: Lutowe in vitro 07.02.10, 20:10
      Sofi, ale to chyba nie w Polsce?
      Bo ja mam ostatnie trzy zamrożone i jeśli wszystkie przeżyją
      rozmrażanie, to chcę, żeby podali wszystkie.
      Wczoraj wieczorem miałam usg. Pęcherzyk miał niecałe 18mm. A dziś
      przed chwilą mąż zrobił mi zastrzyk z pregnylu smile. Jutro o 19 jadę
      sprawdzić, czy pęknął. Jeśli pęknie jutro, to rozmrażać będą w
      czwaretk a wpiątek transfer. Chyba, że znowu będziemy obserwować
      przez jeden dzień to transfer w sobotę.
      Zobaczymy.
      • sofi75 Re: Lutowe in vitro 07.02.10, 20:27

        Sofi, ale to chyba nie w Polsce?
        >>> Nie - to w Belgii - rzekomo najlepsze miejsce zeby robic ICSI - w koncu to
        tutaj wymyslono te metode wink

        Co do tje transferowanej ilosci - to ograniczenie do 1 szt. jest tylko przy
        pierwszej probie i dla pacjentek ponizej 36 roku zycia. Przy transferach juz
        daja po 2 sztuki.
        _________________________________
        "do góry uszy, to i pupa ruszy"
        • malwinna75 Re: Lutowe in vitro 08.02.10, 15:44
          hej dziewczynysmile dopisuję się do wątku 12/02 mam mieć punkcję - jak
          pęcherzyki ładnie urosną..
          • balbinka7902 Re: Lutowe in vitro 08.02.10, 18:04
            Witajcie! Ja też do was dołączam, styczniowe podejście się nie udało i teraz
            chyba podejdę do crio. Mam 2 mrożazczki, dziś odebrałam bete wynik 0,00, mam
            nadzieję że mrożaczki mnie zaskoczą i dadzą pozytywny wynik.
            • lilit2005 Re: Lutowe in vitro 09.02.10, 01:01
              U mnie 10 dc i bylam na pierwszym usg. Niestety mimo clo i gonalu
              urosl tak naprawde tylko jeden pecherzyk (16 mm). dwa mniejsze maja
              po 10 mm i zdaniem lekarza juz nie podgonia, endo ponoc pieknie
              rosnie. Jutro wieczorem nastepne pogladanie i decyzja o pregnylu.
              Punkcja bylaby w czwartek albo piatek, a transfer sobota lub
              nastepny poniedzialek. Martwie tylko troche, ze nawet jak dobrze
              pojdzie to bede miala tylko jeden jedyny zarodeczek.
            • szerszenpa Re: Lutowe in vitro 09.02.10, 13:23
              Balbinka, głowa do góry. mnie w styczniu też nie wyszło, więc teraz
              nie ma wyboru, musi się udaćsmile Trzymam kciuki za Ciebie
              • kategra40 Re: Lutowe in vitro 09.02.10, 16:48
                Cześć Dziewczyny, i jak przyłączam się do tego wątku. Stymulację rozpoczęłam na
                poczatku lutego, jajeczka słabo dość rosły - dlatego stymulacja przedłużyła się
                do 12 dnia. Wczoraj miałam punkcję - pobrano 9 komóreczek, z tego 6 było
                dojrzałych i z tego dziś udało się zapłodnić 5.
                Jak będą dobrze się dzielić mam planowany transfer na sobotę. Trzymam za nas
                wszystkie kciuki - oby ten miesiąc okazał się dla nas szczęśliwy !!!
    • niunia90 Re: Lutowe in vitro 09.02.10, 21:35
      To szykuje się kilka transferów w sobotę smile.
      Ja byłam dzisiaj na usg, bo wczoraj jeszcze nie pękł pęcherzyk.
      Dzisiaj już go nie ma. Endo 10mm.
      Jutro dzwonię do kliniki, rozmrażać będą w piątek (trzeciego dnia od
      pęknięcia, bo zarodki były trzy dniowe) i w sobotę
      najprawdopodobniej transfer.
      Czyli będziemy razem testować smile.
      Luty musi należeć do nas smile.
      Pozdrawiam.
    • niunia90 Re: Lutowe in vitro 10.02.10, 12:51
      Ja już mam dokładną godzinę. Sobota 13 lutego, godz.12.
      Mam nadzieję, że 13 będzie szczęśliwa smile.
      • szerszenpa Re: Lutowe in vitro 10.02.10, 14:37
        dziś 11dc. Byłam dziś na usg ale komóreczki coś chyba nie rosną. Nie
        specjalnie widać pęcherzyk dominujący. Największy ma 10mm. jak na
        11dc trochę małysad może się przyblowowały zeszłomiesięczną
        stymulacją.
        kolejna wizyta w sobotę i czekanie na owulację o ile będziesad
        Zaczynam się martwić, że znów coś nie pójdzie dobrze.
        • lilit2005 Re: Lutowe in vitro 10.02.10, 20:47
          u mnie wczoraj byla kicha, bo pecherzyk sie zatrzymal ale dostalam
          jeszcze jeden zastrzyk z gonalu i dzis mial juz 19,5 mm. Dzis
          wieczorkiem pregnyl i w piatek o 9.30 punkcja! Oby tylko pecherzyk
          wytrzymal a komoreczka dala sie zaplodnic! Jestem taka rozczarowana -
          clo, 4 gonale i tylko jedna komorka. Gdybym nic nie brala efekt
          bylby podobny.
    • sofi75 dziewczyny, ktore jada dlugim protokolm z antykami 11.02.10, 08:57

      czy w tej 5-dniowej przerwie miedzy antykami a stymulacja mialyscie
      w ogole @?
      A jesli tak, to jak obfita?

      Zastanawiam sie czy jj brak jest normalna reakcja na leki, czy tez
      swiadczy ze moje endo juz kompletnie poszlo sie j**** -> bo w takim
      badz razie przystepowanie do IVF nie mialoby sensu w takiej sytuacji.
    • niunia90 Re: Lutowe in vitro 13.02.10, 20:49
      Dziewczyny, jestem po transferze smile.
      Podali mi trzy zarodki. Ostatnie jakie miałam. Miały kolejno 7,3 i 2
      komórki.
      Teraz najgorsze dni oczekiwania...
      Postanowiłam zrobić betę w 11dpt, czyli w następną środę.
      Trzymajcie kciuki. Chyba jestem pierwsza w lutym, co?
      • balbinka7902 Re: Lutowe in vitro 14.02.10, 09:49
        Trzymam za transferek, a najbardziej za pozytywny wynik! Ja niestety muszę
        opuścić Wasz wątek bo wizytę mam dopiero w marcu a na niej okaże się co ze mną
        będzie dalej, może histeroskopia, zobaczymy. W związku z tym życzę wszystkim
        powodzenia i pomyślnego testowania!
        • czekajacanacud Re: Lutowe in vitro 14.02.10, 11:42
          cześć czy mogę się przyłączyć? to mój 4 dzień stymulacji gonalem f 150 podchodzę
          w BS u dr Domitrza to moje pierwsze i mam nadzieje szcześliwe pdejście. trzymam
          kciuki za wszystkie staraczki
          • lilit2005 Re: Lutowe in vitro 14.02.10, 13:28
            u mnie w piatek byla punkcja. Mialam jedna komorke i sie zaplodnila.
            Jesli rozwinie sie z niej zarodek to jutro po poludniu mam transfer
            • szerszenpa Re: Lutowe in vitro 14.02.10, 14:54
              wczoraj miałam wizytę. 14dc - pęcherzyk 15,5mm jakoś strasznie
              powoli. Jutro znów kolejne podglądanko.
              już nie chcę się na nic nastawiać, bo jakoś czarne myśli mi ostatnio
              przychodzą do głowy. jeśli miałby być transfer to pewnie dopiero za
              tydzieńsad
              • kategra40 Re: Lutowe in vitro 14.02.10, 18:34
                Hej Dziewczyny
                Ja miałam wczoraj transfer - szybka akcja - o 10 transfer, o 12 już byłam w
                domu. Dohodowałam się 2 blastocyst - 1 bardzo dobrej klasy (nie dopytałam się
                jakiej), II klasy 3AA. Dziś cały dzień śpię (po relanium) i z ustęsknieniem
                czekam na jakieś objawysmile Z moich 9 pobranych jajeczek - 6 się zapłodniło, 5
                dotrwało do wczoraj,3 - kt. mi nie podano czekają do jutra na decyzję - czy są
                na tyle rozwinięte by je mrozić.
                • szerszenpa Re: Lutowe in vitro 16.02.10, 15:56
                  u mnie dziś pęcherzyk 18,8mm i wciąż nie pęknięty. Może jutro już
                  go nie będzie i wtedy transfer na koniec tygodnia.
                  Przez zeszłomiesięczną stymulację wszystko mi jakoś zwolniło. jak
                  akurat wzięłam urlop żeby wypoczywać po transferze to mam wypoczynek
                  przedsmile
                  • niunia90 Re: Lutowe in vitro 16.02.10, 20:10
                    Wypoczynek przed nie zaszkodzi smile.
                    Ja mam teraz urlop. Cały tydzień.
                    Trzymam kciuki za transfer i czekam aż dołączysz do czekających na
                    test smile.
                    • miaslo Re: Lutowe in vitro 16.02.10, 22:09
                      niunia90 - ja też w novum - może się mijamy na korytarzach smile?
                      • lilit2005 Re: Lutowe in vitro 16.02.10, 23:06
                        Ja dzis 1 dpt. Moja samotna komoreczka zamienila sie w 12- komorkowy
                        zarodek ktory mi wczoraj podano. Niby ladnie i szybko sie dzieli,
                        ale jest z fragmentacjami. Czekam teraz z utesknieniem na wynik
                        testu. Mam zamiar zrobic pierwszego sikanca juz w niedziele (6dpt),
                        na tym czulszym tescie. Przy ostatnim krio testowalam juz od 7 dpt.
                        Nie potrafie sie powstrzymac wink
    • niunia90 Re: Lutowe in vitro 17.02.10, 10:10
      Miaslo, ja jestem z Cz-wy i w Novum bywam tylko wtedy gdy to
      konieczne -). Trochę za daleko na monitoring i inne badania...
      Byłam w sobotę między 11 a 13.

      Litt, to czekamy...
      Ja dziś 4dpt. A betę będę robić dopiero 24 lutego. Na sikańca się
      nie zdecyduję...
      • niunia90 Re: Lutowe in vitro 17.02.10, 10:11
        Sorki, miało być Lilit smile
        • szerszenpa Re: Lutowe in vitro 17.02.10, 15:27
          dziś byłam na usg i w końcu pęcherzyk pękł. Transfer mam mieć w
          piątek o 15. Rozmrażać będą 2 zarodki, chciałabym, żeby wszystko
          poszło dobrze i żeby te dwa mi podali. trochę się martwię czy się
          uda.
          • kategra40 Re: Lutowe in vitro 17.02.10, 19:28
            Trzymam kciuki na Twój transfer! Na pewno się uda! Pozdrawiam
      • miaslo Re: Lutowe in vitro 17.02.10, 20:01
        z cz-wy! kawałek... tym bardziej doceniam swoja sytuację tego, że
        jestem na miejscu...
        "lutowe" dziewczny, mocno trzymam za Was kciuki!
    • balbins Re: Lutowe in vitro 17.02.10, 20:09
      Hej dziewczyny!Ja jestem już po transferze,podano 2 zarodki 8A i 8B,endometrium
      16mm.Z pozostałych 6-ciu zobaczymy co uda się zamrozić.Boję się...ale mam
      nadzieję!Powodzenia!
      • sofi75 eeeh pozazdrowscic tych 16 mm 17.02.10, 21:37

        - ja pojutrze pierwsze USG w 6 dc - az sie boje ze uslysze cyferke rzedu 4 mm
        • sofi75 Re: eeeh pozazdrowscic tych 16 mm 18.02.10, 08:50

          Przepraszam - 6. dzien stymulacji, a nie 6 dc
    • niunia90 Re: Lutowe in vitro 18.02.10, 09:07
      Oj, coraz więcej dziewczyn po transferze smile.
      A te 16mm endometrium to naprawdę coś!!!
      • sofi75 U mnie 19.02.10, 15:44

        8 dc - po 5 zastrzykach puregon 150:
        - miedzy 11 a 13 pecherzykow po ok. 12 mm kazdy
        - endo 5.5 (mam sie nie przejmowac bo do przepisowych 7-8 mm raczej
        je dociagniemy)
        - jeden pecherzyk z czasow zamierzchlych - prawdopodobnie z
        poprzedniego cyklu - urosl pod wplywem lekow do 27 mm - trzeba go
        bedzie nakluc podczas punkcji
        - od jutra mam wlaczyc orgalutran, zeby zahamowac LH
        - punkcja prawdopodobnie w czwartek lub piatek
        - i jedyne moje zmartwienie na dzien dziesiejszy jest, co doktorek
        zrobi, jesli transfer wypadnie w niedziele?
        • balbins Re: U mnie 19.02.10, 18:49
          Nie martw się kochana na zapas.Wypadnie w niedzielę,to przyjdzie do pracy w
          niedzielę,oni są przyzwyczajeni,że te zabiegi nie wypadają zawsze w dzień
          roboczy,to nie od nas zależy.A gdzie podchodzisz,bo chyba przeoczyłam?
          • sofi75 balbins 19.02.10, 19:55

            no wlasnie nie przyjdzie, bo w niedziele klinika jest nieczynna - podchodze w
            Brukseli wink
      • szerszenpa Re: Lutowe in vitro 19.02.10, 19:05
        no ja właśnie też już po... podano mi 2 zarodki (jedyne jakie się
        uchowały) skierowanie na testowanie mam na 2 marca - szybciej niż
        myślałamsmile, to już całkiem niedługosmile
        a kiedy Wy testujecie?
        • balbins Re: Lutowe in vitro 20.02.10, 13:55
          Mi lekarz powiedział,że test z moczu mogę robić w 10-12 dpt,czyli to będzie w
          sobotę za tydzień.Na razie się nie martwię,ale w przyszłym tygodniu zacznie się
          jazda...Z objawów:ciągnięcie brzucha jak na @,senność,ból piersi-nie wiem,czy to
          dobrze,czy źle.Od poniedziałku wracam do pracy i znów dylemat-czy bardziej sobie
          zaszkodzę staniem 6 godzin dziennie,czy zamartwianiem się w domu.a Wy,jak
          rozwiązałyście dziewczyny temat pracy?
          • szerszenpa Re: Lutowe in vitro 20.02.10, 14:19
            no ja wzięłam urlop na 2 tygodnie. Miały to być 2 tyg po. transfer
            wyszedł w zasadzie w połowie urlopu, ale teraz się cieszę bo prace
            mam ostatnio dość stresującą, więc przed transferem też troszkę
            odpoczęłam. Testować mam 2 marca a do pracy wracam 1-ego, więc jeden
            dzień jakoś wytrzymam i raczej już mi nie zaszkodzismile
            myślę, że samo stanie Ci nie powinno zaszkodzić. ważne żebyś nic nie
            dźwigała i co jakiś czas zrób sobie przerwę, usiądź i odpocznij.
            Będzie dobrzesmile
            • balbins Re: Lutowe in vitro 20.02.10, 14:39
              To mnie trochę pocieszyłaś,będzie dobrze,musismile-czego Tobie i wszystkim
              uczestnikom tego forum!
    • niunia90 Re: Lutowe in vitro 19.02.10, 21:59
      Szerszenpa, to zaczynamy zaciskanie kciuków smile.
      Ja robię betę 24 lutego. To już za chwilę smile.
      Ale szczerze mówiąc, to wolałabym nie robić i poczekać spokojnie... Tylko na
      co??? Biorę za dużo leków, żeby czekać. Niektóre trzeba będzie odstawić w razie
      gdyby...
      • szerszenpa Re: Lutowe in vitro 20.02.10, 12:40
        niunia bardzo dziękuję za kciukismile ja też trzymam za Ciebie. jak
        tylko będziesz coś wiedziała, od razu dawaj znaćsmile a jak tam u
        Ciebie? masz jakieś objawy???
    • niunia90 Re: Lutowe in vitro 19.02.10, 22:02
      Sofi, nie wiem jak w tam u Was, ale w Novum w niedzielę nie robią transferów (z
      tego co wiem). Ale dla nich nie ma problemu podać dzień później. Generalnie
      transfery robią w trzecim dniu po zapłodnieniu komórek lub po rozmrożeniu. Ale
      jeśli trzeci dzień wypadnie w niedzielę, to przesuwają transfer na poniedziałek.
      Więc to chyba nie jest duży problem.
      Powodzenia.
    • niunia90 Re: Lutowe in vitro 20.02.10, 15:21
      Ja wzięłam sobie tydzień urlopu. W poniedziałek wracam do pracy a w
      środę idę na betę.
      Co do objawów... Nic...
      Boję się doszukiwać objawów, bo z tego co pamiętam przy pierwszej
      ciąży też nie było żadnych. Piersi bolą, ale to jest skutek dużej
      ilości luteiny. Brzuch pobolewa, ale czy to jest objaw pozotywnego
      wyniku? Nie chcę się nakręcać. To moje osotanie mrozaki i jeśli się
      nie udało, to raczej szybko nie zdecyduję się na cały protokół...
      Ale ja już mam cudownego synka i dlatego jest mi odrobinę łatwiej...
      • lilit2005 Re: Lutowe in vitro 20.02.10, 22:50

        a ja jutro sobie zatestuje wink. to bedzie dopiero 6 dpt ale straszie
        mnie korci tym bardziej, ze mam ten superczuly test.
        • balbinka7902 Re: Lutowe in vitro 21.02.10, 11:25
          lillit2005 a nie uważasz że to za wcześnie?? ja bym się wstrzymała na twoim
          miejscu i przede wszystkim nie robiła sikańca nawet najbardziej czułego, zresztą
          na każdym teście pisze że jest bardzo czuły, a często zawodzi, ale Twój wybór,
          ja bym spokojnie poczekała, ja po iui robiłam sikańca i się cieszyłam bo miałam
          bladą drugą kreskę i już się bardzo cieszyliśmy z mężem, a okazało się że to
          była ciąża biochemiczna i jakież było moje rozczarowanie po wyniku bety 0,100.
          Zrobisz co chcesz.
          • szerszenpa Re: Lutowe in vitro 21.02.10, 18:40
            też myślę, że to ciut za wcześnie. po 6 dniach ciąża na pewno nie
            będzie wykrywalna przez sikańca. poczekaj jeszcze kilka dni.
            negatywny test nawet jak wiesz, że to za wcześnie, jest bardzo
            rozczarowujący. Nie ma co się dodatkowo denerwować.
            ja dopiero 2dpt, więc jeszcze nie myślę nawet o testowaniuwink
            • lilit2005 Re: Lutowe in vitro 22.02.10, 10:57
              Hej! Zrobilam ten test w 6 dpt i oczywiscie wyszedl w 100%
              negatywny, ale dzis go powtorzylam i wyszla bladziutka druga kreska!
              Musialam nawet rozmontowac obudowe, zeby sie upewnic ze nie mieni mi
              sie w oczach. Zostawilam go w domu i mam nadzieje, ze jak wroce to
              ta kreseczka nie zniknie! Oczywiscie zdaje sobie sprawe, ze jeszcze
              wszystko moze sie zdarzyc. Tez mialam kilka miesiecy temu
              biochemiczna i strasznie to przezylam. Staram sie wiec nie cieszyc
              za bardzo i nie przyjmuje oczywiscie gratulacji, ale za to z nowym
              zapalem laduje w siebie te wszystkie zastrzyki i piguly.
    • balbins Re: Lutowe in vitro 22.02.10, 15:27
      A ja dziś się podłamałam...Jest 6 dpt a ja dostałam-leciuteńkie,ale
      jednak-plamienie,dosłownie 1 mała plamka...Do lekarza sienie mogę dodzwonić,mam
      nadzieję,że to nic złego...Jestem zła na siebie,że poszłam do pracy,co prawda
      nic nie dźwigałam,ale jednak to nie to,co siedzenie w domu...
      • szerszenpa Re: Lutowe in vitro 22.02.10, 15:43
        a może to dzidziuś się zagniedździłsmile
      • sofi75 dziewczyny 22.02.10, 15:48

        dajcie spokoj z tymi wyrzutami sumienia.

        ja podchodze do IVF za granica, tutaj po transferze lekarz daje 4
        dni zwolnienia i tyle.
        Prowadzone dotychczas badania nie wykazaly zadnej korelacji miedzy
        trybem zycia po transferze a szansa na sukces. Tak wiec, czy lezycie
        czy stoicie prawdopodobnie nie ma to zadnego przelozenia na to, czy
        sie uda czy nie. I dopoki nie wpadniecie na pomysl skakania na
        bungee - prawdopodobnie nie bedzie mialo. smile
        • szast.prast Re: dziewczyny 22.02.10, 20:35
          też się dorzucę do tej argumentacji: nie miałam zielonego pojęcia o tym, że po
          transferze idzie się na urlop. w sobotę był transfer, w poniedziałek pojechałam
          w delegację. 400 km samochodem, dużo spotkań, chodzenia po dworze, zmian
          temperatur, wysokości, umiarkowane ciężary też nosiłam.
          jedyny obszar w jakim sobie pofolgowałam, to sen. spałam dłużej niż zazwyczaj,
          czyli praktycznie przez cały czas jaki mi zostawał po wypełnieniu obowiązków.
          stres był też, bo minus 17, długa wieczorna droga powrotna, a zaczął się
          nawalać samochód.
          wydaje mi się, że takie codzienne, nawet dość trudne, czasem stresujące, ale nie
          zostawiające jakiejś traumy zdarzenia nie mają wpływu na implantację, bo się...
          udałosmile
      • bu2009ska Re: Lutowe in vitro 22.02.10, 16:11
        Hej, podczytuje ten watek bo najprowdopodobniej za jakis czas tez
        podejde do invitro po raz kolejny. Pierwsze zakonczylo sie sukcesem -
        ja wlasnie tak mialam, ze 7i8 dnia po transferze mialam leciutenkie
        plamienie - to wlasnie bylo plamienie implantacyjne. Na pewno i u
        Ciebie o to chodzi smile. I jak mowi Sofie, to nie ma znaczenia, ze
        pracujesz, przeciez kobiety normalnie zyjac i pracujac zachodza w
        ciaze a nie leza plackiem przez 14 dni po stosunku wink
        • balbins Re: Lutowe in vitro 22.02.10, 18:31
          Dzięki dziewczyny,naprawdę podtrzymałyście mnie na duchu,tym bardziej,że do
          lekarza nie mogę się dodzwonić.a jutro normalnie ruszam do pracywink
          • lilit2005 Re: Lutowe in vitro 23.02.10, 12:26
            ja bylam na zwolnieniu przez pierwszy tydzien po transferze ale
            tylko dlatego ze pracuje zagranica a podchodzilam w Polsce - nie
            chcialo mi sie od razu wracac. ale od wczoraj jestem w robocie i
            nawet nie mam za duzo czasu by myslec o ciazy, bo tyle mam
            zaleglosci. w dodatku jestem na codzien samotna matka energicznej
            dwulatki (maz mieszka na razie jeszcze gdzie indziej), wiec nie ma
            mowy, zebym zwolnila tempo wink
            balbins, to plamienie to na pewno implantacyjne! ja zauwazylam u
            siebie taka bezowa wydzieline kolo 5 dpt.
    • niunia90 Re: Lutowe in vitro 24.02.10, 10:49
      Byłam rano na becie. Wynik będzie po 16, więc odezwę się wieczorem.
      Ale czuję, że nic z tego...
      Obudziłam się rano z piosenką "Dzień bez happy endu" w głowie sad
      A nie pamiętam kiedy ostatnio słysząłam tą piosenkę....
      • szerszenpa Re: Lutowe in vitro 24.02.10, 14:46
        trzymam mocno kciukismile mam nadzieję że Ci się uda. Często sny i
        myśli tuż po przebudzeniu są całkowicie na opak. Bądź dobrej myśli.
        • sofi75 a ja juz po punkcji 24.02.10, 14:57

          na 13 sztuk, ladnych i dobrze wrozacych wyszlo 7, co jest rzekomo norma.
          Teraz czekam na telefon z laba.
          • szerszenpa Re: a ja juz po punkcji 24.02.10, 15:28
            no kurczę a ja się tak zestresowałam, że u mnie z 13 pobrali TYLKO
            7wink Trzymam kciuki i pozdrawiam.
            • daria9934 Re: a ja juz po punkcji 24.02.10, 18:23
              Jutro mam punkcje, czy mozecie mi napisac jak to jets pecherzyki
              maja byc niepekniete??ja dzis niewiele czuje , a jesli mi juz pekly??
              • blow.74 Re: a ja juz po punkcji 24.02.10, 18:52
                Daria-trzymam kciuki!!!
                • daria9934 Re: a ja juz po punkcji 24.02.10, 19:08
                  blow Witaj!!co u ciebie??prosze o kciuki i dziekujesmileboje sie ze
                  pekna przed punkcja..
                  • blow.74 Re: a ja juz po punkcji 24.02.10, 19:33
                    Spokojnie,NIE pękną.U nas kiepsko-z 6 komórek-1 zarodek;dziś 5dpt,na
                    razie jestem dziwnie spokojna, na horyzoncie wizja planu nr.2.....
                    • daria9934 Re: a ja juz po punkcji 24.02.10, 19:48
                      Blow nic nie pisalas, odbierz juz pisze na priva
                    • szerszenpa Re: a ja juz po punkcji 24.02.10, 20:16
                      blow, ja też dziś 5dptsmile jak jesteś spokojna to dobrze. masz jakieś
                      przeczucia?, bo na objawy to chyba raczej za wcześniewink
                      • blow.74 Re: a ja juz po punkcji 24.02.10, 22:22
                        szerszenpa, przeczucia to ja mam nie za dobre z racji ilości
                        podanych zarodków,a z "fizycznych"dolegliwości to ból cycków i od
                        wczoraj pobolewanie brzucha jak na @...
                        • szerszenpa Re: a ja juz po punkcji 25.02.10, 09:17
                          to u mnie owszem pobolewa od wczoraj, na piersiach niestety żadnych
                          sygnałówsad troszkę się martwię tym ale z drugiej strony nie chcę się
                          na nic nakręcać. będzie co ma być.
                          Na pewno Tobie się uda, trzymam mocno kciukismile
            • sofi75 szerszenpa 24.02.10, 19:29

              to nie jest TYLKO - to rzekomo jest srednia. U mnie tez z 13 - 7, przy czym 2
              sztuki to juz bylo widac na USG ze sie do niczego nie nadaja
              • szerszenpa Re: szerszenpa 24.02.10, 20:11
                tyle, że miesiąc temu ja myślałam, że to jest tylko. mnie nikt wtedy
                nie mówił o standardowej skuteczności więc 50% wydawało mi się mało.
                W przeciwnym wypadku bym się tak nie stresowała. tym bardziej, że
                moja Pani doktor spłentowała, że skoro jest ich tak mało to powinni
                zrobić icsi, żeby nie stracić tych co są.
                • sofi75 Re: szerszenpa 25.02.10, 07:33
                  Moj pan doktor mi to wytlumaczyl tak:

                  zwykle jakies 60-70% komorek nadaje sie do uzycia z ICSI. A dzieje sie tak z
                  tego powodu, ze niemozliwe jest ustawienie stymulacji tak, aby wszystkie
                  dojrzewaly w tym samym tempie, stad na parenascie komorek zawsze bedzie kilka
                  takich ktore sa juz przejrzale i kilka ktore sa niedojrzale. Moze trafic sie tez
                  kilka pustych (w zaleznosci od wieku kobiety) - u mnie akurat pustych nie bylo,
                  ale byl za to jeden pecherzyk kolo 28 mm wink ktory zaklocil wzrost pozostalych.

                  • szerszenpa Re: szerszenpa 25.02.10, 09:31
                    teraz już mi przeszło ale miesiąc temu byłam bardzo rozgoryczona. W
                    trakcie monitoringów wszystko pięknie "jaka piękna kiść
                    winogron", "wszystko pięknie dojrzewa" a tu nagle z 13 sztuk wyszło
                    7 a po zapładnieniu zostały 2.
                    teraz już wiem, że tak po prostu jest.
                    Pozdrawiam i życzę wielu ładnie podzielonych zarodeczkówsmile
                  • mamafrania04 Re: szerszenpa 25.02.10, 10:12
                    Nie ma rzeczy nie możliwych smile, Jeśli trafi się na dobrego lekarza i organizm będzie dobrze reagował na stymulację można "wyhodować" ładne komóreczki. Mnie się to udało, z 13 pobranych tylko jedna była niedojrzała. Jakość pozostałych 12 była bardzo dobra, bo zapłodniły się wszystkie. Dodam, że nie byłam wtedy najmłodsza, bo stuknęła mi właśnie 30-stka i zawsze miałam nadmiar ciałka, co też nie pomaga.
                    • pogoda_zawsze Re: niunia 25.02.10, 10:25
                      Jak wynik bety????
                      Obiecałaś napisać, ja bardzo kibicuje i czekam na pozytywne wieści,
                      skłoniło mnie to nawet, aby się ujawnić.
                      Witam wiec Was dziewczyny serdecznie,
                      podczytuję wątek bo sama jestem w trakcie oczekiwań na efekt.
                      Jestem "leciwa" więc doktorek powiedział, ze szanse malutkie.
                    • sofi75 mamafrania, to powiem Ci 01.03.10, 16:42

                      ze:
                      - mialas szczescie
                      - oraz 5 lat mniej niz ja wink (co nie jest bez znaczenia - szczegolnie w
                      okolicach magicznej 35.)
      • miaslo Re: Lutowe in vitro 25.02.10, 08:50
        hej. nie odezwałaś się? i jak wynik? udało się?? mocno trzymam
        kciuki!
        • lilit2005 Re: Lutowe in vitro 25.02.10, 11:03
          niunia - i jak test?
          u mnie dzis 10dpt. jutro wypadalaby mi @. ostatnim razem wlasnie w
          dniu spodziewanej miesiaczki dostalam @ pomimo pozytywnego testu (to
          byla ciaza biochemiczna). to byl dla mnie wstrzas. dlatego wstrzymam
          sie jeszcze z testem do soboty, choc i tak nie wiem czy biorac tyle
          lekow @ by przyszla nawet gdybym nie byla w ciazy!
          trzymam kciuki za pozostale dziewczyny!
          • sofi75 Re: Lutowe in vitro 25.02.10, 11:33

            a ja wlasnie dostalam telefon, ze z 7 sztuk zaplodnilo sie 5 i mam sie stawic w
            sobote o 9.00 rano na transfer.

            No to od soboty dolaczam do czekajacych
    • niunia90 Re: Lutowe in vitro 25.02.10, 16:04
      Niestety sad
      Nie miałam siły napisać wczoraj... Musiałam się zebrać w sobie.
      W 11dpt beta <1. Nic dodać...
      Zawieszam swoje starania o rodzeństwo dla Maksia. Nia mam ani kasy
      na kolejny pełny protokół, ani siły zarówno psychicznej jak i
      fizycznej... To przykre, że z 11 zarodków żaden nie chciał ze mną
      zostać...
      Ech, życie jest ciężkie...

      Ale nadal trzymam mocno kciuki za każdą z Was!
      Pozdrawiam.
      • szerszenpa Re: Lutowe in vitro 25.02.10, 16:23
        strasznie mi przykro. Miałam nadzieję, że Ci się uda.
        Ale nie poddawaj się. nawet jeśli nie teraz powinnaś mieć nadzieję.
        Być może natura kiedyś Cię zaskoczy, czego z całego serca Ci życzę.
      • pogoda_zawsze Re: Lutowe in vitro 25.02.10, 17:00
        Niunia, strasznie mi przykro. Miałam nadzieję, że rozpoczniesz pasmo
        sukcesów w tym wątku.
        Zbierz sie w sobie i działaj dalej, a może kasa nie będzie
        potrzebna? Moze naturals? Życzę z całego serca!
        Ja jestem po 40-ce i działam jak mogę.
      • balbins Re: Lutowe in vitro 25.02.10, 17:04
        Ja też byłam przekonana,że Ci się uda.Trzymaj się jakoś,przykro mi...
      • miaslo Re: Lutowe in vitro 25.02.10, 19:53
        Niunia. Bardzo mocno Cię ściskam i życzę abyś mała jednak jeszcze
        wiele powodów do radości - i z synka, którego masz i może w
        przyszłości z kolejnego/kolejenej kruszyny!
        mocno Cie pozdrawiam. trzymaj się...
    • szerszenpa Re: Lutowe in vitro 25.02.10, 18:20
      Kategra, a czy Ty już cos wiesz? kiedy testujesz?
      • lilit2005 Re: Lutowe in vitro 25.02.10, 23:01
        niunia - tak mi przykro sad
        Ja chyba dzis upadlam na glowe. Wieczorkiem siknelam sobie na test
        (10dpt, dzien przed spodziewana miesiaczka!) Nie wiem co mnie
        podkusilo. Druga kreske widze chyba tylko oczami wyobrazni, w
        przeciwnienstwie to tej z rana z 7dpt. Pocieszam sie, ze tylko
        idiotka oczekiwalaby ze ten test wyjdzie, ale boje sie czy aby to
        nie powtorka z wrzesnia, kiedy sie cos zadzialo, ale tylko na
        chwile...
        Pozdrawiam caly wateczek!
        • szerszenpa Re: Lutowe in vitro 26.02.10, 09:37
          lilit, a Ty kiedy robisz betę? też chyba za chwilkę. Trzymam kciukismile
          • lilit2005 Re: Lutowe in vitro 26.02.10, 11:52
            bety nie robie. mieszkam zagranica i nie wiem gdzie tu z marszu
            zrobic bete. na kazde glupie badania zazwyczaj wymagaja skierowania,
            a nie mam tez kiedy jezdzic i sprawdzac wszystkich laboratoriow w
            okolicy.
            • sofi75 lilit 26.02.10, 11:56

              Tez mieszkam za granica i tez bez skierowania nie da sie nic ALE
              lekarz powinien Ci dac skierowanie na bete na ostatniej wizycie.
              Ja dopiero jutro mam transfer, a juz kwitek na bete dostalam.
    • balbins Re: Lutowe in vitro 26.02.10, 18:53
      Tak się zastanawiam,czy robić jutro test z moczu,wypada 12dpt.Na betę mogę w
      poniedziałek,a boję się jak cholera.Tym bardziej,że od poniedziałku utrzymuje mi
      się to plamienie...Jak na implantację to chyba trochę długo,co?
      • szerszenpa Re: Lutowe in vitro 26.02.10, 19:43
        to tym bardziej zrób badanie - będziesz spokojniejsza. Ja też się
        boję i gdyby nie to że kończą mi się leki to chyba nie zrobiłabym
        testu. w dodatku objawów żadnych, łapie mnie przeziębienie i nie
        wiem czy i jak powinnam się leczyćsad
        • balbins Re: Lutowe in vitro 26.02.10, 20:05
          Zrobię jutro rano test sikany,a w poniedziałek na betę.Jeśli jutro cały dzień
          nie będę się odzywać,to wiadomo-sad.A co do przeziębienia-mnie rozbierało tuż
          przed punkcją,nie wiedziałam czy i jakie leki można brać i kurowałam się cytryną
          z miodem plus czosnek-trochę się śmierdzi,ale pomagasmileAha,cytrynę trzeba zjeść
          przynajmniej 1 dziennie-pokroić w talarki,zalać miodem i naprzód.Powodzenia!
          • szerszenpa Re: Lutowe in vitro 26.02.10, 20:23
            na samą myśl o jedzeniu cytryny mnie wykręcawink ale dzięki za rady,
            mieszanka na pewno będzie do przełknięcia.
            A ja zaczynam już trzymać kciuki za Ciebie i wierzę, że będziesz się
            odzywać z pozytywnymi wiadomościamismile głowa do góry! czekamy na
            dobre wieści.
    • balbins Re: Lutowe in vitro 27.02.10, 10:04
      A więc zrobiłam dziś test i znów nic nie wiem.Jest druga kreska,ale strasznie
      blada.Nie wiem,czy za wcześnie zrobiłam,czy nici z dzidziusia...A może po prostu
      doszukuje się problemów,i powinnam się cieszyć,że w ogóle jest druga
      kreska?Jeśli któraś z Was dziewczyny też miała w 12 dpt bladą kreseczkę,a pomimo
      to była w ciąży-piszcie proszę.
      • szerszenpa Re: Lutowe in vitro 27.02.10, 10:26
        będzie dobrze, w poniedziałek zrobisz betę i wszystko powinno być
        już jasnesmile cały czas trzymam kciuki. testy sa tak różne, że ten
        może jest mniej czuły, ale juz coś wykrył! powodzenia!
        • sofi75 a u mnie byl 27.02.10, 13:49

          dzis transfer.
          Pozytywne niusy sa dwa:
          - z 7 komorek zaplodnilo sie 6
          - podali mie jedna sztuke - po polsku to chyba 8A sie powinno nazywac

          Srednie newsy:
          - reszta dosyc powoli sie dzieli: 2 szt. po 3 dobach maja tylko 2 komorki i
          raczej beda do odstrzalu, pozoastale po 6 i 5 komorek - ja dzisiaj jeszcze
          urosna, to jutro pojda do zamrozenia

          A na razie dostalam zwolnienie na 5 dni i mam 'odpoczywac' wink oraz trzymac
          kciuki za jedynaka smile
          • balbins Re: a u mnie byl 27.02.10, 15:37
            Jasne,że trzymamy!
          • szerszenpa Re: a u mnie byl 27.02.10, 17:35
            też oczywiście trzymamsmile powodzenia i spokojnego oczekiwania.
            • lilit2005 Re: a u mnie byl 27.02.10, 22:38
              ale sie wkurzylam tym testami. wczoraj tj 11 dpt zrobilam w ciagu
              dnia pre-test (ten sam co w 10 dpt) i to samo - w przepisowym czasie
              trudno bylo cokolwiek dostrzec (dopiero jak test wysechl po 3
              godzinach to widoczny byl wyraznie cien drugiej kreski). tak sie tym
              zdenerwowalam, ze zrobilam od razu inny test clearblue
              elektroniczny. po 3 minutach dostalam wyniki - ciaza. ale z jak
              weszlam do netu by poczytac troche o tych testach elekronicznych to
              troche zglupialam, bo ponc daja czasem falszywe wyniki dodatnie! No
              coz, wstreciucha nadal nie przychodzi, choc wczoraj tak mnie bolal
              brzuch na @ ze bylam prawie pewna ze przyjdzie. W poniedzialek
              powtarzam tego clearblue z rana i zobaczymy co mi powie...
              • szerszenpa Re: a u mnie byl 28.02.10, 10:36
                to poczekaj spokojnie do rana i zrób test z pierwszego porannego
                moczu. w nim jest najwyższe stężenie hormonów. w ciągu dnia to
                stężenie jest mniejsze, rozrzedzone i może dlatego są tylko cienie
                kresek.
                poza tym naprawdę polecam badanie z krwi. to będzie najpewniejszy
                wynik, poza tym będziesz wiedziała czy beta dobrze przyrasta.
                kolejne poza tym wszystkie leki chcesz sobie ordynować sama? sama
                chcesz sobie zwiększać lub zmniejszać dawki? - idź do lekarza i na
                betę.
                • lilit2005 Re: a u mnie byl 28.02.10, 11:27
                  Na wizycie wypisowej po transferze lekarz kazal mi zrobic test
                  (sikanca) w 14dpt i zadzwonic do niego z wynikiem. wtedy tez
                  zmodyfikuje mi dawki lekow (ale na podstawie jakiegos protokolu a
                  nie wynikow hormonow). Jak wszystko bedzie ok, to za kolejne dwa
                  tygodnie mam sie zglosic na usg i tyle. W ostatniej ciazy
                  biochemicznej po krio kiedy do niego zadzwonilam w 10dpt ze krwawie
                  mimo pozytywnych testow, to mnie delikatnie zrugal, ze niepotrzenie
                  testuje za wczesnie, ze na tym etapie ciazy i tak nic sie nie da
                  zrobic, zadne leki itd nie pomoga. Ja mam do niego pelne zaufanie.
                  Zreszta tej bety na razie nie robie z bardziej prozaicznego powodu
                  niz przestrzeganie zalecen lekarzy. Tu, gdzie mieszkam (zagranica)
                  nie ma laboratorium, a nie chce mi sie gdzies szukac i jezdzic. Ale
                  nie wykluczam, ze to zrobie wink
                  • sofi75 oj dziewczyny 28.02.10, 11:34

                    jak wy nie mozecie zrozumiec, ze za granica to dziala nieco inaczej:
                    nie moge sama wejsc do laba jAK do restauracji i zazyczyc sobie jak z menu takie
                    i takie badanie. Wiec wasze 'zrob bete' to wolanie na puszczy.

                    Ja rowniez mam wypisana bete na 13 dpt i nic z tym zrobic nie moge!
                    Powiem wiecej: nie moge nawet samodzielnie zadzwonic do laba po wynik, bo
                    'osobom cywilnym' nie podaja. Przez telefon wynik podadza jedynie
                    wspolpracujacemu z labem lekarzowi.

                    Tak wiec moja droga bedzie wygladala tak: dzwonie rano do lekarza ze bylam na
                    pobraniu krwi -> on dzwoni po 2 h do laba dowiedziec sie, co i jak -> a
                    nastepnie ja dzwonie do niego, dowiedziec sie co i jak.

                    Lilit - a konkretnie to skad jestes? smile
                • balbinka7902 Re: a u mnie byl 28.02.10, 11:29
                  lilit ja również uważam że nie masz się co napalać czy stresować testami
                  sikanymi, choćby były najbardziej czułe. Zawsze po in vitro zleca się robienie
                  bety a nie testy sikane, moja koleżanka była w 2 miesiącu ciąży i zrobiła 4
                  testy sikane i ani jeden jej nie wyszedł, ja kiedyś zrobiłam test i widziałam 2
                  kreski a okazała się to ciąża biochemiczna, a ja już się cieszyłam.
                  • balbins Re: a u mnie byl 28.02.10, 14:46
                    Ja też zrobiłam 2 testy sikane,w 12 i 13 dpt,oba pozytywne.Jutro jadę na
                    betę,czy robicie dziewczyny od razu progesteron?Zostało mi duphastonu na 3
                    dni,czyli do środy włącznie,do gina na pewno się do tego czasu nie dostanę,więc
                    pewnie będę się kontaktować z moim lekarzem z kliniki w sprawie dawek leków.
                    • szerszenpa Re: a u mnie byl 28.02.10, 15:05
                      super, gratuluję pozytywnych testówsmile
                      • balbins Re: a u mnie byl 28.02.10, 18:01
                        Dzięki,aż się boję cieszyć przed betąsmile
                        • kategra40 Re: a u mnie byl 28.02.10, 21:09
                          Dziewczyny - ostatnio mało siedziałam przy kompku, dlatego teraz dopiero piszę.
                          U mnie 10 dpt betka - 95smile), kolejne badanie i USG już we wtorek.
                          Pozdrawiam i trzymam kciuki za Wasze lutowe testowania!!!
                          • lilit2005 Re: a u mnie byl 01.03.10, 13:45
                            u mnie niestety cud sie skonczyl sad. powtorzylam dzis test i ten
                            elektroniczny oswiadczyl ze w ciazy nie jestem, na tym kreskowym tez
                            ani sladu drugiej kreski. czyli te ciaze znow stracilam zanim sie na
                            dobre zaczela sad. po poludniu dzwonie do lekarza i musimy
                            zdecydowac co dalej. czy jeszcze raz na wlasnym albo krotkim w marcu
                            czy dlugi protokol i dopiero kwiecien. bardzo mi zalezy zeby urodzic
                            jeszcze w 2010 wiec najchetniej podeszlabym z marszu. problem poza
                            tym ze mieszkam i pracuje we wloszech, a podchodze w novum, wiec
                            dodatkowo musze sie nagimnastykowac. boze, juz minelo pol roku jak
                            aktywnie staram sie o to drugie bobo i tylko dwa transfery a z nich
                            tylko ciaze biochemiczne.
                          • balbins Re: a u mnie byl 01.03.10, 16:47
                            Gratuluję!Ja też już po becie,14 dpt 515,progesteron 96.
                            • szerszenpa Re: a u mnie byl 01.03.10, 19:29
                              balbins, kategra - gatuluję. badzo się cieszę, że macie pozytywne
                              wynikismile
                              lilit, pzykro mi. ale jak tylko masz taką możliwość to walcz dalej.
                              ja betę mam juto, ale czuję, że nic z tego nie będzie. a niestety
                              możliwości na kolejne podejście raczej nie mam przynajmniej w
                              najbliższym czasie.
                              • balbins Re: a u mnie byl 01.03.10, 19:34
                                Czekamy na wieści w takim razie,pozytywne oczywiściesmile.Lilit-współczuję,też
                                doznałam kiedyś takiego rozczarowania.Wielkie nadzieje,a potem smutek.Mam
                                nadzieję,że tym razem tak nie będzie.Próbuj dalej,kiedyś musi się udać!
                          • balbins Gratulacje! 02.03.10, 19:06
                            Idziesz drugi raz na betę,zobaczyć czy i jak przyrasta?Bo mi lekarz nie
                            proponował powtarzać bety,tylko za 2 tygodnie na usg.
    • szerszenpa Re: Lutowe in vitro 02.03.10, 14:07
      no to byłam na becie i niestety wynik negatywnysad niby spodziewałam
      się tego (totalnie żadnych objawów) ale cholernie zabolało.
      • niunia90 Re: Lutowe in vitro 02.03.10, 14:29
        Przykro mi...
        Jak ja Cię doskonale rozumiem...
      • balbins Re: Lutowe in vitro 02.03.10, 19:01
        Dopiero teraz po pracy siadłam do kompa,a tu takie złe wieści...Przykro
        mi,naprawdę wierzyłam,że ten wątek będzie szczęśliwy,ale dla nas wszystkich...sad
        • sofi75 kto jeszcze czeka? Oprocz 02.03.10, 19:31

          mnie oczywiscie


          _________________________________
          "do góry uszy, to i pupa ruszy"
          • sofi75 Oto co znalazlam 03.03.10, 07:41

            Oto co znalazlam:
            www.springerlink.com/content/d5623x44p22l27n/fulltext.pdf?page=1
            W tlumaczeniu idzie to tak:

            Probowano znalezc korelacje miedzy: iloscia komorek oraz klasa embrionu
            transferowanego w dniu 3 po zaplodnieniu a sukcesem programu IVF.
            Pacjentow podzielono na grupy:
            - ponizej 6 komorek
            - miedzy 6 a 8
            - od 8 w gore
            oraz grupy morfologii: 1,2,3 i 4 (czyli jak rozumiem nasze A, B, C i D)

            Wnioski: brak korelacji miedzy iloscia komorek embrionu a succes rate

            Silna dodatnia korelacja miedzy jakoscia zarodka a succes rate i tak:
            - dla grupy A - wskaznik implantacji 54,8%
            - B = 30,4%
            - C = 23,8%
            - D = 11.1%

            No to ja ide dalej hodowac mojego stwora 8A. smile
            • balbins Re: Oto co znalazlam 03.03.10, 08:02
              Obyś wyhodowaławink
          • 5_element Re: kto jeszcze czeka? Oprocz 04.03.10, 10:04
            Ja !

            WItam, czasami was tu podczytuje.... a dzis w koncu sie dopisze.

            To moja piata inseminacja.... tym razem pobrano mi 21 komorek (to byl rekord).
            19 bylo wystarczajaco "ladnych", ale 5 tylko sie zaplodnilo i w dniu transferu,
            czyli we wtorek tylko jedna sie nadawala do podania sad((

            Siedze wiec i czekam.... i was podczytuje....
            • malwinna75 Re: kto jeszcze czeka? Oprocz 04.03.10, 12:39
              zostałam jeszcze jasmile betę mam jutro ale niestety nie mam zadnych
              objawów, więc wiecie jakie mam mysli..
              • balbins Re: kto jeszcze czeka? Oprocz 04.03.10, 19:04
                Hej!Nie trać nadziei,wiele dziewczyn nie miało objawów a są w ciąży.
                • sofi75 No coz ... 04.03.10, 19:44

                  Ja objawow tez nie mam zadnych wiec juz na cud raczej nie licze.

                  Objawy byly do jakiego 5 dpt np. powiekszony b, ale teraz jest wszystko normalnie.

                  Niestety dobrze to nie wrozy ... w ciazy bylam w zyciu trzykrotnie wiec wiem jak
                  sie ona u mnie objawia - z pewnoscia nie tak sad
              • 5_element Re: kto jeszcze czeka? Oprocz 04.03.10, 20:54

                Moj transfer odbyl sie we wtorek, a ja juz obawiam sie pierwszych
                plamien. Swira juz dostaje i stresuje sie bardzo.
                Jutro powracam do pracy, co by o czyms innym myslec.
                Glowy do gory dziewczyny....
                • malwinna75 Re: kto jeszcze czeka? Oprocz 05.03.10, 17:12
                  niestety nie udało sięsad
                  • 5_element Re: kto jeszcze czeka? Oprocz 05.03.10, 21:14
                    Kurde, Malwinko, przykro mi..... ale nie trac sil. Nastepnym razem
                    sie uda !
                  • balbins Re: kto jeszcze czeka? Oprocz 06.03.10, 08:24
                    Trzymaj się Malwinko...
          • 5_element Re: kto jeszcze czeka? Oprocz 08.03.10, 11:18
            Poczytalam sobie watek styczniowy... z wielka przyjemnoscia !

            A tu u nas troche cicho sie zrobilo sad
            No co dziewczyny, jeszcze jakies czekaja ? Czy ktos ma dobre wiesci ?
            Ja jestem 6dpt... i czekam nadal, pocieszcie mnie mowiac ze ktorejs sie udalo ...
            • 5_element Re: kto jeszcze czeka? Oprocz 10.03.10, 13:39
              .... no i koniec nadzieji ! Niestety, znow sie nie powiodlo, znow zalamka sad
              • balbins Re: kto jeszcze czeka? Oprocz 10.03.10, 19:26
                Kurczę,to naprawdę przykre...Coś ten wątek nie dla wszystkich szczęśliwy...
                • daria9934 Beta 83,5 w 10 dpt!!! 10.03.10, 20:01
                  Dziewczynki moge podzielic sie z Wami moja radościa!
                  Moja historia jest dluga.... ale teraz juz mam nadzieje ze limit
                  nieszczesc zostal wyczerpany.Pisalam na wątku styczniowym wtedy
                  widac to nie byl mój czassadW trakcie stymulacji dostałam@ i
                  przerwaliśmy protokół.Wierze ze kazdą z nas musi spotkac to
                  szcescie.Trzymam za Was kciuki bo nigdy nie zapomne tych łez,
                  nieprzespanych nocy i tylko My wiemy co jestesmy w stanie
                  pzretrzymac by sie udało. Teraz modle sie by beta przyrastała i bylo
                  ok.Trzymam kciuki za nas wszystkie.
                  • krolowasniezka Re: Beta 83,5 w 10 dpt!!! 13.03.10, 07:19
                    wielkie gratulacje ja jestem w trakcie stymulacji. to moje pierwsze IVF aby
                    skonczylo sie dodrze
                    • ana_pe Re: Beta 83,5 w 10 dpt!!! 13.03.10, 11:40
                      gratulacje!! uwazaj na siebie i powodzenia smile
                  • balbins Re: Beta 83,5 w 10 dpt!!! 13.03.10, 17:55
                    Gratulacje!
                  • 5_element Re: Beta 83,5 w 10 dpt!!! 15.03.10, 11:36
                    Super ! Gratuluje !
          • 5_element Sofi ! No i ..... ??? 15.03.10, 11:39
            Jakies wiesci ?
            • agnik005 jestem nowa 16.03.10, 20:55
              Witam dziewczyny. Czytałam Wasz wątek i przeżywam razem z Wami
              troski i radości.
              Jestem w 10dpt i też szaleję z niepewności.
              Dziś robiłam sikańca i niestety nic nie wyszło.
              Boję się iść na bete, że wyjdzie negatywnie.
              14 dni to bardzo długi czas. Myślę że zrobię bete w 12dpt, bo nie
              wytrzymam.
              Trzymam kciuki za Was kochane Staraczki smile) Życzę powodzonka.
    • balbins Re: Lutowe in vitro 18.03.10, 08:01
      Hej dziewczyny,co tu taka cisza?Sofi,jakie wieści?Kategra,jesteś już po wizycie
      z usg?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka