Dodaj do ulubionych

Przed in vitro...

    • in-vitro Re: Przed in vitro... 04.11.11, 10:50
      Witam was!niebyło mnie bo niestety leżałam w szpitalu,strasznie się przeziębilam i na dodatek miałam dziwne bole i plamienia,pojechałam w nocy i mnie zostawili na kilka dni,dostałam kroplówki z magnezu na zatrzymanie skurczy,i zastrzyki sterydowe na rozwój plucek dziecka na wypadek wczesniejszego porodu,teraz już jest dobrze ,ale mam nauczkę bo poczułam się już zbyt pewnie i troche za bardzo się forsowałam no niestety to niejest normalana ,ciąża muszę uważać,olać sprzątanie dalekie podróże po piękne mebelki dla Jasia smile) nigdy więcej do szptala!!!!
      • xxczarnyaniolxx Re: Przed in vitro... 04.11.11, 14:07
        Czesc
        My dopiero jesteśmy na początku tej długiej i krętej drogi. Jestem już po badaniach i wizycie w szpitalu (miałam hysterioskopie) wszystko u mnie jest ok, niestety mój partner ma mało plemników więc przygotowują nas do in-vitro.
        Mam jednak problem sama nie pracuje jesteśmy na jednej pensji mąż na sam zabieg weźmie kredyt ale leki są strasznie drogie. Poszukuje w tej chwili leku o nazwie Diphereline 3,75 w aptece koszt dochodzi do 450zl. nie stac mnie na taki wydatek.
        Zwracam się do wszystkich którzy mają możliwośc odsprzedania leku w rozsądnej cenie.
        Paradoksalnie lek ten refundowany jest tylko dla osób z rakiem prostaty czy to nie absurd przecież My też jesteśmy potrzebujący!!!!
        Trzymam za wszystkich kciuki aby dopieli swojego celu Pozdrawiam
        • camila111 Re: Przed in vitro... 04.11.11, 19:40
          ten lek to jednorazowy zastrzyk, nie sądze żeby ktoś miał go do odsprzedania. podzwoń po aktekach gdzie jest taniej, może ktoś zna kogoś w aptece i sprzeda Ci po kosztach. Niestety te leki są bardzo drogie i nikogo (ministerstwo zdrowia) nie obchodzi, że niepłodnośc to też choroba i mogłyby być jakies zniżki dla nassad
        • boobooo Mozna kupic taniej przez internet. 07.11.11, 20:19
          Mozna kupic taniej przez internet. We wszystkich aptekach internetowych jest pomiedzy 340zl a 345 zl (Zawszec to stuwa lepiej)

          www.aptekapodgryfem.pl/p/beaufour-ipsen/diphereline-sr-375-mg-1-fiolka-z-proszkiem-1-ampulka-rozpuszczalnika
          miniapteka.pl/index.php/cat/c1000483_rx---hormony-i-ich-pochodne.html/page/2
          www.aquavitae.com.pl/product-pol-10612-Diphereline-SR-3-75-mg-1-ampulka.html
      • boobooo Re: Przed in vitro... 04.11.11, 17:57
        A ktory tydzien?
        • coco7710 Re: Przed in vitro... 07.11.11, 09:25
          eva moze cos jeszcze ruszy nie poddawaj s winkno krótki protokół u mnie też duuuuzo gorzej wyszedł ,ale nie było tak zle...nie poddawaj s!Ja trzymam kciukasy extra mocno za Ciebiewink
          Diphereline ginek daje na styk wiec nie wiem czy ktos ma zapasy...
          • eva-braun Re: Przed in vitro... 07.11.11, 16:15
            niestety, tak złego obrotu sprawy się nie spodziewałam... Pęcherzyki owszem podrosły i było 8 dużych+2 mniejsze, ale z tego udało się uzyskać tylko JEDNĄ (!) komórkę jajową. Nie potrafiłam i nie potrafię pohamowac łez. Nie wiadomo dlaczego tak się stało, bo wg lekarki i ostatnich statystyk kliniki, to MILD dawał większy odsetek komórek i ciąż, a u mnie taki zonk sad
            Nie wiem nawet czy ta jedna komórka była dojrzała, bo jeszcze nie było tel. z labu. I błagam, nie piszcie że może ta jedna będzie tą właściwą i wystarczy, bo w to nie uwierzę. Nie za 4 swoim podejściem... Zresztą, same wiecie, jakie są szanse... Chyba wolałabym teraz żeby okazała się niedojrzała, lub nie zapłodniła, niż wydawać kasę na transfer, który i tak wiem, że nie przyniesie oczekiwanego rezultatu uncertain A obiecywałam sobie, że to ostatnia nasza próba, ale jak tu zakończyć starania przy takim aktualnie efekcie...? Ostatnia miała być ale choć z dwoma świeżynkami i 2 mrozaczkami, a tu dupa blada... Rany, nie mogę się pozbierać :,(
            • asia-81 Re: Przed in vitro... 07.11.11, 16:24
              smutno i przykro sad(((((((((( przytulam, nie pozostaje nic innego jak trzymać kciuki za tą jedną...
              • eva-braun Re: Przed in vitro... 07.11.11, 18:03
                dzięki asiu! kiss
            • boobooo Re: Przed in vitro... 07.11.11, 16:31
              Strasznie mi przykro - czy poprzednie tez byly tak zle, czy tez cos sie stalo w tym ostatnim. Moze przy pobraniu ktos zrobil blad? Jesli tak moze mozna klucic sie o zwrot kosztow (Wiem ze to malo prawdopodobne). I co dalej? - decydujesz sie na transfer czy czekasz?
              Jak robilam transfer to przede mna raz byla dziewczyna, ktorej nie wychodzila stymulacja, pobierali jej jedno albo zadnego jajeczka. Ona je zbierala tak ze po 5 stymulacjach miala dwa mrozaczki i jeden swiezy. Strasznie mi jej bylo zal.

              No i oczywiscie nie zalamoj sie i chociasz nie chcesz tego slyszec to jedno lepsze niz zadne. Szanse male, ale sa - a poki sa trzeba z nich korzystac. Trzymam kciuki!
              • eva-braun Re: Przed in vitro... 07.11.11, 17:20
                nigdy tak nie było. tu dokładnie wczoraj rozpisałam w innym wątku, ile miałam komórek i zarodków forum.gazeta.pl/forum/w,191,129749498,130443265,Re_do_Evy_braun.html
                Myślisz, ze to mógł byc błąd przy pobieraniu...? Raczej na udowodnienie tego szans nie ma uncertain
                Podsunęłaś mi tylko myśl z tym, że może nie transferować teraz zarodka (jeśli taki się utworzy w ogóle, bo nadal nic nie wiem), tylko go zamrozić i przystąpic do kolejnej stymulacji. Zawsze to kilka tys. w tym cyklu do przodu, a akurat w moim przypadku doszło do implantacji mrozaków, więc nie ma tu argumentu, że na świeżo to szanse większe. Nie wiem, zobaczę co mi powiedzą, jak zadzwonią z labu.
                • boobooo Re: Przed in vitro... 07.11.11, 17:34
                  Sorry - nie pamietalam tego wpisu sad
                  Ja bym sprobowala pogadac z lekarzem - nie agresywnie - bo fakt nie da sie tego udowodnic, ale w ramach rozwazenia opcji. Na zasadzie - stymulacja poszla wyjatkowo zle to moze cos nie tak w procedrze. Jesli to procedura zawinila to moze jest jakas szansa na powtorzenie ze znizka (!)
                  W takim przypadku co on mysli o mrozeniu zarodka?
                  Z tego co widze to mialas juz dwa razy jeden - podanie jednego zarodka daje na prawde male szanse. Tylko raz podano Ci dwa - ja bym wierzyla, ze nic nie jest zlego z Toba nie jest tylko masz slabe owulacje i dojrzewanie. Poszlabym jeszcze raz i jak sie okarze ze jest tak samo zle to zawsze bylby transfer jednego mrozonego i jednego swierzego.

                  Co jednak nie zdecydujesz to trzymam kciuki.
                  • eva-braun Re: Przed in vitro... 07.11.11, 18:02
                    podawany miałam jeden w cyklu własnym, bo jedna komórka była wówczas dojrzała (ale to była niewielka stymulacja na własne życzenie - po prostu łudziłam się, że nam sie uda i nie chcemy miec mrozaków) i jeden po krótkim protokole, kiedy to z 4 dojrzałych komórek na własne życzenie zapładniane mieliśmy 3, z czego na świeżo podany jeden zarodek, a dwa w kriotransferze.
                    Sama nie wiem, co robić uncertain
                    Póki co poczekam na tel.
                    Dziękuję za rady i wsparcie smile
                  • asia-81 Re: Przed in vitro... 07.11.11, 18:03
                    Ja miałam podobną sytuację pół roku temu przy 4 programie. Gdzie zawsze była bardzo duża odpowiedz jajników, a wtedy po punkcji dowiedziałam się, ze tylko kilka pobranych komórek jako tako do czegoś się nadawały a reszta była niedojrzała. Ostatecznie udało się uzyskać tylko 1 zarodek. Byłam załamana, rozżalona i maksymalnie zaskoczona. Wiedziałam od razu, że został popełniony błąd. Lekarz przyznał rację a jeśli chodzi o rekompensatę to nie było szans. Skasował nas o połowę mniej za jedną wizytę, żenada !!!!!!!!!! Byłam wsciekła.
                    U mnie stymulacja była zbyt krótka i za szybko zrobiono punkcję.
                    Ja bym próbowała z tym świeżym zarodkiem.
                    • asia-81 Re: Przed in vitro... 07.11.11, 18:07
                      Acha wtedy z tym jednym zarodkiem zakończyło się ciązą biochemiczną - plamiłam i beta ok 26 jakoś była. Teraz przy tym programie pilnowałam sama wszystkiego i cisnęłam lekarza zeby nie dał dupy no i nie dał smile
                      • eva-braun Re: Przed in vitro... 07.11.11, 19:01
                        i to podwójnie nie dał wink
                        Rozmawiałam z lekarzem - z opisu zabiegu wynika, że w pęcherzykach był tylko płyn owodniowy, komórek ni śladu, więc to nie żaden błąd w sztuce, tylko taka kiepska odpowiedź moich jajników. Stwierdził, że niestety, tak już może zostać i na razie w ogóle nie mam myśleć o kolejnym programie, a raczej zwrócić się znów ku cyklowi własnemu, który i tak będzie w tym wypadku "krzykiem rozpaczy", ale w mojej sytuacji z efektami takimi samymi jak przebyta stymulacja. Nie wiem tylko dlaczego te jajniory się "kończą", skoro i FSH i AMH wskazuje na duuużą jeszcze rezerwę.
                        Z transferem radził nie zwlekać, tylko działać na świeżo.
                        • z_oe Re: Przed in vitro... 07.11.11, 19:17
                          Holender eva wiem jak sie czujesz, co moge wiecej napisac? Moze tak jak dziewczyny radza, nie podchodz do transferu, stymuluj sie i zbieraj komorki, kuzwa no. Tylko znajac babska nature to bedzie myslec-a moze ta jedna szczesliwa, a moze to przeznaczenie itp..Nie wiem, decyzja nalezy do Ciebie kochana, napewno podejmiesz wlasciwa.
                          No bardzo mi zle po tym co przeczytalam...kurcze. Przytulam smutasku ):
                          • asia-81 Re: Przed in vitro... 07.11.11, 20:27
                            Nic jeszcze nie potwierdzone więc mam nadzieję ze dla naszego bezpieczeństwa będzie jednak jeden.
                            Eva a ty miałam badany estradiol przed punckją?
                        • boobooo Re: Przed in vitro... 07.11.11, 20:24
                          Opis opisem a moze techniczka do D... i komorki po prostu nie znalazla.
                          Nie ma co mowic bo nikt tego teraz nie udowodni.
                          Co do transferu to optymalnie jest isc teraz ze swiezym, a jak nie wyjdzie powtorzyc wszystko - tyle tylko ze to ztrasznie duzo kosztuje. Jesli masz pieniadze na jeszcze jedna stymulacje i transfer do bierz tego swierzaczka - modl sie, odpoczywaj, a MY WSZYSTKIE TRZYMAMY KCIUKI.
                          ---
                          Jak nie masz pieniedzy to mrozac biedaka, mozesz zaoszczedzic na jednym transferze.
                          • asia-81 Re: Przed in vitro... 07.11.11, 20:30
                            I następnym razem spróbujcie albo z innymi lekami albo z większą dawką bo skoro rezerwa jajnikowa ok to gdzieś coś musi być na rzeczy. Diabeł tkwi w szczególach w takich sprawach.
                            A co do kasy to wiemy jak to jest. Nas 2 programy w tym roku tak obciażyły że w święta będziemy chyba jeść makaron z ketchupem uncertain
                        • eva-braun Re: Przed in vitro... 07.11.11, 20:53
                          świeżaczka wezmę, jeśli tylko będzie.
                          Estradiol miałam badany w piątek i wtedy był blisko 2500 na widoczne 4 rokujące pęcherzyki, więc ok. Zawsze jest ok. Tyle że estradiol mówi o dojrzałości pęcherzyków, ale nie o tym, czy jest w nich komórka. No nic, może następnym razem będzie lepiej. Z kasą kiepsko, ale może po nowym roku coś się na następny ewentualny program wyskrobie, choć zapierałam się, że następnego razu nie będzie.
                          A może nie będzie...?
                          Co do modlitwy, to mam wrażenie, że im bardziej proszę, tym efekty słabsze. Czym sobie zasłużyłam... sad

                          • boobooo Re: Przed in vitro... 07.11.11, 20:59
                            To sie nie modl tym razem - zawsze cos trzeba zmienic wink
                            My sie pomodlimy za ciebie - tak ze Bog Cie nie zapomni. A co do nastepnego razu to zacznij myslec dobiero jak Ci nie wyjdzie. Pomysl sobie teraz (glupio - ale zawsze) ze skoro cala stymulacja poszla na to jedno malenstwo to moze ono wcale takie zle nie jest.
                            • coco7710 Re: Przed in vitro... 08.11.11, 08:34
                              eva ja podpisuje s pod dziewczynami będziemy trzymały za Ciebie kciuki i z tym jednym musi s udać...a tak swoja droga jesli masz wysoką rezerwę to myślę ,że błąd tkwi w tym lekarz żle dobrał Ci leki i spierniczył sprawę...trzymaj s jesteśmy z TOba całym sercemwink
                              • eva-braun Re: Przed in vitro... 08.11.11, 21:01
                                ale leki nie były inne, niz w lutowym krótkim protokole, tylko później stymulacja rozpoczęta i inne dawki. No nic, stało się. Teraz w czwartek transfer. A nuż...
                                • coco7710 Re: Przed in vitro... 10.11.11, 08:07
                                  eva-trzymam kciuki za dzisiejszy transfer winkmoże za późno ta stymulka była...miejmy nadzieje,że teraz juz wszystko s uda!!!
                                  • asia-81 Re: Przed in vitro... 10.11.11, 09:00
                                    Kciuczę za transfer. Pisz co i jak poszło jak weźmiesz juz kruszynkę do domu.
                                • boobooo Re: Przed in vitro... 10.11.11, 13:19
                                  Niech tam maly sobie dziurke wymosci i sie zadomowi
                                • eva-braun Re: Przed in vitro... 10.11.11, 18:01
                                  Kochane jesteście kiss
                                  Kruszyna do domu zabrana. 7-komórkowa z naciętą osłonką. Warunki do ulokowania lokatora wg doktorka miałam idealne smile
                                  Teraz dłuuuuuugie 2 tyg.przede mną uncertain
                                  Fajnie choć, że przez 3 dni teraz mogę kanapowy tryb życia poprowadzić smile

                                  Dzięki dziewczyny za Wasze myśli, wsparcie!
                                  Kciuki i modlitwy dalej sie przydadzą wink
                                  • in-vitro Re: Przed in vitro... 13.11.11, 21:52
                                    Tak ,tak teraz tylko kanapa,łazienka,kuchnia hehe!i niesłuchaj tych co mówią ,że ciąża to nie choroba,że trzeba żyć normalnie ,jak masz zajść to zajdziesz....to już okropne niestety my staraczki musimy troche pomóc naurze i wypoczynek jak najbardziej wskazany,zanim maluszek niewtuli się konkretnie w ściankę brzusia!!!niech się złapie mamusi i trzyma mocno!!!ja już 28 tyg!!!
                                    • coco7710 Re: Przed in vitro... 15.11.11, 12:53
                                      eva-kibicuje Ci mocno zaciśnięte kciukasywinkin-vitro oj zleciało na kiedy masz tp?Niedlugo każdej z Was wykluje s dzieciątko Tobie , zuzie ,martik ,camilce, booboo...A ja czekam na wizytkę pod koniec mc i zobaczymy co i jak dalej...
                                      • boobooo Re: Przed in vitro... 15.11.11, 15:00
                                        Trzymam za Was kciuki!!!!
                                        Pomyslcie ze ja musialam czekac do 40-stki (!!!) smile. Tymczasem moja mala jest juz w zlobku sad - okrutna rzeczywistosc.

                                        Przesylam jej zdjecie: picasaweb.google.com/105047163185798694181/Ania1MiesiacAnia1Month#5663370717515599410
                                        • coco7710 Re: Przed in vitro... 16.11.11, 08:12
                                          Boobooo- ale masz piękne dzieciaczki -Aneczka mała kropeczka a Adaś tylko go schrupać wink z całego serca gratuluje Ci dzieci sama radość niech chowają s zdrowo!No dodajesz skrzydeł kochana - że s udaje...
                                          • boobooo Re: Przed in vitro... 16.11.11, 13:20
                                            Udaje sie!!!, ale to co chce przekazac ze czasami i niektorym udaje sie dopiero po 15 latach. Mam nadzieje ze zadna z Was mojego rekordu nie pobije ani sie do niego nie zblizysmile, ale pamietam jak porazka boli i jak trudno sie do porazek przyzwyczaic.
                                            • wypalona_zarowka Re: Przed in vitro... 16.11.11, 13:46
                                              booboo pozwoliłam i ja sobie obejrzeć zdjęcia i filmik, dzieci piekne smile i kuchnia fajna big_grin
                                              naprawde to daje nadzieje że się uda, dziękuje smile
                                              • boobooo Re: Przed in vitro... 16.11.11, 14:54
                                                Wszystko w domu robilismy wlasnymi rekami - Kafelki i blaty w kuchni sama kladlam po nieudanym transferze smile - pomagalo. Na fachowcow nie bylo nas stac - Wszystkie pieniadze szly de facto na loty do Polski
                                        • eva-braun Re: Przed in vitro... 16.11.11, 21:04
                                          jaka śliczna i słodka Anula!
                                          Dla takich chwil na pewno warto w wskrzeszać w sobie siły do kolejnej walki smile
                                          • asia-81 Re: Przed in vitro... 16.11.11, 22:41
                                            Eva jak ty się czujesz?
                                        • z_oe Re: Przed in vitro... 17.11.11, 06:21
                                          booboo cudo maluskie. Jeny na 1 zdjeciu jaka mini mini dziewczynka, normalnie nic tylko tulic i tulic. Przepiekna-gratuluje kochana z calego serducha.
                                          Adas sliczny chlopczyk, piekne oczeta i te wloski ...ech przystojniak Ci rosnie.
                                          Piekne zdjecia Nam podeslalas.
                                          Dziekujesmile
                                          Niech mala zdrowo sie chowa...przepiekna ksiezniczkasmile
                                          Ps. daj przepis na takie cudenkosmile
                                          • coco7710 Re: Przed in vitro... 17.11.11, 11:10
                                            no boobooo podtrzymuje to co pow z_oe -przystojniak Adaś będzie łamał serca niewieście...o Anusi nie wspomnę bo to maleństwo,ale śliczne i tak .Oglądając pociechy Twoje sama buzia s uśmiecha...fajnie ,że Ci -Wam s udało i wywalczyłaś te swoje szczęścia..mam nadzieje,że nam też s uda...
    • eva-braun Re: Przed in vitro... 21.11.11, 18:59
      ja czekam...
      Boję się kolejnego rozczarowania i dziś zdałam sobie z tego sprawę sad
      • coco7710 Re: Przed in vitro... 22.11.11, 09:43
        eva kochana trzymamy tu wszyscy kciuki za Ciebie bedzie dbwink jak s czujesz?Ja w niedz jade do lekarza ustalać metodę i termin zabiegu...
        • asia-81 Re: Przed in vitro... 22.11.11, 11:14
          Eva i jak???
          • eva-braun Re: Przed in vitro... 22.11.11, 15:55
            b/z.
            prócz bolesnych piersi nic, nawet ciotowo mnie praktycznie brzuch nie boli tak, jak w poprzednich razach. A cycki to po progesteronie, więc norma.
            • in-vitro Re: Przed in vitro... 22.11.11, 19:38
              No to narazie rzadnych niepokojących symptomów,mogę Ci jedynie powiedzieć ,że ja strasznie miałam wrażliwe piersi od samego początku i niewiem czy to progesteron,wydaje mi się że może to być zwiastun ciązy smile ja złapałam jeszcze dośc szybko infekcję ,i to też podobno jeden z obiawów ale jesli przyjmujesz dopochwowo luteinę ,to możesz odczówać dyskomfort,a tak wogóle wspomagasz się czymś już?Moje maleństwo już tak mocno się wierci jak chciałabym byście mogły tego doswiadczyć to tak niesamowite uczucie!!!A bym zapomniała słyszałyście o pomyśle w Częstochowie ,może uda się tamtejszym radnym wywalczyć dofinansowanie in vitro!!!!!to jest dopiero postęp!kochane walczmy o to przecierajmy szlaki dla następnych staraczek!!!!!!wyborcza.pl/1,76842,10664849,Czestochowa_chce_placic_za_in_vitro.html
              • eva-braun Re: Przed in vitro... 23.11.11, 18:07
                dziś pisali na wyborczej, że i Wrocław może z taką decyzją dołączy. Oby jak najwięcej miast! smile

                A u mnie dziś bardziej ciągnący na @ brzuch sad Test odsuwam, żeby sobie jeszcze kolejny dzień ułudy dać. Luteiny nie przyjmuję, bo strasznie ją znosiłam w poprzednich podejściach. Wspomagam naturę Utrogestanem.
                • z_oe Re: Przed in vitro... 23.11.11, 19:07
                  Eva co to za pesymistyczne teksty he?

                  Trzymamy fason kobietko kochana .
                  Jestes juz tak daleko i masz 50% szansy by sie udalo i 50%,ze sie nie uda.
                  To taka cholerna loteria-niestety,
                  Ja nie wiem dlaczego tak to wszystko porobione jest-na kogo padnie, na tego bec.

                  Czasu nie cofniesz, nie zmienisz preeznaczenia, wiem, wiem,ze latwo mi pisac po tej stronie monitora, ale taka jest prawda.
                  Masz maluszka pod sercem i teraz czekac, czy wybral Ciebie na Twoja mamusie-czy to bedzie ten moment....a moze maly nie chce obchodzic urodzin za 8 miesiecy, moze chce w innym miesiacu?? Tak na to trzeba patrzec-wczesniej czy pozniej ebdziesz mama, tylko kiedy...Boze nie mam pojecia naprawde, ale kazda z Nas nia zostanie, jedna wczesniej-za 1 podejsciem inna za 10-tym...

                  Kochanie zycze Ci z calego mojego serca ,by kruszynka zostala z Toba-duzo juz przeszlas-wystarczy!

                  • eva-braun Re: Przed in vitro... 23.11.11, 19:30
                    jakoś nie potrafię myśleć bardziej optymistycznie po tylu porażkach sad
                    Z_oe, Kochana Duszyczko, Kobieto o wielkim sercu, piękne to, co piszesz i dziękuję za Twe słowa kiss
                    Nie wiem tylko, czy będą kolejne razy...
                    • z_oe Re: Przed in vitro... 23.11.11, 19:38
                      Wiem evus,ze ciezko, tak ciezko ,ze czlowiek chce wyc z bolu...ale co zrobisz kochana?!

                      Ja sie przestawilam.
                      Przetlumaczylam sobie,ze dzisiaj medycyna duzo Nam pomaga. Nasze matki gdyby mialy Nasze problemy nie mialyby tej szansy nawet sprobowac-nie byloby Nas kochana.
                      Nam dane jest probowac...szlag mnie trafia,ze w Pl jest jak jest...in-vitro kara boska -zakazane, inne kraje UE nie maja z tym problemu ,bo odbieraja nieplodnosc jako chorobe i kilka podejsc pokrywaja w calosci lub prawie calosci.

                      Ja nie wiem...jak mis ie nie uda to sie nie dua, chociaz odganiam od siebie te mysli.
                      Mam juz wszystko upatrzone-wlasnie patrzylam na te karuzele do lozeczek smile

                      Chyba do konca nie pogodze sie z porazka, ale ja bede musiala udzwignac i ukladac sobie zycie w inna strone.

                      Kochana moja, zeby to wszystko takie proste bylo....

                      nie chce tu napisac,ze nie wierze w pomoc Boska, bo jakos zle by to odebrano,ale odpuscilam sobie te rzewne modlitwy-wierze bardziej w przeznaczenie i tego sie trzymam-moim przeznaczeniem jest urodzic dziecko, Twoim tez...ale kiedy? To jest pytanie! ech...
                      • coco7710 Re: Przed in vitro... 24.11.11, 08:09
                        eva nie trać nadziei jeszcze nie wszystko stracone...tak z_oe mówi trzeba wierzyć bo każda z nas i tak zostanie mama...kwestia tylko czasu...z_oe chyba jesteś tu najbardziej optymistyczna osobę jaka tu znam skąd Ty bierzesz kobieto takie pokłady optymizmu...kobietki nie poddamy s i juz kolejne święta tylko w powiększonym składzie wink! a co!
                        • in-vitro Re: Przed in vitro... 25.11.11, 11:48
                          A ja kochane to już dawno jestem mamą a co moje pieski to nie moje dzieci.....!hm!przecierz te mordki za mną jak za matka w ogień by wpadły,a zresztą tylko dzięki nim jakoś niezwariowałam przez te osiem lat starań!trzeba we wszystkim doszukiwac sie pozytywów,i co z tego ,że pieski mają po 50 kg i tak mówię do nich choć do mamusi,móje synki dwa....smiejemy się z mężem ,że niedługo będę wołac Jasia a przybiegać będą pieski,niema co traciś nadzieii,odganiam od siebie wszystkie czrne myśli,wiem jedno że strach jest coraz sliniejszy to nigdy się niekończy,niestety codzień drże o moje dzieciątko choć tak niewiele zostało do rozwiązania,boję się kupować wyprawkę,owszem kupiłam ale schowałam głęboko,tylko wy to rozumiecie człowiek niechce cierpieć,wierze że wszystko będzie dobrze,bo musi,u was też tak będzie!!!
                          • z_oe Re: Przed in vitro... 25.11.11, 13:25
                            eva jakies nowiny?
                            Jak sie czujesz? Szybciutko mi tu pisz!
                            • eva-braun Re: Przed in vitro... 25.11.11, 13:56
                              boję się napisać...
                              boje się cieszyć...
                              • asia-81 Re: Przed in vitro... 25.11.11, 14:53
                                tzn... Eva...babo...pisz!!!!!
                                • eva-braun Re: Przed in vitro... 25.11.11, 15:06
                                  wczorajsza beta (14 dpt) 645.
                                  Tyle że dowiedziałam się o tym w kiepskich okolicznościach, bo po badaniach w szpitalu, do którego trafiłam z silnym bólem podbrzusza. Tam kroplówka rozkurczowa, kpl badań, wypis, po którym pojechałam do kliniki z wynikami. Niestety, utrzymują się u mnie nadal objawy OHSS (jajniki po 10cm x 6cm !), ale to powolutku zejdzie. Ból najprawdopodobniej z pękniętej torbieli (których też dużo i duże). Generalnie wśród lekarzy ogólna radość. Jutro powtórka z bety.
                                  • boobooo Re: Przed in vitro... 25.11.11, 15:30
                                    Jejku, trzymam kciuki - lez i niech Ci sie tam rozwija .......
                                    Mam nadzieje ze cysty Ci sie szybko zabsorbuja
                                  • szyszunia7777 Re: Przed in vitro... 25.11.11, 15:49
                                    eva !!! wielkie gratulacje , bo uwazam ,ze juz mozna smile Trzymam mocno kciuki za Ciebie - oby tak dalej smile

                                    Dodalas mi otuchy sama czekam jak na szpilkach na moj wynik , ale to jeszcze troche potrwa.
                                  • asia-81 Re: Przed in vitro... 25.11.11, 17:42
                                    Evcia śliczna beta smile))))))))))))))))) Nie przejmuj się ohss, po malutku będzie przechodził lub chwilowo się nasili a po kilku dniach lub tygodniach nie będziesz już o nim pamiętała. Jajniki 10 cm to jeszcze nie tragedia. Trzymam z całej siły kciuki.
                                  • z_oe Re: Przed in vitro... 26.11.11, 11:05
                                    Beta piekniutka...mamy brdzaca kolejnegosmile Ty Nasza zaciazona kobito!
                                    Nawet nie wiesz jak sie ciesze , holender jasna no...dziewczyno dalas czadu i tak trzymaj. Reszta sie nie przejmuj to tylko okolicznosci ktore same z siebie przejda.

                                    Mam nadzieje,ze Ja nastepna w kolejce, bo mam juz dosc na "sucho"ogladania wypawek i tych pieknych karuzeli do lozeczkasmile

                                    • in-vitro Re: Przed in vitro... 27.11.11, 21:03
                                      Super betka jeny jak się ciesze!!!teraz to się zacznie miejmy nadzieję że zaczęłaś dobrą passę na forum,i po choinką będą same dobe wieści!!!
                              • boobooo Re: Przed in vitro... 25.11.11, 15:08
                                ROBILAS TEST??????????????????????????????????????
                                Napisz...........................
                                • coco7710 Re: Przed in vitro... 28.11.11, 09:46
                                  eva moje gratulacje!za przyrościk mega kciuki!!!!napisz jak powtórka bety
                                  • coco7710 Re: Przed in vitro... 30.11.11, 11:28
                                    eva jak tam kontrolna beta?Jak tam nasze przyszłe mamcie s czuja-zuza martik, in-vitro, booboo jak Aneczka s chowa?Adaś pomaga mamie przy Ani wink Ja czekam na @...i szybko na zabieg laparoskopia i może w połączeniu z laparotomia niestety...ale jak zrobię porządek mam nadzieje to i dla mnie zaświeci słońce...
                                    • eva-braun Re: Przed in vitro... 30.11.11, 11:44
                                      poniedziałkowa HCG 2298,2 smile
                                      Więcej chyba nie będę powtarzać. W środę za tydzień mam wizytę (i bad.HCG również), więc wszystko będzie wiadomo.
                                      Coco, pewnie, że i dla Ciebie zaświeci słońce! Nie chcę tu jeszcze siebie jako przykładu dawać, bo nadal w strachu żyję i sceptycznie podchodzę (przynajmniej do środowej wizyty, na której serduszko mam zamiar usłyszeć), ale wszystkie tu za Ciebie kciuczymy, więc nie możesz tracić nadziei! kiss
                                      • boobooo Re: Przed in vitro... 30.11.11, 13:46
                                        Eva - strasznie sie ciesze, byle tak dalej. Nie mysl tylko ze jak uslyszysz serduszko to strach Ci sie skonczy - Teraz czeka Cie 9 miesiecy strachu, na poczatku boisz sie czy to nie tylko kliniczna, potem czy nie poronisz, a na koncu czy to nie bedzie martwa ciaza......
                                        Ale ten strach to nic,
                                        • eva-braun Re: Przed in vitro... 30.11.11, 14:12
                                          wiem, wiem, ale to jednak będzie kolejny kroczek do przodu smile
                                          Moja poprzednia ciąża nie była łatwa, znaczy jej końcówka. Urodziłam w 31 tc, bo dopadł mnie zespół HELLP i już drżę, co będzie teraz...
                                          • boobooo Re: Przed in vitro... 30.11.11, 15:54
                                            Ooooo,
                                            Ja tez mialam zespol HELP - dzieki Bogu w poznej ciazy - 34 tydzien, ale za to bardzo przykry. Watroba siadla mi zupelnie (enzymy wzbily sie do nieba) i starszny bol, nerki zdaje sie ze w obgole juz nie pracowaly (przynajmniej tak sugerowaly poziomy bialka w moczu), a plytki spadly mi do takiego poziomu ze obawiali sie czy nie potrzebuje oslonowej transfuzji w czasie porodu. Cisnienie osiagnelo 140/100 - co u mnie jest starsznym skokiem bo normalnie mam 90/60 - 100/60. Wywolali porod na emergency w 36 tygodniu.

                                            Teraz jak bylam w ciazy z Ania to lekarze mowili mi ze mam wysokie prawdopodobienstwo dostac znowu HELP, cala ciaze bylam prowadzona na patologii ciazy, a nie normalnej ginekologii (chociaz to chyba takze ze wzgledu na wiek). Mierzylam cisnienie codziennie od 30 tygodnia, zeby nie dopuscic do pelnych symptomow HELP, ale nic sie nie stalo - spokojnie donosilam ciaze do konca (a nawet przenosilam 2 tygodnie). Cisnienie pod koniec troche mi skakalo, ale zadnych objawow HELP - nerki, watroba, plytki w normie przez cala ciaze. Tak ze nie koniecznie bedziesz miala znowu HELP. Pozatym moj gyn powiegdzial mi ze HELP ma tendencje z kazda ciaza uljawniac sie pozniej. Czyli jak Ci sie pojawil w 31 tygodniu, teraz powinnas byc OK co najmniej do 35-tego. To nie jest zle.
                                            • eva-braun Re: Przed in vitro... 30.11.11, 16:12
                                              mi HELLP pojawił się w 28 tc. 3 tyg.udało mnie się przetrzymać w szpitalu na lekach, choć ciśnienie rosło z dnia na dzień. W dniu porodu miałam 210/140 sad Płytki 60 tys., obrzęk wątroby, niewydolność nerek itd.
                                              Niestety, mimo że przed ciążą byłam niedociśnieniowcem, moje ciśnienie nie wróciło już do niskich wartości. Utrzymuje się w tych wyższych poziomach (ok.135-138, nawet 140 na 80-88) i wg kardiologa nie musiało byc leczone, ale boję się o ciążę, bo wiadomo że wysokie ciśnienie powoduje szybkie starzenie się łożyska...
                                              • boobooo Re: Przed in vitro... 30.11.11, 16:54
                                                Ooo - To cisnienie to faktycznie mialas niezle, dziwie sie nawet ze Ci nie wywolali ciazy wczesniej. Chcieli pewnie dotrzymac do 32 tc.
                                                O wysokie cisnienie sie nie boj, bo bardzo wile kobiet je ma i jakos te ich lozyska dozywaja do konca ciazy - dzieci moze sie gigantyczne nie rodza (ale to dobre dla matki), ale zwykle zdrowe. HELLP w 28 tc uchodzi za "pozny" wiec w tej ciazy powinno byc tylko lepiej.

                                                Tutaj (w USA) cisnienie leczy sie jezeli utrzymuje sie powyzej 140/90. Z Twoim 135/80 tez by cie jeszcze nie leczyli, ale monitorowali.

                                    • boobooo Re: Przed in vitro... 30.11.11, 13:34
                                      Zaswieci!!!!
                                      Ja w to wierze - postanowilam sledzic to forum tak dlugo az wszystkie nie zaciazycie. Na inne fora postanowilam nie wchodzic, bo mnie to za bardzo denerwuje, czuje sie jabym jeszcze raz przez to wszystko przechodzila. Nie wiem dlaczego tak to jest ze jednym macierzynstwo jest dane ot tak - ot niechcenia, a inni musza o nie walczyc latami. Ale jezeli tylko jest szansa warto - teraz jak patrze w oczy dzieciakow nie zaluje ani zlotowki z tego majatku jaki poczlonely IFV i samoloty, nie zaluje rowniez ani minuty z tych lat oczekiwania.
                                      Jestem wdzieczna ze los dal mi wystarczajaco duzo uporu i pieniedzy zeby w koncu osiagnac sukces. Dlatego zycze Wam tego samego, bo wiem ze jak juz sie uda to o wszystkim zlym sie szybko zapomni, a dzieci zostana.
                                      • kat7122 Re: Przed in vitro... 04.12.11, 23:44
                                        Eva ogromne gratulacje no i szczęśliwych 9 miesięcy!!!tak bardzo się ciesze ,że się udało smile U mnie już 23 tydzień .będę miała córeczkę,która mi daje już ładnie popalić mocnymi kopniakami ,szczególnie na noc jak kładę się spaćsmile a tak to wszystko ok oprócz codziennych porannych wymiotów, które cały czas mam sad coco ,z_oe i reszta dziewczyn mam nadzieje i trzymam kciuki ,że szybciutko do nas dołączyciesmile pozdrawiam
    • z_oe Ja-zaciazona:) 05.12.11, 05:45
      Na lipcowym napisalam, tutaj jeszcze nie, wiec sie przyznajesmile
      Po ostatnim nieudanym icsi, odpuscilismy na 2 miesiace,by odpoczac od stresu i hormonow.
      Nastepna wizyta w klinice wyznaczona na styczen 2012.

      28 listopada powinnam miec @,nie przyszla, zrobilam tes-jasna 2 kreseczka, 30 listopada-w urodziny meza zrobilam elektroniczny-pokazalo 1-2 tyg. ciazysmile
      W ten sam dzien tel do kliniki....1 grudnia HCG...wynik 46...ciaza, tylko nie wiadomo ile i czy hcg jest odpowiednio duze. Wyvhodzi ,ze ok tydzien..to by sie zgadzalo, bo pojechalismy we dwoje na weekend do Niemiec i bylo szalenstwosmile

      Jutro kolejne hcg,ale jestem dobrej mysli, tydzien po terminie @ jestem, wlasnie zrobilam kolejny test-w ciagu paru sekund ciazowa kreska ciemniejsza nawet od tej kontrolnej-w zyciu takiej pieknej krechy nie mialam ...nie ma to tamto- WPADLISMY!smile

      Nic mnie nie meczy,nic nie boli, jedynie to wcinam makrele od tygodnia i jabla-nic innego przelknac nie moge.

      Maz jakby Go mlotem w tyl glowy ktos przywalil-bo walczy z nieplodnoscia 15 lat i nie dociera do Niego,ze sam zmajstrowal berbeciasmile No i prezent na urodziny jakis taki czarodziejski mialsmile

      Ja zreszta tez...jakas otulmaniona jestem..

      Jestesmy w CIAZY...jak Boga kocham...

      Maluch sam sie pcha na swiat, tak jak wierzylam-wybrak date urodzin i sam zdecydowal.

      Trzymajcie kciuki za jutrzejsze HCG...czytalam na forum ,ze rozni sie sie od beta hcg stad inne cyfry, wiec mam nadzieje,ze u mnie wszystko dobrze-luteinke biore- tak w razie czegosmile


      • asia-81 Re: Ja-zaciazona:) 05.12.11, 14:14
        zoe co za cudowna wiadomość. Rany jednak cuda się zdarzają smile)))) straaaaaaaaaasznieeeee się cieszę. Dbaj o siebie kiss
        • in-vitro Re: Ja-zaciazona:) 06.12.11, 13:09
          ale sie poplakalam ze szczescia ale prezent na Mikolaja ,super wiesci jednak cuda sie zdarzają,jesteś najlepszym przykładem na to ,że invitro też ma własciwosci uleczające nas!!!!!dbaj o siebie i niezaluj sobie luteinki!!!Matko co za wiesci JUPIIIIII!!!!!! wink
      • boobooo Re: Ja-zaciazona:) 09.12.11, 16:34
        Gratukuje Ci z-oe!!!
        Jedna mniej na tym forum - Ja czekam az wszystkie zaciaza. Trzymam kciuki za Ciebie i eve.
    • eva-braun Re: Przed in vitro... 07.12.11, 07:16
      moj wczorajszy wynik HCG 12453 smile smile
      Dziś wieczorem wizyta w klinice i pierwsze usg. Może nawet już kogoś tam usłyszę...? Mam nadzieję, to i fluidy rozsyłać zacznę wink
      • coco7710 Re: Przed in vitro... 07.12.11, 09:37
        gratuluje wink u mnie wręcz odwrotnie nie wiem czy to za sprawą świąt czy jak mam wrażenie,ze wszyscy dookoła w ciaży i każdemu s udaje tylko nie mi... @ jakoś mi s opóźnia i stąd ten pesymistyczny nastrój...
        • eva-braun Re: Przed in vitro... 07.12.11, 21:36
          a no i dupa... Dobrze, że nie przyzwyczajałam się do myśli o ciąży
          Na usg prócz pęcherza płodowego nic nie było widać sad Mam przyjść za tydzień. Lekarka stwierdziła, że w tym dniu po transferze (27 dpt) może nie być jeszcze widać zarodka, ale byłaby spokojniejsza, gdyby jednak już był... Ja niestety spokojna przez kolejny tydzień nie będę.
          • z_oe Re: Przed in vitro... 08.12.11, 05:42
            eva spojrz na swoja bete i sie nie stresuj kochana moja.

            Myslisz,ze ta beta to z kosmosu sie wziela czy co??


            Posluchaj-Ja mam 1 usg w 41 dc...przez telefon mi klinika powiedziala,ze w sumie nie ma szans bym serce zobaczyla,bo sie o to zapytalam. Chcialam wiec przesunac 1 usg ale sie nie zgodzili ,bo chca wiedziec czy ten woreczek ciazowy sie w dobrym miejscu usadowil...wiec...glowa do gory!
            27dpt to chyba prawie odpowiada 41 dc cooo??? mi od razu powiedzieli,ze nic nie zobacze-no chyba,ze bedzie szczescie,ale Oni na to nie licza...

            eva myslimy pozytywniesmile

            • szyszunia7777 Re: Przed in vitro... 08.12.11, 10:04
              eva ..nie panikuj smile
              poprzednim razem gdy bylam w ciazy , mialam robione usg w 6 tyg ciazy i tez widzialam tylko jajo , wiec nie ma co sie stresowac . Nie widzialam nawet serduszka ..i nikt nic nie sugerowal a ciaza rozwijala sie dobrze do 8 tyg .
              Wiec , spokojnie czekaj i nie denerwuj sie bete masz jak dzwon smile
              • z_oe Re: Przed in vitro... 08.12.11, 10:15
                Tez Jej to pisze,ale gdzie tam Nasza Eva zachowuje sie jak przystalo na brzemienna i nikogo nie sluchasmile
                Ja bede miala w 6tc usg i od razu mi powiedziano,ze zobacze worek i nic wiecej...od tego momentu musze odczekac od 2-do-3 tygodni by zobaczyc serducho.


                A betke kochana to Ty masz jakas blizniaczasmile normalnie tak mi cos w leb weszlosmile
            • eva-braun Re: Przed in vitro... 09.12.11, 16:05
              Niestety, przy pustym pęcherzu płodowym beta do pewnego czasu może tak przyrastać - zapytałam o to od razu lekarkę.
              No ale doliczyłam się, że to rzeczywiście był dopiero 5t6d cyklu (41 dzień), więc na usg zdecydowanie mogło nie być nic widać.
              A Ty z_oe z tymi bliźniakami lepiej nie żartuj. Nie wiem, jak byśmy dali radę finansowo...
              • boobooo Re: Przed in vitro... 09.12.11, 16:31
                Nie znam sie na tym, czy jest szansa ze mimo wszystko jestes w ciazy?
        • boobooo Re: Przed in vitro... 09.12.11, 16:35
          Moze to nie tak zle jak sie spoznia wink
          • martik78 Re: Przed in vitro... 11.12.11, 21:15
            Dziewczyny kochane chwalę się smile
            7.12.11 w 38 tc przez cc przyszły na świat moje cudne córeczki. Obie ważyły po 2600g, 51 cm, 10 punktów. Wszystkie 3 czujemy się dobrze , a od wczoraj jesteśmy w domu smile
            Ogromne szczęście , wierzę mocno ,że wszystkie tutaj obecne doświadczycie tego uczucia:0
            Trzymam kcuiki.
            • coco7710 Re: Przed in vitro... 12.12.11, 08:53
              Marik super wiesci gratulujemy dziewczynek na pewno sa przepiękne tj piekne będziecie mieli w tym roku święta...zdradź jak s nazywają Twoje babeczki....Zuzu pewnie teraz kolej na Ciebie co?In -vitro jak tam,camilka-jak Twoje maluchy...
              Ja czekam piątku i startuje na zabieg usunięcia mięśniaka potem jak najszybciej chce wrócić po moje mrozaczki...
              • asia-81 Re: Przed in vitro... 12.12.11, 12:32
                Super wiadomość, piękna waga. Gratulacje, będziecie mieli cudne święta smile)
              • in-vitro Re: Przed in vitro... 12.12.11, 19:30
                Super gratuluje!!!Martik Ja dnie spedzam na liczeniu ruchów,mam juz lekkiego stresa po swietach prawdopodobnie do szpitala,lekarz niechce ryzykowac, ze wzgledu na moj wysoki puls,ktory strasznie mnie meczy,i zle wyniki moczu o krwi niewspomne,Jaś jest twardy i silny wysysa z mamusi wszytsko co najlepsze on już 2018kg a mamusia a ja waże tyle samo co w dniu transferu,a to 33tc wiem ,że to dziwne ale przez pierwsze miesiace chudłam dopiero zaczelam tyć po 5m,aże nienależe do kruszynek lekarz niepanikował,no ale słaba chemoglobina to pewnie tego skutki,jeny Coco dziewczyno miesniak?co jeszcze kochana mam nadzieje ,że to wszytko pomoże Ci wkońcu dojśc do celu!!
            • boobooo Re: Przed in vitro... 12.12.11, 13:42
              Dlugie dziewczyny!! - 51 to ladny wzrost i 2600 jak na blizniaczki to bardzo ladnie.
              Chowajcie sie zdrowo - niech Ci sypiaja w nocy. Gratuluje. Fajnie - milo slyszec dobre wiesci przed swietami.
              A do wszystkich dziewczyn tutaj - zycze aby doswiadczyly tego samego.
            • eva-braun Re: Przed in vitro... 12.12.11, 17:58
              Martik, szczerze Wam gratuluję! Piękny wynik donoszenia i wagi córeczek jak na ciążę bliźniaczą! smile Jak dajesz radę z karmieniem? wink
    • starajacasie82 przygotowania przed in vitro 12.12.11, 19:33
      Dziewczynki, widzę że sporo z Was powiodło się, liczę że i na mnie kiedyś przyjdzie kolej, ale póki co chcę się przygotować i tu moje pytani czy przygotowywałyście się w jakiś szczególny sposób do in vitra typu witaminy, unikanie czegoś konkretnego, dieta itp. Proszę podzielcie się, zwłaszcza te którym się udało.
      • boobooo Re: przygotowania przed in vitro 12.12.11, 22:00
        Mnie sie udalo ale dopiero po kilku latach walki i nie jednym transferze, wiec lepiej spytac sie tych ktorym udalo sie szybciej.
        • asia-81 Re: przygotowania przed in vitro 12.12.11, 22:26
          Mnie też się udało po wielu próbach. Trzeba mieć po prostu szczęscie. Jak ma sie nie udać to nawet stanie na uszach nie pomoże...
          • in-vitro Re: przygotowania przed in vitro 13.12.11, 13:40
            to prawda jak ma się nieudać to nic nie wskurasz,ale na wszelki wypadek już spróbuj powoli sie wyciszać ,myśl pozytywnie ,dobrze się odżywiaj, kawa,papierosy,alkohol napewno teraz nie dla Ciebie,ja mialam takie szczescie że cały okres stymulacji i pierwszy tydzien ciąży spędziłam w pięknym cichym miejscu nad jeziorkiem zdala od problemów,korków,telefonów i udało się za pierwszym razem zajść w ciąże!myslę ze kwas foliowy mogłabyś też już łykać,witamy w naszym gronie staraczek!
            • boobooo Re: przygotowania przed in vitro 13.12.11, 15:29
              Co do odzywiania, pozytywnych mysli i papierosow to sie zgadzam.
              Co do kawy i alkocholu to nie do konca. Jesli sie przywyklo do porannej kawy nie ma raczej zadnych przeciwskazan zeby z niej zrezygnowac. Rowniez lampka czerwonego wina do kolacji nie powinna wplynac na efekt in vitro.
              Natomiast faktem jest ze nie nalezy sie upijac czy zlopac kawe na okraglo. Definitywenie kwas foliowy jest wskazany i sugruje sie branie go jak tylko sie stara o dziecko nie zaleznie czy naturalnie czy in vitro, natomiast witaminy raczej nie. Przy dobrym odrzywianiu kobieta nie wymaga wiecej witamin - a te w nadmiarze wcale nie pomagaja a raczej szkodza.
              Tak ze podsumowywujac: zrownowarzona dieta, owoce, warzywa, kwas foliowy, od czasu do czasu mila kolacja z mezem z lampka wina, pozytywne mysli.
              • coco7710 Przed in vitro 15.12.11, 09:22
                Witajcie wink
                ja jutro mam zabieg ,,porządki" mojej macicy -laparo trzymajcie kciuki mam nadzieje,ze to pomoże i pchnie mnie o krok bliżej ku spełnieniu marzenia bycia mamą...
                • in-vitro Re: Przed in vitro 15.12.11, 09:48
                  Trzymam kciuki,jaki zbieg okolicznosci ja dokladnie rok temu 16.12.2011r tez mialam laparoskopie,robil mi ją moj gin ,ktory po operacji rozwial wszelkie watpliwosci wzgledem mojego naturalnego zajscia w ciaze,po dwóch dniach wyszlam i po 4 dniach wrocilam do pracy na swieta już byłam pełni sprawna po mimo bardzo rozleglych zrostów i stosunkowo dlugiej operacji podczas której okazalo sie ze ,jest i jakies płyny w brzuchu,i torbiele i przeklete zrozsty,i choć udroznic sie nieudalo to jednak ta operacja rozpoczela nowy etam w moim życiu i potem wszystko potoczylo sie jak z górki a na koncu była ciąża! smile życzę Ci tego samego!!
                  • 1.zuzanna Re: Przed in vitro 15.12.11, 18:55
                    hej kobietki smile
                    martik ogromne gratulacje smile
                    dawno tu nie zaglądałam, bo całe moje życie toczy się wokół Oskarkasmile
                    ale od początku
                    29.11.2011 o godzinie 12.30 przyszedł na świat Oskarek, poród był cięzki chciałam sn ale nie było postępu i zdecydowali się na cc ale najważniejsze że dzieciątko zdrowesmile
                    jest naprawde śliczniutki, oj jak ja go kocham smile jest małym terrorystą, daje Nam popalićsmile
                    niestety nie karmie piersią, bo po cc był dokarmiany butelką a potem tak mi pogryzł sutki że do tej pory odciągm laktatorem a tak bardzo chciałam karmić piersiąsad
                    dziewczyny Wy napewno też już wkrótce doświadczycie macierzyństwa, tego Wam z całego serca życze smile
                    pozdrawiam
                    • boobooo Re: Przed in vitro 15.12.11, 19:37
                      Hej zuzanna,
                      Ja odciagam laktatorem bo niestety po 4 tygodniach musialam wrocic do pracy - W USA nie ma urlopow macierzynskich. Z moim pierwszym bylam w stanie nie karmiac piersia utrzymac laktacje przez rok i karmic wylacznie moim mlekiem przez 6 miesiecy. Ania ma juz prawie 3 miesiace i zdolalam zamrozic 10L, a jest wylacznie na moim mleku.
                      Czyli mozna - warunkiem jest systematycznie odciagac pokarm - robie to co 2 godziny. W pracy mam swoj gabinet i nikt mi tu nie chodzi wiec moge z laktatorem na cyckach przesiedziec caly dzien. Jak wracam do domu tez daje butelke bo dzieciaki nie chca cyca, jak wiedza ze z butelki latwiej i szybciej. Ale w domu ilekroc mam siedzona czynnasc (jak obieranie ziemniakow, fasolki ....., skladanie ubran....) robie to z laktatorem. Tak ze jak karmie butelka to juz sobie wypoczywamy i Ania i ja.
                • boobooo Na pewno sie uda ..... 15.12.11, 19:40
                  Coco,
                  Patrz ile zaszlo... Wiekszosc po dluzszej walce, tak ze nie ty jedyna sie z tym uzerasz, a u wielu jakze piekne zakonczenia. Tak ze glowa do gory i na pewno wkrotce dolaczysz do "nosicielek".
                  Trzymam kciuki!!!
                  • kat7122 gratulacje! 16.12.11, 22:38
                    Martik ,Zuzanna ogromne gratulacje!coco wszystko musi być dobrze i na pewno do nas niedługo dołączysz !Eva trzymam kciuki ,żebyś zobaczyła na usg swojego maluszka.Ja mam termin na koniec marca ,więc jeszcze troche.pozdrawiam
                    • coco7710 Re: gratulacje! 20.12.11, 16:02
                      zuzu gratuluje Oskarkasmile
                      booboo dziękuję, ja własnie wróciłam ze szpitala po laparotomii zrobił mi dr ,,porządek" jest wszystko ok nawet na naturalne zajscie w ciąże sa szanse.... nic teraz dochodze do siebie i w lutym wracam po moje mrozaczki...Kochane juz ,,rozpakowane" lubi jeszcze przed trzymajcie kciuki za mnie bym w końcu ja dolączyła do Was mateczek....narazie dochodze do siebie bo zabieg troszkę mnie wymęczyłsmile ale walczę wciąż pełna nadziei. Pozdrawiam wszystki i każdą z osobnawink
                      • wypalona_zarowka Re: gratulacje! 20.12.11, 20:21
                        coco po co sie robi laparo przed in vitro??
                        bo ja bede w nastepnym roku podchodziła do 3 in vitro i chetnie cos bym jeszcze zrobila!!
                        wyszla z inicjatywa.. poszukuje...
                        • szyszunia7777 Re: gratulacje! 20.12.11, 20:43
                          zarowka . wyjedzcie gdzies razem przed ivf , odstresuj sie , poczuj sie szczesliwa poprostu naladuj sie pozytywna energia .Moze to glupio zabrzmi a moze potraktujesz to serio .. mi to pomoglo inaczej chyba bym tego wszystkiego nie wytrzymala psychicznie. To leczenie jest strasznie obciazajace psychicznie to wazne zebys czula sie dobrze , koniecznie pomysl o sobie i zrob cos dobrego dla siebie .

                          sciskam mocno !
                          • miaslo Re: gratulacje! 20.12.11, 23:26
                            Zglaszam sie z prośba o "kciuczenie". Zaraz po świętach krio ... I kolejna dawka nadziei. Siódme podejście wliczając krio oczywiście....
                            • in-vitro Re: gratulacje! 21.12.11, 13:03
                              dzielna jesteś miaslo,bardzo kibicuje i trzymam kciukasy,przesyłam ciążowe fluidy!!!!O hejka wypalona-żaróweczko dziewczyny maja racje wyjedz na caly proces tak jak ja spokój jest twoim sprzymierzeńcem!!ja mialam laparo bo mialam torbiele i zapchane jajowody najpierw zapadla decyzja o operacji dopiero pozniej lekarz powiedzial ze operacja sie nieudala jestem niedrozna i w grę wchodzi tylko invitro a Ty jeżeli jesteś zdrowa i drożna to niemusisz mieć takiego zabiegu,chociarz z drugiej strony to jest jedna z metod leczenia nieplodnosci czasem na usg niewidac wszystkiego i taka laparoskopię robi się profilaktycznie lekarz ma wtedy jasność co jest grane, często też zachodzi sie po tym w naturalną ciąże,tak wlasnie mialobyć zemną 6lat temu kiedy miałam robioną drożność po raz pierwszy,lekarz dołożył mi tabletki na owulacje,no ale i tak sie nieudalo...bo nałożyły się na to inne czynnkiki,także może wartoby bybyło zajżeć Ci do brzuszka.
                              • coco7710 Na pewno s uda... 30.12.11, 13:48
                                wink oj jaka cisza nastała...niedługo koniec roku dla większości z Was udany dla mnie jeszcze nie...mam nadz ze ten Nowy Rok nowe nadzieje na spełnienie marzenia tylko tego jednego niczego więcej nie chce...Wszystkiego naj naj w Nowym Roku dla WAs wszystkich niech pociechy pieknie rosną a dla czekających na tp szczęśliwego rozwiązania....
                                • in-vitro Re: Na pewno s uda... 30.12.11, 15:09
                                  Ja dziś wyszłam ze szpitala leżałam z powodu mojego wysokiego pulsu,nic nato nie mozna poradzić więc już jestem w domku ,ale niemoge się przemęczać,przyłączam sie do życzeń coco ,żebyśmy wszystkie w nowym roku były mamami!!!!
                        • zuzka.82 Re: gratulacje! 03.01.12, 16:00
                          Żarówko, cieszę się, że znowu próbujecie. Będę mocno trzymać za Was kciuki! Kto wie - może następne Święta spędzisz już z maleństwem... smile Nie poddawaj się! Całuski! kiss
    • eva-braun nie mam się gdzie wpisać ;-) 11.01.12, 11:57
      więc tu Wam napiszę, że wczoraj po 5 dniach wyszłam ze szpitala, do którego 6-go stycznia zgłosiłam się z pozostawionymi w macicy resztami po tamtym łyżeczkowaniu 29 grudnia uncertain
      Do tamtego szpitala, w którym miałam łyżeczkowanie bałam się wrócić, bo wolałam, żeby nie robili powtórki - nie chciałam ryzykować tego, że moja macica pozostanie w takim stanie, że w ogóle już nigdy nawet szans na implantację nie będzie. Wyprosiłam więc przyjęcie 6-go w innym szpitalu, ale że to był długi weekend, a ja nie byłam ostrym przypadkiem, to poddano mnie tylko obserwacji, która trwała 4 dni. Te 4 dni to były wczasy dosłownie - leżenie, jedzenie, czytanie, gadanie z fajnymi dziewczynami z pokoju, 2 razy usg i pobranie krwi. I nawet netu i wieści o tym co na świecie się dzieje mi nie brakowalo. Totalny odwyk smile Dopiero wczoraj, 5-go dnia pobytu załapałam się na usg u "wysokiej klasy specjalisty" - jak to określiła położna oddziałowa, a tylko jemu lekarze z obchodu mieli zamiar zawierzyć w kwestii czy we mnie coś jeszcze jest, czy nie. Okazało się, że resztek niet (w czwartek i piątek coś tam ze mnie troszkę wyleciało), więc otrzymałam wypis. W macicy pozostała jednak jamka 2 mm szerokości wypełniona krwią i nią się trochę martwię, bo ta krew ze mnie nie bardzo chce uchodzić, no ale lekarze powiedzieli, że powoli spłynie, więc im ufam (tym akurat nie mam podstaw, by nie ufać). HCG jeszcze wysokie, ale stanu zapalnego nie ma. Za tydzień kontrola, a za 2 tyg.badanie HCG, które ma być już 0 (na razie 230 uncertain ).
      Miaslo, dziękuję za Twe smsowe podnoszenie na duchu kiss
      • coco7710 Re: nie mam się gdzie wpisać ;-) 11.01.12, 14:26
        eva tak strasznie mi przykro ze musiałaś przechodzić to wszystko i tak uważam , ze jesteś dzielna....musisz dać sobie czas i swojej macicy miejmy nadzieje,ze wszystko ładnie s oczyści i przy kolejnej kontroli będziesz miała potwierdzenie,ze wszystko ok...przytulam Cie mocno trzymaj s dzielna kobieto winkI wpisuj s tu...ja sama coś tu zostałam....crying
        • z_oe Re: nie mam się gdzie wpisać ;-) 11.01.12, 14:50
          eva kurka wodna, duzo za Toba, wiele jeszcze przed Toba,ale juz teraz udowodnilas,ze dasz rade. Oby wszystko ladnie sie oczyscilo ):

          Trzymaj sie smutasku i pisz, Ja tuz tez jestem i Ci kibicuje z calego serca.
        • camila111 Re: nie mam się gdzie wpisać ;-) 11.01.12, 17:51
          Zaglądam tu sporadycznie, ale staram się jak mogęsmile
          Eva strasznie mi przykro. Mam nadzieję, że wszystko dobrze się ułoży i szybko wrócicie do formy fizycznej jak i tej psychicznej. Wierzę, że będzie dobrze.
          Coco ja jak sprawy stoją u Ciebie, napisz po krótce, jeśli dobrze pamiętam to jakoś z nowym rokiem będą nowe starania.
          • asia-81 Re: nie mam się gdzie wpisać ;-) 11.01.12, 20:54
            Ewa przytulam. Trzymaj się i zbieraj siły.
            • coco7710 Re: nie mam się gdzie wpisać ;-) 12.01.12, 09:09
              witajciewink
              camilka kochana jak tam Twoje dzieciaczki MIkołaj i Marysia?Ja jestem po zabiegu laparotomii miałam go przed świętami i w lutym w kolejnym cyklu wracam bo mrozaczki bo mam w zapasie..walcze dalej i nie poddaje s....
              eva jak samopoczucie?, asia-81 na kiedy masz tp?
              • camila111 Coco 12.01.12, 10:25
                W takim razie w lutym myślami będę z Tobą i pewnie przeciągnie się do marca smile

                My czujemysie w miarę dobrze, ja już gorzej bo to 33tc plecy bola, kości i mięśnie też to od ciągłego leżenia. Mikołaj wbija właśnie swoje nogi w moje żebra i troche zwijam sie z bólusmile a Marysia ładnie kręci się z przodu brzucha. Za tydzień kolejna wizyta.
                Pozdrawiam
              • eva-braun Re: nie mam się gdzie wpisać ;-) 12.01.12, 18:01
                jest ok smile
                Krew sobie powolutku ciurka, na wtorek umówiona jestem do gina rejonowego, więc w pn.zrobię usg, żeby sprawdzić jak się sprawy mają.
                Ale dziś doznałam szoku, jak zadzwonił tel. i okazało się, że to ze szpitala, z którego we wtorek wyszłam, a w którym w dniu przyjęcia pobrali mi posiew. Okazalo się że coś tam wyhodowali i zapraszają mnie do lekarzy na oddział, żeby mogli rozpisać leczenie. No szok! Bo jak w tym szpitalu, w którym miałam łyżeczkowanie - gdy poszłam po wypis - zgłaszałam, że mnie swędzi i obawiam się grzybka, to usłyszałam od p.doktor, że ona nic nie może i żebym sobie Clotrimazol kupiła. Dowcipnisia...
                Niewiarygodne wręcz jak różne może być podejście do pacjenta w szpitalach! smile
                • asia-81 Re: nie mam się gdzie wpisać ;-) 12.01.12, 18:58
                  U mnie 37 tc wypada w okolicach 15 czerwca, więc jeszcz e dalllleeekkkkooooooo uncertain
                • miaslo Re: nie mam się gdzie wpisać ;-) 12.01.12, 19:50
                  Ale za przeproszeniem "buracki" szpital... Cholera człowiek chce o takich rzeczach szybko zapomnieć i iść do przodu. Wrrrr. Powtarzam jak mantrę. Teraz już musi byc lepiej.
                  • miaslo Re: i znowu w punkcie wyjścia... 15.01.12, 21:09
                    Czyli przed in vitro. Starszna pupa....
                    • eva-braun Re: i znowu w punkcie wyjścia... 15.01.12, 21:24
                      ja mam tylko nadzieję, że my nie pozostaniemy na zawsze w tym wątku sad
                      Trzym się A.!
                      • miaslo Re: i znowu w punkcie wyjścia... 15.01.12, 21:32
                        No wlasnie... Tego i Tobie i sobie życzę!!!! Jeszcze w tym roku...smile
                        • coco7710 Re: i znowu w punkcie wyjścia... 16.01.12, 09:08
                          miaslo eva podbijam..rok należy do nas i dołączymy do reszty szczęśliwych mamć!
                          • miaslo Re: i znowu w punkcie wyjścia... 16.01.12, 19:59
                            Heh. Coco chyba walczylysmy w którymś miesiącu razem smile Kiedy zaczynasz? Ja mam jeszcze mrozaki wiec chce sie szybko uwinac. Potem ewentualnie ale do przemyślenia czy nie zmienić kliniki i last program gdzie indziej. Ale sama nie wiem....
                            • coco7710 Re: i znowu w punkcie wyjścia... 17.01.12, 09:48
                              miaslo chyba w któryms mc nam razem nie wyszło...kochana w lutym podchodzę do crio bo mam 3mrozaczki wiec czekam na @...dzwonie do ginka i omawiamy kiedy usg i kiedy mam s zgłosić...ja zmieniłam klinikę po Iszym nieudanym progr i jestem b.zadowolona niebo a ziemia jakie sa różnice w działaniach klinik....szkoda gadać...nic kochana nie poddajemy s i działamy dalej i wywalczymy zobaczysz nam tez s uda wink
                              • asia-81 Re: i znowu w punkcie wyjścia... 17.01.12, 13:59
                                Trzymam kciuki dziewczyny. Cieszę się, że walczycie i nie poddajecie się pomimo wrednych przeciwności losu.
                                • miaslo Re: i znowu w punkcie wyjścia... 17.01.12, 19:28
                                  Heh walczymy bo Takie zaciazaone jak Ty dają mi nadzieje smile smile .
                                  Cocoa pisalas o tym chyba ale z jakiej klinikinna ktora zmienialas? Ja póki co wierna n...
                                  Eva ucichlas? Wszytsko ok?
                                  • eva-braun Re: i znowu w punkcie wyjścia... 17.01.12, 20:45
                                    ok, ok, tylko do roboty wróciłam i mi źle uncertain
                                    za to od dziś nie krwawię smile
                                    jutro usg.

                                    Coco z tego co pamiętam zmieniła N. na Bociana w BS, ale tam przy pierwszym podejściu też się niestety nie powiodło, a szczerze przyznam, że czekałam na sukces, to może i to mnie by zmobilizowało do zmiany... Kurczę, biję się z myślami, choć jeśli już, to i tak jeszcze parę m-cy na decyzję mam.
                              • emi006 Re: i znowu w punkcie wyjścia... 17.01.12, 23:29
                                Witam
                                Dziś prześledziłam cały watek a dokładniej historię coco7710 i olivia.olivia ponieważ leczyłyście się na bocianiej. Coco napisz jak możesz gdzie się przeniosłaś.
                                Ja jeszcze nie mogę dojść do siebie po informacje że in-vitro ale jak już czy ma być to na bocianiej?? Proszę o opinię za co z góry dziękuję.
                                olivia.olivia jak śledzisz ten wontek w dalszym ciągu również proszę o opinie jeśli stanowi to jakiś kłopot to może na @. Z góry dziękuję.
                              • in-vitro Re: i znowu w punkcie wyjścia... 23.01.12, 13:34
                                Witam drogie Panie dziś idę położyć się już na oddział ze wzgledu na mój puls zostanę juz do rozwiązania ,a więc do końca m-ca mam nadzieje wink a więc kochane po raz ostatni wysyłam ciążowe fluidy********bo potem już mamusiowe smilepozdrawiam was serdecznie i trzymajcie kciuki za szczęśliwe moje rozwiązanie.
                                • camila111 Re: i znowu w punkcie wyjścia... 23.01.12, 15:23
                                  jeju to jużsmile 3mam kciuki za szcześliwe rozwiązanie. ja wybieram się na odddział między 10 a 17 lutego.smile daj znać jak już będziecie w domku.
    • boobooo Nowy Rok - nowe nadzieje 17.01.12, 19:33
      Zycze Wam dziewczynki wiadomo czego najszybciej jak to mozliwe!!!
      Niech sie wam stymuluje, mrozi i zagniezdza ....... aby wreszcie sie udalo.
      • coco7710 Re: Nowy Rok - nowe nadzieje 18.01.12, 08:53
        witajcie kochanemiaslo i eva buziaczki, emi ja podchodziłam do Iszego programu w Lublinie w Abovo NIE POLECAM!!!FABRYKA DO ROBIENIA PIENIĘDZY!!!Zmieniłam klinikę we wrześniu trafiłam do Białegostoku do Bociana do dr Mrugacza i jestem b.zadowolona...zobaczymy jak dalej ale wierzę,że mi pomogą i jest to świetna klinika...
        • coco7710 emi006 18.01.12, 10:13
          emi jeśli potrzebujesz jakiś info na temat Abovo napisz na prywatna pocztę gazety.pl -wyświetla s na górzewink udzielę Ci chętnie informacji ...buzka
          • emi006 Re: emi006 do coco7710 18.01.12, 18:47
            Wysłałam na pocztę gazety testowego @ do ciebie i niestety otrzymalam info zwrotne że mam zablokowaną lub nieaktywna pocztę bardzo proszę sprawdź bo nie ukrywam bardzo mi zalerzy na konsultacji smile.
            • emi006 Re: emi006 do coco7710 18.01.12, 18:50
              coco7710 bardzo proszę sprawdz swoją pocztę, w poprzedniej poście wkradł się mały błąd to nie z moją tylko coś u ciebie jest nei tak z pocztą.
              • coco7710 Re: emi006 do coco7710 19.01.12, 08:16
                Nie wiem ja chciałam napisać do Ciebie i wyskoczyło mi ,ze masz zablokowane ...no nic podaje Ci mojego maila prywat.czyli na emilia7@poczta.onet.pl napisz jeśli masz jakieś pytania chętnie pomogę wink
        • olivia.olivka Re: Nowy Rok - nowe nadzieje 19.01.12, 19:43
          coco7710 napisała:

          > witajcie kochanemiaslo i eva buziaczki, emi ja podchodziłam do I
          > szego programu w Lublinie w Abovo NIE POLECAM!!!FABRYKA DO ROBIENIA PIENIĘDZY!!
          > !Zmieniłam klinikę we wrześniu trafiłam do Białegostoku do Bociana do dr Mrugac
          > za i jestem b.zadowolona...zobaczymy jak dalej ale wierzę,że mi pomogą i jest t
          > o świetna klinika...

          Emi co do opinii o Ab Ovo zgadzam się z Coco...omijać, omijać i jeszcze raz omijać.
          Pozdrawiam i życzę powodzenia ( oczywiście wszystkim dziewczętom) smile
          • emi006 Re: Nowy Rok - nowe nadzieje 19.01.12, 20:50
            Dziękuję naprawdę te wiadomości są naprawdę dla mnie ważne jeszcze raz dziękuję.
            Pozdrawiam
            • boobooo Re: Nowy Rok - nowe nadzieje 24.01.12, 22:38
              Polecam Katowice - Provita - Wiem ze daleko od Lublina, ale to dobre miejsce.
              • black_redlive Re: Nowy Rok - nowe nadzieje 25.01.12, 09:34
                witam,
                widze ze polecasz provite, leczylas sie tam? ja wlasnie jestem na etapie zmiany kliniki, mozesz odezwac sie na mojego maila dagaig-only@gazeta.pl chcialabym zadac kilka pytan,
                pozdrawiam
          • eva-braun Re: Nowy Rok - nowe nadzieje 19.01.12, 20:55
            olivka, co u Cię słychać?
            • olivia.olivka Re: Nowy Rok - nowe nadzieje 21.01.12, 19:47
              eva-braun napisała:

              > olivka, co u Cię słychać?

              Hej. u mnie bez zmian...odpoczywam od lekarzy, od tych klinik...nabieram dystansu...bardzo źle zniosłam psychicznie to staranie się o dzidzie i stwierdziłam, że muszę od tego odpocząć, zapomnieć....chociaż szczerze Wam mówię - nie da się. Nie wiem skąd bierzecie siłę i cierpliwość na to wszystko... Cały czas śledzę wątek i trzymam kciuki za Was dziewczęta.
              Pozdrawiam bardzo serdecznie.

              • justynaa.b Re: Nowy Rok - nowe nadzieje 24.01.12, 22:23
                Byłam przed invitro. Określona jako beznadziejny przypadek. Czułam, że invitro to nie jest rozwiązanie i problem jest gdzie indziej. Długo by tutaj pisać. Proszę o kontakt w razie pytań. Dzisiaj mam 10 miesięczne dziecko, urodzone naturalnie. Pozdrawiam
                • coco7710 Re: Nowy Rok - nowe nadzieje 25.01.12, 09:03
                  Justyna próbowałam napisać maila ,ale masz zablokowane możesz podać mi adres?BO mam kilka pytań...jeśli boisz s kilka postów wcześniej podawałam swojego maila emi..proszę o kontakt wink
                  • justynaa.b Re: Nowy Rok - nowe nadzieje 25.01.12, 10:46
                    j.b1@o2.pl smile w poście napisałam urodzone naturalnie chodziło mi o poczęte naturalnie wink bo naturalnie urodzony nie był smile
                    • asia-81 Spieszę donieść, że Kamilak urodziła :))) 25.01.12, 12:56
                      Dziewczyny nasza Kamilka dziś o 7 rano przez cc przywitała na świecie swoje wymarzone, wyczekane dzieciaczki. Wszyscy miewają się dobrze. Mikołaj jakoś 2700 a Marysia 2200 - nie chcę skłamać ale jakoś tak.
                      Wzruszyłam się normalnie jak jasna cholera smile))))))))))))))
                      • coco7710 gratulacje Camilko!!! 26.01.12, 09:41
                        Gratulacje dla szczęśliwej mamci proszę przekazać niech MIki i Marysia chowają s zdrowo!!!
                      • eva-braun Re: Spieszę donieść, że Kamilak urodziła :))) 26.01.12, 17:32
                        gratulacje dla rodzicow!
                        i cierpliwości wiele wink
                        • in-vitro Re: Ja też się rozpakowałam 04.02.12, 19:57
                          30.01.12r o 11:56 przez cc,przyszedł na swit Jas 3580kg zdrowy,sliczny,idealny,to jest niedoopisania co czułam,i czuję!!!
                          • eva-braun Re: Ja też się rozpakowałam 04.02.12, 21:09
                            serdeczności dla Was! smile
                            • libera6 Re: Ja też się rozpakowałam 04.02.12, 21:20
                              Witam dziewczynysmile Mam takie pytanie, czy maz ktorejs z Was mial azoospermie i sie udalo icsi? Ja jestem po I niedanym programie i zamierzam probowac teraz w Bocianie...
                              • magaprzy78 Re: Ja też się rozpakowałam 06.02.12, 11:11
                                Witam libera6 u mnie też podobna sytuacja...mąż ma azoospermię...jestem też po nieudanym transferze i jednym crio...też się zastanawiam czy komuś się udało bo ja powoli tracę nadziejęsad
                                pozdrawiam
                                • coco7710 A ja się zapakowałam CUD 07.02.12, 08:16
                                  Zdarzył s cud...czekając na @ by w tym cyklu podejść do crio nie doczekałam s @....jestem w naturalnej ciąży betka pierwsza 259 i niedowierzanie wczoraj w 36dc zrobiłam kolejną 2231...szok i szczęście...jestem w ciąży moje kochane...udało się...w pon ide na Isze usg...
                                  • z_oe Re: A ja się zapakowałam CUD 07.02.12, 08:39
                                    coco witaj w klubie cudownie zaciazonych...jeny, jak Ja sie ciesze! Niech maluszek zdrowo rosnie ... wiem jaki to szok czekajac na kolejna probe dzidzia sama pcha sie na swiatsmile

                                    Ja dzis zaczynam 15tc...15 tygodni cudu smile
                                  • milka_81 Re: A ja się zapakowałam CUD 07.02.12, 08:58
                                    Gratulacje z całego serducha... smile
                                    jestes kolejnym dowodem na to, że i cuda się zdarzają...smile spokojnych 9 miesięcy... winksmilei teraz to Ty przesyłaj ciążowe fluidki... mnie się przydadzą... już niedługo 5 crio...
                                  • eva-braun Re: A ja się zapakowałam CUD 07.02.12, 16:59
                                    niewiarygodne to!
                                    Gratuluję coco z całego serca! kiss

                                    A mrozaków dużo macie? smile
                                  • boobooo Re: A ja się zapakowałam CUD 07.02.12, 17:32
                                    GRATULUJE!!!!!!
                                    Na prawde sie ciesze - teraz spokojnych 9-ciu miesiecy - ktore tak na prawde nie sa spokojne bo teraz dopiero sie bedziesz denerwowac.
                                    Kiedy mi sie zdarzyla Ania to lekarze mi powiedzieli ze IVF czasami leczy nieplodnosc.
                                  • boobooo Re: A ja się zapakowałam CUD 07.02.12, 17:49
                                    A jak zechcecie rodzenstwa to skozystajcie z mrozaczkow smile
                                    Moj "recznie robiony" jest tak samo perfekcyjny jak "naturalna"
                          • z_oe Re: Ja też się rozpakowałam 07.02.12, 08:42
                            in-vitro gratuluje z calego serducha, kolejna cudna wiadomosc..wykruszamy sie tu na forum ,ale w pozytywny sposob...niech Jasio zdrowo rosnie smile
                          • boobooo Re: Ja też się rozpakowałam 07.02.12, 17:35
                            Ludzie mowia ze urodziny to nie cud tylko naturalna kolej zeczy, ale dla nas ktore tak ciezko o ta "nature" walczyly kazdy nowy bobas to cud and cudy.
                            Niech zdrowo rosnie i stanowi niekonczaca sie radosc dla rodzicow.
                      • z_oe Re: Spieszę donieść, że Kamilak urodziła :))) 07.02.12, 08:40
                        Kamilko kochana Ty moja pomagaczko w niedoli...szczere i lzawe gratulacje, normalnie wyje jak glupia do kompa...tak sie ciesze. Niech maluszki zdrowo rosna! Trzymaj sie szczesliwa mamusiusmile
                        • lenawoj Re: Spieszę donieść, że Kamilak urodziła :))) 07.02.12, 14:09
                          Witam wszystkich, jestem nowa. Wspólnie z meżem przygotowujemy się do in vitro w klinice Kriobank w białymstoku. może wiecie coś na jej temat?
                      • boobooo Re: Spieszę donieść, że Kamilak urodziła :))) 07.02.12, 17:44
                        FAJNIE!!!!
                        Super beda dzieci milay - ja mam brata blizniaka i to chyba jest najlepszy uklad dla dzieci i dla rodzicow - ale ci ostatni zaczynaja doceniac to dopiero po 2-gim roku zycia. Wczesniej to charowka.
    • wypalona_zarowka Re: Przed in vitro... 07.02.12, 14:54
      coco niesamowite, bardzo sie ciesze
      in-vitro.. neisamowite ze juz urodzilas... piekne wieści
      zo_ e cuda sie zdarzaja..
      dlugo nic tu nie pisalam... ale jak przeczytalam ze coco zaciazylam to oczywiscie w ryk wpadlam z Waszego szczescie i swojej niemocy ...
      bo chyba już tylko ja zostałam...
      ale bardzo sie ciesze z Waszego szczęścia...
      • eva-braun Re: Przed in vitro... 07.02.12, 16:58
        jeszcze ja żaróweczko... uncertain
        Póki co leczę trzecim antybolem bakterie, które mi w szpitalu podczas łyżeczkowania posiali sad
        I pomyśleć, że od 3 lat, od kiedy to regularnie robię posiewy, zawsze były jałowe, a tu gdzie?! w szpitalu mi "sprzedali"! nie dość, że nie do końca wyczyścili, to jeszcze to świństwo!

        Będziesz jeszcze walczyć?
        • boobooo Walczcie dziewczyny!!! 07.02.12, 17:39
          Walczcie puki mozecie - warto.
          trzymam za Was kciuki
        • wypalona_zarowka Re: Przed in vitro... 07.02.12, 17:43
          eva bede walczyc!! ale niech sie cieplej zrobi !!
          a Ty??
          wspolczuje tych bakteriii,- mam pytanie coto jest posiew?
          robie co roku cytologię ale posiewu nikt mi nawet nie zaproponowal...
          • eva-braun Re: Przed in vitro... 07.02.12, 19:00
            o rany! naprawdę nie miałaś posiewu? w Novum nie podejdzie się do procedury jak nie będzie jałowego wyniku posiewu. Posiew to pobranie materiału z kanału szyjki macicy na posiewówkę i sprawdzenie w laboratorium, czy hodują się bakterie lub grzyby.

            Ja jeszcze nie wiem, jak z naszymi staraniami. Jeśli już, to najwcześniej w kwietniu, bo i tak po łyżeczkowaniu przez 3 m-ce nikt by mnie nie dopuścił do kolejnej procedury, no a tu jeszcze te bakterie uncertain Ale w marcu - jeśli się wyleczę - jestem już zapisana na badanie drożności jajowodów, które, mam nadzieję, u mnie spowoduje udrożnienie ujść jajowodów i może cud się stanie, jak u coco smile
            • wypalona_zarowka Re: Przed in vitro... 07.02.12, 19:49
              acha, czyli jesli bedzie uwas droznosc to moze uda sie naturalnie??

              nie mialam posiewu i zrobie go przy najblizszej wizycie
              jestes zadowolona z Novum?? bo ja sie zastanawiam nad zmianą kliniki...
              moze moglabym maila do Cie napisac?
              • eva-braun Re: Przed in vitro... 07.02.12, 19:58
                marne szanse na naturalne poczęcie, bo u nas fatalne wyniki M., no ale może jak raz udało nam się począć dziecko (wprawdzie prawie 7 lat temu i nikt nie wie, jakie wtedy były parametry nasienia), to i drugi raz cud się wydarzy...
                Generalnie, jeśli podejdziemy jeszcze do kolejnej procedury, to będzie to ostatnia, bo finansowo nas to wykończa, więc jeśli się nie powiedzie, to pozostanie tylko liczenie na cud po tym udrożnieniu...
                Z Novum w sumie jestem zadowolona, tyle że bez powodzenia... Znaczy się, ostatnim razem, jak może doczytałaś, zajść zaszłam, ale poroniłam i w 9 tc miałam łyżeczkowanie.
                Pisz na gazetowego smile
                • boobooo Re: Przed in vitro... 07.02.12, 20:08
                  U nas IVF bylo z dwoch powodow - u mnie czesciowa niedroznosc i endometrioza, a M 0% A.
                  Dopiero po udanym IFV zaszlam NATURALNIE (!!!). Obchodzimy teraz 16 rocznice slubu i w czasie tych 16 lat bez protekcji tylko 2 razy zaszlam w ciaze naturalnie (raz poronilam w 12tc).
                  Obydwa razy po misiecznej abstynencji zwiazanej z wyjazdami sluzbowymi.
                  Moze abstynencja wplywa na parametry nasienia wink
                  • martik78 Re: Przed in vitro... 08.02.12, 09:58
                    Coco ogromne gratulacje , bardzo się cieszę ,że Ci się udało , prawdziwy cudsmile
                    Moje skarby skończyły juz 2 miesiace i są takie kochane . Rosną jak na drozdżach , mają już po 5 kg i wczoraj zaliczyliśmy pierwsze szczepienie . karmię piersią i butlą , dla nich bez róznicy chętnie jedzą to i to smile
                    Pozdrawiam serdeczniesmile
                    • in-vitro Re: Przed in vitro... 10.02.12, 18:55
                      Też sie poryczałam ,Coco wspaniale wiesci ,cud nad cuda!!!!jak pieknie wszystko sie uklada ja szczesliwie urodzilam ,ty zaciążyłas,niesamowite!!!to są namacalne dowode na to,że waro walczyc!!
                      • coco7710 cud 21.02.12, 12:31
                        Hallo hallo.. to tylko zgłoszę ,ze wczoraj widziałam serduszko 0,51cm mierzy mój cud....warto walczyć i wierzyć,ze s uda naprawdę.... wiem olivko,ze podczytujesz...walcz i nie poddawaj s dla każdej zaświeci słoneczko u jednych wcześniej u drugich wolniej ale zaświeci....bo czym jest świat bez dzieci....
                        • olivia.olivka Re: cud 21.02.12, 22:00
                          Coco jesteś dowodem na to, ze cuda się zdarzają smile Ja wierzę, że uda się każdej z nas smile jak już wcześniej wspomniałam ja odpoczywam od starań, podczytuję Wasze posty, bo jestem ciekawa jak Wy sobie radzicie i trzymam za każdą kciuki. Coco tak bardzo się cieszę !!!!!!!!! Gratuluję smile Napisz czasem, co i jak u Ciebie jak maluszek się rozwija smile Który to właściwie tydzień??
                          • coco7710 Re: cud 22.02.12, 08:35
                            Wiedziałam ,ze Cie wywołam olivko...7 tydz...odpoczywacie narazie a jakies plany działań już są czy narazie jeszcze odpuszczacie...może moj cud Cie zmobilizuje by znów spróbować co?...
                            • olivia.olivka Re: cud 22.02.12, 15:54
                              smile na razie odpoczywamy smile dobrze mi to robi jeżeli chodzi o psychikę, już się tak nie męczę tymi myślami "jestem w ciąży, czy nie jestem" Moja głowa musi od tego odpocząć, bo wiele też zależy od niej .
                              • 1.zuzanna Re: cud 23.02.12, 13:03
                                coco, nie masz pojęcia jak się cieszę że w końcu Ci się udało SUPER smile))))
                                cuda się jednak zdarzają smile jesteś tego przykładem smile kurcze naprawde się cieszę smile
                                mój Oskarino 29lutego kończy 3miesiący, jest moją gwiazdeczką, słoneczkiem i małym terrorystą smile od 3mięsięcy moje życie zmieniło się o 180stopni smile co ja Ci będę gadać, sama zobaczysz smile
                                buziaczki i dbaj o siebie smile))pozdrawiam
                                • coco7710 Re: cud 27.02.12, 12:43
                                  zuzu zwariowana mamo Oskarino niech s chowa zdrowo in-vitro jak synio?Camilkoa Twoje blizniaki...oj same rozpakowane mamcie wink
                                  Pozdrawiam cieplutko i czekam na relacje oraz za wszystkie starające s kochane TRZYMAM MEGA KCIUKI by każdej s udało!!!!i to jak najszybciejwink
                                  • kat7122 Re: cud 28.02.12, 01:29
                                    Jejku coco ogromniaste serdeczne gratulacje,co za wspaniałe wieści smile a jednak cuda się zdarzają !!!zuzu, camlko wam też gratuluje maluszków niech się zdrowo chowają.Ja jestem w 36tc, jeszcze troszkę mi zostało i zobaczę swoje upragnione maleństwo!Trzymam kciuki za resztę starających się dziewczyn i pozdrawiam serdecznie
                                    • in-vitro Re: cud 02.03.12, 12:32
                                      He he tak jak Zuza pisze... życie zmienia sie o 180stopni w szczegolnosci u tych mam ktore staraly sie tak dlugo jak ja 8lat beztroskiego życia,kawki na miescie,wypady na wekendy,basen,sauna,imprezy w piatek a tu szok wczoraj sciagnelam pokarm i na godz zostawilam malenstwo w domu z mezem,i w droge przez caly ten czas niemoglam pozbierac mysli skupuic sie na jezdzie,i na tym co kupuje....,ale bylo ok niewiem jak u was kobitki ale choć liczylam sie z tym że niebedzie lekko,i niesmie narzekac i mowic że opadam z sił czasem ,to jednak dopiero teraz dotarlo do mnie,jaka to ciżka praca być matką i rozumię to dopiero teraz,jednak pierwsze usmiechy Jasia warte są owiele więcej,wiecej.....wink i choćbym miala spac na stojąco dam radę,bo ten czas tak szybko leci,że za chwilę będę tęsknic za tym wszytkim wiec cieszę się każdą chwilą spędzoną z moim synem,pozdrawiam wszytkie mamcie te przyszle i obecne!!
                                      • coco7710 cud 20.03.12, 09:35
                                        Jak tu cicho...wszystkie s rozpakowały czy jakwink...a ja byłam w pt na wizycie mój cud mierzy już 3,42cm machał rączką i fikołki robił...a termin mam wyznaczony na 9pazdziernika..Powodzenia wszystkim świeżym mamciom i staraczkom życzę każdej z osobna takiego cudu...i za wszystkie trzymam kciuki!!!
                                        • kat7122 Re: cud 25.03.12, 15:59
                                          Witajcie!Mój cud smile już jest z nami 16.03 przyszła na świat Zuzanna 3200kg i 52cm. Jest zdrowa, grzeczna i oczywiście śliczna smile życzę powodzenia wszystkim staraczkom i szczęśliwego rozwiązania wszystkim oczekującym !pozdrawiam
                                          • boobooo Re: cud 25.03.12, 17:47
                                            Gratuluje pieknej i duzej dziewczyny - niech bedzie radoscia i szczesciem dla wszystkich!!!
                                            • coco7710 Re: cud 26.03.12, 08:39
                                              Kat7722gratulujemy córeczki Zuzi niech rośnie zdrowo!!!
                                              • in-vitro Re: cud 17.04.12, 11:13
                                                Gratulacje,jak ten czas leci juz tyle maluszków jest już z nami,mój skarb(11tyg) taki kochany jesteśmy po chrzcinach a on coraz więcej śpi,trochę się martwię ale podobno to normalne więc się ciesze jak tak dalej będzie w przyszłym roku postaramy się o siostrzyczke!!pozdrowienia dla wszystkich...acha mam pytanie do mam wiem że swoje dziecko zawsze naj,naj ale zastanawia mnie to czy dzieci z in-vitro mogą się lepiej rozwijać,ja i moja rodzina jesteśmy w szoku jak maluszekszybko rośnie na cycu i jaki jest kontaktowy już od pierszych chwil życia,dużo gaworzy nawet nawet bardzo dużo od miesiąca,gdy pokazuje mu oko u osiołka którego ma na ścianie dokladnie reaguje i odkreca głowkę gdy pytam gdzie jest oko?normalnie szok,mówie wam dziewczyny nienadarmo jadłam kwas foliowy 5mg do 8m-ca i omega 3 jem cały czas.
                                                • boobooo Re: cud 17.04.12, 15:29
                                                  Nasze dzieci zawsze rozwijaja sie najlepiej - nie dla tego, ze z in vitro ale dlatego ze nasze smile
                                                  Gratuluje zdrowego i fajnego chlopaka
    • endopech Re: Przed in vitro... 26.03.12, 19:16
      zrób sobie badanie AMH i FSH (180 zł i 25 zł) to pokaże Ci jaką masz rezerwę jajnikową. Ja bym spróbowała 2x inseminacji a potem in vitro ...ja sama mam endo już 4 lata się staram i nic, ani operacje ani leki nie pomogły sad zioła też nie..dietę i aktywność fizyczną trzymam cały czas . Ja mam endo 3/4 stopień i będę podchodzić do pierwszego IVF ...narazie walczę z torbielą. zacznij działać szybko ! dużo jest przykładów że się udaje . Powodzenia
      • 7mini Re: Przed in vitro... 20.04.12, 23:29
        czesc dziewczyny mam pytanko czy któras z was miała in vitro w krakowie u dok.janeczko dzieki za odp.
        • coco7710 Re: Przed in vitro... 11.05.12, 13:05
          HELLO jest tu kto?Cisza chyba wątek zamiera...jak tam młode mamusie sobie rade daje może by s pochwaliły ...za wszystkie staraczki trzymam mocno kciuki..u nas ok czekam na usg połówkowe by dowiedzieć s kto mieszka pod moim serduszkiem...wink
          • eva-braun Re: Przed in vitro... 12.05.12, 00:00
            ja jestem, ale jakoś ciężko mi tu pisać, mając świadomość, że ze wszystkich staraczek z tego wątku chyba tylko ja na nim jeszcze "kibluję" uncertain Za jakie grzechy...?
            • 7mini Re: Przed in vitro... 12.05.12, 10:19
              czesc nie jestes tu sama ja jestem w trakcie przygotowan. masz racje za jakie grzechy .gdzie sie leczysz bo ja w krakowie
              • eva-braun Re: Przed in vitro... 12.05.12, 19:54
                ja w Novum
                • coco7710 Re: Przed in vitro... 14.05.12, 09:03
                  evaminiżądne kiblowanie moje drogie prosze mi tak nie myśleć...każda stoi w kolejce po swoje maleństwo Wasza tez pomalutku przesuwa s do przodu pomału i Wam s uda proszę nie tracić mi tu nadziei.Na jaki etapie jesteście?W trakcie stymulacji czy może już przed pick up-em?Powodzenia i trzymam kciuki!!!
                  • in-vitro Re: Przed in vitro... 21.05.12, 21:27
                    coco7710 napisała:

                    > evaminiżądne kiblowanie moje drogie prosze mi tak nie myśleć...ka
                    > żda stoi w kolejce po swoje maleństwo Wasza tez pomalutku przesuwa s do przodu
                    > pomału i Wam s uda proszę nie tracić mi tu nadziei.Na jaki etapie jesteście?W t
                    > rakcie stymulacji czy może już przed pick up-em?Powodzenia i trzymam kciuki!!!
                    Masz rację Coco niemozna tracic nadzieji a Ty jestes tego jalepszym przykladem,i co już znasz płeć ,ciekawe pewnie chlopak,taki spryciarz jak moj mi o sie trafil aniolek od miesiac już zasypia po 20 i budzi się po 7 zjada dwa cycki wink pobryka i po 9 dalej kimka do 12 potem znowu dwa cycki spacerek drzemka w czasie ,jedzonko ,brykanie z tatą ,kąpiel jedzonko i spac złote dziecko!
            • kretowinka78 Re: Przed in vitro... 03.08.12, 14:17
              czesc dziewczyny, mam nadzieje ze watek nie umarl smiercia naturalna, chociaz ostatni wpis jest z maja...
              dzis jest 3 sieprnia i jestem w 6dc w swojej pierwszej procedurze ICSI.
              leczylismy sie z mezem przez 5 lat majac nadzieje ze bedzie dobrze, wszystkie nasze wyniki byly ekstra, super nasienie, super owulacja, super blona itd. (oprocz endometriozy II stopnia, ale tez zaleczona i jajowody drozne), bylismy u immunologa, przeszlismy leczenie immunosupresyjne bo podejrzewali ze to ja zwalczam meza, 3 inseminacje i dopiero niedawno trafilismy do androloga, ktory przeprowadzil u M miedzy innymi test HBA.. a tam wynik nasienia tylko 27% (norma to 80+). zostalo nam wiec in vitro, ktorego chcielismy uniknac ze wzgledu na cene.. ale sie nie da.
              tak wiec: idziemy skroconym protokolem antagonista GnRH, od 2dc biore puregon w dawkach 150, dzis USG wyszlo slabo, tylko 7 jajeczek (AMH 1,7- mam 34 lata), estradiol 400 i dok zwiekszyl mi dawke puregonu do 200. dzis biore jeszcze sam puregon a jutro razem z orgalutranem.
              czy ktos ma podobnie? czy cos mnie mozecie pocieszyc? juz swiruje..
              • kretowinka78 Re: Przed in vitro... 03.08.12, 14:32
                i jeszcze dodam ze dla takich par jak my, tzn wszystkie wyniki super a ciazy ciagle nie ma (latami), warto zrobic badanie hba u mezczyzny, to najnowsze badanie, mielismy robione w maju a odebralismy je dopiero w lipcu (troche czekalismy na wizyte u androloga) i bylismy dopiero pierwsza para, u ktorej nasz androlog zdiagnozowal ten problem, co nie znaczy ze on jest tak rzadki- po prostu na razie tak malo tych badan przeprowadzono. to jest badanie pokazujace zdolnosc laczenia sie plemnika z hialuronem (naturalna otoczka komorki jajowej) i tylko te plemniki, ktore sie przyczepiaja do hialuronu sa w stanie zaplodnic jajeczko. jesli wynik jest ponizej normy, to nawet jak w innych badaniach nasienia plemniki wypadaja rewelacyjnie i wygladaja na zdrowe i silne, to i tak sie nie uda naturalnie zaplodnic komorki.
          • martik78 Re: Przed in vitro... 19.07.12, 22:03

            Hej Coco
            zagladasz tu jeszcze ? jak twoje malenstwo?
            Moje szkraby rosna jak na drozdzach , az zal ,ze tak szybko
            Pozdrawiam serdecznie
    • piotrpien89 Re: Przed in vitro... 10.05.12, 10:45
      Cześć!!!




      W domu publicznym wybuchł pożar. Wszyscy biegają po korytarzach i schodach, wołając: "Wooody!".
      Nagle zza drzwi jednego z pokojów wychyla się młody mężczyzna i mówi:
      -A do pokoju numer 28 proszę przynieść szampana.
      Pod ścianą budynku przechodząca kobieta, zauważa mężczyznę załatwiającego swoja potrzebę.
      -Nie wstyd panu? Przecież sto metrów dalej jest szalet!
      -A pani myśli, że ja mam węża strażackiego?!






      Jestem dostępny na serwerze fotki czyli www.fotka.pl wpisując mój prywatny profil PIOTRPIEN odnajdziesz mnie; ewentualnie klikając na poniższy link, widoczny u dołu monitora:




      www.fotka.pl/duza_fotka.php?fotka_id=82850718&owner_type=1&owner_id=2657100







      Życzę satysfakcjonującego popołudnia itp. – Piotr Pień
      • piotrpien89 Re: Przed in vitro... 10.05.12, 10:47
        https://cdn4.asteroid.pl/c19/a.fotka.pl/082/850/82850718_800_s.jpg
    • 7mini Re: Przed in vitro... 14.05.12, 16:10
      czesc dziewczyny mam pytanko jaka jest skutecznosc w parensie w krakowie bo ja mam juz metlik w głowie juz nie wiem gdzie jest lepiej moj lekarz prowadzoncy pierwsze chwalił a teraz jakos krenci pomocy
      • in-vitro Re: Przed in vitro... 21.05.12, 21:20
        Ja wybrałam inviccte bo oni chyba jako jedyni w polsce maja taki sprzet ze moga nawet do pieciu dni obserwowac jajko ja mialam pbrane 8 jajeczek w srode w do soboty przezylo 6 w poniedzialek juz byly 2 z ktorego jedno sie zagniezdzilo,niewyobrazam sobie co bybylo gdyby obserwowali jajeczka tylko dwie doby i podali mi niewiedzac ktore tak naprawde jest najsilniejsze to jedno jajeczko w poniedzialek w sumie bylo juz blastocystą ,wiec naprawde musza miec dobry sprzet ,że tak dlugo je hodują,a w nowumie tylko nas zwodzili takie badania,siakie,a moze inseminacja,moze to moze tamto brak slow i tak itak,mialam niedrozne jajowody i in0vitro bylo jak najbardziej wzskazane .
      • ivida Re: Przed in vitro... 22.05.12, 00:45
        7 mini-ja podchodziłam do ivf w ''Parensie" dwukrotnie; prowadził mnie dr.Przybycień. Niestety nam się nie udało, ale znam takie dziewczyny ,którym udało się za pierwszym razem.
        • 7mini Re: Przed in vitro... 25.05.12, 21:16
          ivida mam pytanko ile tam kosztuje inv i czy jestes zadowolona z tej kliniki i jak długo byłas przygotowana do inv .przykro mi ze ci sie nie udało za trzecim razem napewno sie uda trzymam ciuki pozdrawiam i dziekuje za odp.trzymaj sie
          • ivida Re: Przed in vitro... 25.05.12, 21:38
            7mini- jak chcesz podaj meila;napiszę na priva.
            • 7mini Re: Przed in vitro... 26.05.12, 16:44
              czesc oto mejl moniusiaj@onet.pl dzieki za odp
              • in-vitro Re: Przed in vitro... 16.08.12, 22:08
                Oj marnie marnie na y forum.....Coco jak tam brzuszek okraglutki?mój skarb ma już prawie siedem miesięcy i dwa ząbki ,wciaz ciągnie cyca i super rosnie a ja niepamiętam już jak tobyło bez niego....
                SPÓJRZ W OCZY DZIECKA A ZOBACZYSZ BOGA....
                • camila111 Re: Przed in vitro... 08.09.12, 22:32
                  hej dziewczyny ja tylko na chwilkę, cieszę się waszym szcześciem... in vitro mamy bąble w podobnym wieku, moje mają skonczone 7 miesięcy i tez po dwa zabkismile.
                  coco gratuluję serdecznie wiedziałam że i na ciebie przyjdzie kolej dbaj o siebie, ciekawe co u ciebie, na kiedy masz albo i miałas termin??smile buziaki
    • artek-2002 Re: Przed in vitro... 27.12.12, 18:03
      Polecam Europejskie Targi Płodności w dniach 9-10 marca 2013 r. w Warszawie Hala EXPO XXI, kliniki, materiały, porady, wykłady i seminaria.

      www.fertilityfair.com
    • 3dk Re: Przed in vitro... 04.02.13, 07:00
      witam ''coco7710'' z całęgo serca trzymam za was kciuki......wiem że takie wiadomości są ciężkie do przetrawienia i sama myśl o in vitro przeraża ale trzeba być dobrej myśli ....ja z moim mężem mamy córeczkę z in vitro ( kochane dzieciątko ma juz prawie 4 lata ) a jak sie dowiedziełam że nie bedziemy mogli mieć dzieci myślałam że świat się zawalił bo tak mocno pragnęliśmy dziecka. Podchodziliśmy do in vitro 2 razy niestety z niewiadomych przyczyn pierwszy raz sie nie udało ( to był ból i szczerze powiem nie wiem skąd wzięłam siły na to żeby nie zwariować ) ale dobrze że nie daliśmy za wygraną i podeszliśmy drugi raz owszem lekarz poszedł mi na rękę i nie robiliśmy niektórych badań drugi raz tylko te najbardziej potrzebne i udało się poradzę Ci cos duzo pomogła mi modlitwa - żeby tak bardzo nie myśleć przed snem czy jak sie przebudziłam w nocy ...modliłam się w myślach i wierzyłam że się uda ..... teraz jestem znowu po embriotransferze i czekam co z tego wyniknie mam nadzieje że nasza córeczka bedzie miała siostrzyczke albo braciszka trzymam za was kciuki dacie radę .....
      • ciort85 Re: Przed in vitro... 03.04.13, 19:17
        Witam wszystkich! Z mężem staramy się od 4 lat. Leczymy się w Gamecie w Łodzi - jak na razie brak odpowiedzi na naszą niepłodność. Robimy podejście do in vitro! W przyszłym tygodniu zaczynam stymulację - krótki protokół!!!
        • coco7710 Re: Przed in vitro... 09.05.13, 11:21
          witajcie dziewczynkiwink
          oj dawno nie zaglądałam buziaki camila booboo martik i dla reszty znajomych mamuś.
          pochwale s nasz synio przyszedl na swiat 29.09 piękny zdrowiutki..a ja od wczoraj wróciłam do pracy...napiszcie jak Wasze pociechy.pozdr serdecznie
    • 7mini Re: Przed in vitro... 05.09.13, 14:57
      czesc mam wrazenie ze to forum umarło smierciom naturalnom.....albo wszystkie jestescie szczesliwe mamuski....a ja nadal kibluje....

      • coco7710 Re: Przed in vitro... 09.09.13, 10:21
        nie kiblujesz tylko czekasz na swoja kolej...na jakim etapie jestes z dzialaniami?
        • martik78 Re: Przed in vitro... 10.09.13, 23:12
          hej dziewczyny.
          Moje skarby skonczyły już 21 miesięcy,wszędzie ich pełno .
          A w przyszłym tyg idę do mojego gina i sprobujemy odmrozić nasze śnieżynki.
          Pozdrawiam serdecznie
          • boobooo Re: Przed in vitro... 10.09.13, 23:14
            Moj bedzie mial 4 latka wkrotce, a mala ma 23 miesiace skonczone!
            I wiecie co?, nie maja bruzdy! (to taki glupi zart)
          • eva-braun martik, 07.10.14, 15:22
            udało się ze śnieżynkami? wprawdzie ponad rok temu to pisałaś, ale dopiero teraz przeczytałam, jak wątek został podciągnięty smile
      • boobooo Re: Przed in vitro... 10.09.13, 23:16
        Wszystkie swoje odczekaly. Fakt, ze jedne krocej, jedne dluzej, ale tak to juz jest. Tak ze trzymaj sie i poddawaj!
        • coco7710 Re: Przed in vitro... 11.09.13, 10:12
          martik boobooo no czas leci niesamowicie my pod koniec mc rok skończymy...
          Dlatego jestesmy db przykładem ze nie WOLNO S PODDAWAC!
          • janek-2012 Re: Przed in vitro... 07.10.14, 12:56
            Eloooo jest tu ktoś!!!jak tam!!!ja znowu zaczełam program tym razem załapałam sie na fundusz!!luksus o którym nie marzyłam!!Janek ma już 2lata i8m-cy i cały czas jest super!!nieposzłam do pracy mam w nosie nie po to tyle lat starania bym dała wychowywać go komuś innemu dziś już 6 zastrzyk z genopeptylu ciekawe jak pojdzie tym razem!!!
            • janek-2012 Re: Przed in vitro... 04.11.14, 17:38
              to ja in-vitro!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka