Gość: Wandzia
IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl
22.04.04, 13:16
Witam Was!
Może przesadzam ale ja już dłużej nie mam siły.
Staramy się od 8 miesięcy-dla nas to dużo czasu.
To jest takie wkurzające uczucie kiedy cały miesiąc człowiek się stara i robi
test a tu nic....
Zero objawów, nic nie pomaga ani odpoczynek, ani tabletki nawet pozytywne
myślenie lub nie myślenie wciąż o dziecku.
Brałam przez ostatnie 3 cykle duphaston, bromocorn a w ostatnim cyklu
dostałam pregnyl. I nic..
Dziś jest 29 dc, wczoraj rano robiłam test i kicha....a wieczorem pojawiło
się plamienie (gęstawe i jasno brązowe). Mam tak od 3 miesięcy jak zaczęłam
brać duphaston. Zjem 1,5 opakowania duphastonu i już plamienia (trwające 3-4
dni) i pojawia się @. Cykle miałam zawsze regularne 28 dni (bolesne) ale od
momentu gdy się staramy dochodzą do 33 dni.
Od maja gin chce zacząć badać nas oboje. Już siebie widze będę drążyć
wszystkie wyniki, analizować, sprawdzać z normami i znowu uroję sobie na co
to ja mogę być chora.
I dlatego chyba pogadam z mężem i odpuszczamy sobie.
Trudno wszystkiego mieć nie można.
Widocznie nie pora jeszcze na nas abyśmy zostali rodzicami.
Pozdrawiam wszystkich i życzę powodzenia!