Witam,
Piszę po raz pierwszy ale szczerze przyznaję że ostatnio dużo na tym forum czytam.
Od kilku miesięcy z mężem staramy się o dziecko, ale bez skutku do tej pory. Zaczynam się martwić. W przed ostatnim cyklu lekarz zalecił mi branie Luteiny/nie wiem czemu/, po której miesiączkę miałam 2-3 dniową b.skąpą i na dodatek po 3 dniach od zakończenia wystąpiło plamienie które trwało ok. 2 tyg. W trakcie plamienia zrobiłam USG i lekarz mnie załamał informując o tym, że moje zajście w ciąże graniczy z cudem

pis w skrócie: endometrium słabo wysycone niejednorodne o szerokości 12mm.Jajnik prawy 39,7 mmx20,7 mm z licznymi pęcherzykami wzrastającymi głównie na obwodzie o różnej wielkości , największy 7,9mm. Lewy; 20,2mmx8,8 mm, lity. Nie wiem co to ma znaczyć. Okres dostałam w tym miesiącu - zapowiedziano mi że może być bardziej obfity i rzeczywiści taki jest.
W 3 dc zrobiłam:
FSH - 5,2 mlU/ml
LH - 7,24 mU/ml / nie wiem czy nie ma pomyłki w jednostce normy/
Estradiol - 56,41 pg/ml
Testosteron 0,6 ng/ml
Prolaktyna 12,45 ng/ml - norma 4,79-23,3
PRL po MTC - 141,6 ng/ml.
Nie wiem co mam myśleć o tych wynikach. Jak myślicie jest podejrzenie PCOS?
1,5 roku temu stosunek LH:FSH był 1,1.
Miesiączki mam w miarę regularne ok. 31-34 dni. Nie obserwuje niestety tylko żadnego śluzu w trakcie cyklu co mnie niepokoi najbardziej. Ma ktoś jakieś doświadczenie zbliżone do mojego lub trochę więcej wie...