Witam serdecznie,
chciałam prosić doświadczone koleżanki o pomoc i podpowiedź.
Staramy się z mężem o dziecko od roku - bezskutecznie.
Mąż miał złe wyniki nasienia, natomiast okazało się to skutkiem brania antybiotyków, po odstawieniu - wyniki bardzo dobre.
Ja miałam robione badania hormonów: FSH, LH, E2, Testosteron, Prolaktynę z obciążeniem, Progesteron, TSH.
Wszystkie wyszły ok poza prolaktyną z obciążeniem, która wyszła wyższa ponad 20-krotnie.Nie dostałam żadnych leków - wg lekarzy (2) nie ma sensu się tym zajmować. W tej chwili na własną rękę włączyłam Castagnus.
Miałam także HSG - wszystko ok.
Dwa cykle monitorowane - jeden bezowulacyjny, jeden ok - po owu wspomagany Duphastonem.
Generalnie - wygląda ok, tyle, że efektów brak.
W tej chwili:
jeden lekarz powiedział, że teraz tylko inseminacja
drugi - dał skierowanie na laparoskopię, żeby zobaczyć co i jak
I tu pytanie? Nie wiem jakie powinny być dalsze kroki? Obie wersje są dla mnie do przejścia,choć troszkę obawiam się laparoskopii jako ingerencji w organizm, ale czego człowiek nie zrobi

Zastanawiam się, czy powinnam jeszcze coś zrobić, jakieś badania czy pójść w kierunku inseminacji czy laparoskopii?
Nie oczekuję, że ktoś powie zrób tak i tak a będzie dobrze, jestem w tej chwili w rozkroku i chętnie przyjmę dobre rady