Gość: asja
IP: *.pbk.pl / 10.0.106.*
06.03.02, 08:00
Bardzo proszę o pomoc w następującej kwestii:
Odebrałam wynik badań hormonalnych
załamałam się, jak spojrzałam na wynik estradiolu, a może ja to jakoś źle
interpretuję, albo to nie jest aż tak ważne,
mój wynik 15.671 (11 d.c.), norma fazy owulacyjnej - 186,59-382,45.
Proszę odpowiedzcie, czy to jest jakieś poważne zaburzenie?
Przygotowuję się do ICSI i jeśli okaże się, że z tego powodu będę musiała
odłożyć zabieg, to chyba się załamię, poza tym miałam nadzieję, że u mnie
wszystko ok., a to podobno b. zwieksza szanse.
Ja już dostaję świra z tym zamartwianiem, znalazłam wczoraj badanie posiewu
męża z sierpnia 2000 i patrzę, a tam pojedyncze E.coli i jakiś streptococcus
spp., no to juz było za wiele, wiem, że bakterie mogą na długo zniweczyć
staranai o podejście do ICSI.
Pewnie nieraz było juz na forum na jeden i drugi temat, ale nie mam w tej
chwili siły, żeby szukać odpowiedzi, jeśli nie sprawi wam to kłopotu, proszę
odpowiedzcie.
Pozdrawiam
asja (panikara)