Dodaj do ulubionych

popalające-starające

IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.06.04, 20:05
głupio się przyznać do tego ale i ja i mój mąż palimy papierosy.Czy one moga
mieć aż taki wpływ na nasze organizmy, że ja nie mogę zajść w ciążę? Staramy
się od roku i nic nie wychodzi. Ciągle sobie powtarzam, że rzucę jak zajdę w
ciążę, bo teraz mam doła albo stresy. Coraz bardziej obawiam się, że może
jedną z przyczyn braku dzidziusia jest jednak palenie.
Z drugiej jednak strony, wiele moich palących koleżanek zaszło w ciążę,
pomimo że paliły więcej niż ja.
Co o tym sądzicie? Czy są wśród was popalające-starające się?
Megi
Obserwuj wątek
    • urbanchaos Re: popalające-starające 19.06.04, 20:38
      ja nie palę,ale wiem,ze papierosy mają wpływ na nasze zdrowie i przygotowując
      się do ciąży trzba o wiele wcześniej i kobieta i mężczyzna z tego
      zrezygnować,bo samo tak łatwo się nie odsatwi jak zobaczysz 2 kreski,chociaż w
      ciąży często odczuwa się wstret do nich
    • idron Re: popalające-starające 19.06.04, 21:08
    • idron Re: popalające-starające 19.06.04, 21:14
      przepraszam za szybko wysłałam a tak poza tym zmiana z gość asia na idron
      wracając do tematu my też z mężem podpalamy ale nie mogę się zmobilizować żeby
      żucić
    • lidek0 Re: popalające-starające 19.06.04, 23:04
      Sprawa jest bardzo prosta: albo dziecko albo fajki. I nie szukaj
      usprawiedliwienia w tym co robisz w koleżankach. Zawsze jest ryzyko, że dziecko
      urodzi się za wcześnie, z mniejszą pojemnością płuc lub czymś innym. Może
      starania odłużcie na później, bo póki co gotwi nie jesteście. Z fajkami trzeba
      skończyć na czas jakiś przed staraniami, żeby organizm mógł się chociaż trochę
      oczyścić. Słyszałam, że akupunktura bardzo pomaga rozstać się z nałogiem.
      A to, że Wam nie wychodzi to już inna sprawa. Napisz co badaliście, może coś
      pomożemy.
      • Gość: Megi Re: popalające-starające IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.06.04, 23:14
        badaliśmy plemniki - są w miarę ok.Mąż ma jakiś odsetek nieprawidłowych
        plemników, ale lekarz powiedział, że nie powinno być problemó z jego strony. Ja
        natomiast mam strasznie długie cykle - ok. 40 dni. Zawsze tak miałam (za
        wyjątkiem czasu gdy brałam środki antykoncepcyjne). W tym miesiącu mam
        monitorowany cykl, jestem po kilku usg, badaniach hormonów w I fazie cyklu,
        obecnie jestem w okresie okołoowulacyjnym i pobrałam progesteron (ale nie mam
        jeszcze wyniku). Po tym okresie co teraz będę mieć, mam mieć zbadaną droźżność
        jajowodów.
        Cieszę się że mnie zbeształaś jeśli chodzi o fajki, bo to naprawdę straszne.
        NIenawidzę palić i rzeczywiście zawsze szukam jakiegoś usprawiedliwienia na
        swój nałóg. Postanowiłam że za tydzień rzucę to świństwo (dlatego za tydzień,
        że mam jeszcze jeden ważny w moim życiu egzamin i stres mnie zje jak nie zapalę)
        pozdrawiam
        Megi
        • lidek0 Re: popalające-starające 20.06.04, 00:38
          Zbadaj jeszcze toksoplazmozę, cytomegalię, chlamydię, zaczep się na żółtaczkę i
          różyczkę jeżeli nei chorowałaś. mam nadzieje, że badanie na drozność nie
          wykarze nic strasznego
    • Gość: cetka Re: popalające-starające IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.06.04, 23:29
      nie jestem lekarzem, ale imo w samym zajsciu w ciaze papierosy nie
      przeszkadzaja. ale czytalam kilka artykulow o tym, ze papierosy uszkadzaja
      plemniki w takim sensie, ze dziecko ma potem duzo wieksze "szanse" i
      predyspozycje do raka. poza tym - najwazniejsze w ciazy sa pierwsze 3 miesiace,
      a ty sie o niej dowiesz bedac w 1/3 tej drogi... moje kolezanki, ktore w ciazy
      palily, maja teraz b.chorowite dzieci, jesli chodzi o grypy, zapalenia
      oksrzeli, pluc itp.
    • Gość: Kobietka Re: popalające-starające IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.06.04, 11:53
      Widzę, że temat powraca wciąż i wciąż.
      Koleżanki, które palą i zachodzą to nie jest dobry przykład. To pewnie jest
      tak, że gdy ktoś nie ma problemów z płodnością to może palić, pić, używać
      używek, i i tak zajdzie w ciążę. A jak ktoś ma jakieś problemy to nawet
      niewielka ilość kawy, papierosów czy alkoholu może spowodować, że oczekiwanie
      dziecka przeciąga się.
      Megi, ale to, że sama zaczynasz się zastanawiać, czy to nie jest powodem, może
      Ci bardzo pomóc w podjęciu decyzji. Dobrze by tylko było by mąż też pomagał Ci
      nie palić swoim niepaleniem. Moja Mama paliła kiedyś po 2 paczki dziennie, a
      jakieś 12 lat temu rzuciła z dnia na dzień - więc da się to zrobić. W
      dziesiejszych czasach chyba jeszcze prościej, bo są "pomagacze" w postaci gum
      czy plastrów. Jako dziecko Mamy, która paliła w ciąży (o zgrozo!), powiem Ci
      tylko, że całe dzieciństwo chorowałam na drogi oddechowe, i to przewlekle, mam
      też kilka innych "przypadłości", ale nie wiadomo czy to przez palenie Mamy,
      więc nie będę ich wymieniać. Megi, jeśli już podejmiesz decyzję o PRÓBIE
      niepalenia to założ wątek, dołączą się może inne Dziewczyny, i będziemy WAS
      dopingować. Tak może będzie łatwiej?
      I nie wierz w to, że palące Mamy rodzą zdrowe dzieci - to pozory. Problemy ze
      zdrowiem pojawią się u tych dzieciaczków prędzej czy później.
      Piszesz jeszcze, że rzucisz w ciąży. Jeśli teraz masz wymówki to potem też coś
      znajdziesz. Ciąża jest cudownym okresem w życiu kobiety, ale nie pozbawionym
      stresów, nie będzie Ci łatwo wtedy jeszcze walczyć z nałogiem. Tak mi się
      przynajmniej wydaje.
      Życzę Ci, słoneczko, żebyś szybciutko podjęła decyzję wraz z mężem i potem
      szybciutko zaciążyła (smile, a po 9 miesiącach cieszyła się tym cudem natury.
    • Gość: Megi Re: popalające-starające IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.06.04, 12:11
      Kobietko, w pierwszym dniu rzucania papierosów założę wątek dotyczący rzucania
      i postaram się wiernie śledzić jak niepalenie wpływa na zdolność poczęcia w
      moim przypadku. A w między czasie namówię męża na rzucenie. W końcu to on mnie
      rozpalił, a sam teraz twierdzi, że może rzucić to świństwo w każdym
      momencie.Faceci chyba mają silniejszą wolę. Ja już raz rzuciłam w zeszłym roku.
      Niepaliłam przez 6 miesięcy (ale wtedy jeszcze nie pracowaliśmy nad dzidzią) i
      głupia byłam że zaczęłam. Zakupiłam już plastry. W zeszłym roku mi pomogły.

      pozdrawiam
      Megi
    • kokosia Re: popalające-starające 20.06.04, 14:38
      może wstrząsające co napiszę, ale trudno. Moja kumpelka jest położną, którą to
      pracę bardzo lubi. Ja też wtedy fajczyłam i myślałam o zrobieniu krasnoludka i
      poszłam do niej na ploty. Pytam, pytam .A ona do mnie " najpier pożegnaj
      papierosy". Na co ja , że inni palą i mają dzieci. A ona mi powiedziała że
      jestem głupia. Opowiedziała mi o tym jak odbierała poród bratowej. Bratowa też
      mowiła, że w ciąży rzuci. Dostawała nerwicy, tłumaczyła sobie " że dziecko", po
      czym zamykala się w kibelku i zaciągała malborasem. Moja kumpela
      powiedziała ,że w ciąży może być za późno. W kulminacyjnym punkcie
      opowiedziała, jak wyglądały wody płodowe bratowej i w tym momencie przekonała
      mnie na całe życie. Podobno było ich w ogóle mało, były brudne, zielone i
      cuchnące.Lekarz już się naszykował podobno na terapię noworodka. Tylko tyle
      napiszę, myślę że starczy. Powiem tylko, że dziecko te wody także
      połyka .Urodzona dziewczynka( teraz 8 lat) jest niby zdrowa, ale zwiewna jak
      mgiełka, mało dynamiczna, chorowita, płaczliwa - od urodzenia.
      NIe zloście się za ten opis, ale dla niektórych może okazać się przestrogą, że
      każdy papieros szkodzi dziecku.
      Oglądałam potem swoje wody płodowe, by się przekonać, czy Iwona nie ściemniała.
      Może one są zielone? Ale nie są. Wręcz przeciwnie. Są nawet bez zapachu i z
      niczym brzydkim się nie kojarzą.
      • mejdejka Re: popalające-starające 20.06.04, 16:06
        hej !!!
        a ja musze sie wreszcie pochwalic ze jakies pol roku temu rzucilam papierosy i
        udalo mi sie surprised) jestem w ciazy smile
        zrobilam to dla mojej kruszynki , tak bardzo chcialam zajsc w ciazy
        bylo trudno ,dopiero po 4 m-cach przestalam czuc glod nikotynowy
        przytylam jakies 10kg.ale teraz mysle ze warto bylo
        zawsze gdy bylo mi trudno wyobrazalam sobie moje dziecko ktore plywa w brzuszku
        pelnym dymu ,jakos ten obrazek mi pomagal chociaz nie bylam jeszcze w ciazy !!!
        a i jeszcze liczylam ile to ja fajek moglam spalic a nie spalilam i ile kasy
        zaoszczedzilam i raz w m-cu kupowalam sobie cos !!!

        gratuluje ci podjecia waznej decyzji TY juz zrobilas najwiekszy krok , potem
        bedzie tylko lepiej !!!

        TRZYMAM KCIUKI !!!

        POZDROmejdejki
        • kokosia Re: popalające-starające 20.06.04, 16:39
          Gratuluję!!!
          A ja jestem znowu w ciąży ( 6 tydzien) i nawet po wszystkim juz nigdy nie wróce
          do fajczenia. To jest takie fajne, zobaczyć mokre,małe, pulchne, czyściutkie
          dziecko na swoim brzuchu tuż po porodzie. Nie, stanowczo nie wyobrażam sobie
          kontaktu z papierosem podczas ciąży. Stanowczo też nie pozwalam palić w mojej
          obecności, a w domu to już w ogóle

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka