Dodaj do ulubionych

Nieudane in vitro-to kwestia kobiety

13.11.12, 15:03
Witam
Dla tych wszystkich, którzy odwiedzili wątek: Pozytywny wynik testu, a krwawienie- była to ciąża biochemiczna....
Męczy mnie jednak jedna rzecz dotycząca procedury in vitro. Z 14 komórek u mnie zapłodniły się tylko 3. Zaczynam obawiać się, że to nie tylko kwestia nasienia męża ale też moich starych, nie nadających się do niczego komórek....
Wczoraj byliśmy z mężem na wizycie i konsultowaliśmy nasze wyniki. Mąż DNA plemników- plemniki 1- stopnia 0%, II stopnia- 6% i ponad 68 % ostatniego stopnia zostały zinterpretowane przez lekarza jako rewelacyjne, a moje AMH 1,2 sprowadzone do rangi kobiety w menopauzie, co o tym sądzicie???

i co jest najgorsze- najprawdopodobniej- jak to orzekł lekarz- moje jajniki podczas procedury in vitro wypstrykały się już i teraz dopiero może być bardzo źle....

Wczoraj podjęliśmy z mężem decyzję, że zrobimy jeszcze badania genetyczne, robiłyście takie,? Jak wyszły? Co w ogóle sądzicie o tym stwierdzeniu gin.?





Obserwuj wątek
    • k_anilorak Re: Nieudane in vitro-to kwestia kobiety 13.11.12, 17:25
      U mnie było tak:
      1 ISCI - długi protokół. Pobrano 11 komórek, zapłodniło się 5, podano mi dwa zarodki 8A i 8B (nic do mrożenia) - ciąża biochemiczna
      2 ISC - długi protokół. Pobrano 9 komórek, zapłodniło się 5, 3 podchodowano do blastocysty. Po criotranferze ciąża biochemiczna.
      3 IMSI - zmiana kliniki, krótki portokoł. Pobrano 11 komórek, zapłodniło się 9. Podano mi dwa zarodki 8A i 8B. Zamrożono łacznie 5 (8 AB, reszta 4-komórkowe). Jestem 3dpt.

      Moje przemyślenia - zmiana kliniki, inne podjeście do stymulacji i hodowli zarodków jak widać po moim przypadku przekłada się na ilość zapłodnionych komórek. Długo wzbraniałam się przed zmianą ale może warto pomyśleć o tym a nie branąć w kosztowne badania.
      Co do badań genetycznych to my robilismy ich cała listę - żadne z nich nic nie wniosło do diagnostyki.
    • mirtillo1983 Re: Nieudane in vitro-to kwestia kobiety 13.11.12, 17:34
      u mnie było 9 komórek, 4 się zapłodniły, 3 zarodki dostałam (w tym jeden bardzo kiepski) i lipa nawet ciąży biochemicznej nie było sad
      AMH 1.3 to był dolny limit...kariotypy zrobiliśmy wyszły ok
      mi lekarz tlumaczyl, że moje komórki były różnie dojrzałe prawdopodobnie przez to że brałam orvitrelle na pękniecie i przy 2 imsi miałam wziąśc inny lek który działa łagodniej
      dla pocieszenia dodam, że nie podeszliśmy do drugiej procedury, bo udało się po 4 latach naturalnie - czekamy na córcię smile cuda się zdarzają...
      • dagmara-k Re: Nieudane in vitro-to kwestia kobiety 13.11.12, 18:47
        podobno do drugiej doby to kwestia plemnika a po drugiej dobie komorki. ale sa inne czynniki:
        jakosc materialow w laboratorium, jakosc komorki w wyniku stymulacji (amh masz nie najgorsze), inna stymulacja moze dac inne komorki. nie mozesz wyciagac wnioskow po jednym zabiegu.

        przykro mi ze tak wyszlo, taka ciaza to i nadzija i strata w jednym
        • endopech Re: Nieudane in vitro-to kwestia kobiety 13.11.12, 20:08
          u mnie jest tak 5 miesięcy wyciszenia (walka z endometriozą 3/4 miało być kiepsko z komórkami bo przełam już 3 operacje ) decapeptyl miedzy czasie laparoskopia z histeroskopią ....11 dni stymulacji menopurem 13 dojrzałych pęcherzyków ....11 pobrano (2 zostały bo było ryzyko uszkodzenia jelita mam zrost z jajnikiem) ...8 się zapłodniło ...5 dotrwało do blastocysty ...2 podano ...czekam na cud. To nie kwestia kobiety to kwestia choroby, doświadczonego lekarza, szczęścia.
          • skad_jestem Re: Nieudane in vitro-to kwestia kobiety 13.11.12, 22:53
            Rzeczywiście zależy od lekarza, od szczęścia, od przyczyny....
            Gdyby były pieniądze, a mąż robi wszystko żeby jednak były -chyba zdecydowalibyśmy się na zmianę kliniki- choć to znów większe koszty- kolejne badania, inne podejście do tematu....sama nie wiem. Teraz byliśmy w Invimedzie, przeszlibyśmy do novum- co sądzicie o takiej ewentualnej zmianie- jeśli oczywiście macie doświadczenia z którąś z klinik.
            • k_anilorak Re: Nieudane in vitro-to kwestia kobiety 14.11.12, 10:23
              Zmiana kliniki to nie zawsze większe koszty. Dotąd leczyłam się w Gamecie w Gdyni. Teraz w Bocianie. Podsumowując koszty, Białystok wyszedł nas taniej niż leczenie na miejscu.
              • slonko746 Do k_anilorak !!! 21.11.12, 12:30
                k_anilorak napisałaś ,że leczyłaś się w Gdyni w Gamecie. Ja leczę się tam już 3 lata.
                Jeżeli możesz to proszę o kontakt.
                • k_anilorak Re: Do k_anilorak !!! 21.11.12, 20:10
                  slonko746 - napisz na maila gazetowego. Nie wiem czego chciałabyś się dowiedzieć.
        • kavainca Re: Nieudane in vitro-to kwestia kobiety 21.11.12, 12:50
          dagmara-k napisała:
          > podobno do drugiej doby to kwestia plemnika a po drugiej dobie komorki
          Kurcze, u mnie w klinice twierdzą zupełnie odwrotnie. Niby na początku potencjał komórki a potem dopiero dna plamnika...
          • dagmara-k Re: Nieudane in vitro-to kwestia kobiety 21.11.12, 17:34
            moglam pomylic, zeby na siebie wziac straty zamiast na mezawink
            • kavainca Re: Nieudane in vitro-to kwestia kobiety 21.11.12, 17:59
              no tak,
              ja meżowi też takie bajki opowiadam smile))
    • ok.sy Re: Nieudane in vitro-to kwestia kobiety 01.12.12, 13:03
      Przepraszam bardzo ale AMH 1,2 to dobry wynik !!!! jak nie wierzysz to posprawdzaj na necie. Do 3 jest wszystko ok, powyżej 3 może świadczyć o PCO a poniżej 0,8 to już problem. wiem coś o tym bo sama mam AMH 0,3 !!!!!! ale samo amh o niczym nie świadczy, ważne są jeszcze wyniki LH i FSH i ich stosunek względem siebie. te 3 rzeczy dopiero dają nam odpowiedź jakie są rezerwy jajnikowe smile
    • rokitka00 Re: Nieudane in vitro-to kwestia kobiety 17.12.12, 20:45
      skad_jestem napisała:

      > i co jest najgorsze- najprawdopodobniej- jak to orzekł lekarz- moje jajniki pod
      > czas procedury in vitro wypstrykały się już i teraz dopiero może być bardzo źle
      > ....
      >
      > Wczoraj podjęliśmy z mężem decyzję, że zrobimy jeszcze badania genetyczne, robi
      > łyście takie,? Jak wyszły? Co w ogóle sądzicie o tym stwierdzeniu gin.?

      No to mnie podłamalaś tym powyższym stwierdzeniem gina sad Moje amh przed 3 IUI i ICSI to 1,1 a jutro się dowiem o ile ten stan się pogorszyl.

      My po pierwszej nieudanej próbie robiliśmy badanie genetyczne. U m ok, a u mnie wyszła trisomia chromosonu x czyli mówiąc po polsku - obniżona płodność.

      Ja zrobiłam jeszcze podstawowe badania immunologiczne, bo nie daje mi spokoju, co jest nie tak.
      Podobnie jak ty z 9 pobranych w ICSI komórek przetrwały 3 dosyć słabe, 2 mi podali a trzecie po 2 dniach padła. Oczywiście się nie udało. Stąd nasza decyzja o w/w badaniach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka